0

Już współczuję Paryżowi ;) Ja się tylko cieszę, że w Barcelonie nie ma takich czubów pokroju Robbena czy Ronaldo.

0

To pokazuje tylko, że wielomilionowe transfery Realu to nie wszystko ;)

3

A ja pamiętam jak Real wygrywał z Barcą bez Ronaldo, to zdaje się był finał CdR i 2:1 za czasów fatalnego sezonu Martino. O jakie to było podniecenie, jak to Real odjechał pogrążonej w kryzysie Barcelonie, skoro może z nią wygrywać bez Ronaldo, jakie zachwyty były wtedy nad Bale'm, kim on miał nie być... Jak to życie jednak bywa przewrotne, dziś Bale jest cieniem samego siebie, a Real w najsilniejszym składzie na własnym stadionie zostaje brutalnie zgwałcony przez Barcelonę tak naprawdę bez Messiego na boisku.

0

Ok, masz rację. Gdyby Ronaldo grał na swoim poziomie albo Bravo był w gorszej dyspozycji, mogłoby być inaczej. Zauważ jednak, że to samo było w drugą stronę, Barcelona mogła wsadzić Realowi jeszcze ze dwie albo i trzy bramki, bo tu gdzieś Roberto ładuje nad bramką, podobnie uderza Rakitić, z bramki piłkę wybija Marcelo czy Ramos, fatalne strzały Munira.

2

Nie spodziewałem się... muszę to szczerze przyznać. Przed meczem byłem nastawiony na mega trudny mecz, z pewną dozą satysfakcji przyjąłbym remis 1:1, a zwycięstwo 2:1 byłoby wręcz idealne... Marzenia, marzeniami, ale przecież to mecz z jakby nie było Realem, więc remis byłby ok. Mecz kapitalny - Iniesta po prostu maestro. Genialny mecz. Świetny Bravo, Neymar, Suarez. Mistrz drugiego planu Busquets. Generalnie poza paroma drobnymi błędami, może czasem irytującym rozgrywaniem w pobliżu własnej bramki był to mecz idealny. Wynik z perspektywy czasu z pewnym niedosytem... gdyby nie Marcelo, Ramos, gdyby nie Munir... Z drugiej strony Bravo też swoje dołożył, bo Real mógł coś ustrzelić. Nie ma co narzekać.

Kolejny dramat w wykonaniu Ronaldo, poza jedną główką w końcówce, faceta nie było na boisku, podobnie zresztą jak całego Realu. Jedyny w miarę pozytywny występ dla kibiców Realu to James i do pewnego momentu wyróżniał się Isco... I jeszcze w trakcie meczu pomyślałem sobie, że ten Isco to w sumie całkiem przyjemny piłkarz, który w sumie trochę się w tym Realu marnuje, aż chłopak zachował się jak szmata... Brak mi słów dla takiego zachowania i nie ukrywam, iż mam nadzieje, że tak chamskie i celowe kopnięcie Neymara nie skończy się na jednym meczu pauzy. Co więcej? Barcelona do mistrzostwa ma ciągle jeszcze daleką drogę, ale te 6, a właściwie już chyba można mówić, że 7 punktów przewagi (bo ciężko sądzić, że Barcelona mogła by mieć gorszy bilans w dwumeczu) daje dość spory komfort psychiczny podczas kolejnych trudnych spotkań.

0

Przyznam szczerze, że spodziewałem się nieco bardziej defensywnego wariantu z Masche w pomocy, ale wydaje się, że jest ok. Małym szokiem jest brak Jamesa, który dla mnie jest jednym z najlepszych, jak nie najlepszym grajkiem w białej koszulce.

0

Koniec końców wyszło na to, że nie w trenerze był problem, a w samym zawodniku. W sumie trochę szkoda, bo pewnie wielu z nas liczyło, że Montoya w naturalny sposób zostanie następcą Alvesa, który to z kolei w niezrozumiały sposób, mimo wielu słabszych momentów, ciągle blokuje miejsce i rozwój wychowanka.

0

Jak nie będzie kontuzji to na upartego można się obejść bez transferów w zimie. W kryzysowej sytuacji w pierwszej linii pewnie mógłby zagrać i Arda i Vidal. Najlepszym rozwiązaniem byłby jednak gość w stylu Larssona.

0

Messi raczej nie. Mamy już prawie 1/3 sezonu, a Messi startuje praktycznie od zera, chociaż z nim akurat nigdy nic nie wiadomo. Z drugiej strony Messi chyba aż takiego parcia na liczby nie ma. Inna kwestia, że to pierwszy sezon od wielu lat, gdzie ani Messi ani Ronaldo nie odjechał reszcie ba kilka bramek i nie są murowanymi kandydatami to korony. Być może w końcu królem strzelców będzie ktoś inny.

