3

Wyciąganie wniosków zostawmy Lucho i jego sztabowi. Niestety nie mamy na wiele kwestii żadnego wpływu. Cieszmy i delektujmy się magią Leo (punkt zielony), bo to co on wyprawia to jest coś niewiarygodnego!
https://vine.co/v/Obqhb5M6Opx

0

Mathieu błyszczy? Gra solidnie, aczkolwiek popełnia również błędy. Dodam jeszcze, że w podsumowaniu ocen za sierpień i wrzesień Pique wypada najlepiej z obrońców (choć nie zagrał za wiele) a w październiku były dopiero 2 mecze, genialny z Rayo i kiepski wczoraj. Również uważam, że Pique musi formę ustabilizować, nie jest pewniakiem w zespole, ale krytykowanie z obrońców tylko jego jest śmieszne.

10

Całej, całej, włącznie z Pique. Wypowiedź dotyczyła rekordu, czyli wszystkich dotychczasowych meczów ligowych tego sezonu, a w kilku z nich Gerard był wiodącym obrońcą. No ale jak wczoraj zagrał słabo to już trzeba krytykować pod publiczkę by uzbierać te kilka poleceń.

0

100% racji! Dodajmy do tego, że Alves posyła dośrodkowania do kolegów, którzy wzrostem nie grzeszą (większość poniżej 170cm!!).
Ciekaw jestem, jak to będzie wyglądało już z Suarezem, który wielkoludem nie jest, ale wśród graczy ataku wyróżnia się jednak wzrostem. W dodatku wrzutki Alvesa są efektem założeń taktycznych, a także (przede wszystkim) marnej postawy linii pomocy, która ma ogromne problemy z posyłaniem kluczowych podań.

0

I na tej pozycji powinien regularnie występować. Bardzo cenię grę Sergio, gracz wręcz stworzony do stylu preferowanego przez Barcelonę. Niestety w tym sezonie dalej gra poniżej swoich możliwości, choć kilka momentów miał udanych, to brak stabilizacji jest na tyle wyraźny, by móc pokusić się o dłuższe posadzenie go na ławce. Ogromną zaletą Mascherano jest jego waleczność, jak już popełni jakiś błąd to i tak do końca stara się go naprawić i pomóc drużynie. Busquetsowi tego często brakuje. Real zdobył już sporo goli w tym sezonie po uderzeniach głową, więc nie wyobrażam sobie by na Gran Derby Javier wystąpił na stoperze, gdzie często po prostu przegrywa walki w powietrzu.

0

Postawiłbym podobnie, ale boję się, że nie ma szans na takie ustawienie. Pique wczoraj zagrał kiepsko i mam obawy, czy Lucho znów nie postawiłby na Masche w obronie. Dla mnie to mógłby być poważny błąd, gdyż Real dużo w tym sezonie strzela bramek po uderzeniach głową, a przecież to spora słabość Javiera. Alba, co dziwi, przegrywa niemało pojedynków biegowych, Mathieu jeśli już przegrywa to nadrabia świetnym wślizgiem, w dodatku + dla Francuza za przydatność przy stałych fragmentach gry.

1

Czytając kolejne artykuły dotyczące rekordów Bravo, mam takie same odczucia jak w przypadku dorobku strzeleckiego Ronaldo. Dla obu panów wielkie brawa, ale oba przypadku mają wspólną cechę. Mianowicie są bardziej efektem świetnej postawy całego zespołu niż popisem geniuszu indywidualnego jednego czy drugiego. Ronaldo z tych 15 strzelonych goli, tylko 2 bramki strzelił sam sobie je wypracowując. Z Cordobą popisał się efektownym strzałem z dystansu i wczoraj z Levante, schodząc do środka z lewej flanki mijając 2 obrońców, po czym oddał celny strzał zakończony bramką. Reszta to karne (4) i dobrze wykończane akcje zespołu (w których najczęściej w ogóle nie brał udziału). Podobnie Bravo, miał kilka bardzo dobrych interwencji, ale ogólnie za wiele pracy nie ma, w dodatku szczęście również mu sprzyjało (oby jak najdłużej). Słupki z Villarrealem, no i wczoraj, złe wyjście pod koniec pierwszej połowy, ale gracz rywala paskudnie się pomylił, 3 minuty później dobrze skrócił kąt, ale nie popisał się też zawodnik gości, strzelając wprost w Claudio. Brawa dla obu panów, ale w jednym i drugim przypadku jest to efekt pracy całego zespołu.

