SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@koraldinho49 Mamy obecnie trzech zdrowych pomocników, jako dublerów w obronie Marcosa i Roberto, a i Balde formę ma umiarkowanie dobrą więc z rotacjami to szalu nie robimy i nie ma się co śmiać w tym względzie z Realu. Choć fakt, że drużynę mają umiarkowanie mocną - przy kilku kontuzjach w zasadzie nie ma kogo wstawiać. Najgorzej u nich wygląda to w ataku
8
Atletico to sobie może chcieć 80 a ile dostanie to się okaże. Poczekajmy też jak Felix będzie wyglądał w przekroju całego sezonu - póki co to on dwa mecze rozegrał i to zdecydowanie najlepsze odkąd odszedł z Benfici. Jak ustabilizuje formę na tym poziomie, pociągnie drużynę do sukcesów to będzie temat do rozważania i szukania formuły. Dodatkowo powie, że tu odnalazł swoje miejsce na ziemi to nawet te 80 mln by mnie nie przerażało choć myślę że okazałoby się dla Atletico mokrym snem a nie rzeczywistością na koncie bankowym. Zakup Concelo moim zdaniem ma sens wyłącznie w sytuacji gdy przy nim ogrywa się jakiś młody zawodnik, żeby nie było powtórki z rozrywki czyli jego odejścia i wyrwy na PO na kilka lat. Wtedy cena 25 mln przy zawodniku tej klasy wcale nie brzmi absurdalnie. Choć oczywiście warto coś zbić z tej kwoty
3
Zgadzam się z opiniami - walić co będzie na koniec sezonu, ważny jest przebieg sezonu. I mam nadzieję, że dalej będzie wymiatał dzięki czemu nasz klub będzie szedł w górę. Chcę sukcesów i widzę w nim ważne ogniwo. A po sezonie to się zobaczy - jak gość sie postawi i powie że nie idzie nigdzie indziej to Atletico żadnej licytacji nie uświadczy. Poza tym jest jeszcze coś takiego jak wycena przez organy UEFA czy coś takiego. Tanio nie będzie w żadnej wersji ale to znaczy, że rozegrał znakomity sezon. A wolę taki niż tak bezpłciowy jak wyglądało to w ofensywie w poprzednim
0
Ogólnie to nie wierzę w jakieś wybitne osiągnięcia naszej reprezentacji niezależnie od tego kto jest trenerem. Sam wybór mnie jakoś mocno nie zaskoczył. Prezes ma zaufanego człowieka, którego zna i wie czego się po trenerze spodziewać. Z drugiej strony my naprawdę nie mamy jakiegoś wyboru. Trener zagraniczny nie jest w stanie skruszyć muru polskiego i obrywa się mu zanim podpisze kontrakt bo przecież mamy wybitnych POLSKICH trenerów. Wiadomo, że o fachowości świadczy narodowość w naszym kraju... Był do wzięcia Papszun - spoko tylko czy to już ten etap? Niedawno czytałem ciekawy tekst o tym, że na wdrażanie systemów Papszuna potrzeba codziennej pracy na treningach a w reprezentacji tego nie ma. Tam są 2-3 treningi na zgrupowanie, kilka pogadanek i mecz po czym wszyscy się rozjeżdżają do domów lub na wakacje (czasem robią to jeszcze w trakcie meczu). To ja się pytam kiedy Papszun miałby wypracować swoje schematy? Przecież żaden z jego zawodników nie wszedł do drużyny z drzwiami i futryną - każdy musiał się nauczyć grania. Mistrz Polski spoko osiągnięcie ale jakoś w pucharach nie rzucili nikogo na kolana. Ja osobiście Probierza cenię - jasne, nie wygrał mistrzostwa, a okres w Cracovii to było krwawienie oczu przy oglądaniu ale pamiętam go jeszcze w ŁKS kiedy szybciutko przestawił przeciętną drużynę na sensownie grającą. Potrafi zadbać o dyscyplinę i reżim pracy. Ma na tyle silną osobowość i na tyle jest bystrym facetem, że powinien sobie poradzić z "osobowościami" kadry i nie dać nikomu wejść na głowę. Moim zdaniem może mu się udać być taką przeciwwagą dla gwiazdorzenia jak przez lata był Glik. No i tak systemowo to rzeczywiście z tej młodzieżówki powinni trenerzy konsekwentnie przejmować pierwszą