1

@Mads Wiadomo. Wiesz, nawet na necie można rozróżnić sferę prywatną od publicznej. W tej drugiej wymagałby wprowadzenia wyższych standardów.
Mnie zdumiewa aż taki opór wobec mojego pomysłu. Nie wiem czy to tzw. rozumienie wolności, czy objaw zupełnego zdziczenia. Pewnie prawda jest pośrodku. Ale widzę, że mój wpis połączył w buncie nawet osoby tradycyjnie nie chodzące w tym samym kierunku

1

@Mads Przecież w rzeczywistości tak jest, więc Internet byłby dokładnie taki sam. Obowiązywałyby zasady z życia społecznego. W realu rzadko kto sra komuś na głowę, a w internetowym ścieku jest to nagminne, a moim zdaniem tak być nie powinno. Sfera internetowa najczęściej nie jest prywatna, chyba, że masz swój niepubliczny zakątek, a to inna sprawa.
Nie rozumiem porównań do Chin innych użytkowników, są bezsensowne, i nie rozumiem sugestii nagrywania prywatnych rozmów.To zupełnie inna sfera.

Ja mówię o domenach publicznych - czyli tak jakbyś poszedł do kawiarni na ciacho, w końcu tam obowiązują standardy zachowań.

1

@MesQueUnClub_87 Wiem kto do mnie mówi, np. Maciej Janiak u nas na stronie. I co korona mu z głowy spadła? Jaki problem? Przecież w realu nie zakładasz kominiarki na głowę i nie zniekształcasz barwy głosu.

1

@Ojciec5tkidzieci "Dinozaury odkryte na nowo - jak rewolucja naukowa rewiduje historię". Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Autor: Michael J. Benton

Wydanie z 2019 roku więc obejmuje najnowsze odkrycia i pewne naukowe weryfikacje metod pozyskiwania wiedzy.

1

@Ojciec5tkidzieci Obecnie czytam książkę o dinozaurach i czytanie jej to naprawdę ciekawa zabawa dająca wiele przyjemności. Czytam, ale mam problem by oswoić się z myślą, że te stwory chodziły po tej samej ziemi co my

1

@michal26 Formalnie nikt nie jest anonimowy, ale wiesz ile czasu zajmuje wdrożenie procedur. Więc formalnie masz rację, formalnie.

Pod nazwiskiem nikt będzie Ci groził, bo jawność zadziała prewencyjnie (choć nie zawsze) albo beknie za to natychmiast. Jednocześnie zostanie naznaczony społecznie.

Moim zdaniem rozumienie wolności słowa poprzez anonimowość nadawcy nie jest dobrze rozumianą wolnością słowa. Jest bezkarnością, ponieważ nie musisz się liczyć z reakcjami tych, którzy Cię znają, ani oceną społeczną. To są strumienie słów wyrzucanych bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Podpisanie się pod słowami ma zupełnie inną wagę i nadaje słowom większe znaczenie.

1

@draxidox Zezłomowany to masz może tok myślenia. Wszystkie wpisy uważnie przeczytałem, przyjąłem do wiadomości, że koledzy/koleżanki mają inne zdanie, ale ich argumenty mnie nie przekonują. W każdym razie nie wykazują dlaczego to miałby być zły pomysł.

Jeśli jesteś przyzwoitym człowiekiem, pisanie pod imieniem i nazwiskiem na pewno ci nie zaszkodzi. Chyba, że ktoś jest tak głupi żeby napisać online, że mój szef z firmy takiej a takiej jest skończonym ch***. Na takie rzeczy nie poradzę.

1

@Recha_0684 Nie chodzi o inwigilację. Za łatwo zrównujesz pewne zjawiska. W Chinach jest zamordyzm polityczny, a mi chodzi o wyeliminowania bezkarnego chamstwa w sferze publicznej. Między oboma zjawiskami istnieje przepaść

1

@GeneralXavi Chłopie jak Ty niewiele ogarniasz.

1. Jak mogę stosować się do reguł, które nie istnieją?
2. Od kiedy zasady obowiązują ludzi wybiórczo.
3. Ja się nie muszę przed nikim tłumaczyć, w szczególności przed anonimowym userem jak Ty

Pomysł dałem pod rozwagę, a nie uważam za lepsze. Twój fanatyzm zaślepia zdrowy rozsądek. A masz coś do ukrycia, że tak Cię mój pomysł przeraża?

1

@Dari0G Pisałem o polskim podwórku, PiS stosuje zamordyzm w sferze publicznej, a czystki i vendetta są wręcz ich znakiem rozpoznawczym. Pozostałe siły polityczne pewnych granic nie przekraczały.