19

Można oglądać w nieskończoność :)
https://vine.co/v/ObqKnnJ5xQM

0

Aha, kolega bierze to na poważnie? Nie no, przecież żartowałem, myślałem, że to oczywiste ;)

11

Mandat mandatem, reakcja reakcją. Ważna jest również pora zdarzenia (ok. 2 w nocy) i miejsce, do którego się udawał (ponoć kasyno). Zobaczymy, jak zareaguje Lucho, bo zapewne nie jest zadowolony, że jego - bądź, co bądź - czołowy stoper włóczy się po nocach i to po nie najodpowiedniejszych miejscach w tej części sezonu (niespełna 2 tygodnie do Klasyku).

2

Pod wczorajszym artykułem o wybryku Pique, użytkownik pax napisał:
"I tak będzie na Alvesa i Pedro. "

Miał rację! ;)

4

18

Dla jasności: Guardia Urbana to policja działająca na terenie Barcelony.
Nie mylić z jakąś gwardią byłego trenera Legii, a obecnie szkoleniowca Osasuny. Nazwa może być myląca ;)

37

Kibicowanie w tamtych latach dla młodego człowieka było dużo trudniejsze niż teraz. Brak internetu, z niecierpliwością czekało się na wiadomości sportowe: "oby powiedzieli coś o Barcelonie", latało się po szkole do pobliskiego sklepu, gdzie u zaprzyjaźnionej pani sprzedawczyni można było zrobić sobie darmowy 15-minutowy przegląda prasy. Latanie po stronach telegazety by być na czasie z newsami ze świata sportu. Uzupełnianie wiedzy prenumeratą Piłki Nożnej, czasem BravoSport. Wyczekiwanie na jakikolwiek mecz Dumy Katalonii, oczywiście transmitowany w TVP. Później internet już się pojawił, w moim przypadku dopiero od 2006 r, nikła ilość możliwych transmisji do obejrzenia, nie wspominając o jakości. Wszystkie te sytuacje miały swój urok i wspominając je, bardziej to doceniam. A obecnie? Hejterstwo, bluzgi w każdą stronę, znawstwo oparte na livesports, a nie oglądaniu meczów. W złą stronę to wszystko poszło.

0

"czy 9 milionów euro za dwa mecze towarzyskie."
Hmm..jak dobrze pamiętam, było to wyjaśniane tak: Barca nie była w żaden sposób zobowiązana do zapłaty jakiejkolwiek sumy za rozegranie meczów towarzyskich z Santosem. Była jednak ustalona ewentualna kara, za ich NIErozegranie w określonym czasie. Pierwszy z nich już się odbył, był to zeszłoroczny Puchar Gampera i klub zarobił przy tej okazji ok. 2 mln.

12

Tylko czy zarząd Barcelony również będzie zainteresowany? Bo same pragnienia bohatera artykułu na nic się zdadzą.
W Barcelonie miałby na pewno trudniejsze zadanie. Ceny na rynku są zwariowane i samo zainteresowanie danym piłkarzem przez taką markę, jaką jest Barcelona winduje ceny znacznie, niestety. W Sevilli to wygląda zupełnie inaczej. Tam sprowadza się piłkarzy mniej ukształtowanych, dostają szansę i osiągając wyższy poziom, najczęściej odchodzą z klubu, często za duże pieniądze. W Barcelonie wszyscy oczekują piłkarzy już ukształtowanych (chodzi mi o piłkarzy transferowanych, nie wychowanków).
Nie wiemy także, czy wymienieni na początku artykułu piłkarze, rzeczywiście są "odkryciami" Monchiego. On mógł ich sprowadzić, ale mogli być odkryciami konkretnych skautów. Tutaj też kwestie szczegółów.