drużynę - to jest jakieś systemowe działanie. Poczekamy i zobaczymy jak to będzie wyglądało. Wyboru jednak w naszych warunkach nie oceniam źle. No a tak na marginesie to Probierz jest jedynym trenerem z Polski, który w ostatnim dwudziestoleciu pracował w normalnym klubie zagranicznym (Saloniki) a nie żadnej Arabii itp. Jeśli miałbym dla niego na dziś szukać kontrkandydata to raczej patrzyłbym na Skorżę niż na Papszuna, który niech najpierw sprawdzi się w innym środowisku. Bo w Rakowie to on miał komfortowy statek, który finansowo ogarnięto, a wyników nikt od niego w zasadzie nie oczekiwał - ot, taka gierka bez presji
4
Fajnie to wyglądało. Wiem, że przeciwnik nie najmocniejszy ale mimo wszystko cieszy widoczna na twarzach radość grania. Felix powoli staje się tym kim chcieliśmy żeby był Fati tzn. zawodnikiem pełnym entuzjazmu, magii i realnym wsparciem dla naszych ataków. Portugalczyk wygląda jakby rzeczywiście od dawna marzył żeby tu grać bo mam wrażenie, że po prostu wie co robić bez żadnych farmazonów o okresie adaptacyjnym. Wyjście na pozycje, ustawienie się, kontrola piłki, technika - dawno tego nie było. Z Gundo gra na małej przestrzeni to musi być przyjemność - przecież ten gość sprawia wrażenie że widzi wszystko i zagrywa idealnie w tempo i dokładnie w to miejsce gdzie to daje najwięcej pożytku. Brawo drużyna
2
@sokot pozostało w domyśle - do ćwierćfinału dojdą bez względu na VAR, później to już zależy czy sędziowie będą z niego korzystać (wtedy przygoda się kończy) czy odpuszczą i wtedy myślą nawet o finale
2
@cyron1 Nie pytał bo chłopcy już mają zajęcie i nie mają czasu za zawracanie sobie głowy graniem
0
Analiza nic dodać nic ująć. Nie popadam jeszcze w zachwyt ale rzeczywiście wczoraj wyglądało to fajnie, szczególnie w pierwszej połowie kiedy Betis też grał solidnie. Swoją drogą to wolę oglądać taki Betis, który od czasu do czasu wtopi tak jak wczoraj niż Getafe i inne temu podobne. Wczorajszy mecz stanowił fajną zachętę do oglądania ligi. Pierwsza połowa miała bardzo żwawe tempo, a Betis wcale nie był daleko od złapania kontaktu z nami. Później się posypało. Ale nasi też konsekwentnie chcieli zdobywać bramki, grali do przodu, sporo ruchu z przodu.
4
@Pustelnik dodatkowa rada dla autora komentarza: trochę poczytać - fajna aktywność, nie dość że relaksuje to pozwala poszerzyć horyzonty. Twoje komentarze w sprawach piłkarskich zawsze z miłą chęcią czytam - ciekawe, dotykające zagadnienia które komentujesz, bez lukrowania i merytoryczne. Temat którego od kilku dni nie przepuszczasz bez komentarza wymaga trochę zagłębienia się w problem który istnieje w Hiszpanii - u nas z tego pocałunku nie byłoby tematu prasowego i pewnie w większości państw europejskich nie byłoby tematu. Hiszpania ma jednak dość głęboki problem społeczny związany z relacjami między kobietami i mężczyznami, silnie związany z przemocą wobec kobiet. Wydarzyło się mnóstwo tragicznych w skutkach historii na tym tle dlatego nie bagatelizują nawet czegoś tak - w naszej ocenie - błahego.
1
Jak Rubieles tak całuje swoje córki to na jednej sprawie może się nie skończyć. @Pustelnik i inni użytkownicy z tego typu komentarzami: proponuję trochę się w temat zagłębić, choćby spróbować zrozumieć z czego akurat w Hiszpanii bierze się popularność tematu i oburzenie społeczne. I tak po ludzku, oczywiście możecie mieć swój światopogląd ale ciężko podzielać stanowisko, że gość sobie całuje dziewczynę kiedy chce. Rozumiem, że my też żyjemy w dość patriarchalnym społeczeństwie ale choć minimalny postęp poglądowy byłby wskazany.
