0

Świetny artykuł (i plus za powtrącanego tu i ówdzie ulubionego reżysera Don Andresa ;) To jest właśnie cena bycia najlepszą drużyną - prawie wszystkie drużyny (pozostają jeszcze różne Saragossy, które nawet nie próbują i sobie po prostu odpuszczają) są mega zmotywowane, żeby pokonać Barcę. A obok czyhają krwiożerczy dziennikarze, którzy jak nie po porażce, to po skrzętnie ukazanej przez realizatora wymianie zdań między Messim a [wstaw nazwisko kogoś z ataku] doszukują się przynajmniej końca ery, jak nie absolutnego upadku i pogorzeliska na Camp Nou. Po tym ostatnim "końcu ery" czytałem artykuł zdaje się Patyry, który równie chętnie wypowiadał się w podobnym tonie, ale na koniec zaznaczył, że jak Barca jednak przejdzie Milan, to będzie musiał swoje słowa odszczekać... :)

0

Zagorzały Fan FCB - zdaje się, że masz na myśli Nacho Monreala, nie Azpilicuetę, bo ten ani wczoraj nie grał, ani nie jest graczem Arsenalu ;) Ale pomijając ten drobny błąd, to fakt, że Monreal zagrał wczoraj świetnie, nie dało się zauważyć braku Alby. Asysta do Pedro i coś, co powinno być asystą na samym początku do Xaviego, do tego bardzo pewnie w defensywie (do tego z kontrastem do Arbeloi, który jak zwykle był chyba najsłabszym punktem drużyny La Roja).

A Valdes doskonale wyciągnął ten strzał Evry, przypomniała mi się jego nie tak dawna interwencja przy dobitce po karnym z Levante. Niesamowite, i do tego sparował na rzut rożny, a nie pod nogi przeciwników.

0

Wow, ale wściubili ten stadion w środek osiedla, myślałem, że będzie wyglądał imponująco na tle gór i w ogóle, a tutaj taka urbanistyczna papka :D Stadion na chama wepchany między bloki jak nie przymierzając osiedlowa biedronka.
A co do wysokości, to fakt, że mecze nie powinny być rozgrywane na takiej wysokości. Teraz to Boliwijczycy naprawdę mają dwunastego zawodnika. Ale może FIFA się sprawą jakoś konkretniej zainteresuje, bo akcja z Di Marią była dosyć gruba.

0

Nieważne, że dla widowiska byłoby lepiej, jakby zagrał. Jeśli UEFA nie uznała odwołania Barcy po ewidentnie niesłusznej kartce dla Busiego (do tej pory nie za bardzo wiem, za co wtedy dostał tę kartkę - niby uderzenie łokciem zdaje się, ale oczywiście na powtórkach było widać, że miało miejsce zupełnie co innego), a skróciłaby karę dla Ibry, który skopał w końcówce piłkarza Valencii zupełnie nie interesując się piłką, to byłaby jawna kpina.

0

Komentarze pod tym artykułem zmierzają w coraz dziwniejsze rejony...

0

Fajny wywiad, ciekawie brzmi Messi, którego media zawsze kreowały no potulnego i nieśmiałego, mówiący, że jest cholerykiem. Może jakby komentatorzy C+ to przeczytali, to przestaliby przy każdej okazji powtarzać, jak to Leo lubi krytykować i krzyczeć na młodszych kolegów (tudzież na Villę, którego swoją drogą może przestaną w każdym meczu wysyłać do paru włoskich i angielskich klubów).
Bardziej od tej skromności w Messim imponuje mi właśnie jego ambicja i perfekcjonizm.
@natall11:
Ten kawał to znałem z czasów manity, tylko zamiast meczu reprezentacji to był mecz Barca - Real ;) A Lewandowski się może w końcu przełamie w reprezentacji, no bo ileż można...

0

Mój ulubiony piłkarz z dzieciństwa, waleczny i charyzmatyczny jak mało kto... No i cóż, wtedy mi bardzo imponowało, że był takim antimadridistą :) A i bramek ładował od groma.

0

@AduŚ07
Trzeba wziąć pod uwagę, że bieganie bieganiu nierówne. Generalnie upraszczając sprawę, jak zespół jest w posiadaniu piłki, to bieganie jest dosyć konkretne, w sensie ma raczej określony kierunek i jak się już zacznie biec, to się biegnie. Za to próbując odzyskać piłkę, trzeba ganiać w tę i we w tę, co generalnie bardziej obciąża mięśnie, bo jest więcej przyśpieszeń i zahamowań.

