0

Pominę kwestię Alvesa, jego gry i zaangażowania, tutaj można mieć różne zdania. Ale zastanówmy się, jak nie on to kto? Ogólnie na rynku transferowym jest deficyt prawych obrońców obecnie. Idealnego piłkarza na tę pozycję ze świeczką szukać, oczywiście szukając wg kryteriów "Barcelońskich". Kolejny problem to zakontraktowanie takiego piłkarza. Zakaz zgłaszania do rozgrywek, powszechnie zwany zakazem transferowym, powoduje trudną pozycję negocjacyjną. Ale ok, mamy specjalistów niech się z tym uporają. Dla mnie najważniejszy to czynnik czysto sportowy. Myślisz, że taki gracz przyjdzie w styczniu i zacznie grać równie dobrze, jak w poprzednim klubie? Zobacz, jak ciężko było przystosować się do taktyki Neymarowi, Suarezowi czy Rakiticiowi, piłkarzom świetnym. W dodatku mieli oni normalny letni okres przygotowawczy, w styczniu nikt tyle czasu mieć nie będzie. Dani skończy 32 lata, nie 35. To nie ten sam piłkarz co 6 lat temu, ale i tak prezentuje się co najmniej solidnie, często bardzo dobrze.

120

Wytłumaczy mi ktoś fenomen pisania komentarzy w trakcie meczów Barcelony? Bo właśnie wówczas pojawia się ich najwięcej. Dla mnie i zapewne dla wielu użytkowników tej strony, każdy mecz Barcy to małe święto. Sposobów na jego obchodzenie / oglądanie jest kilka. Wygodny fotel, zimne piwko w ręku (kto może :P) i ekran telewizora lub monitora. Wizyta w pubie w gronie znajomych bądź sala kinowa w przypadku meczów fazy pucharowej LM (w poprzednich latach była taka możliwość). Nie mogę pojąć bym w meczu wchodził na stronę, czytał, komentował, polecał. Przecież to wszystko absorbuje uwagę. A potem człowiek się dziwi ogromnej liczbie głupich komentarzy, hejtujących tego czy owego piłkarza, trenera i jego decyzje, taktykę. Rozumiem, że popularne są teraz urządzenia mobilne tj. smartfony czy tablety, ale to również pochłania uwagę widza, który później wyciąga błędne i pochopne wnioski.

2

Ponad 250 mln za Suareza? A skąd wziąłeś taką kwotę? Z Bravo Sport? Liverpool otrzymał 81 mln, kontrakt podpisany na 5 mln z rocznymi zarobkami nieprzekraczającymi 10 mln brutto/rok. Prowizja agenta to najczęściej 10% kwoty transferu, więc max. 8 mln. Jakieś dodatkowe koszty? Być może, ale szczegółów nie znamy, jeśli się pojawiły to raczej już sprawy "groszowe". Daje nam to kwotę w okolicach 140 mln €. W porównaniu z Twoimi 250mln to jest znacznie znacznie mniej.

0

Znalazłeś, znalazłeś, tylko źle zinterpretowałeś ;) Kilka minut wcześniej podałeś cytat: "oraz bliżej niż przedostatni zawodnik drużyny przeciwnej." W tym przypadku tym przedostatnim jest bramkarz i to on rzeczywiście wyznacza linię spalonego. Pozostaje rozstrzygnąć, kto jest bliżej bramki, Leo czy Oier? Z powyższego zdjęcia ciężko jednoznacznie wg mnie ocenić. Niby wydaje się, że Leo jest bliżej, ale są to tak niewielkie różnice, że kąt ujęcia może być mylący.

36

To niby czego nauczył "nas" Pep? Szturmowania bramki rywala, grając z mistrzem Anglii na jego stadionie, mając w dodatku korzystny rezultat po kwadransie gry? Niektórym to się chyba już w dupach poprzewracało. Byliśmy świadkami świetnego meczu w wykonaniu Barcy, w pierwszej połowie wręcz kapitalnego. Czytałem wiele komentarzy, że była to połowa godna zwycięzcy LM. A tutaj ciągle jakieś niesnaski, niezadowolenia. Popatrz na wyniki meczów wyjazdowych LM za Pepa, często nie wyglądało to zbyt kolorowo, a kropka na "i" była stawiana najczęściej dopiero na Camp Nou.

