el pelusa
Dołączył/a: listopad 2012
Toruń
9 obserwujących
4 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Barcelona zawsze może przegrać mecz. To że kibicuje się jednej drużynie, nie oznacza, że od razu nie znosi się wszystkich pozostałych. Kibice uwielbiają wielkie powroty zaśniedziałych gwiazd, takich jak Stara Dama. Uwielbiają też, gdy pyszałkowi ktoś utrze nosa. Oba te warianty zaistniały w tym dwumeczu, stąd sporo osób w akcie euforii z uśmiechem patrzy na Juventus i widzi w nim ewentualnego klubowego mistrza Europy :).
1
Zarąbisty awatar :). Co do wpisu, to oczywiście mylisz się! Real miał najtrudniejszych przeciwników, a najłatwiejszych jak wiemy miała Barcelona. UEFA robiła od początku wszystko, aby Real nie obronił trofeum CL, i aby to Barcelona wygrała, to przecież było widać podczas każdego losowania :).
1
Zazwyczaj nie bawię się w cytowanie fioletowych stron, ale ktoś zgrabnie wpisał tam zaledwie jedno słowo; "Mor(ientes)ata.", jednak nikt nie podchwycił :). Czyżby "hala DZIECI" to była prawda? :P.
1
Już nie odbieraj Juventusowi zdolności do gry. Przecież gdyby było więcej karnych to Ronaldo nastrzelałby "gorącego trika" ;p
1
Wierzą do końca świata i jeden dzień dłużej :).
1
Nie tylko Ty, ale pamiętaj, że Juventus to nie klub z polskiej ligi. Real po losowaniu też miał roznieść w pył Włochów, a jak było widzieliśmy na "załączonym obrazku" :).
1
Czekałem aż ktoś wrzuci ten numer tutaj :).
1
Wybacz kolego, ale po odsłuchaniu tego nagrania mam wrażenie, że autor ma coś wspólnego z Vietcongiem :P lub ewentualnie ze Scooterem :).
2
Bardzo zgrabnie napisana konkluzja :)"Barca tanio skóry nie sprzeda" i basta, nic więcej, bez przesadnego huraoptymizmu i nakręcania maszynki :). Brawo!
2
Przez dłuższy czas nie miałem kontaktu z PS, który za dzieciaka często kupowałem, i jakoś w zeszłym tygodniu coś mnie natchnęło i we wtorek wydałem aż 2,80 na 20 stron kolorowym drukiem. Pomijając wszystko, to ostatnia strona zniszczyła cały młodzieńczy mit, który we mnie wciąż po trosze siedział. Od góry zaprezentowano mi znane pary sportowców, poniżej obszerny artykuł o wymownym tytule "koniec wielkiego love story", traktujący o Lindsey Vonn i jej romansie z Tigerem Woodsem. Na samym dole reklama jakiegoś portalu poświęconego bieganiu, okraszona hasłem "Ziemniak - czy trzeba z nich zrezygnować, trzymając się kanonów zdrowej diety?". Po stokroć nie! "Nie o takie Polskie walczyliśma" ;P
1
Tak jest! Masz zdecydowaną rację, a ja walnąłem wybitną gafę, wybacz. Gdy człowiek zaczyna szukać takich dziwacznych analogi, to czasem mu się wszystko pomiesza i zacznie naginać fakty :). Dzięki za poprawkę :).
1
W sumie, Barcelona to republikanie, raczej lewa strona sceny politycznej, a jak wszyscy wiemy, 70 lat temu to komuniści podbili Berlin, Wiele takich dziwacznych analogii można znaleźć :). Dalej, Lionel to Lew, a to przecież w Berlinie rozdawane są o takiej nazwie nagrody filmowe.
3
Brzmi dość okultystycznie :).
4
Po tym perwersyjnym spektaklu, który zaserwowała dziś Barcelona, mam wielka nadzieję, że szóstego czerwca tuż po meczu redakcja zamieści artykuł o wymownym tytule, zaczerpniętym od Kennedy'ego "Ich bin ein Berliner" :).
