2

Ja też się cieszę, że Gundo tu trafił. Niesamowity lider, do tego taka miła odmiana od sytuacji kształtowanej jeszcze przez Xaviego-zawodnika, w której winni wszyscy wkoło tylko nie zawodnicy. Jak prawidłowo diagnozujemy problem, to można go skutecznie eliminować. Jak zakłamujemy rzeczywistość to zwalczamy nie problem lecz wyimaginowanego wroga.
Sam Gundo na wtorkowy mecz też nie dotarł chyba ale w moim odczuciu on już w tym sezonie oddycha rękawami bo wcześniej był przez naszego treneiro eksploatowany ponad miarę

0

To przy najmniej już ostudzone emocje - wiemy, że nie ma co liczyć wygraną bo o ile trudno byłoby z samym Realem to jak jeszcze gwizdanie przeciwko nam się dołoży to po prostu mamy meczyk do zaliczenia i tyle - o wygraną nie walczymy. Dobra okazja do rotacji, można np. za Gundo wpuścić Cassado żeby się ogrywał na DM, i np. Roque za Lewego, żeby sprawdzić jak wypadnie w towarzystwie Lamine i Raphinhi. Do tego Fort na LO żebyśmy już ogrywali sobie zawodnika na nowy sezon. Na tle Realu zdobędą bezcenne doświadczenia, które mogą sporo korzyści w nowym sezonie przynieść

0

@Granto A czyja to wina że nie mieliśmy DMa? Gundo zajechany, FdJ i Pedri po kontuzjach (w większości przeciążeniowych i nie pierwszych w tym sezonie), Gavi wyeliminowany na cały sezon (nieważne że w meczu kadry - u nas też go nikt nie oszczędzał), Oriol grał z kontuzją wcześniej i tak go spaliliśmy, że nawet zwykłym przecinakiem teraz nie może być, Cassado od "bycia w dynamice pierwszej drużyny" odciski na tyłku od ławki rezerwowych ma już pewnie. To nasz treneiro nie rotował, nie budował zawodników i w efekcie nie miał DMa w być może najważniejszym meczu sezonu. Do tego nie umiał zareagować z ławki na wydarzenia boiskowe

0

@MarFan W pierwszym meczu graliśmy w pełnym składzie i też słabo się prezentował, druga bramka jego stroną poszła, stamtąd też szło największe zagrożenie

0

W zasadzie ciekaw jestem Waszych opinii w co najmniej dwóch kwestiach związanych z wczorajszym meczem i jednej odnośnie niedzielnego Klasyku:
1) czy jednak nie wróci temat sprzedaży FdJ? Broniłem go, uważałem za równo grającego i trzymającego poziom ale jak przyszedł poważny sprawdzian to jednak nie dał niczego drużynie - może on jednak nie przeskoczy pewnego pułapu?
2) czy jest sens walczyć o Cancelo? Swoje chce zarabiać, jakiś wysiłek finansowy na sam transfer a w poważnym meczu wyjaśnił nam dlaczego Guardiola się go pozbywa, a Tuchel rok temu trzymał go na ławce? Wczoraj co najmniej dwie bramki na jego konto, a i pierwszy mecz bardzo słaby
3) Czy w Klasyku najbardziej reprezentacyjna pomoc czy jednak Christensen do zabezpieczenia środka? Jak dla mnie wczoraj brak pomocnika odpowiedzialnego za destrukcję aż nadto widoczny

8

nie wiem co komentarze w prasie ale jak dla mnie Cancelo wczorajszym występem (pierwszym meczem z PSG podobnie) udowodnił dlaczego Guardiola nie widział z nim możliwości grania o uszatkę i Tuchel w poprzednim sezonie w poważnych meczach również trzymał go na ławce. On może poczarować w lidze hiszpańskiej ale w poważnych meczach nie dojeżdża. Niczego nie dawał w ofensywie, mnóstwo strat, a i w obronie Dembuś sobie z nim radził i do tego wiecznie spóźniony. Przecież zarówno gol na 1:1 jak i karny idą ewidentnie na jego konto