42

Żeby pokonać najlepszą wersję Barcelony w ostatnich latach (głównie mam na myśli ekipę Pepa), należało spełnić 3 warunki:
1/ zagrać mecz życia
2/ napotkać gorszą dyspozycję dnia zawodników Blaugrany
3/ mieć szczęście, nie łut, ale furę/masę/kupę szczęścia.
Wg mnie wczoraj wszystkie te czynniki miały miejsce. Oczywiście nie chcę umniejszać zasług piłkarzom Malagi, bo zagrali świetne spotkanie. Ale też nie uważam, że Barcelona zagrała tak beznadziejnie. W wielu momentach po prostu zabrakło szczęścia pod bramką. Może przejawem tego nie było obijanie słupków i poprzeczek. Ale czasem aż się we mnie gotowało widząc jak ciągle piłka nie spadała tam gdzie powinna. Przelatywała obok któregoś z piłkarzy w niedalekiej odległości, albo któryś z piłkarzy wchodził za szybko. To są DETALE. Jeśli dla kogoś takie argumenty są śmieszne to przywołam chociażby ligowy mecz z Atletico, pewna i przekonywująca wygrana. Ale analizując wszystkie bramki dla Barcelony to przy każdym golu pojawiał się ten pierwiastek szczęścia. A gol Iniesty na SB? W jednej akcji wiele zaskakujących zwrotów, a przecież od tego zaczęła się cała genialna era Pep Teamu. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy jak istotne i potrzebne jest to szczęścia by osiągnąć sukces.
Reasumując, czasem zdarzają się takie mecze, że pomimo wielu prób i chęci piłka jest nieposłuszna, nie spada tam gdzie powinna, tylko płata ciągle figle. To nie są pojedyncze sytuacje, tylko liczne. Trudno. Nie ma co panikować. Po ostatniej porażce była niesamowita seria. Nie miałbym nic przeciwko kolejnej! :)

1

Tak, właśnie o to. Dzięki!

1

Kilkanaście lat temu oglądałem na jednym z kanałów dostępnych w telewizji (chyba Polsat) taki cykl turniejów z udziałem wielu piłkarskich gwiazd tamtejszego okresu. Uczestnicy mierzyli się w wielu konkurencjach, każda osobno punktowana. Jednym ze sponsorów było bodaj Pepsi. Bardzo wówczas przypadło mi to do gustu, choć pamiętam to strasznie wybiórczo. Może któryś ze starszych wiekiem i/lub lepszą pamięcią poda jakieś dokładniejsze informacje (sir Don-Corleone? :) ). Z chęcią obejrzałbym ponownie, o ile krąży to gdzieś w internecie.

4

Troszkę? Sprzeczka z treningu, nie będąca niczym nadzwyczajnym w zespole, szybko wyjaśniona w dodatku, była wg prasy mega konfliktem, w którym tylko jedna z osób Lucho - Messi mogła pozostać w klubie.

6

Jeśli ktoś nadal nie dostrzega korzystnych zmian w grze Barcelony, za którymi stoi LUCHO to sorry, ale chyba musi się zastanowić, czy zna się w ogóle na futbolu. Wczorajsza gra w ofensywie zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Już od dłuższego czasu dostrzegałem progres, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. Szybkość i jakość akcji, to musiało się podobać. Oczywiście nie popadam w hurraoptymizm, tak samo jak nie popadałem w rozpacz po gorszych meczach. Ale ewidentnie widać, że obrana ścieżka zmierza we właściwą stronę!

0

Neymar zarabia 8,8 mln € brutto rocznie. Czy aby na pewno jest drugi na liście płac?

2

Wiesz..nie jestem przekonany, czy Alves tak faktycznie jest doceniony. Owszem, część kibiców otworzyła oczy i chce jego pozostania, ale tylko przez obawę o obsadę prawej strony w przyszłym sezonie (konsekwencje zakazu). Myślę, że bardziej doceniony może zostać po odejściu, jak zaczną się problemy z obsadą tej pozycji. Obecnie na rynku ciężko o dobrego prawego obrońcę, umiejętnościami i charakterystyką zbliżonymi do Alvesa. We własnych strukturach też próżno szukać wyróżniającego się prawego obrońcę. Zastanawiałem się ostatnio, czy nie warto przekwalifikować już teraz Grimaldo na tą stroną obrony. Mówi się, że chłopak ma spory talent, a przy Albie trudno będzie mu zaistnieć w pierwszym zespole.
PS. Trudno dyskutować z kimś, kto używa argumentu: "grał słabo ponieważ w ogóle nie było go w obronie" :D

4

Zanim ukamienujecie go jadem swoich komentarzy, może warto poczekać na wyrok sądu? Wszak Laporta również posądzany był o różne sprawy, a winy w nim nie znaleziono. Może teraz w przypadku Bartomeu będzie podobnie?

