0

Dwa lata temu też było bardzo ciekawie ;)

Liczę, że Arsenal zostanie mistrzem, chociaż generalnie to City ma skład, który wydaje się być mocniejszy. Wszystko będzie zależeć od kontuzji i tego czy Arsenal jest wystarczająco dojrzały, by sięgnąć po tytuł, a także tego czy City przestanie w końcu głupio tracić punkty.

1

I pomyśleć, że jeszcze całkiem niedawno byli w górnej polowce Segunda, a w kadrze był Thiago

3

Mnie też ręczna, zresztą podobnie jak większość innych dyscyplin nie kręci. Poza piłką obejrzę żużel, biathlon ze sportów indywidualnych i to wszystko. Koszykówkę, siatkówkę czy ręczną czasem gdzieś tam sporadycznie

2

Szału nie ma, można było trafić zdecydowanie łatwiej, co teraz przy takim maratonie przydałoby się Barcelonie, chociaż z drugiej strony można było też mieć Atletico, więc nie ma co narzekać.

2

Dokładnie, dowcip jest dobry na raz, a taki odgrzewany po raz kolejny kotlet robi się po prostu mało smaczny.

0

Pewnie zagra Messi, Neymar i Arda, chociaż z drugiej strony przy takim wyniku w pierwszym meczu można dać nieco odpocząć najbardziej eksploatowanym zawodnikom. Trzeba pamiętać, że w perspektywie są trzy bardzo ciężkie mecze w lidze, w międzyczasie jeszcze CdR, gdzie poza zwycięzcami meczów Eibar - Las Palmas i Mirandes - Deportivo, słabych rywali nie będzie.

2

Słuszne spostrzeżenia. 5-0 to zawsze wynik godny podziwu, ale po pierwsze to tylko Deportivo, po drugie to mecz u siebie, a ponadto przecież ciężko się spodziewać, że Real przy takiej klasie piłkarzy będzie co mecz gubił punkty.



Mnie Zidane dziś kompletnie nie przekonuje i nie rozumiem tego zachwytu nad jego osobą. Był wielkim piłkarzem, ale piłkarz to jedno, a trener to drugie. Jak Real zacznie wygrywać w poważniejszych spotkaniach i zacznie wygrywać trofea to wówczas będzie to czas, aby Zidane'a docenić. Dopóki Real nie zmierzy się z kilkoma lepszymi drużynami, gdzie zdecydowanie większe znaczenie będzie miała taktyka, reagowanie na to, co się dzieje na murawie, wtedy, kiedy przebłysk geniuszu pojedynczych piłkarzy może nie wystarczyć i Zidane wyjdzie z tych pojedynków z tarczą to nie dowiemy się jakim jest on trenerem.

0

Jedyne co martwi to trochę kiepska skuteczność, bo zdaje się, że w pewnym momencie strzałów było bodaj 11, a bramki tylko dwie. Tu gdzieś Suarez nie strzela do pustej, tam Neymar ładuje w słupek... Poza tym wszystko w jak najlepszym poziomie.

7

Przecież to już nawet śmieszne nie jest. Suárez za kilka słów zawieszony, a rzeźnicy z boiska za tydzień zagrają.

0

Ja bym się tak nie zapędzał z tym budowaniem. O ile Perez będzie w stanie odpuścić ten sezon, o tyle następny równie kiepski na pewno nie pozwoli i tu będzie dużo zależeć od tego jak zaprezentuje się Zidane przez te pół roku. Jak kiepsko to będzie wyglądać to nawet nie ma co liczyć na to, że zostanie dłużej, a jak będą jakieś pozytywne sygnały, że kolejny sezon może być przyzwoity to może i Zidane zostanie. Prawda jest taka, że jeśli w lecie Mourinho byłby do wzięcia, a wyniki Zidane'a nie obronią to Francuz szybko zostanie pożegnany.

A z akceptacją wiecie jak to jest... Jak będzie chciał prowadzić Real twardą ręką i po swojemu, to mogą mu się szybko pobuntować i tyle z tego będzie. A jak da im swobodę to wejdą mu na łeb i będzie jak z Di Matteo w Chelsea, niby to Włoch był trenerem, ale plotki o tym, że rządzą Terry, Drogba i Lampard nie wzięły się znikąd, a taka sytuacja też na dłuższą metę nie ma racji bytu.

