0

Magneto cienias, Doom albo Galactus lepsi :D

A Spidermana to uwielbiam już od dzieciństwa, odkąd oglądałam kreskówkę na Fox Kids. Deadpool doszedł trochę później i kliknęli mi jako duet, nieważne jaki. I stąd ten avatar :D

2

Trzeci w moim rankingu ulubionych komiksowych postaci, zaraz za Spidermanem i Deadpoolem. Urzekł mnie swoim wyglądem :D

2

No z reguły gdy usuwa się kluczowy element danego filmu, to już nie jest to samo, więc co to w ogóle za argument :D To tak jakby napisać, że gdyby usunąć z Facetów w czerni wątek kosmitów, to byłoby to kolejne buddy cop comedy :D

8

Czo to City? Śmiechy hihy, ale to naprawdę może być sezon Liverpoolu :D

12

Mnie to już nawet nie rusza. Nikt w tych wszystkich rankingach nawet nie kryje się z tym, że patrzą na wyczyny drużynowe, a nie na umiejętności. Broń boże nie odbieram Cristiano, Mbappe czy Griezemannowi talentów, to świetni zawodnicy i każdy czasami robi na boisku coś, po czym jedyną adekwatną reakcją jest: "wow!". Messi robi coś takiego w każdym meczu przynajmniej raz i na koniec sezonu osiąga kosmiczne statystyki. Tylko że nikogo to już nie obchodzi, jeśli nie przełożyło się na tytuł. Ba! Nikogo to nie obchodzi tak po prostu, bo tam gdzie dla jednych jest sufit, dla Messiego jest dopiero podłoga.
Wielcy zawsze się wyróżniają, ale też bardzo szybko przez to też powszechnieją. Muszą robić coraz większe cuda, zadziwiać coraz bardziej, bo inaczej dla niedzielnego widza przestają być wielcy, a stają się po prostu schematyczni, nawet jeśli wciąż robią rzeczy, o których 99% konkurentów może pomarzyć, że kiedykolwiek zrobi. Mam wrażenie, że ci wszyscy, którzy nominują do takich nagród czy głosują na zwycięzców o tym wiedzą. Zawsze są tutaj komentarza, że głosujący są ślepi czy nie znają się na piłce, sama takie komentarze pisałam, ale myślę, że oni doskonale wiedzą, co robią. Przez to że Messi wyznaczył nieznany dotąd nikomu innemu poziom, głosujący postanowili oceniać nominowanych do nagrody indywidualnej inaczej niż nakazywałaby logika. Zamiast patrzeć na indywidualne statystyki czy wyczyny w różnych meczach, które Messi ma niesamowite nawet po nieudanym sezonie i spokojnie zgarniałby wszystkie nagrody, ludzie patrzą na to co wygrał dany piłkarz, który akurat dużo nastrzelał albo jest bardzo charakterystyczny dla zwycięskiej drużyny.
Spójrzcie tylko na nominacje. Wszyscy trzej panowie coś wygrali, czy to LM, mundial czy Ligę Europy. Nie ma zdobywcy Złotej Piłki, ale mnie to w sumie nie dziwi. Modrić osiągnął co osiągnął, drużynowo był lepszy niż Ronaldo, ale też nie jest tak charakterystyczny jak Cristiano. Wygrana Złotej Piłki to wypadek przy pracy i chyba każdy to wie, skoro wszędzie indziej przewodzi Ronaldo, który może nie zdobył srebrnego medalu, ale przynajmniej trochę postrzelał, a i wizerunkowo jest bardziej atrakcyjny niż Modrić, który razem z Chorwacją odegrał oscarowo rolę underdoga turnieju. France Football dali się na to złapać, ale inni już nie.
Prosty przepis na bycie nominowanym do jakiejś nagrody jest następujący:
- bądź charakterystyczny
- najlepiej bądź napastnikiem/strzelaj dużo goli
- wygraj dużo drużynowo
- ogólne statystyki w sezonie się nie liczą, najważniejsze, byś błyszczał na turnieju
Czy Messi spełnia te warunki? No nie. Nominowani zawodnicy już tak, każdy nastrzelał co się dało, wygrał coś ważnego, jest o nich głośno i dołożyli swoje cegiełki do wygranych zawodów. To że w Europie nie byli najlepsi indywidualnie i nie czarowali jak Messi nie ma znaczenia, bo to co najważniejsze udało im się osiągnąć i mogą być przy tym daleko za Messim.

1

1. Hej, to o mnie.
2. Nic trudnego. Wystarczy dobry chwyt.
3. Tego akurat zazdroszczę :/ Choć czasami uda się trafić na damską bieliznę pakowaną podobnie. Może nawet częściej, ale ja nie chodzę często na zakupy.
4. (No chyba że jesteś gejem/bi/pan)Czy mój kot się liczy jako owłosiony facet?
5. Zgadzam się.
6. Bullshit. Spotkałam wielu facetów tylko czekających na komplementy z powodu ich nowych fryzur.
7. Powodzenia z odebraniem mi pilota, gdy oglądam mecz Barcy.
8. No chyba że jest naga albo masz rozpięte górne guziki koszuli. Kobiety na to patrzą.
9. Bullshit.
10. A to dobre pytanie, bo też nie wiem.

15

Nie bawi mnie ani tańcowanie, ani chlanie w przesadzonych ilościach, ani głośne towarzystwo wielu osób czy kilku bliskich. Rozumiem, że mimo to powinnam się do tego zmusić, żeby jakiś pracownik kina nie uznał mnie za przegrywa życiowego? W końcu jego zachowana dla samego siebie opinia tak bardzo wpłynie na moje życie.

