Malinka
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Zeitz
14 obserwujących
20 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Jeśli inne kluby naprawiły błędy to chyba tylko przez pożegnanie się z odpowiednimi dzieciakami. Bo innego sposobu raczej nie ma. Gdyby w FIFA chodziło o sprawiedliwość i równość to prowadząc śledztwo wobec innych, powinni brać pod uwagę stany kadr w okresie, w którym "prześwietlali" Barcelonę. Ale to tylko moje myślenie życzeniowe. Bo z wielkimi aferami najczęściej jest tak, że uderza się w największego, czyniąc z niego kozła ofiarnego a jednocześnie innym grożąc tylko palcem.Prawnikiem nie jestem, ale czy tak trudno o zdrowe wyjście z sytuacji? Czy wprowadzenie punktu do tego artykułu prawnego, że klub sprowadzający nastolatka musi dbać o jego (jego rodziny) utrzymanie do 18. roku życia, nawet jeśli po pewnym czasie nie widzi w nim potencjału? Kluby byłyby ostrożniejsze w sprowadzaniu a ci młodzi zawodnicy nie zostawaliby na lodzie.
10
Za wiele spraw można obecny zarząd ganić i krytykować, ale jedną z ostatnich powinna być sprawa zakazu transferowego. Nikt nie przeczy, że popełniono jakieś uchybienia i drobne błędy. Ale istotą problemu jest niedorzeczność obowiązujących przepisów. Powszechnie wiadomo, że prawo powinno być jednakowe dla wszystkich, ale czy w tym przypadku również? Trochę rozumiem te przepisy, małe kluby, często z niższych lig mogą oferować złote góry młodym zawodnikom z innych kontynentów, a później gdy coś pójdzie nie tak, ucierpieć mogą ci zawodnicy i ich rodziny. Ale Barcelona to wzór w szkoleniu młodzieży, stawiająca nacisk najpierw na edukację i etykę, a dopiero później na rozwój talentu. A gdy nawet zawodnik nie spełnia oczekiwań to nie zostaje na przysłowiowym lodzie. Oczywiście prawo było znane wcześniej i odpowiednie osoby mogły być świadome łamania jego przepisów. Ale największym absurdem jest osoba Messiego, który przy obecnych przepisach nie mógłby przejść do Barcelony. Wielce więc prawdopodobne, że nie byłby dziś takim piłkarzem, ba, mógłby nie mieć nawet normalnego życia, gdyż ta droga kuracja pomogła mu przede wszystkim w normalnym życiu. Niech to będzie najlepszym przykładem na durność przepisów FIFA. Pojawiły się ostatnio informacje, że rozpoczęto śledztwo w sprawie transferów Realu. Osobiście liczę, że kara dosięgnie zarówno Real, jak i inne wielkie kluby. Nie trudno znaleźć wszystkie transfery gigantów klubowych i wiele z nich może budzić wątpliwości. Liczę na karę dla innych nie dlatego, żeby się odegrać. Tylko, że wówczas sprawa nabierze większego rozgłosu, FIFA będzie miała więcej wrogów w tej kwestii, a zjednoczeni giganci mogą doprowadzić do zmian w tych przepisach. Najważniejsi powinny być tutaj dzieciaki i ich rodziny. Niestety schodzą oni na dalszy plan.
3
No ok, ale chyba nie chcesz powiedzieć, że Real grał z Barceloną w ostatnich trzech meczach autobusem? Może to nie była wesoła ofensywa à la Rayo, ale sposób obrony w której w dłuższych fragmentach pojawia się element wysokiego pressingu, nie można nazwać autobusem. Sposób gry, który będziemy pewnie oglądać przeciwko tym świetnym ekipom: "oddajmy im piłkę, bronimy się szczelnie, ale w odpowiednich momentach zaatakujemy wyżej, bo mają więcej problemów z wyprowadzaniem piłki niż dawniej".
