4

Bramka miesiąca...Brakuje słów na opisanie Wielkości Leo. Gdy obejrzałem kolejny raz, miałem wrażenie: "no ok, fajna, widziałem lepsze bramki Leo". A później przyszło zastanowienie, ilu napastników potrafi wyjść tak do piłki (po wcześniejszym zupełnie pasywnym zachowaniu) i odpowiednio strącić piłkę by ta wpadła do siatki? NIEWIELU! Dlatego czasem boli mnie to, że jak pojawia się artykuł o Ronaldinho to pojawiają się komentarza ubóstwiające R10, jednocześnie sprowadzające Lio do roli dobrego kopacza. Drażni mnie to, bo nie jest to sprawiedliwe. Pamiętam doskonale R10, był magiczny, ale przez ile, przez 3-4 sezony? Super, ale wolę dekadę panowania Messiego. Magia? A jaka jest w ogóle jej definicja? Gra Ronaldinho był magiczna, ale czy gra Leo taka nie jest? Asysta do Villi przez kilkadziesiąt metrów w pamiętnej manicie nad Realem nie była magiczna? A przecież takich było więcej. Owszem, Messi jest niesamowicie doceniany, ale zostanie doceniony właściwie dopiero po zakończeniu kariery. Boję się niesamowicie na samą myśl o takim zdarzeniu, dlatego cieszę się każdym kolejnym Jego meczem.

1

Marcin Rosłoń i Rafał Nahorny.

0

Carles stoi przed ogromną szansą zostania naturalnym następcą Iniesty. Poza talentem w piłce trzeba mieć też szczęście. W epoce tak wybitnych graczy jak Messi, Iniesta, Pique czy wcześniej Xavi, Puyol, czymś zrozumiałym był fakt iż wychowankowie grający na pozycjach wymienionych piłkarzy nie dostawali odpowiedniej liczby szans do gry. Takich piłkarzy po prostu nie da się wygryźć ze składu. Dopiero u schyłku karier jest szansa na częstszą grę i przed taką szansą stanie, mam nadzieję, Alena. Czy ją wykorzysta? Przekonamy się! Osobiście trzymam mocno kciuki, bo wychowanek klubu grający przez całą, większą część kariery to wspaniała sprawa.

1

Chciała, nie chciała? I jakie to ma teraz znaczenie? W życiu najważniejsze są fakty! Ronaldinho również był "planem B" a jak wyszło, wszyscy wiemy. Gdybyśmy się zagłębili w historię ludzkości, odnajdziemy niejedną datę, w której istotny krok / przełomowy moment wynikał tak naprawdę z przypadku, a nie przemyślanego ruchu decydującej osoby.

4

"I co wam po tych jego prawie 100% podaniach, które zazwyczaj są zwykłym klepaniem z obrońcą?"
Serio? Dla jednych mistrzostwem, dla innych problemem ter Stegena jest właśnie to, że wybiera w większości przypadków najtrudniejsze zagranie w danym momencie. Mimo posiadania kilku opcji, często bezpiecznych, wybiera te o podwyższonym ryzyku.

"Marc w ogóle nie daje pewności ani spokojniu, w ogóle."
Aha i dlatego koledzy tak często odgrywają piłkę do niego, w sytuacjach bezpiecznych i tych trudnych czy nawet bardzo trudnych. Wiele mówiło się że Valdes czy Bravo grają dobrze nogami i często są oni wykorzystywani przez kolegów. Ale i tak rzadziej niż w przypadku Niemca, który pokazuje na boisku ogromny spokój, wręcz brak układu nerwowego. Czyżby p. Mirosławski zbierał owoce swojej propagandy?

7



Tak wiele zostało napisane o ter Stegenie. Nie da się wytłumaczyć bramkarza z tak poważnego błędu. Nie wydaje mi się jednak by koledzy w szatni mieli do niego ogromne pretensje, choć pewnie kilka gorzkich słów mogło paść. Piłkarze znają swój zawód dobitnie i każdy z nich zaliczył słabszy mecz bądź dopuścił się kuriozalnego błędu mającego wpływ na rezultat. Jeśli któryś zawodnik z pola popełni błąd, może wówczas liczyć na ratunek kolegi. Bramkarz jest ostatnią instancją i jego błędy są nad wyraz piętnowane.