Z kwestii bardziej piłkarskich - tego Yamal to zajadą. W klubie trener który rotacji nie uznaje i pewnie Lamine cyknie z 2500-3000 minut, do tego reprezentacja, może jeszcze młodzieżówka... A gość ma raptem 16 lat i za chwilę sypną się kontuzje bo to już nie jest granie z rówieśnikami tylko seniorska piłka.
16
Ta reprezentacja to dramat. Włączyłem ok. 60 minuty i żadnej akcji nie zobaczyłem. Był Sousa to przy najmniej jakoś się to oglądało. Było widać jakiś pomysł na granie (na bokach wahadłowi, często dwóch napastników w składzie, aktywnie i szeroko) a przede wszystkim widać było, że przekonał gości do walki z każdym. Nie wychodziliśmy z obsraną zbroją ani na Anglię ani na Hiszpanię. Brzęczek z założenia stwierdzał, że z takimi to szans nie mamy i patrzeć na grę się nie dało, choć wyniki jeszcze jako tako. O Czesiu nie wspominam bo do dziś jestem na terapii po obejrzeniu naszego meczu z Argentyną - myślę, że jakby Macchiaveli miał szansę to obejrzeć to zrewidowałby swoje "cel uświęca środki" bo nawet w tym haśle są granice. U Santosa póki co nie widzę niczego - gdyby był w tym jakiś koncept to powiedziałby rozgonić obiboków i dać grać młodym. Ale ja kompletnie nie wiem co on chce grać i ci goście tak wyglądają - jakby nie wiedzieli co mają grać to czegoś tam popróbują. Tylko że reprezentacja to nie jest gierka z kumplami pod blokiem i później Grzesio rzuci, że "Wyspy Owcze to wymagający rywal"... Rozgonić i dać młodym? Serio?! Np. Skórasiowi co przeciwko Wyspom Owczym nie był w stanie dośrodkować piłki? Szymańskiemu, który w reprezentacji ma dobry tylko PR bo meczu porządnego w jego wykonaniu to jeszcze nie widziałem. Karbownikowi, który w wieku 22 lat wciąż chyba nie wie na jakiej pozycji by chciał grać?! No serio - mamy chłopaków, którzy w perspektywie 2-4 lat mogą się fajnie rozwinąć (nawet ten Skóraś czy Szymański) ale ani dziś nie są gotowi do poważnych wyzwań ani samymi młodymi grać nie można. W drużynie musi być kilku weteranów, kilku w wieku już nie "talentu" tylko dojrzałego zawodnika i uzupełnienie młodymi. Nie żebym uważam trzymanie Krychy za sensowne bo takie nie jest już ze 2 lata ale wywalania Zielińskiego, Casha czy Szczęsnego na dziś nie kupuję. Lewego też bym nie wywalał ale jego rolę ograniczył. Świderski niech się zimą zbiera do Europy bo już czas najwyższy. Powoli dawałbym szansę młodemu Włodarczykowi - to naprawdę mądrze prowadzony chłopak, który może się fajnie rozwinąć. Kadry młodzieżowe pracują sensownie i w sposób skoordynowany co daje nieco optymizmu. Cieszyłem się z Santosa ale może zamiast Mielcarskiego to niech PZPN zatrudni tłumacza, który w szatni przekaże co mówi trener. Bo mam wrażenie, że to co on tam nawija po portugalsku to chyba źle jest tłumaczone - inaczej braku koncepcji od początku kadencji wyjaśnić nie mogę
2
@kakusus Ciężko się nie zgodzić. Ta zbieranina co mieni się reprezentacją to naprawdę dramat. Co do Krychowiaka - dla niego na dziś to i San Marino będzie wymagające, na codzień kopie się po czole w Arabii i później sam sobie nastrzeliwuje rękę przy próbie strzału.... Po co on w kadrze to nie wiem. W tej polskiej piłce to wszystko jakieś takie pomieszane - niby mamy gości co kopnąć piłkę potrafią, niby infrastruktura pozwala na wyszkolenie zawodników, a później wychodzą z wysoko zadartymi nosami a problem sprawiają im półamatorzy. No ale dla Krychy to "wymagający rywal"...