1

A swoją drogą - Wojtek Kowalczyk to niech dwa palce złączy solidnie we własne czoło je wyceluje. Facet zrobił karierę że WOW i teraz pitoli kocopoły wypromowany jako "wyrazisty komentator" przez red. Stanowskiego. Tak, sprzedajmy gościa, który generalnie trzyma obronę w ryzach, jest szybki, atletyczny, a fizycznie zjada w zasadzie napastników bo popełnił błąd w meczu. Tym sposobem to co sezon byłaby obrona do wymiany

10

Moim zdaniem wczorajszy mecz jak w soczewce pokazał wszystkie problemy Barcy a'la Xavi. Czy potępiam Araujo? Oczywiście, że nie - podjął decyzję, po prostu złą ale ten się nie myli kto nic nie robi. Nawet oglądając powtórki twierdziłem że dobrze zrobił próbując zatrzymać skrzydłowego PSG. Dopiero po meczu stwierdziłem, że lepiej było stracić bramkę i grać pełnym składem. Ale to też gdybanie.
Problem widzę systemowy - utrata zawodnika rozwaliła całe granie. Ja wiem, że zaraz opluty zostanę głosami że 10 na 11, że to silny rywal itd. ale nie może być tak, że utrata zawodnika powoduje brak zdolności grania czegokolwiek, a w zasadzie do 3:1 nie graliśmy nic bo nawet ze stojącej piłki FdJ kopał do przeciwnika a między feralną 30 minutą a karnym nie wymieniliśmy chyba trzech podań. Nie przekonuje mnie tłumaczenie że się nie da obronić wyniku (dwubramkowa przewaga w chwili czerwonej kartki) - przypomnę rewanż w półfinale LM lata temu kiedy takiej samej przewagi bronił Inter na Camp Nou i okoliczności identyczne - tam wyleciał z boiska chyba Motta i to nawet szybciej (po przyaktorzeniu Busquetsa). I co zrobił Mou? Nie robił zmiany, nie ściągał napastnika tylko cofnął Eto na LO i to był mecz Kameruńczyka który pierwszy przychodzi mi na myśl jak wspominam Kameruńczyka. Jak wychodzili do ataku to mieli kim, a sam Eto w obronie gryzł trawę. I Inter dotrwał, a później wygrał w finale z Bayernem. Po prostu Xavi jest przeciętnym trenerem, który przez ponad 2 lata nie wypracował żadnego systemu grania i nie jest w stanie zaimprowizować gdy okoliczności tego wymagają. Nie wyeliminował nas sędzia, nie zjadł nas Mbappe (wyjątkowo nędznie wyglądający w tym dwumeczu), Enrique też nie rozwalił taktycznie Xaviego - po prostu my po dwóch latach pracy trenera dalej nie wiemy co mamy grać, nie mamy automatyzmów i nie jesteśmy w stanie zareagować na boiskowe wydarzenia jak się piętrzą trudności. A do tego sam Xavi drużynie nie potrafi pomóc w sferze mentalnej - przecież on ma więcej czerwonych kartek niż cała drużyna razem wzięta - kompletnie facet nie trzyma ciśnienia

2

To tak dla przypomnienia (jakby Deco dawno przeglądu kadry nie robił) - DMa niskobudżetowego już mamy, nawet Xavi boi się go wystawiać do gry.
Szkoda, że więcej nie daje przy tej okazji pograć Cassado bo naprawdę fajnie wyglądał w dwóch ostatnich wejściach na boisko

3

Szkoda nawet czytać te wypociny pismaków z Hiszpanii o planach transferowych. Raz kupujemy Kimmicha i Zubimendiego (pomijam celowość takich zakupów), a raz spokojne okienko. Wczoraj artykuł, że spora szansa wejść w FFP w normalne opcje pt. 1:1, a dziś że transfery niskokosztowe. Sensu i logiki w tym za grosz. I do tego Lapcio, któremu się wydaje, że modus operandi z pierwszej kadencji chwyci również dziś - jak trener to wiadomo, że z rezerw bo przecież będzie to Guardiola bis. Nawet nie wiem czy chcę tej zmiany bo jak Xaviego zamieniamy na Rafę to w sumie jedyny argument jaki jest to finanse. Nawet nastawiałem się, że okienko bez transferów ale z kasą zainwestowaną w porządnego trenera.
Deco - mistrz na stołku dyrektorskim. Zawodnicy nie chcą odejść - mocny argument. Langlet - przecież przez cały sezon się z trybun nie podniesie. Dest - raczej wrócić nie chce, a jak zostanie Xavi to powiedział już w wywiadzie, że z tym trenerem to nie pogra. Fati może nie chcieć ale póki co za słaby na Brighton jest więc po co miałby tu zostać?!