0

Wiadomości z ostatniej chwili - po wczorajszym meczu Barcelony, dzisiaj już w pierwszym głosowaniu kardynałowie jednogłośnie wybrali Leo Messiego na nowego papieża :)

0

@Florek81
A kiedy to Busquets symulował w meczu z Realem? Sergio ma po prostu pecha, bo przyklejono mu łatkę symulanta (no... kibice mu przykleili taką łatkę) za akcję z Mottą z meczu z Interem sprzed 3 lat, podczas gdy zwykle w czasie meczu faktycznie jest dosyć często faulowany (chociaż czasem te faule wymusza, co jednak nie ma nic wspólnego z symulowaniem). A swoją drogą, to zdaje się to symulowanie Barcy zaczęło się od akcji z Alvesem, gdzie Pepe mu prawie połamał nogę, nie? Nie jestem w tym momencie pewien, który mecz był wcześniej, bo mieliśmy wtedy 4 klasyki w bardzo krótkim czasie, ale pamiętasz może, w jaki sposób Marcelo w ligowym klasyku (1:1 na SB) "wywalczył" karnego? ;)

0

florek81
Faule taktyczne są częścią gry, owszem i zawodnik popełniający taki faul powinien zdawać sobie sprawę, że raczej dostanie za to żółtą kartkę. Ale można to robić z klasą, lekko złapać przeciwnika za koszulkę czy wytrącić z rytmu biegu (zobacz, jak to zwykle robi choćby Mascherano, czy Albelda) albo wjechać w nogi, bo skoro i tak będzie żółta kartka, to może jeszcze gościa zaboli (Arbeloa). Chociaż Legia1916 też trochę przegina z wklejaniem w kółko tego samego komentarza...

0

Barca dziś zagrała słabo, to fakt. Szczerze mówiąc nie czuję się po tej porażce, jakbyśmy przegrali z Realem, bo i tak mamy olbrzymią przewagę i z taką grą przegralibyśmy też pewnie z większością drużyn La Liga (choćby po meczu z RSSS porażka mnie bardziej "zabolała"). Ale to nie znaczy, że nie mamy krytykować sędziego i ogólnie pracy sędziów ostatnimi czasy, bo gdyby nie jego błąd, to prawdopodobnie Barca by dzisiaj zremisowała, zasłużenie lub nie.
A co do toczącej się tutaj zażartej dyskusji na temat wzjamnego tytułowania się, to osobiście uważam, że trzeba mieć straszne kompleksy, żeby wymagać zwracania się do siebie z jakimiś formami grzecznościowymi na FORUM INTERNETOWYM.

0

Sędziowie biorą grubą kasę za sędziowanie meczów, a ich błędne decyzje mogą decydować o wygranej lub porażce klubów, które mogą na tym zarobić lub niesłusznie stracić jeszcze grubszą kasę. Jeśli powiedzmy inżynier budownictwa coś spartoli - nie chodzi mi tutaj o sytuacje, gdzie będzie zagrożenie czyjegoś życia - jest pociągany do odpowiedzialności, bo inwestor ponosi dodatkowe koszty. Dlaczego nie przełożyć tego typu przepisów na sędziów, gdzie koszty prawdopodobnie bywają porównywalne? Powołać biegłych, którzy ustalą, czy sędziowie mieli prawo danej sytuacji nie widzieć lub zinterpretować w absurdalny sposób i w przypadku stwierdzenia winy, karać jakoś solidniej. Albo wprowadzić powtórki, co byłoby o wiele lepsze...
Co do samej sytuacji, nie do końca mogę poprzeć Victora, ale mimo wszystko zyskał u mnie większy szacunek...

