0

@SebaBe89 Skąd pewność, że większość? Ja w dyskusjach ze znajomymi fanami piłki nożnej widzę coś zgoła odmiennego. Ovrebo i Busquets podglądający przez palce są Barcelonie ciągle wypominani. Podobnie jak ręka Marcelo z Bayernem i spalony Kroosa z PSG Realowi. Takie same walki u sympatyków każdej ligi.
Poza tym nie ma to kompletnie znaczenia. Błędy z przeszłości nie upoważniają nikogo do ich powielania.
Jeśli z góry zakładamy, że nie jest, nie było i nie będzie sprawiedliwie, oglądanie sportu nie ma sensu.
Ja uważam, że warto równać w górę, więc uczciwym będzie nieprzyznawanie nikomu mistrzostwa, jeśli sezon nie zostanie dokończony.

0

@SebaBe89 Przede wszystkim to jestem za tym, by sport był uczciwy, bo tylko taki ma sens. Nie interesuje mnie nieuzasadniona radość z mistrzostwa uzyskanego w wyniku błędu systemu. Co z tego, że 3/4, skoro większość zespołów ma jeszcze matematyczną szanse na mistrzostwo? To nie Anglia, gdzie Liverpool zdominował rozgrywki.
Interesuję się sportem i piłką nożną, a nie machaniem flagą drużyny przed nosem innych kibiców. Jeśli Barca dostanie w tych warunkach mistrzostwo, to na nie nie zasłuży. To jakby studenciak dostał tytuł magistra po 3,5 roku studiów, bo zamknęli uniwersytet.
Przypomnij sobie, że w piłce nożnej gramy do ostatniego gwizdka.
Dorośnij kolego, bo teksty "idź kibicować realowi albo zmień zainteresowania" nadają się do piaskownicy.

1

@SebaBe89 Ja jestem oburzony jako fan Barcelony. Jest to nieuczciwe. Siły rozkłada się na cały sezon i tyle też się gra. Na koniec okazuje się zwykle, kto miał najlepsze przygotowanie fizyczne i koncentrację. Jeżeli nie można sezonu do kończyć, to znaczy, że się nie odbył i mistrzostwa nie należy przyznawać.
Sam inaczej byś śpiewał, gdyby zawieszono rozgrywki kolejkę temu.

4

Absurd, nic nie warte mistrzostwo by to było, wstyd się przyznać do czegoś takiego

0

@norbo80 Widzę, że humor dopisuje koledze ;)

0

@darr0o Chodzi o to, żeby jak najbardziej zmniejszyć ilość ciężko chorych w jednostce czasu, bo to, że wirus rozniesie się po kilkudziesięciu procentach społeczeństwa jest kwestią czasu. W Polsce nie starcza sprzętu medycznego także w czasach pokoju i zdrowia, OITy są przepełnione także i wtedy. W efekcie trzeba "zwykłych" ciężko chorych będzie hospitalizować na nieintensywnych oddziałach i mieć nadzieje, że starczy dla wszystkich chorych na COVID respiratorów. Maseczek dla personelu już brakuje, to ciemny naród wykupił zapasy z hurtowni, a jesteśmy dopiero u progu.
Media żerują na panice i przekuwają ten wielki problem na kliknięcia. To prawda. Ale nie czyni to problemu zmyślonym.

0

@l0Messini Nikogo nie obchodzi, co kogo bawi w takiej sytuacji, problem w tym, że nawet maseczki szpitalne nie chronią przed zarażeniem się, a nasz Naród pokazując jak zwykle, że tworzy go w dużej mierze głupota i cwaniactwo wykupił je z hurtowni i sprzedaje na allegro za kilkaset złoty za paczkę.
Maseczek brakuje z tego powodu w szpitalach, przez co personel bloku operacyjnego musi je racjonować i może dojść do momentu, gdzie operacje albo się nie odbędą (co dla chorych z nowotworem może wiązać się z pogorszeniem rokowania) albo zostaną przeprowadzone bez nich, tudzież z jakąś szmatą na twarzy, co będzie wiązało się z większym ryzykiem zakażeń miejsca operowanego.

3

@snelo Bardzo uczciwie. Szczególnie, że Arthur stworzył chyba najlepszą sytuację dla Barcelony w meczu, a Braithwaite drugą zaraz po wejściu. Można by komentować dalej, polecam nauczyć się, mimo frustracji, zachowywać rozsądek ;)

0

@dezerter Oj tam powtórka. Lepiej, żeby odpadli w 1/4 o jedną straconą bramkę w bilansie spotkań, niż znowu powędrowali z nieba do piekła z nami wszystkimi na pokładzie. Wiem, wola walki odpowiednia do Barcelony z tego sezonu :P

0

@barpol11 Fajnie byłoby mieć znowu młodego Daniego, ale nie mamy. To co mamy, to wychowanek potrafiący solidnie grać na wszystkich pozycjach w polu i akceptujący taką rolę. Gdy Sergiego kiedyś zabraknie, dopiero odczujemy jak bardzo był ważny.

