SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
12
Nie wiem o co chodziło arbitrom ale wczoraj się nie popisali przede wszystkim na boisku. Azpilicueta dotrwał na boisku a Cancelo za wychodzenie spod pressingu trzech zawodników dostał kartkę?! Araujo za komentarz żółtko?! FdJ za niewiadomo co żółta? A karnego na Felixie przeoczył jak Realowi z nami gwizdali za nadepnięcie buta Ramosa który nawet nie zbliżał się do piłki (chyba pierwsze GD ery Koemana)?! Ludzie, sędziowanie w Hiszpanii to jest stan umysłu bo z fachowością ma to wspólną wyłącznie nazwę
1
Ten mecz wczoraj to naprawdę się całkiem nieźle oglądało - może nie jest to jeszcze Barca moich marzeń ale całkiem sympatycznie. Kilka spostrzeżeń co do poszczególnych zawodników i całości:
1) Felix - widać, że powrotu do AM nie planuje a i tam na niego pewnie nie czekają, z takim graniem jest zawodnikiem, którego naprawdę warto zatrzymać, był zmotywowany ale w taki pozytywny sposób;
2) Griezz - niezmiennie najarany na Barcy i niezmiennie mu to nie wychodzi, nie wyszło mu jak grał u nas (zostawiam z boku przyczyny - po prostu był to jego kiepski okres) i tak jakby cały czas to w nim siedziało;
3) Depay - pozytywna energia, nie widziałem w nim żalu do Barcy, nawet pozytywnie z poszczególnymi zawodnikami, tak właśnie powinno wyglądać granie z byłym klubem;
4) Pena - w naszej szkółce mają specyficzny sposób szkolenia bramkarzy - niby patrzysz i mówisz, że średnio to wygląda ale później piłka leci do bramki i jakoś stoi tam gdzie stać musi żeby obronić, ogólnie myślę, że MAtS może się spokojnie operować, kilka wtop młody pewnie zaliczy ale mam dobre przeczucia, wczoraj duży plus i pewnie wzrośnie u niego pewność siebie;
5) AM - widać że to drużyna Simeone, jakim był zawodnikiem takim jest trenerem - niby do poziomu się nie można doczepić ale jednak charakter parszywy, sposób ich grania z Felixem dalece wykraczał poza boiskową rywalizację;
6) Barca - oglądało się dobrze ale to chyba trochę spadek oczekiwań; pierwsza połowa ładnie to wyglądało, druga to już walka choć na pewno nie rozpaczliwa, Barca ciągle nie ma wypracowanych schematów, stylu i nie widzę szans na zmianę, niewątpliwym atutem Xaviego jest umiejętność grania z mocnymi - nie sprawdzałem statystyk ale naprawdę dobrze wypada w tych konfrontacjach
0
Z Fatim powiedzmy sobie szczerze - nie doznał w zeszłym roku kontuzji bo mało grał. Jak go de Zerbi zaczął wprowadzać do regularnego grania to się chłopak posypał. Po sezonie do sprzedaży tylko kto go kupi?! A co gorsza aż żal, że go nie sprzedaliśmy jak były kluby co dawały po 100 mln. Ale wtedy było szkoda go tracić. Dziś już wiemy, że w Barcelonie to już nie pogra
0
Xavi ma rację nie ma się czego bać. Boimy się tego czego nie znamy a my o zespole kierowanym przez Xaviego wiemy wszystko w kontekście 1/8. Będzie coś pokroju Antwerpii - idziemy dalej, będzie poważny zespół - kończymy udział w pucharach. Nie ma się czego bać bo nic nas nie zaskoczy
2