1
LaLiga pod rządami Tebasa to żart. Gościowi się wydaje, że jak się napędziło na początku XXI wieku to będzie tak zawsze. A niestety, jest coraz gorzej. Na rynku transferowym to w zasadzie się kluby hiszpańskie nie liczą - w tym roku do wyjęcia na podpisy byli tacy goście jak Marcus Thuram, Ndicka czy Daichi Kamado i żaden nie skończył w Hiszpanii. Przecież to nie są słaby zawodnicy ale nawet Roma co nic wygrać nie może stała się dla nich atrakcyjniejszym kierunkiem. Panie Tebas, Pan zaciskaj klubom pas, bajki o zdrowej kondycji opowiadaj, a inni w tym czasie działają. Nie byłem zwolennikiem powrotu Leo i też uważam, że gdyby chciał trafić do Barcelony to by trafił. Ale na całą sprawę patrzę z zupełnie innej perspektywy - ile Inter i samo MLS zrobiło, żeby on tam wylądował. Wiedzą, że w stosunku do innych wystartowali z ligą późno, że na rynku mają NBA, NFL i jeszcze ten niezrozumiały Baseball. No to kombinują bo taki Messi to jak lokomotywa marketingowa. Wcześniej to samo zrobili z Backhamem - gość dostał prawo wykupienia licencji na klub i dla niego zmienili przepisy, żeby każdy zespół mógł mieć Designed Player (później zwiększono ich ilość do trzech na klub). No i się rozwijają, rynki zdobywają, mecze poziom niczego sobie. Dla zawodników też całkiem atrakcyjny kierunek - sporo zawodników z Ameryki Pd. przechodzi tam, żeby się ograć przed wyjazdem do Europy. A w Hiszpanii - mecze w większości ciężkostrawne, efektywnego grania jak na lekarstwo, kluby nie mają jak rejestrować kontraktów i - jak w niedawnym artykule na tej stronie wskazano - czegoś takiego jak inwestycje w zawodników w zasadzie nie ma. Przecież jeśli taki Ndicka nie pcha się jeszcze do PL, to powinien grać w Hiszpanii w jakiejś Sevilli, Villareal czy nawet u nas (bo gość ma odpowiedni poziom) i zyskiwać na wartości. Sprzedaż gościa za 2-3 sezony do PL powinna się wtedy kręcić wokół 100 mln ale ponieważ kluby są na ciągłym musiku ze względu na FFP Tebasa, to i Anglicy niechętnie rzucają większymi sumami bo wiedzą, że ile nie zapłacą to hiszpański klub rzuci się na kasę bo nie ma wyboru
0
@beny23 jeszcze raz - chodziło mi o błędy wypaczające wynik
0
Tegoroczne "Złote Usta" rozdane, wygrał jednogłośnie i nokautując konkurencję Luis. Wiele rzeczy mi się w piłce nie podoba, wiele decyzji sędziowskich jest z kosmosu do tego stopnia że zastanawiam się nad ich przypadkowością ale akurat złoto Argentyny chyba pierwsze od dawna bez kontrowersji. Bo szczerze mówiąc nie przypominam sobie jakiejś decyzji która wypaczałaby wynik na ich korzyść - czy to bramka nieprawidłowo uznana, czy też jakaś przeciwko nim anulowana czy to jakieś pobłażliwe traktowanie jej zawodników. Naprawdę, nic takiego nie kojarzę - jeśli ktoś mi coś przypomni to oczywiście chętnie usłyszę ale sam póki co nie przypominam sobie niczego takiego
0
taaa, a CIty z Chelsea się licytowały o Abde bo to taki przekozak.... Ludzie, ani on do naszego grania nie pasował ani na dziś taki wybitny. Dostaliśmy za niego 7,5 mln i 50% kolejnej kwoty transferu. Póki co to jako tako popykał w Osasunie bo młodzieżowe turnieje w reprezentacji to sorry ale wymierne nie są - ich bohaterowie naprawdę sporadycznie rzucają na kolana świat seniorskiej piłki
0
