7

Zidane jest w idealnej sytuacji. Przychodzi do zespołu, z którym już sięgnął gwiazd. Przychodzi w momencie,w którym drużyna jest w jednym wielkim bagnie. Ma autorytet wśród piłkarzy i kibiców. Zespół rozpocznie nowy projekt- sprzedaż niepotrzebnych, kupno nowych.
On może zrobić sobie zespół jaki będzie mu pasował.
Motywacja i posłuch w szatni, to na tym poziomie sportowym, najistotniejsze elementy. A Zidane na ławce je gwarantuje.
Po wynikach ze szkółką każdy z niego drwił, potem w dorosłej drużynie pokazał klasę.
Real za jego kadencji osiągnął coś niesamowitego. Nie do końca przekonuje mnie wygrywanie w Europie, gdy na krajowym podwórku dostaje się bęcki. Jednak i tak zasługuje to na szacunek.
Dowiemy się w najbliższych tygodniach i miesiącach ile Francuz jest tak naprawdę wart. Kluczowe dla Realu może okazać się przywrócenie Isco do optymalnej formy i zbudowanie drużyny wokół niego. Zobaczymy jak Zizou tym pokieruje. Kibicuję Barcie, ale szczerze mówiąc bardzo ciekawi mnie to, co będzie się działo w Madrycie.
Poczekamy zobaczymy.

3

Mi też brakuje cierpliwości do Coutinho. Rozumiem Was..
Ale jest „ale”..
Pamiętacie ile czekaliśmy na najlepszą wersję Suareza?
A znalezienie jakiejś ostatecznej pozycji Roberto też trwało. Chociaż do dziś występuje w różnych rolach, to przez ile lat czekaliśmy aż „następca Busquetsa, Xaviego czy Iniesty” wystrzeli z formą. Nie jest to top zawodników, ale potrafi się całkiem dobrze zaprezentować. Wielki błąd przy tej klauzuli z Thiago? No dobrze, tylko co on i gdzie teraz robi.. jakoś pół Europy się o niego nie bije. A „zdrajca vel syn marnotrawny”? Strzela i asystuje aż miło, ale w lidze francuskiej. W LM już nie błyszczy.. okazuje się, że to bardziej on potrzebował Messiego o Barcelony niż Barcelona jego.

Sytuacja Coutinho rzeczywiście martwi, bo nie jest to młodzik, który ma prawo przystosowywać się do nowego zespołu. To top zawodników, który powinien z marszu wejść i zrobić rzeź. Tylko, że pierwszy sezon w jego wykonaniu był całkiem udany. Gdyby problemem była głowa, to już rok temu byłoby z nim słabo. Teraz rzeczywiście się zablokował, ale jestem pewien, że go odzyskamy. Pytanie tylko czy EV będzie potrafił to zrobić.

2

Liga Mistrzów jest dla nich najważniejsza.. przekonamy się jak w środę będą zaangażowani.
Zwycięzców się nie ocenia. Najważniejsze 3 punkty.
Ale jeśli nie wskoczą na wyższy bieg, to kolorowo nie będzie.

2

Ale głupoty.. za co zemsta? Za to, że kluby walczące o jakiegoś piłkarza przegrały ostatecznie z tym jednym? Czyli jakby Frankie zdecydował się zostać w Amsterdamie, to PSG wykupiłoby polowe składu Ajaxu? Bezsens. Ale jeśli jest w tym ziarnko prawdy, to niech idzie. Niech jeszcze podkupią nam Rakiticia, którego za względu na wiek i ilość pomocników przydałoby się opchnąć.
To PSG to takie zabawne jest. Niby szacunek do rywala zawsze powinien być, ale oni nie są dla nikogo żadnym rywalem.. wszystkie ich działania tworzą na ustach jednego wielkiego banana.

6

Podniecali się zwycięstwami z Atletico i Ajaxem, remisem z Barcą jako takie dobre rozpoczęcie maratonu, to zostali wyjaśnieni w jego końcówce.
Trochę współczuje kibicom Realu, bo gdzie w tym ich wina.. z drugiej strony ich wygrane LM w ostatnich latach sprawiają, że kibicowi robi się ciepło na sercu, że odwieczny rywal już nie liczy się w walce o ten puchar.

