4

Komentarz usunięty

13

@tobiasson92 bardzo niebezpiecznym zjawiskiem jest coraz częstsza krytyka wydawnictw czy dziennikarzy za samo udzielenie głosu osobom o poglądach, których krytykujący nie podziela. Mam nadzieję, że ten trend się nie utrzyma.

0

@Herbert oczywiście masz prawo do takich odczuć, moje są jednak inne, szczególnie, że ten temat wraca już od pół roku i za każdym kolejnym jego przywołaniem powtarzane jest dokładnie to samo. Byłbym w stanie to zdzierżyć gdyby pojawiały się jakieś nowe szczegóły albo Suarez ochłonął z czasem i zmienił zdanie odnośnie swojego odejścia, ale tak nie jest, szukając w archiwum znajdziemy kilka lub kilkanaście jego wypowiedzi, które brzmią identycznie.

0

@Herbert to się tyczy również dziennikarzy.

0

Ileż można to rozpamiętywać, już wystarczy.

3

@BorzyKrzys wybitna myśl, odejście aktualnego rządu to fundamentalna kwestia w temacie budowy kolejnego. A tak mniej ironicznie, to aż smutne, że od tak wielu lat główną ideą przyświecającą opozycji, a zwłaszcza jej najpopularniejszej partii jest antagonistyczne nastawienie wobec każdego ruchu Prawa i Sprawiedliwości. To świetnie, że są przeciwko rządowi, którego sam nie popieram, ale po tylu latach bez władzy liczyłem jednak na jakiś program.

2

Posłanka Lewicy zauważa ciekawą zależność odpowiadając na wpis o równie interesującym badaniu sugerującym, że najwięksi przeciwnicy świadczeń socjalnych to osoby o poglądach lewicowych. Trudno się dziwić, że znaczna część wyborców ugrupowania reprezentowanego przez panią Żukowską nie jest przekonana do ich spojrzenia na gospodarkę, a swojego wyboru dokonuje głownie z pobudek światopoglądowych, w końcu właśnie tego typu tematy podejmują najgłośniej politycy spod szyldu Lewicy, a szkoda, bardziej zdecydowane podniesienie kwestii gospodarczych mogłoby poprawić świadomość obywateli i być może zachęcić niektórych do oddania głosu, chociaż efekt mógłby również być zgoła odmienny.


1

@Persyfl wiele słów, wysokie prawdopodobieństwo, duża szansa... a dowody? Zastosujmy tę logikę w inny sposób, na potrzeby eksperymentu myślowego.
Użytkownik @Persyfl znęcał się nade mną w przeszłości psychicznie i fizycznie, wobec czego wnoszę do moderacji o usunięcie jego konta - jesteś za? Ja wiem, że tak nie było, Ty też to wiesz, ale osoba postronna nie ma o tym pojęcia, a jeśli ja nie muszę tego udowadniać abyś poniósł konsekwencje, to konto powinno zniknąć, nieprawdaż? Jeśli planujesz powołać się na zbyt małe prawdopodobieństwo zajścia takiej sytuacji, to wskaż liczbę osób, które musiałyby powielić moje oskarżenia. W końcu interesuje Cię to, czy jest na to szansa, a nie sam fakt, czy dany czyn miał miejsce.

2

@sebasek99 w swojej wypowiedzi Czarnek mówił o przygotowaniu przez specjalistów z AWF programu, który pozwoli na jak najefektywniejsze wykorzystanie lekcji wychowania fizycznego, które już są uwzględnione w planie. Trudno ocenić jakie to przyniesie efekty, ale warto o tym wspomnieć, nie jest prawdą, że minister zaproponował jedynie dodatkową godzinę SKS, a całość Twojego wpisu zdaje się to sugerować.
Jeśli chodzi o sam fragment wypowiedzi dotyczący otyłości w rozróżnieniu na płcie, to wydaje mi się, że Czarnek sugerował wówczas raczej, że poziom otyłości rośnie szybciej wśród dziewcząt niż ich męskich rówieśników. Nie wiem, czy jest to prawda, ale na pewno nie jest to jednoznaczne z byciem statystycznie mniej lub bardziej otyłym. Ponadto, kierowanie takich zajęć głównie do dziewcząt ma tyle sensu, że to one rzadziej uczestniczą aktywnie w lekcjach wychowania fizycznego, a w niektórych miejscach można zauważyć, że kobiety są bardziej skłonne do tego typu aktywności w swoim, wyłącznie żeńskim gronie.
Minister Czarnek nie jest osobą, której chciałbym bronić, ale krytykujmy rzeczowo i z rozwagą bez powielania błędnych interpretacji pojawiających się w nieprzychylnych partii rządzącej mediach.