1

Czasu niestety nie da się cofnąć. Sponsor na koszulce już się pojawił i nic tego nie zmieni. Nawet jeśli nie będzie go w 2016 roku to i tak Barcelona nie będzie już ewenementem, jak to miało miejsce wcześniej.
Pewnie niejeden kibic już przyzwyczaił się do koszulki, na której widnieje logo sponsora. Jeśli ma on pozostać, to warto by wynegocjować jakąś pokaźniejszą sumkę. W niedługim czasie bodajże będą się decydowały kwestie związane z podziałem pieniędzy za prawa telewizyjne z ligi. Jeśli dotychczasowy format ulegnie zmianie, będzie trzeba szukać gotówki gdzieś indziej. Dlatego te negocjacje z potencjalnym sponsorami mogą być pod tym względem również kluczowe.

12

W sumie słowa Kroosa nie mogą dziwić. Miał powiedzieć, że Messi jest najlepszy i to na 2 tygodnie przed Klasykiem? :P
Sympatyczny? Dla własnego grona kumpli i przyjaciół na pewno! Szkoda, że podczas rozdania nagród, na których laury zbierał ktoś inny, żadna jego mina nie miała nic wspólnego z sympatią, tylko bardziej arogancją i wielkim ego ;)

3

No wiesz, Marquez ma 21 lat, to nie lada wyczyn. A Hiszpanie odnieśli zwycięstwo, ale rywal marniutki.

1

Nie jestem przekonany, czy nawet taki zabieg byłby skuteczny. Oczywiście jako wiernego kibica boli mnie, że tak to jest przedstawiane, przez co odczucia są negatywne. Ale z drugiej strony do wszystkich z prawdą nie jest się w stanie dotrzeć. Natomiast cieszę się, że za pomocą własnego rozumu potrafię przesiać setki informacji i wyłowić te prawdziwe, dzięki czemu mam świadomość autentyczności sytuacji. Chociaż inni (często spotykani na tej stronie) nazywają to ślepym zapatrzeniem i bronieniem zarządu.
P.S. nie mogę przywyknąć do nowego avatara ;)

2

Dziewczynko? Strona ta oferuje nam wiele przydatnych funkcji, m.in. profil każdego użytkownika. Wejdź i zobacz jak bardzo się mylisz. Co do p. Orłowskiego to bardzo lubiłem jak komentował, głównie gdy za partnera miał p. Jacka Laskowskiego, tworzyli znakomitą parę, w tamtych czasach dla mnie najlepszą w c+. Od odejścia p. Laskowskiego, drugi z duetu obniżył loty a w tym sezonie przechodzi samego siebie. W każdym meczu negatywnie popisuje się nietrafionym komentarzem, często bzdurą, a to wszystko idzie w świat. Z ostatniego meczu chociażby o kwocie ok. 108 mln wydanej na Neymara, skoro tak twierdzi to mógł chociaż powiedzieć skąd taką kwotę uzbierał; doliczył rzekomą karę za nierozegranie drugiego sparingu z Santosem? Czy wliczył już ewentualną wypłatę za Złotą Piłkę dla Neymara? Komentujący razem z nim (o)Laboga nie chciał być gorszy mówiąc, że Pique ostatnio powiedział, że jest w top3 najlepszych obrońców. Geri wypowiadał się w tej kwestii, ale wręcz odwrotnie: "Nie sądzę, że jestem jednym z najlepszych stoperów świata" (31 lipiec tego roku). Orłowski czepiał się nawet butów Alvesa, jako przejawu konieczności wyróżnienia się na boisku, wobec piłkarzy grających ostatnio tylko w butach kolorowych. Co następne? Bielizna nie pod kolor?

4

Haha :D
Nawet tak nie żartuj, bo jeszcze jakiś nastoletni sympatyk weźmie do siebie i jutro będzie głosił takie "prawdy" na szkolnym korytarzu.
Albo p. Orłowski podpatrzy i dopisze do swej listy bzdur, które tak często głosi w tym sezonie podczas komentowania ;P

4

Tak też zrobili, na specjalnej konferencji prasowej.
http://www.fcbarca.com/53575-neymar-kosztowal-571-mln-euro.html

1

"Wokół 27-latka narosło przyzwolenie na bezwzględną i szyderczą krytykę wszystkiego, czego dokona. Zarówno na boisku, jak i poza nim. Rzadkie ostatnio wzloty zostały przykryte szczelną kołdrą milczenia, częstsze porażki nagłaśniane są z hałaśliwą wrzawą."