0

Dzisiaj po pierwszej połowie naprawdę miałem zamiar pochwalić sędziego, bo było naprawdę nieźle. W drugiej zaczął się gubić dając moim zdaniem dosyć randomowo kartki, a nieodgwizdanie karnego to błąd naprawdę grubego kalibru. W tej sytuacji, skoro nie dał karnego, powinien dać żółtą kartkę za symulację Adriano, ale oczywiście karny ewidentny.
Ciekaw jestem, czy sędzia za tę akcję dostanie jakąś "karę" w stylu zesłanie na 1-2 kolejki do niższej ligii (jak Lahoz po meczu z Sevillą, za danie czerwonej kartki graczowi Sevilli). Tak czy siak, takie kary są śmieszne. Powinno się albo wprowadzić możliwość oglądania przez sędziów powtórek, albo pociągać się ich w bardziej rygorystyczny sposób do odpowiedzialności za swoje błędy. Daleki jestem od stwierdzenia, że sędzia był przekupiony czy coś - po prostu sędziowie w Hiszpanii są po pierwszej, delikatnie mówiąc, kiepscy, a po drugie Mourinho wprowadził pewien terror, przez co boją się gwizdać przeciwko niemu, do tego zwykle boją się zaliczyć gola, nawet kiedy nie było spalonego, jeśli są jakiekolwiek wątpliwości co do tego. Ale to już któryś mecz w ostatnim czasie, że sędzia popełnia gruby błąd w meczu Barcy, na jej niekorzyść. Z Granadą - 2 prawidłowe bramki nieuznane, bo spalony i jedna sytuacja, po której też padła by bramka i też niesłuszny spalony. Z Milanem - ręka tak ewidentna, że mógłby złapać tę piłkę i wyszłoby na to samo przy golu, do tego kompletny brak kontroli nad sytuacją na boisku, szczególnie w drugiej połowie (zawodnicy Milanu faulujący naszych i zwijający się po tym na boisku co chwila). W poprzednim meczu z Realem mogę się jedynie przyczepić do sytuacji z karnym po "faulu" Xabiego na Pedro - dzisiaj po identycznej sytuacji, z tym, że zamiast Alonso był Varane, dostaliśmy rzut wolny. Ale rozumiem, że nie każdy sędzia coś takiego odgwiżdże, więc nie jest tak źle.

0

Real nas bije na łeb ilością czerwonych kartek...

0

Akurat jak na Mourinho, to wypowiedź stoi na całkiem przyzwoitym poziomie. Ironia subtelna i brak tego wyolbrzymiania, jak to jest mu trudno. Zgodzę się, że jako trener jest jednym z najlepszych i poniekąd doceniam jego "gierki" ściągające presję z zawodników, ale czasem po prostu brakuje mu elegancji czy wręcz ogłady, co mnie jakoś odpycha od niego (pomijając oczywiście fakt, że jest trenerem rywali). Ale liczę, że skoro Roura narzeka na sędziego przed meczem, to po meczu na jego temat będzie miał sporo do powiedzenia Mourinho, szukając winnych swojej porażki (oby!).
A swoją drogą, dobrze wiedzieć, że komentuje Laskowski. Szpakowski ostatnio w każdym meczu gada takie głupoty, że ciężko się tego słucha (chociaż akurat ostatnio "Busket" (no tak, jak jest jeden, to Busket - jakby było kilku, to Busquets!) i "szybkość Dżordi Albiego" były wręcz urocze).

0

Najbardziej mnie cieszy Villa na środku ataku wczoraj. Barca w końcu tego spróbowała! Mając wysoko ustawionych bocznych obrońców (szczególnie Alves wczoraj), niekoniecznie potrzebni są nam dwaj przyklejeni do linii skrzydłowi, Alexis wczoraj wręcz przeszkadzał Alvesowi na prawej stronie. Tymczasem jeśli Messi gra głębiej, pasuje, żeby ktoś był na szpicy. Swoją drogą, przypisywanie Messiego do jakejś konkretnej pozycji na dobrą sprawę nie ma sensu.
Do tego wczoraj bardzo dobry mecz Pique, szczególnie podobało mi się, jak w końcówce, gdy Sevilla trochę przycisnęła, potrafiliśmy bronić się głęboko i nie dopuszczać do strzału. Song też bardzo solidnie, podłączał się pod akcje ofensywne i źle to nie wyglądało, do tego z tyłu robił swoje. Ciężko go nazywać konkurencją dla Sergio, który jak dla mnie jest jednym z najważniejszych elementów "maszyny", ale ciekawi mnie, jakbyśmy wyglądali z dwoma defensywnymi pomocnikami jednocześnie na boisku - wczoraj zagraliśmy tak ostatnie 10-15 minut ale ciężko cokolwiek oceniać po tym, natomiast robiąc do tego jakieś roszady w zespole, możnaby spróbować czegoś takiego w jakimś meczu, byłoby to napewno spore zaskoczenie dla przeciwników i Song i Busi w sumie mają wbrew pozorom pewne walory ofensywne, więc ich wejścia bardziej do przodu mogłyby siać popłoch w nieprzygotowanym zespole rywala...
Tello wczoraj ożywił grę, ale to jak podręcznikowo spartolił ostatnią akcję, gdzie już jak przyjmował piłkę widziałem, że nic z tego nie będzie, pozostawia pewien niesmak. Montoya natomiast zagrał chyba swój najsłabszy mecz w pierwszej drużynie, nie wiem, jaki wpływ na to miało ustawienie na lewej stronie i brak ogrania. Ale i tak liczę na niego, oby tylko klub się go nie pozbywał.