9

@Persyfl współpraca została zerwana ze względu na same oskarżenia, prawda? Jeśli tak, to w żadnym wypadku nie jest to powód do radości i stawiania za wzór, w końcu pokazuje to, że do zniszczenia człowieka wystarczy słowo. Na takie ruchy jest czas po potwierdzeniu oskarżeń, a nie w momencie zamieszczenia czyjejś opinii na Instagramie.
Jeśli został przeprowadzony jakiś proces, a Mansonowi zostało to udowodnione, to proszę o informacje na ten temat, w przeciwnym wypadku nie pojmuję jak można uznawać takie sytuacje za odpowiednie i nie dostrzegać potencjalnych niebezpieczeństw.

1

11 lutego ma odbyć się mecz Pucharu Polski pomiędzy Radomiakiem Radom a Lechem Poznań. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że mecz, którego gospodarzem będzie pierwszoligowiec odbędzie się w Sosnowcu, czyli ponad dwieście kilometrów od Radomia. Poza pewnym komicznym aspektem powiązania dwóch miast będących częstymi ofiarami żartów, sytuacja ta obrazuje smutną rzeczywistość wielu polskich klubów zmagających się z problemami infrastrukturalnymi. Nieprawdopodobne jest wręcz, że klub, który w zeszłym sezonie walczył w barażach o Ekstraklasę ostatni mecz na swoim stadionie rozegrał 9 kwietnia 2016 roku, od blisko pięciu lat tułając się po obiektach innych klubów.

0

@Bykunn dlatego warto wybierać na liderów osoby bardziej zrównoważone i kulturalne. Każdego da się zdyskredytować, ale jeśli sami uczestnicy danej inicjatywy mają rzekomo tak wiele zastrzeżeń do jej osoby, to może warto się od niej odciąć zamiast wyrażać swoimi działaniami poparcie. Nie ma znaczenia czy według własnego sumienia każdy uczestnik popiera Martę Lempart czy jest to tylko iluzja, ona sama może teraz grać tym poparciem.
Trudno mówić o wygodnej formie ataku, kiedy zapraszały ją do siebie głównie media przychylne Strajkowi Kobiet, a ona sama odrzucała nawet uczestnictwo negatywnie nastawionych dziennikarzy w konferencjach. Nie róbmy z jej obecnej pozycji spisku, to śmieszne. Niezaprzeczalnie jest aktualnie kamieniem młyńskim u szyi całego strajku, ale ona sama wraz z medialnymi pochlebcami oraz zwolennikami omawianych demonstracji do tego dopuściła.

0

@Bykunn dokładnie, jest to nieistotne i nie ma potrzeby tego roztrząsać, szczególnie, że wynikłaby z tego prawdopodobnie kolejna różnica zdań, ale uważam, że opisanie tego w taki sposób było w pełni uzasadnione biorąc pod uwagę wskazane już wcześniej określenie "grupa bandziorów", które nie sugeruje w żaden sposób, że na myśli masz organizatorów.
Nie trafia do mnie argument, że protestujący nie mają nic wspólnego z liderką strajków. Jeśli ktoś jej nie popiera, nie musi przecież afiszować się z symbolami, które są z nią ściśle związane. Równie dobrze można twierdzić, że dowolny polityk nie ma nic wspólnego z liderem jego partii, powiedzmy, szeregowy poseł Prawa i Sprawiedliwości niezwiązany z Jarosławem Kaczyńskim, a nawet przeciwny jego polityce. Brzmi absurdalnie, prawda? Owszem, struktury partii są o wiele bardziej formalne niż Strajku Kobiet, ale to nie znaczy, że uczestnicy tej inicjatywy są w ogóle niezwiązani z liderami. Nawet jeśli tak uważają, to biorąc udział w manifestacjach budują kapitał, który do wykorzystania mają takie postaci jak Marta Lempart. Moim zdaniem nierozsądne jest robienie tego dla osoby, z której poglądami się nie zgadzamy, nie zgodzisz się?

