Komin1899
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
3 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Z chęcią bym zobaczył taką mozaikę na Vicente Calderón w maju, chyba rozległość trybun pozwoliłaby wymyślić coś kreatywnego. Ten finał trzeba wygrać. A to da nam, tak na marginesie, kolejną szansę w walce o Superpuchar Hiszpanii, w końcu trzeba go zabrać Realowi, no nie? Jakbyśmy 4 raz z rzędu go wygrali, to to byłby już kosmos. Kocham Barcę.
0
Coke mówi do sędziego "idź świętuj z nimi". Skutek: wykluczenie. Casillas mówi to samo: nic.
0
Za tydzień zarypisty meczyk się szykuje - odbudowana Sevilla i mocne Atletico
0
Wszyscy się najlepiej leczcie. Jak chcecie rozmawiać to dawajcie argumenty a nie chrzanicie głupoty "no co ty weś Pelikan łowicz jes najlpeszyy!! ! !11"
0
rDz
Pozwól że zaprzeczę Ci, że o sile danej ligi stanowi częstotliwość zmiany trenera.
Poza tym najpierw piszesz o tym, że się cieszysz, że go zwalniają, a potem narzekasz, że w Polsce ciągle zmienia się trenerów.
0
Nie ma sensu pisać takich desperackich artykułów, a co dopiero je tłumaczyć, co wywoła oburzenie madridistas wypominających Chelsea z 2009 roku i odzew barcelonistów - również wiecznie pokrzywdzonych, tyle że w tym sezonie. Do niczego to nie prowadzi. To jakiś spisek? Upadniemy do poziomu Mourinho żeby go szukać? Nie róbmy tego, tylko zajmijmy się piłką i grą naszej drużyny, która nie zachwyca. Mówienie o jakiejś korupcji to czysta psychoza absolwenta uniwersytetów, pismaka, dziennikarza i nie wiadomo jeszcze kogo. Dajmy spokój i bądźmy poważni - czy to jakiś spisek? Mourinho z Perezem poszli do władz lig żeby im sędziowali i gwiazdali przeciw Barcelonie? Albo spiskiem jest to że PIŁKARZ DANEJ DRUŻYNY DOTYKA PIŁKI RĘKĄ ALBO FAULUJE RYWALA I JEST RZUT KARNY? Powtarzam - zajmijmy się piłką i miejmy świadomość tego, że na naszą korzyść również zostaną jeszcze nie raz podjęte niesłuszne decyzje i potem to madrisimo będzie narzekało że jest spisek - a my będziemy śmieli nimi przez to gardzić, mimo że wcześniej sami się pluliśmy o sędziowanie? Bo to tylko do tego prowadzi - że będziemy sobie nawzajem wypominać - wam tu sędzia pomógł, a wam tam. A chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. Pozdro
0
Barca momentami przypominała w tym meczu z Valencią jakieś nienażarte psy, rzucali się czasami na Valencię, z taką szybkością, z taką chęcią do gry, ofensywnej gry. To było piękne, może to jest zwiastun dobrej serii w końcu? Może nie wszystko przesądzone jeszcze? Atletico to nie ten sam zespół co rok czy dwa lata temu, zwycięstwo jest jak najbardziej możliwe, no chyba że aż tak ten nowy Simeone ich zmotywuje na Barcę, że zdołają coś ugrać, ale będą mieli baardzo ciężkie zadanie i jestem pełen nadziei że wygramy ten mecz. Trzeba zacząć wygrywać, trzeba zacząć znów deklasować, trzeba zacząć grać! Visca!
0
Mestalla gościło finał w 2009 roku, w 2011 i teraz jakby miało gościć to również by się nic nie stało, ja nie słyszałem żadnych skarg. 55 tysięcy to również odpowiednia liczba fanów. Cornella też jest ładny, ale trochę większe prawdopodobieństwo jakichś utarczek z Espanyolistami, aczkolwiek te od dłuższego czasu nie mają miejsca, może i tym razem byłoby spokojnie, nie wiem. Wiem tylko że to tylko wybór stadionu a Hiszpania robi nagonkę jakby ważyło się to, czy Messi przejdzie do Realu, czy tego nie zrobi. To tylko wybór stadionu, spokojnie, do maja wszystko się wyjaśni, chyba nie spadną do poziomu Polski, gdzie nie wiadomo czy dany stadion jest przygotowany do odbycia imprezy, czy nie.
