szafarz
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
0
@mmmareecckkii wlasnie chciałem napisać o tej bramce :)) była przecudna, bodajże wybrana najpiękniejsza brakmą Mistrzostw. Figo jest tak mocno nienawidzony nie dlatego ZA CO zrobił, ale JAk to zrobił
0
Oba kluby sa wielkie, ale wiadome, że Barcelona jest na szczycie. Ostatnie lata będa pamietane przez 5-0 Mou i 2-6 na Bernabeu, co należy odnotować jako wynik piłkarski a nie złośliwość. Z drugiej strony cięzko wymagać od kibiców FCB na jej własnej stronie smutku i żalu z tego powodu prawda? Natomiast ciągle nie rozumiem straszliwych żalów kibiców Realu Madryt.
Nikt tutaj nie zabiera chwały waszemu klubowi, tylko wkurwiamy się jak w ewidentnym szczycie formy historycznej FCB niepotrzebnie chcecie zwrócić uwagę przekomarzaniem.
0
Sh@rak - masz rację, osobiście uważam, ze gdyby takie powtórki były możliwe, przykładowo uznano by bramkę Bojana z Interem. Albo w super ciekawym meczu Niemcy-Anglia uznano by bramkę Lamparda, która jest w moim osobistym top 5 najwiekszych pomylek. ^^
0
Skopiowałes z linka, który ci odpowiadał, mysląc ze są argumentem w dyskusji?Fakt o tym,że ten dziwny jakże mecz dzieje się w takiej i takiej epoce politycznej nie daje choć do myślenia?Jakby miał miejsce w`99r to bym siedział cicho,ale teraz jest to dla mnie takie szukanie i chwytanie się czegoś tak mocno, żeby tylko w jakiś sposób oczernić tę chwalona Barcelonę.Żeby tylko wejść na stronę i siać defetyzm bazując na semantyce i "tak bardzo w to wierzę więc musiało tak być".
Sugeruję, skoro jestes taki podatny na wywiady i zdanie historyków, tudzież osób które znają się na piłce to czemu traktujesz to wybiórczo i nie oddasz szacunku słowom NP DiStefano?innych wielkich tego świata w piłce?do których ani ja,ani ty się nie zaliczamy.Czy tak bardzo boli okres sławy kogoś kogo nie lubisz,żeby uciekać się w historię?
0
Proszę,skąd to wkleiłes?Przeczytałeś?
historyk napisał, że dwaj piłkarze nie przyznali się do tego, że im grożono jest wyznacznikiem prawdy i argumentem że mecz nie miał drugiego dna?Zaznajomiłes się z opinia innych(o ile w ogole czytałes to własnymi oczami) czy to ci wystarczyło?z reszta moznaby na tej dyskusji podać przypis?Jak Kaczyński napisał książkę, w której w smoleńsku słychać strzały i Tusk pogrąży Polskę a on jej zbawcą to też zaczniesz pisać mesjanistyczne rzeczy na forum"Co z ta Polską?"
Wymieniłes w pktach zdania o języku katalońskim i innym meczu z Bilbao.Skoro to jest twoja lina obrony to jak dla ciebie może nie być
1)"szczególnie niezrozumiałym" że drużyna, która jak pisałem, wygrywa 2-0 w40minut dostaje wpierdol ponad10bramkami?
2)gracze prowadzący grę praktycznie stanęli dając sobie wbijać gole średnio co4minuty?
3)nikt z publicystów, trenerów, działaczy nie mówi tego w jakimkolwiek przeglądzie czy innych relacjach.Wiesz dlaczego?Bo to była porażka sportu,a nie wygrana tego(wspaniałego oczywiście)klubu.Podobnie jak np wiele meczy toczonych przez ZSRR-z tej samej półki
0
FudziNH - LOL, typie co ty piszesz o meczu z częścią mowy w cudzysłowiu "rzekomo"??
heh, idealny widzę obrazek "kibica" (uwaga , cudzysłów tak naprawde jestes krzykaczem i siedzisz na stronie Barcelony wiec pewnie jestes jej kibicem) Realu, który po raz kolejny, jak typ niżej , stara się obszczekać coś będącego poza zasięgiem i na szczycie więc wyszukuje COKOLWIEK najlepiej 70 wstecz byleby umniejszyć słowa KAŻDEGO znającego się na piłce. Ciągle się zastanawiam skąd do tak wielkiego klubu jakim jest Real Madryt gdzie grało i gra tylu wspaniałych zawodników ciągnie tyle much?