0

@Bykunn w którym miejscu napisałem kto robił burdy, a kto nie? Rozgraniczam jedynie, że idąc pod czyimś przewodnictwem wyraża się poparcie dla danej osoby bądź organizacji, podczas gdy będąc jedynie współuczestnikiem względem awanturującej się jednostki nie jest oczywiste utożsamianie się z jej działaniami. Mało tego, zaznaczyłem wyraźnie, że sytuacja byłaby identyczna gdyby to organizatorzy Marszu Niepodległości byli prowodyrami agresywnych działań, a Ty w swoim komentarzu przywołałeś jedynie bliżej nieokreśloną "grupę bandziorów". Określenie to nijak nie sugeruje powiązań z liderami inicjatywy.
@Qexi jeśli dana osoba jest powszechnie uważana za lidera danej inicjatywy i reprezentuje ją w mediach, to trudno się od niej odciąć. Skoro się jej nie popiera, to można protestować bez używania symboli takich jak logo Strajku Kobiet, którego czołowych postaci się nie popiera, czyż nie? Na podobnej zasadzie trudno zakładać, że mniejsze lub większe tłumy idące pod tym szyldem nie popierają postulatów rady powołanej przez Strajk Kobiet. Jeśli ich rzeczywiście nie popierają, to czemu manifestują swoje poparcie?
Rozumiem, że dla wielu osób wzięcie udziału w protestach ma na celu głównie oczyszczenie z negatywnych emocji, ale przez jakiś pryzmat daną inicjatywę trzeba oceniać. Jeśli ruch ma coś osiągnąć ktoś go musi reprezentować, a na dzień dzisiejszy jedną z reprezentantek jest Marta Lempart.

0

@Bykunn podobnie jak naganne zachowanie Janusza Korwin-Mikke jest pretekstem do krytyki partii, której przewodniczy, z kolei zachowanie grupy względnie anonimowych uczestników Marszu Niepodległości jest przypadkiem odmiennym, kiedy mamy do czynienia z naciąganą generalizacją, co innego gdyby byli to sami organizatorzy. Analogicznie dewastacje pomników czy obiektów sakralnych przez jednostki uczestniczące w Strajku Kobiet znaczą w kontekście całego ruchu znacznie mniej niż działania liderek, pod którymi uczestnicy poniekąd się podpisują wyrażając swoje poparcie przez wzięcie udziału w protestach.
Uczestnictwo w wydarzeniu takim jak Marsz Niepodległości czy Strajk Kobiet lub popieranie takiej inicjatywy wiąże się z popieraniem również liderów czy organizatorów, ale nie oznacza automatycznie aprobowania działań każdego innego uczestnika.

5

@Qexi Marta Lempart nie jest jakąś uczestniczką, wyszukaną z tłumu, w celu oczernienia ruchu społecznego, tylko jedną z liderek Strajku Kobiet, jego najbardziej rozpoznawalną twarzą. Jest zapraszana do mediów, gdzie reprezentuje całą inicjatywę. Jej naganne zachowanie zdecydowanie jest pretekstem do krytyki masowych protestów, których jest czołową postacią.

0

@Coutinho007 jeśli wynegocjował taki kontrakt, to mu się należy, gdyby zażądał zbyt wygórowanej kwoty, to nie osiągnąłby swojego celu, ale nie o tym teraz piszę. Sam fakt, że jest on tak istotny, iż według publikowanych w niektórych mediach wyliczeń odpowiada on za generowanie trzydziestu procent przychodów klubu jest zatrważający. W zasadzie oznacza to, że jego nagłe zniknięcie prowadziłoby nieuchronnie do bankructwa lub co najmniej wieloletniego kryzysu.

