1

Cały czas uważam, że dwójka Semedo-Roberto prezentowała się lepiej niż Roberto-Rafinha. Sergi Roberto po przesunięciu go na prawe skrzydło zrobił Realowi z dupy wiatrak no i zaliczył dwie asysty. Nie uważam, żeby Rafinha zagrał źle, przeciwni, to był dobry mecz w pierwszej połowie, ale w drugiej jak Real przycisnął, Rafinha nie wiedział co robić z piłką, a momentami nawet gdzie jest piłka.

0

zerwałbym zaręczyny :D

0

Patrząc na skład, jedno wydaje się pewne- manity dzisiaj nie będzie.

0

ja też, ale EV wie co robi :D

7

Nieoficjalnie: Malcom zacznie mecz na ławce, zasiądzie z jej prawej strony.

0

1) Generalnie niewielu piłkarzy może/mogło się choćby równać z Danim Alvesem. Sergiego Robeto jednak nie doceniasz, a on w wielkich derbach już udowadniał, że rywalizacja z Realem mówiąc kolokwialnie "leży mu" (może z wyjątkiem ostatniego meczu kiedy nie wytrzymał nerwowo i dostał czerwo). Nie jest to klasa oczywiście Alvesa, ale nie jest to też jak to określiłeś "sto razy" niższy poziom.
2) To jeden z przykładów, pamiętam co najmniej jeszcze jeden mecz z tak ustawionym Alvesem.
https://eurosport.interia.pl/aktualnosci-sportowe/news-gran-derbi-real-madryt-barcelona-0-2,nId,552113
3) Wstawianie Dembele, który słabo broni, który traci mnóstwo piłek w meczu zRealem nastawionym na kontry ? Brzmi jak samobójstwo. Szczerze mówiąc wolałbym postawić w ciemno na Malcoma, mimo tego, że nie wiem w jakiej tak naprawdę jest dyspozycji bo EV nie daje tego poznać.

0

przypomnę, że Pepowi zdarzało się w Gran Derbi przesuwać na skrzydłowego napastnika niejakiego Daniego Alvesa, na dodatek były to mecze zwycięskie i takie rozwiązanie się sprawdzało, więc jakiś sens to chyba jednak ma.

0

Wyjazd kupił w jakiejś firmie , zajmującej się organizacją wyjazdów na mecze ? Czy może sam organizował ?

0

Te konferencje prasowe, zarówno Lopetegu'ego jak i naszego wuefisty, są takie jałowe, niestety osoby tych trenerów rzutują też na całą oprawę GD. Niby jest piłka, niby są gwiazdy, niby będzie tam Ramos, Pique, ale tak na to wszystko się nie czeka jak kiedyś. Nie są to zupełnie konferencje jak za czasów wielkiej rywalizacji Mou z Pepem, wbijanie szpileczek, dużo gry słownej (szczególnie ze strony tego pierwszego). Teraz to nawet wysokie zwycięstwa tak nie smakują jak kiedyś (Pique pokazujący dłoń-manitę). Już nawet za Luisa Enrique z Zidanem atmosfera była bardziej nakręcona. Tęskno mi Boże.

0

właśnie tak sobie czytałem ten, w tym momencie dialog i stwierdziłem, że bez tej dalszej części wypowiedź jest śmieszniejsza. Takie trochę może wyrwane z kontekstu, ale uważam zabawne :)

4

myślę, że świetnie rozwijałby się na trybunach :D

0

Mam nadzieję, że Bayern nie położy łapy na tym Sancho. 18 lat a gość już jest turbokozak.

1

swoją drogą jest to niebezpieczne. Ludziom jednak znacznie lepiej kojarzy się słowo kabaret niż partia polityczna. Tak skończył Palikot po wykręceniu jednorazowo całkiem ładnego wyniku, tak skończył Korwin, gdy już sondaże dawały mu 5,8%, wyszedł rzucił dwa głupie teksty o Hitlerze czy kobietach i zrobiło się 4,5%, tak i skończy Kukiz. a poczciwy PSL pi***ym stoickim spokojem zawsze te 5% łyknie :)

16

"-Co sądzisz o tak ostrej krytyce po zaledwie dziesięciu kolejkach? Brakuje cierpliwości na początku sezonu?
-Mówisz o mnie czy o Lopeteguim?
-O Lopeteguim."
to sobie pogadali XD

1

pozostaje się cieszyć, że przyszło nam żyć w epoce Barcelony Guardioli, Messiego i najlepszej drużyny w historii footballu :)

22

Pep Guardiola do Mourinho w 2011 roku przed GD.
"José, jutro o 20:45 widzimy się na boisku. Poza boiskiem już ze mną wygrałeś. Podaruję ci w tej kwestii pozaboiskową Ligę Mistrzów. Zabierz ją do domu i baw się dobrze. Historia mówi, że na konferencjach zawsze wygrywasz. My wygrywaliśmy mniejsze rzeczy, dzięki którym wzbudziliśmy podziw świata. Nic by się nie stało, gdybym ja również sypał obelgami i zniewagami, ale ja nie mam ani arbitrów, ani dyrektorów generalnych, którzy by mi to spisywali. Na salach konferencyjnych José jest j**anym szefem i j**anym mistrzem. Nie chcę tutaj z nim rywalizować."

brakuje mi tego dzisiaj...

0

Rafinha pokazał się z całkiem dobrej strony w meczu z Interem, grał fajnie, kreował, podawał no i super pressował. Pokazał też, że nie ma mocy w kopycie, jego strzały to były raczej toczące się piłki niż uderzenia sprawiające problem. No ale akcje bramkową wykreował i gola zdobył. Oczywiście, jeżeli nawet wybiegnie na boisko będziemy trzymać za niego kciuki. Ja pomimo fali heitu na Valverde i pomimo tego, że nie wierzę że będzie to trener na lata, a raczej ktoś na przeczekanie zanim pojawi się Xavi, daję temu facetowi kredyt zaufania.