Dzieciaku zagubiony, mecz o którym piszesz nie jest nawet w żadnym momencie wspominany przez drużynę Realu, ani przez zarząd klubu, ani nawet przez samych mieszkańców Madrytu\dziennikarzy -a wiesz przez kogo? przez polaczków jedyne co potrafiących zrobić, to przejrzeć historię "Gran Derbi" i zobaczyć przykuwający wynik meczu, o którym tworzą legendę w którą tak bardzo chcą wierzyć:) sam fakt , że do tamtego momentu FCB wygrywała w dwumeczu bodajże 2-0, a w ostatnich 40 minutach traci 11 bramek nie jest nawet dla ciebie logicznym wskazaniem co się stało czy po prostu nie chcesz w to wierzyć?^^
Oczywiście zapraszam będąc w Hiszpanii do analizy (nie tylko katalońskich jak się przyjęło krzyczeć przez niektórych,) hiszpańskich dzieł o historii sportu, o historii piłki nożnej i o historii w ogóle, wszakże nie bazujemy tutaj na zwykłych domniemaniach PRAWDA?
(btw czy czasem nie jesteś jednym z tych, którzy czytając opinię innych forumowiczów na stronach rm krzyczysz jak wielu innych prezentując podobny poziom "spie*alać na swoją strone, ku*wy z farselony"? wydaje mi się że to twój poziom?)
http://weknowmemes.com/wp-content/uploads/2011/09/fuck-that-guy-rage-face-thumb.jpg
0
Magistero sam fakt ze wchodzisz tutaj wypłakiwać swoje żale (widzę że chyba jako pierwszy nawet) dużo już mówi, prawda?
Mylą się na korzyść? Chcesz widzieć to co chcesz widzieć, oczywiście po to tylko, żeby złapać się każdej możliwości wytłumaczenia, żeby nie musieć spojrzeć prawdzie w oczy - klub z Barcelony rządzi, a IceMan cię zniszczył na co nie masz żadnej odpowiedzi niepiłkarskiej.
Możesz sobie płakać, jak dzieciak, że "ojej ojej cośtam", ale zamiast twojego zabawnego i pełnego rozpaczy głosu wolę słuchać DiStefano (który pewnie nie wiesz nawet kim był), Fergusona,Scolariego, Platiniego, Bońka, czy chociażby Raula, Gutiego (który nigdy nie był wielkim fanem FCB).
Psy szczekają, a pociąg jedzie dalej.
0
kamil111 - uderz w stół a nożyce się odezwą. Mam nadzieje ze potrafisz wyszukać analogię do czego piję z moich wypowiedzi poniżej.
Napiszę to z szacunkiem, ale szczerze: jesteś dziwną i wg mnie zagubioną osobą lub typowo anty-messi-fanatyczną, skoro - nawet wyłączając nieobiektywnych kibiców Barcelony - negujesz opinie całego piłkarskiego świata [mam na myśli nie mnie, nie forum Barcy tylko dziennikarzy , piłkarzy pokroju Giggsa czy Maldiniego i oczywiście tych którzy wychowują najlepszych grajków od setki lat, czyli trenerów], który mówi , że Leo jest osobą niespotykaną , jest geniuszem.
Twoje zdanie - niereformowalnej osoby sprzed komputera, który zrobi wszystko żeby napisać skrajne opinie i dodatkowo nie umie czytać ze zrozumieniem opinii innych [gdyż odpisałeś akurat mnie, na jedno, ostatnie zdanie więc chyba nic nie wywnioskowałeś i nie zrozumiałes z moich postów albo wolałeś wyjąć jedyną zrozumiałą dla siebie rzecz i napisać "kompletnie sobie nie radzi"... no proszę cię, to lepiej nic nie odpisuj.
Napisanie, że "KOMPLETNIE sobie nie radzi" w byciu "wspaniałym graczem" ??
Piasnie tak o zdobywcy tylu indywidualnych i drużynowych nagród, tych super ważnych i tych niezliczonych mniej nobilitowanych (argument w postaci uczestniczenia w setkach bramkowych akcji i to , ze ten facet gra tak jak gra w każdym meczu, widocznie nawet nie został przeczytany) jest po prostu totalną ignorancją.
Można nie lubić , można lubić Leo Messiego, ale upadlanie jego gry, jego techniki użytkowej, jego wszechstronności ofensywnej , umniejszanie osiągnięć i co najzabawniejsze tworzenie mitu "jednego zawodnika przeciwko innym jedenastu piłkarzom, który musi zawsze wygrywać, a jak nie strzeli gola z nawet gówna to jest słaby" jest beznadziejnym lamerstwem.
