1

@YoNoEntiendoNada mało to jest walczących o tak zwane prawa zwierząt? Bardzo wybiórczo podchodzisz do tematu skoro uważasz, że aktywiści wstawiają się jedynie za homoseksualistami, czarnoskórymi i kobietami.

0

To co z tym pierwszym koszykiem? Łapiemy się?

30

Pomysł Brzęczka na mecz skończył się na grze w czerwonych strojach, żeby Lewandowski się czuł jak w Bayernie.

2

W pierwszej połowie Polacy wyglądali jakby w nagrodę za zwycięstwo w turnieju Z Podwórka Na Stadion mogli zagrać mecz z profesjonalnymi piłkarzami.

10

Ileż można to rozpamiętywać.

1

@czółkovsky mam tak samo jak Ty.

3

@Rewolucja123 dokładnie w tym jest problem. Sergio przez swoje warunki szybkościowe już lepiej nie zagra, nie wejdzie na wyższy poziom. Jeśli nie dogoni kogoś, bo jest zbyt wolny to nadal jego błąd, nadal jego braki pozwoliły rywalowi na stworzenie zagrożenia. Wystawianie go to rozwiązanie doraźne, nie prowadzi do rozwoju. Przykładowo De Jong, któremu często brakuje zdecydowania w defensywie ma nadal duże możliwości i może stawać się lepszym piłkarzem.
Busquets nie daje już takiej jakości, aby być filarem środka pola, zdecydowanie nie jest jednym z najlepszych w tym sezonie. Jeśli ktoś z nominalnych defensywnych pomocników musiał wypaść ze składu, to brak Hiszpana jest zdecydowanie najmniejszą stratą.

4

@Rewolucja123 Busquets często był spóźniony, zbyt wolny, aby dogonić atakującego rywala. Nie zastanawiał się co zrobić z piłką tylko szybko ją oddawał do najbliższego kolegi. Zagrał dwa dobre spotkania w tym sezonie, pozostałe jego występy były co najwyżej średnie. Kontuzja Busquetsa to problem głównie dlatego, że Koeman traci jednego zawodnika do rotacji na pozycji, na której i tak nie było problemu bogactwa. Nie zdziwię się jeśli De Jong i Pjanić grając razem zaprezentują wyższy poziom niż ten widoczny w środkowej strefie do tej pory.

1

@Tomo_95 nie chcę wypowiadać się o szczegółach prawnych, bo wykształcenia w tym kierunku nie mam, ale bardzo możliwe, że platforma taka jak Facebook, Twitter czy inne portale społecznościowe musi zachować pewną neutralność, żeby nie mieć problemów w sądzie.
Ogólnie temat takich regulacji jest bardzo szeroki i trudno jest wskazać dobre rozwiązanie. Z jednej strony pewna moderacja treści jest wskazana, aby było to miejsce przyjazne dla wszystkich użytkowników, z drugiej wykluczenie czyjejś opinii może przynieść dla tej osoby opłakane skutki. Pewnym pomysłem jest stworzenie niezależnej instancji pozwalającej osądzać zgodność usuniętych treści z regulaminem, dałoby to możliwość odwołania się od decyzji moderatora, ale taki proces na pewno trwałby zbyt długo, aby zniwelować wyrządzoną szkodę. Tego typu pomysł był szerzej omówiony między innymi w podcaście "ScepTech" Klubu Jagiellońskiego, skoro już o tym rozmawiamy to chyba mogę polecić.

1

@michal26 specjalistą od prawa nie jestem, ale na pewno Facebook nie jest w tej samej sytuacji co telewizja czy gazety. Jest on platformą, co zapewnia mu do pewnego stopnia brak odpowiedzialności za treści, które są na nim publikowane. Nie można tego samego powiedzieć o innych wymienionych mediach. Dla zagłębienia się w temacie polecam wyszukiwanie z użyciem słów kluczowych "platform" i "publisher", można znaleźć coś ciekawego, bo temat jest często poruszany.

1

Aż miło przeczytać taką wyważoną opinię łagodzącą negatywne nastroje. Brawo panie Macieju.
https://x.com/janiak_maciej/status/1326940807912452096

65

Jako Polacy mamy to szczęście, że przynajmniej w opozycji do prostackiego rządu możemy znaleźć intelektualistów o wyrafinowanym sposobie wyrażania swojej opinii.


11

Kamil Grabara - młody, wygadany i światowy. Polska kadra będzie miała z niego pociechę na lata, musi tylko popracować nad chwytem.


5

Kiedy ktoś pyta cię o sprawy służbowe po godzinach pracy.