0
Najgorsze: po meczu domowym przychodzi mecz wyjazdowy.
0
Arsenal-Milan 5-0
0
Piłkarz którego cenię bardziej niż niektórych, którzy grają dzisiaj. To nie oznacza, że ich nie doceniam, ale Raul miał to coś, tę klasę... Nigdy jako piłkarza go nie zapomnę, to ikona. Nie tylko Realu. Również szacunku.
0
A kończąc moją wypowiedź, nawiązuje jeszcze do jednej kwestii. Niektórzy myślą, że liga już się zakończyła. Nie, nie w sensie, że to koniec naszych szans na mistrza. W sensie, że teraz, tutaj, w lutym, rozgrywki się kończą. A mówić to, to tak jakby zapomnieć o tym i nie zdawać sobie nawet z tego sprawy ile jeszcze ta drużyna nam da. Chodzi mi o samą ligę. Wiecie ile jeszcze będzie onanistycznych ataków gimnazjalistów, gdy odrobimy przewagę? Przecież ona nie będzie rosła, bo gorzej już być nie może. Ba, jest szansa że się zmniejszy. I to wtedy dzięki naszej grze, naszym zasługom. I dajmy na to przyjdzie taki dzień, w którym strata to będą np. 4 punkty, co jest ABSOLUTNIE możliwe. I co wtedy? Nagle nadzieję co po niektórym odżyją? Nie oszukujmy przyszłości, ta ekipa da nam jeszcze całą stertę radości, Tello jeszcze nas nie raz zachwyci swoim talentem, Messi jeszcze nie jedną bramkę strzeli mijając kilku rywali, a Xavi nadal będzie obsługiwał atakujący diagonalnymi podaniami. Ta drużyna jeszcze wzbudzi w nas zachwyt i dumę. Czy to w LM, czy nawet w lidze, w której strata kiedyś się zmniejszy, bo i Real musi się potknąć. Jestem tego pewien.
0
Santana
Szanuje Twoje poglądy, ale nie do końca się nimi zgadzam. Ten cudzysłów przy "mistrz" jest trochę nie na miejscu. Jestem pełni nadziei, że kwietniowe GD w lidze właśnie tak się zakończy (3-0 i mistrz wraca z okopem do stolicy), ale ten cudzysłów przy "mistrzu"? Real to drużyna, która potknęła się w ciągu całego sezonu trzy razy. Dwie porażki (Levante i Barca, aczkolwiek to nie istotne) i remis (Racing). I te wyniki. Po 4-1 i 5-1 w większości meczów na Bernabeu, to o czymś świadczy. By możemy tylko pomarzyć o takich wynikach. O tylu zwycięstwach. Nasza drużyna przeżywa męki na wyjeździe, a i pogromów na Camp Nou jakby mniej. Jesteśmy słabsi. Nagle, znikąd, ta drużyna straciła swój blask, który oślepiał cały piłkarski świat przez ponad 3 lata. Teraz są męczarnie na wyjeździe czy nie do końca skuteczna drużyna (również na Camp Nou). Czy taka drużyna zasługuje na mistrza? Jeżeli sezon mialby się zakończyć w lutym - nie. Proste. Jesteśmy słabsi dotychczas, a tabela tylko to potwierdza. Być może Gran Derbi przysłoniły Ci trochę rzeczywistość. Ale jej nie można zaklinać, mimo że jest dla nas brutalna. Ale nie można się poddać. Nie dlatego, że może mistrza odzyskamy (bo to wątpliwe), ale dla samych barw, dla klubu i dla kibiców. Dlatego żeby na koniec strata nie wynosiła 15 punktów, tylko 5. By wygrać kwietniowe GD. By pozostać szanowanym. To coś więcej niż sport. To też wartości.
