2

@Cwaniak4 pewnie jeszcze oczekuje, że kandydaci do bierzmowania będą wierzący. Skandal!

7

@tristan87 można pokusić się o parafrazę: jeżeli adopcja dzieci przez pary jednopłciowe to sytuacja naturalna, to wpuśćmy dwóch homoseksualistów do sypialni i zobaczmy czy będą w stanie spłodzić potomka.
Abstrahując od słuszności w tej czy jakiejkolwiek innej sprawie, chyba czas się nauczyć, że argument o tym co jest albo nie jest "naturalne" nie jest zbyt mocny i niekoniecznie powinien być stosowany przez osoby mające się za inteligentnych i merytorycznych dyskutantów.

1

@don'T.R.I.P.e mimo wszystko na jakieś oszczędności możemy liczyć, tabelka w Excelu będzie zielona. Absurd tutaj polega nie tyle na tym, że operacja generuje straty, a na kwestii płacenia komuś, kto działa poniekąd na szkodę chlebodawcy.
Brak zastępcy rzeczywiście jest problemem, z tym trudno polemizować, ale można też dostrzec w tym pewne pozytywy jak zwiększona rola kilku młodych zawodników, szerszy wachlarz zagrań ofensywnych i tak dalej. Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić, czy obecność Suareza w zespole poprawiłaby osiągane wyniki, ale nawet przy założeniu, że tak by się stało, byłoby to kosztem rozwoju mniej istotnych do tej pory elementów kolektywu. W takiej sytuacji pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia wartościowania dwóch kwestii - aktualnych wyników i długofalowego rozwoju. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę kondycję sportową, instytucjonalną i finansową klubu w przerwie pomiędzy sezonami, druga z tych spraw jest bardziej istotna, ale należy zaznaczyć, że zbyt słabe wyniki, w skrajnym przypadku prowadzące do absencji w kolejnej edycji Ligi Mistrzów mogą mieć równie opłakane skutki co niezapewnienie ciągłości w rozwoju zespołu.
Obserwacja o opinii trenera jest trafna, jednak co do jej rozwinięcia mam pewne zastrzeżenie - Suarez nie byłby raczej w hierarchii na miejscu, które obecnie okupuje Trincao, byłby stałym bywalcem podstawowej jedenastki.
Rozpatruję obecną sytuację jako moment przejściowy, kiedy pewne trudności są nieuniknione, a wręcz potrzebne do zahartowania drużyny. Nie oczekuję w tym sezonie najwyższych laurów, dlatego nie boli mnie ewentualne poświęcenie kilku ligowych punktów na rzecz przygotowania solidnych fundamentów pod zmagania w następnym sezonie.

0

@don'T.R.I.P.e zgadzam się, że realizacja tej operacji pozostawia wiele do życzenia. Z pewnością można było przeprowadzić to lepiej negocjując lepsze warunki finansowe, obierając inny kierunek transferu, znajdując potencjalnego zastępcę i dając tym samym Koemanowi szersze pole manewru i tak dalej. Zaznaczam jedynie, że mimo niechęci do poprzedniej ekipy zarządzającej klubem, nie można sprowadzać takich niedociągnięć do ich złej woli, ponieważ problem był nietrywialny.
Ogólne przesłanie mojego komentarza jest takie, że błędów można dopatrywać się w sposobie przeprowadzenia tego transferu, a nie w nim samym. Błędem jest płacenie Urugwajczykowi części pensji, oddanie go do rywala, ale samo pozbycie się go było dobrą decyzją. Uważam też, że nawet pomimo oczywistych niedoskonałości obecnego rozwiązania tej kwestii, pozostawienie wiekowego już snajpera w zespole na kolejny sezon byłoby dla klubu jeszcze gorsze.