2
Nie tylko Tobie :). Facet ma twarz 70 letniej kobiety, i tutaj jest chyba pies pogrzebany :).
2
Dzięki wielkie :) Kilka lat temu tego szukałem, i chyba wtedy nie było rozpisane na wiki, albo ja takim kuperkiem wołowym jestem :P
2
O Kolego! Spadasz mi z nieba :) Taki "oftop", obstawiam spore pieniądze, że wiesz gdzie można sobie przejrzeć kolejno sezony rozgrywek nieligowych w Niemczech? Tych z czasów przed Bundesligą, mistrzów, strzelców, kolejne etapy rozgrywek?
3
Wyglądałby tak samo. To nie był "początek dominacji" Bayernu, a szczyt jego możliwości. Okres budowania drużyny osiągnął apogeum. Dodajmy do tego sezon wcześniej, gdy Bayern wszędzie był drugi, co spowodowało zwyczajną sportową złość. Te czynniki nałożyły się na siebie i zachwycili Europę. Śmiem twierdzić, że gdyby Heynckes został, mogłoby być jeszcze "gorzej". Pep oznaczał dla nich nową motywacje, jakiś zastrzyk, ale mimo wszystko, zastrzyk reanimujący. Media po "7:0" zrobiły wielką wrzawę, że oto "umarł król, niech żyje król", jednak z perspektywy wychodzi, że to były tylko "strachy na lachy". Wmówili ludziom w Bayernie, że mają ideał, i ten ideał przestał działać. Teraz się robi ślisko, bo nie jest tak różowo, jak wróżyły media. No a już wiara niektórych, że Guardiola zrobi z Bayernu "nową, lepszą, Barcelonę", to bajka, której nawet bracia Grimm nie napisaliby :). Teraz kac narasta. Jeśli dać mu czas, to chyba więcej niż sezon, może dwa, a nawet trzy. Jeśli propozycję jednego, to lepiej rozejść się w zgodzie i szukać nowego szkoleniowca.
2
Dziękuję :). Czyli "albo płacicie więcej , albo popisy Messiego, Ronaldo i innych gwiazd oglądacie u konkurencji" :). Ma to sens, ale nie spodziewałem się, że aż tyle za to dadzą :).
1
Wiadomo na jakiej podstawie twórcy reformy opierają twierdzenie o tak pokaźnym zwiększeniu się wpływów całkowitych z praw telewizyjnych?
1
Pytanie czy to wynika z podziału praw telewizyjnych? Swego czasu na wyspach zaczęto twierdzić, że problemem jest nagromadzenie spotkań. Brak świątecznej przerwy, puchar ligi. Może zwyczajnie dziś w Anglii rozdają karty ekipy, które nie umieją grać w CL :). Chelsea z dość defensywnym stylem, no i ManC rok rocznie bijący głową w ścianę. Patrząc kompleksowo, na kilkanaście sezonów wstecz, to SAF opuścił ManU i skończyła się na wyspach Liga Mistrzów :).
2
Bez brawury, cała drużyna gra tak jak sobie tego Ronaldo życzy? Jeśli rzeczywiście nie chcą Bale'owi podawać, to problem nie leży raczej po stronie drużyny, a samego zawodnika. Agent powinien sobie darować takie teksty, bo jego klient wychodzi na nieprofesjonalne, mocno infantylne dziecko.
2
Może to kwestia młokosów ostatnich sukcesów :). Moda na fora skończyła się jakoś w okolicach początków facebooka i tych innych społecznościowych portali. Obecne młode pokolenie kibiców może nawet nie zbyt wie co to forum :P. Nie oszukujmy się, nie ma tutaj wielu starych wyjadaczy, no a młokosów jest na pęczki. Przeglądając tamte tematy, te poza piłkarskie, raczej przeważają poglądy prawicowo-konserwatywne, a Barcelona raczej kojarzy się z lewicowo-republikańskimi poglądami. To też może mieć wpływ. Zróbcie akcję reklamową, a może rozpropagujecie je :).