Co do świata, masz 100% racji. Radykalizm np. lewicowy na Zachodzie jest tak samo przerażający jak prawicowy. Jak to ze skrajnościami - wszystkie są złe.

Oczywiście superradykalna lewica w Polce też może się pojawić

0

@skubi99 Ja mam poczucie wstydu, więc pewnych haniebnych rzeczy nie napiszę, w przeciwieństwie do wielu użytkowników netu.
Przecież np. na epoznan, pomijając zapatrywania, czasami pod artykułami wybija takie szambo inwektyw, obraźliwych wpisów, że aż wstyd. I o to chodzi by temu zapobiegać.

Choć przy naszych służbach i ich jakości, cudów skuteczności działania bym się nie spodziewał.

1

@Zoker Ty możesz moje wpisy podciągnąć pod prowokację i nietolerancję, ponieważ masz zaburzoną ocenę. Mój światopogląd obejmuje szacunek do innych, z wyłączeniem tych osób, które odmawiają myślącym inaczej praw.
To znamienne, że skrajna prawica nie może na mnie patrzeć, a to właśnie wielu konserwatystów tutaj wręcz zionie nietolerancją.

Te zachowania można spisać i wprowadzić zasady, takie same dla wszystkich. Wtedy ta prawicowa ferajna oberwała by najbardziej za swoje zaściankowe i nienawistne poglądy. Niektórzy za ba bardzo się przyzwyczaili, że patologia to normalność.

1

@Danny Gaucho To trzeba byłoby przemyśleć włącznie z możliwością pozwania kogoś za obrazę, znieważenie w przestrzeni publicznej. A czy nie jest tak, że na zbyt dużo się pozwala w przestrzeni publicznej.
Przecież w pracy za wyzwanie kogoś od ch***, k**** ponosisz poważne konsekwencje. Ja zresztą nie wiem czy Facebook jest reprezentatywny i do jakiego stopnia jest to prywatny folwark bez zasad. O tym sporo się mówi.
Prywatny nie znaczy, że wolno ci wszystko

1

@Danny Gaucho Kompletnie nie o to chodzi.

Dalej nie rozumiesz idei, a zawężanie horyzontu zasłania Ci sens tego pomysłu.
Zasada ma na celu podwyższenie standardów zachowania w przestrzeni publicznej. Twoje są wysokie, moje są równie wysokie. Ten temat de facto nas nie dotyczy. To tak jakbyś zapisał świetnego ucznia na korepetycje.

Co więcej, to my musielibyśmy ujawnić imiona i nazwiska, co nie jest potrzebne, razem z innymi po to by osoby przekraczające wszelkie granice nie mogły tego robić.

Działamy systemowo, a nie po amatorsku

2

@Dari0G A czy rozmawiając z kimś na ulicy stoisz w śpiworze i zamaskowany mówisz zniekształconym głosem. Przecież otwarta relacja jest czymś naturalnym. Normalnie nie chowamy się, więc dlaczego to robić na necie?

Oczywiście jest tu groźba płynąca z prawicowego zamordyzmu. Krytykowanie otwarcie władzy o skłonnościach reżimowych może narazić na sekowanie, ale pamiętajmy, że jest to patologiczny układ, w którym tkwimy. Przy właściwej kulturze władzy, ludzi, rozmówców i w przestrzeni publicznej nie ma się o co martwić.

To anonimowość daje paliwo do nienawiści

2

@Recha_0684 Mogą mieć, ale nad systemem weryfikacji można spokojnie dopracować. Nie jestem lewicowcem. Nie wszystko co nie jest oszalałą prawicą, jest lewicą - istnieje wiele odcieni

2

@Herato To jest klasyka - wymagać od innych a nie od siebie, Cieszę, że uderzyłem w stół a mnóstwo nożyc się odezwało.

2

@Danny Gaucho Kolejny mądry. Zasada powinna obowiązywać wszystkich. Nie wiem czy nie rozumiesz co piszesz, ale gdyby tylko kilka procent osób ujawniło tożsamość, w tym ja, dalej nie zmienia to problemu anonimowości w necie i odpowiedzialności za słowo.
A ja tu nie jestem radykałem czy hejterem, problem dotyczy tych oszalałych użytkowników.

3

@KapiFCB Spodziewałem się podobnie bzdurnego pytania. Zasada powinna dotyczyć wszystkich, a nie pojedynczych osób. Poza tym, ja nie mam się czego wstydzić, dla mnie to nie byłby problem.
Ale już widzę tych nawiedzonych konserwatystów z alergią na kolory.