0

Naprawdę fajny mecz wczoraj nasi ulubieńcy nam zafundowali. Oczywiście można narzekać, na jakieś drobiazgi ale z wypiekami na twarzy wczoraj oglądałem mecz ze znakomitym zakończeniem. Nawet jak wczoraj słabszy dzień Lamine to kapitalne zawody Lewy z Raphinhą. Niesamowicie było też patrzeć jak Cubarsi wielkiemu Mbappe wygarnia czyściutko piłki ( przy żadnym z naszych obrońców Kylian nie poszalał).
A swoją drogą - te ćwierćfinały to chyba najlepsza reklama LM jaką można było wymyślić. Niesamowita dramaturgia, mnóstwo goli, świetna gra i tempo rozgrywania akcji - naprawdę piłka na najwyższym poziomie

0

Szanse na dołączenie tego do Barcy niezależnie od losów Felixa są równe zeru w najbliższym okienku. Jedyne transfery realne w naszym wykonaniu to bezgotówkowce i jakieś +/- 5 mln przy dobrych wiatrach. Chyba, że jakiś szejk sypnie za Fatiego i Langleta sumarycznie ze 100 mln...

0

Barca listę życzeń to może pisać do Św. Mikołaja - latem szans na transfery gotówkowe za dużych nie ma. Jeśli jakieś są to Mikel nie jest tym kogo potrzebujemy. Mamy natłok na ŚO i stamtąd można transferować choć w FFP niewiele takie transfery wniosą. Transfery które gotówkowo mogłyby nam coś dać w FFP to Lewy, FdJ i Fati. Z tej trójki tylko transfer Fatiego nas nie osłabi i sportowo ma sens. Jeśli zyskamy jakąś kasę to ja bym wrzucił wszystko na K. Thurama - raz że kwota wykupu nie powinna być wysoka z uwagi na ostatni rok kontraktu, dwa, że można ją obniżyć rezygnując z bonusów ze sprzedaży Todibo - ten bonus w FFP da nam mniej niż oszacowanie go w transferze Thurama i obniżenie kwoty transferu w ten sposób. A jedyne czym się latem w kontekście drużyny powinniśmy martwić to dogranie sensownego trenera i zarejestrowanie kontraktów Gaviego, Balde i ewentualnie nowych Araujo, Cubarsiego i Yamala. Sprzedajmy byle gdzie Oriola i grajmy więcej Cassado

0

@senri Zero zaskoczeń - dokładnie tak samo wyglądały jego pierwsze rządy. Lapcio tak ma i wszyscy powinni o tym wiedzieć jak go wybierano. To że kolejne osoby będą odchodziły nie było kwestią "czy" lecz "kiedy?"

0

Ani jeden ani drugi nie powinien być rozważany do sprzedania. Fort to melodia przyszłości na obu bokach obrony - jako alternatywa dla Balde i z drugiej strony właśnie dla Kounde. Jules to w naszym układzie albo PO albo jeden z trzech ŚO przy zmianie systemu. Powrotu na stałe do ŚO moim zdaniem już nie ma - podstawowa para to Cubarsi/ Araujo na przyszły sezon (i oczywiście już w obecnym), jako zmiennicy wracający Eric, Faye i ewentualnie ściągnięty powrotnie Riad. Nie jest jasna przyszłość MArtineza i Christensena ale żadnego nie opłaca nam się sprzedawać - ekonomicznie ruchy w kontekście FFP pozbawione sensu. Jest na tyle bogato w obronie, że w końcu możemy zająć się innymi formacjami. Bo nawet jeśli Cancelo odejdzie po sezonie to mamy na PO Jules'a i Forta, na LO Balde i wracającego z wypożyyczenia Valle, a ŚO to już całkiem mocno obstawiony