6

SciFun? Ten opłacany przez Masonów agent kuloziemców? Nie wierzę w ani jedno jego słowo!

1

Aquaman to czysta rozrywka na najwyższym poziomie, warto iść, świetnie się bawiłam, a ja nawet nie znam tej postaci, bo DC jest mi praktycznie obce.

0

Taktyczny komentarz na później.

17

Hello darkness my old friend...

0

Kup ciastka w jakiejś fajnej puszcze. Zeżryj ciastka(może zostaw parę, żeby nie było, że jesteś samolubem), a do puszki wsadź karteczki, na których napiszesz za co dziewczynę kochasz, najlepiej jakieś małe rzeczy typu piękny uśmiech, roześmiane oczy no i nie zapomnij o cechach charakteru itp. Puszka ciastek kosztuje z 20 zł jak nie mniej, więc w pakiecie możesz dorzucić kwiaty jeśli lubi albo chociażby tę oklepaną biżuterię, książkę, fajną czapkę czy rękawiczki, bilety na film, cokolwiek, bo najważniejszym prezentem i tak będzie puszka z kartkami.

0

Ale musi być głupio tym wszystkim ludziom, którzy nie głosowali na Messiego.

108

Jak Messi dalej się będzie tak rozwijał, to kto wie, kto wie, może za rok będzie pierwsza trójka Złotej Piłki.

0

Dla mnie Internet to jest w zasadzie źródło wszelkiej rozrywki, więc spędzam w nim dużo czasu - czytam, oglądam, gram, rozmawiam ze znajomymi czy rozwijam swoją pasję jaką jest pisartswo. Nazwałabym to uzależnieniem, bo po prostu Internet zaspokaja wszystkie moje potrzeby na rozrywkę, więc gdy go brakuje i nie mogę oglądać tego co lubię albo czytać ulubionych historii, których próżno szukać w książkach, to trochę ciężko wytrzymać gdy tego brakuje. Na szczęście nie zdarza się to często, ostatni raz chyba cztery lata temu nie miałam Internetu przez tydzień, bo robotnicy przecieli kabel, a ja jeszcze zepsułam sobie telefon i musiałam korzystać z komputera w bibliotece, a i to nie do wszystkiego, bo komputery tam zamulały.

59

O przepraszam, przestanę się martwić czymkolwiek, bo ktoś inny na świecie zawsze ma gorzej ode mnie.

3

Kolorystyka jest nawet spoko, nikt nie powiedział, że postapo musi być szaro-bure, ale nie 17 lat po zrzuceniu bomb :P Ewidentnie twórcy dali tak mały przeskok w czasie, żeby nawiązywać jak tylko się da do piątki i wcisnąć znane postacie poboczne.

3

"Będę sobie nazwiska czyjeś chciał przekręcał i pisał jak chce bo jestem ignorantem i muszę z tym żyć"
Proszę, poprawiłam zdanie dla Ciebie, bo chyba to chciałeś napisać.

2

Przynajmniej mówi poprawnie, gorzej gdyby poprawiał, ale na błędną formę :D

2

Kupuję. Bardzo ładne.

9

Dzban to po prostu idiota, który opowiada/robi głupoty albo nie rozumie czegoś prostego.

113

Cillessen po każdym trudnym, ale obronionym strzale ma minę takiego cwaniaczka, jakby chciał powiedzieć: Tylko na tyle cię stać?

44

Mnie tam w ogóle bawi, że ktoś postanowił ogłosić światu, że jest przeciwko Legii, jakby to kogokolwiek interesowało :D

2

Rakitić nie jest człowiekiem, to cyborg.

3

(╯°□°)╯︵ ┻━┻

1

Przeczytałam "zapaść" i tak kapkę się przeraziłam xD

4

Fajna motywacja.
Loew: No hej, Marc, widzę że się starasz i w ogóle, ale weź sobie jakąś wygodną poduszkę pod tyłek i przekąski na ławkę rezerwowych, bo przez najbliższych kilka lat z niej nie wstaniesz. Dzięki, że się starasz, oby tak dalej!

0

Battlefield to i tak mniejsza kaszana niż najnowszy Fallout. Bethesda chyba chciała pobić EA i ich dramę z Battlefrontem :D

1

Multiplayer jest spoko, nie ma co narzekać. A jeśli chodzi o singla, to... no fajne te historyjki. Niewiele mają wspólnego w prawdziwymi wydarzeniami, ale to mimo wszystko fikcja działająca na tle prawdziwych wydarzeń, więc mnie tam nawet nie mierzi model czołgu przedstawiony parę lat za wcześnie czy dwie kobiety rozwalające produkcję twardej wody. Gdybym chciała prawdy historycznej, wzięłabym książkę albo odpaliła jeden z dokumentów na National Geographic, zawsze mają ramówkę pełną programów o drugiej wojnie.
Same historie mogłyby być jednak dłuższe, żeby lepiej zżyć się z bohaterami. Widać że Dice głównie pracowało nad mutliplayerem, o czym świadczy późniejsze wypuszczenie ostatniej kampanii z trybu single. Do samych historii nie mam zastrzeżeń, zwłaszcza ta ostatnia z perspektywy niemieckiej chwyciła mnie za serducho.
Takie mocne 6/10 bym tej grze dała. Ot kolejny Battlefield, nic wielkiego nie zmienili czy dodali względem poprzedniej odsłony, ale też w sumie nic nie zepsuli. Dobra gra. Nie rewelacyjna, ale dobra i dla mnie to wystarcza.

2

Zrezygnował, ale tak czy inaczej przeprosił. To jak z tym uginaniem się?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?