1

@Lopezz80 szczerze mówiąc nie wiem. Przewija się temat Depaya, który mnie nie przekonuje, nie pobudzają mojej wyobraźni również mrzonki o Mbappe czy Haalandzie. Na pewno uzupełnienie składu w postaci dziewiątki jest potrzebne, chociaż w pierwszej kolejności zacząłbym od wzmocnienia linii defensywnej, chociażby przymierzanym do Barcelony Garcią. Jeśli chodzi o poszukiwania napastnika liczę raczej na jakiś nieoczywisty transfer, który nie nadwyręży budżetu. Jeśli chodzi o typ zawodnika, który mógłby się moim zdaniem wpasować w ten zespół, to ktoś zbliżony stylem gry do Lautaro Martineza mógłby być dobrym wyborem, ale on sam oczywiście odpada ze względu na horrendalną cenę, o której się spekulowało, a która, moim zdaniem, kilkukrotnie przewyższa jego realną wartość.

0

@Lopezz80 gdybyśmy mieli kogoś w jego miejsce, to tematu by nie było. Uważam jednak, że oczekiwanie, iż każdy odchodzący zawodnik zostanie zastąpiony na zasadzie jeden do jednego jest zbyt uproszczone. W ten sposób chcieliśmy już zastępować chociażby Neymara, co skończyło się ogromnym marnotrawstwem finansowym - nowy zawodnik zawsze będzie miał inne atuty i inną rolę na boisku. Dlatego za zastąpienie Suareza nie odpowiada obecnie Griezmann albo Braithwaite, tylko cała formacja ofensywna, która do spółki z trenerem ma za zadanie funkcjonować w taki sposób, aby końcowy wynik w postaci ilości zdobywanych bramek był zadowalający, a ten, patrząc tylko na suche liczby, zły nie jest. Ponadto, stworzenie dobrze, lub chociaż poprawnie funkcjonującej drużyny bez dziewiątki stwarza możliwość dalszej ewolucji zespołu po ewentualnym uzupełnieniu kadry.
@Elisan12 pewności mieć nie można, można jedynie przypuszczać, o czym piszę. Nie kwestionowałem zdolności Suareza do zdobywania bramek, nie potrzebuje do tego pokonywania dziesiątek kilometrów na mecz, tak jak Messi nie potrzebuje być królem pojedynków główkowych, aby być wspaniałym piłkarzem. Z drugiej strony, tak jak Messi nie byłby równie użyteczny w zespole bazującym na wrzutkach, tak umiejętności Suareza nie byłyby optymalnie wykorzystane u trenera ceniącego sobie ruchliwość i wymienność pozycji.
Alena spędził w Barcelonie pół roku, pod kątem którego oceniam odejście Suareza, a tutaj posłużył jedynie za luźną analogię, w tym kontekście nie ma znaczenia co aktualnie się z nim dzieje.

3

@Janiama racja, to, że płacimy mu pensję jest chore, zresztą wspominam o tym powyżej.
O wpływie tej operacji na Messiego już byłbym skłonny polemizować. Na pewno ta dwójka zasłużonych zawodników zbudowała relację pozaboiskową, która pomagała im również w świetnym wzajemnym zrozumieniu na boisku, co dawało wymierny efekt w postaci bramek, ale z drugiej strony sprawiała, że repertuar ofensywnych zagrań zespołu był mocno ograniczony. Podobną sytuację mamy od kilku sezonów, ale również obecnie ze współpracą na linii Messi-Alba. Z jednej strony stwarza ona wiele zagrożenia, ale z drugiej jest łatwa do przewidzenia, pewien element zaskoczenia, inna opcja rozegrania pewnych sytuacji mogłaby wnieść zespół na wyższy poziom. Pod tym względem trudno jednoznacznie ocenić czy zespół stracił na odejściu Suareza - na pewno pozbył się jednej, potężnej broni, ale jednocześnie zyskał kilka mniejszych.
Pozostaje jeszcze aspekt psychologiczny, odejście przyjaciela z pewnością miało negatywny wpływ na morale oraz dyspozycję Argentyńczyka, ale uważam, że mogło wpłynąć pozytywnie na resztę drużyny. Wolne miejsce w podstawowej jedenastce, konieczność większego otworzenia się kapitana na nowych kolegów - tematy wspomniane już w pierwszym komentarzu. W ogólnym rozrachunku uważam, że kolektyw zyskuje więcej, jeśli poszczególne jego tryby odnoszą korzyść, nawet kosztem najważniejszego elementu.
Podsumowując, zgodzę się, że Messi na odejściu Suareza stracił, ale zdecydowanie ważniejszą moim zdaniem kwestią jest czy zyskał zespół jako całość, a na to pytanie moja odpowiedź jest twierdząca.
@tristan87 @Tomo1989 jak wyżej. Istnieją argumenty przeciwko tej operacji, których nie przemilczam, ale patrząc na temat całościowo dochodzę do wniosku, że ruch był korzystny, aczkolwiek nieidealny.