1

@ViscaelBarca2007 nic dodać nic ująć - od jakiegoś czasu pisałem, że zarówno on jak i Arne Slot to byłyby ciekawe kandydatury na następców Xaviego. Ale według części kibiców powinniśmy krążyć wyłącznie wśród topowych nazwisk. Ciekawe, że im nazwisko trenera od czasu odejścia Johanna było mniej medialne w zakresie marki trenerskiej tym wyniki lepsze. Był Robson w sezonie Ronaldo - PZP i poza tym kilka meczy do zapamiętania, był van Gaal i w zasadzie niczego szczególnego nie ugraliśmy, z każdym sezonem gorzej się to oglądało, dociągnął do mety Radomir Antic ale szału nie było. Weszli trenerscy rookies jak Rijkaard, Guardiola czy Luis Enrique to i charyzmy im starczało, i pomysłów taktycznych i w efekcie wyniki niesamowite. I oczywiście - trafili na świetnych piłkarzy ale część sami odkrywali, część budowali i umiejętnie ich prowadzili wyciągając co było w gościach najlepszego. Przecież Barcelona z Kluivertem, Figo i Rivaldo to nie była pierwsza lepsza zbieranina a mimo tego nie zbliżyła się nawet do wyników porównywalnych z erą choćby Rijkaarda. Taki Amorim udowodnił, że bez wielkich transferów jest w stanie stworzyć zespół który wie co ma grać i konsekwentnie pomysł realizuje. Motta - identyczna sytuacja. Nawet porównajmy budżety jakimi ci goście dysponowali w ostatnich dwóch latach w porównaniu z Xavim i jego transferami a jakoś nie widzę aby taka Bologna grała piach i liczyła na indywidualne zrywy jak to ma miejsce u nas

0

@Kamil689 Przed sezonem sporo dobrego na jego temat czytałem, w tym sezonie kilka razy miałem okazję obejrzeć, więcej czytałem dobrego z różnych źródeł na jego temat w bieżącym sezonie. Konkluzje były takie, że rzeczywistość sprostała oczekiwaniom i rozwija się tak jak obiecywano sobie, że będzie się rozwijał. Przy wartości 35 mln myślę, że ciężko stracić - szczególnie, że rok do końca kontraktu więc realnie za 20 mln pewnie da radę go wyciągnąć. Wolę jego niż gościa z Evertonu czy Zubimendiego co gra w drużynie strzelającej 1 bramkę na mecz i w zasadzie ograniczającego się do defensywy, a kosztującego z 60 mln

0

A dwa dni temu pisano, że trzeba mądrze zarządzać jego czasem gry, również w kontekście reprezentacji. Ale spoko - rzućmy siły na niewiele znaczący turniej olimpijski i 16 latka zajedziemy

11

I to uważam że jest dla nas opcja na defensywnego pomocnika. Jeśli miałbym zainwestować latem w jeden transfer gotówkowy to mocno rozważyłbym Khephrena. Mielibyśmy w środku pola siłę, technikę i przegląd pola oraz umiejętność podania i rozegrania piłki. Wtedy FdJ rzeczywiście odciążony z pracy defensywnej a jednocześnie nie byłby jedynym który potrafi wyprowadzić piłkę z głębi pola

0

Dla mnie nawet wygrana w LM niewiele zmieni w ocenie Xaviego jako trenera. Uważam, że wygrana będzie bardziej efektem ogłoszenia odejścia niż jego zmyślnej taktyki. Rozumiem, że komfortowych warunków do pracy nie ma, że zamiast przygotowywać zespół do sezonu to przez dwa kolejne okresy latał cyrkiem obwoźnym po USA, a sezon zamykał w Japonii, w międzyczasie odhaczając bożonarodzeniową wycieczkę z zespołem do szejków. Ale jak dla mnie te elementy na które wpływ ma też kuleją. I trudno - dwa czy trzy porządne mecze nie zmienią blisko 3 sezonów ogólnie słabej gry (najlepszy okres to wiosna w pierwszym sezonie, poprzedni sezon to świetny mecz w Superpucharze z Realem, reszta to mniejsze lub mocniejsze krwawienie oczu). Na liście powyżej mnie brakuje Arne Slota i Thiago Motty - to są dla mnie dwa nazwiska między którymi powinniśmy wybierać. Flick wygrał wszystko z Bayernem ale jak wpadli w zakręt to nie umiał wyprowadzić, poza tym tu naprawdę nie ma komfortowych warunków do pracy w porównaniu z takim Bayernem..

