barcatikitaka
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: listopad 2012
2 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
7. Pierwszy mecz z Celticem u siebie udało się odwrócić, podobnie ze Spartakiem. W lidze też mieliśmy kilka skutecznych remontad, ale z Tito na ławce! Bramka w Glasgow na wyjeździe pokazała jaki jest skuteczny sposób na autobusy. Myślę, że ta lekcja nie poszła w las.
8. Nie da się "ograć" strategii na trudny zespół bez zagrania z nią. Można ją z grubsza opracować. Tylko, że plan a wykonanie to dwie różne rzeczy zwłaszcza gdy nie można go realizować osobiście.
9. Cały zespół nie gra jak należy, od formacji obronnej po atak. Wiąże się to także ze słabszą dyspozycją kilku zawodników, a nie jednego.
10. Cała gra w Barcie została "uzależniona" od Messiego przez Pepa. U niego Leo też bił rekordy strzeleckie i nic wielkiego się z tego powodu nie działo. Przez słabszą dyspozycję naszych skrzydłowych Pep również miał nieudaną końcówkę ostatniego sezonu.
11. Tito zniszczył, wstrzymał, uwalił, doprowadził na dno itd.... w trakcie gdy...
12. Tito nie ma na ławce. Gdy się na niej znajdował już w pierwszym sezonie pobił staty Pepa.
Takie są fakty!
2/2
0
1. Pep nie znalazł skutecznego sposobu na ultradefensywnie grające drużyny (tzw. autobusy). Miał na to 4 lata, a nie pół roku! W LM były dwumecze, że szło nam po grudzie, czasami awansowaliśmy dalej przy odrobinie szczęścia i często grając przeciwko rywalom kończącym mecz w 10-tkę.
2. Mascherano grał u Pepa za kontuzjowanego przez dłuższy czas Puyola. Wywiązał się z tego zadania znakomicie.
3. Barca nie gra małymi pomocnikami na ŚO (Puyol 178, Pique 192).
4. Żaden ze ŚO Barcy nie osiągnął magicznej granicy 36 lat.
5. Kolejny mecz zawalił nam nasz Najlepszy Stoper o wzroście 192 cm i wieku 26 lat. Deczko drewniany i powolny Żerard z Twittera.
6. Barca Pepa też grała ofensywnymi bocznymi obrońcami i działało to znakomicie. Oczywistym jest, że nie zawsze powinni obaj jednocześnie zapuszczać się zbyt daleko.
1/2
0
Oczywiście nie znamy szczegółów takich negocjacji, kwestii finansowych i innych stojących za każdym rozważanym transferem. Łatwo mówić, że nie kupiło się tego czy tamtego, ale przecież wzmocnień nie robi sią za każdą cenę, nie każdy zawodnik jest też dostępny akurat wtedy gdy najbardziej by nam się przydał. Pseudomądrości na blogach może wypisywać każdy. Pique i Puyol byli w pełni sił, więc nie było tak naprawdę potrzeby. Niestety na początku sezonu przyszły ich niespodziewane kontuzje (tu: nie można nakupić Hummelsów na zapas by być przygotowanym na kontuzje kilku podstawowych graczy z tej samej formacji). Tito wybrnął z tej sytuacji znakomicie. Był okres za kadencji Pepa, że Puyol był przez dłuższy czas kontuzjowany. Zastąpił go Mascherano i wywiązywał się z tego zadania znakomicie. Należy przypomnieć też, że już u Pepa Villa miał znaczący spadek formy, a Sanchez na którego tak narzekamy obecnie to przecież też pomysł Pepa. Jedno pozostaje bez zmian. Nie mamy trenera na ławce. Takie są fakty.
2/2
0
Hejterom Tito należy przypomnieć, że to Pep go rekomendował. Poza tym NIKT nie mógł przewidzieć pół roku wcześniej, że Tito nie będzie mógł być z drużyną przez tak długi okres, w dodatku w najważniejszym momencie. Jeśli przypomnimy sobie potyczki z trudniejszymi rywali to dojdziemy do wniosku, że Pep też nie opracował żadnego, wyjątkowo skutecznego sposobu na zespoły grające ultradefensywie (tzw. autobusami). Z przeciwnikami słabszymi kadrowo udawało się wcześniej czy później przełamać opór, ale z tymi lepszymi zawsze szło jak po grudzie. Rywale często kończyli grę w 10-tkę, więc i tak zadanie było nieco ułatwione. Pep miał 4 lata na taką taktykę. A teraz oczekuje się by w pół roku Tito znalazł rozwiązania na wszystkie problemy z którymi nie mógł sobie poradzić Pep. Poza tym kwestia ŚO. Przecież mamy dokładnie tych samych zawodników, którzy grali wcześniej. Kadra została dodatkowo wzmocniona Albą (lewa obrona) i Songiem (zmiennik Busiego). Z perspektywy czasu należy ocenić te transfery bardzo pozytywnie. Mówiło się już w lecie o kupieniu niejakiego Aggera, ale ostatecznie do tego nie doszło.