3
Kiedyś widziałem wypowiedz jakiegoś internetowego kibica, nie przytoczę jej toczka w toczkę (już nie ten wiek ;P), ale sedno polegało na tym, że on bez kozery przyznaje, iż jest kibice sukcesów, transferów i wydawania kasy. Tacy już bywają fioletowi kibice :). Nie warto się nad tym rozczulać. Pan Iker jest bee, bo już nie ten refleks, już nie takie parady jak kilka lat temu. Zbyt wiele się jadu wylało między nim a kibicami. Chyba pora pakować mandżur i w trasę, mimo że po sezonie, to przecież Casillas zna miejsca, w których wezmą go z pocałowaniem ręki :).
3
XXI wiek :). Szybko, szybciej, najszybciej! Klasyczne fora nie maja tej "iskierki" prędkości. Drugą kwestią są tematy ogólne oparte o jeden, konkretny, uznawany przez wielu za za skrajny, sposób postrzegania rzeczywistości. Koniec końców takie forum staje się miejscem dla małej grupki osób o takich poglądach, które lubią się wygadać, niekoniecznie w sposób szybki i "mobilny".
0
Warto zadać sobie pytanie dlaczego? :)
1
W pierwszym spotkaniu Węgier z RFN padł wynik 8:3, Kocsis (Ten później grający w Barcelonie) załadował niemaszkom 4 gole! W Fazie grupowej Węgry rozjechały ich. Po wyjściu z grupy pokonali Urugwaj i Brazylię (medalistów poprzedniego Mundialu). Nastał czas finału, wszyscy wieszczyli wielkie zwycięstwo Węgier (tego słynnego pokolenia). Na stadionie lało jak z cebra. Niemaszki miały specjalne buty Adidasa, grały ultra brutalnie, no ale opłaciło się. Mimo że "Złota Jedenastka"
władowała RFN dwie szybkie bramki, to koniec końców Niemcy wygrali 3:2. W ten sposób drużyna z kraju który od praktycznie dekady był rozsypanym gruzowiskiem, pokonała mistrzów olimpijskich, którzy przez ponad cztery lata, w 32 spotkaniach z rzędu wygrywali. Reprezentacja, która nie posiadała centralnej ligi, i w ramach powojennych kar, nie mogła wystąpić w eliminacjach do poprzedniego Mundialu, zwyciężyła w tak ważnym meczu, z drużyną, która jako pierwszy ekipa "niewyspiarska" wygrała z Anglią na Wembley (6:3). Od tamtego czasu zawsze, ale to zawsze trzeba do ostatnich sekund walczyć jak lew z Niemcami. Oni są nieobliczalni :).
2
Z tą więcej niż pewnością co do awansu do finału CL bym nie przesadzał. Ok, 3:0, rozjechali Bayern, ale to nie są przypadkowe tyczki rozstawione na boisku, a drużyna niezwykle silna. Ok, są osłabieni znacząco, dostali mocną zaliczkę, a w samym meczu byli raczej tłem dla Barcelony. Jednak w finale Mundialu roku 54 też Węgry miały roznieść Niemców, w końcu kilkanaście dni wcześniej przejechali się po nich. No ale klops, i w annałach zapisała się złota drużyna RFN. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem wpadać w rozpacz, i co gorsza, atakować w szale piłkarzy i trenera (jak to teraz ma miejsce w bardziej fioletowych kręgach :)).
1
Nawet tego nie mów! Zaraz ktoś to pochwyci i będzie się puszył, że za 2/3 lata będą wygrywać taśmowo Ligę Mistrzów... Takiego bełkotu nie przetrawię :).
1
Kolega walną sucharem, a Ty chciałeś zabłysnąć i mu dopiec, ale Ci słabo wyszło :). Real ma tytuł, ba wiele tytułów, które nie znikają po sezonie (no chyba że w polskiej lidze w latach 90 :)). Swoją drogą "tytuł mistrza LM"? Brzmi pokracznie, raczej tytuł zwycięzcy Ligi Mistrzów sezonu 2013/14.