0
Jeszcze bardziej nie moge zrozumieć, że wszyscy dopie*dalają się do niego, jakby to on sam co chwila chełpił się swoją zajebistością, jakby szpanował pieniedzmi, jakby ośmieszał innych piłkarzy w wywiadach, jakby miał się za nadczłowieka, jakby bawił się w światowego playboya , a nie był normalnym, aż nadto cichym, rodzinnym facetem, który spotyka się na playstation z kumplami i chodzi z dziewczyną szukając tego co każdy zwykły facet. Czyżby zwykła, polaczkowata i kurewska zazdrość, że okrzyknięty został wspaniałym graczem w dobie najbardziej wymagającego futbolu w historii?
0
O klasie Messiego zarówno w Barcelonie jak i reprezentacji nie świadczy (nie tylko) jego bramkostrzelność drodzy panowie, ale to, że praktycznie za każdym razem widzi wszystko dookoła. Gole są efektem strasznie dobrze podejmowanych decyzji, ale również są nimi ASYSTY których miał , ile ? ok 35 w roku? +53 bramki + kilka asyst i bramek w reprezentacji daje nam sumę ~ 100 (słownie STU) akcji bramkowych, w których brał udział Messi.
Jego gra w reprezentacji uznawana za "słabszą" jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. To , że wyniki są gorsze, nie znaczy ze sam Leo Messi zmienił się w kilka dni w innego piłkarza. Czy trzeba być głupim, żeby zrozumieć, że skoro w Barcelonie ma średnio piłkę przy nodze 60 razy na mecz, a w reprezentacji 10 razy, to że nie będzie tak często strzelał goli i błyszczał jak w klubie? O_o
Kompletnie nie rozumiem awersji do jego gry reprezentacyjnej, gdyż patrząc na wszystkie mecze Argentyny w ostatnich miesiącach, widziałem rozumienie gry i podania, poruszanie się ,widziałem podniesioną głowę (marzenia polskich kopaczy zawodowych i podwórkowych), tudzież dryblingi (oczywistym jest i tylko ktoś fanatyczny lub zaślepiony nie zrozumie ze drybling i podjecie ryzyka stworzenia przewagi nie zawsze kończy sie sukcesem nawet wielkiego piłkarza, żeby wyrzucać mu że jest "przereklamowaną gwiazdeczką z Argentyny" [mój osobisty cytat-debilizm roku w rankingu]) jak na codzień oglądamy w La Liga czy CL, czy Copa Del Rey, czy Superpucharze Hiszpanii, czy Superpucharze Europy, czy Światowych Mistrzostwach Klubowych. Ile jeszcze turniejów musi zagrać Barcelona, w których Messi będzie brał udział w kolejnych stu, dwustu, a lepiej pięciuset bramkowych akcjach, żeby dać mu pieprzony luz i spokój i docenić jego niespotykany talent?
0
Czy czasem nie ma tak, że po fazie grupowej żółte kartki się anulują?
0
miho @ tak, właśnie Emery wygrał batalię taktyczną; należy pamietać, że gra z potworem-super Barceloną a mimo to Valencia grała po prostu pięknie i efektywnie co zauważamy nawet my - sympatycy i kibice Barcelony. predkosc z jaka pokazywali sie trzej-czterej zawodnicy Valencii z przodu w tej samej sekundzie w ktorej odzyskiwali pilke byla zatrwazajaca. Gdyby Soldado wpakował stuprocentowego "torresa" do bramki przypuszczam ze byloby po grze.
pozostaje sie cieszyc, ze to Valencie a nie Real Madryt prowadzi Emery, bo moze Madryt pokazywałby super efektywny futbol z lepszymi jednak zawodnikami w skladzie, niż tę agresywną , brutalną hulaj-bułę jak teraz...
Pep się przeliczył, a nie korygował ustawienia - wg mnie licząc na to ze w koncu 5 zawodnikow w srodku pola bedzie w stanie dluzej utrzymac sie przy pilce - jak w artykule stoi; nie udalo sie.
0
1 min 26 sek ujęcie np
0
czy tylko mnie Leo w tym wywiadzie przy stole przypomina Petera Falka czyli Porucznika Columbo??
0
@ gczo77 ok, spoko.
Jednakze wg mnie do dyskusji na internecie gdzie powtarzasz co chwila ze to "twoja opiniaa" nie powinienes uzywac tego ze cos innego, jakies inne zdanie to "bzdury".
Osobiscie napisalem i powtarzam, ze bardzo lubiłem Yaya, ale osoba bardziej pasującą do Barcy jest Sergio, który nie tylko jest teraz swietny, ale jednoczenie na 10 lat ciagle rozwijajacym sie i rozumiejacym grę.
Co do obrony jesli do mnie piszesz, napisalem wyraznie, ze oprócz super meczów , byly takie w których prokurował niebezpieczne faule i nie nadążał, bardziej dlatego zeby nie bylo ze Busquets ma słabe mecze a Toure miał swietne kazde minuty.
jak napisał krol, ile głow tyle opinii.
