1

@(L)iBarca Jest to bardzo skomplikowane, pod warunkiem, że przestaniesz myśleć o swojej rozmowie z Chwytliwym (która mnie mało ciekawi), a zaczniesz o całym problemie.

2

@(L)iBarca No bo to jest bardziej skomplikowane, ta dyskusja odbywa się w ogóle na zbyt wielu poziomach na raz. Każde słowo jest nacechowane emocjonalnie i nasila się pasywno-agresywne napięcie między ludźmi, którzy chcieliby wylać całą nienawiść na LGBT a grupą przeciwną.
Jak ktoś ma przyznać, że stoi za LGBT jakaś ideologia, skoro TVP zmieniła to słowo w obelgę? Oczywiście, że stoi za nimi ideologia, tak jak za pewnie każdym społecznym działaniem, ale nie wiadomo co mówić, by nie zgodzić się na zmianę słownika serwowaną przez kręgi homofobiczne.

3

@(L)iBarca Prośba jest kuriozalna ;) To po pierwsze. Po drugie problemem nie było powiedzenie, że za LGBT stoi ideologia, tylko powiedzenie, że to nie ludzie albo, że są gorszymi ludźmi od "ludzi normalnych"
Polecam w momencie, w którym rozmowa tkwi w martwym punkcie wrócić do początku i zastanowić się o czym się rozmawia.
W tym całym miszmaszu słownikowych definicji można o tym zapomnieć

0

@Gwidon Nie zgodzę się na adopcję, ponieważ młodzież byłaby dla nich niemiła? Cóż za parodystyczne odwracanie kota ogonem.
Dzisiejsza młodzież jest o wiele bardziej tolerancyjna od tej sprzed pokolenia i nie zasłaniaj nią swoich własnych poglądów.
Dzieci w domach dziecka mają niby lepiej? Nie popełniają częściej samobójstw? Nie mają utrudnionego życia na starcie?
Odnoś się do faktów, nie do swoich wyobrażeń o rzeczywistości.
Samotny rodzic albo dysfunkcyjna heteroseksualna rodzina jest dla Ciebie z pewnością lepsza niż normalnie funkcjonująca, ale odbywająca stosunek seksualny nie tak jak Ci się podoba.

0

@Brygson Same nianawistne bzdury bez odniesienia do realiów. Jak dobrze wiesz, nie chodziło o powiedzenie, że LGBT ma swoją ideologię, tylko ich dehumanizację.
Poza tym... "z filozoficznego punktu widzenia" xD Próbowałeś się trochę domądrzyć w tym komentarzu?
Ja sobie nie życzę afiszowania się z czyjąś religią, bo jestem niewierzący, a muszę słuchać kościelnych dzwonów i patrzeć na procesje w mieście.
Równi i równiejsi, tylko że odbieranie innym praw do publicznego wyrażania siebie, a już wkrótce do nazywania się człowiekiem oraz inne nazistowskie postulaty w końcu trafia rykoszetem w tych, co tak głośno krzyczeli.

0

@Europejczyk1980 Niedługo umrą wszyscy, kto w będzie pamiętał piękne lata 30' w Europie i nie ostrzeże nas, że wpadamy w to szambo raz jeszcze.
Moim zdaniem blokowanie przekazu "XXX to nie ludzie" jest moralnie wyższe od prawa wypowiedzenia swoich poglądów.
A paliwo do szczucia znajdzie się zawsze, gdy się jest TVP albo fanatykiem PiSu.
TVN to jest TVP w drugą stronę, ale pod względem stawiania na swoich, nie pod względem jakości dziennikarstwa. TVP nie ma w tej chwili nic wspólnego z dziennikarstwem, wiadomości są już tylko po to, by szerzyć propagandę.

0

@Rudi35 Za przeproszeniem, g*wno prawda, w zasadzie potwierdziłeś tylko, że przeciętny człowiek nie ma pojęcia o świecie w kontekście zmian społecznych na tle ostatnich 100-200 lat.
Linki do porównania. Żeby zobaczyć zmiany w latach kliknij na trójkąt play po lewo pod wykresem. Ilość przedstawia odpowiedni kolor, jak chcesz dokładną liczbę to najedź na kolorowe kółko.