20

Nie tęsknię za Suarezem. Czy Urugwajczyk notuje w tym sezonie imponujące liczby? Owszem. Czy jest lepszym piłkarzem niż na przykład Braithwaite? Bezdyskusyjnie. Czy wobec tego można jednoznacznie stwierdzić, że jego sprzedaż była błędem? Absolutnie nie.
Naiwne jest myślenie, że skoro nowy snajper Atletico wpisał się na listę strzelców już 12 razy w rozgrywkach ligowych, to jego gra zamiast Braithwaite (2 bramki) lub Griezmanna (5 bramek) zapewniłaby Barcelonie zdobycz bramkową odpowiednio o 10 lub 7 bramek większą. Być może byłby w stanie zapewnić lepszą skuteczność, ale nie wiemy, czy jego niska ruchliwość nie ograniczyłaby ilości kreowanych przez zespół pozycji strzeleckich. Jeśli Urugwajczyk miałby zostać przez wzgląd na swoją wyższość w porównaniu z konkurentami, to równie dobrze można krytykować odejście Vidala czy Rakiticia, którzy nadal są lepsi niż grający niekiedy na ich pozycji Alena, Pjanić również nie zagwarantował jeszcze skoku jakościowego.
Luis ma niezaprzeczalne umiejętności piłkarskie, ale również porusza się po boisku w sposób zdecydowanie inny niż dowolnie wybrany zawodnik formacji ofensywnych Barcelony. Możliwe, że jego charakterystyka znacznie ograniczyłaby Koemanowi pole manewru jeśli chodzi o ustalanie taktyki. Holenderski trener ewidentnie ceni sobie wymienność pozycji, która ucierpiałaby na obecności dość statycznego snajpera, nie mówiąc już o jego nikłym zaangażowaniu w grę obronną.
Oceniając, a szczególnie krytykując odejście napastnika z Ameryki Południowej należy pamiętać o jego wieku. Luis, który niedawno świętował 34 urodziny jest zawodnikiem u schyłku kariery. W jego przypadku zmiana otoczenia była nieuchronna, jeśli nie miałaby miejsca w 2020 roku, to zapewne rok, może dwa później. Czemu więc odcięcie pępowiny przed trwającym właśnie sezonem było błędem? Pozwoliło na odświeżenie szatni, pokazało młodym zawodnikom, że mają wakat do wypełnienia, umocniło autorytet trenera poprzez rozbicie zżytej, katalońskiej starszyzny... Trudno wymiernie ocenić wpływ powyższych czynników na formę zespołu, ale nie można ich istnienia całkowicie przemilczeć.
Jedynym bezsprzecznie negatywnym aspektem operacji odejścia tego zasłużonego napastnika z Dumy Katalonii jest aspekt finansowy, można dorzucić jeszcze kwestię wzmocnienia bezpośredniego rywala. Za to należy, albo raczej należała - nie warto pół roku odgrzewać tego samego kotleta, się krytyka ówczesnemu zarządowi, nie można jednak zapominać, że nie miał on zbyt dużego pola manewru skoro potencjalnych kupców było na horyzoncie jak na lekarstwo.
Uważam, że nawet jeśli odejście Suareza obniżyło sportowe możliwości Barcelony, szczególnie na początku sezonu, to miało pozytywny wpływ na zespół. Zaryzykowałbym nawet tezę, że dzięki bardziej równomiernemu rozłożeniu odpowiedzialności na całą jedenastkę, obecnie gra drużyny z Camp Nou wygląda lepiej, niż miałoby to miejsce gdyby Urugwajczyk dalej przywdziewał bordowo-granatową koszulkę.

