stysiek
Dołączył/a: marzec 2016
Warszawa
4 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Valverde zrobil blad nie dlatego ze zagral defensywnie, tylko dlatego ze stanal w rozkroku i zagral nijako. Postawil "autobus" tyle ze zlozony z 6-7 graczy. Moglismy wyjsc normalnie, w miare ofensywnie i w najgorszym wypadku skonczyloby sie ze 2:4. Moglismy wyjsc mocno defenswywnie ale wtedy trzeba bylo pojsc dalej i wstawic Paulinho za Messiego i Gomesa za Inieste. Zostawic ewentualnie Suareza albo Paco. Messi, Iniesta czy Suarez nie nadaja sie do gry typu autobus, a szescioisobowy autobus to samobojstwo i przekonalismy sie o tym wczoraj.
1
Sto procent w punkt.
0
Mnie obchodzi, jak i zapewne wiekszosc kibicow. Kibicowanie poza stadionem (czyli wiekszosci z nas) to wlasnie opinia publiczna.
2
Wiele osob twierdzi tutaj, ze to tylko jedna przegrana i nie ma co siac dramatu, bo jest jeszcze liga i puchar. Tak, tylko dochodzi kilka czynnikow:
- LM to najwazniejsze rozgrywki (90% opinii publicznej oglada tylko mecze ligi mistrzow i jak ktos z niej odpada to przestaje sie dla nich liczyc)
- w zwiazku z powyzszym wszelkie nagrody indywidualne i druzynowe, a takze miano bycia najlepsza druzyna dla wiekszosci swiata zgarnia druzyna wygrywajaca lige mistrzow (chocby w kraju byla ostatnia)
- porazka ta powoduje ze ronaldo zgarnia automatycznie Zlota Pilke, a to dla wiekszosci z nas jest bolesne. My wiemy, ze lepszy jest Messi ale nie zmusimy opinii publicznej do obejrzenia 50 meczow w roku barcy i realu. Mnie osobiscie, jako kibica barcy ale i fana Messiego, strasznie boli fakt ze przez nasze ciagle porazki w LM, koles wykanczajacy akcje i potrafiacy sie promowac w najwazniejszej czesci sezonu jest stawiany ponad tego rzeczywistego najlepszego
- przegralismy ten jeden mecz z druzyna przecietna
- stracilismy zaliczke 4:1
- mozemy sobie wygrac teraz wszystko do konca ale jesli real zdobedzie LM to oni wedle swiata beda najlepsza druzyna, a my bedziemy z niczym
4
Po jednej przegranej ale:
- w najwazniejszych rozgrywkach
- z przecietnym przeciwnikiem
- po wygranej 4:1 w pierwszym meczu
- powodujacej praktycznie stan, ze nawet jesli wygramy wszystko inne a Real tylko LM to sezon w opinii swiatowej jest dla nas przegrany, a wszelkie laury, splendor i chwale zgarnie druzyna Realu
0
Bardzo solidny obrońca, wchodzacy blyskawicznie na swoj wysoki poziom po kazdej kolejnej przerwie. Tylko niestety te kontuzje.
6
Rożnica miedzy poziomem Messiego a Ronaldo jest ogromna i to widzi kazdy kto oglada regularnie mecze obu druzyn. Zawsze byla. Problemem jest to, ze malo kto oglada wiecej niz kilka meczow (i to glownie w lidze mistrzow) na rok danej druzyny. Dlatego sugeruja sie danymi z livescora. Tutaj niestety jest niemal zawsze po rowno. Z czego to wynika?
Moim zdaniem glownym powodem jest filozofia gry barcy i realu. Wystepuja tutaj dwie roznice, obie niekorzystne dla Messiego.
1) real gra w kazdym meczu akcja za akcje. Skutek jest taki ze ronaldo oddaje co mecz 10+ strzalow, a sytuacji w ktorych moglby potencjalnie znalezc sie w okolicach pilki w polu karnym rywala jest w kazdym meczu realu okolo 50. Akcja Barcelony natomiast toczy sie przez 5 minut, przy czym przez 2-3 minuty jest to klepanie w poprzek srodkowej linii boiska. Przez ta 'cierpliwosc' w rozegraniu mamy tych akcji 10 na mecz, a wcale nie przeklada sie to na wzrost zagrozenia.