Również uważam, że jeśli popełnił błąd świadomie i celowo, powinien zostać ukarany. Martwi mnie jednak, że akurat teraz to wszystko wychodzi na światło dzienne. W ostatnich latach wszystkie afery wokół klubu czy piłkarzy negatywnie wpływały na drużynę, grę i wyniki. Mówili o tym sami piłkarze. I w tym momencie pojawia się obawa, że może być teraz podobnie.

1

Otóż to! Wszystko zostało przedstawione na konferencji prasowej ponad roku temu, bardziej oficjalnie się chyba nie da. Dlatego niepojęte jest dla mnie, że tak niewiele osób postrzega to w taki sposób. Wielki transfer w historii klubu, wszystko przedstawione otwarcie (choć pytań nie brakowało), a tak wiele osób uważających się za kibiców Barcelony powtarza slogany stworzone przez źródła mające w założeniu wywołanie kontrowersji.
Oczywiście tak jak wspomniałeś, te wszystkie bonusy "śmierdzą" bardzo i nie trudno domyślić się, jaki był ich cel. Z jednym się tylko nie zgodzę: "czy za mecze towarzyskie z Santosem". Tłumaczono to tak; Barcelona nie ma płacić Santosowi za rozegranie meczów towarzyskich. Jedynie poniesie karę (bodaj 4,5 mln) za nierozegranie któregoś z meczów. Jeden mecz został już rozegrany, Puchar Gampera, w dodatku Barcelona uzyskała z tego dnia przychód 2 mln €. Pozostaje więc jeszcze to drugie spotkanie towarzyskie.

PS. znów trzeba przywyknąć do nowego avatara :P

4

"Kilka miesięcy temu były prezydent Sandro Rosell poinformował, że transfer Neymara kosztował 57,1 miliona euro. Po przeprowadzeniu badania i dymisji Rosella, nowy prezydent Josep Maria Bartomeu zapewniał, że ostateczna cena wyniosła 86,2 miliona."

Nie chcę tutaj wyjść na obrońcę zarządu, ale zacytowany akapit niezgodny z prawdą. Zapis konferencji z 24. stycznia 2014 r.
http://www.fcbarca.com/53575-neymar-kosztowal-571-mln-euro.html
Już sama grafika jest świetnym podsumowaniem. 57,1 mln to kwota, którą faktycznie można wliczać w koszt transferu i która powinna być podawana na różnych stronach o transferach. Pozostała kwota, również podana tamtego dnia, to bonus za podpis + prowizja dla agenta (ale to koszt wliczony w kontrakt Neymara), a także inne umowy poboczne (prawo pierwokupu, scouting, czy fundacja). Zostały one zawarte przy okazji transferu (pewnie dlatego, żeby więcej kasy wpłynęło na konto N&N, zamiast do trzecich instytucji), ale bezpośrednio z samym transferem nie mają wiele wspólnego. Do tego teraz doszedł nieuregulowany podatek i wszystko się zgadza. Dlatego nie rozumiem wszelkiej fali krytyki, że zarząd coś zataił. Wszystko było przedstawione na konferencji już ponad rok temu.

3

Wczorajszy mecz pokazał, że półfinał Copa del Rey nie będzie należał do najłatwiejszych. Po wyeliminowaniu Atletico, znaczna część osób przypisała już Barcelonie końcowy tryumf. Niestety bez sporej dawki wysiłku ze strony piłkarzy się nie obejdzie.

3

Zdjęcie z Mundo...przez całkowity przypadek można dojść do wymownego spostrzeżenia. Gazeta pisze o zjednoczonej drużynie, a jedynym piłkarzem na zdjęciu, którego praktycznie nie widać (stoi za Neymarem) jest Mathieu, o którym głośno było w ostatnich dniach z racji jego wypowiedzi, z której pozostali piłkarze zadowoleni nie byli.

