Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
"Madness? THIS IS ALAVES!"
Trzeba im przyznać, że zagrało bardziej bez kompleksów, niż sporo zespołów z Primera Division. Inna sprawa, że Barca dzisiaj przypominała trochę znudzonego gracza w FIFA, który chce zdobyć jakiś dziwny achievement, na przykład "nie dopuść przeciwnika do strzału na bramkę" albo "strzel gola trzema różnymi graczami" :P
0
Faktycznie, dzisiaj Villa może nie zachwycał, zdarzało mu się sporo strat, szczególnie na początku meczu, ale jak już udało mu się dojść do pozycji strzeleckiej, to od razu gol. W ogóle wydaje mi się, że ma naprawdę wysoką skuteczność w sensie gole/oddane strzały, do tego słupek z Celticiem. Za to po strzeleniu bramki wydawało się, że strasznie stara się pomóc strzelić Alexisowi, no i w sumie pomógł, ale sędzia odgwizdał spalonego, moim zdaniem niesłusznego (chociaż powtórka pod kątem, z którego trudno ocenić była).
0
Jak zobaczyłem, że pięciu graczy Barcelony, byłem przekonany, że zamiast Pique na liście będzie Cesc. Kto jak kto, ale Pique specjalnie udanego sezonu nie miał. Brakuje mi również Di Marii, chociaż strasznie go nie lubię ze względu na symulacje, które czasem przybierają wręcz formę ostrych ataków epilepsji z kopaniem i "gryzieniem", to jednak bardziej zasługuje na nominacje niż chociażby Benzema. Balotelli też ma nominacje chyba przede wszystkim za to, że jest barwną i medialną postacią (i pewnie w mniejszym stopniu za 2 gole w półfinale Euro, po którym został internetowym memem). Cieszy mnie natomiast niezmiernie nominacja dla Sergio Busquetsa, w końcu zaczyna być coraz bardziej doceniany, na co z pewnością zasługuje!
0
Wreszcie ktoś skrytykował aroganckie zachowanie C. Ronaldo. To jego "uciszanie kibiców" po każdym golu sprawia, że wszyscy zaczynają dostrzegać w nim egoistycznego chama. A zaczęło się z tego co pamiętam po bramce na 2:1 na Camp Nou w kwietniu - i o ile wtedy, na stadionie odwiecznego rywala, po strzeleniu takiego gola, dającego praktycznie mistrzostwo i odbierającego nadzieje kibicom, taka celebracja mogła być w miarę zrozumiała, o tyle odwalanie tego cyrku po każdym golu na wyjeździe - w tym w Dortmundzie, gdzie jego drużyna i tak przegrała i w Mallorce strzelając na 3 czy 4 do zera, to pokaz chamstwa i braku szacunku do kibiców drużyny przeciwnej.
Pomijając już kwestię, że ułożenie rąk i mina, jakie wtedy przybiera, wyglądają kompletnie żenująco na zdjęciach i choćby ze względu na to tak narcyzowaty gość jak C. Ronaldo powinien się opamiętać - dystansuje się od wszystkich aluzji na temat orientacji seksualnej C. Ronaldo, ale widząc same zdjęcia tej jego celebracji i nie wiedząc o co chodzi można odnieść wrażenie, że C. Ronaldo udaje "panienkę na rewii" :P
0
@ullses:
Oczywiście, że by się liczyły, w końcu spotkanie jak najbardziej oficjalne.
Kadra całkeim silna, liczyłem, że pojadą jeszcze Deulofeu i Rafinha. Ale skoro tak ma się sprawa, to pewnie spokojnie załatwimy sobie zaliczkę na wyjeździe i w rewanżu zagra więcej graczy rezerw.
0
O ile o powróte Masche i Messiego z kadry bez żadnej kontuzji jestem spokojny, bo jednemu i drugiemu kontuzje generalnie się nie zdarzają, o tyle jeśli del Bosque znowu w Panamie będzie chciał wystawić najmocniejszy skład i zagra przynajmniej z pięciu naszych, to prawdopodobieństwo urazu staje się całkiem spore :( Dobrze, że Adriano zapanował nad swoimi mięśniami w tym roku i kontuzje go omijają, bo w poprzednim nie mógł dwóch spotkań pod rząd zagrać.