2) real nigdy nie zadowala sie wynikiem. Maja 8:3, jest 80 minuta, tym lepiej dla ronaldo - przeciwnikowi juz sie nie chce, a on sobie jeszcze pyknie dwie bramki w 91 i 94 minucie meczu. U nas wyglada to tak, ze jest 2:0, przeciwnik mizerny, a my od 60 minuty stwarzamy 1-2 akcje, bo przez pozostala czesc czasu pilke podaja do siebie Umtiti z Pique i Ter Stegenem. Od 80 minuty nigdy nic sie nie dzieje, kazdy zadowolony z wyniku (my ze wygralismy, przeciwnik ze nie bylo wstydu), moznaby usiasc sobie z pilka i przestac udawac ze gramy. Wskutek takiego obrazu gry, Messi ma polowe mniej czasu na strzelenie bramek, bo jak nie zrobi tego przed 2 lub 3-0 to potem juz nie ma jak bo gramy piknik. U ronaldo sytuacja jak pisalem jest odwrotna, ciezko mu cos zrobic jak kazdemu sie chce, a jak pod koniec meczu kazdy czeka na koniec to on lata jak szalony i strzela na 7:2.
4
1) Gorsi od tego sedziego sa tylko ludzie ktorzy kazda negatywna opinie kwituja mianem "sezonowiec" itp. To chyba naturalne, ze po kiepskim meczu szuka sie winowajcy. Beda zwyciestwa bedziemy chwalic, a jak wyglada to do dupy jak dzisiaj, to nie zamierzam udawac ze mi sie podobalo.
2) Digne nie strzelilby bramki nawet jakby dostal otwierajace podanie, a bramkarz pilby akurat wode z bidonu. Zamiast scinac do srodka, pobieglby do rogu, postal tam chwile, a potem wycofal do ktoregos z pomocnikow. On jest tak wydygany podczas akcji ofensywnych, ze sie ogladac tego nie da. Kazali mu biegac jak Alba to biega ale nie wie jak, po co i dlaczego. Zadnego pozytku z tego nie ma.
3) Dembele na ta chwile nie umie grac. Poziom Deulofeu. Kazdy chce widziec w nim nadzieje, wiec doszukujemy sie plusow nawet jak udanie kopnie pilke na dwa metry. Jednak patrzac na chlodno to pilka w posiadaniu Dembele jest strata czasu. Moze sie wyrobi, nie mowie ze nie ale na chwile obecna to poziom Delefele i jest oslabieniem nawet jak wchodzi w miejsce przecietnego Vidala.
4) Wystawienie Suareza niemogacego machac rekami, klocic sie z liniowym czy przepychac z obroncami, tudziez wyzywac bramkarza to tak jakby wypuscic na arene wiedzmina bez mieczy. Zupelnie bezsensowny pomysl.
5) Jakby to byl mecz podworkowy, to Paulinho poszedlby na bramke za Ter Stegena - zeby odpoczac.
6) Iniesta niestety tez juz tylko zyczeniowo jest pozytywnie oceniany. Wiem wiem, kontrola tempa, panowanie nad pilka bla bla bla. Niestety Andres nie ma juz ani dobrego podania, ani strzalu, ani szybkosci. Byl kiedys drugim po Messim ale slowo 'byl' jest tu kluczowe. Czas na Coutinho, a Andres jako jego zmiennik.
7) Mecz zremisowany przez sedziego w ciagu 5 minut. Mogl jeszcze wyrzucic Digne za ta reke, a Suarezowi dac zolta za to ze sie nie odzywal do nikogo.
0
Ok, dzieki. Czyli rozumiem, ze nadawalo miejsca od siebie oddalone poniewaz w danym sektorze nie bylo dwoch miejsc obok siebie (zajete przez karnety). A wiesz moze czy rzeczywiscie to prawda ze bilety zawsze przed meczem sa w kasach? Patrzac po frekwencji i trybunach ostatnio to widac ze tak ale nie chcialbym poleciec do hiszpanii na pare dni (glownie na mecz) i nie doatac sie na stadion ... :)
0
Mam pytanie odnosnie sposobu kupowania biletow na Camp Nou. Mianowicie w jaki sposob najlepiej tego dokonac? Poprzez oficjalna strone Barcelony? Wczoraj przymierzylem sie wstepnie do tej transakcji i po wybraniu meczu oraz sektora, przydzielilo mi miejsca ale w roznych rzedach (nie obok siebie). Dalej juz nie brnalem i wyszedlem. Czy to normalne? Czy jest jakis sposob na zapewnienie miejsc obok siebie?
3
Roznica jest taka ze jakby za obu wstawic Jasia Fasole, to w pozycji Messiego mialby ze 2 bramki, a w pozycji Ronaldo 18 ...
To jest dostawiac nogi, glowy badz wykonawca karnego - byle zawodnik gdyby cala druzyna grala tylko na niego mialby takie same statystyki. I wlasnie dlatego te nagrody indywidualne - wiekszosc ludzi patrzy na statystyki, a nie oglada spotkan.
0
To też właśnie. Obawiam się, że jak dorzucimy teraz Coutinho, Dembele pójdzie wyżej wypychając gryzonia na środek a Messiego albo na prawe skrzydło albo do środka, to dla Roberto zostanie PO dożywotnio. W końcu wkurwi się chłopak i odejdzie, a szkoda by było.