Ilość dzieci na kobietę:
https://www.gapminder.org/tools/#$state$time$value=1807;&marker$select@$country=pol&trailStartTime=1801;;&color$which=children_per_woman_total_fertility&use=indicator&scaleType=linear&spaceRef:null;;;&chart-type=bubbles

Umieralność dzieci do 5. roku życia (nie chce mi się szukać do 18., jak temat Cię zainteresuje to sam przecież znajdziesz)
https://www.gapminder.org/tools/#$state$time$value=1885;&marker$select@$country=pol&trailStartTime=1801;;&color$which=child_mortality_0_5_year_olds_dying_per_1000_born&use=indicator&scaleType=genericLog&spaceRef:null;;;&chart-type=bubbles

Polecam prześledzić szczególnie dynamikę zmian i zdać sobie sprawę czym był świat w tych cudownych czasach XIX i wczesnego XX wieku.
Szczególnie ciekawe jak jak bardzo stała była populacja przy olbrzymiej dzietności, a jak poprawa jakości życia (poprawa wyżywienia, warunków sanitarnych, szczepienia, medycyna) przy zmniejszonej dzietności związała się z ogromnym boomem populacyjnym.

1

@Rudi35 Kiedyś kobiety miały po 8 dzieci, a 6 umierało. Teraz mają 2 i tyle samo przeżywa.
Kiedyś to było.
Polecam książkę "Factfulness", chociaż księgarń za dużo też kiedyś nie było, czytało się tylko Lalkę, Potop i Biblię.
Na przerost męskości leku chyba nie ma, ale sprawa załatwia się zwykle przedwczesnym zgonem, bo głupota jest chorobą samoograniczającą się.

6

@TheMugShot Prasowałem wszystko jak po*ebany, bo taką naukę wyniosłem z domu. Po praniu wszystko do prasowania, łącznie z poszewkami do kołdry i poduszek, cud że oszczędzałem skarpetki. Czułem też psychiczny opór przed wyjściem z domu w niewyprasowanych ubraniach, a gdy zauważałem że coś się za szybko pogniotło, byłem dogłębnie w*urwiony.
Aż do pewnego dnia... Sądnego dnia, w którym nie wyprasowałem jeansów i t-shirta, bo było mi wszystko jedno. Wiedziałem, że i tak nie spotkam nikogo znajomego, kto powiedziałby potem innym, że chodzę niewyprasowany.
Okazało się, że jeansy i t-shirt rozprostowały się same. To było niesamowite. Jakbym odkrył super moc. Od tego dnia prasowałem coraz mniej i każdego razu oglądając się w lustrze zawieszonym w windzie zauważałem, że wyglądam dokładnie tak samo, jak gdybym spędził godzinę prasując wszystko na trzy kropki i pełną parą wodną.

Teraz prasuję już tylko eleganckie koszule, których nie noszę często oraz fartuchy do pracy. Reszta prostuje się podczas spaceru do pracy.

Oszczędzam mnóstwo czasu oraz pieniędzy, ponieważ nieprasowane ubrania wolniej się niszczą. Odciążam też środowisko, gdyż prasowanie to jedna z najmniej przyjaznych środowisku aktywności. Dbam również o zdrowie, jako że stanie przez dłuższy czas w jednej pozycji sprzyja zastojowi żylnemu w nogach.

Ludzie, nie prasujcie. Nie warto.

PS To całe prasowanie, uczone od prababki i babki już jest niepotrzebne. Miało to dodatkowo odkażać i zmiękczać odzież, ale przy aktualnych detergentach straciło sens i splendor.

1

@Maciej_T Typowe myślenie Polaka to też "nie zagłosuję, bo nie ma dobrych kandydatów".
Ogólnie Polak słabo sobie radzi w demokrację. Dziwne to, mało intuicyjne.