A mnie Ramos nie tyle zaimponował co cieszę się, że są goście co taką decyzję są w stanie podjąć. Wrócił do klubu z którego wyszedł, kasa nie była problemem a przecież Sevilla na pewno nie jest mu w stanie płacić ogromnej kasy. Do tego fajnie, że zawodnik z takim nazwiskiem wraca do Hiszpanii bo tu nawet liga meksykańska wyciąga Canalesa. Z sędziowaniem to nie wiem kiedy coś zrobią - nawet nie chodzi o to że nie widzą wszystkiego ale że pozwalają na antyfutbol - przedłużanie gry, ciągłe faule itd. Przecież gdyby takie Getafe w 4-5 meczach kolejno wykkartkowali to albo Bordelas bye bye albo zmiana sposobu spędzania czasu na boisku (celowo nie używam słowa "grania"). Jak ktoś gra na czas w 30 minucie i wyłapałby żółtą w nagrodę, to w 70 minucie zastanowi się dwa razy czy dalsze opóźnianie gry ma sens. Niestety, hiszpańska piłka zmierza ku ciemnym wiekom z lat 70-80 a to nie był złoty okres hiszpańskiej piłki i miałem nadzieję do tego nie wracać. Nie dość że Tebas dba o zmniejszenie konkurencyjności ligi to jeszcze sędziowie robią co się da, żeby obrzydzić granie w tej lidze i jej oglądanie
2
Przeciętna sytuacja klubu to i przeciętne okienko. Odejścia takich tuzów jak Dembuś, Trincao czy inny Umtiti nie postrzegam jako straty. Finansowo duży plus a sportowo nie uważam żebyśmy stracili.
Eric - dobry ruch, bo zyska minuty i wtedy może i pewność siebie. Jak rzeczywiście tak będzie to po wypożyczeniu wróci nam mocny gość do rotacji. Problem jest taki, że Araujo zwykle na 1/3 meczy jest niedostępny, z Christensenem może być różnie a i Inigo okazem zdrowia nie jest. Jeśli do rotacji odpalą Faye z tym młodym z Galaxy to ok ale inaczej może nie być kim szyć ŚO.
Odszedł Alba to ok tylko że do rotacji dla młodego Balde mamy Alonso....
Zyskaliśmy na rok na przeczekanie Concelo - pewnie sportowo się to obroni, tylko co dalej. Bo odpuściliśmy Fresnedę, nie podjęliśmy nawet próby z Arnau Martinezem więc za rok zapewne lądujemy w punkcie wyjścia w którym jesteśmy od pierwszego odejścia Daniego Alvesa czyli braku PO.
Wymiany Busquetsa na Oriola nie postrzegam negatywnie - jasne, to nie ten kaliber zawodnika co Sergio w najlepszych latach, ale Sergio w najlepszych latach nie jest już co najmniej pięć sezonów. Nie miał tej szybkości, fizycznie nie nadążał w poważnych meczach, od czasu do czasu zaliczył asystę. Od czasu do czasu Oriol pewnie też jakąś asystę odhaczy, może i jakąś bramkę ukuje bo z dystansu lubi kropnąć, a fizycznie środek pola jednak może czyścić. Finansowo nie ma co porównywać, sportowo na tym etapie karier obydwu nie sądzę byśmy mieli odczuć na minus. Problem, że to też opcja na przeczekanie ale jak się nie ma kasy, a przez ostatnie 5 lat się nie szykowało gościa który przy Sergio mógł się ogrywać to efekt jest taki jak jest. Odejścia Nico niby szkoda, ale Xavi nie chciał mu dać szansy, a jak odpali na poziom WOW, to i kwota odkupu dramatyczna nie jest. Bo zawodnika WOW za 30 mln odzyskać to i tak okazja rynkowa. Póki co niech coś w seniorach pokaże, bo na razie to płakać nie ma co.
Poza tym w środku pola nie ma nikogo do rotacji - wypadł Pedri na 6 tygodni (pewnie finalnie z 8-10 znając dokładność prognoz naszego sztabu) i w zasadzie nie ma kogo wstawiać do rotacji bo mamy sumarycznie 3 pomocników: Gavi, Gundo, FdJ. Nawet nie o kontuzje chodzi ale goście nie zagrają 60 meczy w pełnym wymiarze na odpowiednim poziomie. A w zasadzie jedyny pomocnik do zmiany to Fermin...