Dlatego zawsze wyżej ceniłem styl gry, który do perfekcji doprowadził Guardiola. Sposób gry preferowany przez m.in. Mourinho czy Real mnie nie przekonuje, dla mnie jest łatwiejszy do opanowania niż styl Barcelony. Dużo łatwiej nauczyć zespół gry defensywnej i zabójczego kontrataku niż gry pozycyjnej, w dodatku tak atrakcyjnej. Ten pierwszy można stosować z większością zespołów, ten drugi tylko z nielicznymi. Ciekawie wypowiedział się prezes Boniek, stwierdzając, że on woli grę Realu, bo jak Barcelona jest w formie to żadna drużyna będąca rywalem nie istnieje na boisku. A jak gra Real, to grają 2 zespoły, a on woli takie widowisko. Szanuję jego zdanie, ale to właśnie jest ta kluczowa różnica. Dlatego dla mnie okres Guardioli jest tak fenomenalny, bo tą różnicę najlepiej obrazowały mecze finałowe LM z MU. Był to okres magiczny, ale nie mam pretensji, że nie trwa dalej, bo po prostu nie może. We wszystkich dziedzinach życia dynamicznie się zmieniających, szczyt nigdy nie trwa zbyt długo. Może nic odkrywczego nie napisałem, ale rzadko się o tym głośno mówi, przez co wielu o tym niestety zapomina.
1
A ty czytasz w ogóle moje komentarze? Pisałem ci kto, a ty tylko widzisz zdjęcia Alvesa. Po meczu większość piłkarzy Barcelony wrzuca zdjęcia. Idąc twoim tokiem rozumowania, czy profesjonalny piłkarz zaraz po meczu / prysznicu robi fotkę i wrzuca np. na fejsa? Mnie to nie przeszkadza, bo są to osoby medialne mające ogrom fanów i sam chętnie lubię takie zdjęcia. Musimy wziąć poprawkę na czasy i tendencje, które się pojawiają. 10 lat temu to było nie do pomyślenia, teraz jest to normalnością i nie dla Alvesa, tylko dla bardzo dużej liczby piłkarzy, czego nie chcesz dostrzec.
6
Z większością się zgodzę, ale...pressing jest istotny, kiedy to rywal rozpoczyna akcję, najczęściej od własnej bramki. Wówczas jednak wychodzi nieco wyżej i wtedy tworzy się więcej wolnych przestrzeni. Z resztą już w tym sezonie strzeliliśmy kilka takich bramek po szybkich przejęciach, kiedy rywal był wyżej ustawiony.
Bardzo trudno się gra przeciwko autobusom, to nie podlega dyskusji. Wówczas nawet środkiem nie są strzały z dalszej odległości, bo bramka jest tak zabarykadowana, że piłka nie ma miejsca się przedrzeć. A jeśli to miejsce jest, to jest go tyle ile miał Leo przy golu z Espanyolem (jak to w ogóle wpadło?). Ale czy nie masz wrażenia, że za Pepa Barcelona lepiej wyglądała w grze bez piłki? Więcej było ruchu, przez co obrona rywala nie stała sobie bezczynnie, tylko ciągle jakiś obrońca musiał wychodzić, asekurować, przez co pojawiały się luki. Oglądałem pamiętną manitę nad Realem wiele wiele razy. Tam też Real grał bardzo defensywnie i jak się skończyło? Mecz z Chelsea 2012, również autobus, brak awansu, ale okazji było całe mnóstwo. Dlatego nie zgodzę się, że Pep nic by tutaj nie zdziałał, choć nie twierdzę, że byłby lekiem na wszystkie problemy. Dlaczego? Bo teraz problemy pojawiają się nawet z lepszymi drużynami, które grają wysokim pressingiem, Atletico, Real, PSG. Za Pepa, wiedząc, że mecz będzie otwarty, byłem spokojny o wynik i widowisko. Teraz i z wyprowadzeniem piłki mamy ogromne problemy przy wysoko grającym rywalu, ale to wina właśnie pomocy, m.in. tego wspomnianego przez Ciebie Iniesty ;)
1
Pajaca? W czym? Bo jak Neymar strzeli bramkę to Dani biegnie do niego i prezentują jakiś krótki taniec? Taki urok Brazylijczyków. Aktywność w mediach? Takie czasy nastały. Znaczna część piłkarzy jest teraz aktywnych w mediach społecznościowych, z samej Barcy Messi, Pique, Ney, Bartra, Iniesta. Wrzucają masę zdjęć, niewiele mniej filmików. Mnie się to bardzo podoba, bo mam lepszy kontakt z osobami, którymi się identyfikuję a którzy są z trochę innego świata. Stąd piszę o uprzedzeniu, bo Alves nie jest ewenementem tylko jedną z wielu znanych osób (piłkarzy), którzy tak czynią. Więc problem jest taki, że może nie rozumiesz fenomenu tych środków przekazu? Albo po prostu szydź ze wszystkich, którzy tak robią, a nie tylko z Alvesa.