2

@Europejczyk1980 Hamburg wywarł na mnie ogromne wrażenie.
A mieszkać mógłbym dalej w Olsztynie, bo to dla mnie optymalne miasto ;)

4

@MESSIah16 Po pierwsze żenujące jest zakładanie, że byłby powrót tego samego. Powrót PiSu też był taki sam jak poprzednie rządy tej partii? Wykształciliśmy sobie system dwóch dominujących partii, deal with it.
Partie polityczne sprzedają produkt i zmieniają go w zależności od naszych oczekiwań. Oczekiwanie od PiSu, że nie będzie PO sprawia, że właśnie tym się zajmują. Robienia wszystkie inaczej niż poprzednicy, nie poprawiania sytuacji w kraju.
Wiek emerytalny - śmiechu warta retoryka i jazda po emocjach typu "zapytaj mamy co by wolała". Nie mówiąc o tym, że moja mama kocha swoją pracę i nie chce emerytury, taki krok jest niezbędny wobec starzenia się społeczeństwa, ale też wydłużania czasu przeżycia i czasu przeżycia w zdrowiu. Jaki jest sens trzymać produktywnych ludzi w domach? To jest traktowanie budżetu jak studni bez dna.
Nie rozumiem nigdy perspektywy osób ceniących "dawanie więcej i zabieranie mniej". Świadczy to o niezrozumieniu, że dla zachowania równowagi gdzieś jest druga rączka, która podbiera różnicę.

0

@Mathew86 Ma to sens. Twój rak płuca, pęcherza, POChP, czy choroba tętnic obwodowych będzie leczona z publicznych pieniędzy. Albo zwiększyć finansowanie systemu opieki zdrowotnej albo zmniejszyć liczbę chorych, a najlepiej oba :)

Tak naprawdę nie jestem za zakazami, ale warto zrozumieć, że to jest system naczyń połączonych

1

@Shapiro Donald i Kaczor mogą sobie usiąść przed tymi komentarzami i zbić high five, że właśnie o to chodzi. O to chodzi, żebyśmy nie widzieli poza te dwie partie i wybierali jedną z nienawiści do drugiej. Dla nich to nieskończona popularność i jedyne co trzeba robić, to utrzymywać ten antagonizm.

Polacy nie dojrzeli do demokracji. Nie potrafią wykorzystać potencjału ustroju politycznego w kraju. Nie potrafią dyskutować o polityce i nie rozumieją czym są partie polityczne.
I na WoSie nikt dzieciaków tego nie nauczy, bo się to nikomu nie opłaca.

Przypomina mi się Toy Story 4, gdzie bohater Sztuciek ciągle rzucał się do kosza na śmieci, bo czuł wewnętrznie, że nie jest zabawką, tylko odpadkiem.
Tak samo Polacy nie mogą pogodzić się z wolnością i od kilkuset lat popadają z niewoli w niewolę. Sami nawet piszą, że wolą dyktaturę. W dyktaturze nie trzeba być odpowiedzialnym obywatelem, wystarczy mieć klapki na oczach i robić "buuu" albo bić brawa, zależy co karłowaty, zakompleksiony dyktator rozkazuje. To oczywiście tylko nawiązanie do pierwszej części Shreka, nie ma NIC wspólnego z naszą władzą :D

A w TVP i tak by powiedzieli "użytkownik FcBarca porównuje Polaków do śmieci"
I zaczęłaby się burza: "obraża nasze uczucia patriotyczne", wywołana przez ludzi plujących teraz na każdego, kto przez te wszystkie lata walczył o wolność.

0

@nitey argument typu "xd" xd
oh wait...
xd

3

@Zoker Zauważcie ludzie, że tak Was WKURWIA afiszowanie się LGBT, a większość LGBT w społeczeństwie przyznaje, że boi się nawet iść z partnerem za rękę. 92% bodajże w ostatnich sondażach (w których Polska okazała się bodaj trzecim najmniej tolerancyjnym państwem w Europie, za Macedonią Północną i Rosją).
Zachowujecie się, jakby ograniczało Waszą wolność czyjeś okazywanie swoich uczuć, w ten sposób sprawiacie, że ktoś musi negować istnienie ogromnej, nierozerwalnej części swojej osobowości. Czy to przed resztą społeczeństwa, czy to przed sobą.