Nie podoba Ci się fakt, ze uważany jest Busquets za najlepsza postac na DMie - trudno. Nie nalezy jednak obrażac innych wysmiewaniem ich czy pisaniem ze cokolwiek ty napiszesz to swiete a reszta to "bzdury" bo powtórzę nie tylko my Polaczki mamy swoje zdania, ale również ZNAWCY PIŁKI NOŻNEJ przez duże Z. a nie jedynie my, z dostepem do internetu.
0
@ King bardziej chodzilo mi o to, ze autor napisał swietny tekst, a tutaj urzadza sie dyskusję nie znając artykułu i tak naprawdę nie na temat, lub nie wspierajac sie artykułem.
W końcu od dyskusji jest forum, dostepne również na tej stronce, a to jest artykuł o Busquetsie i komentarze.
a tak z innej beczki artkuł mówiący o tym , ze Busquets był mlodzikiem a został mistrzem swiata (w skrócie) chyba jest bardziej faktograficzny niz "przekrecony" ^^ no bo w koncu byl nikim a w wieku 23 lat został najlepszym graczem na swojej pozycji w najlepszym klubie i reprezentacji.
0
btw , widze ze mozna mówic jak do sciany. "w niczym nie przewyższał Yaya" - otóż przewyżzsa go o głowe, nie bede musiał sie powtarzac jak bedziesz czytał wypowiedzi dokładnie , tak jak major mówi, zwalniał gre holujac piłke, nie potrafił tak współpracowac z choćby Iniestą ( z Xavim i zwłaszcza prawą stroną boiska na której grasował Messi i Dani również tiki taka, tak ważna taktycznie i strategicznie dla klubu nie działała), który musiał go zastepowac z tyłu gdy on robil rajd. Proste chyba zdanie.
Innymi słowy, Busquets przez Guardiole jest robiony jako Xavi sprzed dekady plus minus. A jeog umiejetnosci rozgrywania nie różnią się dużo wlasnie z tamtych czasów gdy Xavi nie był mózgiem nadajacym tempo teamowi. To Styl FC Barcelony, nie Patricka Viery, do którego Yaya jest tak podobny z wyglądu.
0
gczoo77 widze ze potrafisz tylko napisac "haha". napisałem rzeczowe zdanie i przykłady zachowań gdzie yaya popełnia błedy. Nie odniosłes sie do wypowiedzi tylko brniesz dalej w te swoje same zdania. Ok Twoja opnia i ją szanuję, niestety jak wielu innych przypuszczam ze sie z nią w ogole nie zgadzam.
to ze uwazasz ze słabym argumentem jest opinia trenerów i dziennikarzy tudzież kolegów z pola? czym w takim razie jest Twoja opnia? do gry w Barcelonie , do jej systemu potrzebni sa tacy ludzie którzy rozumieją grę, a ty sie kłocisz ze yaya nie zwalniał gry.
Oczywiscie ze zagrywa piekne piłki, penetrujace ale nie w stylu który dzisiaj widzimy. fakt ze z Busquetsem w składzie w zeszłym roku było najwięcej tak popularnych ostatnio "manit" lub po prostu okazalych zwyciestw tudzież mnóstwa sytuacji strzeleckich niewykorzystywanych w zeszłym sezonie przez napastników swiadczy ze Sergio jest i bedzie najlepszym natej pozycji w najlepszym klubie swiata.
oglądanie kogos kto od Barcy B wdraża się do Barcelony A i robi monstrualne postepy to prawdziwa przyjemnosc , a przeciez ciagle nie osiągnał wieku piłkarza "doświadczonego".
0
@ ponizej Król Leonidas.
dokładnie to nie ta sama klasa zawodnika tylko że pomyliłes osoby. Skoro nie przemawia do Ciebie (Was) fakt, że młodziutki Busquets (który owszem popełniał błedy w wieku 19-20 lat) jest chwalony przez PROFESJONALISTÓW a nie laików; nie za piekną twarz tylko własnie za dokonania i boiskową mądrość (którą widze cięzko docenic, przypuszczalnie dlatego ze dzisiaj popularniejsze jest oglądanie filmików na utubie z trikami i jaranie się tylko i wyłącznie grą w ataku, no bo tam sa gole , wiadomo) to może lepiej bedzie przeanalizowac wszystkie mecze w których grał w obronie i dmie i spisanie analiz i statystyk w porównaniu z Toure.