Trochę nie rozumiem autora. Staje w zdecydowanej obronie Pique, jednocześnie będąc jednym z większym krytykantów Alvesa. I to krytykantem nie tylko za postawę boiskową, ale za zachowanie wobec kibiców, czy inne pozaboiskowe sprawy. Geri i Dani mają kilka wspólnych cech. Obaj byli kluczowymi zawodnikami w erze Pepa, obaj są charyzmatycznymi osobami i piłkarzami, obaj znacząco obniżyli loty, obaj są pod ostrzałem sporej krytyki, często nieuzasadnionej. Więc dlaczego jednego można krytykować, a drugiego brać w obronę?

1

Moim zdaniem dalej swoje szanse powinni dostawać obaj bramkarze, tylko zmieniłbym podział rozgrywek, w których mają występować. Schemat praktykowany od kilku już sezonów byłby dobry, czyli jeden gra w lidze i LM, a drugi w Copa del Rey. W Lidze Mistrzów gra się co kilka tygodni i nie jest łatwo wejść do bramki ot tak, nie będąc w odpowiednim rytmie meczowym. W roli pierwszego bramkarza widziałbym dalej Bravo i to bynajmniej nie ze względu na rekord. Ale ze względu na doświadczenie, znajomość języka, kultury i ogólnie rozgrywek. Spore nadzieje wiążę z Niemcem, ale to wciąż bardzo młody bramkarz i niech spokojnie zaadaptuje się w klubie, poczeka cierpliwie a w przyszłości może zostać pierwszym bramkarzem na lata. Śmiem twierdzić, że gdyby Marc zaczął rozgrywki ligowe to również pobiłby rekord, a gdyby Claudio bronił w Paryżu to niewiele by się zmieniło. Ale to tylko domysły. Poczekajmy jednak na prawdziwy test dla Chilijczyka. Nie miał bowiem jeszcze interwencji spektakularnych, po których moglibyśmy powiedzieć, że tylko jemu zawdzięczamy brak utraty bramki, a gdyby przepuścił, nie byłby za to odpowiedzialny. Inna sprawa, że do tej pory nie miał takich okazji. Nie zgodzę się jednak z chwaleniem, głównie przez komentatorów nc+, Bravo za grę nogami, bo ta pozostawia wiele do życzenia.
Pamiętajmy też, że między świetną interwencją a błędem bramkarza, obciążającym jego konto jest bardzo cienka granica!

1

Pierwsze zdanie nie na temat i trochę bez sensu. Idąc dalej, Złota Piłka to nagroda przyznawana za rok kalendarzowy, a nie sezon, duża różnica. Wiosną Messi może nie czarował jak teraz, a dalej był motorem napędowym Barcelony, często jedynym. Do tego najlepszy strzelec do czerwca. Jakie to miało przełożenie? Walka do ostatniej kolejki o tryumf w La Liga (bądź co bądź okoliczności kontrowersyjne były, niesłusznie nieuznana bramka Leo na 2-1), finał CdR, 1/4 LM. Później mundial i srebrny medal, główną postacią Leo. Ale o jakich faktach piszesz? "Ta część sezonu to Ronaldo dalej jest minimalnie lepszy od Messiego." Tutaj wychodzi, że nie oglądasz meczów po prostu. Przyznaję, nie oglądam meczów Realu, ale patrzę na obszerne skróty. W Realu zaczęły funkcjonować pewne mechanizmy i pomoc z atakiem świetnie wyglądają. Jak pisałem wyżej, 40% goli Ronaldo w tym sezonie to karne, a reszta tylko wykończenie mało skomplikowanych okazji (dołożenie nogi, główki). Barcelona przeszła rewolucję i na efekty przyjdzie jeszcze poczekać. Na razie w ataku to wszystko jest zasługą Messiego. Pomoc blada i słaba w kreacji, boki obrony szarpią ale z różnych efektem, jedynie Neymar stara się partnerować Leo. Nie widzisz różnicy? Ciągnąć cały zespół w ataku, mieć wszystko na swoich barkach, w porównaniu z kończeniem świetnie wyprowadzonych akcji kolegów i strzelaniem karnych. Najfajniejsze w tym jest to, że Leo Messi ma wy*ebane czy tą nagrodę dostanie, czy też nie. A Ronaldo ma wręcz obsesję na tym punkcie. Może nie znam żadnego z nich, ale do takich wniosków można dojść widząc ich zachowaniach w meczach, cieszeniu się z goli, różnych galach (wręczenie nagród i pamiętne miny CR7) czy też czytając ich wypowiedzi.