Mam dwóch dobrych kumpli gejów. Szanuję ich za to jakimi są ludźmi, bo obaj są jednymi z najzdolniejszych młodych naukowców jakich znam. Ich orientacja nie jest moją sprawą i nie wpływa w żaden sposób na moją ich ocenę.
I tyle.
Niczym się nie wyróżniają, przeżywają każdy dzień jak każdy inny członek społeczeństwa. A po południu wracają do swoich partnerów i spędzają czas, tak jak ja ze swoją dziewczyną.
Jeśli oni mają mieć ograniczone możliwości wyrażenia się i przeżyć całe swoje życie bojąc się wpierdolu na ulicy, bo komuś nie podobała się parada równości, na której zobaczył męską dupę (którą i tak widzi za każdym razem jak ogląda pornole), to szczerze radzę zastanowić się nad podstawami naszej cywilizacji.
Bo one nie polegają na wyłącznie heteroseksualnym seksiku. Polegają na wolności.

0

@HeinzDundersztyc Ja bym powiedział "nad kandydaturą Donalda Trumpa w USA". Oh wait...

0

@ArdoFCB a skąd pomysł, że jaskiniowcy nie mieli zasad? dowody kopalne dowodzą czego innego :)

1

@Colon Jak każda partia sprzedają jednak pewien produkt, szyty na miarę dla określonych obywateli. Wszystko co mówią, jest ich świadomym, przemyślanym wyborem, nie wypadkiem przy pracy. Nawet jeśli niektóre ich teorie ekonomiczne mi się podobają i w ogóle podoba mi się charakter takiego Bosaka (uważam, że z kandydatów na prezydenta jedyna odpowiednia osobowość), to radykalna narodowo-katolicka filozofia przez nich głoszona rujnuje ich w moich oczach. Sądząc po wynikach wyborów, nie tylko w moich.
Albo liczą, że uda im się coś zdziałać na wzór Donalda Trumpa, albo w ogóle nie interesuje ich faktyczna władza, a sprzedając ten produkt, paru polityków zyskuje środki do życia. Bo w to, że są niewystarczająco sprytni, żeby odrzeć swój wizerunek z radykalnych, szowinistycznych, antysemickich, czy jakich tam jeszcze haseł, żeby zrobić Polsce dobrze leseferyzmem, nie wierzę.

0

@Cochise Zwróćmy tylko uwagę, że opozycja nie równa się PO. Opozycją powinny być wszystkie partie oprócz rządzącej, co zawsze prowadzi do większej ilość jej członków.
Dziwnym trafem jest to zdrowe zjawisko, ponieważ gdy znajduje swoje odbicie na kartach wyborczych gwarantuje pluralizm.

1

@kerouac Ilość seansów byłaby pomocna, wtedy wskazałbym Króla Lwa ;) w przeciwnym wypadku - za dużo tego było

4

@Shapiro Tzn. który był demokratyczny, bo nie wiem czy się rozumiemy? Rząd PiS aktualnie prezentuje wiele cech ustroju totalitarnego, takie jak instrumentalne stosowanie prawa i brak poszanowania dla konstytucji, przeprowadzanie nielegalnych wyborów.
Nazywanie tego "sztuką robienia polityki" to jak doceniać kunszt bokserski kogoś, kto pobił Cię w ciemnym zaułku ;)

1

@Ghostface
Czemu zraniła? Zagrałem w tę grę dla zluzowania atmosfery, a Ty to odebrałeś jako zranienie? :)

Dwie najczęstsze aneuploidie są częstsze niż 1/2500. Zespół Downa 1/1000, zespół Klinefeltera będący właśnie przykładem dotyczącym nieprawidłowego rozwoju płci to 1/400-500 chłopców, analogicznie poniekąd zespół Turnera 1/2500 dziewczynek. 1/1000 dziewczynek ma z kolei kariotyp XXX.
To często, jakbyś miał wątpliwości.