bo wybaczcie, pierdolenie o ostatnim meczu, który oglądaliście w telewizji i macie go świeżo w pamieci i teraz to kazda gre yaya pamietacie ze był lepszy 100 razy, opieranie na tym meczu wizji gry FC Barcelony i roli Busquetsa w jednej z najlepszych drużyn w historii (DMa na najbliższe dziesiec lat który juz teraz jest obok Iniesty najlepszym partnerem w nadawaniu tempa gry przez Xaviego) jest totalnie kiepskie. Postać defensywnego pomocnika jest w dużej mierze przez mecz niewidoczna jesli nie zwraca sie na nia uwagi, a widac go oczywiscie tylko pzry błędach które zapamietujecie no bo pokazuja na powtórce. Mówienie o tym ze Busquets jako stoper to słaby pomysł , zgadzam sie z osoba ponizej, która mowila ze w takim razie nie macie pojecia o systemie gry, bądź go nie rozumiecie, Barcelony, który przez ostatnie miesiace był wałkowany nie raz i nie dwa, nie tylko w telewizji i transmisjach ale również w innych mediach jak choćby w tym portalu.
Lubiłem Toure,był solidny , a wiem ze wiekszosc lubi go bo jest sympatycznym , dużym Murzynem, który jest penerem i ma petardę w nodze i w ogole wygląda fajniej! i dlatego pewnie jest lepszym DMem w opinii niektórych...
Jednakże to nie ta klasa zawodnika. Brak ciągłości gry i szybkości w wyprowadzaniu piłki która dzisiaj jest doprowadzona do niemal perfejcji był u yaya momentami az nazbyt widoczny.Zbytni zapęd do przodu z piłka przy nodze - co powodowało ze nominalni pomocnicy z przodu jak Xavi czy Iniesta musieli się COFAĆ, ŻEBY POKRYĆ DZIURĘ PO YAYA. Busquets wprowadza genialny spokój w 2 linii przy akcjach (przypominam ze Barca ma srednio 70% piłk przy nodze, dlatego jego rola jako stopera jest mniej ważna,a większe znaczenie ma asekuracja drużyny vide Mascherano, Puyol, Abidal, Adriano, Alves jesli jest w tym rejonie)
Owszem strzelał piękne bramki lecz rozumienie gry było dużo gorsze. łatwiej pamietac 1 gola niz 3 powazne straty, których trener i koledzy nie zapomnieli stad ich zdanie co do gry Busquetsa, który jest po prostu lepszy.
Co do samej gry na stoperze Yaya, gdzie niby teraz wszyscy go tak wychwalacie (ciągle powtórzę ze bardzo lubiłem Yaya tylko ze dziwi mnie negowanie faktów przez kibiców, o ile to kibice barcelony gry Sergio) to pamietam ze Yaya dostał wiele negatywnych opinii, na skutek złych decyzji jako ostatni obrońca i prokurowania WIELU, naprawde WIELU fauli na linii pola karnego, gdyż nie mógł przezwyciężyć nawyków DMa.
Jakby takie 3 faule na linii 17 metra mogły się skończyć powiedzmy w dwumeczu z Realem Madryt chyba każdy kto zna troche hiszpańską piłkę może sie domyslic...
Oczywiscie, kazdy ma swoje zdanie i prawo do głosu. Ja wrzuciłem swoje trzy gorsze i powiem szczerze, że lepiej mi z tym , że zgadzam się z profesjonalistami w tej dziedzinie i powtarzam ich słowa,[[ a równiez swoje wypowiedzi poniewaz nie raz dyskutowalem o pomysle "busquets jako dm w Barcelonie A" który był wyśmiewany]] z ludzmi którzy bazują na faktach (poniżej ktos wymienił Guardiola, Xaviego, Del Bosque, nie wspominajac o zachwytach hiszpańskich i katalońskich dziennikarzy tudzież analityków) aniżeli osobami które pamietaja ostatni mecz , a "yaya był super lepszy x)".
W końcu Busquets wygrał tylko kilkanaście pucharów w klubie i reprezentacji łącznie w wieku 23 ( !!!!!!!! ) lat. Z pewnością dobrym kontrargumentem jest to, że ma skłonność do symulacji... (UWAGA IRONIA)
Skąd lekko nacechowana moja wypowiedz złością? z dwóch powodów.
1) poniewaz gdy tylko cos sie stanie nie tak, mimo ZŁOTYCH CZASÓW BARCELONY,) dzieki Guardioli słysze pierdolenie znafców (tych samych pewnie co rok w rok, ciagle co mają mało i czekaja zeby napisac "a nie mowilem rok temu ze cos tam?" "znowu guardiola zjebał, ja bym lepiej to wymyslił siedzac na swoim komputerze i będąc mądrym po porażce bo wiadomo, przedziwiałem to i powininenem byc trenerem"...wstyd i żal. nie jest sie fajniejszym poniewaz sie sieje defetyzm.