Jaramy się wynikiem, jaramy się awansem, ale progresu w grze jak nie było tak nie ma. I wczoraj starczyło do przepchnięcia meczu, ze słabiutkiej grupy wychodzimy ale poważny rywal w 1/8 i kończymy pucharową przygodę. W tej drużynie mało co działa, a udaje się dowozić wyniki ze względu na indywidualną jakość piłkarzy. Niestety ale ja po dwóch latach Xavi'ego u steru, po wygaśnięciu efektu entuzjazmu i zachwytu legendą u steru, nie widzę aby drużyna była lepsza mimo że kadrowo naprawdę się wzmocniliśmy w tym czasie i to w zasadzie na każdej pozycji. W bramce zdrowy MAtS, środek obrony to ograny Araujo, skoncentrowany Martinez, rotacje z Kounde i Christensenem, boki obrony to Balde i Cancelo (jak przychodził Xavi mieliśmy wchodzącego na poziom seniorski Araujo, kończącego karierę Pique, Sergiego Roberto i kończącego poważne granie Albę, no i nie zapominajmy o Minguezie), w pomocy FdJ, Gundo, Gavi, Pedri i Oriol (wcześniej 17 - letni Pedri, Nico, biegający z workiem cementu na plecach Busquets, FdJ i grający pierwszy sezon Gavi), no i atak: Ferran, Raphinha, Yamal, Felix i Lewy v. Ilias, Braithwite, Jutgla, Abde no i połamany wiecznie Dembele co bramek nie strzela. Sorry ale na każdej pozycji jest gigantyczna poprawa jakości zawodników do wyboru a my automatyzmów - zero, koncepcji grania - zero, pressingu - zero, koncentracji w pierwszych 30 minutach - zero
1
No jak Xavi opiera poprawę gry i wyników na wierze to jest ostatnie stadium agonii... Od trenera Barcy oczekuje się kompetencji a nie wiary. A już na pewno nie dyrdymałów jak nawygadywał ostatnio że tyle się już nawygrywali że ciężko utrzymać wygrywanie w dalszym rozwoju drużyny. Bo nawygrywali to się goście którzy z Xavim - zawodnikiem dzielili szatnię a obecna Barca to wygrała mistrzostwo, Superpuchar i tyle...
0
@Iniesta997 Żałowałem, że nie zatrudnili go w czasie gdy namawiano Xaviego. Pewnie dziś w ataku mielibyśmy też nijakiego Juliana Alvareza, który w dorosłą piłkę wprowadzony został właśnie przez Gallardo
0
@LatajacyHolender Myślę, że to akurat mogłoby się szybko zmienić. A 2-3 porażki też nie przyszłyby na otwarcie sezonu - mimo wszystko skład mamy dość mocny jak na tą ligę. Uważam po prostu, że nie należy usilnie trzymać się gości wcześniej związanych z klubem a zacząć kierować się merytorycznymi przesłankami przy zatrudnianiu trenera. A merytorycznie zgadzamy się, że jest to wybór co najmniej dobry z nadziejami na bardzo dobry
1
@Tatazolwinia rozmowy wtedy to w zasadzie były tylko z Xavim. Gallardo wtedy nie chciał w środku sezonu odejść z River i w takim samym środku sezonu wejść do Barcy. Teraz sytuacja jest inna - celowo zakończył współpracę z River, żeby mieć wolne pole do podjęcia pracy w Europie. A jeśli byłaby kwestia, że nie chce w środku sezonu, to doczłapać sezon Xavim ale dogadać już wszystko z Argentyńczykiem po to, aby ruchy w perspektywie nowego sezonu uzgadniać już z Gallardo. I wtedy z końcem sezonu rozchodzimy się z Xavim i batutę przejmuje Marcelo
0
dla mnie na dziś optymalnym wyborem jest Marcelo Gallardo - robił świetne wyniki z River, może przyciągnąć kilku gości z tego rynku, na robocie się zna, nie będzie bał się stawiać na młodzież z jednoczesnym zachowaniem równowagi jeśli chodzi o pozostałą część składu. Taktyka dla niego to nie tylko pojęcie o którym coś tam słyszał jak nasz Xavi tylko coś o czym ma pojęcie. Nie jest ograniczony w swojej tikitace tylko interesuje go granie. I ewidentnie czeka na poważną opcję z Europy.
Alguacil to świetny fachowiec ale nikt mu tu nie da 3 lat na budowanie drużyny - wynik musi być natychmiast bo inaczej finansowy zgon zaliczymy
7
Mam nadzieję że szybko wróci do zdrowia. Nie zmienia to faktu, że po sezonie powinniśmy go sprzedać - jeśli on gra mecz, a później musi mieć przerwę bo fizycznie nie jest w stanie zagrać 2-3 spotkań pod rząd w wieku 20 lat to nie jest to gość na czołowe kluby świata. Szkoda, kapitalnie się zapowiadał, niesamowity instynkt. W zeszłym sezonie kontuzji nie miał bo mało grał...