0

Eleven albo Eleven Sports

4

To, co dziś najbardziej kuleje to skuteczność. Barcelona obija słupki, poprzeczki, ale sytuacje są, gra nie wygląda może jakoś nadzwyczajnie, ale też daleko do dramatu. Boli jednak, że przez kiepską skuteczność Barcelona traci punkty, których zdobycie jest wręcz obligatoryjne. O ile Valencię można było wliczyć w koszty, o tyle Espanyol (mimo tego, że to derby) czy Depor (mimo tego, że wraz z Barcą przegrali najmniej meczów w lidze, szczególnie patrząc na przebieg spotkania) trzeba było pokonać i tu nie ma żadnej dyskusji.

Można liczyć, że Lucho i Barca teraz nieco odżyją, w końcu do składu dojdzie Turan i Vidal, w końcu będzie można liczyć na zmiany jak nie będzie szło. Z drugiej strony Turan zagrał przez pół roku ledwie kilka spotkań w kadrze. Na pewno jednak Barcelona musi się ogarnąć, bo Real wiecznie punktów tracić nie będzie, a Atletico wygrywa swoje mecze po 1 czy 2-0, często po golach w końcówkach, ale wygrywa.

I nie ma też co liczyć, że Real straci dziś punkty na Mestalla, bo Valencia choć u siebie nie przegrała, tak ostatnio gra fatalnie i nie wygrała w lidze od blisko dwóch miesięcy.

1

Wtedy byliby potulni jak baranki i przegrywali już ze 3-0

0

Rozumiem Ter Stegena, który chce grać, a LM to maksymalnie 13 spotkań, a CdR mniej więcej ok. 7-9 spotkań przy założeniu, że klub awansuje do finału. Rozumiem Barcelonę, że nie chce się pozbywać nigdzie Niemca, bo jaki by on nie był to jednak gwarantuje w miarę przyzwoity poziom i w dalszym ciągu w przyszłości to on ma być pierwszym bramkarzem. Jeśli Barcelona zgodziła by się na wypożyczenie to automatycznie traci rezerwowego bramkarza.

0

Zawsze zastanawiała mnie jedna rzecz. Jak to jest, że Barcelona mając rywala na łopatkach w pewnym momencie odpuszcza, klepie piłką i mecz kończy się powiedzmy 6-0. Niemcy też w pewnym momencie odpuścili, przestali gnoić Brazylię. Real z kolei zawsze ciśnie jak cytrynę. Z jednej strony może to i fajne, może i robi wrażenie 10-2, ale z drugiej strony aż przykro się to ogląda jak Real strzela te kolejne bramki, cieszy się jakby nie wiadomo co osiągnął, a zainteresowania grą ze strony Rayo praktycznie żadnego.

0

Teraz włączyłem mecz Realu na moment, patrzę 8-2 i z jednej strony myślę, że można się było tego spodziewać, ale patrzę kto strzelał, a tu widzę, że Rayo gra w 9? Tak? I dopóki było 11 na 11 to Rayo prowadziło 1-2?

8-2 może i ładnie wygląda, ale powiem szczerze, że wsadzić 8 bramek słabiutkiemu Rayo, które w dodatku gra w 9 zawodników jednak wielkiego szału nie robi. Krótko mówiąc nie ma się czym chwalić, bo widać, że w Realu nadal jeszcze za specjalnie nie jest.

0

Nie zapominajmy, że rok wcześniej Bayern z Heynckesem nie wygrał kompletnie nic. Przegrali m.in. praktycznie wygrany finał na własnym stadionie. Pod względem spełnienia pewnie ten Niemca jest bardziej spełniony, wygrali w końcu LM.

Problemem Guardioli jest to, że chce ciągle narzucać swój styl gry, bez względu na rywala i brak jakiegoś takiego odpuszczenia, skoncentrowania się na wyniku. Chyba większość z nas pamięta sezon 11/12, Barca prowadzi w półfinale z Chelsea 2-0, odrobiła straty, gra 11 na 10 i zamiast odpuścić, cofnąć się, oddać piłkę Chelsea, mecz zakończył się 2-2 i posiadaniem 72-28. I Chelsea, choć nie istniała specjalnie nie boisku i choć na zdrowy rozsądek nie miała prawa awansować, awansowała, bo trafiły jej się dwie kontry, które wykorzystali.