3

Miło się patrzy na Neymara, jak rośnie, dojrzewa z każdym kolejnym meczem w Europie. Klasyk zapowiada się ciekawie, chociaż z jakimś przypisywaniem punktów przed meczem wstrzymałbym się. Do Realu wrócił Bale, wrócił świetny James, jest Modrić, a Ronaldo może i nie gra nic, ale mimo wszystko to ciągle Ronaldo.

4

Podpisuje się wszystkimi kończynami. Luis uderzył pewnie, precyzyjnie, był to pierwszy karny od dawien dawna, kiedy nie bałem się czy piłka wyląduje w siatce. Neymar moim zdaniem za bardzo cuduje przy karnych, często zdarza mu się przekombinować, a Messi jakoś topornie strzela karne.

1

Trzeba wziąć pod uwagę, że świnka to bardzo nietypowa "kontuzja" to raz, dwa - kontuzje takie jak zerwanie czy naderwanie wiązadeł po kontakcie z innym przeciwnikiem - czy to jest oznacza kiepskiego przygotowania do sezonu?

Jeżeli mówimy o kiepskim przygotowaniu to mówmy przede wszystkim o kontuzjach mięśniowych, bo kontuzje Messiego czy Rafy raczej nie wzięły się z tego, że byli oni źle przygotowani do sezonu.

8

I teraz tak... Mamy fatalny Real, czego dopełnieniem jest gra na czas Navasa na własnym boisku. Ale mamy Real grający dobrze w defensywie i przy tym wszystkim mający naprawdę dużo szczęścia... Czego się boję? Ze Klasyk może wyglądać bardzo podobnie... Niemniej przykro się patrzy jak Real gra tak żałosna piłkę jak dziś...

2

Zgadzam się, Verratti to będą podobne pieniądze co Pogba i nawet nie ma co marzyć, że będzie inaczej. Ba, pieniądze za każdego gracza ze ścisłego topu będą kolosalne, bez znaczenia czy będzie to Pogba, Verratti czy był to De Bruyne, Suarez czy James Rodriguez. Jedyne, co mi się w całym tym biznesie nie podoba to gra Raioli, natomiast resztę trzeba zaakceptować. Owszem, Barca może szukać kogoś tańszego, można znaleźć kogoś za 30-40 mln, z tym, że trzeba też mieć na uwadze, że będzie to gość albo odpowiednio starszy jak Arda albo będzie to grajek będący półkę niżej niż top, jak Gundogan czy Bender.

Poza tym spójrzmy też w miarę obiektywnie na temat wielomilionowych transferów. Czy Suarez jest niewypałem? Czy niewypałem jest De Bruyne albo James? Każdy z nich spełnia oczekiwania. A sztuczne podbijanie ceny przez głupie gadanie agenta? Czasem może i uda się w taki sposób zwiększyć wartość, ale ile tego będzie? To nie jest tak, że Juventus bez gadania Raioli nagle sprzedałby Pogbę za 40 mln.

Ja osobiście chętnie ujrzałbym Pogbę w Barcelonie, ale nie wiem czy Barcelonę stać na kolejny tak drogi transfer (po Neymarze i Suarezie), szczególnie w obliczu tego, że w w zimie mamy nieco inne priorytety, które też swoje pochłoną, a środek pola wbrew pozorom nie musi wyglądać dramatycznie, jeśli Sergi Roberto będzie grał na miarę oczekiwań - wówczas będzie czterech, a nawet pięciu (zobaczymy jak z formą Rafy po kontuzji) pomocników, a miejsca na boisku tylko dwa.

64

Prawda jest taka, że o zwycięstwie w tym mecz zadecyduje obrona. Liczę po cichu, że Lucho nie będzie się upierał dalej przy 4-3-3 i zagra czwórka w pomocy, bo grać w takim meczu z Munirem albo Sandro to będzie gra w dziesięciu na jedenastu.

70

Już się postarają tam gdzie trzeba, żeby Javier kolejne 4 mecze obejrzał z poziomu trybun.

6

Mafia robi wszystko, żeby Barcelona nie miała lekko...

0

Mirosławski to zadeklarowany fan Realu, z kolei ten drugi to Ćwiąkała z weszlo.com

0

Zluzuj trochę. Nie każdy mecz jest taki sam to po pierwsze, a po drugie styl gry Celty bardzo pasuje Realowi Beniteza, a nie odwrotnie. To, co gra Celta to woda na młyn Realu, który dziś defensywą stoi. Z Barceloną sytuacja była inna, bo gra była ze strony Barcelony otwarta.

0

Komentarz usunięty

0

I Real tą defensywą może zajść daleko... niestety. Do tego wszystkiego forma życia Navasa. Teoretycznie można się było spodziewać, że Real Beniteza będzie mocny w defensywie, ale z drugiej strony sytuacja jest o tyle dziwna, że jego Napoli traciło naprawdę dużo bramek.

Dziś prawda jest taka, że w meczu z Realem niesamowicie ważna jest defensywa, a Celta dzisiaj stoi przede wszystkim ofensywą, a nie ofensywą. I trochę mnie martwi, że jeśli Barcelona nie zagra perfekcyjnie z tyłu to El Clasico może wyglądać trochę tak jak mecz Celty z Realem.