0
Tak Xavi - transfer, jasne, rozwiązanie każdej sytuacji. W ciągu dwóch lat przyszło sporo zawodników, teraz to pokaż że potrafisz sprawić żeby coś grali i dominowali chociaż nad przeciętniakami LaLiga. A zamiast transferu to może odspawanie od ławki Casado czy Garrido - chłopaki nie przebywają tam dla ozdoby, czas żeby zaczęli grywać i dawali chwilę odsapnięcia Pedriemu, Gundu czy FdJ. Mogli też dawać wytchnienie Gaviemu ale w tym temacie sprawa pozamiatana... AS dość przytomnie - w wieku Gaviego Messi grał 1/3 tego co Hiszpan, a i tak sporo kontuzji mięśniowych łapał w tym okresie. Dopiero zbudowanie mięśniowe + dieta pozwoliły to przezwyciężyć i później w zasadzie bez poważniejszych problemów zdrowotnych kariera poszła. Ale my kolejnego młodego zajeżdżamy (Pedri po pierwszym sezonie u nas dostał stały pokój w lokalnym szpitalu) a winą obarczamy trenera kadry...
0
Xavi ma jak zwykle rozwiązanie na wszystko - transfer. Dlaczego mnie to nie zaskakuje...
0
@barcelonaLM dokładnie. Ale niestety, łękotka to straszny syf jeśli jest do leczenia
3
@Zielony55 dobrze że Gavi zdaje się być rozsądniejszym typem i nie powierza leczenia temu szamanowi od Umtitiego :)))
0
@Pustelnik dokładnie tak jak piszesz - nie rozumiem pretensji do trenera kadry. Jeśli już mieć do kogoś pretensje to do Xaviego który w zasadzie Gavim nie rotuje odkąd przyszedł i chłopak w wieku 18 lat ma za sobą ponad 100 meczów w dwa lata co dało mu ponad 3500 minut w każdym z ostatnich dwóch sezonów... A ostatnie 12 miesięcy to koszmar z punktu widzenia piłkarzy - blisko 40 meczów w lidze, europejskie puchary, puchary krajowe i wcisnęli w to jeszcze MŚ, superpuchar krajowy i mecze reprezentacji, w tym całe eliminacje w okresie marzec - listopad (bo jesień ubiegłoroczna to liga narodów + MŚ). W zasadzie bez okresu przygotowawczego rozpoczęto nowy sezon, eliminacje no i są efekty. Wysyp kontuzji gigantyczny
0
16-latkowie to dla mnie nie bogactwo w perspektywie kolejnego sezonu ale szansa, że za 3 lata będziemy mieli kogo do składu wprowadzać. Mówcie co chcecie ale żadna drużyna chcąca wygrać LM nie buduje centrum defensywy na 17-latkach. Nie dlatego że są słabi tylko po prostu jeszcze nieregularni i do tego nie ma potrzeby nakładać na nich takiej presji na tym etapie kształcenia piłkarskiego. Ale przegląd rekrutów wypada świetnie i tylko się cieszyć.
Z jednej strony sam zastanawiam się nad sprzedażą Adreasa bo finanse mamy jakie mamy. Ale nie pod kątem zastąpienia go 16-latkiem tylko jako alternatywę widzę Erica (powrót z wypożyczenia), Riada (odkupienie) i ewentualnie Faye. Jest zatem w kim wybierać, osobiście najbardziej widzę tu Riada. To jedyna pozycja w klubie gdzie możnaby zarobić i nie stracić sportowo tzn. w perspektywie sezonu przywrócić poziom sportowy do tego co daje Duńczyk.
Druga strona medalu jest taka, że nasz ŚO jest wyjątkowo podatny na kontuzje. Araujo - można w ciemno obstawiać ok. 15 meczów w sezonie poza składem. Inigo - to samo + wiek czyli za 2 sezony to bardziej wsparcie mentorskie dla młodych niż rzeczywiste uzupełnienie składu. Sam Christensen też okazem zdrowia nie jest.
Reasumując, chyba latem bym sprzedał. Ewentualnie jakieś próby w trakcie sezonu przesunięcia Duńczyka w miejsce Oriola...