10

nie będę wchodził w polemikę i dyskusję w ocenie Xaviego - trenera. Ale skoro powiedział, że odchodzi, to oczekiwałbym, że kierownictwo klubu dogra temat następcy możliwie jak najszybciej po to, aby planować z nim kolejny sezon. A jak się z tym zbiorą w czerwcu, to i wybór będzie bardziej ograniczony i wszystko bardziej improwizowane niż przygotowane. Nowy trener to powinien już nakreślać szczególnie szkieletowi drużyny plany na przyszły sezon. A tu hasło że po sezonie się zobaczy....

0

A ile trzeba zapłacić komitetowi żeby móc wrzucać sędziom przez kwiecień? Xavi z tym czasem przegina ale akurat w niedzielę to karanie Xaviego to była kpina. A do komitetu sędziowskiego - tych sędziów się nie da obrazić po tym co wyczyniają. Oni dokonują samozaorania i każdy epitet to stwierdzenie faktu

4

Wczoraj długo nie pograł ale pokazał kilka zagrań, które wskazują, że warto go sprawdzać. Jeśli forsujemy na siłę Oriola czy Roberto, to ja wolę jednak dać jemu szansę. Tak jak Fermin czy Gavi - serca do gry ewidentnie mu nie brakowało i pewnie nie braknie. Utożsamia się z klubem i ćwiczył się od początku grę w systemie którego wyczekujemy jako kibice. Przez to zawsze łatwiej mu się odnaleźć w założeniach taktycznych. To wczoraj również po Fort'cie było widać - gryzł trawę i miał sporo fajnych zachowań - jakby od zawsze grał na tej konkretnej pozycji. I jego flanką nie poszaleli zawodnicy Atletico...

1

Piłkarsko - ciężko mi rozgryźć gdzie on powinien grać żeby być efektywnym. Ogólnie lubię jak gra, wzbudza jako zawodnik moją sympatię choć wykupienie go kilka lat temu za 100 mln to była gruba przesada. Ale w takich czasach jesteśmy - za potencjał płaci się krocie, za zawodników co 2-3 razy kopną prosto piłkę to już całkiem niebotyczne kwoty.
Jeśli chodzi o Atletico to chyba nikt się spodziewał, że gracz o tym profilu wpasuje się w drużynę takiego rzeźnika jakim był jako piłkarz i jest jako trener Simeone. Felix się temu nie chce podporządkować bo pewnie wie też że zatraci w tym siebie jako zawodnika. Nie wnikam jak wyglądały jego pobyty tam, ale w obecnej sytuacji ciężko wyobrazić sobie pozostanie Joao w Atletico po skończeniu wypożyczenia do Barcy. I wszystkie te akcje nie budują ich pozycji negocjacyjnej na lato. Odejść musi, odejść sam chce, Atletico go nie chce i nie może go trzymać bez grania bo za wysoki kontrakt więc może się okazać, że znów będzie go można wypożyczyć