Starasz się fajnie argumentować w tematach medycznych, nie powinienem Ci zarzucać braku wiedzy, wybacz. Brak odpowiedniego szkolenia utrudnia jedna precyzyjne formowanie myśli.
Na początku pisałeś o płci "udowodnionej".
Teraz pytasz "czy błędnym jest określenie fizycznej płci dziecka po usg, bo czasem zdarza się wyjątek"
I to są dwie różne kwestie.
Nie, nie jest błędem przekazanie rodzicom informacji o prawdopodobnej płci fizycznej po USG.
Ale nie jest możliwe jej udowodnienie. Weźmy sobie chorobę zwaną wrodzonym przerostem nadnerczy, która w klasycznej postaci da genotypowej dziewczynce genitalia wyglądające (szczególnie w USG) jak męskie.

Ludzki mózg niedobrze radzi sobie ze statystyką, między innymi przez tendencję do upraszczania problemów. Dlatego tak bardzo chcemy wszystko przypisywać do kategorii, ujmować w normy i czujemy prymitywną niechęć do odmienności.
Bardzo łatwo nam przez to pominąć wszystkie "wyjątki", choćby zebrane do kupy mogły założyć spore miasto powiatowe. A jak już część z nich przyjdzie sobie np. na paradę równości pokazać, że istnieją i domagać się sprawiedliwego traktowania, prawdziwy polski patriota jest mocno wkurzony, że musi patrzyć na tych "odmieńców". Nie zarzucam tego Tobie oczywiście, próbuję tylko zobrazować przykład.

Wracając jeszcze do zdrowia psychicznego - o schizofrenii się często nie mówi. Zakłada się, że to ta straszna, rzadka choroba, a połowa chorych siedzi w szpitalach albo więzieniach.
Tymczasem na chorobę cierpi jedna osoba na sto (sic!). Większość bierze leki i mija nas codziennie na ulicy.
Tyle samo co tych drani, chorych na celiakię, którzy wypierają nasze narodowe pszenne produkty z półek lewacką modą na bezgluten :D

Tu 1/100, tam 1/400... dobierze się tych wszystkich inności w kupę i nasza "normalność" wydaje się być wręcz... rzadkością :)


0

@Ghostface Z jakim tematem? Moje uczestnictwo w tej nitce wyglądało mniej więcej tak
-> odpisałem na post YoungTalents "Są tylko dwie płcie, reszta to idiotyczny wymysł."
-> na to odpisał mi Slazmi, ja odpowiedziałem
-> Ty włączyłeś się w rozmowę, pisząc mi, że problem określenia płci jest rzadki i garstkę przemyśleń o zaburzeniach psychicznych/somatycznych

Ja nigdy nie odnosiłem się do posta krzychu1526 i nigdzie nie zaznaczałem/nie uważałem, że tak jest. Ty włączyłeś się w rozmowę ze mną już na temat problemu zaburzeń różnicowania płci i tożsamości płciowej, dalej temat popłynął. Jak uważałem, że pisałeś nieprawdę, to po prostu ją wykazywałem.
Także nie mów, że doczepiłem się do rzeczy niezwiązanych z tematem, ponieważ temat mojego postu był jednoznaczny i jeśli nie chciałeś o nim rozmawiać, mogłeś nie odpowiadać.
Odniosłem się do posta mającego 70 polubień. Uważam, że należy polemizować z kimś, kto głośno krzyczy, ma spory poklask, a nie ma racji, nawet jeśli nie o tym była pierwotnie rozmowa.
Jeśli nie takie były Twoje intencje, to ok, ale jak mogłem je znać, skoro z treści i formy Twoich wypowiedzi wynikało, że dajesz rady, czy sądy jak leczyć dany przypadek?

