0

@skubi99 Ja mam poczucie wstydu, więc pewnych haniebnych rzeczy nie napiszę, w przeciwieństwie do wielu użytkowników netu.
Przecież np. na epoznan, pomijając zapatrywania, czasami pod artykułami wybija takie szambo inwektyw, obraźliwych wpisów, że aż wstyd. I o to chodzi by temu zapobiegać.

Choć przy naszych służbach i ich jakości, cudów skuteczności działania bym się nie spodziewał.

1

@Zoker Ty możesz moje wpisy podciągnąć pod prowokację i nietolerancję, ponieważ masz zaburzoną ocenę. Mój światopogląd obejmuje szacunek do innych, z wyłączeniem tych osób, które odmawiają myślącym inaczej praw.
To znamienne, że skrajna prawica nie może na mnie patrzeć, a to właśnie wielu konserwatystów tutaj wręcz zionie nietolerancją.

Te zachowania można spisać i wprowadzić zasady, takie same dla wszystkich. Wtedy ta prawicowa ferajna oberwała by najbardziej za swoje zaściankowe i nienawistne poglądy. Niektórzy za ba bardzo się przyzwyczaili, że patologia to normalność.

1

@Danny Gaucho To trzeba byłoby przemyśleć włącznie z możliwością pozwania kogoś za obrazę, znieważenie w przestrzeni publicznej. A czy nie jest tak, że na zbyt dużo się pozwala w przestrzeni publicznej.
Przecież w pracy za wyzwanie kogoś od ch***, k**** ponosisz poważne konsekwencje. Ja zresztą nie wiem czy Facebook jest reprezentatywny i do jakiego stopnia jest to prywatny folwark bez zasad. O tym sporo się mówi.
Prywatny nie znaczy, że wolno ci wszystko

1

@Danny Gaucho Kompletnie nie o to chodzi.

Dalej nie rozumiesz idei, a zawężanie horyzontu zasłania Ci sens tego pomysłu.
Zasada ma na celu podwyższenie standardów zachowania w przestrzeni publicznej. Twoje są wysokie, moje są równie wysokie. Ten temat de facto nas nie dotyczy. To tak jakbyś zapisał świetnego ucznia na korepetycje.

Co więcej, to my musielibyśmy ujawnić imiona i nazwiska, co nie jest potrzebne, razem z innymi po to by osoby przekraczające wszelkie granice nie mogły tego robić.

Działamy systemowo, a nie po amatorsku

2

@Dari0G A czy rozmawiając z kimś na ulicy stoisz w śpiworze i zamaskowany mówisz zniekształconym głosem. Przecież otwarta relacja jest czymś naturalnym. Normalnie nie chowamy się, więc dlaczego to robić na necie?

Oczywiście jest tu groźba płynąca z prawicowego zamordyzmu. Krytykowanie otwarcie władzy o skłonnościach reżimowych może narazić na sekowanie, ale pamiętajmy, że jest to patologiczny układ, w którym tkwimy. Przy właściwej kulturze władzy, ludzi, rozmówców i w przestrzeni publicznej nie ma się o co martwić.

To anonimowość daje paliwo do nienawiści

2

@Recha_0684 Mogą mieć, ale nad systemem weryfikacji można spokojnie dopracować. Nie jestem lewicowcem. Nie wszystko co nie jest oszalałą prawicą, jest lewicą - istnieje wiele odcieni

2

@Herato To jest klasyka - wymagać od innych a nie od siebie, Cieszę, że uderzyłem w stół a mnóstwo nożyc się odezwało.

2

@Danny Gaucho Kolejny mądry. Zasada powinna obowiązywać wszystkich. Nie wiem czy nie rozumiesz co piszesz, ale gdyby tylko kilka procent osób ujawniło tożsamość, w tym ja, dalej nie zmienia to problemu anonimowości w necie i odpowiedzialności za słowo.
A ja tu nie jestem radykałem czy hejterem, problem dotyczy tych oszalałych użytkowników.

3

@KapiFCB Spodziewałem się podobnie bzdurnego pytania. Zasada powinna dotyczyć wszystkich, a nie pojedynczych osób. Poza tym, ja nie mam się czego wstydzić, dla mnie to nie byłby problem.
Ale już widzę tych nawiedzonych konserwatystów z alergią na kolory.

1

@arasz1819 Z Sedesu

4

Moim zdaniem w przestrzeni internetowej każdy powinien posługiwać się imieniem i nazwiskiem a nie nickiem. Jakim absurdem jest nie ponoszenie odpowiedzialności za słowo. Jestem przekonany, że baaaardzo wiele osób nie ukrywając się za nickiem, nie napisałoby pewnych komentarzy, a w przypadku żenujących wpisów, taka osoba musiałaby liczyć się z utratą reputacji.