0
Jak dla mnie transfery to bezsens w tym momencie - dać się ogrywać Ferminowi, może Casado dostanie jakieś minuty no i w rezerwach jest jeszcze kilku gości którymi można rotować.
Ale to co mnie najbardziej rozwala to fakt, że kto by nie doznał kontuzji, to alternatywą jest Roberto... Cud, że nie rozpatrujemy go jako alternatywy dla MAtS'a
7
Kontuzji mógł doznać wszędzie, nawet idąc na trening. Reprezentacji nie obwiniam bo dziś po prostu kalendarze są przeładowane, dodatkowo jeszcze FIFA mundiale w Katarach w środku sezonu wymyśla. Też jestem wściekły że doznał kontuzji i bardzo się martwię jaki będzie tego efekt dla dalszej kariery. Ale taki Xavi mocno się dołożył do sytuacji - z Pedrim po pierwszym sezonie kiedy przeciążono dzieciaka ciągle mocujemy się z kontuzjami. Przy Gavim można było wyciągnąć wnioski ale nie - u nas nawet jak mamy solidną zaliczkę to Xavi trzyma część zawodników na boisku do końca. W tym sezonie Gavi już ma 15 meczów w Barcelonie za sobą, a przez poprzednie dwa sezony huknął ich prawie 100 zaliczając blisko 7000 minut co oznacza, że jako 17 latek rozgrywał blisko 50 spotkań w sezonie. Nie rotujemy składem odkąd Xavi jest trenerem i przez to ciągle ktoś jest na L4. Do tego preseason to jakiś cyrk obwoźny - może gdyby solidnie się do sezonu przygotować to byłoby lepiej ale oni większość przygotowań spędzili w samolocie latając po USA i grając jakieś mecze pokazowe. To wszystko się składa na taki efekt, że jak Xavi zobaczymy za rok jesienią to będzie dobrze
0
@626 jeśli mamy grać ofensywnym bocznym obrońcą (lub dwoma jak to robimy ostatnio) to tych 3 stoperów zabezpiecza tyły. A niezależnie od tego to z tych 5 stoperów ani Inigo, ani Araujo ani Christensen nie są okazami zdrowia i można zakładać, żę w każdym momencie sezonu przy najmniej jeden z nich jest niedostępny. A to powoduje że mowa co najwyżej o czterech stoperach i taka liczba do rotacji jest niezbędna
0
Dla mnie to żadna sprzedaż tylko ściągnięcie go znów do Barcy po sezonie. Jeśli zaczyna grać i zbierać doświadczenie to niech wraca po sezonie bo będzie z niego trochę pożytku. Wtedy do ŚO mamy Araujo, Kounde, Chadiego, Christensena i Martineza.
1
Poczekajmy jak będzie to wyglądało w okolicach przełomu marca/ kwietnia. Póki co to sobie wszyscy mogą mieć plany. Jak Fati będzie dalej grał z taką "regularnością" to u nas tych minut jeszcze mniej dostanie. Z drugiej strony póki co zamiana Felix - Fati w zasadzie niezauważalna, a z końcem sezonu oznaczałaby minus finansowy (transfer Felixa będzie droższy niż kasa uzyskana ze sprzedaży Fatiego, a sam kontrakt zapewne wyższy). Bramkowo póki co nie widzę kolosalnej różnicy za którą warto by było dopłacić. Ale na koniec sezonu możemy stracić Felixa, być może będzie odchodził Lewy, nawet zakładając przyjście Roque to kolejnego napastnika potrzebujemy. A czy to ma być Fati to już inna sprawa - moim zdaniem po kontuzjach mocno zgasł co nie znaczy, że nie wróci do grania na fajnym poziomie
1
Pisanie artykułów przez pismaków jest rzeczywiście słabe ale w ocenie Nico jest odrobina sensu. Choć jest to naprawdę fajny zawodnik to pasuje do naszego grania jak Dembele - gdzie w naszych meczach skrzydłowy ma przestrzeń do rozpędzania się?! Od dawna mówię, że transfery to trzeba przemyśleć a nie dokonywać, że "jakoś się gościa upchnie". Przyszedł Griezz, przyszedł Dembele, przyszedł Coutinho, wydaliśmy 500 mln i żadnego pożytku z nich nie było bo żaden nie miał miejsca na boisku wykorzystującego atuty tych gości (zostawiam z boku szpitalne przygody Dembusia). Suarez się sprawdził w Barcelonie nie tylko dlatego, że był świetnym napastnikiem ale dlatego, że cały system gry był taki, że mógł swoje atuty wykorzystać, potrafił zagrać kombinacyjnie itd. Nico jest świetnie wyszkolony technicznie, ma kiwkę, ma szybkość tylko ile my meczy zagramy w sezonie w których będziemy grali z kontry, żeby on się mógł rozpędzić? Przecież poza Realem to w zasadzie większość zespołów w lidze w meczach z nami się broni i to my prowadzimy grę. Nie oznacza to, że nie atakują ale my w ataku mamy naprzeciwko silnie zbudowany blok obronny. Gundu to był transfer przemyślany, gościa który w ten system grania może wejść i podnieść jego poziom. Ale Nico moim zdaniem takim transferem nie by nie był.