3
Jak mam być szczery to szkoda mi czasu by przeszukiwać jego wszystkie wypowiedzi z lat poprzednich, bo i tak swojego zdania nie zmienisz. Dlaczego? Bo ty w normalnej jego wypowiedzi (ostatniej), gdzie stwierdza fakt, nic obraźliwego wobec klubu, ty widzisz akt gwiazdorstwa. Większość piłkarzy z kadry w swoich wypowiedziach po prostu "leje wodę". Alves "wali" prosto z mostu, chociażby w stronę kibiców stadionowych w zeszłym sezonie. I miał rację, bo oklaskiwać piękne bramki to łatwo, ale gdy idzie gorzej to naturalną koleją rzeczy jest doping motywacyjny a nie cisza grobowa, która pustoszeje w takich momentach CN. Ty nawet w czarnych butach Alvesa widziałeś jego sposób na gwiazdorstwo, co było wręcz śmieszne dla mnie. Dlatego nie mam zamiaru przekonywać cię do własnych racji, bo po wielu twoich komentarza na temat Daniego można z łatwością stwierdzić, że jesteś do niego uprzedzony.
3
Gwiazdor, któremu dawno odwaliło? Przecież Alves ZAWSZE mówił to, co myśli. Nigdy nie owijał w bawełnę, nawet gdy tematy jego wypowiedzi były trudne. Może weźmiesz pod uwagę jego całą ostatnią wypowiedź?
"Zostało mi sześć miesięcy kontraktu z Barceloną, która jak na razie nie zaproponowała mi przedłużenia umowy. Taka jest sytuacja. Nie uśmiecha mi się negocjowanie odejścia z Barcelony."
To klub ma problem, nie może przeprowadzać transferów, co skomplikuje obsadę pozycji PO, a jeszcze nie kwapi się do propozycji nowego kontraktu dla Alvesa. Co ten ma zrobić? Błagać o pozostanie?
18
A propos Messiego:
Jak widać, niektórym strzelanie, asystowanie i czarowanie na boisku nie wystarcza ;)
0
I znowu krytyka zarządu, Zubiego...przecież news ma charakter przypomnienia sytuacji, warunki wypożyczenia były znane od początku. Była to transakcja łączona z transferem Rakiticia, stąd takie też warunki. Osobno realizowane wypożyczenie wyglądałoby zapewne inaczej, no ale tutaj sami znawcy od transferów z ogromnym doświadczeniem wyniesionym z FM'a i FIFY.
Inna kwestia, czy Denis już tego lata będzie Barcelonie niezbędny? Jedyną niewiadomą kadrową linii pomocy na przyszły sezon będzie Xavi. Odgrywając dalej dość znaczącą rolę w zespole, przy dobrym stanie zdrowia i zakazie transferowym, Xavi prawdopodobnie pozostanie na kolejny sezon. Iniesta z Ivanem jako ci doświadczeni oraz młodzi Sergi Roberto (z zauważalnym postępem w ostatnich meczach) i Rafinha. Suarez byłby tym szóstym pomocnikiem do obsadzenia na 2 boiskowe pozycje. Ktoś powie, że wyróżnia się talentem. Może i tak, ale musi go najpierw przekuć na boiskowe dokonania, bo po początkowych zachwytach w Sevilli, obecnie nie prezentuje się już tak dobrze.