0

@Azi chcę powiedzieć, że takie wyliczenia opierają się na szeregu założeń i przybliżeń, w związku z tym mogą nie opisywać rzeczywistości w tak dokładny sposób, jak czasem się przyjmuje. Oczywiście, że wartości te estymują specjaliści, ich obliczenia są poparte twardymi danymi, ale w przypadku modelowania wycinku rzeczywistości, w tym kontekście sposobu działania klubu od strony finansowej, zawsze pojawia się problematyczna kwestia uwzględnienia lub nie pewnych składowych, taki model zawsze jest uproszczony, a tym samym niedoskonały. Co za tym idzie, gdyby podobne zadanie postawić przed innymi specjalistami, nawet o równym poziomie wiedzy i profesjonalizmu, wynik mógłby być zupełnie inny.
Można bardzo dokładnie określić jaka część dochodu była związana z Messim licząc zbiorczą cenę koszulek z jego nazwiskiem, dochody związane z bramkami, przy których brał udział i tak dalej, ale precyzyjne określenie o ile mniej klub zarobiłby bez niego zawsze będzie obarczone pewną niepewnością.

1

Kilka lat wstecz jednym z problemów, które zdaniem wielu zwiastowały rychłe nadejście czarnych chmur nad pogodne, katalońskie niebo była odmieniana przez wszystkie przypadki messidependencia. Miała ona być niebezpieczna dla wyników sportowych uzależniając je w zbyt dużym stopniu od indywidualnej dyspozycji jednego zawodnika, a rok po roku można było usłyszeć, że zaszła już za daleko. Pomimo częstego poruszania tej kwestii w kibicowskich pogawędkach chyba nawet najwięksi pesymiści nie spodziewali się, że ta skaza na zbalansowanym modelu zarządzania klubem rozrośnie się aż do tego stopnia, że opuści zieloną murawę i obejmie równie zielone banknoty, a ludzie przychylni klubowi będą bez cienia refleksji przerzucali się horrendalnymi wartościami dochodów generowanych przez jedną osobę twierdząc, że to Messi zapewnia klubowi jedną trzecią dochodów albo, że on sam przez ostatnie kilka lat przyniósł do klubowej kasy półtora miliarda euro. Drogi zarządzie, drodzy kandydaci na prezydenta, drodzy katalońscy dziennikarze, w końcu drodzy kibice, to, że trzecia część funduszy tak ogromnej instytucji jak FC Barcelona jest wyłącznym dziełem jednej osoby jest o wiele gorsze, niż strata pieniędzy na zbyt wysokim kontrakcie, naprawdę nie ma się z czego cieszyć.

4

Uroczy jest sposób, w który po kontrowersyjnym artykule "El Mundo" katalońskie media próbują oczyścić wizerunek Messiego wystawiając mu właśnie takie laurki. Z pewnością generuje on ogromne przychody dla klubu, nie jest jednak możliwe dokładnie określenie ich wysokości, a estymatę należy traktować z pewną dozą dystansu, gdyż musi ona uwzględniać czynniki takie jak chociażby wyniki sportowe, które zespół potencjalnie osiągnąłby bez kapitana, co jest niemożliwe do przewidzenia. Artykuł ewidentnie pisany jest w kontrze do informacji o zarobkach Leo i ma umniejszyć znaczenia ich wysokości, ale rozgrzebywanie tej sprawy nie ma aktualnie większego sensu, to się już dokonało.
W tekście pada jedno interesujące stwierdzenie - to o projekcie na całe życie, Nike i Jordanie. Ta kwestia jest nadal aktualna i stanowi poważne wyzwanie dla zarządu. Co klub jest w stanie obecnie zaoferować piłkarzowi o tak niezaprzeczalnej jakości sportowej i ogromnym potencjale marketingowym? Wydaje się, że niewiele.