4

@Scross Kiedy Messi wygrał pierwszą Ligę Mistrzów miał 19 lat, grał już wtedy od dwóch lat w pierwszej drużynie i jego talent był powszechnie znany. Braithwaite jest od niego 4 lata młodszy. Czyli kiedy talent Messiego objawił się światu Braithwaite miał 13-15 lat. Nie miałem na myśli małego dziecka ;)

2

Niesamowita przygoda. Facet będący już na szczycie swojej kariery po przygodach w ekstraklasie, ale jednak zawsze u średniaków, dowiaduje się, że będzie grał w Barcelonie. Kilka dni później asystuje Messiemu, piłkarzowi, który był na ustach wszystkich, kiedy Braithwaite był jeszcze dzieciakiem.
Nie jest może to tak ekstremalnie niewyobrażalna historia, jaką przeżył np. Jamie Vardy, ale ja będąc dzieciakiem czułem ekscytację przeżywając podobne historie moimi avatarami w PESie albo Fifie.

8

@stone80 Czy tylko ja nie dostrzegam antagonizmu między "mieć swoje zdanie i charakter lidera" a "robić swoje i mieć życie rodzinne"? Prawdziwy kapitan nie powinien mieć domu i rodziny, najlepiej jakby spał w szatni, a dobro klubu umieścił na samym dnie piramidy Maslowa :D

1

@rk Mnie poraża, że 1) ludzie nie rozpoznaliby ironii gdyby kopnęła ich w dupę 2) Polacy tak bardzo nie potrafią rozmawiać o polityce, że nigdy nie wypracują żadnego dojrzałego kompromisu i dadzą się rozstawiać po kontach przez partie sprzedające tylko produkt :) im bardzo sprzyja, że rozmowę na ten temat traktujemy jako próbę skłócenia nas i nie dbamy o wspólny interes

0

@constantine16 Nie wyłapałeś jednej ważnej rzeczy i może stanie się to jasne, gdy przeanalizujesz naszą rozmowę.
"Uczepiłeś się jak rzep psiego ogona tłumaczenia, konferencji, tego co kto powiedział i przetłumaczył, w co ja wierzę, a w co nie, co w ogóle nie jest istotą problemu"
Właśnie tego się uczepiłem, bo przeciw tej tezie argumentuję. Zamiast od razu przyznać, że palnąłeś głupotę postanowiłeś wmawiać mi, że uważam iż Barca Valverde nie trenowała fizycznie i strasznie Ci zależy, żeby dotarło do mnie, iż uważasz inaczej.

Bawi Cię mój sposób wypowiedzi? Spoko, nie mam z tym problemu, jeśli Ty rozmawiasz z ludźmi adekwatnie do faktu, że akurat srasz, to tylko i wyłącznie Twój problem.

Argumentum ad personam to nie jest zarzucenie komuś braku logiki, gdy pisze:
"Przygotowanie fizyczne nie było powodem odpadnięcia. Ciężko się zmęczyć, że skoro się w ogóle nie biega."
nie widząc oczywistego paradoksu między tymi stwierdzeniami.

ani zarzucania mu nieczytania ze zrozumieniem, gdy po wypowiedzi
"Jedno to w ogóle nie dbać o przygotowanie fizyczne, drugie wychodzić na mecze Ligi Mistrzów i odbiegać formą fizyczną od rywali"
mówi "Chcesz mi powiedzieć, że można wygrać ligę praktycznie bez porażki bez przygotowania fizycznego?"
ani sugerowania, że wpycha komuś słowa do gęby, skoro właśnie w powyższym zdaniu to zrobił. To wszystko jest po prostu... argumentem. Z zachowanym związkiem przyczynowo skutkowym.

Argumentum ad personam jest za to
"A najbardziej w tym wszystkim lubię te psuedointeligenckie wywody jak na konkursach z języka, które nawet nie stały obok sportu."
"Twój certyfikat z hiszpańskiego niczego tu nie zmieni"
"Wiesz jakie to smutne rozmawiać z kimś, kto ma klapki na oczach i nie ma pojęcia a o piłce?"
ponieważ porzucają właściwy spór i atakują tylko rozmówcę. Naucz się różnicy ;)
Sprawdź w słowniku.