0
Młodych gości sporo robi dobre pierwsze wrażenie, ale później kolejne drobne sprawy składają się na ich dalsze losy. W przypadku Moriby myślę, że pozostanie w tym konkretnym momencie więcej by mu dało piłkarsko. Wybrał inaczej i rzeczywiście jest na poważnym zakręcie. Może jeszcze z niego wyjdzie - piłkarskie umiejętności miał na niezłym poziomie i mógł się rozwinąć ale myślę, że głowa hamuje to wszystko. Nie agenci, nie rodzina - głowa. Bo gość ma 21 lat i już jest zdolny do podjęcia decyzji nie pod wpływem agenta czy kogokolwiek innego
2
Sporo trafnych spostrzeżeń w artykule, lubię czytać te felietony. Moje zdanie od dawna się nie zmienia - po dwóch latach pada tytułowe pytanie dlatego, że Xavi to póki co przeciętny trener. Pisałem o tym niedawno - mecze wygrywamy nie dlatego, że wybitnie przygotował zespół, tylko dlatego że mamy indywidualnie lepszych zawodników niż większość naszych przeciwników. Ale nawet w takich warunkach nie udaje nam się w meczach dominować, są bardziej przepychane niż wygrywane. Po dwóch latach pracy Xaviego nie wiem jaki ma On pomysł na grę drużyny. Krytyka Romeu trafna choć jego mankamenty przykrył FdJ - pozwolił się skupić Oriolowi na obronie i szło to nieźle. Ale od początku było jasne, że to nie ma być transfer na wielkie mecze lecz uzupełnienie składu. A Xavi usprawiedliwienia przytaczał już w końcowym okresie kariery zawodniczej w Barcelonie, a teraz tylko to powiela. Niestety, dla mnie to oznacza, że on nie ma umiejętności na poprawę sytuacji. Bo jeśli nasza gra zależy od długości trawy i nastawienia prasy, to znaczy że jest bardzo słabo. Ale właśnie - są tacy jak Guardiola czy Klopp, którzy budują zawodników, podnoszą prezentowany przez nich poziom i są tacy jak Xavi, dla których jedynym rozwiązaniem jest transfer i metoda "na udo" - albo się udo albo się nie udo. No i niestety Barca to jest team zagadka - może się trafić taki mecz jak Superpuchar z początku roku albo dominacja RSSS czy pobicie przez Shachtar
5
Xavi już w końcowym etapie jako piłkarz pierdzielił głupoty po przegranych ale widać że z wiekiem idzie to w level hard - jak nie trawa to prasa. Ludzie, goście co dostają kilka milionów rocznie, żyją z hobby, w klubie zapewniają im samochody, kasę na mieszkania i jedzenie, a oni są zestresowani?! Ja rozumiem, że fala hejtu czasami jest porażająca ale można ograniczyć czytanie takiego gówna, a po drugie zacząć porządnie grać. Panowie - jesteście w Barcelonie, jest to najwspanialszy klub świata i świetne miejsce do życia, ale poziom trzeba prezentować najwyższy. Tu nie wystarczy wygrać - tu trzeba jeszcze odpowiedni styl zaprezentować. Ja wiem że to trudne bo nawet w Realu oczekują tylko wygranych ale nad tym trzeba myśleć zanim decydowaliście się tu przejść.