3
Dlatego obawiam się trochę o przyszłość Puyola. Nikt nie podważy jego zasług i osiągnięć w klubie. Fajnie, że zostaje i nadal będzie obecny w środowisku klubowym, ale dyrekcja sportowa to miejsce, gdzie potrzeba trochę innych umiejętności niż tych prezentowanych na boisku. Przyspieszony kurs z marketingu całej sprawy nie załatwi, bo profesjonaliści przygotowują się do tej roli przez wiele wiele lat. Zubizarreta to jeden z najlepszych bramkarzy w historii Barcelony, a teraz kojarzony jest z nieudolną pracą dyrektora sportowego. Mam nadzieję, że podobnie nie będzie z Carlesem. On widząc, że nie daje rady pewnie odpuści takie obowiązki, ale obawa zawsze zostaje. Niejedna legenda piłkarska zamieniła swoją boiskową sławę na drobne, wybierając nieodpowiednią pracę w garniturku.
1
A może to nawet lepiej? Obecny skład jest w sumie ok, wystarczy tylko by większość z piłkarzy grała na swoim normalnym, wysokim poziomie, ale to już zadanie dla sztabu szkoleniowego. W lecie nastąpiło wiele zmian w kadrze, nie do końca jeszcze wszyscy są ze sobą zgrani. A teraz tego czasu będzie bardzo dużo. Inna kwestia - wychowankowie. Liczba wychowanków wciąż jest duża, ale głównie dzięki piłkarzom już od dawna grającym w pierwszej drużynie, a po których za kilka lat nie zostanie już niestety aktywnego śladu. Dlatego trzeba dać szansę kolejnym, młodym. Obecna sytuacja może być najlepszym do tego momentem.
8
FcBarca.com rośnie w taki niesamowitą siłę, że nawet piłkarze naszego kochanego klubu zakładają tutaj konta i piszą w naszym ojczystym języku :D
Panie Munir, podeślij stronę Enrique. Tutaj co dzień, a głównie przed meczami pojawia się tyle genialnych rozwiązań taktycznych, opcji doboru jedenastek, czy innych świetnych rozwiązań, że może Lucho sobie coś interesującego znajdzie i zastosuje. No chyba, że się boisz, bo wyżej ceni się tutaj jednak Sandro :P
Wesołych* Świąt Wszystkim! :)
* starałem się taki być właśnie w tym poście :P
5
Ważna kwestia, Neymar mimo tego NIE jest najdroższym transferem w historii. Oficjalną kwotą dalej pozostaje 57,1 mln € (za takową uznaje się kwotę, jaką otrzymuje właściciel karty danego zawodnika; w tym przypadku Santos i spółka N&N). Barcelona faktycznie poniosła większe koszta transferu, ale pozostałe składowe to różne zmienne, inne umowy, bonus za podpisane czy teraz kara nałożona przez US. Ale nie wiemy też ile Real musiał faktycznie zapłacić za Ronaldo czy Garetha, bo nie znamy innych zmiennych zapisanych w umowach, a które zapewne się pojawiły, chociażby prowizja dla agentów, która też nie jest wliczana w oficjalną kwotę transferów. Ujawnienie tak wielu szczegółów operacji transferowej jest tak w ogóle ewenementem.
1
Racja, z tym że Orłowski w tym sezonie również obniżył loty, czasem łapałem się za głowę, że to właśnie on takie brednie wygaduje. Dla mnie komentator jest bardzo ważny, bo gdy na boisku wieje nudą potrafi przykuć uwagę, a gdy dzieje się dużo to podkręca emocje. Szkoda, że tak to teraz marnie wygląda, przynajmniej w La Lidze.