Wiesz, że przetłumaczenie tego na angielski nie zmieniło treści? Doskonale wiemy co było tam napisane od początku, bo tłumaczenie polskie było poprawne. Valverde wskazał, że pretemporada spędzona na podróżach zamiast treningu nie miała znaczenia dla jego drużyny, bo bardziej ceni przygotowania z meczu na mecz. Specjaliści odnośnie przygotowania fizycznego upierają się, że maksymalizacja adaptacji treningowych między sezonami chroni przed kontuzjami i stabilizuje formę podczas sezonu. Barca Valverde nie ma siły biegać, a kontuzje rujnują drużynę. Ty nie widzisz związku :D


0

@constantine16 Haha, no brawo. Nie potrafiłeś odnieść się do ŻADNYCH faktów.

1) Nie gdybałem. To Ty gdybałeś, stworzyłeś wręcz alternatywną rzeczywistość, w której tekst został źle przetłumaczony. Zakładasz, że ktoś mógł się pomylić? Przed chwilą zakładałeś, że ktoś mógł to nawet zrobić celowo. Ja podałem same fakty.
2) Messi wyszedł na boisko i pomyślał... dalej gdybasz kolego, zostań na Ziemi
3) Wasza niechęć? Ale jaka nasza? Ja mówię tylko za siebie, to po pierwsze, po drugie nie darzę niechęcią Valverde, odnoszę się absolutnie tylko do jego własnych słów, obrazu gry za i po jego kadencji. Jako człowiek zawsze wydawał mi się niezwykle poukładanym profesjonalistą i estyma jaką darzą go byli zawodnicy wskazuje na wybitne umiejętności miękkie i klasę. Fakt, że nie przywiązuje wagi do treningu fizycznego czyni go trenerem anachronicznym, nie człowiekiem godnym niechęci.
Próbowałeś mnie wrzucić do jakiejś grupy osób o homologicznych poglądach, żeby w ten sposób mnie atakować. Dalej manipulujesz.
4) Nie mam certyfikatu z hiszpańskiego :(
5) Pseudointeligenckie wywody, mam klapki na oczach, nie mam pojęcia o piłce? Argumentum ad personam, żadnego związku z merytoryczną dyskusją, ale zakładam, że poczułeś, że Twoje myślenie zostało obnażone, więc lepiej zaatakować myślenie w ogóle, wtedy zdystansujesz się od własnych słów :)

Jeśli wolisz sport niż merytoryczne dyskusje, to zamiast pisać na forach dyskusyjnych idź pobiegać, ale wierz mi, że da się jedno z drugim połączyć.

0

@constantine16 Wybacz, ale to co piszesz jest logicznie nieskładne.
Przygotowanie fizyczne nie było powodem odpadnięcia, ale drużyna w ogóle nie biegała, więc nie mogła się zmęczyć. Może właśnie dlatego nie biegała, że nie była fizycznie przygotowana?
"Chcesz mi powiedzieć, że można wygrać ligę praktycznie bez porażki bez przygotowania fizycznego?"
Jakbyś przeczytał ze zrozumieniem to, co napisałem wyżej, mianowicie:
"Jedno to w ogóle nie dbać o przygotowanie fizyczne, drugie wychodzić na mecze Ligi Mistrzów i odbiegać formą fizyczną od rywali"
To nie musiałbyś wpychać mi swoich domniemań do gęby. Ja Ci nie chcę powiedzieć nic z wyjątkiem tego, co faktycznie napisałem.
Klopp wymaga od swoich piłkarzy wybiegania określonej liczby kilometrów na mecz, Valverde mówi, że nigdy nie rozumiał przygotowania fizycznego. Przepaść. A w sporcie na najwyższym poziomie nawet małe różnice robią znaczenie.

Hiszpańskiego nie znasz, ale błędne tłumaczenie to już możesz zakładać, wręcz iść o krok dalej i sugerować, że ktoś to zrobił specjalnie. Wiesz jak to smutno wygląda gdy trafisz na kogoś, kto ten hiszpański umie i widzi jak na dłoni, że rzucasz słowa bez pokrycia?

0

@constantine16 A ja myślę inaczej. Na szczęście można te słowa łatwo znaleźć i myślenie nie przysłoni nam faktów.