W tym wszystkim mogą mieć trochę pozytywnego myślenia. Przegrany sezon oznacza, że można w pełni dać szanse młodym. Będzie to wymagało oczywiście zmiany trenera, który da szanse wszystkim po kolei, ale można by rzec, że zaczynają po mału przygotowania do nowego sezonu.
Real to Real, zawsze groźny i zawsze zwycięstwo nad nimi dobrze smakuje.

0

Cóż.. wygrał football.. ale byłoby pięknie, gdyby Barcelona spotkała się z Ajaxem w finale.
Nie ma co jednak być zbyt pewnym. My awansu jeszcze nie mamy, mam nadzieję, że w tym tygodniu Valverde da odpocząć kluczowym zawodnikom, żeby na Lyon wszyscy byli jak wygłodniałe bestie.

4

A ja to widzę tak..
Na jesień z Messim na trybunach wygrywamy 5:1.
Ze spacerującym Messim w środę wygrywamy 3:0.
Z truchtającym Messim dziś wygrywamy 1:0.
Leo robi różnice, ale wydaje się, że my już jesteśmy gotowi na grę bez niego.
To nie jest ta ofensywna Barcelona, co oczarowuje,ale defensywna żelazna była jak nigdy.
Może EV coś w LM skubnie. Jeśli nie będziemy grać pięknie, ale załatwimy innych taktycznie, to można wygrać, idąc drabinką po 1:0 na sam szczyt. Tak jak Hiszpania w RPA. Czekamy na LM. Po wygraniu dwóch klasyków w tygodniu, apetyt rośnie.

0

Całe szczescie, że zawodnicy Barcelony są dojrzalsi niż większość kibiców stąd. Przed środą była spora doza niepewności, a dziś każdy mówi o pogromie? Gdyby Real miał ciut więcej szczęścia i opanowania, to do przerwy mogłoby być 2:0. Kilka dni temu się spinali, bo był to mecz decydujący o awansie, jeszcze u siebie, więc presja była większa niż przy dzisiejszym meczu, w którym wygrana Realu i tak realnie ich do walki o majstra nie włączy. Bardziej się obawiam tego, co zobaczymy dziś. Można mieć nadzieje, że Leo szykował siły na dziś, i że to dzisiaj pokręci obrońcami, ale zły Real to groźny Real. Nie ma już Ronaldo, który z niczego zrobi coś, ale jeśli ktoś wychodzi na boisko ze sportową złością, to może się skończyć różnie.
Nie nastawiajmy się na pogrom, żeby jutro nie było tutaj płaczu...

1

Wystarczy, że ustawimy się odpowiednio ofensywnie, żeby zmusić Viniciusa do bronienia.
A skoro Suarez tak bardzo potrzebuje odpoczynku to nie widzę powodu, żeby go znowu eksploatować.. chcemy zaskoczenia? Powrót Leo na środek ataku powinien być wystarzającą niespodzianką. Atak (od prawej) Dembele-Messi-Malcom, Roberto w srodku, Semedo na obronie i Vinicius będzie mógł się pościgać.

0

A ja czuję się podejrzanie spokojny o to co się stanie. Coś mi mówi, że to może być mecz tych, którzy muszą coś udowodnić. Może chłopaki się dziś przełamią i Coutinho oraz Vidal nas poprowadzą.
Również jestem zdania, że jeśli dziś wyjdzie once de gala, to dla wyrównania „pecha” w ustach na ligowy mecz powinni wyjść tacy gracze jak np. Vermaelen, Boateng, Malcom...
nie ma co się aż tak spinać. Dzisiejszy mecz jest dużo ważniejszy.

11

Mam wrażenie jakby cała ekipa po 6:1 z Sevillą zrobiła trzy kroki do tyłu, a teraz chodzą na paluszkach jak baletnica i plusem w ich oczach jest to, że nadal mają całe palce...
Łudziłem się, że na Real się zepną i wróci najlepsza wersja. Były nadzieje, że może nie forsowali tempa, skoro grają ze sobą trzy razy. Ale skoro na upragnioną tak przez nich LM też nie widać ognia w oczach, to na co to wszystko. Zawodnicy, którzy osiągneli już wszystko. Jak ja zazdroszczę kibicom Ajaxu, Liverpoolu, BVB... chłopaki się starają, walczą.. wolałbym większe zaangażowanie i piękniejszą grę, a mniej trofeów, niż to co mamy teraz z EV... ostatni raz taki brak radosci z oglądanych meczów był za Martino. A EV emanuje też „dziwactwem” Tito. Jak dobrze pamietam jak Villa i Tello mieli lepszy okres, a po dobrych występach nagle usiedli na kilka spotkań i potracili formę. Idealnie sytuacja wygląda na dziś z Malcomem...
Gdyby nasz trenejro miał jaja, to potrafiłby postawić na tych, którzy POWINNI grać, tzn:
Ter Stegen- Semedo, Pique, Lenglet,Alba-Rakitić, Alena,Arthur(jak wróci po kontuzji)-Malcom,Messi,Dembele
Czarne chmury nad Camp Nou. Chyba dużo czasu minie nim zawojujemy Europę. Teraz już nawet Real nie postraszy tak innych. Upragniony puchar wróci w tym roku tam, gdzie go dawno nie było.. Włochy lub Anglia.. Juve lub City. Reszta to cienie samych siebie.