21

Ja bym na prawej stronie postawił na miejscu Valverde na duet Semedo + Roberto. Dembele generujący straty, w meczu z Realem to brzmi trochę jak samobójstwo. Sam Semedo również ma ciągoty do przodu, ale jeżeli będzie go ubezpieczał również Sergi Roberto, to powinno dać to względny spokój na tej stronie i przyzwoitą siłę rażenia.

0

Mam identyczne doświadczenie, ja oberwalem za to, że napisałem, że" nie ma pewności czy ostatecznie odpali i dostosuje się do gry w Barcelonie " :D dalej go nie skreślam, ale uważam, że jego kariera tutaj to znak zapytania

4

Przewrotne są wasze opinie. Jeszcze podczas letniego okienka transferowego, kiedy ktoś pisał o sprzedaży Demebele, zaraz rzucało się na niego stado rottweilerów... że utalentowany, że przyszłość, że sprzedaż to najbardziej pop***y pomysł jaki można wpaść. Dzisiaj te same osoby krzyczą zupełnie w drugą stronę, sprzedają do PSG, do Chelsea, wymieniają za Hazarda. Nie będę wymieniał z nazwiska, ale chorągiewek tu jest mnóstwo.

3

Juventus - bo gra solidnie, piłkarze są doświadczeni w europejskich rozgrywkach i ma CRa , Real - bo ma pieniądze, kupionych sędziów, łatwą grupę, wiosnę przed sobą i fure szczęścia, Manchester City - bo Pep siedzi na ławce, a skład jest wyrównany

1

Mimo wszystko, co by nie powiedzieć składa zaproponowany przez Valverde się obronił, drużyna jako kolektyw pozbawiona swojego Superstar, także wyglądała dobrze. Lenglet i Arthur- duże brawa, ten pierwszy spisuje się coraz lepiej i stanowi zagrożenie przy rzutach rożnych, Arthur - fenomenalny. Rafinha - nie jestem w takiej ekstazie jak Andrzej Strejlau, ale swoje zrobił, bramę strzelił i kilka fajnych akcji zagrał. Trochę za słaba petarda w nodze. Mimo wszystko wejście Vidala na minus, niby szarpał, niby walczył, niby pressował, ale dużo strat, a przy 1:0 w końcówce to niedopuszczalne. Jedna zasadnicza krytyka dla Valverde - Semedo, on sobie wydarł już ten pierwszy skład i należy się mu jak psu buda, bez niego jesteśmy ptakiem z jednym sprawnym skrzydłem i drugim o tyle o ile, pofruniemy tylko z Semedo na prawej stronie. Osobiście chciałbym zobaczyć te skrzydła w pełni rozwinięte, tzn z Malcomem i Dembele, ale nie można mieć wszystkiego.

3

Johann Cruyff jak widzi tak "kreatywny" duet w środku pola jak Vidal-Rakitic to się w grobie przewraca.

0

Chciałbym poznać historię tego ustawienia :D

0

Ewentualnie na skrzydle :D już tam tak ładnie bujał obroną Realu.

0

Ja bym z przyjemnością zobaczył zestawienie linii pomocy: Busquets-Arthur - Roberto ale w meczu z Realem wydaje mi się że Artur z Roberto mogliby utworzyć naprawdę fajny duet pomocników, z Interem wolałbym jednak Vidala w środku, ale tutaj chyba nie ma dyskusji i i tak będzie tam Rakieta .

0

wreszcie jakieś fantastyczne wieści dla nas przed Gran Derby. Mam nadzieję, że w związku z brakiem Leo, Ernesto coś wymyśli do grania z przodu. Z tyłu przynajmniej nie ma już co wymyślać, środek obrony sam się zdefiniował, Alba jak Alba, a gdyby po ostatnich meczach zrezygnował z Semedo, to oznaczałoby sabotaż.

0

ja bym brał ten tandem De Jong & De Ligt, bez żadnych Pogbów, bez Rabiotów, tak po prostu dwóch zawodników z Ajaxu + zawalczył jednak o pozostanie Paco.

0

Biedny Malcom czeka na listę z powolanymi jak na wyniki totka, problem tylko taki, że prawdopodobieństwo wygranej jest porównywalne z wygraniem w totka.

1

uważam, że każda, absolutnie każda skrajność jest złem, czy to prawicowa uwidaczniana przez obecne ruchy narodowe i tzw. kiboli, którzy mają problem z podaniem daty wybuchu Powstania Warszawskiego, ale także lewackie, które najchętniej odrzuciłyby całą historię, tradycje narodową i tożsamość. Warto iść do przodu, warto łączyć, a nie dzielić, warto kroczyć w XXI wiek i nie bać się, ale warto też przy tym nie zatracać pewnej tożsamości narodowej, pamiętać o swoich korzeniach i być z tego dumnym. Każdy naród potrzebuje pewnych wartości narodowych, ale tych rozumianych pozytywnie, jak duma narodowa, pamięć o historii i bohaterach, a nie nienawiści do innych, wywyższania się, ksenofobii. To naprawdę może być zdrowe o ile nie jest nakręcone i napmpowane głównie przez polityków. I wreszcie jest to potrzebne, w razie zagrożenia to właśnie to decyduje, że ludzie stają w obronie kraju, jak to miało miejsce w 1920 czy 1939. Na koniec oczywiście przyznaje, że polski nacjonalizm, to niestety nacjonalizm w bardzo złym wydaniu, który poszedł w zupełnie nie tę stronę co powinien i zachorował. Stąd coraz wyraźniejsze podziały.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?