11

@Colon o sobie zbyt wiele ciekawego do powiedzenia nie mam, ale lubię spać, pisać głupoty na La Rambli i bigos. W ramach uzupełnienia tego szczegółowego opisu mogę jeszcze opowiedzieć żart, oto on:
Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. W końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza:
- Przecież wszyscy wiecie, że jestem złym przewodnikiem.

4

Nowy trener ledwo co przyszedł, a już wygrywamy z Urugwajem.

0

@LS to osobiście napiszę priv.

4

Dzisiaj, 21 stycznia w Polsce, ale również w Bułgarii i Brazylii obchodzony jest Dzień Babci. Jeśli tutaj mamy jakąś mamę czyjejś mamy, to wszystkiego najlepszego.

3

Dzisiaj, 20 stycznia obchodzimy święto tak nietypowe jak i smaczne, czyli Dzień Bigosu.
Bigos to tradycyjna potrawa na bazie kapusty i mięsa występująca w kuchni polskiej, litewskiej i białoruskiej. O tym jak istotną częścią rodzimej kultury jest to danie niech świadczy obecność w szeregu dzieł literackich:
- "Pan Tadeusz" Adam Mickiewicz:
"W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną."
- "Replika kobiety polskiej" Tadeusz Boy Żeleński:
"Więc te cuda polskich dziewic –
Swojskiej cnotki miły zapach –
Te gosposie i te Zosie,
Które sobie przy bigosie
Fantazjował pan Mickiewicz..."
- "Przypowieści pana Wełdysza" Wincenty Pol
"Burka – to okrycie!
Lisy – to poszycie!
Dukat – to mi kwitek!
Miodek – to napitek!
Bigos – to potrawa!
Kulig – to zabawa!"
- "Bigos hultajski, czyli szkoła trzpiotów" Jan Drozdowski
- "Co o bigosie piszesz narodowym?" Cyprian Kamil Norwid
- "Co o bigosie pisać?" Ernest Bryll

1

@Comentateiro trudno się zgodzić, że Koeman nie ma pomysłu na grę. Owszem, czasem proponowane przez niego rozwiązania nie przynoszą zamierzonego skutku, czasem się z nich po jakimś czasie wycofuje, ale po zespole zdecydowanie widać wizję trenera. Holender nie trzyma się twardo jednego schematu czy ustawienia, stara się w miarę upływu czasu korygować poszczególne elementy i jest w tym dość kreatywny.
To prawda, że wyniki Barcelony pod wodzą tego szkoleniowca pozostawiają na razie wiele do życzenia, jednak uważam zarzut braku pomysłu na grę za chybiony.

1

@MESSIah16 komentarz Godek jest nieprawidłowy, trudno określić czyny homoseksualne mianem jednego z najcięższych grzechów, ale sam przekaz, że wiązanie wizerunku Maryi z symboliką LGBT jest profanacją, ponieważ uderza w zasady wyznawane przez wspólnotę, która uznaje Matkę Boską za świętość jest słuszne. Jeśli sprawa dotyczy obrazy uczuć religijnych, a jest tak w tym przypadku, nie widzę powodu, aby uznać odwołanie do prawd wyznawanych przez rzekomo obrażoną wspólnotę za niestosowne. Jeśli odrzucimy możliwość takiej argumentacji, to wszystkie takie sprawy można umorzyć, przecież kogoś spoza zainteresowanej grupy to nie uraża, więc w czym problem?
@chosenone jak wyżej. Są ważne jako argumentacja czemu dana grafika jest profanacją. Nie mówimy o potępianiu czyjejś orientacji, sposobu życia czy chęci karania za inne podejście do życia, co być może byłoby na rękę wspomnianej pani, ale nie o tym teraz dyskutujemy, tylko o wyjaśnieniu czemu dane działanie powinno zostać uznane za obrazę uczuć religijnych.

