Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
11
Pamiętam jak dziś ów meczor ćwierćfinałowy pomiędzy Les Blues a Canarinhos, to był meczor marzeń, prawdziwe crème de la crème, kierwa, ten Pan, którego masz w avku, to był stałym egzekutorem rzutów z wapna odnośnie repry Canarinhos - wchodzi na boisko "Biały Pelé" czyli Zico, a tu jeb i rzut z wapna dla Canarinhos, cały stadion zaczął skandować, ażeby karniszonka sypnął Zico, Sòcrates się zgodził, a tu Zonk i Zico przeputał najważniejszego karniszonka w swej jakże przebogatej karierze, z kolei Sòcrates również przeputał karniszonka w konkursie rzutów karnych, niestety, ale Bats obronił strzał Śp. Sòcratesa, a Julio Cezar przygrzmocił w obramowanie bramki (słupek) i cześć pieśni dla magików z repry Canarinhos. Stare dzieje :)
10
No patrz, bądź co bądź to mam pecha, bowiem lekarze specjaliści w zakładzie dla obłąkanych i psychicznie chorych, stwierdzili, iż choruję na nieuleczalną chorobę, jest to choroba, która to dopiero całkiem niedawno została zdiagnozowana /opisana, a ów choroba zwie się - MESSIDEPENDENCIA, zawsze miałem pe-cha w ustach :)
7
https://www.mediaexpert.pl/rowery-miejskie-cruiser/rower-trojkolowy-dawstar-sewilla-czarny,id-428099?gclid=CjwKCAjw7IbaBRBqEiwA6AyZggFiEAPtUtY7sE9xxWH6keKLB8flIwANpvFM0bDex3unrCRxAG08lBoCp1QQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds&dclid=CPrFn8vJj9wCFUiRGAod_n4C2w
Moje nowe Lamborghini, oczywicha że kupiony ze środków publicznych z Unii Europejskiej, na dodatek sponsorowany z klubu... Betis Sevilla :)
6
Aaa zapomniałem o Gomessinho, on się przyznał do tego, że ma problemy psychiczne, okej, Chapeau Bas za szczerość, tylko że on ma problemy psychiczne i bierze na rękę kilka melonów ojro, a jo mom problemy psychiczne i biorę z ZUS-u dwa tysi na rękę, ot taka subtelna różnica pomiędzy nami, mam na myśli wszelakiej maści problemy ze zdrowiem psychicznym!
11
Dobra, zawsze tak było, a mianowicie, że spece od skautingu /podpisywania kontraktów w Barsie mieli miękkie serce tudzież miękką dupę, fakt faktem, że zapewne obowiązuje hasło dla wszystkich Culeś rozsianych po całym świecie (włączywszy Arktykę i Antarktydę), czyli Més que un club - basta! Pamiętaju jak w 2004 roku dołączył do naszej społeczności lokalnej niejaki Mecci, to Barça za free oddała takich świetnych grajków jak m.in. Kluivert, Cocu czy Reizigera, na wypoczynek do rodziny Grimaldich udał się - nomen-omen - mój ówczesny ulubieniec Saviola, nie przedłużono umowy z Edgarem Davidsem, Rustu wrócił nad Bosfor, z kolei za eurocenty poszli Quaresma czy Luis Garcia, stosunkowo całkiem niedawno taki klub jak Betis Sevilla to potrafiła przyjąć na swe łono najdroższego piłkarza na świecie, a zwał się Denilson, za Denilsona włodarze Betisu wyłożyli astronomiczną sumę jak na ówczesne czasy, czyli 32 melony ojro, nie Barça, MaU czy Los Blancos mieli w swojej ofercie najdroższego piłkarza na świecie, lecz taki skromny klubik jak Betis, jprdl, oczywicha że to tylko taka ciekawostka ode mnie... ale za to przyszli do klubu Eto'o, Giuly czy Deco. Nie lubię się bawić w ustalania ceny /składu Barçy, ale chciałbym ażeby w następnym sezonie Nasza druga linia kolejowa wyglądała mniej więcej, czyli will.i.am/Rabiot ew.Thiago-Busi-Couthinio, a