94

I oto słowa Simeone zostają zobrazowane...

0

Przypominam, że to BATE, które teraz tak lekceważysz, swego czasu raczej nie jakiegoś większego problemu zatrzymało na Białorusi Bayern Heynckessa, który kilka miesięcy później zmiażdżył Barcelonę i wygrał LM.

Wyjazd na Białoruś wcale nie musi być tak łatwy jak się może wydawać, a sytuacja jest taka, że tego meczu odpuścić nie można, bo za plecami czai się jeszcze Roma, a przede wszystkim Leverkusen.

0

Prawda jest taka, że kariera Valdesa lada chwila będzie mogła zostać uznana za zakończoną. Valdes zrobił, co zrobił - na pewno doskonale wiedział na co się pisze podejmując taką, a nie inną decyzję w kontekście odejścia z Barcelony. W wyniku kontuzji został się tak naprawdę z niczym i na kiepskiej pozycji w negocjacjach z nowymi klubami, więc zdecydował się na United, gdzie z kolei też zdawał sobie sprawę z tego, że po pierwsze jest De Gea, a po drugie po tak ciężkiej kontuzji nikt nie da mu za darmo miejsca w bramce w poważnym klubie. A teraz? Teraz z kolei ciężko się dziwić potencjalnym chętnym, że z dużą dozą ostrożności podchodzą do zakontraktowania bramkarza, który zapewne też chciałby swoje zarobić, zważywszy na to, iż facet nie gra blisko półtora roku, ba, on nawet nie trenuje z zespołem.

Dziś opcji dla Valdesa jest niewiele, może iść gdzieś do jakiegoś słabszego klubu BPL, bo oni chyba jako jedyni mogliby podołać finansowym żądaniom VV, jeśli chciałby on zostać przy w miarę poważnej piłce. Może iść gdzieś do Turcji, ale to zdaje się nie wypaliło... Na koniec zostaje jest MLS albo inny Katar, gdzie pójdzie pograć jako reklama, przyciągnąć dodatkowych kibiców jako były bramkarz Barcelony Guardioli. Tyle.

Szkoda chłopaka, owszem, może LvG też zachowuje się nieprofesjonalnie, ale cóż. I nie ma co pisać, że Barcelona mogłaby/powinna wyciągnąć do niego rękę, bo Barcelona już oferowała swoją pomoc.

37

Ludzie, no szanujmy się. Taka rzeznie jak w przypadku Rafinhi czy Shawa trzeba zacząć karać i z tym walczyć, bo to nie jest normalne. Dziś oni, a jutro komu następnemu kolejny drwal nogi polamie?

0

Zapowiada się cholernie ciężki mecz, ale wierzę, że zakończy się on pomyślnie dla Barcy. Najlepsze co dla Barcy mogłoby się stać to szybko zdobyty gol, wtedy Atletico będzie musiało się zacząć otwierać, a tym samym dać MSN więcej miejsca w ataku.

10

No tak... Ja tu widzę, że prawie każdy lepiej od samego Thiago wie dlaczego on tak, a nie inaczej pokierował swoim życiem.

Pierwsza i najważniejsza rzecz jest taka, że Thiago w momencie odejścia odchodził z drużyny słabszej do mocniejszej, gdzie konkurencja w pomocy była równie duża. Po drugie odszedł, bo Pep dał mu szansę występów, a w Barcelonie był dopiero czwartym w hierarchii, bo co by się nie działo to grał Xavi z Iniestą, później był Fabregas i dopiero Thiago. Dopiero Lucho to zmienił. Po trzecie - czy odszedł dla pieniędzy? Nie wiem - nie poszedł do City jak Sterling, które rozbiło dla niego bank.

A w kwestii wybrania kadry. Czy Hiszpania to taki gwarant sukcesów? Może i w momencie wyboru kadry przez Thiago tak było, ale pragnę zauważyć, że Thiago wybrał kadrę, w której konkurencja na jego pozycji jest przeogromna, więc także specjalnie nie szarżowałbym z tą łatwością. Podejrzewam, że dużo szybciej Thiago miałby pewne miejsce w kadrze Brazylii.

0

Wydaje mi się, że całkiem fajna, interesująca grupa. O awans raczej nie powinniśmy drżeć, ale rywale są naprawdę nieźli, co powinno nam pozwolić pooglądać fajne spotkania. Leverkusen czy Roma to uznane marki, chociaż bez tak wielkich piłkarzy jak PSG czy Man City, Fajnie też, że Barcelona nie będzie miała jakiś mega dalekich wyjazdów poza Borysowem, że nie będzie żadnych Turcji, Rosji, Szwecji czy innych Kazachstanów.

0

Jakieś poważne kontuzje?

0

Jak mecz, gra w miarę znosna? Co się stało z Busim i Alvesem?

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?