1

@arasz1819 Z Sedesu

4

Moim zdaniem w przestrzeni internetowej każdy powinien posługiwać się imieniem i nazwiskiem a nie nickiem. Jakim absurdem jest nie ponoszenie odpowiedzialności za słowo. Jestem przekonany, że baaaardzo wiele osób nie ukrywając się za nickiem, nie napisałoby pewnych komentarzy, a w przypadku żenujących wpisów, taka osoba musiałaby liczyć się z utratą reputacji.

Np. taki Boniek za każdy niemądry wpis ponosi pewien uszczerbek, a anonim z netu ujadający na niego, robi to bezkarnie. Pisząc inwektywy pod nazwiskiem wiele osób wstrzymałoby się.

Ciekaw jestem ilu rasistowskich czy homofobicznych komentarzy nie przeczytalibyśmy, gdyby wprowadzić ten pomysł w życie. Oczywiście, liczę się z tym, że na niektórych nic nie wpływa. My mamy na stronie użytkownika @Janiama, znamy jego tożsamość i bardzo dobrze. I to powinno dotyczyć wszystkich

1

Nie mówię, że to było pół roku temu, ale jakiś czas temu zwykłe rodzaje szynki były w przedziale 20-25 złotych, obok leżały te ekskluzywne za 45 złotych wzwyż. Dzisiaj zwykłe szynki w tym samym sklepie kosztują około 40-50 złotych.

Czy to oznacza, że zacząłem kupować niechcący ekskluzywne zwykłe typy szynki?

0

@Lukas90 Tego poważnie się obawiam

2

Mnie po wczorajszym meczu martwi co innego niż wygrana królewskich. To jak Barca i Real są zarządzane. Real był w finałach LM na początku wieku, parę lat temu i wydawało się, że zaliczą kompletny zjazd, a tu mają wręcz widoki na dublet, znowu meldując się w finale LM.

Barca, dla kontrastu, zdaje się, że zaliczyła wybitną dekadę od Rijkarda do Enrique, zaznaczając swoje miejsce w Europie, ale póki co to wygląda jak wyjątek związany z generacją wybitnych piłkarzy. Obecnie nic nie wskazuje na jakiekolwiek trwałe odrodzenie do poziomu gwarantującego rywalizację z elitą. Obyśmy nie popadli w to co było naszym udziałem od połowy lat 90-tych do Rijkarda.

0

Wczoraj niezwykle udane wejście zaliczył Camavinga - taki kuba rozpruwacz. Szybko przenosił piłkę, dynamizował akcje i był pewną przeciwwagą dla nacierającego (choć bezzębnie) City.

10

Można szukać absurdalnych wyjaśnień dla wygranych Realu, ale w tym sezonie mają pełen pakiet odpowiedzi:

- Łatwa drabinka? Dziękuję za taką.
- Dużo fuksa? Poza absolutnie niewymuszonym błędem Donnarumy niespecjalnie, presję trzeba umieć wywierać, a futbol to gra błędów
- Gwizdki sędziów pomagają? Nie ma mowy

Ale jest za to mistrzowska mentalność i zawodnicy zdolni zrobić różnicę. Może Modrić i Rodrygo, czy Kross nie będą błyszczeć zawsze, ale każdy z nich zrobi coś spektakularnego w wybranym meczu. Doda się do tego najlepszego zawodnika na świecie obecnie czyli Benzemę, Brazola, który nieustannie sieje popłoch w defensywie - Viniego i zabójczy koktajl gotowy.

Tak to już jest - z mentalem wygrywasz przegrane rywalizacje, bez mentalu przegrywasz wygrane.

3

@Dejwol Pisząc na necie, człowiek chcąc nie chcąc popełnia błędy jakich nie robi na papierze. Żebyś wiedział jakie ja tu błędy robiłem w pisowni przed zamieszczeniem posta, mimo, że pisząc na kartce nigdy bym czegoś takiego nie wymyślił. Nie wiem dlaczego to tak działa.
Uwaga przyjęta z pokorą

0

@Fan2005 Nie spodziewam się wobec powyższego, że taka osoba zagrzeje miejsce w poważnej firmie, czyli rynek go zweryfikuje negatywnie.

0

@michal26 Sam widzisz, że ja jestem nastawiony w drugą stronę, żeby zwiększyć przepustowość.
A co z dochodami uczelni? Przecież na zaoczne czy wieczorowe często tuzy nauki nie chodzą, więc ci niezasługujący też spełniają pewną funkcję.

Jestem za tym by ostatecznym i najważniejszym weryfikatorem absolwenta był .... rynek pracy. On chałturnika nie wchłonie. Wcześniej czy później taki się przez sito nie przeciśnie. Co ciekawe ja jestem jako jeden z nielicznych by oczka w sicie luzować, a miażdżąca większość za tym by je zacieśniać. A będzie tak jak zdecyduje Czarnek

2

@koziar A jakże, stąd wspaniała celność wyliczenia

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?