16

@Bykunn o rasistowskim podłożu działań decyduje to, czy rozkład wystąpień podobnych sytuacji jest równomierny pomiędzy wszystkimi rasami? A ja myślałem, że chodzi o motywację sprawcy, dobrze, że już nie jestem w błędzie.
Naturalnie więcej podobnych incydentów będzie wśród grupy społecznej, wśród której przestępczość jest wyższa. Tak samo grupa ta będzie miała więcej przedstawicieli w więzieniach, nie jest to absolutnie kwestia rasizmu organów państwowych. Już zdecydowanie lepszym i bardziej przemyślanym podejściem jest argumentacja, że w USA osoby czarnoskóre w dużej części są w trudnym położeniu nie z własnej winy. Niekoniecznie trafia to do mnie w stu procentach, ale można w tym znaleźć jakiś sens, podczas gdy podnoszenie larum, że rasizm, bo osoba czarnoskóra gdzieś ucierpiała, albo, bo takich osób ucierpiało więcej niż ludzi o innym kolorze skóry jest naiwne.
Sam incydent, z tego co piszesz, oczywiście godny potępienia, ale nie próbujmy doszukiwać się wszędzie rasizmu, jeśli nie mamy ku temu przesłanek. Jeśli się pojawią, nie będę oponował.

7

@Chakalaka szok i niedowierzanie, politycy podczas kampanii chcą się przypodobać ludziom. Kto by pomyślał.

5

@BorzyKrzys w związku z rosnącą agresją słowną, z jaką mamy do czynienia zarówno w życiu politycznym, ale także w szeroko pojętej przestrzeni społecznej: w mediach, w cyberprzestrzeni, na ulicach jakiś czas temu powołano Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Mowie Nienawiści i Ochrony Praw Człowieka, któremu przewodniczy... Joanna Scheuring-Wielgus.

0

@NGTRX zwróć uwagę, że piszesz o zjawiskach obecnych już od jesieni, a ja odnoszę się do dzisiejszego bodźca, który spowodował masowe odświeżenie pamięci w tej kwestii. Czemu wracać do tego akurat dziś? Bo emocje, bo gniew, a nie, bo pojawiło się coś nowego, co zmienia spojrzenie, bo to nie zostało jeszcze odpowiednio przeanalizowane. Nie podnoszę kwestii słuszności protestów jako takich, tylko zastanawiam się co nowego wydarzyło się dzisiaj, że tak rozsierdziło tłumy, bo jeśli chodzi o samo wspomnienie o temacie, to mam rację twierdząc, że reakcja jest czysto emocjonalna.
Uzasadnienie ma główną funkcję w postaci wskazania kierunku kolejnych kroków prawnych, dokładnie. Pomimo, że nie jest dokumentem z mocą prawną może rzucić pewne światło na prawdopodobny sposób dalszych działań, czyż nie? Skoro tak jest, to warto byłoby się nad tym zastanowić, a nie na ślepo przebierać się za aspirujących rewolucjonistów.
Nie trafia do mnie argument o zależności TK od partii rządzącej, nie w tym kontekście. Przecież właśnie zarzucana bliskość tych dwóch bytów powinna wskazywać na większą szansę zgodności aktów wydawanych przez Trybunał z linią Prawa i Sprawiedliwości i dalszymi działaniami.
Uzasadnienie nie zmienia treści wyroku, ale jest jedyną nową informacją, którą dziś dostaliśmy. Sama publikacja wyroku wedle prawa musiała się odbyć. Wobec tego, że wyłącznie owo uzasadnienie może dziś rzucić nowe światło na tę sprawę oczekuję, a raczej myśląc życzeniowo chciałbym, aby osoby reagujące dziś tak gwałtownie w pierwszej kolejności dowiedziały się co się w tym temacie zmieniło zamiast dawać upust swojemu gniewowi. Zdaję sobie sprawę, że na sytuację prawną wpływa jedynie publikacja wyroku, ale, ponownie zaznaczę, ona musiała się odbyć, więc właściwie nic nie zmienia w kontekście protestów.