2

"Jak przegrywamy to dlatego, że trener randomowo dobrał skład"
I tak pozytyw, że za skład obwiniają trenera. Nie brakuje bowiem kibiców na tej strony wierzących w historie, że skład wybiera Messi :P
Zdaję sobie sprawę, że do pewnego grona odbiorców trafić się nie da. Ale redagując takie posty nie chce tłumaczyć akurat im, tylko bardziej osobom mającym jakieś wątpliwości, nie do końca przekonanym w określonym temacie. Z własnego doświadczenia wiem, że sam czasem obierałem inny punkt widzenia, czy nawet zmieniałem zdanie w konkretnej kwestii po bardziej merytorycznych komentarzach ;)

7

2/2 @Joe- każdy zwalania, no tak. Pierwszą bramkę ostatniego meczu z Atletico, całą robotę zrobił Messi, podciągnął, podał 2 razy do siebie po czym sam strzelił. Żartujesz czy jaja sobie robisz? Ok, Leo to też napędza, ale bez Suareza czy Neymara sam wszystkiego nie jest w stanie zrobić. Czemu w ostatnich 2-3 latach nie było gry z kontry? Przecież Leo też wówczas był.Podsumowując. Nie twierdzę, że Lucho to jeden z najlepszych trenerów obecnie. Nie zamierzam go krytykować, bo zauważam widoczne poprawy w grze. Ale śmieszne te twoje argumenty. Wiesz dlaczego? Bo wszystko deprecjonujesz i sprowadzasz do błahego poziomu. Wybacz, ale świadczy to, że o sprawach taktycznych za bardzo nie masz pojęcia (sam nie uważam się za jakiegoś znawcę). Pressing banał, lepsza obrona? bo Mathieu może odciążyć od czasu do czasu. Kontra? Messi ciągnie wszystko. Śmieszne to wszystko ;)

7

1/2
Ojj nie zgodzę się z większością:
- pressing to kwestia motywacji? od kiedy? Umiejętność stosowania skutecznego wysokiego pressingu do wręcz sztuka i klucz do ważnych wygranych. Niewiele drużyn jest w stanie to opanować, bo wymaga ogromu pracy. Dlaczego jest tak trudny? Bo wymaga od wszystkich graczy maksymalnej koncentracji, zrozumienia i umiejętności szybkiej reakcji na wydarzenia boiskowe. To nie tylko sprawa trójki napastników, ale także pomocy i obrony. Jeśli Alves bierze udział w wysokim pressingu to reszta drużyny musi umiejętnie się przesunąć, by zakryć lukę powstałą po prawej stronie. Skuteczny pressing to coś skomplikowanego, a ty twierdzisz, że to tylko kwestia motywacji, ehh.
- skoro przesunięcie Leo na prawą stronę jest takie proste, to dlaczego poprzedni trenerzy tego nie dokonali? To przecież takie oczywiste i błahe przesunąć najskuteczniejszego zawodnika z pozycji, do której już przywyknął i na której bił wszelakie rekordy statystyczne.
- wg ciebie gra w obronie poprawiła się tylko dlatego, że podstawowa para może od czasu do czasu odpocząć, bo w obwodzie jest Mathieu. Serio?
- Neymar w reprezentacji jest liderem, piłkarzem, od którego zaczyna się ustalanie pozostałej jedenastki. W Barcelonie odgrywa coraz ważniejszą rolę, ale na razie daleko mu do takiego statusu, jaki ma w reprezentacji. Dlatego nie tak łatwo przenieść założenia z rozgrywek reprezentacyjnych na te klubowe.

24

U Neymara wręcz imponuje mi łatwość umieszczania piłki w siatce. Choćby ostatni mecz z Atletico. Przy pierwszej sytuacji wydawałoby się, że przyjęciem piłki utrudnił sobie pozycję strzelecką, ale z wielkim spokojem uderzył precyzyjnie po długim rogu. Druga sytuacja bramkowa z pozoru dużo prostsza, ale mógł przecież uderzyć z pierwszej piłki wprost w bramkarza, który stał tuż przed Neymarem. Ten jednak zachował się wyrafinowanie, wręcz ośmieszając Oblaka. Biorąc pod uwagę dotychczasową skuteczność Suareza i marnowanie doskonałych okazji, taka gra Brazylijczyka bardzo cieszy. Messi niestety nie jest w stanie sam asystować i strzelać jednocześnie.