Jeśli z Celticiem wygramy, to cokolwiek by się dalej nie działo, mamy murowany awans z pierwszego miejsca i dwa ostatnie spotkania fazy grupowej można potraktować jako przegląd rezerw.
0
Montoya mi naprawdę imponuje tym, że gra bez żadnych kompleksów, które niejednego na jego miejscu by zjadły - w końcu wchodzi z drużyny rezerw do tak wielkiego klubu jak Barca i zaczyna sezon meczem z Realem. Tymczasem gość twardo walczy w obronie, nie boi się wejść wślizgiem czy sfaulować, jeśli widzi, że nie ma innej opcji, jak zostanie minięty nie zraża się i dalej robi swoje, do tego odważnie podłącza się do akcji ofensywnych, ba, nawet strzela z dystansu z Madrytem! Wróżę gościowi niezłą karierę, o ile Tito będzie rotował na prawej obronie przynajmniej tyle co na lewej.
Co do Alby i Adriano, obaj w tym sezonie grają znakomicie. Jordi zaadaptował się w zespole od razu, cieszy się z każdej strzelonej przez Barcę bramki jak szalony, widać, że przyjaźni się z innymi piłkarzami (szczególnie Hiszpanami zapewne), ogólnie strasznie pozytywny koleś. No i zasuwa po tej lewej flance cały mecz tam i z powrotem, potrafi wymienić fajną kombinację na pełnym tempie.
Adriano z kolei bardzo poprawił się w defensywie, bo grą ofensywną na jednym czy drugim boku obrony zawsze mi imponował - nie bał się strzelić z dystansu czy wejść na przebój rajdem, wywalczając przynajmniej rzut wolny. Śmiało można powiedzieć, że jest najbardziej uniwersalnym graczem Barcelony przynajmniej od czasów Luisa Enrique.
0
Linia obrony potrzebuje lidera, kogoś doskonałego taktycznie i obeznanego z filozofią gry Barcy. To dlatego wczoraj Sergio zagrał na stoperze. Wydaje mi się, że Tito nie chce ryzykować grając jednocześnie Bartrą i Montoyą, szczególnie, gdy nie ma na boisku Puyola lub Pique. Obaj młodzi gracze są wielkimi talentami, ale pewnie trudniej jest ustawić linię z nimi dwoma na raz.
Sergio wczoraj zagrał świetny mecz, ale zdecydowanie brakowało go w drugiej linii, przez co nie było płynności w przejściu z obrony do ataku. Adriano coraz bardziej udowadnia, jak bardzo jest uniwersalny.
0
Już wczoraj czytałem to, ale widząc hasło o sprzedaży połowy zespołu, od razu zerknąłem na źródło i uśmiechnąłem się widząc, że to tylko As :) Pomijając cały bezsens tej sytuacji, Pep w tamtym sezonie stawiał na Pique i (zwłaszcza) na Alvesa nawet jak byli bez formy, pod koniec sezonu w kilku meczach Dani zagrał naprawdę słabo i wolałbym w nich zobaczyć Montoyę, ale Pep twardo stawiał na Daniego. To chyba bardziej przekonujące od teorii spiskowej Asa... Do tego skoro Pep podjął decyzję o odejściu już w okolicach grudnia, cała historia wydaje się jeszcze bardziej nieprawdopodobna.
0
@Criss18Barca:
Zaraz, zaaaraaaz... Gdzieś już to słyszałem!