0

Przed meczem z Milanem nie ma co się bawić w jakieś kalkulacje w stylu "3:0 wystarczy". Ja widzę dwie opcje, jak ten mecz będzie wyglądał - albo autobus, leżenie przez pół godziny graczy Milanu po każdym potknięciu i remis 1:1 lub 0:0, albo - w co oczywiście trzeba wierzyć - Milan robiący nam za tło i wysoka wygrana - nie żadne 3:0, tylko przynajmniej 4 lub 5. Jak mamy grać na pełnych obrotach i zrobić prawdziwą remontadę, to nie ma miejsca na zostawienie Milanowi nadziei, że strzeli na 3:1 w 90. minucie ręką po rzucie rożnym, którego nie było. Trzeba strzelić pierwszego gola w ciągu pierwszych 15. minut, do przerwy przynajmniej 2:0, odebrać Milanowi jakiekolwiek złudzenia i po przerwie dobić ich, jak Real przy pamiętnej manicie. Do tego ważnym elementem będą kibice - żadnego wyciszonego teatru, ma być wrzawa i doping przy każdej akcji naszych, gwizdy jak tylko Milan jest przy piłce. Wczoraj nasi wydawali się wyjątkowo zdeprymowani parę razy, gdy wychodzili z akcją a cały stadion buczał - niech Milan ma to samo.
Co do składu, to marzy mi się właśnie w tym meczu Villa. Niech zamknie usta wszystkim dziennikarzom, którzy co tydzień wymyślają mu nowy klub i kwotę transferu i ustrzeli coś. Musimy wyjść w ultraofensywnym ustawieniu.

@barcaclue97:
Wiesz, że też się nad tym zastanawiałem. Ale jak na mój gust, to nie chodzi o same metody treningowe Roury, tylko raczej o brak Tito. Jakby nie miał ich kto zmotywować, krzyknąć, nie wiem, czy Rourze brakuje charyzmy i autorytetu u naszych graczy, ale też dostrzegam, że coś nie gra. Oby Tito czym prędzej wrócił do zdrowia i był na ławce na meczu z Milanem.

0

Dani wczoraj zagrał niezły mecz, kilka dobrych dośrodkowań i duża aktywność w ofensywie, boli jedynie to, jak bez sensu strzelał kompletnie niecelnie mogą Alexisowi wystawić patelnię, którą pewnie nawet on by strzelił.

0

Znowu ta nasza gra taka zła dzisiaj nie była, szczególnie w drugiej połowie. Na dobrą sprawę, to przez randomowe decyzje liniowych nie uznano nam 3 (!) prawidłowych bramek - dokładniej to dwóch bramek i jednej sytuacji, gdzie mieliśmy zawodnika z piłką przed pustą bramką. O ile ta pierwsza sytuacja nie była do końca czysta (chociaż jeśli nie ma spalonego przy golu Granady, to tutaj podobnie) a w trzeciej wszystko było w kosmicznym tempie, to w drugiej kwestia ponad metra. Do tego przedłużenie meczu o 4 minuty mnie nieco zdziwiło, ale może po prostu sędzia bardzo skrupulatnie wstrzymywał czas. Tak czy siak, obrona Granady dzisiaj nie grała znowuż tak wspaniale, jak to oceniali komentatorzy, po prostu mieli każdą decyzję na swoją korzyść. Ale Barca to Barca i na szczęście i tak wygrała, przez co kolejny raz można rzec, że nie ma co wracać do błędów sędziowskich...