I w momencie, gdy powiedziałeś, że po USG "płeć jest udowodniona" odczułem, że cały czas ignorujesz fakt, że zewnętrzne narządy płciowe nie są gwarantem prawidłowo wykształconej/potencjału do prawidłowego wykształcenia płci.
Tym bardziej, że i w całkowicie jasnym przypadku USG ma czułość mniejszą niż 100%.
I tak, proszę Pana, możemy przy istnieniu odpowiednich wskazań możemy przeprowadzić badanie genetyczne. Proszę mieć jednak na względzie, że jest to procedura inwazyjna, wiąże się z wprowadzeniem igły do jamy owodni. Przez to wiąże się z ryzykiem poronienia. O ile da nam ona odpowiedź, jakie chromosomy są w komórkach dziecka, to nie da się przewidzieć z jaką płcią będzie się utożsamiało dziecko. Czy ta odpowiedź Pana satysfakcjonuje? Super. Należy się 250zł, proszę zapłacić sekretarce przy wychodzeniu z gabinetu. Następny.

1

@Hawajczyk OK, nieprawidłowo założyłem, że wiem o co masz na myśli, ponieważ zafiksowałem się na temacie, o którym sam myślałem. Twój komentarz ogólnie odnosił się do posta OP. Mój błąd, przepraszam.

0

@Ghostface Nawet jeśli to co powiedziałem do Ciebie nie trafia, to chociaż podałem fakt. Ty zaprezentowałeś jakiś dziwny, wymyślony chyba na poczekaniu podział chorób psychicznych, "co innego to, co innego tamto". Najlepiej to widać po rozdzieleniu zaburzeń osobowości i nerwicy natręctw, ponieważ OCD jest pochodną właśnie zaburzenia osobowości (osobowości anankastycznej). Sugestia zaburzeń dysocjacyjnych to w ogóle strzał w ciemno i pomińmy to milczeniem.

Ale jak nie tak to inaczej. Powiedziałeś "odstępstwo od normy, choroba jak każda inna". Otóż odstępstwo od normy =/= choroba, choroba z kolei nie równa się "nienormalność", skoro każdemu z nas można rozpoznać jakąś chorobę.
"Bez problemu można tu mówić o normie" to też tylko Twój sąd. Właśnie o wytyczenie granic normy toczą się się największe dyskusje w medycynie.

"O leczeniu napisałem wyraźnie - jeśli osoba ma jakieś zaburzenia chromosomowe itd. nikt nie nazwie tego chorobą psychiczną, a chęć zmiany płci fanaberią - jest to medycznie uzasadnione, czy to operacja, czy leczenie hormonalne. Przeciwny natomiast jestem propagowaniu wybierania płci itd. u ludzi zdrowych (pod tym względem)."
Ale co w tym wyraźnego? Powiedz mi na jakiej podstawie jesteś w stanie powiedzieć, czy ktoś faktycznie ma chorobę genetyczną? Ile znasz osób, o których zrobiono dokładne badania genetyczne? Może zamierzamy forsować "legitymowanie się" takowym, gdy ktoś nie utożsamia się ze sobą płcią? A jak jeszcze takiej mutacji nie zbadano, to tym gorzej dla tej osoby.
Sugerujesz cały czas, że można postawić jasną granicę między chorobą psychiczną a somatyczną albo między zdrowiem a chorobą, ale to nie jest prawda. Nie ma takich jasnych granic. Dlatego diagnozy i wyboru leczenia dokonuje się po min. 12 latach edukacji medycznej a i wtedy jest masa wątpliwości. Wspólna decyzja o działaniach medycznych u osoby z zaburzeniem różnicowania płci jest właśnie dlatego długotrwała i wielospecjalistyczna, bo jest ekstremalnie trudna i nic nie jest wyraźne.