w napadzie Murzynek Bambo-El Gnato-niejaki Mecci. Munir-Beduin - "dżemie" w nim potencjał, w każdym razie nie "zdżemnął" się na wypożyczeniu, ale śmiem wątpić, ażeby był podstawowym zmiennikiem, Douglas - śmiało może zagrać w sequelu pt. "Upadek 2", Marlona Brando Jr. to znam tylko i wyłącznie z takich megahiciorów jak "Goodfather" czy "Tramwaj/Barça zwana pożądaniem". Dobra, jadymy z koksem i azotoksem, mam na myśli mój skład zestawu, który to dałem powyżej line i sex(tet)jak w banku Lehman Brothers - Dalibóg :)
3
WoW!!!Thx :)Znowuż zaczynam bajerkę o starych wiarusach futbolu, tak gdzieś mnie dzisiaj naszło. Pzdr :)
3
Przybij internetową piątkę, to jest kontaminacja ozora rodem z PRL-u i slangu, staram się ominąć podpunkty w naszym regulaminie zabijania, jo stary chłop, urodziłem się wtedy, kiedy aktualnym mistrzem świata był Garrincha czy Djalma Santos und Pele, czyli że jestem niereformowalnym starym Trollem hehehe Pzdr :)
3
Był kiedyś taki piłkarz, a zwał się Preben Elkjear Larsen, Monia Bonia, normalnie grał tak, jakby był na odlotowym speedzie, taran, przebojowy do szpiku kości, wiadomo że byłem zakochany w Dieguito, ale "Duński Dynamit" robił na mnie kolosalne wrażenie, właśnie De Bruyne mi Go przypomina, nie ta sama pozycja co Larsen, ale ten sam speed w giczołach, ot co :)
6
Ciach bajera - oko się szkli, chwała Rakiecie, że dotarł do półfinału MŚ, ale właśnie przez takich megasracków odnośnie drugiej linii, to Jahwe futbolu musi zaiwaniać zarówno w linii pomocy, jak i w napadzie, gdzie mu tam do Bobana, Prosinečki(ego), Savicievicia, à propos Savicievicia to właśnie ów gostek wraz z Massaro załatwił Barçę w pamiętnym meczorze przeciwko ekipie AC Milan, czyli wpierdolka 0:4 w finale CL w Atenach. Jo to nawet nie wiem czy Rakieta może stanąć obok takich piłkarzy jak Bakero, Cocu czy Petita, a co dopiero obok Xaviera itd. Ale dzisiaj jest Jego dzień - nie byda psuł zabawy! Cosik mi się zdaje, że Dejan to był z Czarnogóry, ale to te same rejony, to chyba mi wybaczycie mój fail, dobrze - nie zaczepiam, nie przeszkadzam, można dziś walić Lorda /Jakuba Szelę pod awans Rakiety do dalszej rundy czempionatu u Putina :)Wybrałbym z palcem w dupie Marcelo tudzież Jary, bezalkoholowo i bezapelacyjnie De Bruyne - moje największe marzenie erotyczne odnośnie drugiej linii w Barsie!!!
26
Najlepszy piłkarz w historii klubu, piłkarz, który pobił najważniejsze rekordy strzeleckie, w tym trzy legendarne samego Gerda Müllera, niezliczona ilość nagród zarówno klubowych jak i indywidualnych, ale kurwa nie nadaje się na kapitana, nie nadaje się do wykonywania rzutów karnych tudzież rzutów wolnych, ale cztery lata temu to kto nie spudłował ani razu z rzutów z wapna podczas MŚ na plażach Copacabana - nadaje się tylko i wyłącznie do podawania piłek, jprdl, macki opadają!!! Rakieta - geniusz kreatywności, na kapitana, ba! na prezydenta!!! Oczywiście, że nie piję do Ciebie :)
11
Żegnam Was, do miłego zobaczyska podczas meczorów Barçy!!!Przysięgam Apollinowi lekarzowi i Aspekliosowi, i Hygei and Panakei oraz wszystkim jak też boginiom, biorąc ich za świadków, że wedle swoich sił i osądu sumienia jest tylko jeden Bóg futbolu, a zwie się Lionel Messi - ja niżej podpisany Hipokratest!!!