0

Przychylałbym się do wypowiedzi Eoren, w sportach drużynowych w stylu piłki nożnej doping byłby zbyt ryzykowny, biorąc pod uwagę brak naprawdę wymiernych korzyści, które przełożą się bez problemu na rezultaty. Oczywiście zdarzą się pojedyncze przypadki - ciężko mi powiedzieć, czy chodzi o drużyny czy indywidualnych zawodników, amatorsko szprycujących się - o czym świadczy choćby spora liczba zawałów gości w wieku dwudziestu paru lat, którzy nie mieli żadnych chorób serca (chociaż zwykle są to dosyć randomowi zawodnicy). W sportach indywidualnych, bazujących na sile i wydolności, doping pewnie jest na porządku dziennym (vide kolarstwo, dlatego całe karanie Armstronga wydaje mi się mimo wszystko strzałem w stopę UCI).
A co do hormonu wzrostu, tutaj pytanie do bardziej zorientowanych - czy właściwie w piłce nożnej możnaby mieć wymierne korzyści z zażywania dodatkowych ilości? I jak się ma kwestia podawania hormonu wzrostu Messiemu w młodości do przepisów? Z tego, co napisał Sojerrrr rozumiem, że można wykryć czy hormon został "legalnie" wydzielony przez organizm czy wstrzyknięty. A jak w świetle przepisów wygląda sprawa wydzielania naturalnie zwiększonych ilości GH, ale nieprowadzących do akromegalii?
Ok, przyznam się, że jestem absolutnym laikiem w temacie, ale widzę, że mogę się czegoś dowiedzieć od osób dobrze zorientowanych, mam nadzieję, że moje pytania mają jakikolwiek merytoryczny sens ;)

0

Jak na mój gust to stoperzy Liverpoolu odpadają, jakoś wydają mi się zbyt toporni po tym, co widziałem w tym sezonie. Luiz też lubi a to spowodować rzut karny, a to zaliczyć klopsa, za to sporo daje w ofensywie. Vermaelen byłby najwyżej trzecią opcją, jeśli wygrywałby walkę z Mascherano.
Jak dla mnie Hummels opcja numer 1 o ile tylko znajdzie się kasa na niego i Rosell wytarguje nam dobrą cenę. Sakho mi się bardzo spodobał w meczu z Valencią, jak dla mnie był jednym z lepszych na boisku, skała. Do tego jest bardzo młody i zdaje się nie ma pewnego miejsca w składzie PSG, jak zdrowi są Thiago Silva i Alex. Inigo Martinez też może być ciekawą opcją.

0

Biorąc pod uwagę, że nasi gracze nie grają futbolu fizycznego ani nawet polegającego na szybkości, a bardziej na kontroli piłki i refleksie, stosujemy rotację w składzie a i tak piłkarze łapią co chwilę kontuzje mięśniowe, do tego ostatnio zawodnicy rozmnażają się jak króliki, jakoś jestem spokojny o brak środków dopingujących u Barcy :)

0

Ter Stegen bez szans przy bramkach, obrońcy Borussii nie robili absolutnie nic przy dośrodkowaniach, wszystkie strzały z 5 metrów na wprost środka bramki, strzelane mocno i wysoko, nie do obrony. Oprócz tego ze 2 razy odważnie wyszedł i wyłapał dośrodkowania po stałych fragmentach gry, raz dobrze sparował na rożny groźny strzał z dystansu i raz naprawdę świetnie wyciągnął strzał głową z bliskiej odległości. Ale mecz też niemiarodajny jeśli chodzi o ocenę tego bramkarza.

0

Jeżeli naprawdę nawet klubowe źródła zaprzeczyły, to pewnie faktycznie coś jest na rzeczy :) Oczywistym jest, że nikt informacji nie potwierdzi, dopóki nie będzie zawarta umowa z zawodnikiem i klubem i wszystko dopięte na ostatni guzik.

0

No i obejrzałem parę filmików i muszę przyznać, że sam fakt, że 20-latkowi uzbierało się tyle efektownych parad, żeby sklecić parominutowe filmiki, robi wrażenie. Dzisiaj spróbuję obejrzeć mecz Borussii M-Gladbach z Lazio, to będzie bardziej miarodajne, zobaczymy, na co gościa stać. Ale jeżeli naprawdę jest taki dobry, do tego ma 20 lat, to jak najbardziej jestem za! Jego klub w tym sezonie może nie zakwalifikować się do europejskich pucharów, więc tym łatwiej byłoby go wyjąć.

