Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
http://www.fcbarca.com/41287-bramkarska-parada-messiego-hitem-internetu.html
xname - mówisz masz :)
0
Wczoraj najbardziej mi się podobało, jak Leo brakowało gry. Wszedł na 35 minut, zaraz po wejściu strzelił pierwszą bramkę, później słupek z wolnego, druga bramka - a w końcówce po akcji z Iniestą jeszcze przeszedł całą obronę Betisu i jak nie udało mu się przelobować bramkarza, o mało stanowiska kamerzysty za bramką nie rozwalił ze złości! :D
0
http://www.fcbarcelona.com/football/feminine/detail/article/spectacular-play-from-fc-barcelona-s-women-s-team
http://www.fcbarcelona.com/football/feminine/detail/article/magnificent-play-from-the-fc-barcelona-women-s-team-against-sevilla
Pierwsze z brzegu - jak to komicznie te dziewuchy w Barcy grają! Przecież takie to się robiło w podstawówce...
Kapitan Hawk, nie wiem, czy niektórzy tutaj swoją wiedzę o kobietach bardziej bazują na książkach, czy jednak na jpegach... ;)
0
...obstawiam, że ktoś tu dostał kosza podczas majówki :P
0
Jak widzę news, gdzie piszą, że Barca myśli o sprowadzeniu Reiny, to od razu wiem, że cały news jest do wywalenia. Nawet biedny Pinto go wciąga nosem.
0
@Puyol78
Mówiłem to czysto hipotetycznie. Ale moim zdaniem trochę niesprawiedliwe jest wieszać psy na trenerze, który przez pół sezonu leczył w USA nowotwór, a mimo to osiągnął całkiem niezły rezultat z zespołem. Wynik z Bayernem boli, ale jak dla mnie to nie jest powód, żeby odrzucać naszą filozofię i "nudną" (!) tiki-takę, która przez ostatnie 4 lata była wychwalana przez wszystkich mających jakiekolwiek pojęcie o futbolu, a która nagle okazała się według niektórych tutaj systemem do wywalenia ani żeby rezygnować z grania wychowankami i sprowadzać samych najemników. Jedyne, co mogę mieć do zarzucenia Tito i zarządowi, to to, że gdy okazało się, że Tito nie będzie mógł przez pewien czas poprowadzić drużyny, nie zdecydowano się ściągnąć trenera na zastępstwo - i tylko na zastępstwo - i chyba nie muszę dodawać, że jest tylko jedna osoba, która byłaby zobligowana do podjęcia się tego i w takiej sytuacji by nie odmówiła swojemu ukochanemu klubowi. Ale na ten moment chcę, żeby został Tito na kolejny sezon, doszło kilku ciekawych piłkarzy, których potrzebujemy, odeszli piłkarze, którzy i tak nie będą grali, dopracować nasz system i zobaczymy, co z tego będzie. Byleby tylko Tito miał szansę naprawdę poprowadzić zespół przez cały sezon tym razem...
0
A ja tam jestem dumny z Barcy. OK, odpadliśmy, bo po prostu Bayern był lepszy w tym dwumeczu, być może w innych okolicznościach albo na innym etapie sezonu byśmy ich pokonali, nieważne. Ale doszliśmy do półfinału Ligi Mistrzów, półfinału Pucharu Króla i mamy wygraną La Liga już w kieszeni. Odpadliśmy, trudno, nie można non stop wszystkiego wygrywać nawet mając najlepszych piłkarzy, a mam wrażenie, że niektórzy z was właśnie tego oczekują. Przynajmniej dzisiaj nie mam wątpliwości, że odpadliśmy zasłużenie, a nie jak choćby rok temu z Chelsea.
@komacom: Serio? OK, najlepiej kupmy czterech dwumetrowych obrońców, którzy nam zamurują bramkę, w środku pola też "fizycznych" zawodników ustawmy, na szpicy jakiś wieżowiec i ewentualnie niech się na skrzydle gdzieś ten nasz Messi pałęta... Ehhh, brak słów.