13
Twaro jest dla mnie najlepszy ever. Uwielbiam jego poczucie humoru i nie dość, że gość ma olbrzymią wiedzę i świetnie relacjonuje widowisko z czysto sportowego punktu widzenia to i sypie żartami na prawo i lewo, tak że widz ma ubaw po pachy momentami. Ale Twaro nie będzie komentował meczów Barcy (nie przypominam sobie by nawet w LM komentował, jeśli tak to pojedyncze), dlatego przywołałem Laskowskiego, który był najlepszy z wszystkich od La Liga.
63
Czerwone światło dla komentatorów (choć to nie jest związane z Barceloną). Poziom komentowania w tym sezonie La Liga jest naprawdę bardzo marny. Praktycznie z każdego meczu można wyciągnąć jakieś "perełki", które nic wspólnego z prawdą nie mają.
W I połowie pan (o)Laboga powiedział, że w meczu z Getafe sędzia zakończył mecz, kiedy piłkarz gospodarzy miał strzelać na pustą bramkę. Nic takiego nie widziałem, ale ponieważ z moją pamięcią w ostatnim czasie różnie bywa, więc odpaliłem powtórkę i pytam się: gdzie uderzał na pustą panie Laboga? Tak prosta sytuacja do interpretacji, a wniosku wzięte z kosmosu.
Na początku drugiej natomiast, pojawiła się dyskusja na temat frekwencji na Camp Nou. Spointował ją pan Wieszczycki mówiąc, że wszyscy są zdziwieni, bo jeszcze niedawno ciągle na stadionie był komplet. Serio? Frekwencja rzeczywiście spadła, to nie podlega dyskusji, ale nawet za czasów Pepa komplet (przynajmniej ja przez to pojęcie rozumiem 100% zajętych miejsc) był rzadkością. Wybierając się do Barcelony w dowolnym terminie, problemy z nabyciem biletów na mecz są tylko przy okazji Gran Derby ligowego oraz ewentualnych półfinałów LM.
Zawsze ceniłem sobie fachowy komentarz panów z c+ wcześniej, czy nc+ teraz. W tym sezonie fatalnie się tego słucha. Ojj tęskni człowiek za p. Jackiem Laskowskim, wybitny komentator wg mnie, ogromna wiedza, wspaniały głos, umiejętność budowania emocji, nawet teraz w uszach słyszę jego komentarze z pamiętnego pogromu Realu 5-0.
21
Widzę, że znowu pojawia się krytyka decyzji o nieprzedłużeniu kontraktu z Abidalem. Wiele można zarzucić obecnemu zarządowi, ale ta decyzja dla mnie jest jak najbardziej zrozumiała. Warto przypomnieć, że kontrakt Francuza wygasał w 2012 roku, w momencie kiedy piłkarz był niedługo po operacji a jego powrót był mocno wątpliwy. I co zrobił ten 'zły' zarząd? Przedłużył umowę o rok, dzięki czemu Abi mógł czuć się pewnie i w spokoju dochodzić do zdrowia i walczyć o powrót. Po tym właśnie powrocie zarząd nie chciał przedłużać umowy, bo LEKARZE nie dawali żadnej gwarancji dotyczącej zdrowia Erica. Wymagania sportowe w Barcelonie i w takich klubach jak Monaco czy Olympiakos są zupełnie różne. Myślałem, że po sytuacji z Tito, krytyki tej decyzji już nie będzie, ale jednak. Z Vilanovą było podobnie, z tym że lekarze taką gwarancję udzielili, dlatego został w klubie, ale skończyło się tragicznie. Francuz jest takim typem piłkarza, że trudno go nie lubić. Przykre było jego odejście, ale dla mnie w pełni zrozumiałe.
1
A niech promują. Nie sprawdzą się w Barcelonie to może uda się ich sprzedać za normalne pieniądze. Bo to trochę śmieszne, że wielu odchodziło za darmo bądź za śmieszne pieniądze, a taki Morata chociażby odszedł za około 20 mln.