0

Gramy jak Argentyna na Mundialu.
If you know...
Era pewnych zawodników dobiega końca. Niech Pique, Busquets, Rakitić, Suarez i Messi odejdą w blasku reflektorów. Czas zrobić rewolucje jak na początku Guardioli i pożegnać się z gwiazdami, stawiając na młodych.
Jeszcze sezon, dwa temu ta paczka potrafiła coś wystrugać. Teraz to jest męczarnia...

1

Biorąc pod uwagę jaką grę zaprezentowali w rewanżu z Sevillą, zacząłem myśleć po wczorajszym meczu, że może celowo się oszczędzają, nie forsują tempa i szykują armaty na najważniejsze chwile. Ale wypowiedzi Pique i Vidala po meczu sprawiają, że zaczynam się bać czy to czasem nie jest tak, że rewanż z Sevillą był naszym ostatnim spięciem, na które było stać zespół, i że następny świetny mecz to zobaczymy w lidze za miesiąc po tym jak odpadniemy z LM i PK, a nasi się wtedy obudzą, żeby pokazać się z dobrej strony. Obym się mylił...

Słabe to uczucie, ale mam wrażenie, że najlepszy okres Barcelony był w ubiegłym sezonie jak nie grał Leo. Czyżby cały zespół automatycznie dostawał świra, gdy na boisku pojawia się Messi, no bo on za nas strzeli, poda i wygra..?

2

Pewnie tak to nie zabrzmiało, ale miałem na myśli to, że tacy eksperci mają często problem z obiektywizmem. Mi go pewnie brakuje, bo wczoraj cały czas trzymałem kciuki za Ajax. Ale ranga tych „ekspertów” traci po prostu w moich oczach, gdy prawie całe studio sympatyzuje z Realem. Może nie mam racji, ale myślę, że stawianie ocen fachowców ponad nasze bez jakiegokolwiek wniknięcia w analizowany temat, rozsądne nie jest. Oni też popełniają błędy.
Ile ludzi tyle opinii, już widać dzisiaj, że ta decyzja wzbudza kontrowersje, nie tylko u takich bezmózgów jak ja. ;)

57

Chciałbym wiedzieć czy gdyby taka akcja była w drugą stronę, to czy Realowi anulowaliby bramkę..
Ekscperci twierdzą, że spalony słuszny, ale ja i tak ciągle mam wrażenie, że w tej sytuacji Courtois nie miał nic do powiedzenia i czy by tam ktoś stał czy nie, to nie miało znaczenia. Gość biegł do osoby strzelającej, a tu potrzebny był wyskok do piłki.
A reakcja zawodników Realu po bramce mówi wszystko. Każdy stał jak zbity pies z wyjątkiem jednego, który chyba ruchem wyuczonym na treningach zasugerował spalonego, wywierając presję na sędziach. Niesmak pozostaje, ale jest jeden plus. Ajax swoim zaangażowaniem pokazał, że Real jest nie do ogrania, a wręcz do zmiażdżenia. Jeśli nasi zaczną biegać to mam nadzieje, że następne dwa mecze, które mamy z nimi zostaną wygrane przez Barce i podetniemy towarzystwu skrzydełka.

1

Manchester rzucił się do ataku i mieli więcej okazji, ale nie były one tak klarowne jak u PSG, gdzie problemem był kilka razy spalony. Manchester bardziej szarpał, ale groźniejsze wydawało się PSG. Manchester mógł to wygrać. O ile Martial przed kontuzją partolił, o tyle zejście Lingarda zabrało trochę wiatru i ani później Mata, ani Sanchez nie wnieśli nic.
Paryżanie zaczęli grać po zdobyciu pierwszej bramki, a jak było już 0:2, to zaczęła się z ich strony zabawa.