4

Na wstępie powodzenia dla Ødegaarda. Świetnych piłkarzy w świecie futbolu nigdy za wiele. Ale ten cyrk (nie umiem tego inaczej określić), który odbywał się wokół jego osoby w ostatnich miesiącach po prostu mnie śmieszył. Który młody talent jeździ do wszystkich ważnych klubów, zwiedza obiekty, spotyka się z ważnymi osobistościami, wysłuchuje ofert a na końcu pociąga za sznurki? Doskonale rozumiem, że chciał dla siebie jak najlepszej oferty. Ale przecież bazę treningową i infrastrukturę (co również jest potrzebne do rozwijania umiejętności w obecnych czasach) wszystkie topowe kluby mają na zbliżonym poziomie. Który klub daje szansę młodym zawodnikom, umiejętnie wprowadzając ich do pierwszego zespołu (również kluczowy czynnik dla takiego Martina), w dobie internetu nie jest trudną sprawą do sprawdzenia dla przeciętnego kibica, a co dopiero dla managerów. Kwestie finansowe? Ok, ale jeśli jest takim brylantem to powinien wiedzieć, że na zarabianie kokosów jeszcze ma czas. Zapewne te wszystkie zabiegi nie są tylko jego wymysłami, ale też osób mu doradzających.Mam nadzieję, że Norweg nie przetarł szlaków dla innych, przez co każdy medialny talent postępowałby podobnie. Nie wyobrażam sobie by takie sytuacje stały się porządkiem dziennym z każdym medialnym talentem. Byłaby to sytuacja podobnie niezdrowa, co obecne ceny na rynku transferowym. Pomijam już sympatie do stylów gry czy klubów, które prawie każdy młody chłopak zakochany w futbolu posiada.

29

Możemy narzekać na Suareza, brak dokładności w kilku sytuacjach, niepotrzebne dyskusje z sędzią, to czy siamto. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, na przestrzeni niespełna dwóch tygodni pokonaliśmy dwukrotnie obecnego mistrza Hiszpanii, topową drużynę europejską, z którą praktycznie każdy zespół może mieć problemy. Skończmy z ciągłymi porównaniami do gry ekipy Pepa. Tamta drużyna była najlepsza w historii, nie tylko klubu ale wg wielu całej historii piłki nożnej. Skupmy się na teraźniejszości, która nie jest taka zła, jak się wielu wydaje. Najbardziej cieszy mnie progres, który jest widoczny gołym okiem. Gra obronna i pressing naprawdę robią wrażenie, wręcz jak za najlepszych czasów. Stałe fragmenty gry, na razie te obronne, wręcz rewelacja. O ile na początku sezonu wydawało się, że problem pozostał. Tak teraz widać, że mocna praca przynosi teraz efekty. Atletico, które jest piekielnie groźną drużyną przy rzutach rożnych, nie stworzyło wręcz zagrożenia w obu meczach. Najsłabszą formacją jest pomoc, ale i tutaj widać poprawę w ostatnich meczach. Przed Enrique i piłkarzami jeszcze wiele wiele pracy, ale wydaje się, że kierunek obrany przez trenera jest właściwy. Nawet Mourinho, który niewątpliwie jest świetnym trenerem, powtarza, że potrzebuje całego sezonu by zespół poznał jego taktykę i metody pracy, a owoce przyjdą w drugim roku. A tutaj większość oczekuje od Enrique, że po 3-4 miesiącach Barca będzie grała kosmiczną piłkę. Cierpliwości ludzie!

40

Nie ekscytowałem się rekordami i passami Bravo. Dla mnie to zasługa przede wszystkim całej drużyny. Gra nogami Niemca rzeczywiście robi wrażenie, dokładając do tego spokój i opanowanie mamy topowego bramkarza w tym aspekcie gry. Najbardziej imponuje mi, że dla niego nie ma różnicy, którą nogą wykonujemy zagranie, prawa, lewa, lewa, prawa, nie ma znaczenia. Czy chciałbym, żeby Marc był pierwszym bramkarzem? Tak, chciałbym. Ale rozumiem, dlaczego w lidze broni Bravo. Ma większe doświadczenie i dobrze zna La Liga. Przy obecnej formie obrony najbardziej potrzebnymi cechami portero Barcy jest koncentracja i skupienie, pozwalające przestać większość meczu by dać siebie wszystko w jednej-dwóch interwencjach w meczu, a także gra nogami. W tym pojedynku moim zdaniem 2:1 dla ter Stegena. Obaj potrafią być czujni cały mecz, ale w grze nogami Bravo przegrywa z kretesem (nie jest zły, ale Niemiec bije go na głowę). Życzę Marcowi cierpliwości, bo ma ogromną szansę być pierwszym bramkarzem przez wiele wiele lat.