5
Ale na co /po co ten bulwers, przecie każdy, ale dosłownie każdy może wyjść i zapodać, że Żabson czy Kękę są lepszymi raperami niż Eminem, że zespół Kombi jeden trzyma drugi trąbi - jest lepszą ekipą od Rolling Stones, że zespół Budgie jeden trzyma - drugi sadzi, jest lepszym zespołem od Zeppelinów, niech Caniggia da coś na poparcie swej tezy odnośnie tego, że El Pelusa był lepszy od Leosia, ale w jakim elemencie gry, no w jakim, tym bardziej iż w dwóch finałach MŚ to Mattheus nakrył czapką Dieguito, Dieguito grał w owych dwóch finałach jak ostatnia fleja, ale El Burruru zrobił swoje, dlatego Dieguito mógł podnieść do góry Puchar Rimeta, w przeciwieństwie do Leosia, zresztą co tu porównywać piłkę z lat 80. i 90. do obecnej piłki, wówczas piłkarze mieli na liczniku 5/6 kilometrów w swoich giczołach, to tak jakby człek chciał porównać wyczyny Carla Lewisa do wyczynów Bolta /Volta. Dieguito fenomenalny pilkarz a zarazem klaun i showman, bowiem jak można nazwać to, że pojechał do Tunezji tylko po to, ażeby j sobie jebnąć fotkę z sędzią, który uznał mu bramkę zdobytą ręką w słynnym meczorze podczas MŚ w Meksyku, oczywicha, że mam na myśli meczor Albicelestes vs Dumni Synowie Albionu, mało tego - Dieguito wręczył koszulkę repry Albicelestes owemu sędziemu z podpisem "Dla Alego, mojego przyjaciela na całe życie"... o mój Boże hahahahahaha, zresztą Sowietów również Dieguito nieźle wyruchał na MŚ u Jankesów, gdy wybił piłkę z pustej argentyńskiej bramki hehehe. Bramki zdobyte przez Dieguito - pod Wezuwiuszem 81 goli, w Hiszpanii 27 bramek, a w Argentynie 150 razy pokonywał golkiperów, oczywicha, że to tylko tak w gwoli ścisłości, albowiem z czym tu startować do Leosia odnośnie zdobyczy bramkowych ¿¿¿Dieguito przez całą swoją karierę jechał na kwasie że aż miło, ale dopiero pierwszą wtopę zaliczył w 1991 roku, podjebał go jego szofer, jeszcze zdążył rozegrać dwa meczory pod Wezuwiuszem, ale został wezwany na kontrolę antydopingową, po czym jeb i piętnaście miechów zawieszenia, by następnie znowuż dać się złapać na waleniu afgana tudzież brown sugar and białej damy, a było to podczas MŚ u Jankesów oraz na ziemi ojczystej (1994 roku i w 1997 roku). Można pisać w nieskończoność na temat tego, jakiego zajoba na punkcie Dieguito mają jego współplemieńcy, przecie gdy Dieguito po raz enty leżał na łożu śmierci to jeden z publicystów skomentował to w obrazowy sposób. Wg niego to nie Stwórca był adresatem modłów milionów osób, a właśnie El Diez "Bogu wybacza się wszystko, czyż nie? A Maradona jest Bogiem", a jedna z modlitw wyznawców Dieguito, którzy to założyli jego kościół, zaczyna się od słów: "Diego nasz, któryś jest na boiskach...", jprdl!!! Caniggia? Świetny skrzydłowy, ale wolałem sto razy luknąć na Edera czy Contiego (tylko Bruno, nie mylić z Antonio),czy nawet Gadochę lub Claudio Lópeza. Dobrze, niech Claudio dalej flexuje Dieguito, przecie bądź co bądź to dwaj przyjaciele z boiska :)Pzdr
85
Dziękówa - za wszystko, dzięki za to, że Tobie żyje,dzięki za wszystko Leo - kocham Cię nad życie, Jesteś codziennie /codzienną inspiracą po to żeby oddychać, po prostu - Jesteś dla mnie tym człowiekiem, dla którego warto żyć - Dziękuję Ci za wszystko, po prostu dziękuję Ci że Jesteś, że mogę Cię kochać i podziwiać!!!