0
Jestem wyjątkowo zadowolony z wyników tej kolejki - Real przegrał, Chelsea przegrało, Manchester City przegrało (chociaż tutaj dziwna sprawa - bo w sumie lubię większość graczy City, nawet czasem fajnie ogląda mi się ich mecze - ale jakoś klubu nie darzę sympatią ze względu na to, że całą "wielkość" zawdzięczają petrodolarom), do tego zwycięstwa Bayernu, Malagi i Valencii, gol Afellaya (nawet jeśli nie wróci do Barcy, to i tak cieszę się z jego dobrej formy).
Co do meczu Borussi z Realem, jak dla mnie Piszczek był najlepszy na boisku (i nie mówię tego, bo jest Polakiem, patrzę całkiem obiektywnie) - nie dość, że kompletnie zgasił C. Ronaldo (chociaż to też kwestia dobrej taktyki i podwajania), to do tego 2 razy wyłożył piłkę na tacy swoim kolegom w okolice 11 metra, gdzie mieli dość miejsca, żeby dobrze uderzyć, ale żaden nie trafił w bramkę, do tego udział przy bramce Schmelzera zdaje się miał. Realowi o dziwo brakowało pomysłu na ten mecz, znowu była panika i granie piłek z obrony na C. Ronaldo. Poza tym Borussia zaskoczyła mnie naprawdę ładnym stylem gry (przyznam się, że rzadko oglądam ich mecze), szybkie wymiany piłek, ciekawe kombinacje, naprawdę przyjemna dla oka piłka!
0
Gdyby ta historia miała miejsca w Polsce, następstwa byłyby takie:
- rząd powołałby komisję śledczą do rozwiązania sprawy
- pan Tomaszewski głośno protestowałby, że Montoya nie powinien grać w kadrze, bo jest złodziejem i to obraza dla jego patriotyzmu i on nie będzie kibicował takiej kadrze
- Jarosław Kaczyński utrzymywałby, że to wina Tuska
- Tusk pod wpływem naciskających środowisk taksówkarskich, publicznie napiętnowałby Montoyę i podniósł podatek dochodowy dla piłkarzy (i rzutem na taśmę dla taksówkarzy)
- detektyw Rutkowski odkryłby, że taksówkarz sam sobie ukradł portfel, po czym załatwiłby mu luksusowe mieszkanie na koszt państwa
- "Fakt" miałby temat na okładkę z tytułem "krwiożerczy piłkarz Barcelony zabrał mi dochód całego życia"
- Korwin-Mikke krzyczałby, że to jest właśnie kapitalizm i nazwałby taksówkarza wulgarnymi epitetami rozpoczynającymi się od "lewacki"
0
Jordi Alba pyta, co oni jedzą, że są tak silni - ja za to chciałbym wiedzieć, czym się żywi Jordi, że jest tak szybki! Może przez to, że wczoraj grał na tle powolnych graczy z Celticu tak mi się to w oczy rzuciło, ale ten gość nie tylko "z wyglądu przypomina chomika", jak to ktoś na tej stronie wczoraj określił, ale do tego biega jak pewna meksykańska mysz... Póki co, jestem strasznie zadowolony z tego transferu :)
0
Chelsea Londyn podczas swojej całej historii zdobyło 24 tytuły. Xavi podczas swojej kariery zdobył również 24 tytuły :)
0
A mnie tam się gra Barcy dzisiaj podobała. Celtic nie miał praktycznie nic do powiedzenia, w końcu wychodził nam świetny pressing. Do tego obrona wyglądała o niebo lepiej niż w ostatnich meczach (ale to może być spowodowane tym, że nasi zawodnicy po prostu byli o tyle szybsi od graczy Celticu, że tym nie udawało się nic zrobić). Bartra zagrał bardzo dobry mecz, 2 razy o mało nie strzelił gola, do tego bardzo pewnie z tyłu, pod koniec włączał się do akcji ofensywnych jak sam Pique. Naprawdę liczę, że Tito na niego postawi również w lidze. Co do Songa, zagrał poprawny mecz, piłka nie przechodziła przez niego z taką szybkością jak przez Busiego, nie miał takiego zgrania z innymi, ale z drugiej strony zanotował mnóstwo odbiorów w środku pola.