0
Nie szukam usprawiedliwienia w defensywnej taktyce rywala. Była to tylko mój argument na Twoje stwierdzenie: "Getafe wcale nie nastawiało się wyłącznie na obronę". Czyli stwierdzasz, że może to slogany, ale używasz jako argumentów, nieścisłe trochę.
Wypisałem tylko 2 sytuacje, by pokazać, że groźne sytuacje nie są tylko wtedy, gdy strzały lecą w światło bramki. Często strzały statystycznie niecelne są okazjami groźniejszymi. A Barcelona miała sporo dobrych sytuacji w tym meczu, może nie kilkanaście, ale na tyle dużo by strzelić choć jedną bramkę więcej nie przeciwnik. (obejrzyj ponownie mecz na spokojnie, albo chociaż obszerny skrót to się przekonasz ;) ) Nie udało się trudno, dla najważniejszy jest progres. Wyjazdowe mecze z Malagą i Getafe zakończyły się bezbramkowo, ale gra była już zupełnie inna, na plus i to może cieszyć.
Strata punktów powoduje frustrację głównie przez świetne wyniki Realu, który "odjeżdża" w tabeli. Sięgając pamięcią wstecz, czy to w Getafe czy u innych średniaków ligowych nie zawsze Barcelona wygrywała łatwo, gładko i przyjemnie, nawet za czasów Pepa.
2
Żale były już przy samej sprzedaży, do tego doszła wielka forma Sancheza w Arsenalu i frustracja sięga zenitu. Szkoda, że nie biorą pod uwagę faktu, że Chilijczyk "u nas" nie grałby tak rewelacyjnie, a obecnie pewnie zajmowałby miejsce na ławce.
2
A ja nie zgodzę się z Tobą.
Getafe nastawiało się wyłącznie na obronę. Ich kontry to była najczęściej długa piła na Lafitę i ten szedł sam, od czasu do czasu miał wsparcie w drugim graczu, raz może dwa, zaatakowali trójką graczy, niebywałe jak na mecz u siebie. Bravo musiał ratować właśnie po indywidualnej szarży Lafity. W jakich sytuacjach ratował nas sędzia? Irytują mnie te powtarzane slogany. Przy karnym to istotna jest kolejność zdarzeń. To najpierw Barcelona powinna karnego otrzymać (babol sędziego) a wówczas do sytuacji Getafe by nie doszło. Ostatnia akcja meczu? Zauważ, kiedy brzmi gwizdek sędziego. Iniesta + Mathieu (o ile dobrze pamiętam) odpuszczają walkę o piłkę, a zawodnik Getafe gra dalej. OK, powinien sędzia kontynuować, ale wg mnie nic groźnego z tego by nie wyszło. Podobna sytuacja miała miejsce w I połowie, gwizdek sędziego > obrona Barcelony odpuszcza > zawodnik Getafe wychodzi sam na sam. Brak celnych strzałów? Statystycznie poprzeczka Leo nie jest strzałem celnym, a była to najgroźniejsza okazja. Pudło Suareza na pustą bramkę też było niecelne, a powinno wręcz wpaść.
@cosinus90
coraz mniej zdroworozsądkowego myślenia u komentujących, dlatego może cieszyć, że ktoś tutaj jeszcze ma głowę na karku i ma siłę przelewać to w postach, bo wiele razy chciałem coś skrobnąć, ale ręce opadały na widok innych postów. W pełni się z Tobą zgadzam. Najważniejsze, że widać progres. Od meczu z Celtą jest on zauważalny. Dlatego wielkie moje zdziwienie na całą krytykę po tym meczu. Straciliśmy punkty, co martwi w dobie formy Realu, ale mecz był przynajmniej przyzwoity a powiedziałbym, że nawet dobry. Zabrakło jedynie wykończenia i łutu szczęścia. Strata punktów jest faktem, ale nie można/nie powinno się wrzucać tego meczu do jednego worka z meczami z Malagą, Celtą czy nawet Almerią.