Jestem przekonany, że Niemiec wyciągnie wnioski i wróci silniejszy. Czy całkowicie zrezygnuje z ryzyka przy swoich zagraniach? A coś ty! Nie rozumiem tylko mnożących się komentarzy, że co drugie zagranie Marca wywołuje wręcz palpitacje serca. Serio macie takie odczucia czy p. Mirosławski wciągnął was w swoją propagandę? Pamięć bywa często krótka, bo mając przed oczyma zagrania Pinto czy Valdesa, przy ter Stegenie jestem wyjątkowo spokojny. Aaa...i skoro gra tak bardzo nerwowo to dlaczego koledzy z drużyny podają mu piłkę tak często i praktycznie w każdej sytuacji?

4

Jeszcze długa droga przed eleven by osiągnąć poziom NC+.

0

Odważył się powiedzieć? A co to jest jakaś tajemnica fatimska, czy inne tabu skrywane w sekrecie przez garstkę światowych elit? Określenie jak określenie, nikogo nim nie obraża, więc nie widzę tutaj jakiejś odwagi z jego strony.

Czyli to, że w czasie meczów odwołują się do tweetów kibiców wznosi ich na "nowoczesny" poziom? Ok, sam pomysł fajny, ale jeśli już któryś z tych tweetów jest mało wygodny, to Mirosławski strasznie opryskliwie na niego odpowiada. O dobre przygotowanie do meczów teraz nietrudno, bo strony internetowe aż roją się od chmar informacji. Świetny był w tym Laskowski za czasów pracy w c+. Serio ich humor ci odpowiada? Dla mnie jest często na marnym i płytkim poziomie. Coś w stylu: "ładna koszulka, męskich nie było?", "brzydką masz dziś fryzurę...*chyba ty". Dla mnie ich żarty są często żenujące. Wybitny pod tym względem jest Twaro.
Mały przykład:



A Mirosławski ma dobrą ocenę spornych sytuacji? Ojj niejednokrotnie zawodził na tym polu, tutaj znowu ogromna przewaga Twarowskiego i jego kompana. W dodatku Patryk kilka razy mówił o przewadze Leo nad Ronaldo, o bezstronności w meczach Barcy. A popis swojej hipokryzji dał w rewanżowym meczu z Realem, gdzie jego stronniczość aż kipiała z komentarzy.

Wg mnie komentator powinien mieć jeszcze miły głos, przyjemny dla ucha słuchacza. Para z Eleven również słabo tutaj wypada, choć Twaro nie jest lepszy w tej kwestii. Oceniając samą barwę najlepsi to Laskowski, Pełki i Wolski.
W dodatku znajomość ligi, którą się komentuje jak i ogólnej sytuacji w piłce, oraz umiejętność przekazania tej wiedzy, również bezapelacyjnie Twaro.

6

Przecież to określenie krąży w internecie od momentu prezentacji nowej fryzury Leo, więc nie jest ono autorstwem Mirosławskiego. Serio są najlepsi? Ok, może ten duet zrobił progres przez ostatni sezon. Ale posłuchaj panów od Ligi Angielskiej z nc+ na czele z Twarowskim i Nahornym, czy Laskowskiego z TVP. Kompletnie inna półka komentatorska, pod każdym względem!

9

Hmm...na początku zaznaczę, że w tym komentarzu pominę wiarygodność informacji podawanych przez Sport na temat naszych bramkarzy. Bo dla mnie to stek bzdur, z resztą nie pierwszych wydanych przez Sport tego lata.
Czytam oba artykułu zamieszczone wczoraj. Może zacytuję:
- "Marc-André ter Stegen po porannym treningu udał się razem ze swoim agentem do klubowych biur"
- "w miniony piątek Claudio Bravo spotkał się z kierownictwem klubu, aby porozmawiać o swojej przyszłości."