Najlepszym zawodnikiem dzisiaj dla mnie był Xavi - gość był wszędzie, miał na końcu meczu pewnie koło 180 podań, strzelał z dystansu, potrafił znajdować się w polu karnym, po bokach - Xavi generalnie w tym sezonie w świetnej formie. Do tego Iniesta bardzo dobre spotkanie (bramka - marzenie), Alba tak samo zasługuje na uznanie, które ominęło go po meczu z Deportivo, gdzie też zagrał na świetnym poziomie aż do samobója, dzisiaj zasłużył na tę zwycięską bramkę całym wkładem w mecz. Messi słabiej niż zwykle, możnaby się nad tym rozwodzić, ale to Messi i można mu wybaczyć, też z drugiej strony nie można powiedzieć, że grał po prostu słabo, bo wielu piłkarzy marzyłoby o takim występie. Alexis moim zdaniem grał nieźle mimo niewykorzystanych okazji, chociaż Villa powinien wejść za niego troszkę wcześniej jak na mój gust. Z pewnością wiele lepiej od Pedro, któremu dziś mało co wychodziło. No i Valdes - dzisiaj pewnie, bez błędów i z jedną ofiarną interwencją w końcówce, która uchroniła nas przed rożnym - czyli sporym zagrożeniem w przypadku Celticu.
0
Password - popieram w 100%. Przy wyniku 3:0 byłem zadowolony, że wreszcie obejdzie się bez komentarzy dzieciaków, którzy kibicują Barcie od manity z Realem, że "co to za wygrana, jak tylko jednym golem, jak trzeba było drżeć o wynik, jak to słabo, tylko cudem mamy prawie komplet punktów w lidze", a sam będę mógł zrelaksować się przy meczu z piwkiem i podziwiać piękne akcje naszych i wysoki wynik.
Ale broń boże nie jestem zawiedziony po takim spektaklu! Nawet mimo beznadziejnego sędziowania, oglądałem jeden z najlepszych meczy pod względem emocji, bramek, wydarzeń na boisku od dłuższego czasu. Gdyby to był mecz dajmy na to z Realem i miałby taki przebieg, to wszyscy komentatorzy na całym świecie pialiby z zachwytu, że to najwspanialszy mecz stulecia, dwustulecia! Tymczasem graliśmy z mocno przeciętnym Depor, więc zamiast chwalić znakomite widowisko i chęć walki graczy z La Coruni, ciesząc się z wygranej, wszyscy najeżdżają na Valdesa, Mascherano, Tito i swój "ukochany" klub.
0
Niech jeszcze raz mi ktoś powie, że sędziowie pomagają Barcelonie. Dzisiaj karny za faul przed polem karnym (Mascherano sfaulował Rikiego jeszcze przed linią pola karnego, a to że później z impetem przeturlał się za linię i znowu go zahaczył, jak upadał, było już po pierwszym faulu), później czerwona kartka za uderzenie łokciem, którego nie było (zawodnik Deportivo nadział się na przedramię Mascherano i, jak to przeciwnicy Barcy lubują nazwać, "przyaktorzył" - vide sytuacja z czerwoną kartką Sergio w lidze mistrzów), randomowa kartka dla Messiego (obrońca Deportivo też specjalnie nie zdawał sobie sprawy, że jest przerwana gra, skoro dalej próbował blokować Messiego, a gwizdy na stadionie były przeraźliwe), w sumie kartka dla Iniesty też trochę naciągana moim zdaniem, ale można to pominąć.
Co do naszej gry, Cesc i Leo byli fenomenalni, Jordi Alba też grał na naprawdę bardzo wysokim poziomie do tego feralnego samobója, po którym o wiele nerwowiej się zrobiło, Montoya imponował spokojem, Adriano po wejściu tak samo bez błędów. Valdesa można ewentualnie winić za drugiego gola, ale weźcie pod uwagę, że był zasłonięty a piłka kozłowała. Ogólnie rzecz biorąc z czterech goli dla Deportivo najbardziej zasłużony wydaje się być ten z rzutu wolnego, choć przecież wiadomo, że to też jest pewna loteria - to już o czymś świadczy...