2)ponieważ mam wrażenie , po raz kolejny pod artykułem wypowiadaja sie osóby które nie przeczytały całego artykułu tylko opieraja sie na tytule i "pogrubionej czcionce " ale juz juz biegną pisać swoje opinie z miną wszechwiedzącego i zdaniami w stylu "nie ma o czym dyskutowac", co wielce wkur*ia
0
co do dyskusji cr7 a messi - ja powiem swoje krótkie zdanie : )
szanuję cr za profesjonalizm, mniej za sposób bycia, jednakże co do stylu gry WYDAJE mi się, naprawdę JEDYNIE TEORETYCZNIE PORÓWNUJĄC, ze gdyby zamienić najlepszego piłkarza Barcelony na piłkarza Realu, to przez ostatnie 2 lata Real wygrałby dużo więcej.
Wnioskuję to na podstawie zachowań taktycznych Messiego i Cr. Z tak szybką oraz agresywną na piłke drużyną jak Real , Messi wysuwałby im setki goli, jednocześnie samemu strzelając dużo. Innymi słowy - gdyby technicznie i motorycznie perfekcyjny Ronaldo miał więcej zaufania do swojej drużyny i przeprowadzał akcje z myślą z góry o lepiej ustawionym piłkarzu, byłby dużo częściej okrzykiwany pretendentem do najlepszego piłkarza globu.
PS. Co do najlepszego piłkarza Wszechświata, słyszałem, że póki co jest najlepszy niejaki Xfizord Pyylit z Jowisza, niestety dopiero za nim jest Messi : )
0
1) nie wiem dlaczego jest tutaj jakikolwiek glos ze Messi się kłócił z Sanchezem? O_o owszem widziałem tę rozmowę, gdzie Messi opisywał coś i gestami pokazywał, ale jak dla mnie była to tylko rozmowa na temat jakiejś tam akcji w meczu, których to rozmów na kazdym boisku, La Liga, Ekstraklasy, i 4 ligii okręgowej jest pełno. Szczerze mówiąc , mam nadzieje ze takich rozmów bedzie jak najwięcej - ostatnio nawet Guardiola dał "zjebkę" v.V zaraz po meczu, teraz Messi byc może uczynił podobnie. Sytuacja najnormalniejsza w zawodowej piłce.
2) co to za dyskusja się zrodzila o realizacji na linii Messi-Sanchez? ^^ wybaczcie ale jest ona nie może śmieszna, ale zabawna. nie dlatego ze mam zamiar się kłocić o to kto jest lepszy, tylko dlatego, ze Barcelona wstawia zawodników do składu którzy nie mają być konkurencyjni dla SIEBIE, ale mają być trzema grającymi bardzo podobnie zawodnikami (mowa o trio napastników). moga tak naprawdę byc trzema panami X, obojetnie w jakim składzie, z jakimi nazwiskami, który to system ma funkcjonować przez lata, obojetnie kto gra. Barcelona ma FANTASTYCZNĄ bonifikatę w tej postaci w jakiej jest Messi, czyli na dzień dzisiejszy bezwzględny nr 1. Reszta ma grać podobnie i widząc zawodników na lepszych pozycjach, w danych momentach odważając się na akcję ofensynwą, która musi miec duży procent szans na powodzenie, po której to NIE MOŻE zostać zainicjowana kontra przeciwnika.
Sanchez jest dla mnie zawodnikiem z rzędu: Pedro, Villa, Neymar, Robinho, Walcott moze mniej (mysle teraz o tym kto mógłby sie tak wpasować), Iniesta, Fabregas ( co udowodnł już w kilkudziesięciu min gry), Rossi, Jeffren, którzy właśnie pasują do takiego odgrywania roli ---> niewaznę kto, ale zawsze gramy tak samo. Niscy, szybcy, silni na nogach (Iniesta radzi sobie bardiej techniką) zawodnicy z duża wymiennością pozycji oraz potrafiący zagrać świetą pasówkę czy klepkę na 1 kontakt.