2

Szok - kto by się spodziewał, że Xavi źle zarządzał minutami. Że zmiennicy nie mają ogrania... Przecież to od początku tak wyglądało. Na dzisiejszy mecz mamy dostępnych sumarycznie pięciu pomocników, z czego jednego chcemy upchnąć na LO, a drugi od miesięcy potyka się o własne nogi. Do tego Gundo, który ma 4 tys. minut w nogach, junior rozgrywający pierwszy sezon w seniorskiej piłce i Cassado, którego konsekwentnie Xavi trzyma na ławce cały sezon nazywając to szumnie "dynamiką pierwszego zespołu"... I gdzie nie spojrzeć to dokładnie tak to wygląda. W trakcie rehabilitacji MAtS'a pomstowaliśmy na Inakiego ale w sumie to on pierwsze minuty w poważnej piłce rozgrywał bo nawet w PK Xavi przez dwa sezony nie dał mu pograć... W pomocy brak nam DP ale na siłę tam upychamy ŚO. Ściągnęliśmy za 60 mln ŚN ale jak już dajemy mu zagrać to upychamy go na skrzydle... Nawet wygrana w LM nie zmieni mojej oceny, że Xavi to trener na doraźny wynik, bez patrzenia w przyszłość, bez projektu, bez pomysłu i rozwiązujący problem hasłem "transfer". Nie ma pół zawodnika który by się przy nim przez ponad dwa lata rozwinął, wskoczył na wyższy poziom. I niech nikt mi nie mówi, że szyje z tego co ma, bo dostał sporo - przez te dwa lata ściągnęliśmy zawodników za ponad 200 mln, do tego darmowych Gundo czy Martineza, na wypożyczenie Cancelo i Felix, a w sumie to gramy taki sam piach jak za Koemana

1

Może i CR7 przesadził z tym że arabska liga zaraz wyprzedzi francuską ale projekt Gery'ego to się już dziś może pochwalić wcale niegorszą oglądalnością :))) A sam Gery rzeczywiście - więcej wygranych pucharów LM niż PSG w całej historii występów w europejskich pucharach

0

@Elvisek czytasz całość wpisów czy tylko wybiórczo fragmenty wyciągasz? Od tego zacząłem, że śmiesznie wyszło ze składem ćwierćfinałów. A osobną kwestią jest to, że Hiszpanie nie dominują już tak mocno w europejskich pucharach jak jeszcze kilka lat temu kiedy półfinały dwóch pucharów to były 3-4 drużyny, a finały regularnie wygrywane przez Real, Barcę lub Sevillę i później Superpuchar Europy to była wewnątrzhiszpańska rozgrywka

0

Cubarsi to spokojnie mógłby sobie Euro darować - na jego pozycji ma kto grać więc de la Fuente mógłby chłopaka nie zajeżdżać. Tym bardziej, że nawet jak pojedzie na ME to skończy się na jakimś epizodycznym graniu a w tym czasie mógłby spokojnie zbierać siły przed kolejnym sezonem. Yamala raczej na Euro nie odpuszczą ale już ciąganie go na IO to jakaś bzdura. Fermin z kolei jak dla mnie tylko na IO - na Euro ma jeszcze czas

0

Nawet Messi nie dostał od razu "10" na plecy ale my mamy luz na zaworach. Szkoda dzieciaka - i tak 16-latek ciągnie grę i na niego patrzą jakby miał gwarantować wyniki. Na pewno ułatwia mu to wejście w dorosłą piłkę. Dziś to wygląda fajnie, ale równie dobrze kolejny sezon może mieć taką huśtawkę jak miał w tym sezonie Balde - po świetnym debiutanckim mocno spuścił z tonu. Oni muszą sobie nabrać ogłady, złapać doświadczenia, wyciszyć emocje.
Z "10" to może wrócić Fati, któremu sam numer ewidentnie nie pomógł, a jak mu teraz jeszcze zabiorą go z pleców to w zasadzie od razu szukajmy nabywcy bo psychicznie go zaoramy. Jeśli upierają się, żeby komuś innemu dać ten numer to z obecnych zawodników chyba Pedriemu - jeśli zostanie. Gra na pozycji klasycznie przypisanej do "10", ma być docelowo tym magicznym elementem drużyny, doświadczenie już niemałe, rola w drużynie raczej też istotna

0

@Elvisek Ale nie weszli. I gadanie gdzie by byli nie ma sensu. Real też mieli łyknąć i szybciutko ich wyjaśniono. Komentowałem fakty a nie hipotetyczne sytuacje. Gdyby Tebas nie tłamsił finansów klubów LaLiga to może dalej by rozstawiały wszystkich po kątach w europejskich pucharach... Ale tłamsi i jest jak jest

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?