Cóż, cieszą 3 punkty, dobre i szybkie zmiany Tito, w końcu mocne wejście w mecz i dobra forma zawodników, z których większość grała dla reprezentacji, dodatkowo pierwszy gol Jordiego dla Barcy (niestety do obu bramek) i utrzymanie prowadzenia mimo gry w 10!
0
Cały ten opis "planu" trenera Deportivo, z całym szacunkiem, wygląda jak fachowy przepis na postawienie autobusu w polu karnym :) Lubię Deportivo, bo pamiętam jeszcze czasy, jak wywalczyli mistrzostwo, ale dzisiaj liczę na relaks przy piwku i oglądanie spokojnego zwycięstwa Barcy.
0
Puyol mnie rozwala. Podobno po złapaniu tej kontuzji w meczu z Benficą, jak był opatrywany, zapytał fizjoterapeutę "Czyli co, nie będę mógł zagrać z Madrytem?". Znając życie te 6 tygodni przerwy skończy się na 4-5. I znowu nie przesadzajcie, że mu się odnowi - to jest kontuzja ręki, więc raczej od biegania mu się nic nie stanie. A jak tylko ma chęci do gry i ręka jest ok, Puyolowi z pewnością nie będzie potrzeba specjalnej rehabilitacji.
0
Mądrze mówi, potrafi zająć obiektywne stanowisko i w spokojny i chłodny sposób wyraża swoją opinię. Co poniekąd wyjaśnia, czemu jest BYŁYM dyrektorem sportowym Realu odkąd zaczął panować folwark Mourinho...
0
Czerwona za rzekome uderzenie łokciem w twarz, które oczywiście nie miało miejsca, bo jedyne, czego się można dopatrzyć na filmiku to zawodnik Benfici nadziewający się na łokieć Sergio. Kartki też pewnie nie anulują, ale i tak podoba mi się, że Barcelona odwołuje się od tej decyzji, trzeba wspierać swoich zawodników i nie odpuszczać bez chociażby próby interwencji, kiedy dostało się czerwoną kartkę z kapelusza.
A Song sobie z pewnością da radę z Celtikiem, więc nie ma co panikować. Niech trochę pogra na swojej nominalnej pozycji, dobrze mu to zrobi.
0
Z powtórek nic nie wynika. Jak dla mnie to wygląda na to, że gość z Benfici, który wyskoczył, nadział się na łokieć Busquetsa, który był w dosyć nienaturalnej pozycji, ale nie dlatego, żeby zrobić krzywdę tamtemu, tylko dlatego, żeby Sergio mógł utrzymać równowagę. Kartka pewnie za uderzenie łokciem, chociaż oczywiście kompletnie z kapelusza - a co najlepsze, hejterzy Busiego z tego co widziałem w dużej mierze myślą, że dostał za "symulację"... No cóż, 2 mecze z Celticiem przegapi, ale Song na pewno sprawdzi się w starciach z nimi, jest obcykany z twardym, wyspiarskim futbolem w końcu. I może Bartra szansę dostanie.
0
Czy ja wiem, czy 6 milionów i kontrakt z góry na 4 lata to taka znowu lukratywna oferta dla niego. Niektóre "szejkowe" kluby dałyby pewnie z dwa razy tyle, nie mówiąc już o pracy w Katarze, gdzie kiedyś podobno oferowali mu 20 milionów :D Ale jeśli już ma gdzieś iść, to wolałbym, żeby to był Milan lub MU, byleby nie Chelsea.
0
Doskonała wiadomość! Do tego te zdjęcia i filmik napawają optymizmem - pamiętam, jak jeszcze presezonie wyglądał, jak honorowo rozpoczynał jakiś nasz mecz - widać znaczną poprawę! Też myślę, że raczej zostanie całkiem przekwalifikowany na stopera, bo akurat lewą obronę mamy teraz mocno obsadzoną, ale w końcu już grywał i na środku i całkiem nieźle mu to wychodziło. Zresztą, nawet jakby miał zagrać tylko ostatnie 5 minut finału LM, to i tak warto czekać na sam jego powrót!