0
Ja bym darował sobie zimowe okienko transferowe. Po pierwsze rzadko mieszanie w składzie w połowie sezonu dobrze się kończy, a po drugie mamy do wprowadzenia jednego praktycznie nowego piłkarza (Dembele) i jednego którego rok nie widziano (Rafinha). Dorzucanie do tego Coutinho czy kogokolwiek innego z 'glośnych' nazwisk to za duża rewolucja jak na styczeń. Jeżeli Mascherano zgodził się zostać do powrotu Umtitiego, to nawet bym zaryzykował bez nowego obrońcy do lata. Na trzeciego solidny Vermaelen, a na czwartego ktoś z rezerw (który po prawdopodobnej kontuzji Vermy stałby się trzecim na te 3-4 miesiące. Latem kupić obrońcę i kombinować z pomocnikiem.
Co do sprzedaży to pożegnałbym już teraz Turana, Gomesa i Deulofeu.
4
No to zamiotla Girona realem podloge :D nie dosc ze 2:1, to jeszcze dwa slupki (jeden od wewnetrznej strony) ktore spokojnie mogly wpasc, a jedyna bramka realu z kontry po jednym z tych slupkow :) wiec luzno moglo byc 4:0 :)
2
Nie rozumiem dlaczego kazdy zapomina o vicemistrzostwie swiata Messiego z Argentyna ... ? Jakby to "Lewandowski pociagnal Polske do 2 miejsca na MS" to by wszyscy piali, Ronaldo tak samo (piano jak wygrali baraze po eliminacjach), a dwa drugie miejsca w mistrzostwach kontynentu (odpowiednik ME) i drugie miejsce na mistrzostwach swiata traktuja wszyscy jako hanbe ...
0
Bo niestety tego nauczyla historia ostatnich kilku lat - Real bardzo czesto pierwszy traci bramke i zazwyczaj odrabia straty z nawiazka. My zas, jak nie strzelamy pierwsi, to odbywamy meczarnie, ktore rzadko kiedy koncza sie dla nas szczesliwie.
Czemu wiec kogos dziwi, ze tak sie pisze?
0
Nie jestem z tych którzy 'nie widzą' jego gry. Niemniej tym razem zawodził mnie kilkukrotnie rażąco niecelnymi podaniami w ofensywie. To samo tyczy się Iniesty - przez cały sezon może ze 2-3 podania tak drastycznie niecelne jakich dzisiaj miał kilka (piłki 20 metrów od zasięgu kogokolwiek)
1
Co do meczu:
- Pique akurat wejściami do przodu tworzy zamieszanie w obronie przeciwnika, ponieważ stwarza nowe możliwości - przeciwnik musi się obawiać również gry górą. Zauważcie też, że nie chodzi on raczej do przodu przy korzystnym wyniku, bo wówczas to rzeczywiście byłoby niepotrzebne ryzyko, a jedynie kiedy zarówno w wyniku jak i w ataku źle się dzieje.
- czemu Alba ma zakaz strzelania?! Kiedy stoi 5 metrów od bramkarza, wcale nie pod jakimś szczególnie ostrym kątem, a w środku jest 6-7 obrońców, to szanse na skuteczne rozegranie tej akcji są dużo dużo mniejsze niż jakby uderzał takie sytuacje na siłę w światło bramki ...
- Iniesta moim zdaniem dzisiaj rzeczywiście słabo zagrał - dużo kuriozalnie niecelnych podań (jak na niego)
- Neymar dramat
- skuteczność dramat
- Busquets dramat
- bardzo dobrze Mascherano, Pique
- to że bramkarze przeciwników graja z nami "mecze życia" to nie ich zasługa tylko naszej skuteczności - pierwsze 15 minut: czysta sytuacja Messiego - strzał w bramkarza po kiepskim przyjęciu, setka Neymara - 'lob' na bramkarzu który był kilometr od bramki na wysokość jego oczu, Suarez natomiast z linii bramkowej zamiast dobić to wybił piłkę ...
5
Jak można spokojnie pisać rzeczy typu: "sezonowcy nie narzekać" itd.?! Ktoś kto tak pisze w obecnej sytuacji, jest właśnie sezonowcem. Dla mnie każda porażka, każdy punkt bliżej nas śmierdzącego realu, to jak cios w twarz! Barca ma zdobywać 6 pucharów co sezon, zawsze! A jak któregoś nie zdobędzie to jest to dla mnie dramat, koszmar i tragedia! Trzeba płakać właśnie, bo to co się stało było już tragiczne po meczu z Villareal, koszmarne stało się po meczu z realem, a obecnie jest nie do nazwania nawet. "Pozdrawiam" wszystkich niesezonowców którzy po takim meczu mogą siedzieć z uśmiechem i pisać 'wyważone' komentarze pokroju: "spokojnie, raz się wygrywa, raz się przegrywa". Nie, Barca ma nie przegrywać, nigdy!