12
Takiś mądry/cwany ¿¿¿Ceerunio - oto jego słowa zapodane po El Clásico, gdzie Leo ich zmiażdżył i na oczach całego świata zapiął w kakaowe oko, cytuję: - Jest bardzo fajnie, gdy się gra przeciwko Leo, albowiem można znaleźć swoje zdjęcie w gazecie :)
12
Co mógł sobie pomyśleć Pacheco gdy Leo podchodził do wykonywania rzutu wolnego? A może to - God's coming (Bóg nadchodzi). Myślę, że Leosia nie powstrzymałby nawet sam Leo Messi, człek się przyzwyczaił się do tego co Boski robi na boisku, zacznie mnie /nas zadziwiać jak w biegu i pomiędzy wtedy, kiedy mija gostków niczym Alberto Tomba... zacznie prać, gotować i uzdrawiać kaleki -OMG! :)Kiedy Bóg zdecydował się stworzyć idealnego piłkarza, postanowił zesłać Go rodzinie Messiego - wszycy piłkarze rodzili/ rodzą się równi, dopóki nie pojawił się niejaki Mecci, sry * Messi, gdy Leo dostał pierwsze powołanie do kadry Albicelestes to jakiś mondzioł przekręcił Jego nazwisko, tak więc napisał Mecci zamiast Messi, tylko z Kujawiaka tego typa :)
4
1
Thx - Senior Ściah :)
41
A co ja za gwiazda, zawsze Ci godom że jesteśmy anonimowi w cyberprzestrzeni, oczywicha, że ocena dla Leosia to kpina i śmich na sali, na meczorze był jeden user, który to napisał, że kibice Betisu przecierali oczy ze zdumienia odnośnie tego, jaki pokaz futbolu dał Jahwe futbolu, jak to się mówi: - standing ovation. Wiesz, najśmieszniejsze jest to, że opis Leosia jest od 60. minuty spotkania, a co w tym czasie zrobili inni gracze Barçy, przecie MaTs nie raz, nie dwa to po prostu nie miał komu piłki podać, ponieważ nasi "czarodzieje" drugiej linii byli pochowani niczym kombatanci na Powązkach, żaden z nich nie potrafi urwać się spod pressingu, Rakieta to lepiej niech w życiu nie drybluje, ponieważ jego drybling jest na poziomie czwartej ligi okręgowej, ostatnio chciał przedryblować jednego lub dwóch gostków, po jego fenomenalnym festiwalu dryblingów to o mały włos abyśmy nie stracili dwie bramki, dlatego trza się jarać kapitalnym ustawieniem Gomesa czy procentem "czelności" podań Rakiety, ale oto lufa pytanie? Czy oni są w stanie uruchomić naszych napadziorów jakimś niekonwencjonalnym zagraniem? Wiesz, nawet w sytuacji gdzie Rakieta zaliczył asystę to przecie wszystko zaczęło się od Leosia, zresztą po kiego drążyć temat, piłkarz, który zalicza aż dwanaście udanych dryblingów, robi z gości w pewnym sensie pośmiewisko na cały świat - młynek do kawy, żarnowy bądź pieprzu, nawet nie mam słów ażeby wyrazić swój podziw dla Leosia, przecie Jego gra to to kwintesencja /esencja futbolu, dla takich chwil warto żyć, warto się jarać futbolem, to jest to, co tygryski lubią najbardziej. Bez zbędnego pitolenia, dlatego coś Ci zapodam, a mianowicie... Wielu wybitnych ludzi istnieje dla nas jedynie na kartkach książek historycznych. Miłośnikom filozofii nie było dane obserwować Arystotelesa przemawiającego w Parteonie