0
Po pierwszych 25 minutach meczu, jak Real strzelił gola a później Benzema z Di Marią nie potrafili wbić piłki z paru metrów do bramki, zaś ja kląłem w zaciszu mojego pokoju na czym świat stoi, remis brałbym w ciemno. Nie wiem, co jest z Barceloną, ale w znacznej większości spotkań w tym sezonie nie potrafimy się ogarnąć i skoncentrować przez pierwsze 20-25 minut meczu. Do tego Alves kolejny mecz zagrał okropny, kiedy był zmieniany nie byłem pewien, czy chodzi o kontuzje, czy po prostu Tito wie, że musi go już zdjąć.
Ale artykuł jest napisany w mega pesymistycznym tonie! Ludzie, graliśmy z Realem, wystawiając na środku obrony defensywnego pomocnika i... Adriano, który już chyba grał na każdej możliwej pozycji na boisku w Barcy. Do tego o ile pierwsza połowa nam poszła bardzo średnio (tym razem udało się i babola, po którym padł gol, popełnił dla odmiany Pepe), to w drugiej połowie Barcelona miała zdecydowanie więcej z gry. Realowi udało się wyrównać po zostawieniu całego środka przez naszą obronę dla Ozila i C. Ronaldo, karygodny błąd, ale zestawienie obrony było jakie było. Pod koniec meczu były akcje Pedro, strzał Montoyi, po drodze jeszcze niepodyktowany karny na Inieście, brak czerwonej kartki dla Xabiego, przynajmniej jeden spalony Alexisa zagwizdany na zapas.
Skończyło się tym, że jednak czułem niedosyt po remisie, bo patrząc na drugą połowę, ytlko my chcieliśmy wygrać, a Real najwyraźniej był usatysfakcjonowany remisem, skoro wszedł Essien za Di Marię. Ale narzekać też nie ma na co, bo mamy 8 punktów przewagi i póki co, to z innym klubem z Madrytu walczymy o fotel lidera!
0
Jak dla mnie zachowanie Cesca prawidłowe - Medel za samo idiotyczne zachowanie zasługiwał na czerwoną kartkę, ale pewnie sędzia by nie zwrócił na to uwagi, gdyby Cesc się nie przewrócił na murawę. Co do ręki Thiago, była przypadkowa i w środkowej części boiska. Jakby po tej akcji nie padła bramka, to nikt nie pamiętałby o tym. Poza tym, jak już ktoś niżej napisał, równie przypadkowe ręce były chyba w meczu z Granadą, przynajmniej 2x i to w polu karnym Granady, żadna nie odgwizdana. Interpretacja należy do sędziego, w przypadku Thiago raczej dobrze widział całą sytuację i podjął taką decyzję, z której na pewno w razie potrzeby się wybroni. Inna sprawa, że sędziowanie wczoraj było w wielu przypadkach dosyć randomowe i niezrozumiałe.
0
Dzisiaj Cesc jak dla mnie man of the match, 2 gole i jeden "ustrzelony" Medel robi wrażenie - zauważyliście, że w tamtym sezonie Kanoute też dostał czerwoną za atak na Fabregasa? Kartka absolutnie słuszna, jeżeli ktoś tutaj mówi o symulacji i przesadzonej reakcji, to prawie to samo mógłby powiedzieć o akcji Zidane-Materazzi, tam też Materazzi oberwał w podobny sposób a zwijał się jakby go postrzelili, ale czerwona w obu przypadkach słuszna. Co do ręki - sędzia to raczej widział i uznał za przypadkowe, tym bardziej, że nie było to pod bramką rywala a w środku pola. Jak na mój gust takie uznawanie zagrania ręką za umyślne i nieumyślne leży w gestii sędziego, pamiętam multum sytuacji, kiedy za podobne, rzekomo nieumyślne i nastrzelone, zagrania ręką nie dostawaliśmy rzutów karnych.