Wybacz, ale mam straszliwy dysonans, kiedy widać wyraźnie, że nie masz wystarczającej wiedzy do stawiania lekarskich rozpoznań, a piszesz zdania jakby wyrwane z wytycznych towarzystw medycznych typu "u takich pacjentów słuszny jest wybór leczenia psychiatrycznego, leki stosować objawowo celem zmniejszenia dolegliwości. Nieuzasadniona jest ingerencja chirurgiczna".
Proszę, pozwólmy sobie przyznać, że na czymś się nie znamy, nie musimy mieć na wszystko zdania, a decyzje zostawmy profesjonalistom.

"Trzecia grupa, przeciwko której jestem (i to miałem na myśli gdy pisałem o szkodliwości propagowania tego zjawiska) - ludzie, którzy w imię nowoczesności i otwartości, uważają, że matka chwaląca się USG córki, powinna wstrzymać się z oceną jej płci, by dać jej wybrać, mimo że medycznie ta płeć jest udowodniona."

Po pierwsze - oczywiście, zgadzam się, że robienie rabanu bez wyraźnego powodu jest głupie i taka osoba prezentuje zachowania skrajne.
Po drugie zauważ proszę, że mój komentarz odnosił się do drugiego bieguna zachowań skrajnych.
Po trzecie, nie ma czegoś takiego jak płeć medycznie udowodniona po USG :)


0

@Hawajczyk W kulturze samoańskiej istnieje trzecia płeć. Jeśli chłopcy w dzieciństwie zaczynają przejawiać zachowania dziewczęce zostają rozpoznani jako fa'afafine i wychowani jako dziewczynki
Pewnie im się w dupach poprzewracała. Od tego dobrobytu.

1

@Ghostface Co to znaczy rzadkie przypadki? Podaj liczbę na jakąś wielkość populacji, jeśli to nie ma być pustosłowie.

Ja nie odnoszę się do twitów, tylko do komentarza YoungTalents "Są tylko dwie płcie, reszta to idiotyczny wymysł. "

Ponadto norma zdrowia psychicznego jest tak trudnym aspektem, że lepiej zastanowić się przed takim sądem. Na wykładach z psychiatrii słyszałem nie raz "każdej osobie na tej sali mogę postawić diagnozę". Statystyki mówią, że 40% osób przeżywa w swoim życiu epizod wymagający leczenia psychiatrycznego. Trudno mówić o normie w takich okolicznościach.

Widzisz? Nie chcesz, żeby było propagowane coś, co uważasz za chorobę, ale bez ogródek powiedziałeś "leczenie operacyjne jest uzasadnione i wskazane". A może to pacjent niech zdecyduje, czy operacja jest dla niego wskazana? Szczególnie, że mówimy o zawartości czyichś majtek. Tak łatwo nam tam zaglądać i mówić, co kto ma z tym robić :)

BTW podział na zaburzenia "psychiczne" i "fizyczne" się zaciera szczególnie w tym aspekcie. I tak gen determinujący wykształcenie jąder jest również aktywny w mózgu, gdzie ma wpływ na szlaki dopaminowe. I tak gwoli mówienia o normach psychicznych jest to związane z większą zachorowalnością mężczyzn na schizofrenię ;)


0

@Slazmi A jak nie ma prawidłowo rozwiniętych zewnętrznych cech płciowych? :) A jak po badaniu genetycznym wiadomo, że ma takie zaburzenie nawet bez jawnie widocznych cech?

0

@YoungTalents A czym się różni wobec tego płeć męska od płci żeńskiej? Ja wiem, że dla większości społeczeństwa nie ma tematu, ale jest mnóstwo zespołów genetycznych (wcale nie rzadkich), które zaburzają różnicowanie płci i osoby nimi dotknięte rzeczywiście nie mają wszystkich cech jednej z dwojga płci.
Wyrzucać ich ze swojego jasnego, binarnego świata, żeby Tobie było łatwiej?
Tacy ludzie istnieją i nie trzeba od razu atakować rodziców za wybieranie imienia w czasie ciąży, żeby to dostrzec.
Ze skrajności w skrajność, to takie proste. Ani wiedzieć, ani myśleć nie trzeba.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?