A pretensje do Yamala rozumiem - gość ma 16 lat a ma zadatki na nurka gorszego niż Neymar. Przecież to już kolejny raz kiedy się kładzie zanim przeciwnik podejdzie. Bardzo dobrze go tam któryś z Alaves zrugał, to samo powinien zrobić Xavi, a jeśli Lewy też mu kilka ciepłych słów dodał w tej sprawie to tym lepiej - właśnie na to liczyłem jak przychodził do Barcy. Zaczyna się młodemu sodówka i trzeba to w zarodku zdusić bo jest kompletnie nieefektywny od jakiegoś czasu - nie oczekuję od niego 15 bramek w sezonie ale kolejne próby wymuszania fauli są karygodne
3
Przyznaję, że byłem jednym z tych który zagłosował w przywołanej ankiecie za "stagnacją" choć długo wahałem się czy nie kliknąć "regresu" (stagnacja w perspektywie czasu to zawsze regres). Nie panikuję, nie oceniam pracy Xaviego z perspektywy ostatniego słabego okresu. Moja ocena to obserwacja całego jego okresu pracy. Początkowo widziałem odbudowywanie morale i to było świetne. Na fali entuzjazmu nawet słabsza kadra miała dłuższe fajne okresy gry w piłkę. Był Traore, był dziadek Alves ale pozytywna energia tych chłopaków niosła. Niestety na samym entuzjazmie nie da się lecieć wiecznie. Progres wyników widzę, w statystykach też niby się zgadza ale po prostu mamy bardziej jakościową kadrę. Bo dziś w środku nie gramy Nico, 100 letnim Busquetsem, a na skrzydle nie biega Akomach tylko mamy Pedriego i Gaviego, doszedł Gundo, ustabilizował się FdJ, obrona to Araujo, Kounde, Inigo i Christensen, Daniego zastąpił Concelo, a Jutgle - Lewandowski. Moim zdaniem progres musiał nadejść ale nie wynika on z wielkiej pracy Xaviego tylko ze zwiększenia kadry. Jak jedzie się "czasówkę" starym Golfem III, a później wsiada się w Ferrari i jedzie ten sam odcinek to czas pewnie będzie lepszy ale nie znaczy to, że kierujący podniósł umiejętności tylko wynika z faktu że ma mocniejsze auto. Dziś Xavi dysponuje znacznie lepszym zestawem zawodników a ciągle gramy jeden porządny mecz na dwa - trzy miesiące. Kontuzji jest przemysłowa ilość. Poprawiliśmy grę w obronie? No tak, nawet biorąc w nawias zeszły sezon, który był anomalią, to nawet w tym lepiej to wygląda niż 2-3 lata temu. Ale dlatego, że Xavi coś wypracował czy dlatego, że dojrzał Araujo (który 3 lata temu był wyciągany z rezerw), doszedł Kounde, Christensen i Inigo, a Roberto na PO zastąpiony został przez Concelo? W zasadzie po dwóch latach nie ma pozycji, która uległaby osłabieniu, a każda została solidnie wzmocniona. Xavi jedyne rozwiązanie każdego problemu jakie przedstawia to transfer - z tego punktu widzenia rozumiem powołanie argumentu o sytuacji finansowej klubu. Ale przecież sytuacja finansowa nie gra na boisku, a zawodnicy są naprawdę mocni do dyspozycji. Na początku kadencji Xavi mówił o szerokim graniu, a zamiast tego w sumie gramy niewiadomo co. Klepanka też za bardzo nie gramy bo w sumie to wymienianie podań w środku pola. Mamy dwóch bocznych obrońców ofensywnie zaangażowanych - super, tylko że wtedy albo trzeba ich namówić do szybkich powrotów albo zabezpieczyć dodatkowym zawodnikiem ze środka pola. A u nas ani jednego schematu w tym zakresie nie zauważyłem. Jak ktoś mi wskaże jeden (1!!!!) schemat rozegrania akcji w ofensywie to będę wdzięczny ale dla mnie to bramki są wynikiem jakości zawodników a nie wypracowanych schematów.