Reasumując, kadra odchudzona, brakujące pozycje uzupełnione, choć niewiele zaplanowane długofalowo - raczej szycie doraźne i klejenie na gumę do żucia. Na sezon może starczyć ale latem znów mini rewolucja
0
@Greenalley Te dwa puchary to m.in. Superpuchar gdzie mieliśmy dwa mecze do zagrania - jeden przepchnęliśmy karnymi i wcale wiele nie brakowało, żebyśmy odpadli i finał - przyznaję, chyba nasz najlepszy mecz w sezonie. W LM kompromitacja, w LE szybciutko wyjaśnieni przez ManU. W lidze mistrzostwo zasłużone ale połowa wyników przepchnięta fartem na 1:0, koncepcji żadnej w tym nie było. Nie chodzi o to że jestem negatywnie nastawionym czarnowidzem - przeszkadza mi po prostu, że nie widzę koncepcji w tym klubie od dłuższego czasu. Transfery przypadkowe, wszystko szyte i klejone taśmą i na ślinę jak te nasze finanse. Xavi mnie irytuje, nawet jeśli jakimś cudem wygra kolejny puchar to i tak póki co nie widzę jakiejś myśli przewodniej w grze - w miejsce tego jest przywiązanie do nazwisk. Będę kibicował tak jak to robię już 30 lat ale bywały lata że więcej radości miałem z oglądania tej drużyny
7
To trochę gówniana ta nasza sytuacja - z napastników mamy Lewego pod formą, którego trener nie umie na boisku ustawić, Abde który potrzebuje wolnych przestrzeni przy naszym graniu pozycyjnym, Yamala który ma 16 lat więc nie można nim orać cały sezon, Raphinhe i Ferrana którego nie lubi trener i bez względu na formę daje mu ogony do grania. Próbujemy zrobić dobrze Mendesowi więc może ściągniemy Felixa ale oddamy Abde. Podsumowując: nie ma nikogo do rotacji, ciągle opieramy się na przypadkowych bramkach.
W pomocy: Oriol, FdJ, Gavi, Gundo i wiecznie połamany Pedri. Fermin do rotacji ale to melodia przyszłości. Czyli w sumie nie ma nikogo do rotacji.
Obrona: Balde który nie ma zmiennika, Alonso który zmiennika udaje, Christensen, Kounde, Araujo który w 1/3 meczy nie zagra bo będzie kontuzjowany, Roberto - wiadomo: TOP. Aha - może wyżebrzemy Concelo ale możemy nie zdążyć bo Niemcy kasy nie przelali.
Także tego, o przeskoczeniu Porto nie myślę, ale awans z grupy to jak dla mnie wcale nie taki pewnik, szczególnie że treneiro ma jeden pomysł na granie: tzw. na udo
0
Odpowiedź do Betisu: spoko, jak go sprzedamy to damy Wam 50% uzyskanej kwoty. Do tego czasu gra u nas. Dajcie znać czy pensji też pokrywacie 50%.