0
Tak, gol Alexisa nie powinien był zostać uznany, bo Roberto delikatnie (właściwie swoimi lokami... spisek! Loki ukrytym zawodnikiem z Madrytu!) przedłużył wrzutkę, przez co w chwili tego zagrania Sanchez był na spalonym. Tak byłby chociaż ten punkt, no ale szkoda, cóż, taki sport.
0
piotu
naprawdę myślisz że jakikolwiek komentarz od jakiegokolwiek kibica Barcy na tej stronie napisany w ten deseń, coś jak mój, jest na serio? Bo mi się wydaje że został napisany, żeby zwabić właśnie takich jak ty, którzy nie wyczuwają ironii.
0
P.S: Od dzisiaj jestem kibicem Realu Madryt, jak Tosiek. Hala Madrit
0
Jak dorobię się wnuków to będę im opowiadał, że kiedyś po przegranym meczu udało mi się wejść na fcbarca.com.
0
Dobry człowiek i bardzo dobry trener - co widać po tym sezonie czy ostatnich MŚ z Chile. Kapitalna osobowość. Życzę Bilbao nawet trzeciego miejsca w lidze i przede wszystkim dobrego występu w LE! Niech zajdą jak najdalej. Jak przejdą Lokomotiv to w 1/8 spotkają się najprawdopodobniej z Manchesterem United, cóż to byłby za mecz!
0
Ile bym dał żeby to był rok jak wtedy... Ile dałbym za tak piękny finał... Wygwizdany hymn, ciężki początek, a potem pewne zwycięstwo... Piękny mecz i piękny sezon. Każdy mecz na Camp Nou równy z demolką. Bez aż tak dużych problemów za wyjazdach. Real męczone zwycięstwa, my wszystko pewnie... Do tego dwa GD wygrane. Piękny sezon, którego nigdy nie zapomnę. VeB!
0
Mestalla ma małą pojemność? 55 tysięcy. Poza tym i w 2009 i ostatnio - w 2011 jakoś nie było żadnych przeszkód żeby rozegrać tam finał. Nie mam żadnego "wymarzonego obiektu", na którym chciałbym żeby nasza Barca grała, nawet na SB mi jakoś szczególnie nie zależy. Bo jaka będzie moja radość po zdobyciu Pucharu Króla przy pucharze, jaki Real zdobędzie za ligę? Piłkarzom pozostaje tylko zaskoczyć mnie i wygrać tę ligę. Tylko.
0
Mierzyk
Spójrz na treść newsa. Jest tam Canal+ PL?
0
Valencia nie ma formy i trzech ważnych zawodników (Albelda, Mathieu między innymi), do tego gramy u siebie. Powinniśmy dać radę, naprawdę. Nie ma innej opcji, VeB
0
Iniesta
Jeżeli nie oglądałeś meczu to się nie odzywaj.
Bilbao w tym sezonie jest wielkie, wierzę w nich w Lidze Europejskiej. Ogólnie sznauję tak ten klub jak mało który.
0
Ja już nie wiem co o tym myśleć, powiem tylko jedno - jeżeli Barca zdobędzie ten tytuł, będę zupełnie zaskoczony i moja radość nie będzie znała granic, będę po prostu tak uradowany, że ten triumf nie będzie dla mnie niczym mniejszym aniżeli fantastyczny bój z Chelsea, czy któryś z finałów z MU. To byłoby coś niesamowitego. Mając 7 pkt straty, odrobić to, i zrobić coś ponad to, żeby na końcu jeszcze prześcignąć Real.
0
linkk
Real nie będzie już mierzył się w tym sezonie z tą drużyną.
A co do Sevilli to już swoje zdanie wyraziłem, niemożliwe, żeby tak słabiutka drużyna zagroziła najlepszej drużynie ligi na jej terenie, na którym Real wszystkich pokonuje, oprócz Barcy rzecz jasna. Od Sevilli lepsze jest już Bilbao, czy nawet Levante bez formy
0
Chodzi Ci o to same Gijon, które będzie grało z Realem na Bernabeu?