15

Ojj od razu sekrety. Po prostu chcą by zawodnicy w spokoju, bez zbędnej presji i szumu medialnego, wyleczyli kontuzje i wrócili w 100% zdrowi i zwarci do stawieniu czoła w walce o pierwszą jedenastkę.
"Vermaelen, za którego zapłacono 10 milionów plus 8 milionów zmiennych" wystarczy popatrzeć na źródło i można zrozumieć mały, ale kluczowy błąd. Zmienne są płacone wówczas, kiedy zostaną spełnione pewne warunki, dlatego Vermaelen nie kosztował 10+8, tylko 10! mln. By Barcelona musiała płacić więcej jeszcze daleka droga.

0

Ale co w tym jest niby śmiesznego? Marnowali setki jego świetnych zagrań, a on RAZ miał czelność wyrazić swoje niezadowolenie i od razu wielka afera. Śmieszna to jest nagonka pismaków a nie zachowanie Leo.

2

"ale pamiętam sytuacje z Messim gdy miał pretensje do młodszych kolegów że mu nie podali takie śmieszne to trochę było :P"
sytuacja bardziej rozdmuchana przez media, a problemu żadnego nie było. Czasem jestem pod wrażeniem cierpliwości Leo. Praktycznie co mecz posyła kapitalne piłki, a wiele razy niestety są one marnowane. Raz zdarzyło się, że coś tam powiedział pod nosem czy machnął ręką i już wielkie "halo". A takich "pretensji" piłkarzy jest sporo i są one często zachowaniami naturalnymi i w pełni normalnymi.

4

Jeśli sugerujesz się opiniami jakiś nastoletnich hejterów to pozdro. Raz, że te komentarze pisali bardziej kibice sukcesu, niż Barcelony, widziałeś by jakiś użytkownik z dużą reputacją wypisywał takie głupoty? Rekord Ronaldo w LM robi wrażenie, ale w samym finale to nie on był wiodącą postacią i gdyby nie mimo wszystko spory łut szczęścia to ten cały rekord poszedłby w nic. Jeśli już mówimy o Złotej Piłce to jest to nagroda dla najlepszego PIŁKARZA, a nie strzelca. Ok, skuteczność i liczba goli godne pochwał, ale tak patrząc na te gole to 40% stanowią karne (w tym sezonie), reszta samo wykończenie świetnych akcji całego zespołu, tj. dołożenie nogi albo głowy. Rozumiem, że w tych miejscach trzeba się znaleźć i wykończyć, ale na te gole pracuje cały zespół, a ofensywa Realu spisuje się świetnie. W Barcelonie jest inaczej, o wiele trudniej. Pomoc wypada blado, w napadzie tylko Neymar pokazuje poziom i w takich warunkach wszystko spoczywa na barkach Leo. To właśnie Messi stwarza multum okazji kolegom, ale również sobie i je wykańcza. Może wiosna nie była tak spektakularna w jego wykonaniu jak jesień, ale i tak to on był zawodnikiem robiącym w ofensywie najwięcej. Ronaldo jest egzekutorem w świetnie naoliwionej maszynie, jaką jest Real. Natomiast Messi jest motorem napędowym, harującym w ataku, pomocy i nierzadko w obronie. Ot tak, 'mała' różnica.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?