Żartownisie w zielonej części Andaluzji - niech pożyczą Felixa, ponoć w tej kwocie się da
0
@Bastek1987 też tak go widzę - marzenie, szczególnie przy takiej kwocie bo ponoć wprost wskazali, że w tej cenie go puszczają
2
8 mln to my możemy na tego młodego Diaza wydać, żeby się ogrywał w rezerwach przed kolejnym sezonem i był w rotacji z pierwszym zespołem. W przyszłym roku odważniej na niego stawiać z mentorem Oriol i w perspektywie 2-3 lat mamy DM jak się patrzy. A Atletico niech sobie dalej marzy o 8 mln. Abde, Feran, Raphinha, Yamal i Lewy, a od stycznia dodatkowo Roque. Do tego po sezonie wraca Ansu. To nam ten wydatek z Felixem potrzebny... Jeśli za darmo czy jakiś milion to ok ale drożej to niech sobie go trzymają. Od początku ten transfer dla nich był zbędny, wiadomo było że ani on się tam dobrze nie poczuje ani Simeone nie znajdzie mu pozycji w swojej kunktatorskiej taktyce
3
Klub się go pozbywa, żeby zrobić miejsce Felixowi. Po co? Nie wiem, dla mnie taka zamiana niczego nie wnosi. Argumenty mogą być dwa - finansowo przez rok wychodzimy na tym na plus bo np. zmniejszamy budżet płac co robi nam miejsce w FFP. Drugie, to część dealu z Mendesem dzięki któremu zyskujemy Cancelo i Felixa, a dodatkowo przedłużają kontrakty Balde i Yamal. W obydwu przypadkach ruch w miarę się broni choć sportowo niewiele nam daje, a w dłuższej perspektywie możemy stracić jeśli Fati na wypożyczeniu dalej będzie grał taki piach jak w zeszłym sezonie. Jeśli zacznie strzelać bramki to spoko - po sezonie wraca i albo mamy niezłą kartę do spieniężenia albo zyskujemy w kadrze zawodnika gotowego do poważnego grania. Przy Xavim i tak by sobie nie pograł bo: 1) Xavi nie ma na niego pomysłu 2) Xavi nie buduje/rozwija zawodników 3) dla Xaviego forma się nie liczy - grasz za zasługi i nazwisko 4) Xavi rotacji nie uznaje 5) w sumie nie jest jasne co ma Barca grać bo pchanie gry na siłę czterema ŚP to jakieś szaleństwo.
Ogólnie jak dla mnie jeśli za pół roku dalej będziemy grali taki piach to trzeba dogadywać porządnego trenera na następny sezon bo jak dla mnie po dwóch latach w klubie progresu nie widzę w grze drużyny, koncepcji też żadnej - przepychane mecze jakością zawodników
0
Wypożyczenie obecnie to bzdura - jak gość nie popisze się w sezonie to tylko strata wartości. Sprzedać z opcją odkupu - ok, a jak nie to zostawić. My naprawdę nie mamy natłoku z przodu. Dużo chętniej pozbyłbym się Abde który nijak do naszego grania nie pasuje - to jest gość który potrzebuje miejsca i wolnej przestrzeni a my 90% czasu gramy atak pozycyjny ze skomasowaną obroną przeciwników - w LL tylko Real nie muruje bramki z nami. Abde to gość na drużynę grającą kontrą, ewentualnie coś jak Real - szybkie podejście pod bramkę przeciwnika, a nie klepanko w nieskończoność. To my wypychamy na wypożyczenie zamiast realną kwotę dopisać do FFP. Na ale Lapcio ma plan - zrobi dobrze Mendesowi i ściągnie jego ziomeczka z Atletico.
Swoją drogą i pomijając całą karkołomność wszystkich tych ruchów, to sam Felix mnie się na MŚ w reprezentacji podobał i myślę, że u nas mógłby grać sensownie. Nie wiem tylko czy ktokolwiek ma na niego pomysł w tym klubie jak samego trenera trzeba przymuszać do tego transferu. Z drugiej strony to my pomysłu na zawodników ściąganych do klubu nie mamy już z 10 lat - ostatnim przemyślanym ruchem był chyba Luis Suarez, resztę wpasowujemy na zasadzie "jest dobry to coś tam zagra..."
0
A ja uważam że wypożyczenie go to najlepsza opcja. U nas sobie nie pogra chyba, że cały środek się rozsypie. Xavi rotacji nie stosuje, pomysłu nie ma na poszczególnych zawodników, a samego Erica traktuje jako ostatniego ŚO. Eric potrzebuje ogrania - gość nie jest zły, ma świetne wyprowadzenie piłki tylko nie ma doświadczenia i brakuje mu ciągłości. Moim zdaniem jak w takiej Gironie zacznie grać to zyska ciągłość i może to wyglądać nieźle, tym bardziej że presja zdecydowanie mniejsza. Mogą się też skończyć problemy z koncentracją bo tam będzie musiał być stale skupiony, a w Barcelonie to jednak obrońcy mają inaczej - generalnie grę prowadzimy i co jakiś czas przeciwnik nęka obronę, a wtedy koncentrację trudniej zachować. Swego czasu zaufano Pique i on też gaf strzelał, ale miał obok siebie Puyola i ciągłość grania więc szybko stał się czołowym obrońcą.