2

Jeśli całe to grono Suarezów, Piquejów, Busquetsów i Rakiticiów tak bardzo kocha Barcelonę i marzy o skończeniu kariery na Camp Nou, to powinni być skłonni do usunięcia się w cień i zmniejszenia swoich minut. Tak sami z siebie..
nie miałbym strachu w oczach, gdyby środek obrony obstawiali Lenglet i Umtiti, jako defensywny pomocnik grałby De Jong lub Rabiot, a jako 9 wyżej wymieniony Jović.
Ławka: Pique, Busquets, Rakitić, Suarez dawałaby nam spokój i doświadczenie. A prawdziwą wartością byłoby to, że młode wilki mogłyby uczyć się na treningach od obecnych asów.
Pytanie tylko czy ktoś z nich będzie na tyle mądry, żeby samemu zaproponować takie rozwiązanie lub czy znalazłby się trener na tyle odważny, by to zrobić.
Ciągle tylko czytam o tym oddaniu dla klubu. Niech to pokażą.. jak choćby taki Błaszczykowski. Przykładów szukać daleko nie trzeba.

8

Nie rozumiem. Mają być rotacje, bo ważny miesiąc, a rotacji nie ma. Po co kupujemy zawodników, skoro oni siedzą? Valverde przypomina mi trochę Enrique z drugiego sezonu. Boi się zmian i stawia na jeden skład. Po co nam były te Murile i Botengi skoro nie grają. Teraz jest kluczowy moment sezonu, to w tym okresie Barca zawsze grała bez polotu i to teraz jest czas na zmiany, na rotacje.
Ta drużyna jest po prostu źle prowadzona. Valverde tu nie pasuje i nawet 5:0 z Realem w następnym meczu mojego zdania nie zmieni. Główny problem to taki, że nasi piłkarze to nie sabotażyści jak Ci z Realu. Jak tam mają pokrakę to drużyna gra tak, żeby chłopa wywalić, a u nas jeszcze jakoś się spinają i potrafią zakamuflować nieudolność szkoleniową. Zdobyte puchary nie dadzą mi wielkiej radosci, bo Barca nie ma stylu.
Nie piszcie mi tu o tym, że ważniejsze są efekty od stylu. Chociaż najzwyczajniej o to o czym była mowa,a co dostaliśmy. „Valverde stawia na szkółkę, lubi stawiać na młodych”. Pod tym względem nie mamy teraz startu do Realu. Czytaliśmy ostatnio, że Barca przygotowuje się do życia bez Messiego. W jaki sposób? Ściągając emerytów?
Polityka tego klubu jest w ostatnim czasie taka, że oczy krwawią.

9

Płacz na grę Barcy i postawę EV jest tu od dłuższego czasu. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, nie daje mi to żadnej przyjemności, żeby oglądać grę klubu, który potrafi raz na 5 meczy zagrać przyzwoitą piłkę.
Wiem.. mamy trudny terminarz.. ale słyszałem coś o „rotacjach”, a grają Ci sami milusińscy co kaleczyli z Realem. Ja wszystko rozumiem, trudny przeciwnik, nie możemy tracić punktów, wiec grają Ci, którzy są najmocniejsi na papierze. Ale czemu Pique, Busquets i Rakitić usiądą dopiero wtedy, gdy złapie ich kontuzja? Szczególnie ciągła obecność tego pierwszego przy takim bogactwie w obronie trochę dziwi.

1

Z takim kopnięciem jakie on ma,to bym spróbował jeszcze jednej rzeczy.. „fałszywa 9” i mamy następcę Suareza.

0

Te argumenty „patrz ile Coutinho zagrał w poprzednim sezonie w ustawieniu 4-3-3 w pomocy” są rewelacyjne! Policzcie najpierw ile Valverde młócił formacją 4-4-2....
poza tym dobrze kilka osób tu napisało na argument do stwierdzenia, że Cou w The Reds to grał tyle i tyle na skrzydle, ale jako kto przyszedł do Barcy? Bo to Dembele był od progu nazywany następcą Neymara. Doskonale wiemy, że w Barcelonie każdy zawodnik był uniwersalnie traktowany i choćby obecna sytuacja Roberto najlepiej to potwierdza. System systemem, ale to zawsze trener jest odpowiedzialny za to ile wyciągnie z zawodnika. A skakanie z pozycji na pozycje na pewno w ustabilizowaniu formy nie pomaga.