0

Szczerze mówiąc, to nigdy nie widziałem gościa w akcji (muszę oblukać co nieco na jutubach), ale z tego, co mówicie, wydaje się dobrym rozwiązaniem. Z bramkarzy hiszpańskich jedyną opcją wydaje się być de Gea, ale raczej nie do ruszenia z MU no i gra raczej przyklejony do linii a na przedpolu wydaje się dosyć niepewny. Guaita akurat wczoraj ratował tyłek Valencii z PSG, więc nie wiem, czemu mówicie o słabym występie, ale mimo wszystko jakoś ogólnie mnie nie przekonuje, wydaje się mało pewny ogólnie, mało charyzmatyczny, dodatkowo lubi łapać kontuzje i chyba to jednak nie ten poziom.
O Casillasie nawet nie ma co mówić. A określanie Reiny "transferowym celem Barcelony" to w ogóle jakaś kpina, ten gość popełnia jakieś klopsy w co drugim meczu. Nie widzę go nawet na ławce (a Pinto póki co jak najbardziej się w tej roli sprawdza). Hart też nie do wyjęcia i dobrze, bo za słabo gra na przedpolu, nie pasuje do Barcy. Curtois mógłby być ciekawą opcją, a jak nie on, to niewiadomo jak Chelsea rozwiąże kwestię upchnięcia go do drużyny razem z Cechem, którego, choćby jako tego drugiego bramkarza u nas za 1-2 sezony, chętnie bym zobaczył. Najlepszym kandydatem dla mnie pozostaje Neuer, marzenie, na miejscu sterników klubu postarałbym się zrobić wszystko, żeby go sprowadzić. Niestety mało realna opcja :(

0

W dzieciństwie Chilavert był moim ulubionym bramkarzem, zawsze mi było szkoda, że walał się po jakichś ligach południowo amerykańskich czy europejskich średniakach, podczas gdy u nas grali "artyści" pokroju Bonano czy Dutruela. Gość miał niesamowitą charyzmę, która czasem przeradzała się wręcz w kontrowersyjność (vide dosyć randomowa wypowiedź o przejściu Ikera do Barcy tutaj). Zawsze jak graliśmy na podwórku i zdarzało się, że stałem na bramce, było "Ja jestem Chilavert!" :)

@Kapitan Hawk:
Campos! :) Ten to dopiero lubił grać na przedpolu :)

0

Konkretny wywiad. Fabs w tym sezonie gra coraz lepiej i widać, że bardziej wpasował się w Barcę.
A co do reklamy Estrella Damm z Cesciem, to ma fajny klimat i ładnie skręcona... I szczerze mówiąc, to zdecydowanie wydaje się być skierowana do mężczyzn. Po prostu wszystko, co robi Fabs i rybacy na tej reklamie wydaje mi się takie wręcz stereotypowo mega-męskie (po obejrzeniu reklamy wyrosło mi troszkę więcej włosów na klacie nawet...) :)

0

Co do tematu - Jaume, Twój post idealnie wyraża moje wspomnienia związane z odejściem Figo :) Pamiętam, że moja siostra była wtedy w wakacje w Portugalii i przywiozła mi jego koszulkę (reprezentacyjną), ale za wiele w niej nie pochodziłem...
Za to Luisa Enrique uwielbiałem w dzieciństwie, był moim ulubionym piłkarzem (chociaż nigdy media nie kreowały go specjalnie na gwiazdę), to jednak zachwycała mnie jego charyzma i waleczność, do tego podobała mi się jego uniwersalność i bramkostrzelność (cóż, były to czasy, kiedy gole oglądało się w sporcie po Wiadomościach, a informacje o zawodnikach miało się z kolorowych czasopism). No i szczerze mówiąc lubiłem otoczkę antimadritisty, jaką budował po przeniesieniu się do nas... Do dzisiaj gdzieś po szufladach zostały mi jakieś plakaty z Barcą z tamtych czasów i przede wszystkim z Luisem Enrique, do którego zawsze pozostanie mi sentyment :')

A co do słów Rosella, to mam wrażenie, że może chodzić o Ramosa albo Casillasa (to by był dopiero cios dla Realu). Di Marii wyjątkowo nie lubię, jeżeli Alexis symuluje, to co dopiero powiedzieć o nim. A Ramos świetnym obrońcą jest, ale jego zachowanie podczas kilku ostatnich GD jakoś mi nie pasują. A może Varane? :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?