0
Boski cristiano, jakakolwiek dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu, bo jesteś koniem :/
0
"Daily Star"? No proszę was, to już bardziej wiarygodnych brukowców nie ma? :P
0
Jeszcze może co do meczu z Bayernem - to w drugiej połowie tak naprawdę zostaliśmy rozbici. 45 minut tragicznej gry. Pierwsza połowa była wyrównana, wynik do przerwy mógł być 0:0, 1:1 lub 1:0 ale dla któregokolwiek zespołu. I gdybym miał w przerwie obstawiać wynik końcowy, obstawiłbym 1:1 - ale było jak było, trzeba żyć dalej.
Prawda jest taka, jeżeli Bayern ma awansować, to o wiele bardziej wolę jak wygląda to w ten sposób. Wolę, jak dostajemy solidne baty i odpadamy, niż jak mamy 50 strzałów na bramkę, 10 słupków i poprzeczek, 5 goli ze spalonego itp, a przeciwnik jedną kontrą nas rozmontuje, stawia autobus i po meczu. Po spotkaniu z Bayernem byłem smutny - ale dokładnie przez 24 godziny, dopóki Lewandowski nie zmasakrował Realu, co mi znacznie poprawiło humor - zarówno dlatego, że "Real też dostał baty" jak i dlatego, że ucichła trochę wszędobylska medialna krytyka Barcy i zaczęła się krytyka Realu i (przede wszystkim) wychwalanie Lewego (jak najbardziej zasłużenie). Po rewanżu z Chelsea czułem się o wiele gorzej, bo byliśmy przynajmniej o kilka klas lepsi, ale Chelsea wyczerpało limit szczęścia na kilka lat. Tak samo po autobusie z Interem, byliśmy tak blisko, ale odpadliśmy. Teraz przynajmniej nie ma się co spinać, wygrała drużyna lepsza, chociaż rozmiary porażki są chyba niezasłużone.
0
Co do samego Tito - przypomnijcie sobie, jak grała Barca na początku sezonu, kiedy mieliśmy trenera na ławce, czyli przed chorobą. Może nie widowiskowo i manitami, ale do końca, wygrywaliśmy mecze, które przynajmniej w ostatnim sezonie pracy Pepa byłyby przegrane, jak choćby mecze z Sevillą czy z Celticiem. Tito przeprowadzał świetne zmiany i jakoś nikt go nie krytykował. Problemy zaczęły się tak naprawdę razem z chorobą Tito - i moim zdaniem, właśnie tutaj tkwi sedno sprawy. Ten gość przez pół sezonu walczył z nowotworem, a mimo to i tak wygrał ligę i doszedł do półfinału LM i Pucharu Króla. W meczu z Milanem dokonaliśmy wspaniałej remontady, więc czemu mielibyśmy nie powtórzyć tego z Bayernem? Jeśli tylko uda nam się wystawić mocny skład i zagramy tak jak wtedy, możemy wygrać. A media znów obejdą się smakiem w swoim trąbieniu o końcu cyklu. Z PSG nie mieliśmy szczęścia tylko pecha. W pierwszym meczu połowa zespołu złapała kontuzje, zagrał Zlatan, który w każdym innym przypadku powinien być dalej zawieszony, padł gol z dwumetrowego spalonego - gdyby nie to, byłoby 2:0 w Paryżu i sprawa awansu pozamiatana. Tymczasem awansowaliśmy "tylko" przez - swoją drogą bezsensowną - zasadę goli na wyjeździe, więc znów zaczęło się nakręcanie spirali końca cyklu.
Teraz tylko wypada mieć nadzieję, że Tito w przyszłym sezonie będzie mógł prowadzić zespół we wszystkich spotkaniach i pokaże, na co go naprawdę stać. A tymczasem pasowałoby sprzedać kilku zbędnych piłkarzy i wzmocnić się w lecie.