1

@marcin000019 cieszę się Marcinie, że podzieliłeś się swoją wnikliwą analizą. Z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój Twojej działalności oraz nowe, równie wartościowe przemyślenia.

7

Wczoraj prowokowała policja, wcześniej Antifa, z kolei inne grupy podjudzał Kaczyński albo Kościół. Może czas zrozumieć, że największą winę ponosi ten, kto dał się sprowokować.

2

W ostatnich dniach można dużo usłyszeć o tym, czym patriotyzm nie jest. Nie jest starciami z policją, nie jest nienawistnymi sloganami, nie jest rzucaniem racami ani maszerowaniem przez miasto z flagą. A czym jest? Niewielu odważnych podejmuje się odpowiedzi na to pytanie. Co gorsza, odpowiedzi te raczej nie są wymierzone w gusta szerokiego grona odbiorców. Może się mylę, zgadzacie się z poniższą definicją?


3

@Chakalaka na rękę byłoby mi obarczenie odpowiedzialnością starszego pana z Żoliborza, ale nie kupuję tego. W wielu sprawach swój udział ma, swoje zawinił, ale każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny, a tłumaczenie zawsze, że to ktoś inny był prowokatorem jest bardzo niedojrzałe.

18

@Chakalaka jeszcze chwila, a oskarżanie o wszystko Kaczyńskiego będzie miało taki sam komiczny wymiar jak stara, dobra "wina Tuska".

4

@Senyer wręcz przeciwnie, trzeba oczekiwać od społeczeństwa, że tak spojrzy. Trzeba oczekiwać od TVP, TVN i mniejszych mediów, że nie będą stronnicze. Trzeba przestać normalizować aktywne uczestnictwo osób publicznych czy mediów w tego typu wojnach plemiennych, a opinia jakoby wandalizm był w porządku w jednym przypadku, a w drugim nie, tylko na podstawie przekonań jego autorów powinna być wyśmiewana. Dopóki żyjemy w sytuacji niewypowiedzianego konsensusu, który pozwala na machiawelistyczne działania w interesie własnej grupy eskalacja konfliktów jest nieunikniona.

21

@Senyer ja bym nie był zadowolony ani z pomazania mojej własności sprayem, ani z obrzucenia jej kamieniami, nie uważasz, że to zdrowe podejście? Jeśli chcemy dyskutować o tym co jest gorsze to najpierw uznajmy, że oba czyny są złe i godne potępienia.

2

- Czy naprawdę trzeba demolować miasto i własność innych ludzi, żeby uczcić odzyskanie przez Polskę niepodległości?
- Oczywiście, że tak trzeba. Trzeba robić to, co się czuje, to, co się myśli, to, co jest skuteczne i to, na co zasłużyli - powiedziała Magda Gepart, zwolenniczka Marszu Niepodległości.

1

@konrad1661 to jest kwestia wychowania, ale nie tylko. Szkoda komentować niektóre zachowania pojawiające się w okolicach wydarzeń takich jak dzisiejsze, ale jeśli alternatywą jest wiązanie wszystkiego co polskie ze wstydem i ośmieszanie własnego dziedzictwa narodowego to szybko nic się nie zmieni.

1

Chciałbym dożyć czasów, kiedy Święto Niepodległości będzie działać jednocząco na naród zamiast stanowić pretekst do wewnętrznych wojen. W idealnym świecie nie musielibyśmy przerzucać się przykładami kto, kiedy i co zniszczył. Niestety, nie widać na horyzoncie nikogo, kto byłby w stanie zaproponować nowy, inny od dzisiejszego obraz patriotyzmu.