To ma funkcjonowac latami - gdyby nie kupiono Sancheza, kupiono by kogos o jemu zbliżonej charakterystyce. widać to przez lata prób i ustawiania gier za czasów Guardioli. Henry czy Villa, typowa '9' nie jest juz środkowym, ale musi grać na skrzydłach LUB na środku w konkretnej akcji. Pedro - urodzony "zapierniczator", ale jakże spokojnie wykorzystuje akcje sam na sam, Messi - który to jestli pamietacie nie zawsze grał idealnie jako '9', ba były mecze po których dyskutowalismy wszyscy, czy to dobry pomysł , zeby Messi gral wyjściowo na środku, czy też w okolicy środka (w określonych akcjach, lub pzrez większą część meczu, bo jak ciągle pamietać należy, trójka napastników MUSI , po prostu MUSI być mysląca i grająca w sposób taktycznie nie do przewidzenia). Dziś wydaje nam się nienaturalne, że jeszcze nie tak dawno temu Messi zaczynal akcje w WIĘKSZOSCI z prawej strony. Sytuacja z Ibrą jest osobną sprawą, nie należy zapominać, że priorytetem podczas tamtego dziwacznego okienka transferowego również był VIlla ( nie udało się), a Ibra został jednym z ostatnich napastników "do ściągnięcia".Summa summarum nie wyszło źle - Mistrz Hiszpanii. nie zaczynajmy jednak proszę znowu o Ibrze ^^
3) co do waszej dyskusji i bodajże opinii Aveiro - zdaje mi się że opinia że Messi obawia się Sancheza to za dużo powiedziane.Zwykła konkurencyjność w drużynie, nic więcej. Zdrowa rywalizacja. Bardziej co do wyjsciowej jednastki moga bać się Villa w takiej dyspozycji, Pedro, czy juz kompletie biedny Affelay, który bedzie chyba zmieniał Iniestę.
tak samo nie zgodze się, jeśli tak sugerowałes, że Sanchez jest silniejszy od Messiego lub bardziej walczy w obronie - ku przypomnieniu polecam obejrzec bramki lub akcje niezakończone trafieniami w meczach z Realem, wloskimi drużynami, Man Utd czy Chelsea, gdzie Leo Messi potrafi niesamowicie pressować przeciwnika i często wyluskuje piłkę (często jego obraz spacerującego i pociągającego nogami po murawie jest przekłamany, sam Leo w sposób wg mnie perfekcyjny wyczuwa moment kiedy cała drużyna dostaje impulsu i wtedy potrafi byc jak pantera, co obserwując jego gre od nastolatka stwiedzam ze dopracował , nie "wyniósł z talentu"). Messi jest strasznie silny, nie ma co się sugerować przepieknie rzeźbioną klatką Sancheza ^^
0
Dla mnie osobiście nie jest najgorszy fanatyzmy fanów Jose, ale ich zaślepienie.
Jeśli Mourinho prowokuje, robi ewidentne głupie rzeczy, wyskakuje z pretensjami oficjalnie i nieoficjalnie itp ----> "dobry człowiek, dba o interes naszego klubu, niech robił hałas, ważne że piłkarze go lubią"
Natomiast jeśli niejaki Guardiola spokojnie docenia, ba, chwali wręcz Real jako silną drużynę (no bo silną jest) i mówi, że będzie ciezko itp, ma nadzieje na dobry pojedynek, bo Real był swietnie przygotowany w pre sezonie, to ci oddani, dziwaczni ludzie mówią "Guardiola jest fałszywy, on prowokuje piłkarzy, on chce nałożyć na nich presje, jest gorszy niż Mourinho, hipokryta" O_o !!!!!!
Doszlismy do czasów, do wolności słowa, w której spokojna wypowiedź jakich w piłce na najwyższym poziomie klubowym i reprezentacyjnym była czyms CODZIENNYM, NORMALNYM ludzi zainteresowanych piłką ( panowała idea dżentelmeńska) traktowana jest jako obłuda.
Mam nieodparte wrażenie , że za wypowiadanie się na internecie i nie tylko, wzieli się ludzie, którzy wcześniej nie interesowali się w ogole konferencjami, wywiadami, wypowiedziami trenerów, zawodników, ale od pewnego momentu, gdy przeżywamy ponowny boom "madryckiego fanatyzmu" (mysle ze za sprawą Pereza, Mourinho oraz cristianoronaldyzmu, czyli nurtu obejmującego pewny specyficzny sposób bycia, ubierania się, wieku oraz fascynacji młodziutkich piłkarzyków zapatrzonych w tych najładniejszych i robiących najefektowniejsze triki [[nie obrazam tutaj cr w zadnym momencie]] ) młodzi oraz mniej obeznani z tematem (którzy uważają się oczywiscie za znawców, bo przeciez mają internet i na ekranie widać ich opublikowane komentarze, wiec to prawie jak wyrocznia) przyjrzeli się jednej czy drugiej konferencji, albo jeszcze pewniejsze przeczytali artykuły, oczywiście tylko te wytłuszczonym drukiem, żeby jak najszybciej wpisać coś na forum - nie mając wcześniej jak pisałem żadnego pojęcia o wywiadach i konferencjach itp itd i teraz mają się za znawców dyplomacji i erudycji , obrońców Mou, który "ma prawo tak mówić, bo jest w tym dobry".
Otóż podkreślam -- takie zachowania są po prostu żenujące. Glupie i niespotykane. Rozumiem jesli przed 1 czy 2 mega ważnym meczem można udzwignąc presję na sobie samym, odciążyc zawodników, ale jesli robi się z tego swoj sposób bycia, to juz jest dziwne.