Ci, którzy kochają rzeźbę, nie mogli zobaczyć, jak Michał Wiśniewski-Anioł przykładał dłuto do marmuru, tworząc Pietę. Wielbiciele malarstwa nie widzieli, jak Leonardo da Vinci maluje Mona Lisę. Nikt z tych, których pasją jest muzyka, nie słyszeli, jak Mozart grzmoci na fortepianie, żaden z dzisiejszych fanów rock and rolla nie mieli okazji znaleźć się w klubie The Cavern i obserwować występu zespołu pod dowództwem Kloppa, czyli The Beatles. Jednak Ci z nas, którzy są prawdziwymi miłośnikami futbolu, oddanymi tej pasji wiernymi kibicami, mają okazję zobaczyć mistrza naszych czasów podczas pracy: Leo Messiego, z lekkością unoszącego się nad murawą Estadio Benito Villamarin-Clonazepam i nie tylko.A reszta jest milczeniem, dlatego sznuruję usta, mam gdzieś naparzanko, a wiesz Arbuzie dlaczego? Albowiem z tego meczora znowuż będzie arcypiękna kompilacja z Leo Messim w roli głównej: - Potomnym ku pamięci! Ameno :)
6
Wcale a wcale nieprawda, nie ma takiej odmiany jak "w Barcie". Wierz mi, ale dosłownie mam wszystkie knigi na temat klubu FC Barcelona, i nigdy i nigdzie nie spotkałem się z użyciem przez wszelakiej maści autorów nazwy /słowa " Barcie". Przeczytałem wszystkie knigi od dechy do dechy, na poparcie mojej tezy dam Ci parę przykładów, wiesz, niektórzy autorzy wolą unikać skrótów, dlatego też wydaje mi się, że idą po najmniejszej linii oporu (wg mnie to very good shit), dam Ci przykład, czyli kniga pt."Messi uwierz w siebie", strona np.222 /uwierz w siebie, cytuję "Niewielu, niezależnie od tego, czy są fanami Leo, czy też nie, może stwierdzić, że było świadkami wszystkich meczów Messiego od chwili, gdy zadebiutował w pierwszej drużynie FC Barcelony". W owej książce nie ma żadnych skrótów typu: Barça, Barçą, Barçę itd. Weźmy pod lupę inną knigę, a mianowicie knigę autorstwa Konrada Wojciechowskiego pt. "Messi - Król bez korony", np. pierwsza lepsza strona, czyli dajmy na to strona 34/ Messi - Król Lew Bez Korony (à propos - co za po.ebany tytuł owej bądź co bądź zajebiaszczej knigi!!), cytuję:"Wielu zaczął irytować styl gry Barcelony narzucony przez niepoprawnego dryblera, który jeździ z futbolówką nawet wszerz i boiska, jeśli rywale ustawią zasieki, byleby tylko być częściej w posiadaniu piłki, bo im częściej my, tym rzadziej oni...". W owej knidze autor również nie używa takich skrótów jakie/jakich to napisałem powyżej, czyli Lipton Ada Teh Sure Okay! :)Ale... ale w książce pt. "Messi - Wieczny Zwycięzca", o - ów tytuł owej knigi jak najbardziej na miejscu, to mamy takie hocki-klocki, czyli strona 236, cytuję "Czy można sobie wyobrazić, że Lionel Messi pewnego dnia opuszcza Barçę bocznym wyjściem, obsypany obelgami, strącony z piedestału przez kibiców Blaugrany?". Walimy dalej cytaty z owej knigi, czyli np. strona 242/Messi - Wieczny Zwycięzca, cytuję:" Widząc Leo w Barcelonie, domyślił się, co przeżywa, i chciał go uchronić przed szokiem. W Barsie, podczas treningów, często można było widzieć, jak zachęcał małego Messiego do rywalizacji w ćwiczeniach zręcznościowych, w żonglowaniu na siedząco, w żonglowaniu na stojąco, głową, kolanami, ramionami,świecą amortyzowaną łopatkami lub utrzymaną w równowadze z ustami ", "Okres Barçy Samba, teatru rozgrywek najzdolniejszego Argentyńczyka z jego rocznika z jego odpowiednikiem brazylijskim". W owej knidze jest kilkanaście razy użyte słowo kluczowe, czyli "Barsie", również są skróty takie jakie napisałem powyżej, dlatego mógłbym tu mnożyć i mnożyć przykłady, że nie używa się " Barcie"... lecz " Barsie", dziękuję za uwagę Mademoiselle Dżuli Cichocka! Serdeczne Pozdrawki :)Jednym zdaniem.... po prostu nie nawaliłaś Mademoiselle Dżuli Cichocka!