Więc według Ciebie całą burzę wywołał Niemiec? Przecież to Bravo wcześniej podjął rozmowy. Chyba tylko godziny publikacji tych artykułów mogły trochę namieszać w chronologii zdarzeń.

Z resztą to i tak "burza w szklance wody".

8

Wręcz marginalny procent młodych piłkarzy potrafi od razu, po kilku meczach wejść na ten wysoki poziom sportowy. Na tyle wysoki, że dawanie kolejnych szans jest wręcz obowiązkiem trenera. Niestety większość młodziaków musi otrzymać tych szans bardzo wiele. Sergi Roberto dostawał te szanse wręcz z konieczności, bo były wówczas spore problemy kadrowe. Z Munirem było podobnie. Lucho mając do dyspozycji kompletną kadrę, woli stawiać na sprawdzonych zawodników niż dawać młodym szanse. Samper jest za słaby? Być może. Ale to samo można było przeczytać tutaj na stronie dokładnie rok temu o Sergim Roberto. A cofając się wiele lat wstecz, to i Xavi nie imponował formą od początku swojej przygody, będąc nawet blisko opuszczenia klubu. Dopiero regularna gra i doświadczenia wyniosła go na najwyższy możliwy poziom.

19

Jak patrzy się na grę piłkarzy takich jak Samper czy Alena, to trudno zrozumieć transfery do linii pomocy. Nie chodzi mi tylko o ich ostatni występ. Fakt, że Samper popełnia jeszcze sporo błędów i ma okresy słabszej gry, lecz z przyjemnością ogląda się tego zawodnika z piłką. Nie ukrywam, że mam do niego olbrzymią słabość i bardzo liczę, że w przyszłości będzie stanowił o sile pierwszego zespołu. Darzę Lucho ogromnym szacunkiem, ale ciężko nie dostrzec, że ma problemy z włączaniem młodych wychowanków do pierwszej drużyny. O ile ilość jakościowych wychowanków jakby spadła w ostatnim czasie, to taki Samper czy Grimaldo, a w najbliższym czasie Alena, zasługują na swoją szansę. Luis jednak woli stawiać już na ukształtowanych piłkarzy. Ok, na wypożyczeniu Sergi ma szansę zdobyć cenne doświadczenie, ale w ostatnich latach wypożyczeni zawodnicy nie wracali już do klubu i obawiam się, że dla Sampera również zabraknie miejsca.

3

Będziemy, przynajmniej ja będę. Brutalnie to zabrzmi, ale szczyt możliwości Vidala nie zrówna się połowie możliwościom Alvesa, który na swojej pozycji był kimś czyniącym różnicę. Kimś wyjątkowym w historii. I jeden występ w meczu towarzyskim ma być powodem do zapomnienia?
Ojj za Danim zatęsknicie!

8

Kolejny dzień i kolejne informacje dotyczące możliwych wzmocnień. Muszę przyznać, że od początku mojej przygody z kibicowaniem czekałem z niecierpliwością na każde okienko transferowe licząc na transfer tego czy innego lubianego piłkarza. Jednak od kilku już lat przestałem się tak emocjonować oknem transferowym, podchodząc chłodniej i racjonalniej do wydarzeń w tym czasie. Oczywiście jak każdy mam wąskie grono piłkarzy, których chętniej widziałbym w koszulce Barcelony. Ale doszedłem do wniosku, że mniej ważne jest kto zostanie nowym nabytkiem, ale ważniejsze jak będzie się prezentował na boisku. Mogę tutaj wyliczać piłkarzy przychodzących za ogromne pieniądze, od których wymagano dużo, ale którzy też nie spełnili tych wymagań. Byli też i tacy, którzy sprawiali niespodzianki i prezentowali się dużo lepiej niż się spodziewano. Tak było, jest i będzie. Więc czy przyjdzie Pogba, Andre Gomes, Umtiti czy nieznany niedzielnemu kibicowi piłkarz, najważniejsze by prezentował wysoką formę i miał swój wpływ na grę Barcelony.

11

1.