0
A ja bym nie winił Tito za porażkę z Bayernem. Mamy problemy z kontuzjami - przez cały sezon średnio połowa obrońców zmaga się z jakimiś kontuzjami, a druga połowa jest eksploatowana w każdym meczu. Messi był nieograny. Pedro już naprawdę nie gra absolutnie nic w ataku, o ile krytykowany przez cały sezon Alexis się ogarnął, tak Pedro gra tragicznie. Co do Pique, problem nie jest z formą, tylko z jego koncentracją. Pique NIE JEST liderem defensywy i sobie w tej roli nie radzi - jeśli ma obok siebie Mascherano gra 2x lepiej, jeśli Puyola - 3x lepiej. Tak samo w reprezentacji, gdzie ma zwykle Ramosa. Po prostu trzeba mu dokupić partnera, który będzie potrafił na niego krzyknąć - jak choćby Thiago Silva - i który nie będzie łapał kontuzji co tydzień (no... Thiago Silva niestety pod tym względem trochę szwankuje). Co do kontuzji - może pasowałoby zrewidować naszych fizjoterapeutów i sztab od przygotowania fizycznego, bo to jest kpina, że nasi gracze nie mają siły pod koniec sezonu, a kontuzje mięśniowe przytrafiają się w każdym meczu. A do tego wszystkiego, właśnie teraz przytrafił się chyba pierwszy od dwóch lat spadek formy Busquetsa, który jest absolutnie kluczowym zawodnikiem w Barcy, moim zdaniem nawet bardziej niż Xavi na obecną chwilę.
0
Kosmo, o tym samym ostatnio myślałem... Szpaler ustawiony przez Espanyol byłby nie lada gratką na koniec, więc może warto z tym mistrzostwem troszkę poczekać :)
0
Lewandowski wczorajszym meczem pokazał, że jest obecnie w absolutnej czołówce świata na pozycji środkowego napastnika. Nie obchodzi mnie tutaj, że jest Polakiem, bo nie ma sensu być dumnym, że ktoś urodzony w tym samym kraju co my jest zajebisty - ale naprawdę mi zaimponował wczoraj jak mało kto.
0
„Fiasko Barçy. Liga prawie wygrana, półfinał Pucharu Króla i zostaje, chociaż bardzo trudny, rewanż w Lidze Mistrzów. Zabijmy ich, zanim znów coś wygrają”.
Widzę, że nie tylko ja to dostrzegłem. To niesamowite, że ludzie chcą się pozbyć trenera i połowy składu, bo wygraliśmy "tylko" jeden tytuł, licząc się w każdych innych rozgrywkach prawie do samego końca.
Co do spadku formy Xaviego - dla mnie bardziej zatrważający jest spadek formy Busquetsa, zdecydowanie bardziej widoczny.
0
Zanim zaczniecie najeżdżać na Tito, weźcie pod uwagę, że ten gość w swoim pierwszym sezonie pracy jako pierwszy trener, wygrał nam z powrotem La Ligę (chyba można to już spokojnie powiedzieć), doszedł z zespołem bądź co bądź do półfinałów Pucharu Króla i LM. OK, wczoraj przegraliśmy, ale mając zdziesiątkowaną obronę, kontuzjowanego Messiego i Busiego, który jest jednym z najważniejszych elementów naszej taktyki, a który wyraźnie ostatnio jest bez formy (może dlatego, że za mało gra?). Do tego przez ponad 2 miesiące Tito oprócz prowadzenia drużyny, walczył z ciężką chorobą i musiał prowadzić zespół zza oceanu przez jakiegoś skype'a... Dobra, w porównaniu do pierwszego sezonu Pepa, to faktycznie marny wynik. Ale moim zdaniem Tito Vilanova świetnym trenerem jest i jeśli miałby po tym sezonie stracić posadę z przyczyn innych niż podanie się samemu do dymisji (z przyczyn zdrowotnych - nie sportowych), byłbym zawiedziony.
0
Jak na mój gust, to Alba wczoraj wcale nie chciał rzucić Robbenowi tą piłką w twarz - po prostu chciał mu ją podać do rąk, rzucił za plecy odwrócony do niego tyłem, z tym, że stal za blisko i piłka poleciała za wysoko i trafiła w twarz Robbena, który nie miał szans jej złapać. A Robben przyaktorzył niczym nasz Rivaldo w meczu z Turcją na MŚ2002, na szczęście skończyło się to żółtą kartką. Żółta kartka jest moim zdaniem OK, natomiast najeżdżanie na Albę i mówienie o frustracji już nie, zwłaszcza, że nikt nie wspomina o tym, że Robben padł jakby był rażony piorunem - a właściwie po co, skoro i tak było 4:0 i 89. minuta meczu?! 3 minuty gry w przewadze przy takim wyniku nikogo by nie zbawiły...
0
No trudno, Bayern zagrał świetnie, a my słabo, chociaż wymiar porażki boli. Trzeba się pozbierać i to odrobić na Camp Nou, tak jak z Milanem - ja tam w nich wierzę...