0
Podsumowując, w niektórych spotkaniach byliśmy sami sobie winni i gubiliśmy punkty przez nieskuteczność czy po prostu słabą grę (jak te z SCF, Villarreal czy z Socie), a w niektórych jak te z VCF/RCD w sumie dobrze że tak się zakończyły, bo to były sprawiedliwe rezultaty (co innego przy porażce z Getafe, odniesionej zdecydowanie niezasłużenie, bo, nie ma co się oszukiwać, tam remis powinien spokojnie być i dziś zawsze ten jeden punkt straty byłby mniej). Pozostaje wierzyć w chłopaków. Visca!
0
maciejo
Twoja argumentacja jest słaba. "...z Athletic mecz na wodzie można było go wygrać", uwierz że każdy mecz dałoby się wygrać. Jeśli chcesz nas przekonać to argumentuj, a nie "mecz na wodzie", który tak na serio sprawił że ten mecz był jeszcze trudniejszy. Nie mieliśmy nawet żadnych stuprocentówek. Argument, że "mecz z RCD to derby" tez do najsilniejszych nie należy. Po prostu w tym meczu graliśmy równorzędnie do naszego rywala i nie zrobiliśmy zbyt wiele by zdobyć trzy punkty. Nawet to nasz rywal zza miedzy miał więcej okazji, ta główka i setka Verdu z początku, wiele strzałów, które na szczęście były nieskuteczne, mogłyby sprawić że zostalibyśmy po tym meczu z 0 pkt. Remis z Sevillą to już nasza skuteczność, karny też taki trochę wątpliwy, takze nie strzeliliśmy większej ilości bramek od rywala i jest remis. Mecz z Valencią to sprawiedliwy podział punktów, Mathieu miał okazję do pustaka. Odpowiedzieliśmy okazją DV i ogólnie różnie ten mecz mógł się skończyć, ale było to dość wyrównane widowisko i trochę głupio byłoby jakby VCF zeszła z boiska po tej walce, bramkach i okazjach, z niczym. Remis z Sociedad. Druga połowa zagrana do bani, zbyt mało zaangażowania i ten błąd Villi, który dał bramkę rywalom. Ostatni remis to m.in. nieskuteczność, bo gdyby Messi wykorzystał to 1v1 to dzisiaj nie byłoby mowy o poruszających tekstach że warto być dumnym z ekipy, bo co roku zdobywa jakiś tytuł, a nawet tryplet. Nasza gra to druga sprawa, bo na pewno nie porywała i musimy wyciągnąć wnioski.
0
No jak dla mnie wyjazd z Getafe to może być okazja na stratę punktów Realu, aczkolwiek redaktor może mieć inne zdanie. A no i mecz u siebie z taką zawsze ''jak zwykle ambitną'' Sevillą to może być niezła goleada. Na pewno nie na korzyść słabiutkiej w tym sezonie Sevilli. Oczywiście dobrą okazją na stratę będzie mecz z Bilbao, no i wyjazd z Osasuną też (a może jeszcze ogórek jak Granada jakiś remis wyszarpie Realowi?). Do tego dochodzą Gran Derbi, które po prostu trzeba wygrać, aczkolwiek łatwo nie będzie. Problem w tym, że wygrywać musimy i my, a o to w tym sezonie ciężko.
0
Dla mnie to większego znaczenia nie ma, no chyba że zespół miałby grać gdzieś indziej tak jak wszystkie mecze wyjazdowe - to biorę CN w ciemno. Valencia jeżeli awansuje, to aż tak daleko na spotkanie finałowe nie będzie mieć, więc może im to odpowiada. Ogólnie wisi mi to, oby tylko do tego finału dojść - a wtedy nasi chłopcy wezmą sprawy w swoje ręce i pokażą kawał pięknej piłki, do jakiej przyzwyczaili nas w niemal wszystkich dotychczasowych finałach. Oby.
VeB