33

Dla mnie największym błędem obecnego zarządu był konflikt właśnie z Cruyffem. Można tego pana lubić albo nie, ale jego zasługi dla klubu są nieocenione. Nawet gdy nie miał bezpośredniego wpływu na wiele decyzji, służył radami osobom, które chciały go słuchać (m.in. Laporta i zatrudnienie Pepa). Przez wielu uważany za osobę kontrowersyjną, ale większość jego opinii, już po fakcie okazywały się być bardzo trafne. Mam nadzieję, że nowo wybrany prezydent będzie miał po drodze z Holendrem.

2

Widzę, że już pojawią się głosy krytyki związane z brakiem transferu Cuadrado. Przypomnę tylko, że Barcelonę również obowiązuje finansowe fair play. Klub wydał bardzo dużo pieniędzy na transfery i mimo że kwota ze sprzedaży również była wysoka, ostatecznie minus był dość pokaźny. Z racji tego nie można było wydać kolejnych 35-40 mln na zawodnika, no chyba tylko kosztem sprzedaży kolejnego zawodnika z kadry, ale wówczas powstałaby luka w innym miejscu. W dodatku Cuadrado to nie jest prawy obrońca i mimo styczności z tą pozycją, od dłuższego czasu występuje w formacjach ofensywnych. Oczywiście na siłę można zawodnikowi zmienić pozycję, ale wówczas trzeba się liczyć z utemperowaniem jego największych walorów, które predysponują go przede wszystkim do gry blisko bramki, ale przeciwnika. W ostatnich latach wielu nowym piłkarzom zmieniano pozycje, co często nie kończyło najlepiej. Pomijam informację (plotkę), że sam Kolumbijczyk nie chciał słyszeć o grze na prawej stronie obrony.

31

Przed chwilą fanpejdż Przeglądu Sportowego dodał link do podobnego artykułu okraszając komentarzem: "Bogaci to zawsze znajdą sposób..."
Ale sposób na co? Wiele osób (dziennikarzy również?) chyba nie rozumie istoty kary, którą powszechnie określa się jako "zakaz transferowy". Tylko że tutaj nie chodzi o typowy zakaz sprowadzania zawodników, ale o brak możliwości ich rejestracji. Kupować to Barcelona może, ale ci zawodnicy nie mogą występować w oficjalnych meczach. Wydawało mi się to oczywiste i jasne dla wszystkich, a teraz wielu nazywa to niesamowitymi wręcz sposobami na ominięcie zakazu :|

21

Kolejny bardzo słaby mecz Munira, wg. mnie najsłabszy dziś na boisku. Regularna gra dla tak młodego piłkarza to konieczność. Munirowi tego brakuje, dlatego formy próżno szukać u tego zawodnika. Ma problem nawet z grą bez piłki, z znajdowaniem sobie miejsca na boisku, co jest ważne dla typowej "9". Nie świadczy dobrze fakt, że nawet lewy obrońca Adriano potrafił się odnaleźć w ostatniej akcji meczu i zdobyć bramkę. Gdzie był wówczas Munir? Czas chyba by wrócił na dobre do rezerw, jak tak dalej pójdzie to sezon może być dla niego stracony, a same treningi z najlepszymi niestety nie wystarczą.

1

Heh, zarzuciłem władzom, że najmniej w tym sporze myśli się o młodych piłkarzach, a sam na końcu o nich nie pomyślałem ;) Może dlatego, że jednak niespecjalnie odczuwam to wsparcie innych. Oczywiście nie ja mam je odczuwać, ale klub. Chodzi mi o to, czy jakiś wielki klub jednoznacznie i przekonująco opowiedział się po stronie Barcelony w kwestii kary? Nie przypominam sobie, chyba że coś pominąłem.
Przeraża mnie często stosunek ilości kibiców myślących zdroworozsądkowo, niepopadających w panikę, śmiejących się z mnogości bzdur dziennikarskich, z którymi można wymienić się argumentami i faktami w postaci ciekawej dyskusji, do ilości kibiców niemyślących nad wartością merytoryczną własnych postów, kipiących szyderą i nietrafioną ironią, łykających wszystkie wymysły i plujących od razu jadem, a potem siedzących cicho, gdy wszystko zostanie zdementowane (przykładów chyba nie muszę podawać), niedostrzegających w ogóle pozytywów w pracy zespołu i sztabu szkoleniowego oraz zarządu (tak, takie też są i wcale ich nie jest mało). Tak odnośnie wielu wątków z ostatnich miesięcy i lawiny komentarzy ;)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?