Np. taki Boniek za każdy niemądry wpis ponosi pewien uszczerbek, a anonim z netu ujadający na niego, robi to bezkarnie. Pisząc inwektywy pod nazwiskiem wiele osób wstrzymałoby się.

Ciekaw jestem ilu rasistowskich czy homofobicznych komentarzy nie przeczytalibyśmy, gdyby wprowadzić ten pomysł w życie. Oczywiście, liczę się z tym, że na niektórych nic nie wpływa. My mamy na stronie użytkownika @Janiama, znamy jego tożsamość i bardzo dobrze. I to powinno dotyczyć wszystkich

1

Nie mówię, że to było pół roku temu, ale jakiś czas temu zwykłe rodzaje szynki były w przedziale 20-25 złotych, obok leżały te ekskluzywne za 45 złotych wzwyż. Dzisiaj zwykłe szynki w tym samym sklepie kosztują około 40-50 złotych.

Czy to oznacza, że zacząłem kupować niechcący ekskluzywne zwykłe typy szynki?

0

@Lukas90 Tego poważnie się obawiam

2

Mnie po wczorajszym meczu martwi co innego niż wygrana królewskich. To jak Barca i Real są zarządzane. Real był w finałach LM na początku wieku, parę lat temu i wydawało się, że zaliczą kompletny zjazd, a tu mają wręcz widoki na dublet, znowu meldując się w finale LM.

Barca, dla kontrastu, zdaje się, że zaliczyła wybitną dekadę od Rijkarda do Enrique, zaznaczając swoje miejsce w Europie, ale póki co to wygląda jak wyjątek związany z generacją wybitnych piłkarzy. Obecnie nic nie wskazuje na jakiekolwiek trwałe odrodzenie do poziomu gwarantującego rywalizację z elitą. Obyśmy nie popadli w to co było naszym udziałem od połowy lat 90-tych do Rijkarda.

0

Wczoraj niezwykle udane wejście zaliczył Camavinga - taki kuba rozpruwacz. Szybko przenosił piłkę, dynamizował akcje i był pewną przeciwwagą dla nacierającego (choć bezzębnie) City.

10

Można szukać absurdalnych wyjaśnień dla wygranych Realu, ale w tym sezonie mają pełen pakiet odpowiedzi:

- Łatwa drabinka? Dziękuję za taką.
- Dużo fuksa? Poza absolutnie niewymuszonym błędem Donnarumy niespecjalnie, presję trzeba umieć wywierać, a futbol to gra błędów
- Gwizdki sędziów pomagają? Nie ma mowy

Ale jest za to mistrzowska mentalność i zawodnicy zdolni zrobić różnicę. Może Modrić i Rodrygo, czy Kross nie będą błyszczeć zawsze, ale każdy z nich zrobi coś spektakularnego w wybranym meczu. Doda się do tego najlepszego zawodnika na świecie obecnie czyli Benzemę, Brazola, który nieustannie sieje popłoch w defensywie - Viniego i zabójczy koktajl gotowy.

Tak to już jest - z mentalem wygrywasz przegrane rywalizacje, bez mentalu przegrywasz wygrane.

3

@Dejwol Pisząc na necie, człowiek chcąc nie chcąc popełnia błędy jakich nie robi na papierze. Żebyś wiedział jakie ja tu błędy robiłem w pisowni przed zamieszczeniem posta, mimo, że pisząc na kartce nigdy bym czegoś takiego nie wymyślił. Nie wiem dlaczego to tak działa.
Uwaga przyjęta z pokorą

0

@Fan2005 Nie spodziewam się wobec powyższego, że taka osoba zagrzeje miejsce w poważnej firmie, czyli rynek go zweryfikuje negatywnie.

0

@michal26 Sam widzisz, że ja jestem nastawiony w drugą stronę, żeby zwiększyć przepustowość.
A co z dochodami uczelni? Przecież na zaoczne czy wieczorowe często tuzy nauki nie chodzą, więc ci niezasługujący też spełniają pewną funkcję.

Jestem za tym by ostatecznym i najważniejszym weryfikatorem absolwenta był .... rynek pracy. On chałturnika nie wchłonie. Wcześniej czy później taki się przez sito nie przeciśnie. Co ciekawe ja jestem jako jeden z nielicznych by oczka w sicie luzować, a miażdżąca większość za tym by je zacieśniać. A będzie tak jak zdecyduje Czarnek

2

@koziar A jakże, stąd wspaniała celność wyliczenia

1

@fart Hej kolego, ale epickie manto spuściliście Kozłom, którym kibicuję. No to był łomot i istny defensywny zamordyzm. Antek jeszcze do teraz zbiera zęby po tym jak Boston go znokautował i wsadził do klatki.