"Yo nunca doy mucha importancia a la preparación física. Mucha gente se la da, pero es una manera etérea de incidir en el equipo, positiva o negativamente. En realidad, nadie entiende de preparación física. En el fútbol, con tantos partidos seguidos, se trata de ir preparándose sobre la marcha. Mi equipo está bien. Es verdad que estamos teniendo algunos contratiempos, más de los que nos gustaría, pero no echaré la culpa a la pretemporada. Ni a nada por el estilo"

Jedno to w ogóle nie dbać o przygotowanie fizyczne, drugie wychodzić na mecze Ligi Mistrzów i odbiegać formą fizyczną od rywali. Intensywność rewanżów przeciw Liverpoolowi i Romie zabiła Barcelonę Valverde i słowa trenera dobrze to tłumaczą. Dlatego nie uważam, by były źle interpretowane.

1

@AxelF A może właśnie miarodajny, biorąc pod uwagę ile drużyn na świecie, na wszelkich poziomach rozgrywek gra jak Szkoci, a ile jak Barcelona :)

1

@AxelF Nie byłoby to oczywiście niczym niesamowitym, bo w sumie skojarzeniem urazów głowy z worem zaburzeń neurologicznych jest stare jak świat, gdyby nie dokonana analiza na dużej grupie badawczej, a retrospektywne badanie dotyczyło grupy ponad 7500 byłych piłkarzy. W zasadzie ta analiza miejsca na spekulacje już nie zostawia i tego typu badań oczekuje się w medycynie z utęsknieniem.
Tu skrócona notka: https://www.mp.pl/pacjent/neurologia/aktualnosci/219220,choroby-neurodegeneracyjne-problem-bylych-pilkarzy

Nie wyobrażam sobie piłki bez gry z głową, a właśnie te najbardziej niebezpieczne zagrania z olbrzymią siłą są wyjątkowo uwielbiane. Cóż, ryzykowanie zdrowiem jest wpisane w pracę profesjonalnego sportowca. Kto wie, może sztab medyczny Realu Madryt już ma dowody, że taki Sergio Ramos narobił już sobie mikrowylewów w płacie czołowym... Bez złośliwości, tylko głośno myślę!
Ale tak, byłoby ciekawie, mediana wzrostu piłkarzy spadłaby o dobre dziesięć centymetrów :P

1

@constantine16 Z drugiej strony sam przyznał, że nie dbał o przygotowanie fizyczne, także jego świadomość mogła być samospełniającą się przepowiednią.

1

@AxelF Zainteresowanie zawodowe, a że akurat w prasie branżowej znalazł się artykuł o piłkarzach :D
Najprawdopodobniej trafiłeś w punkt. Dalsze rozważania mają dotyczyć wpływu nowoczesnych, szybszych piłek ;) Przyznam, że sam ograniczyłem grę głową na orliku po tych wieściach.

1

@AxelF Nie tak dawno czytałem wnioski z badania, które wykazało, że byli piłkarze częściej rozwijają choroby neurodegeneracyjne niż populacja ogólna, także mózgu Ronaldo też na straty bym nie spisywał. Oczywiście pod względem naukowym :D

1

@AxelF Śmiejesz się, a ciała zmarłych piłkarzy byłyby naukowo bardzo wartościowe, tyle jest do zbadania :)

0

@Trayko Z całym szacunkiem, ale logiki tu nie ma żadnej, a jeśli chirurg jest "specjalistą od urazów mięśnia dwugłowego uda" to prawdopodobnie nie dało się tego zrobić wiele lepiej.

0

@SegalCzewa Jeśli uzasadnione jest: mamy 11 graczy pod formą, ale męczy mnie ten jeden, co akurat ma najtrudniej, ale prawdopodobnie będzie zyskiwał na wartości z każdym kolejnym meczem... to ok

0

@Martino79 Tak, ale wcześniej Ronaldo był w klubie 8 lat i te sytuacje się powtarzały wielokrotnie. Odpuszczono, gdy osiągnął wiek 32 lat i dalsze inwestowanie nie wydawało się korzystne.

0

@Martino79 Akurat w relacji Ronaldo z Realem ciężko skracać historię do "stroił foszki więc go sprzedał" :D

0

@SegalCzewa Dostał burę od Ciebie xD Każdy to w Barcelonie mówił, że presja ciąży na nim ogromna, także raczej obchodzi się z nim jak z jajkiem.
Po pierwsze powiedz mi kto w tym sezonie trzyma formę, po drugie doceń jakie to szczęście, że znalazła się akurat taka perła, kiedy Barca ma potężne braki kadrowe. Fati wygrał dziś mecz, a krytyka Twoja i wielu innych osób była nieuzasadniona i wynika z braku cierpliwości i nadmiernych wymagań.

0

@SegalCzewa Taki "jednorazowy", że przydarza się po raz wtóry w ciągu kilku miesięcy. W wykonaniu 17-latka grającego w pierwszym składzie Barcelony. Krytycyzm i wyśrubowane oczekiwania jak najbardziej uzasadnione :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?