Problem polega na tym, że mamy Araujo, który łamie się ze dwa razy w sezonie, Christensena który też okazem zzdrowia nie jest i Martineza, który kontuzjowany przyjechał. Zostaje więc Langlet, którego albo zaraz nie będzie albo lepiej żeby nie wchodził i Kounde - jedyny który jako tako trzyma formę i zdrowie. Riada oddaliśmy więc nie ma nikogo więcej i pewnie dlatego Erica szkoda puszczać. Ale dla wszystkich więcej pożytku byłoby z jego wypożyczenia.
0
@Yoshi94 A co się tam miało zmienić? Nadal prywatni inwestorzy są współwłaścicielami zawodników, dalej exodus zawodników z roku na rok albo bije rekordy albo utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Mistrzem z roku na rok jest inny klub nie dlatego, że jest tak wyrównana liga, tylko jak się ktoś wybije to zaraz się go spienięża. Tylko Flamengo obroniło tytuł i w miarę trzyma się w czołówce. Ale poza tym co chwila zmiana mistrza
6
@Yoshi94 ależ właśnie tak jest i jest to ogromny problem klubów brazylijskich i w sumie tamtejszej piłki. Proponuję lekturę "Podcięte skrzydła kanarka" autorstwa Bartłomieja Rabij. Klub zdobywa mistrzostwo, a na Klubowe MŚ jedzie bez 10 zawodników z mistrzowskiej ekipy. Więc tak jak @liberoFCB zaproponował - zgadzam się, że powinniśmy skupować i odsprzedawać z zyskiem. Jak nam 1 na 20 odpali, że będzie realnym mocnym punktem pierwszej drużyny to spoko, a resztę traktować jak biznes i tyle. I nie przekonuje mnie że to okrutne - tym gościom naprawdę krzywda się nie dzieje, jedyną poszkodowaną stroną jest brazylijski futbol
2
Sergi Roberto i Marcos Alonso to goście na których upiera się Xavi, a to świadczy o ... Xavim. Jak się sprężymy z wymianką to Gallardo jest do zakontraktowania. Bo jeśli rejestrujemy kontrakt Roberto w pierwszej kolejności to chyba trener jest niewidomy albo Roberto ma na niego haka. Do tego odpuszczamy Fresnedę a przedłużamy kontrakt Roberto. Litości - nawet jak jakimś cudem ściągniemy (i zarejestrujemy kontrakt) Concelo, to Fresneda (lub Arnau Martinez) jest potrzebny na dublera do rotacji bo wpuszczenie Roberto to tak, jakby zaczynać mecz z jedną bramką straty. Jak skończyłem pisać to zdanie to przypomniałem sobie, że Xavi nie wie co to rotacje więc dlatego nie potrzebuje dublera...
No i cieszę się, że Ferran odpala. Wypychany rękoma i nogami z klubu (Xavi nie widział go w składzie) nagle okazuje się najgroźniejszym naszym napastnikiem początku sezonu. W zeszłym roku to samo było z FdJ - za wszelką cenę go klub wypychał a gość wygryzł sobie miejsce w składzie i grał świetnie, a pokazuje, że może jeszcze lepiej. Jestem ciekaw kogo w tej sytuacji będziemy wypychali za rok:)
0
@Zielony55 Oczywiście dziś ciężko wyrokować ale póki co pomysł z Fresnedą bardziej mi się podoba niż finansowe zarzynanie się dla Conselo. To Deco był też zwolennikiem Ardy Gulera i generalnie raczej zdaje się w swoich pomysłach stawiać na młodych gości. To jego zasługą jest na dziś Roque. Oczywiście Alemanemu nie odmówię kompetencji ale szopka z ostatnich tygodni pt. odchodzę, wracam, odchodzę trochę słaba. Miał kilka świetnych ruchów jak choćby wyciągnięcie Auby, ale też z wietrzeniem szatni średnio sobie radził. A o pomysłach pisałem odnośnie Twojego przytyku do Deco odnośnie pracy w Gabonie. Xavi szlify zbierał w Katarze, a rozwiązaniem każdego problemu jest dla niego transfer zawodnika X czy Y, przy czym żaden X czy Y to nie zawodnicy perspektywiczni a gotowe rozwiązania doraźne, bo zwykle nie w perspektywie choćby 2 sezonów