Na razie oba teamy dają naprzemiennie pokaz koszykówki defensywnej

11

Manchesterowi City nie robi różnicy czy gra u siebie czy na wyjeździe, stąd należy spodziewać się, że to właśnie Anglicy przejmą kontrolę nad meczem i spokojnie awansują.
Pep niedawno ograł Real w LM, teraz również pomny lania z Monachium, nie popełni błędów i zagra wyrachowaną piłkę na zimno.

A ponieważ moje przewidywania sprawdzają się w 97, 87766% przypadków z góry gratuluję nam wszystkim udanego wieczoru.

1

@cosinus90 Właśnie w tym celu ją wywołałem - żeby trochę poruszać się w sferze "co by było gdyby". Chciałem zbadać nieco jak społeczność na LR zapatruje się na mój pomysł i widzę, że odpowiedź jest jednoznacznie negatywna. Choć nie jestem pewien czy ten tok myślenia w stronę zawyżonych progów cokolwiek by zmienił na lepsze, ponieważ najlepsi studenci i tak wylądują w tych samych miejscach, nieco mniej zdolni na mniej prestiżowych uczelniach, a tych nieuczących się zweryfikowałyby studia.

A ostatecznie weryfikacja należałaby do rynku pracy. Czasami gorszy student lepiej się odnajduje w warunkach rynkowych niż ten z modelowym świadectwem. Ale przyjmuję Twoje zdanie do wiadomości i serdecznie pozdrawiam

0

@GeneralXavi 70%? Co tak oszczędnie, przebijam do 85%.

1

@LloretDeMar Naprawdę matura weryfikuje dojrzałość? Nie jestem przekonany. Ok,a jeśli idziesz na Akademię Sztuk Pięknych i matmy jesteś głąb, to co? Masz na nią nie iść przez graniastosłupy?

1

@Bykunn Ja jednak skłaniam się ku temu, by ktoś kto potrzebuje papierka z Akademii Ekonomicznej poszedł na uczelnię, a nie w wieku np.35 lat czytał "Lalkę" czy powtarzał geometrię.

Choć, oczywiście, przyjmuję Twój tok rozumowania, szkoły są dwie, ja wybieram bardziej liberalną i myślę, że bardziej na rękę ludziom.

1

@Ls0811 I za taką odpowiedź dziękuję, można bez wyśmiewania? Można. Chciałem Ci tylko uświadomić, że za kogoś z wynikiem 5% nie będzie płacić państwo, bo nie dostanie się na dzienne studia. na państwowej uczelni.

O tym piszę, nie blokujmy go, niech zapłaci za prywatne studia, nawet na badziewnej uczelni. I niech nawet ją ukończy ze słabym wynikiem. Na końcu mamy ostateczną weryfikację czyli rynek pracy. Żaden pracodawca nie przyjmie bumelanta, bo nie będzie go na to stać. A nóż taki człowiek na studiach pewne rzeczy sobie uświadomi, życie go doświadczy, nauczy - dlaczego blokować taką możliwość

1

@LloretDeMar Ja proponuję by selekcja odbywała się później. A nóż taka osoba poradzi sobie lepiej w środowisku uniwersyteckim. To nie jest tak, że ktoś z lepszym wynikiem matur zawsze radzi sobie lepiej na studiach.
To jest zupełnie inna zabawa, a skąd wiesz, że po kilku latach, ktoś nie potraktuje edukacji poważniej. Ludzie dojrzewają.

1

@Colin94 Ale naturalną granicą byłby progi przyjęć na uniwerkach. Jeśli na uniwerku progiem przyjęć byłoby 45%, to z 5% z matury nie dostaniesz się.
To co napisałem dotyczy niewielu, a raban się zrobił jakby mierni maturzyści mieli zalać uczelnie.

1

@Bykunn Ale to nie Ty sprzątasz ten syf. Jeśli uczelnie przyjmują tych ludzi, to z jakiegoś powodu, a jeśli ktoś nie da rady i tak wyleci po 1 lub 2 semestrze.
Dlaczego odbierać ludziom szanse. Naprawdę jest pewne grono ludzi, które dojrzewa późno i dla nich taki wariant byłby bardzo sprzyjający.

Studiów elitarnych i tak to nie będzie dotyczyć

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?