55
Coś Wam zapodam, ku przestrodze? Kierwa, wpierw otwieram jedno oko, potem ledwo drugie, czołgania przez pełzanie do klopa, nagle ni stego, ni zowego zacząłem drzeć japę wniebogłosy "Ktoś jest w moim kiblu, ktoś jest w moim kiblu...". Teściowa przybiegła świńskim galopem: - Nikogo nie ma w kiblu, to ty wyglądasz jak ostatnia p.zda, wsiowy menel, madrycki kiep itd. Dlatego uważam, że wódka to niczym madryckie pindy - trza ją w mordę lać, dobrze, bez kitu, nigdy nie zaczynajcie z jakimkolwiek nałogiem - nigdy, szkoda zdrowia, urody a przede wszystkim stosunków płciowych, międzynarodowych a nade wszystko rodzinnych.Serdecznie Was Pozdrawiam,, w tym roku co się tyczy kibicowania najukochańszej Barsie, to mam takowe nadzieje, a mianowicie, żeby w końcu sędziowie zaczęli drukować meczory zarówno Barçy, jak i madryckiech przestępców, oczywicha, żeby Konieczko zdobył kolejną jakże zasłużoną Złotą Gałę, rodzina mi obiecała, że jeśli wykopyrtnę - a wykopyrtnę bowiem to tylko kwestia czasu, godzin - Tier 7,to moje prochy (nie mylić z Clonazepamem czy innymi barbi(Turanami)... to moje prochy mają spoczywać nie na Wawelu, lecz w okolicach Camp Nou - tak mi dopomóż Bóg - Amen, idę kupić dwie zgrzewki bronxa, byle tylko wytrzeźwieć do meczora Barçy przeciwko Celcie! Czimta się Drodzy Bracia :)Ciekawe jaki jest kierunkowy do Tanzanii?
17
https://m.youtube.com/watch?t=88s&v=q07nivr7w84
10
W nocy dla stałych klientów indywidualnych, ode mnie, żebyśmy nie zapomnili na czym żeśmy się wychowali pod względem muzy :)Zakładać słuchawy na uszęta!
2
Dla Ciebie
39
Kiedyś, gdy Żeśmy przedupcyli z Chelsea, kiedyś, gdy Leo nie strzelił gola z karniszonka przeciwko Chelsea, wówczas to obstawiałem klub gdzie mieli zagrać koncert U2, oczywicha że to było "parę" miechów później , podszedłem do Bono (naprawdę - bez kitu) i zapodałem,: - bardzo Was proszę zagrajcie tak dla treningu Sometimes You Can't Make It on Your Own - no zagrali, dzięki Najdroższa mi Barcelono, dzięki Mój najukochańszy idolu - Leo, dzięki Wam wszystkim - miałem zajebiaszcze życie
!Na razie dam/daję Wam spokój ;)Nigdy nie kłamię, bo po co??? Czimta się Drodzy Bracia, naprawdę bardzo ale to bardzo Was szanuję, ale jak na razie zdupiom stąd!