24

Ciocia wikipedia wie, a Valverde nie wie? Coutinho to POMOCNIK, a miejsce pomocnika jest w pomocy...
Wystawianie Brazylijczyka na skrzydło jest podobnym cudowaniem jak gra Fabregasa jako fałszywa 9 czy Iniesty na skrzydle.
Potrafiliśmy grać Busquetsem, Xavim i Iniestą w środku? Ten pierwszy nadal gra, a kolejno Arthur i Coutinho są do pewnego stopnia ich odbiciami, nie aż tak dobrymi, ale jeśli chodzi o ciągoty ofensywne to można ich zachowanie porównać. Nie rozumiem tego pchania Coutinho na siłe na skrzydło.
Ja wiem, że nie jesteśmy w środowisku sztabu, to oni pracują i to oni będą potem rozliczani, ale naprawdę nikt tam tego nie widzi i nie może czegoś powiedzieć?

1

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Oba mecze na Bernabeu wygramy, ale coś mi mówi, że dzisiejszego wieczoru wspominać nie będziemy jakoś cudownie. Mam przeczucie, że to przegramy. Wystarczy, że Pique lub Roberto złapią czerwo, Real poczuje krew i będzie lipa.

0

Zmienię, zmienię, ale Tobie też polecam do specjalisty się udać.
Po to napisałem „ktoś powinien czuwać”, że ani Barcelona, ani Levante, ani żaden inny klub nie powinien się tym zajmować..
Gdyby była ustalona komisja, która trzyma rękę na pulsie, to czekamy do meczu, zespoły podają wyjściowe składy i tak Di Stefano Alfonso widzi Chumiego, który nie powinien grać i orzeka „to kochana Barcelonko właśnie skończyłaś udział w PK”. Ewentualnie kilka godzin po meczu.
Nie mówię o rozpatrywaniu sprawy sprzed kilku miesięcy. Teraz to Ty przeginasz w swoim sposobie rozumowania, chcąc za wszelką cenę podkreślić jaki to ze mnie idiota, jak bardzo się mylę. Twoim tokiem argumentacji mój pomysł dotyczy tego, żeby cofnąć się do ery Boskiego Diego i bramki strzelonej ręką, którą powinno się anulować. Moja sprawiedliwość nie sięga tak daleko.

„Pan Stanisław zabił dwójkę dzieci. Rodzice złożyli sprawę do sądu po terminie, więc Pan Stanisław nie będzie ukarany.”- analogiczny przykład do tego cyrku, o którym czytamy powyżej.

Prawo, regulamin, spis zasad, prawa fizyki, poradnik młodego skauta.. obojętne.. jeśli są zasady, a za ich złamanie jest kara, to „warunek czasowy” jest idiotyczny.

3

Szczerze mówiąc to kpina..
Jeśli ktoś łamie prawo, to powinna spotkać go kara.
Argumenty typu „odwołali się za późno” są żenujące. Niezależnie od tego czy składam odwołanie czy nie i kiedy to robię, to ktoś powinien czuwać nad tym i wlepiać kary systemem 0/1. Przewinienie jest? Jest i kara.
Nie ma żadnych „ale”.

0

Mam po cichu nadzieję,że to ciągle stawianie na Rakiticia i gra Dembele, to takie „zareklamowanie produktu przed sprzedażą”. Styczeń się zbliża, zobaczymy co przyniesie..

4

Proponuję podziękować za współpracę. Niech przez najbliższy miesiąc podchodzi z ławki(tak, żeby trochę pograł i aby moc wyciągnąć jakieś ładne pieniądze) i w styczniowym okienku dać mu bilet w jedną stronę. Gościu zachowuje się jak niewiadomo kto, tak jakby ta jedna jego bramka miała z niego zrobić nagle legendę klubu. Gość ma zbyt duże mniemanie o sobie i jak widać po jego postawie, to zwykły najemnik, a takich nam nie potrzeba.
Vidal i Malcom narzekali na brak częstej gry i pewnie nadal tak w pewnym stopniu jest, ale potrafią zachować się profesjonalnie.

3

Według AS-a Rakitić gra z numerem 6..? xD

1

Taki typ drabinkowy to ma
miejsce na MŚ, na Euro, ale LM to losowanie i kuleczki kuleczki kuleczki...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?