1/2
0
Iniesta na skrzydle sprawdza się z drużynami grającymi ultradefensywnie, gdy trzeba z boku wejść w pole karne. W pozostałych przypadkach na pewno jego potencjał nie jest w pełni wykorzystany. Real co prawda nie mógł wyjść bronić wyniku z pierwszego meczu, ale tak się jednak stało, że już po kilkunastu minutach miał wynik dający mu awans. Przez następne ~50 minut (do pierwszej zmiany) próbowaliśmy bezskutecznie wyrównać. W końcu zostali wprowadzeni Villa (na 30 min) i Tello (na 20 min), ale jakoś obrazu gry to diametralnie nie zmieniło. Bramka w końcówce (89) to gol strzelony drużynie mającej od ~70 minuty zapewniony awans. Przede wszystkim Cesc ponownie nie spisał się w linii pomocy, więc nie jest to tylko kwestia takiego a nie innego ustawienia, ale także słabszej od jakiegoś czasu dyspozycji wykonawców. BTW, Tito wróć!
0
@whatis
Nie no do gadania ma jak najbardziej, ale ostateczne decyzje (te ważniejsze) podejmuje Tito, zwłaszcza przed meczem. Trudno jednak by Tito brał pełną odpowiedzialność za grę w ciągu 90 minut. Formalną oczywiście bierze, wynik idzie przecież na jego konto, ale wiadomo od strony technicznej wygląda to obecnie tak, że w znacznie większym stopniu niż gdyby był na miejscu musi polegać na swoich asystentach. Temu zdaje się nikt nie zaprzeczy?
0
@assasin1807
Oczywiście, zwłaszcza po stronie Realu. Przecież przed rewanżem z ManU Mou nie wystawi najmocniejszej jedenastki. Może nawet bezczelnie z nas zakpić i kilku najbardziej podstawowych posadzić na ławce jednocześnie grając pozostałymi na remis. W razie czego wejdzie w drugiej połowie oszczędzana trójka jak z Depo.
0
@chrisek
No ale jaki ma problem El Głache, żeby wbiec do środka przed Messiego? Ktoś go tam uwiązał za nogę przy linii? Przecież w Barcie można zmieniać pozycje w trakcie meczu, ba!!! nie tylko można, ale nawet trzeba!
0
@Pablo89
A bo on tylko pokazuje gdy gra od pierwszej minuty i ma te 6-7 km w nogach. Wtedy się nie wstydzi pokazywać :)
0
Oczywiście Tito nie dokonał zmiany kadrowej na pozycji bramkarza, który z Pepem zdobył kilkanaście trofeów. Mascherano jako stoper to przecież też pomysł Pepa. Ale wiadomo, że u Tito MASCHERANO PRECZ. Zaślepienie co niektórych jest wprost śmieszne.
0
MASCHERANO PRECZ...
Precz? Z tym, że pierwszą bramkę zawalił nam nie kto inny tylko Nasz Najlepszy Stoper zdaniem niejakiego Scorpiona222 (zdaje się jego idol z profilu), a drugą Nasz Drugi Najlepszy Stoper. Masche przynajmniej wślizg potrafi zrobić. Tito do czasu absencji zrobił lepsze wyniki niż Pep. To są FAKTY. Jednak z powodu choroby nie może od dłuższego czasu być na co dzień z drużyną. Oczywiście Mądrala z Blogaskiem i ze Skreślonym Avkiem poza powtarzaniem tego co inni od dawna wiedzą, nie przewidział w swej przenikliwości już pół roku temu, że Tito nie będzie na ławce w najważniejszych meczach pucharowych. Rzecz jasna już na miesiąc przed meczem Tito miał przygotować zespół taktycznie na Milan buahahaha No co za dureń. I kadrowo oczywiście. Powinien był dokonać zmian, których sam Pep nie dokonał. Nieważne, że transfery są planowane, nieważne, że nie może szastać kasą na lewo i prawo. Zresztą przyjście nowego zawodnika w środku sezonu nie od razu skutkowałoby przecież jego grą, musiałby najpierw przejść jakiś okres przygotowawczy z resztą zespołu (letnie okienko nadaje się do tego znakomicie).
0
*Mascherano (ofkorz, żeby tak nie podążać tropem Szpaka Złotoustego) :)
0
MACHERANO PRECZ...
zaraz, zaraz przecież to nie on zawalił wczoraj w defensywie? faktycznie nie mamy stoperów xD
0
@DoMosiek91
Niemal pewne? Czyli tli się jeszcze ta iskierka.