0
Messi nie po to był oszczędzany, żeby dzisiaj miał zejść po 45 minutach (chyba, żeby, odpukać, odnowiła mu się kontuzja). Ten gość będzie tak głodny gry, że pewnie jeszcze po ostatnim gwizdku będzie coś biegał albo chociaż truchtał po boisku ;)
0
Dani ostatnio wrócił do formy, chociaż nadal zdarzają mu się słabsze spotkania, Alba będzie wypoczęty - a z drugiej strony Lahm, który od lat jest w czołówce i Alaba, który ma potencjał, by stać się jednym z najlepszych bocznych obrońców. Zapowiada się to wszystko ciekawie!
0
Adriano na pewno nie zagra na ŚO, bo pauzuje za kartki. A na Bartrę w takim meczu raczej Tito nie postawi, więc albo Song albo Abidal - obaj zagrali wczoraj kapitalne zawody, z tym, że Song o wiele lepiej spisuje się na DP niż na ŚO. Abidal wygląda na gotowego w 100%, ale myślę, że Tito zna się lepiej od nas i jest bardziej na bieżąco z kondycją Erica, więc cokolwiek zadecyduje będzie najlepszym rozwiązaniem.
A jeszcze inna sprawa, liczę w Monachium na Alexisa w pierwszym składzie. Chłopak wreszcie się rozegrał i jak na mój gust w tej chwili daje więcej niż Pedro i Villa. A Messi grał troszkę ponad godzinkę w ostatnich 5 meczach, więc na Bayern będzie masakrycznie głodny gry, czyli liczę na najgroźniejszą wersję Leo.
0
Widzę, że rozpętałem tutaj niemałe piekło frywolnym żartem o teoriach spiskowych. Sojerrrr sprawę dobrze podsumował, że kwestią Smoleńska powinni rzeczywiście zająć się naukowcy, a nie politycy, bo szukanie sensacji na siłę przez jednych jak i drugich i przekrzykiwanie się nie ma sensu. Dlatego ciężko wierzyć ludziom postulującym zamach, jeśli przez 3 lata wynajdują tylko niczym nie potwierdzone historie, zamiast przeprowadzić jakieś rzetelne badania - teoretycznie dałoby się nawet przeprowadzić dosyć wiarygodną symulację całej sytuacji (nie mówię tu o randomowych badaniach tego polskiego profesora w USA, gdzie nikt nie wie, jakie były właściwie założenia i warunki początkowe). I do kolegi Denying, to nie jest kwestia masy samolotu i brzozy, problem wynika stąd, że sztywność na ścinanie skrzydła jest większa niż brzozy, więc teoretycznie samolot powinien przelecieć przez nią jak nóż przez masło, ale moim zdaniem - choć w temat się nie zagłębiałem, bo nie ma dość wiarygodnych podstaw, żeby cokolwiek wnioskować i szczerze mówiąc, to mnie to absolutnie nie interesuje - do katastrofy doprowadziło więcej czynników, których nie znamy. Sorry za kolejnego offtopa, ale uznałem, że jak już zacząłem w dosyć przypadkowy sposób całą tę dyskusję, to spróbuję ją jakoś ładnie zamknąć.
0
E tam, ja nie miałbym nic przeciwko mierzeniu się z Bayernem w przyszłym sezonie, ewentualna porażka nie byłaby powodem do wstydu, no bo przegrać z Pepem każdy może, a uczta piłkarska byłaby przednia. Byłbym wręcz ukontentowany w przypadku takiego finału LM za rok :)
0
Macierewicz już powołuje komisję w tej sprawie...