0

@chosenone sprawa dotyczy profanacji wizerunku Matki Boskiej. Nikt nie jest sądzony za coś, co w ujęciu katolickim jest grzechem, ale właśnie za obrazę uczuć religijnych.

2

@MESSIah16 artykuł 196 Kodeksu karnego stanowi, że obraza uczuć religijnych podlega karze, której maksymalnym wymiarem jest dwuletnie pozbawienie wolności. Co dziwnego jest w tym, że cywilny sąd egzekwuje prawo?
Można argumentować, że taki zapis powinien zniknąć z Kodeksu karnego, z czym się zgadzam, ale nie rozumiem oburzenia spowodowanego karaniem czegoś, co jest uznane za czyn zabroniony.

0

@Naturopata musisz być bardzo odważny.

4

@Fawrf mam nadzieję, że nadal będziesz udzielał się za darmo.

2

Ciężko być centrystą. Kiedyś się śmiałem z tego symetryzmu, braku wiodącej idei, teraz mi żal. Nie zgadzam się i nie popieram niektórych skrajnych ideologii, czy to lewicowych czy prawicowych, religijnych również nie, jednak najbardziej mi żal centrystów. Posiadanie umiarkowanych poglądów mimo, że w Polsce, nie tylko przez ostatnie lata jest modne, co widać nie tylko na La Rambli (po ilości wpisów, poklasku, który zbierają), ale po PiSie czy PO, które są bezideowe i zorientowane wyłącznie na zdobycie lub utrzymanie władzy, na świecie jest passe. Dzisiaj widzę, że prawdziwy, obiektywny negator silnych, znajdujących swoich zwolenników od lat, ideologii musi być ostrożny w wyrażaniu swoich opinii. Czyżby wstydził się swoich poglądów? Najwidoczniej tak, skoro boi się przyznać, że nie zagłębił się w żaden nurt polityczny na tyle, aby go choć po części zrozumieć. O obawach przed byciem nazwanym komunistą lub, z drugiej strony, faszystą za wyrażenie krytycznej opinii w którąś ze stron nawet nie wspomnę. Zamiast tego wyszukuje sobie skrajne przykłady, odległe geograficznie oraz czasowo, jak nazistowskie Niemcy, czy Związek Radziecki i obwieszcza wszem wobec, że „wszystkie skrajności są tak samo złe” albo, że „prawda zawsze jest pośrodku”. Jeszcze lepiej jest z krytyką religii, wtedy zapalony symetrysta świat przemierzy wzdłuż i wszerz jak Ash Ketchum z Alabastii i w myśl zasady „fanatyzm to zło wcielone” rzuci coś o dżihadystach i inkwizycji albo jeszcze lepiej krucjatach.

8

W Ugandzie zbliżają się wybory prezydenckie, w których zmierzą się Yoweri Museveni, wieloletni lider afrykańskiego państwa, oraz czołowa postać opozycji - Bobi Wine. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że na kilka dni przed elekcją tamtejszy dostawcy usług internetowych zablokowali dostęp do platform społecznościowych znacznie ograniczając możliwość wymiany informacji, a w konsekwencji prawdopodobnie wpływając na wynik wyborów.
Stanowisko w tej sprawie postanowił zająć... Twitter, którego działania na przestrzeni ostatnich dni stanowczo oddaliły go od opinii platformy swobodnej wymiany zdań. Oficjalne konto tego medium zamieściło następujący komentarz do sytuacji:



O sytuacji w Ugandzie, która pozostawia wiele do życzenia można przeczytać między innymi pod poniższym linkiem.
https://www.reuters.com/article/us-uganda-election/uganda-bans-social-media-ahead-of-presidential-election-idUSKBN29H0KH