0
Bo z Milanem jeszcze nie graliśmy, ot co ;)
0
I w kwestii zmian personalnych...
...oczywiście VV za Pinto. Jak można o tym zapomnieć? Amatorzy z Was xD
0
Zwłaszcza, że już od pewnego czasu idzie im gorzej, a nie tylko w tym meczu. Jednakże taka presja potrafi równie dobrze działać negatywnie jak i pozytywnie. Może paraliżować lub może dodawać wiary. Z pomeczowych wypowiedzi zawodników (Xavi, Messi) wynika, że "złamała" ich stracona bramka z karnego. Wówczas wkradła się nerwowość (bo znowu nie idzie, a ostatnio też nie szło, znowu szybko stracony gol itd.), brak pewności w grze, pomimo obiecującego początku. Obecność GENERAŁA (tego na ławce) daje przede wszystkim niezbędny w takich trudnych sytuacjach spokój, wiarę w remontadę pomimo niekorzystnego rezultatu. Tego zabrakło. W dodatku jak spojrzeli na stojącego przy linii bezradnego Rourę z tym jego przerażeniem w oczach... Graliśmy od tamtego momentu bardzo niecierpliwie, chaotycznie, bez zgrania formacji itd. i Real to bezlitośnie wykorzystał. Trener żyje meczem, a nie czeka na telefon od kogoś kto nie może "grać z drużyną". Tym bardziej, że ten właściwy nie znika na 1-2 spotkania, ale na kilka tygodni. Asystentów wysyła się czasami na konferencje, a nie na mecze z najtrudniejszymi rywalami.
2/2
0
W sobotę postawimy AUTOBUS? :)
Dla mających trudności ze zrozumieniem tekstu pisanego...
"Decyzje podejmowane były WSPÓLNIE z Tito, nie chcę być niezależny, jestem drugim trenerem. Podejmujemy decyzje w trakcie spotkania. Nie potrzebuję i nie chcę mieć niezależności"
A zatem WSPÓLNIE, czyli na podstawie informacji przekazywanych Tito i z uwzględnieniem uwag asystentów. Nikt nikogo do niczego nie zmuszał. Po prostu trenowanie/granie przez telefon i przez telewizor to żadne trenowanie/granie.
Dobrze, że mamy na tej stronie wielu GENIUSZY (Roura się jeszcze co prawda nie ujawnił, ale tutaj można na nich natrafić co "krok"). Davidek grał ponad 30 minut, Tello ponad 20 i co... i jedno wielkie g... NIC. A przecież nie mieli tych 6-7 kilometrów w nogach jak pozostali. Możliwe, że wyjdą w sobotę, nawet od pierwszej minuty, co więcej może coś strzelą, ale to nie ma nic do rzeczy. W tym spotkaniu przecież nie zaistnieli. Orkiestra fałszuje bo Dyrygenta nie ma. Jak był to i orkiestra grała jak należy. Przekazywanie poleceń w trakcie koncertu "trzymaczowi pałeczki" zwyczajnie nie działa. Poza tym kwestia motywacji typu "odwieczny rywal", "doping na stadionie" itd. Toż oni doskonale zdają sobie sprawę z presji wyniku, zarówno wszyscy razem jak i każdy z osobna. Grali niejeden taki mecz w klubie i w reprezentacji.
1/2
0
@agger
Jak pisałem dłuższy komentarz, to akurat nie czytałem. To częściowo potwierdza, że Roura "troszkę umywa ręce". Na zasadzie: "wiecie, ja tu tylko sprzątam". Przynieś, podaj, pozamiataj. Gmoch to nie Górski.
0
@agger
Nie każdy asystent to od razu drugi Tito (ten uczył się u boku Pepa dłużej niż 4 lata, bo już w Barcie B), nie każdy asystent nadaje się na pierwszego trenera. Są Trenerzy i trenerzy, widocznie Roura to nie ten format (w ogóle albo jeszcze nie). Nawet nie chodzi o doświadczenie czy wiedzę o tym co dzieje się w klubie, ale o umiejętności zmobilizowania, zmotywowania zespołu (który wygrał już wszystko) przed meczem, w jego trakcie i w przerwie, o czytanie gry na żywo, o pozycję autorytetu, potrzebną do utrzymania dyscypliny (nie tylko taktycznej), zdejmowanie presji z drużyny itd. Widać tu jak na dłoni, że żadnego klubu, nawet tak "Wielkiego Samograja" jak Barca na dłuższą metę nie poprowadzi przysłowiowa sprzątaczka, nie na tym poziomie. Nie przypadkowo najlepszym profesjonalistom w tym fachu odpowiednio się za ich usługi płaci. Bez takiego del Bosque Hiszpania też pewnie miałaby trudności z odniesieniem ostatnich sukcesów. Dlaczego innych Wielkich Klubów nie prowadzą asystenci, przecież byliby znacznie tańsi? Banalnie prosta oszczędność dla klubu i równie banalnie prosty płynący z tego wniosek. Poza tym żaden trener na świecie nie zareaguje zawsze i wszędzie na WSZYSTKO tak jak należy. Tito też ciągle się uczy, tak jak i Mou, czy Pep. Nie wymagajmy od Roury by wiedząc, że może wydarzyć się WSZYSTKO od razu miał pod ręką gotową, skuteczną na WSZYSTKO receptę. Nawet dla Pepa obecna sytuacja byłaby nowa i wyjątkowa, tak jak zupełnie nowa i wyjątkowa jest dla Tito i jego sztabu. Pep chyba czuł pismo nosem, że ostatni mniej udany sezon to może być początek większych kłopotów. Tito to jednak w miarę ogarnął, ale niestety gdy wielkimi krokami zbliżała się najważniejsza część sezonu (ta bardziej pucharowa, bo ligę na szczęście chyba udało się już wcześniej zaklepać)... musiał na jakiś czas wyjechać.