4

De Jong już w Ajaxie pokazywał wysokie umiejętności, więc oczekiwania wobec niego były naturalnie wysokie, ale chyba mało kto spodziewał się, że będzie on aż tak decydujący. W ostatnich spotkaniach bierze udział w niemal każdej akcji bramkowej, oby tak dalej.

0

@NGTRX w takim razie nie dojdziemy do porozumienia w ocenie stopnia analogii tych dwóch sytuacji. Gwałt jest czymś ściśle określonym, absolutnie nie można wiązać z nim każdego przypadku, podczas gdy uszkodzenie płodu zawsze może być argumentem za zagrożeniem życia psychicznego matki. Myślę jednak, że nie warto, abyśmy dalej dywagowali nad sensem takiego porównania.
Dokładnie! Ta teoria nie jest o nic oparta, tak samo jak na niczym nie opierają się domysły uczestników protestów na temat tego, jak będzie wyglądała próba usunięcia ciąży w przyszłości. Nie dość, że niemal nikt z zainteresowanych nie zapoznał się z opublikowanym dokumentem, a nawet jeśli pojedyncze osoby to uczyniły, to niekoniecznie są na tyle obeznane prawniczo, aby go odpowiednio zrozumieć, to jeszcze media nie raczą nas niczym lepszym niż domysłami, w które uderzasz. To zrozumiałe, że w tak krótkim czasie trudno rzetelnie odnieść się do obszernego uzasadnienia, wobec czego ze świecą szukać ciekawych interpretacji, co tylko potwierdza, że wszelkie działania w tym momencie odbywają się po omacku, bez zrozumienia tematu, a właśnie to jest przedmiotem mojej krytyki.
Moje stanowisko jest takie, że przed wyjściem na ulice warto się zastanowić, rozważyć co dane wydarzenie oznacza. Do poparcia tego stanowiska żadna teoria nie jest potrzebna, link pojawił się dla nadania jakiegoś kontekstu, ale treść tego artykułu nijak nie wpływa na moje stanowisko, ot, jest on jedynym do tej pory znalezionym przeze mnie odniesieniem do tematu, którym są konsekwencje dzisiejszej publikacji, a przynajmniej jedynym, które próbuje sięgać w rozważaniach dalej niż "jest zakaz". Tak czy inaczej jego treść jest zupełnie obok mojego stanowiska, nie jest jego fundamentem, już raczej rabatką na podwórku, wobec czego dywagacje nad jego sensem mają się nijak do przedstawionej przeze mnie opinii.

0

@NGTRX prawdą jest, że trudno ocenić rzetelność i trafność postawionej przez autora artykułu tezy dotyczącej skutków praktycznych publikacji wyroku w takiej formie, dlatego wspominając o nim nie traktuję go jako wyznacznika ("Jeśli konsekwencje te zostały trafnie zdiagnozowane"), a raczej jako możliwą interpretację. Cały komentarz nie głosi, że na pewno nic się nie zmienia, a raczej, że warto się nad tym zastanowić, rozważyć i przeanalizować przed wyjściem na ulice, bo może się okazać, że cel niektórych został osiągnięty. Może, ale nie musi, wszystko jest poddane w wątpliwość. Wobec powyższego nie będę bronił teorii wysnuwanych w przytoczonym artykule.
Mimo wszystko muszę się jednak nie zgodzić z częścią Twojej analizy. Istnieje ogromna różnica pomiędzy "wystarczy że upośledzony płód pochodzi z gwałtu i już można usunąć", a możliwością podciągnięcia każdej ciąży z uszkodzonym płodem pod przesłankę o zagrożeniu życia lub zdrowia matki. Rozumiem, że miało to posłużyć za zaczepkę czy obśmianie pewnego spojrzenia, co potwierdzają słowa, które padły w bezpośrednim następstwie, ale zgodzisz się chyba, że te dwie kwestie nie są w żaden sposób analogiczne.
Teoria, co do której zaznaczam po raz kolejny, że nie uznaję jej za pewnik, a jedynie za możliwość, w końcu została opublikowana przez dość popularne medium, więc jak najbardziej można ją wciągnąć do rozważań, sugeruje, że być może każdą ciążę podlegającą pod przesłankę, która znika będzie można podciągnąć pod inną, tę o zagrożeniu życia lub zdrowia matki. Taka ciąża nawet w przypadku lekkiej deformacji płodu może być zagrożeniem dla zdrowia psychicznego rodzicielki, co automatycznie pozwala zaklasyfikować każdy przypadek umożliwiający do tej pory aborcję w związku z wadą płodu jako podlegający innej, nadal obowiązującej przesłance, a w takim wypadku jedyną konsekwencją tej zmiany byłaby konieczność uzyskania zaświadczenia od psychiatry.
Na koniec, dla maksymalnej jasności podkreślam, że pierwotny komentarz nie dotyczył rozważań nad konsekwencjami publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego per se, a wyrażał sceptycyzm wobec gwałtownych działań bez rozważenia tego tematu.