2

@barcelonaLM nie ulega wątpliwości, że technologiczni potentaci urośli już do rozmiarów, które pozwalają im na niemal dowolne kształtowanie przekazu medialnego. Jak widać problem zauważają nie tylko przedstawiciele strony, która na takiej sytuacji obecnie najwięcej traci. Niestety, trudno wskazać realny sposób rozwiązania tej kwestii. Pewne jest, że jeśli pojawią się regulacje mające na celu ukrócenie samowolki gigantów technologicznych, będą one drastyczne i zakończą erę internetu, który znamy dzisiaj.

0

@QuentinTarantino
AC Milan, RB Lipsk, Tottenham czy Borussia Mönchengladbach robią to dość często. Liverpool, PSG, Manchester City oraz Chelsea również wystawiały w tym sezonie młodsze jedenastki w ligach krajowych lub Lidze Mistrzów, a przykładów można szukać dalej.
Znalezienie zespołu z wysokiej półki, który nie rozegrał meczu z co najwyżej dwoma zawodnikami po trzydziestce będzie większym wyzwaniem, a tutaj taka ilość piłkarzy, którzy przekroczyli już tę granicę uznawana jest za pozytyw.

3

@A_Gomesinho_21 okolice 26 lat to dobra średnia, ale nie jeśli rozpatrujemy ją jako niespotykane osiągnięcie. Powinna być normą, a nie pretekstem do pisania, że skład był wyjątkowo młody.

0

Nie spodziewałem się, że kiedyś skład, w którym jest trzech piłkarzy po 30 będzie uważany za wyjątkowo młody. W kontekście zmiany pokoleniowej długa droga przed Barceloną.

21

Za mecz z Granadą trzeba jeszcze docenić Busquetsa. W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych spotkań, tym razem nawiązał do swojej formy z czasów świetności. Warto również dodać, że Umtiti, który niespodziewanie znalazł się w składzie, stanął na wysokości zadania.

19

Niemal dwuletnia niezdolność do wygrania czterech kolejnych spotkań na wyjeździe z rzędu idealnie obrazuje dyspozycję Barcelony w ostatnich sezonach - gra w kratkę i dużo potknięć. Mam nadzieję, że obecnie jesteśmy świadkami powrotu do dominacji, ale zdrowy rozsądek każe jeszcze wstrzymać się z takimi wnioskami.

2

Różne rzeczy w życiu widziałem, ale poranny przegląd prasy o pierwszej w nocy mnie zaskoczył.

3

@sebasek99 akurat kwestia ukrywania artykułu New York Post jest równie prawdziwa jak wszystko co opisałeś powyżej. Robił to Facebook, robił to również Twitter, czyli portale, które obecnie mają znacznie większy wpływ na kształtowanie opinii publicznej niż jakiekolwiek wydawnictwo.
Niezależnie od sympatii politycznych słusznym podejściem jest powściągliwość w potępianiu konkretnych osób i zanim się do tego przejdzie należy poczekać na potwierdzenie sprawy. Ferowanie wyroków na podstawie podejrzeń jest krzywdzące tak samo w przypadku syna prezydenta USA, jak i w kontekście dowolnej innej postaci.

7

Zmiany wykonywane przez Koemana mogą się podobać albo nie, jednak trzeba mu oddać, że przeprowadza je odważniej niż poprzednicy. Dobitnym tego przykładem było zdjęcie Messiego oraz De Jonga, czyli dwóch kluczowych, być może nawet dwóch mających największy wpływ na grę, zawodników już w 65 minucie. Oczywiście w dzisiejszym spotkaniu pozwalał na to wynik, niemniej jednak taka decyzja wymaga pewnego autorytetu oraz śmiałości. Krytykować można wybór piłkarzy wprowadzonych za wymienioną powyżej dwójkę, ale już sam fakt, że trener widzi potrzebę rozważnego zarządzania siłami trzonu drużyny jest pozytywnym sygnałem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?