1
Odnośnie tej ostatniej akcji, nie rozumiem trochę tego szumu. Przecież gwizdek zabrzmiał w momencie, kiedy spokojnie obrońca Barcy mógł spokojnie zapobiec tej szarży gracza Getafe, tylko już odpuścił. W I połowie też była podobna sytuacja, gwizdek zabrzmiał, obrona Barcelony stanęła, a napastnik rywala poszedł i strzelił bramkę. Ten karny dla Getafe dla mnie nie jest taki oczywisty. Kontakt z ręką był, ale czy każdy kontakt jest faulem? Przecież piłka się tylko otarła, nie zmieniła lotu nawet. Może ręka Alvesa nie była przy ciele, ale to nie było celowe zagranie (w przeciwieństwie do zagrania ręką obrońcy Getafe) i nie wpłynęło na dalszy przebieg akcji.
0
Zawsze wolałem streamy w polskim języku. Ale głos pana Hudsona wręcz uwielbiam, mam nadzieję, że dziś będzie miał wiele okazji do swoich "szczytów", bo genialnie się tego słucha ;)
23
Woda do basenu już nalana? :)
2
Reakcja Pepa na wypowiedź Mullera o nominacji Leo :D
3
Też to zdanie dało mi do myślenia. Odebrałem to negatywnie, czyli wg autora nominacja Leo nie jest zasługą samego piłkarza, a działaniami zakulisowymi. Ważne jest też kolejne zdanie: "Nie dziennikarzy FF czy obiektywnych kibiców. " Przecież ZP nie przyznają dziennikarze z FF, ale kapitanowie i selekcjonerzy reprezentacji narodowych zrzeszonych z FIFA oraz dziennikarze bodaj z całego świata. Sponsorzy mają wpływ na głosy tak wielkiej liczby piłkarzy i trenerów? Hmm...
21
Czy nam się to podoba, czy nie, jest to piłkarz Barcelony. Zapewne Thomasowi nie jest łatwo, trafił do wielkiego klubu, ze swoim potencjałem i obecną sytuacją kadrową w obronie mógł zaistnieć i być nawet liderem obrony. To musi być przygnębiające. A większość tutaj szydzi i wyśmiewa, bo będą mieć więcej poleceń komentarza. Ehh :/
Trzymaj się Thomas! Wciąż na ciebie liczę!
1
W najbliższych wyborach liczę właśnie na powiew świeżości. W obecnym zarządzie dostrzegam plusy i minusy, ale nie chciałbym by zostali na kolejną kadencję. Laportę doceniam, dla mnie jego największą zaletą było słuchanie i wdrażanie mądrych rad, mądrych ludzi (Ronaldinho i Guardiola to nie jego nowatorskie pomysły). Czyli czynnik szczęścia też miał spore znaczenie, dlatego jaka jest szansa, że ponownie jego decyzje będą wręcz zbawienne? Myślę, że mniejsza niż za pierwszym razem.
Dlatego liczę na jakąś konkretną, zdecydowaną i pewną siebie grupę ludzi, którzy tchną niejako nowego ducha. Bardzo ważna będzie kampania, dobrze przeprowadzona na pewno da do myślenia socio.
0
Albo może po prostu zrozumiał, że jest za słaby na wymagania tak wielkiego klubu. Nigdy nie byłem jego wielkim zwolennikiem, wg mnie rozegrał jeden bardzo dobry mecz w swoich wszystkich występach, których mało też nie było. Chodzi mi po prostu o to, że w lipcu jego szanse na grę mogą skoczyć diametralnie, jeśli odejdzie Alves, o czym będzie wiedział przed końcem sezonu. Nie uważam, żeby Douglas miał pierwszeństwo przed Martinem, skoro rozegrał też 1 mecz. A wcześniej Pedro zostanie prawym obrońcą niż Adriano będzie grał regularnie, cenię sobie tego zawodnika, ale na dłuższym dystansie czasowym ma notoryczne problemy ze zdrowiem.