Sceptycznie podchodziłem do zatrudnienia Xaviego, uważałem, że fajnie będzie jeśli podniesie nastrój i morale ale na nic więcej nie liczyłem. Nie jestem zatem rozczarowany ale i nie widzę szans na kolejny skok. Że City przegrało we wrześniu?! No sorry ale nawet nie wiem jak skomentować - zagrajmy na wiosnę choć 50% jakości City z tych przegranych meczy to pewnie wszyscy będziemy zachwyceni....
0
Moim zdaniem przerwa świąteczna będzie od tego by dyrekcja sportowa i zarząd zastanowiły się gdzie zmierza drużyna i czy zaczęła cokolwiek grać. Bo od dwóch lat usprawiedliwiamy mizerną grę czym się da, w tym kontuzjami, a sama ilość kontuzji jest ponadprzeciętna. I nieważne co w marcu - jeśli nie będzie do końca roku widać zalążka progresu to należy zacząć dogadywać nowego trenera na początek nowego sezonu. Nie może być tak, że drużyna przez dwa lata w sumie gra piach (z pojedynczymi dobrymi meczami), a Xavi ciągle wszystko tłumaczy, że potrzebuje kupić tego czy innego zawodnika. Ma na dziś naprawdę mocną kadrę, która jakiś styl powinna prezentować. Bo nie o wyniki chodzi tylko o to czy coś grają
2
Ja widzę jeszcze jeden problem - w tekście dość często przewija się temat kontuzjowanych zawodników jako przyczyna/ usprawiedliwienie. A dla mnie jest problemem, że tyle kontuzji jest i niewiele się zmieniło w tym temacie przez dwa lata. Wymieniono część sztabu medycznego, a w zasadzie można śmiało zakładać, że Pedri z sezonu straci 2-3 miesiące, ze 2 miesiące (sumarycznie) nie będzie Araujo, do niedawna średnio 3-4 miesiące można było wykreślać z planów Dembele, zaczęły się sypać nawet takie maszyny zdrowotne jak Lewy czy FdJ. Rozumiem, że to wygodne alibi ale jakoś w innych zespołach z TOPu nie widzę takiego wysypu kontuzji jak u nas. Co gorsza, prognozy co do powrotu po kontuzji można w ciemno zakładać x2.
W kadencji Xavi'ego widzę więcej minusów niż pozytywów, a sama rola Xavi'ego w tych pozytywach uważam, że jest przeceniana. Gramy lepiej niż na początku kadencji bo po prostu mamy lepszych zawodników. Gavi dziś jest lepszy niż Gavi dwa lata temu, Balde rozwinął się mimo Xaviego który na siłę go z klubu wypychał, tylko młody nie dał mu wyboru. W obronie mamy do wyboru czterech naprawdę świetnych stoperów, a na PO w 1,5 miesiąca zajechaliśmy Concelo. Pedri jak był zajeżdżany tak ciągle jest. Rotacji jak nie było tak nie ma. Koncepcji gry ja ciągle nie widzę.
Jeśli niewiele się zmieni w 2-3 miesiące to naprawdę czas szykować nowy sezon z nowym trenerem. Dziś na rynku dostępni są Gallardo i Flick, wkrótce może jeszcze ten Haag - to jest czas żeby dogadywać takich gości. Xavi na dziś jak dla mnie nie rokuje na przeskoczenie dość przeciętnego trenerskiego poziomu. Zawodnikiem był magicznym, trenerem jest średnim.
2
A ja przeczytałem z ciekawością. "mniejsza klarowność umysłu"... no ciężko się nie zgodzić. Mówiłem już rok temu żeby nie trzymać go na siłę i teraz nie żałuję, że odszedł. Nawet nie chodzi o to jak mu idzie w PSG ale o to co dawał Barcelonie, a to nie było nic sensownego. Płaciliśmy mu sporo, pewnie musielibyśmy płacić jeszcze więcej, cały czas tłuklibyśmy temat odnowienia kontraktu, a na koniec jak byśmy spojrzeli na boisko to pewnie od grudnia do kwietnia byłby niedostępny, zanotowałby pierdyliard strat i strzelił 5 bramek. Ogólny bilans byłby dla klubu słaby. A tak mamy przychód z transferu, wolniejszą przestrzeń w kontraktach, a na boisku miejsce dla Yamala