0
@agger
A pisz sobie co chcesz. Przecież nikomu tego prawa nie odbieram. Zastrzegam sobie jednak prawo do nazywania rzeczy po imieniu, tego mi zabronić nie możesz. Jeśli ktoś pisze bzdury lub pajacuje jest o tym przeze mnie jedynie informowany. Bagatelizowanie argumentu o BRAKU TRENERA jest żenującym KRETYNIZMEM.
0
Maszyna Tito zaskoczyła, pomimo tego, że nie wygrała SPH (zespół mógł być na innym etapie przygotowań do sezonu, a mimo to w dwumeczu było 4:4, Pep zdaje się ostatni klasyk przegrał 1:2 - na ławce). W lidze Tito dokonał kilku remontad, właśnie DECYZJAMI Z ŁAWKI, na żywo, obserwując dokładnie grę swojego i przeciwnego zespołu. Ustanowił statystyki, których nawet Pep nie miał. Wtedy następuje nawrót choroby i od tego wszystko zaczyna poważniej zgrzytać. Jeśli dodać do tego "tradycyjnie słabszy" okres zimowy Barcy to mamy taki efekt jak mamy. Niestety nigdy się nie dowiemy co by było gdyby było. Jest jak jest, ale pewne przyczyny wydają się jasne dla obserwowanych obecnie skutków.
0
@agger
Nie wiesz o czym piszesz błaźnie.
0
@Al FCB
To prawda, widoczny jest właśnie brak spokoju płynącego z ławki. Roura go nie daje. Dyrygenta nie ma, orkiestra fałszuje. Mecz się gra w trakcie ponad 90 minut, a nie przed spotkaniem na papierze. Jak wysłali kiedyś Mou na trybuny to ten oglądając mecz na żywo (a nie przez telewizor!!) wysyłał na kartce (na bieżąco) swoje decyzje/korekty. Oczywiście, że to nie musi tłumaczyć wszystkiego, ale brak trenera zwłaszcza przez tak długi czas musi odbić się na dezorganizacji gry, dyscypliny taktycznej itd. Tak po prostu jest!
0
@agger
Jakie wmawianie? Co za bzdury? Wpadł jakiś troll i prowokuje to dostaje odpowiedź jaka mu się należy. W porażce nie ma nic żenującego, zwłaszcza 1:3 i BEZ TRENERA. Sam się nie ośmieszaj. To nie jest żadne "podnoszenie wartości i szukanie racji" tylko zgodność z faktami, więc kieruj swe prośby pod innym adresem.
0
@Tomo1989
Meczu nie gra się NA TELEFON i PRZEZ TELEWIZOR. A podanie składów to nawet nie jest początek spotkania. W SPH zawalił nam dwumecz VV swoimi zwodami, akurat w sytuacji gdy chwilę wcześniej mieliśmy sytuację na 4:1. Jak to się ma do wczorajszego meczu? Ano ma się nijak.
0
@Burza
5:0 to był łomot. 1:3 to porażka zespołu bez trenera. Real CdR jeszcze nie wygrał, z ManU też nie. Poza tym -16! VeB!
0
Brygada RR? xD
Bez przesady. Były lata tłuste, więc mała dieta albo nawet chwilowa głodówka ze względów zdrowotnych wskazana.
0
Przecież po każdej porażce takie ankiety wyglądają tak samo. 99% głosuje za tym aby zagrał ten, który akurat nie zagrał, tak jakby to automatycznie miało coś zmienić. Dzisiaj DV wszedł na podmęczonych rywali i przez ponad 30 minut niewiele pokazał.
0
@agger
W dodatku dziwnie zbiegło się z brakiem trenera na ławce ;)