Sezon ligowy za nami, więc przyszedł czas na podsumowania. O Barcelonie i piłkarzach zostało powiedziane/napisane niemal wszystko. Dlatego chciałem się skupić na czymś innym, na podsumowaniu nowej telewizji transmitującej mecze La Liga w polskiej tv. Wiadomość o utracie licencji przez nc wywołało lawinę negatywnych komentarzy, złość a wręcz frustrację. Sam byłem wściekły z takiego obrotu spraw, a negatywne emocje były tylko potęgowane przez fakt, że telewizja która nabyła prawa, nie miała jeszcze ani kanałów, ani żadnego zaplecza (studia, komentatorów) a sezon już ruszał.

Muszę przyznać, że od początku byłem mało przychylny do nowej stacji, w dodatku kiedy jedną z wiodących postaci miał być Patryk Mirosławski, za którym nie przepadałem, mając w pamięci jego mecze w roli komentatora na kanale SportKlub.

Początki były trudne, dało się usłyszeć tremę, większe i mniejsze braki wiedzy o lidze hiszpańskiej. Z czasem komentarz stawał się znośny, aż coraz bardziej wpadał w ucho i się mógł nawet podobać. Na spory minus rewanżowy mecz z Realem, kiedy p. Mirosławski zapomniał o wcześniej deklarowanej neutralności i przez większość meczu stronniczość aż wylewała się z jego komentarzy.

Oceniając cały sezon na pewno nie było źle, było wg mnie dostatecznie. Ocena byłaby zapewne wyższa gdyby nie...odtworzenie skrótów meczów z komentatorami nc .

5

2.



/ ok, p. Laskowski jest już w TVP, ale dalej poziom podtrzymywali Wolski czy Orłowski (proszę! nie piszcie, że nie wymawiał "r", oczywiście to robił, tylko troszkę inaczej!). Dla porównania:
, biorąc pod uwagę tylko te 2 filmiki (tak, wiem, to bardzo płytkie porównanie), wręcz deklasacja ze strony nc . Barwy głosów, budowanie emocji czy też poziom komentarza (np. jakość puent, porównań itp.) wszystko po stronie "enki". Owszem, nie byli idealni, sam krytykowałem ich wiele razy za sezon 14/15. Ale ogromną przewagą było doświadczenie wypracowane przez wiele wiele lat oglądania La Liga. Eleven dopiero wszystkiego się uczy, raczkuje. Mają prawo do wielu pomyłek, błędów, tylko nie każdy kibic musi to akceptować. W końcu nikt nie lubi sytuacji, w której zabiera mu się paczkę ciastek po czym wręcza tylko jedno. A tak w wielu momentach tego sezonu się czułem.

Największą jednak wadą meczów ligi hiszpańskiej w Eleven jest to, że jeśli wypada podstawowy duet komentujących Mirosławski - Ćwiąkała, duet znośny ale też i rokujący "na lepsze jutro", to zmienników praktycznie nie ma. Wówczas poziom komentarza spada do wręcz sennego i nieznośnego. Ode mnie ocena 3, w przyszłości powinno być lepiej, choć wolałem La Liga oglądać w c /nc i mam nadzieję, że przy pierwszej możliwej okazji nastąpi powrót w prawach transmisyjnych do tej stacji.

1

Spokojnie mu zaliczą. Oglądałem przed chwilą bramkę, ale w bardzo słabej jakości, jednak strzał i tak był w światło bramki. Ogólnie przy bramkach po rykoszetach zasada jest taka, że jeśli strzał był w światło bramki to wówczas gol zapisywany jest piłkarzowi strzelającemu. Jeśli jednak piłka przy strzale/podaniu nie zmierza w światło bramki, a jej tor zostanie zmieniony przez np. obrońcę, wówczas mamy samobója. Takowa sytuacja najczęściej ma miejsce przy dośrodkowaniach czy też bardzo niecelnych strzałach, ale to już rzadziej.