1

@NGTRX w Kościele ta relacja też nie do końca jest taka jak ta w typowej firmie, ale mniejsza o to. Z kolei relacja na linii ksiądz-wierny jest jeszcze luźniejsza niż ta pomiędzy państwem, a obywatelem, w końcu obywatel musi przestrzegać prawa, a kapłan nie ma żadnej władzy nad wierzącym.
Skoro odrzucasz przykład z maseczkami na podstawie natury relacji zamieszanych w ten temat stron porównam to do czegoś innego. Nie tak dawno rektorzy co najmniej kilku uczelni publicznych zdecydowali się na ogłoszenie godzin rektorskich, w celu umożliwienia studentom jak najbardziej swobodnego i komfortowego udziału w protestach. Czy takie działanie świadczy o poparciu całego państwa, włącznie z jego zwierzchnikami dla całej inicjatywy? Relacja instytucji publicznych do państwa jako ogółu jest podobna do tej występującej w Kościele.
Z aktywnym zbieraniem podpisów się nie spotkałem, za to byłem naocznym świadkiem sytuacji, o której piszę. Podejrzewam, że w przeważającej większości działania, które zaliczane są do pomocy w zbieraniu podpisów polegały właśnie na przekazywaniu suchej informacji. Nawet w takim wymiarze nie jestem zwolennikiem tego typu działań, ale zakładanie, że duchowni prowadzą aktywną agitację w danej sprawie jest krzywdzące.
Nie spotkałem się również ze zbieraniem podpisów pod omawianym projektem w kościele, nie widziałem żadnego księdza, który by takie działania podejmował. Pod kościołami w okresie zimowym pojawiają się również między innymi wolontariusze zbierający datki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, która też ma pewien wymiar polityczny. Sama obecność w okolicy miejsca kultu tego typu działaczy społecznych nie świadczy o poparciu Kościoła dla danej inicjatywy. Gorący sprzeciw w tej jednej sprawie wynika nie z tego, że na terenie należącym do Kościoła zbierane są jakiekolwiek podpisy, a z faktu, że z tym projektem wiele osób się nie zgadza.
Napisałeś "wystarczy jedno zarządzenie przełożonego biskupa diecezjalnego, żeby w całej diecezji podwładni księża takich podpisów nie zbierali", to sugeruje, że jedna decyzja rozwiązuje cały problem. Trudno interpretować to w inny sposób. Przesadne upraszczanie problemów w instytucjach, którym nie sprzyjamy to niestety częsty proceder, a jego przykłady widać w różnych grupach. Innym przejawem twierdzenia, że rozwiązywanie problemów w Kościele jest proste może być opinia, iż papież jako głowa Kościoła ma wszelkie narzędzia, aby raz na zawsze rozwiązać problem pedofilii. Gwoli wyjaśnienia, nie mówię, że to Twoje zdanie na ten temat, ale można się z nim dość często spotkać.

1

@NGTRX czy wystarczy jedno zarządzenie, aby wszyscy Polacy nosili maseczki? Zawsze ktoś się wyłamie. Obaj zdajemy sobie sprawę, że tak to nie działa. Nie rozumiem argumentu, że w Kościele katolickim rozwiązywanie problemów jest takie proste. Czemu w tej jednej organizacji wszyscy są karni i wypełniają wolę przełożonych, a w innych nie?
Tak jak zaznaczyłem w pierwszym komentarzu, nie jestem zwolennikiem takich działań, ale uważam, że tutaj nadinterpretujesz. Odgórne zarządzenie zakazujące wspominania o danej inicjatywie to też jakieś stanowisko polityczne, prawda? Najbardziej apolityczną z możliwych decyzji jest wstrzymanie się od komentarza.

1

@NGTRX porównuję skale obu tych przypadków. Czemu w przypadku spontanicznych protestów atak na 79 spośród dziesięciu tysięcy kościołów to nic nie znaczący margines, a kiedy mówimy o zhierarchizowanej instytucji działania podjęte w trzystu z dziesięciu tysięcy placówek świadczą o zaangażowaniu w sprawę całej tej organizacji? Zaznaczam, że u broniących aktów wandalizmu występujących podczas Strajku Kobiet nie pojawiał się argument jakoby robiły to pojedyncze osoby, a właśnie wskazanie, że przeważająca większość kościołów nie została takimi działaniami dotknięta.

5

@NeroTFP ostatnio słyszałem, że ataki na 79 kościołów na ponad dziesięć tysięcy stojących w Polsce to niewiele. Teraz już wiem, że granica między dużo, a mało musi przebiegać gdzieś pomiędzy liczbami 80, a 300.
Projekt, o którym wspominasz zakłada zakaz marszów równości, z czym się nie zgadzam i co oczywiście nie wejdzie w życie. Piszę o tym po to, żeby nikogo nie poniosło z zapowiadaniem apokaliptycznych wizji dla społeczności LGBT w Polsce.
Z tego co wiem, pomoc w zbieraniu podpisów polegała na obwieszczeniu, że taki projekt istnieje, a chętni mogą się pod nim podpisać. W takim działaniu nie widzę gromko ogłaszanego mieszania się kościoła w politykę, w końcu to tylko umożliwienie wiernym dokonania samodzielnego wyboru.

2

Jeśli ktoś odczuwa potrzebę ogłoszenia, że nie ma z kimś problemu, to prawdopodobnie jakiś konflikt istnieje, a kiedy zapewniają o tym obie jego strony można być tego niemalże pewnym.

2

@Witam spieszę, a raczej autorka tweeta spieszy z odpowiedzią. Niestety, nie wyczerpała tematu, więc uzupełnił ją redaktor naczelny Onetu.



Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?