I w Monachium było niejako podobnie. Przyszło grać z rozpędzonym Realem, a Pep zagrał po swojemu, do przodu, dostał bramkę, więc w rewanżu to Pep był pod presją, musiał atakować i zakończyło się czterema bramkami, choć może też można było zagrać nieco mniej odważnie, można było próbować czekać na tą bramkę.

0

Prawda jest taka, że najlepszą opcją byłby starszy doświadczony facet, po trzydziestce, który swoje w karierze już zagrał i pogodzi się z rolą rezerwowego, który zagra głównie wtedy, kiedy przyjdzie potrzeba odciążyć MSN.

Z drugiej strony nie ma co szukać na siłę, bo w razie czego będzie Arda, będzie Aleix czy Sergi Roberto, który też bywa wystawiany w pierwszej linii.

0

Jest moc w Luisito xD #suarezjestwsztosie

0

Ale jaja. Wczoraj wszyscy przeżywaliśmy, że Barca to, co wygrała na Bernabeu, straciła w dwóch ostatnich meczach, a tu proszę. Zamiast ledwie dwóch punktów przewagi nad Realem, jest ich pięć :) Trochę żal jednak tych strat, bo Atletico wszystko wykorzystało bezlitośnie.

0

Stracić raczej nie stracimy, bo Barcelona ma chyba lepszy bilans bramek niż Atletico, ale z 4 pkt zrobi się zaraz 0 i koniec marginesu

0

Kto będzie to będzie i tak trzeba będzie pokonać 4 rywali, jeśli chce się wygrać LM. Gent czy inne Dynamo może i fajne, bo będą sobie mogli chłopcy postrzelać, ale ja wolałbym grać z Arsenalem, bo będzie ciekawy, wyrównany dwumecz. A jak będzie PSG... To będzie. W PSG jedyne co mnie martwi to, fakt, iż oni tracą naprawdę bardzo mało bramek. W LM 1, w Ligue1 8. 9 bramek na 23 spotkania to co by nie mówić godny podziwu rezultat.

0

Trochę przykro, że dzisiaj Barcelona nie może liczyć na rezerwy w starciu z poważnymi przeciwnikami. Generalnie mecz do zapomnienia, nie ma się co rozwodzic, chociaż na plus, że mimo takiego składu nie przegrany. Na razie jednak nawet drugi Rafinha czy Sergi Roberto Barcelonie się nie objawi, a to ostatnie w miarę przyzwoite produkty.

0

A mi w sumie bez różnicy na kogo się trafi. Z jednej strony taki mecz z PSG to będzie piękne widowisko, taki mecz się będzie inaczej przeżywać niż jakieś Gent czy inny Olympiakos

0

Nic strasznego, coś z mięśniem w udzie, na finał kms ma być już ok.

0

A szkoda, bo powiem szczerze, że liczyłem na City albo Arsenal.

0

Ale u smietankowych euforia. Już BBC > MSN, już Ronaldo jest lepszy od Messiego, bo ma 11 bramek w fazie grupowej, już plany, że będzie 10-0. Już jest polot i finezja w grze ;-)

0

A ja się cieszę szczęściem realu. Tam teraz zapanuje bloga sielanka, wszyscy uwierzą w beniteza, grzmot znowu będzie królem, wszyscy będą szczesliwi :-) niech sobie strzelają, rozszarpia tych biednych Szwedów, tylko tyle mogą teraz zrobić, grzmot się ponapina, pokażę mięśnie, głośno wrzasnie i będzie świętował jakby gola na wagę tytułu w finale LM strzelił

0

Wszedłby Munir, byłoby to samo i zamiast Messi gra piach i Lucho boi się go zdjąć, pisalibyście, że co to za trener, co zdejmuje takiego piłkarza, który w każdej chwili może odmienić losy meczu.

Nikt nie jest maszyną, zrozumcie to. Każdy ma prawo do gorszego spotkania i nie należy od razu skreślać kogoś po jednym słabszym meczu. To nie Fifa, że gość w każdym meczu będzie grał idealnie.

0

A gdzie smoki w tej bajce?

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?