0

Ciekaw jestem czy sytuacja z koszulkami to wynik indolencji w prowadzeniu negocjacji z potencjalnymi sponsorami, czy celowy zabieg marketingowy? Jeśli to drugie, to może być strzałem w dziesiątkę! Sponsor odkąd się pojawił na koszulkach zawsze wywoływał wiele emocji. Ale niestety chcąc utrzymać się w topie i zrealizować projekt m.in. modernizacji stadionu, zniknąć z koszulek nie może. Jednak popyt na "czyste" koszulki będzie / jest ogromny. Byleby tylko nie wpłynęło na pozycję wyjściową w negocjacjach. Bo kiedy chce się upiec 2 pieczenie na jednym ogniu to różnie się kończy...W każdym bądź razie, będzie ciekawie!

0

Zacytowałeś tylko jeden fragment, a całość komentarza jest nasiąknięta wątpliwościami.
A czym jest prawo? Czymś nienaruszalnym? Często się zmienia w momencie zmiany partii rządzącej, więc może tutaj chodzi o coś innego niż dobroć społeczeństwa?
Ci Panowie (piłkarze) płacą milionowe podatki dla Hiszpanii z tytułu stałej pensji. Prawo w stosunku do wizerunku jest najczęściej niedokładnie określone w wielu krajach, stąd pojawiają się próby nadinterpretacji / obejść.

0

Otóż to! Dodałbym jeszcze fakt, że sprawa Leo wyszła na jaw 4 albo 5 lat po okresie rozrachunkowym, w którym rzekomo dopuścił się niedozwolonych praktyk. Trochę to dziwne, prawda?! Albo to śmierdzi na kilometr, albo mam(y) złe informacje.

3

Kolejny raz problem z podatkami piłkarza Barcelony i kolejny raz zastanawiam się po której stronie stanąć, jak "ugryźć" ten temat?! Często pod tego rodzaju artykułami widzę masę komentarzy obrażających piłkarzy: "że kradną", "że złodziej". Tylko kto w tym przypadku jest złodziejem? Piłkarz czy państwo? Doskonale rozumiem, że życie w społeczeństwie wiąże się z pewnymi przywilejami oraz obowiązkami, np. płacenie podatków. Szkoda tylko, że najczęściej uderza się w tych płacących (albo też i nie :P), a nie w sam system. FIFA też ukarała Barcelonę za nieprzestrzeganie zasad sprowadzania zawodników. Klub złamał przepisy, ale czy te przepisy były słuszne?
Wracając do wątku, piłkarze w Barcelonie zarabiają miliony. Ale zwróćmy uwagę, że każdy przypadek jest związany z ROZLICZANIEM PRZYCHODÓW OD WIZERUNKU danego piłkarza. Ze stałej pensji oni oddają ponad połowę gaży państwu! To i tak są dalej miliony! Czy może dziwić fakt, że chcą kombinować przy przychodach z wizerunku? Kariera krótka, a żyć później z czegoś trzeba. I to najlepiej na takim samym standardzie.

2

A wcale, że nie! Swego czasu problemy z podatkami mieli Iker Casillas oraz X. Alonso, dziwnym trafem nie było o tym tak głośno, jak w przypadku Leo czy Mascherano.

1

Przede wszystkim wierzę w teorię, że sny są odzwierciedleniem naszych obaw bądź pragnień. Czasem te odczucia są ukazywane w sposób bezpośredni, a innym razem za pomocą symboli, których znaczenie możemy poznać dzięki sennikom. Ale najważniejsze: jeśli wypadające zęby oznaczają nieszczęście / śmierć w rodzinie, to nie znaczy, że takie zdarzenie będzie mieć miejsce. Lecz sporo mówi o obawach osoby śniącej. Innym wątkiem jest Lucid dream (świadome sny), który poleciłbym ci do zagłębienie. W wielkim skrócie jest to umiejętność kontrolowania snów. Od początku do końca, krok po kroku jesteś świadom wszystkiego i nad wszystkim panujesz, a doznania są nie mniej efektowne i efektywne niż w rzeczywistości.