1
Dziękówa, dziękówa, również Serdeczne Pozdrowionka :)
8
"Zawsze mnie intryguje twój styl pisania"... Powiem Ci, że mnie tyż, widocznie mam nierówno pod sufitem, ale to już inna bajka. Wesołych Świąt :)
36
Zawsze gdy gramy z Los Blancos, to zawsze mam takowe skojarzenia, a mianowicie, chodzi mi o to, że Barça jak rycerstwo polskie - walczy niczym Zbyszko z Bogdańca vs Rotgier, na dodatek Krzyżacy (Los Blancos), czyli niczym Ku Klux Klan - White Power! Fantomas? Zizou może wczoraj myślał o grze Leo, tak jak myślał Rotgier podczas walki ze Zbychem z Bogdańca,oczywicha, że wpierw Hlawa (Rakieta) pięknie opykał Van Krista (Kovačić), zresztą kto by miał zważano na walkę giermków, tak więc Zizou /Rotgier mieli takowe myśli o Leosiu: jako ptaki drapieżne stworzony do walki i szczególnie obdarowany przez naturę, który odgaduje wszystko co inni zamierzą wykonać. Zrozumiał, że w tym piłkarzu jest coś takiego, co jest w jastrzębiu, który w przeciwniku widzi łup swój nie myśli o niczym więcej, tylko aby go dosięgnąć szponami...No i Leo ich dosięgnął, jak zwykle zresztą! :)
10
Senior Ściah? Na kiego Ty to piszesz, przecie większość userów, którzy w pewnym sensie Cię niszczą to garkotłuki czy ameby umysłowe, i nie piszę tego dlatego, żeby Ci wejść z mydłem w cztery litery, tym bardziej iż nie raz, nie dwa mieliśmy nieporozumienia. Leo? Leo teraz tyra za podawacza piłek, przecie jeszcze niedawno pisałem o tym , że dlaczego Leo nie gra egoistycznie, dlaczego nie kropi tych swoich cudownych croissantów, ale Leo - nie, On woli po stokroć podać piłkę do lepiej ustawionego kolegi, wczoraj aż siedem kluczowych podań, po raz tysięczny ośmieszył Marcelo, który notabene na każdym kroku podkreśla, że portugalski kurwiciołek jest najlepszym piłkarzem wszech czasów, zapomnijać o tym, co w każdym El Clásico robi z nim/niego Leo, przecie Leo robi z niego wała na cały świat, wiesz, niektórzy userzy to po prostu koookają na meczory po dobrych pixach, jprdl, w pierwszej połowie Leo otoczony przez trzech madryckich bulterierów, to jest coś takiego, gdybyś wyszedł na solówkę nie z jednym patafianem, lecz z trzema, ale czy neandertalczyk jest w stanie to zrozumieć, czy jest w stanie zrozumieć, że Leo jest w pewnym sensie poza skalą, przecie dla nich się liczy tylko i wyłącznie to co w sieci, a że Leo widzi z jakimi "asiorami" Mu przyszło grać w drugiej linii, tak więc bierze cały ciężar gry na siebie, wiesz, w dzisiejszych czasach to El Diez miałby notę od poniektórych frędzli coś koło 5,5, przecie Dieguito nigdy nie był wybitnym goleadorem, nie mówiąc już o Sócratesie czy Baggio itd. Wczorajszy występ Boskiego a zwłaszcza w drugiej połowie to po prostu była czysta poezja, ale tylko dla konesera futbolu, ja się do nich zaliczam (nie chwaląc się, ale kierwa siedzę w futbolu po uszy od pół wieku), ale dla przeciętnego Frojda liczy się tylko i wyłącznie zdobycie bramki - nic więcej! Szkoda tylko Twojego atramentu, nie walę do Ciebie wazeliną, co to, to nie , bo niby po co, zresztą zawsze uważałem i dalej uważam, że wystawianie ocen dla poszczególnych graczy to jest jak wejście na pole minowe, zamiast się kierwa cieszyć z tego, że Żeśmy jebli na plecy odwiecznego rywala, to co poniektórzy mają takie życiowe problemy - szok w trampkach, gdy któryś z userów uważa, że Leo nie zasługuje na miano ZM, to ja mu odpowiadam: - Szoruj Lumpie, ot co! Szok z pi.dy - IMO!Oczywicha, że to w pewnym sensie tylko zabawa, ale bawić tyż się trza umieć, nie można przekraczać bariery dźwięku, dobrego smaku i przyzwoitości, a co poniektórzy to robią, dlatego się wkurwiłem i znowuż napisałem longplaya. Do boju sznydersi, możecie mnie zgnoić, a mnie to wisi koło pisi, ponieważ jestem w siódmym niebie, że Barça po raz enty ośmieszyła madryckich szmatołazów hehehe. Pzdr
51
Ceerunio? Ty chamski sznurze z Budziejowic, zrób szpaler dla najlepszego piłkarza wszech czasów!!!