Tak swoją drogą, ciekawe, czy jakby taka sytuacja miała miejsce w polu karnym, to panowie komentatorzy tak najeżdżający na sędziego również wytykaliby mu błąd, czy powiedzieli słynne "za takie zagrania nie gwiżdże się jedenastek!" :)
0
Muszę przyznać, że po takich meczach jestem o wiele bardziej dumny z Barcelony niż jak wygrywamy po 5:0 z ogórkami. Nikt już nie powie, że Barcy brakuje motywacji, że wygrali już wszystko i im się nie chce, że Tito nie ma takiej charyzmy jak Pep i nie potrafi ich zmotywować, dzisiaj dawali z siebie wszystko. I też uważam, że zagraliśmy dzisiaj lepiej niż choćby z Granadą, ale znowu trzeba oddać Sevilli, że broniła się wyśmienicie.
Jeszcze 2 sezony temu sporo drużyn odpuszczała sobie z nami i kończyło się po 5:0, za to w tym sezonie zarówno z nami, jak i z Realem wszyscy wypruwają sobie flaki. Zwróćcie uwagę, ile razy obrońcy ratowali Seville w akcjach, gdzie bramkarz już nie miałby nic do gadania - po strzale Messiego z powietrza zaraz po stracie gola na 1:0, później Botia z linii po strzale Pedro i Navarro wyprzedzając Alexisa po dośrodkowaniu Pedro, gdzie byłby sam na pustą bramkę. Z Granadą było tak samo, goście brali wszystko na ciało.
0
W La Liga jest na pewno mniej miejsca na błędy, Real słabo zaczął ten sezon a już jego fani przestają wierzyć w mistrzostwo, po czwartej (!) kolejce. Fakt, że w PL słabsze drużyny częściej urwą punkty tym najmocniejszym nie znaczy, że są tak dobre, tylko, że te najmocniejsze są słabe. Jak powiedział Mourinho, którego niezwykłem cytować, ale z którym w tym wypadku się zgodzę, gdyby istniała liga składająca się z najmocniejszych drużyn na kontynencie, to pierwsze 2 miejsca zajęłyby i tak Barca i Real. O ile w LM potknięcie w fazie pucharowej może być bardzo kosztowne (vide półfinał z Chelsea), o tyle gdyby to miało format ligi, jestem przekonany, że zespoły angielskie notowałyby o wiele więcej porażek niż Barca i Real.
A co do pozostałych zespołów, to jak na mój gust Bilbao (niekoniecznie w tym sezonie), Atletico, Sevilla, Valencia czy nawet mająca problemy finansowe Malaga mogłyby w PL zajmować wyższe miejsca niż w LL.
0
Liczę, że Villa będzie dostawał stopniowo coraz więcej minut, żeby przygotować go na 100% do rozegrania całego meczu. O formę nie ma się co martwić przy takiej chęci do gry, jaką wykazuje jak teraz wchodzi na ogony. 2 razy po 15 minut i 2 gole, a jak wczoraj z zimną krwią strzelił między nogami bramkarza, od razu przypomniały się jego wyczyny z manity z Realem :)
Co do Tello, mnie on z kolei coraz bardziej przekonuje z każdym meczem. Nie mówię, że wczoraj zagrał dobrze, bo zdarzało mu się mnóstwo błędów, ale ze względu na wiek można mu je wybaczyć (o ile nie jest to piłka meczowa w 90. minucie z Realem), za to podobało mi się wczoraj, z jaką łatwością wyprzedzał rywali, że cały czas był pod grą i nie bał się strzelać nawet z dystansu.
No i Fabs wczoraj pokazał, że faktycznie jest w wysokiej formie, 2 asysty (a mogło być więcej), wszędzie go pełno, więcej dokładności, dodatkowo trochę dryblingów i śmiało można mówić, że był jednym z najlepszych na boisku.