0

Od kilku lat (dokładnie od 2011r.) chodzę w miarę regularnie na mecze pucharowe do kina i jestem wielkim zwolennikiem takiego rozwiązania. Jeśli ktoś lubi oglądać mecze w większym towarzystwie to jest to idealna opcja. Ogromny ekran, znakomity dźwięk potęgujący emocje. A i na dwóch meczach finałowych świetny doping! W poprzednich latach (bodaj na finale) piwo sprzedawane było nawet na sali. Co roku się to trochę zmienia, ale nie ma problemu z wniesieniem i spokojnym spożywaniem na sali. Wg mnie najlepsza opcja do oglądania, jeśli nie można być na stadionie, co przy kibicowaniu Barcelonie dla większości jest sporą zaporą.

10

A mnie wkurza, że w ogóle używa się takiego określenia jak "kryzys". W kryzysie to Barca była wiosną 2008 i 2013 roku, choć i tutaj nie jestem do końca przekonany. W kryzysie to jest Milan, Inter czy Manchester United. Rozumiem, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i po tak obfitych latach ludzie oczekują trypletu rok w rok. Ale to już zakrawa wręcz o kpinę by w sezonie przepełnionym rekordami, w momencie kiedy drzwi do obrony trypletu są szeroko otwarte, w ogóle śmie się mówić o kryzysie.
Analizując spotkania Barcelony w tym sezonie, odnajdziemy wiele przykładów, gdzie piłkarze rozstrzygali wynik w drugiej połowie czy nawet w ostatniej 20 minutach. Chociażby wysokie zwycięstwo z Celtą, przez godzinę gry wynik wisiał na włosku, a gra Blaugrany wygląda niemrawo. Dopiero ostatni fragment meczu był popisem i to właśnie on został zapamiętany przez oglądających. A takich meczów było dużo więcej.

2

W dodatku, że murawa stadionu, na którym rozegrany zostanie mecz Argentyny z Boliwią wygląda dramatycznie.
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xta1/v/t1.0-9/10349215_10153334956961237_355933445972212966_n.jpg?oh=f00f13571d280d425c7dda3ed39dc174&oe=574FDABA
Oczywiście to jest stan na dzień dzisiejszy, a do meczu jeszcze kilka dni. Jednak trudno oczekiwać tutaj diametralnych zmian.

3

Dlaczego zgrupowania już zbierają negatywne żniwa? Przecież Ivan doznał kontuzji w ostatnim meczu ligowym :)
Też nie lubię tego okresu, w szczególności gdy są rozgrywane mecze towarzyskie a nie eliminacyjne, ale też nie przesadzajmy.

0

Wybierając klub, do którego miałby zostać wypożyczony Alen, skupiłbym się na charakterystyce pozycji na której miałby w przyszłości występować w Barcelonie. Obecnie w Gijon grywa najczęściej za napastnikiem, a dobrze wiemy, że takiej pozycji w Barcelonie nie ma, przez co mógłby mieć problemy z aklimatyzacją przy ewentualnym powrocie do klubu. Potencjalne pozycje, na których mógłby występować "u nas" to prawa strona ataku i pomoc. Choć ta druga pozycja to raczej nie pod sterami Lucho, który ceni sobie umiejętności defensywne u swoich środkowych pomocników, a które u Chorwata mocno kuleją. Dużo mówi się o przyszłości Messiego w pomocy, więc może Halilovic mógłby za 2-3 sezony zastąpić Leo właśnie na skrzydle? Predyspozycje do tego na pewno ma, więc skupiłbym się na doborze klubu, który będzie szukał wzmocnień właśnie na prawej flance.

6

może to 7 na końcu? Wiesz, tutaj komentarze są na białym tle...a nr 7 i białe tło może się chyba tylko z jednym kojarzyć...z jednym panem, i to nie są miłe skojarzenia :P

0

Kompletnie nie rozumiem...Barca osiągnęła świetny wynik na trudnym terenie, a ktoś potrafi się przyczepić do nieprzeprowadzenia zmian przez Lucho. A czy te zmiany dają jakąś gwarancję poprawy gry? Piłkarz jednak potrzebuje co najmniej kilku minut by oswoić się z warunkami gry. Pokazał to wczoraj Flamini, który w minutę po wejściu sprokurował karnego.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?