0
Myślę, że nawet będąc trenerem Bayernu, Pep w głębi duszy kibicowałby Barcy (oczywiście jako profesjonalista próbowałby ją pokonać), a teraz takie gadanie nie ma specjalnie sensu. Cóż, myślę, że Bayern jest trudniejszy niż jakikolwiek rywal, jakiego możemy spotkać w finale, ale do przejścia, jeśli tylko się zmobilizujemy. Dodatkowo, pierwszy raz od paru lat nie jesteśmy faworytami! :)
0
Nie rozumiem, jak ktoś tutaj może w ogóle mieć "jaja" (akurat tutaj w negatywnym tego słowa znaczeniu), żeby krytykować TIto, który mimo praktycznie 3 miesięcznej nieobecności wygrał z nami Ligę w połowie sezonu i doszedł z nami do półfinału LM. Sracie przed tym Bayernem, jakby nie wiadomo co to było, ja tam się cieszę, bo będzie świetne PIŁKARSKIE widowisko, czego nie uświadczylibyśmy w kolejnych dwóch klasykach, gdzie bardziej byłoby kopanie, prowokowanie i zwalanie na sędziów. Z PSG gdyby nie bzdurnie uznany gol Ibry ze spalonego, to w pierwszym meczu skończyłoby się 2:0, bo nie podnieśliby się już raczej w końcówce będąc 2 w plecy, i po ptokach. W drugim meczu w końcu Valdes mógł pokazać, że jest dobrym bramkarzem, ale nie może być mowy, o wyeliminowaniu Messiego, który od wejścia wprowadził zamęt w ich obronie. A wygralibyśmy bardziej pewnie, gdyby nie teściowe Villi, Fabregasa i Daniego Alvesa siedzące na trybunie za bramką PSG, w które to panowie namiętnie próbowali trafić.
0
Muszę przyznać, że cieszy mnie wysoka pozycja Realu Sociedad w tym sezonie. Grają naprawdę przyjemną dla oka piłkę, do tego od powrotu do La Liga nie mamy z nimi łatwo (no, przynajmniej na Anoeta), ale nie przez autobus, co robi większość "średniaków" w meczach z Barcą, tylko właśnie przez to, że starają się grać w piłkę z nami. Do tego są jednak drużyną z porządną historią. Fajnie byłoby ich zobaczyć w przyszłym sezonie jako kolejną rewelację w LM (o ile nie wyprzedadzą składu z Velą na czele), byłby kolejny konkretny argument wobec ludzi mówiących, że liga hiszpańska to tylko Barca i Real.
0
Stark zwalił nie tylko gola ze spalonego Ibry, bo to bardziej wina bramkowego ślepca i liniowego, ale przede wszystkim sytuację ze zderzeniem Alby i Masche. Z drugiej strony, plus za podyktowanie (słusznego) karnego dla Barcy, bo jest też sporo sędziów, którzy by pewnie puścili tą sytuację, "bo to Sanchez" i "bo końcówka meczu".
Kuipers wydaje się niezłym sędzią, przynajmniej nie zapamiętałem jakichś jego większych błędów, z Celtikiem dobrze panował nad sytuacją na boisku. Na pewno lepszy od Proency, który, o ile mnie pamięć nie myli, pozwala na bardzo ostrą grę.
0
Chociaż już się trochę przyzwyczaiłem do tegorocznych randomowych gradientów i wyjazdowego koktajlu z owoców egzotycznych, to nie ma co, nowe koszulki wyglądają świetnie. No i w tym czarnym, trzecim komplecie, który był mało co używany wcześniej, też pewnie będzie okazja pograć z tymi bardziej czerwonawymi drużynami, jak domowe i wyjazdowe komplety będą odpadały :)
0
E tam, wszyscy narzekacie, bo w artykule jest napisane, że wybrany najgorszym sędzią Bundesligi. Tymczasem w meczu z Realem miał jaja, żeby wywalić z boiska Pepe. Zresztą i tak jest pewnie lepszy niż jakikolwiek sędzia z Hiszpanii (chociaż wczoraj akurat byłem bardzo mile zaskoczony pracą liniowych w meczu Barcy, pierwszy raz od dawna nie miałem wrażenia, że te spalone to gwiżdżą na chybił-trafił. Z drugiej strony, może to być zasługa dobrze grającej obrony Celty, której pułapki wychodziły).
@Eoren:
Pamiętam ten mecz United z Chelsea i faktycznie, Clattenburg wtedy ostro dał ciała. Ale nie podoba mi się generalnie stereotyp, że sędziowie pomagają Barcy i United - jeśli chodzi o Barcę, to ostatnio nas "kradli" na każdym froncie (najlepszy przykład z Granadą), a United "pan Turek" wyrzucił z LM w dosyć niemiły sposób (no i zepsuł naprawdę świetne widowisko). Tymczasem nikt nie mówi (no... poza tą stroną, ok ;) jak pomagają Realowi - jak widać nawet w meczach z Barcą i United, więc są o jeden poziom wyżej w hierarchii UEFA :D
OK OK, nie narzekam już.