3
Mistrzu? Jak zwykle bajkowe Twoje comento, autentyko, bez kitu, zresztą ja jestem Twoim fanboyem i to od dawien dawna, wiesz, ciężko w jednym comento ująć to, co się ma na myśli, czyli że nie chodzi o to, że Leo jest niekiedy krytykowany/atak słowny pod Jego adresem, przecie bez jaj, co On nietykalny niczym Al Capone, mnie raczej chodzi o to, że Leo nie boi się podjąć ryzyka, że sadzi do przodu piłkę za piłką że się tak wyrażę, a co za tym idzie nie każde Jego podanie dotrze do adresata, dlatego też owe "Wąchodupce" niekiedy nie czają tego, że gdyby nie podjęte ryzyko przez Leo, to doprawdy nie wiem, gdzie teraz byliśmy w tabeli. Weź na przykład meczor Barçy przeciwko Nietoperkom, faktycznie ale Leo w tymże meczorze miał strat od groma, może to również wynika z tego, że niektórzy piłkarze Barçy nie są w stanie zrozumieć intencji Leosia, nie są w stanie ustawić się w odpowiednim czasie, przestrzeni tudzież momencie, ale weź tu obczaj umysł geniusza, ale właśnie to jedno jakże ryzykowne zagranie Leosia to dało Nam bezcenny jeden punkt, a tutaj niekiedy z tak dokładną skrupulatnością wylicza się straty Leosia, zapomnijać dodać o takich genialnych podaniach Leosia - jak te do Alby, podobnie było w przypadku ostatniego meczora Barçy, gdzie rozgorzała się dyskusja odnośnie tego, kto powinien zostać wybrany ZM, dopiero Paxior zgasił wszystko i wszystkich, przecie de facto to Leo był głowną lokomotywą co się tyczy napędzania naszej ofensywy, oczywicha, że łącznie z Albą, ale gdyby nie rozrzucone piłki na bok do Alby, to Idris Alba mógłby tak biegać bezsensownie aż do usranej śmierci, tym bardziej iż gramy jak na chwilę obecną bez nominalnych skrzydłowych, ot taki paradox dzisiejszej Barçy, na temat drugiej linii to przemilczę, zresztą wszystko na ten temat ostatnio napisał w swoim zajebiaszczym komentarzu Szanowny user Al Fayed. Wiesz, na temat Leo to naprawdę ciężko cokolwiek dodać, przecie o Nim i Jego grze napisano pierdyliard komentarzy, książek czy felietonów, dlatego pisząc o Nim to człek czy tego chce czy nie, to z automatu staje się monotematyczny, ale od czasu do czasu to można zrobić wbitę, po czym oddajcie tedy, co jest cesarskie, cesarzowi, a co jest bożego Bogu, ot co! Jeśli chodzi o walenie we wrota, to miałem na myśli to, iż chociażby w meczorze przeciwko Villarreal, to Leoś miał autostradę do zdobycia bramki, a jednak podał do Pacmana, który nie dość, że miał ostry kąt to na dodatek doskoczył do niego portero, oczywicha, iż Pacman mógł zrobić podcinkę, ale na kiego drążyć temat, w każdym razie niekiedy są takie sytuacje, że aż się prosi o to, ażeby Leo grzmotnął we wrota, przecie ma najlepszego croissanta w swoich boskich kopytkach wraz z niegrającym już - Thierry'm Henry'm! Szkoda że nie mogę za często z Tobą strzelić bajerkę, ale kierwa ta neuropatia obwodowa coraz bardziej daje mi się we znaki, niestety, ale są sprawy w życiu codziennym, których to po prostu się nie przeskoczyć! Serdecznie Cię pozdrawiam - Mistrzu :)