7

Pedri w końcu odpoczywa, bardzo rozsądna decyzja.

0

Już za chwilę w całym kraju wybrzmią ponownie popularne w ostatnich miesiącach slogany, a za oknami będziemy mogli podziwiać powtórkę największej nieoficjalnej imprezy masowej ubiegłego roku. Zakrojone na szeroką skalę protesty ludzi walczących o różne rzeczy - powrót do kompromisu aborcyjnego, aborcja na życzenie, szereg innych postulatów, które zostały sformułowane przy okazji tego ruchu to dobitny przykład sytuacji, w której emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. O ile w przypadku jesiennych demonstracji większość uczestników była w stanie określić co było punktem zapalnym i na czym konkretnie decyzja Trybunału Konstytucyjnego polegała, to dzisiaj trudno oczekiwać od tysięcy gniewnych ludzi zapoznania się z obszernym, pisanym ciężkim, prawniczym językiem uzasadnieniem. Popularne media w większości nie wyciągają do zainteresowanych pomocnej dłoni pomijając praktyczne konsekwencje tej publikacji. Jednym z wyjątków jest tutaj Polsat News, który podaje, że "Swoim uzasadnieniem Trybunał w zasadzie utrzymuje status quo wcześniejszego kompromisu aborcyjnego. W praktyce nowe przepisy mogą wyglądać tak, że odpowiednie zaświadczenie od lekarza psychiatry będzie podstawą do przerwania ciąży z uwagi na obawę matki przed urodzeniem nieuleczalnie chorego dziecka." (link poniżej).
Wobec podanej powyżej interpretacji być może trzeba uznać dotychczasowe działania Strajku Kobiet za sukces, w końcu wynikały one z możliwego ograniczenia przesłanek do wykonania aborcji, które może w praktyce nie mieć miejsca. Jeśli konsekwencje te zostały trafnie zdiagnozowane, część osób opowiadająca się za utrzymaniem kompromisu w sprawie aborcji dopięła już swego i może z czystym sumieniem siedzieć w domu zamiast zdzierać gardło mroźnymi wieczorami. Czasem warto protestować, czasem nie warto, ale na pewno warto wiedzieć za czym lub przeciw czemu się protestuje, bo stanie się w przypływie emocji pionkiem w cudzej grze nie jest niczyim celem.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-01-27/jest-uzasadnienie-wyroku-trybunalu-konstytucyjnego-ws-aborcji/?ref=slider

1

@klemens100 wyszukując artykuły na ten temat rzeczywiście można natrafić głównie na wydawnictwa związane raczej z prawą stroną dyskursu politycznego. Co ciekawe, po szybkim sprawdzeniu kilku pierwszych można zauważyć, że wszystkie wzmiankują o tamtejszym konflikcie, włączając w to między innymi strony Radia Maryja oraz TVP Info, co oznacza, że mijasz się z prawdą zarzucając redakcjom przemilczenie tego tematu.
Próbując rzetelnie odnieść się do faktów warto jeszcze dodać, że rozstrzelane ofiary schroniły się w świątyni, z której zostały wyprowadzone na rzeź, stąd powiązania z religią nie są tak chybione jak sugerujesz.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?