Szanowałem, ba, lubiłem Mourinho , który przeciez mial jakies tam szlachetne skazy z katalońskiej twierdzy w duszy, gdy prowadził Porto, lub gdy ustawiał taktycznie i technicznie Chelsea lub poświecał sie tak dla zawodników ze potrafił przeczekać mecz w koszu w szatni czy jakies tam historie byly. Myslalem - czlowiek zdolny, oddany, pyskaty, dobry psycholog.
Po 20102011 kilkudziesięciu GD, których szczerze mówiąc mam juz dosyć (ciesząc sie ze summa summarum Barca wypunktowała więcej i ładniej) widząc poczynania zawodników Realu , ich agresję, nieusprawiedliwona złość , brutalnosc - ramos, marcelo, carvalho, obwinić należy Mou.
Już go nie lubię. Sypię na niego sproszkowaną kupę. On sypie odchodami na cały Real, który - WG MNIE - za czasów Pellegriniego był niesamowicie groźny i jednocześnie dżentelmeński, i gdyby utrzymał skład Snejidera, Robbena i trenera, to Real Madryt miałby dziś byc może coś więcej niż Zniszczony Puchar Hiszpanii i zniszczoną reputację.
0
@ marabut "Messi jeszcze nie rozerwał siatki w bramce po golu jak Kodziro" 100 x hahahah :D:D genialne hihi, zsikałem się! u made my day^^
0
Mecz bardzo ciekawy, spełnił moje oczekiwania, emocje po wakacjach powoli wracają. Podsumowanie meczu świetne :)
Nie rozumiem jednak tylko jednego: pesymizmu niektórych? zle przygotowania? zły początek, prorokujecie ze to bedzie cięzki sezon.
Przepraszam bardzo, ale poprzednie 3 lata pracy Guardioli, tak tak teraz jest juz 4 nigdy nie polegały na tym, żeby od początku być w najwyższej, wielkiej formie.Barcelona rozkręcała sie powoli (porażki z Numancią,remis z Racingiem, porażka z Wisłą w rewanżu LM,ciężkie mecze z Sevillą , osławiony Hercules Alicante). Już zapomnieliście?
sezon jest bardzo , bardzo długi, każdy kolejny jest trudniejszy, ale nie możemy za bardzo wierzyć w tę legendę "niepokonanej Barcelony" bo jeśli prześledzimy krok po kroku ostatnie tysiąc dni, nie było różowo "all the time"!!! nieporadności napastników, grę ciągnał nieraz Keita juz chyba zapomniane mu to zostało, nieraz pojedyńcze ważne gole Ibry, porażki z Espanyolami, remisy z ogórkami.
Barcelona jest najlepszą drużyną dla nas, kibiców i byc może w historii piłki, bo wznosi się ponad to wszystko i za każdym razem walczy o zwycięstwo - dlatego ją tak "widać". Nie znaczy to, że Guardiola zrobił z niej idealną maszynę, bo jak juz powtarzam, w żadnym momencie ostatnich 3 lat nie grali idealnie non-stop.
Osobiście wynik dzisiejszy brałbym w ciemno. Piękna bramka Villi mam nadzieję bedzie mi się dziś śniła, a jutro jade na wakacje na tydzien : ) do zobaczenia.
0
do kolegi poniżej : żarcik jest stary jak świat, pierwszt słyszałem w latach 2000 nt Realu, przy okazji sezonowców Galacticos, którzy mogli oglądać pieknych piłkarzy i potem szpanować na podwórkach.
jak kibice uznają Persiego ( o którym nawet ojciec Szczesnego powiedział, ze jest mega egoistą i "niektórzy nie powinni grac w składze z pewnym nastawieniem i zapatrzeniem tylko w siebie" ) za lepszego od Messiego to juz swiadczy o czyms.
0
no i należy przypomnieć, że cała sytuacja z Arsenalem byłaby dużo dużo spokojniejsza, gdyby sędziowie uznali bramkę na 2-0
w pierwszym spotkaniu. [ przypominam akcja 2 na 1 messi pedro ]
0
a moze przeczytaj cały post to bedziesz wiedział czy zagra z realem?
0
może bardziej by pasował tytuł mniej krzykliwy:) "9 mistrzów świata w składzie Barcelony!"
o ile dobrze policzyłem ^^ Fabs, Puy, Piq, Busq, Xavi, Iniesta, Villa, Pedro, Valdez =]
0
"aktualnie" było ironią, co po głębszym zastanowieniu muszę wyłumaczyć nastepnym postem, bo wiadomo jak to z rozumowaniem ironii dziś bywa.