Los_Dawidos
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Jelenia Góra
4 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Który to tam najwyższy z tych wszystkich trenerów? A może Shaq O'Neal? Nie ta dyscyplina, ale wielki z niego chłop ;) Co wy na taki pomysł?
0
Ja myślę, że jeszcze Hazard koniecznie, a może i Douglas Costa. I obowiązkowo ojciec Rydzyk w pakiecie, żeby demony przepędził.
1
Nie wierzę... Jeszcze 2 godziny temu każdy pocałowałby Messiego tam gdzie światło nie dociera, a teraz nagle Messi pod formą, Messi musi się dostosować do Neymara, Messiemu się nie chce, jak Messi ma tak grać to lepiej niech gra Sergi Roberto, czas Messiego się skończył, teraz idzie czas Neymara. Skończcie wciągać co tam sobie wciągacie, zaparzcie meliski na uspokojenie, wiadro z lodowatą wodą wylejcie na łby i spójrzcie trzeźwo na świat. A jeszcze lepiej zacznijcie od nowa kibicować Realowi, bo oni dali dzisiaj prawdziwy pokaz futbolu, a Grzmot zagrał jak na króla futbolu przystało.
3
Nic strasznego się nie stało. Jasne, lepiej mieć 6 pkt przewagi nad Realem i 4 nad Atletico, ale mimo to Barcelona ciągle jest liderem i zależy tylko od siebie. A wszystkiego wygrać się nie da, co pokazał dzisiaj chociażby Bayern.
I skończcie z tym gadaniem, że Valencia jest mega słaba i jak to można z nimi przegrać, bo nie wiem skąd się biorą takie złote myśli. Jak ktoś w 6 spotkaniach u siebie stracił ledwie 2 gole i nie przegrał jeszcze spotkania to chyba jednak daleko mu do słabości.
0
Przypominam, że mówisz o Messim, a nie Ronaldo :)
1
Mówiłem, że dzisiaj będzie bardzo ciężki mecz, że te wyniki Valencii nie wzięły się znikąd i niestety to się sprawdza :/
2
Co by nie mówić to jednak tylko 2 stracone gole i brak porażki na własnym boisku nie wziął się znikąd. Może i Valencia wielkiego szału nie robi, ale to będzie dla Barcy bardzo trudny mecz, nawet nie tyle w obronie, co w ataku. Z Sevillą przez większość meczu bronili się w 10, końcówkę nawet w 9, a mimo to Sevilla strzeliła tylko jedną bramkę.
Wierzę w Barcę i to, że mecz zakończy się pomyślnie, ale na żadne 0:5 nie ma się co nastawiać.
0
Powiem wam szczerze, że ja jednak byłbym nieco rozczarowany jakbym kibicował Realowi. Myślałem, że Grzmot strzeli znowu z 5 bramek, a tu ledwo jedna :/
0
Dokładnie. Trzeba rozegrać jeszcze ileśtam spotkań, żeby się liczyć w rankingu, żeby nie doszło do sytuacji, gdzie ktoś zagra 7 meczów z jakimiś ananasami i zrobi średnią 0,3, po czym zgarnie nagrodę.
3
Ale BPL w tym roku zapowiada się mega ciekawie. Różnice minimalne, jakby jeszcze Tottenham wygrał to między 1, a 5 miejscem byłyby ledwo 4 pkt różnicy.
3
Tam już tak mają. Ronaldo cieszy się z nic nie wartego gola z Getafe jak z bramki, która daje mistrzostwo świata, Real cieszy się z wygrania CdR z Barcą bardziej niż z mistrzostwa świata ;)
1
Tak patrzę trochę kątem oka i Bayern cudów nie gra. 3 bramka typowy Bayern, wysoko linia obrony i nadziali się na kontrę. Coś tam poklepali i Ribery na 3-1 strzelił.
1
Jeszcze w tygodniu przejadą się po szwedzkim potentacie ;)
0
Spokojnie, to tylko jeden mecz. Poza tym Bayern bez Costy, bez Thiago, bez Alaby, było nie było bez Robbena. Nie ma co wyciągać zbyt pochopnych wniosków, chociaż niespodzianka sporego kalibru.
I kolejny raz mam wrażenie, że Neuer za wiele Bayernowi nie pomaga, co ma wybronić to wybroni, ale żadnych cudów w bramce nie wyczynia.
0
Mamy trochę sobotnie popołudnie pełne niespodzianek. City przerżnęło ze Stoke, Leicester lideruje w BPL, Bayern przegrywa z Gladbach...
1
W Gladbach chyba po meczu. 2-0
0
Co by nie mówić to gra Bayernu przykro dziś wygląda. Neuer trzyma Bayern przy życiu.
0
Postrzelają, postrzelają, każdy będzie szczęśliwy, a przecież o to chodzi. Ronaldo sobie poprawi statystki, kibice będą się cieszyć, obwieszczą koniec kryzysu i stwierdzą, że ten Benitez wcale nie taki zły :) Getafe raczej nigdy specjalnie kłopotów Realowi nie robiło, więc ciężko było sądzić, że teraz nagle za wszelką cenę będą chcieli ugrać punkty. Mało nas to zresztą powinno interesować, ważne, żeby Barcelona dzisiaj spokojnie wygrała, a co za tym idzie utrzymała przykre dla kolegów z Madrytu -6.
16
Trochę szkoda byłoby, gdyby Lewandowski miał grać w takim cyrku, podczas gdy w Monachium ma wszystko.
6
Sytuacja rodem z kabaretu. A jeszcze bardziej komiczne są te komentarze, wg których Cadiz powinien honorowo odpuścić sprawę, bo i tak w następnej rundzie odpadną, poza tym byli gorsi na boisku. Co za logika.
2
To prawda, ale z drugiej strony trochę przykro się patrzy jak facet, który niecały rok temu odbierał ZP, dziś ogranicza się jedynie do prymitywnego poszukiwania karnego, żeby tylko cokolwiek strzelić, facet, który ogranicza się do machania łapami i robieniem min, jeśli coś idzie nie po jego myśli, facet, który coraz częściej po prostu nie trzyma ciśnienia i tu kogoś kopnie, tam przyłoży łokciem.
0
Obrona LM to byłby absolutny majstersztyk, chociaż do tego jeszcze bardzo długa droga, bo w pucharach najważniejsze jest, aby na wiosnę dobrze trafić z formą.
Swoją drogą, trochę żal mi kibiców Realu, bo Perez ładuje kupę kasy w drużynę, a Real wygrywa co najwyżej pojedyncze trofea. Co z tego, że Real wygrał 10 puchar, skoro Barcelona momentalnie odpowiedziała trzecim trypletem w ciągu ostatnich kilku lat.
0
Taki mały kabaret. Strzelił z karnego bramkę, która za wiele już nie zmieniała, ale radość, jakby był to gol dający awans do finału LM.
12
Jedyne zmartwienie po tym meczu to kolejne kombinacje Neymara przy karnych. Karny to karny, ma być uderzony mocno i pewnie, bo to akurat nie konkurs piękności.
0
Czcionka mogłaby ulec zmianie, to fakt. Same koszulki natomiast mogą wyjść fajne, chociaż zobaczymy jak to będzie wyglądać w rzeczywistości.
2
Ciężko nam wyrokować. Może ciężko to odnieść w stosunku 1:1 do sytuacji Montoyi, ale coś z Bartrą musi być na rzeczy, skoro chłopak ma 24 lata, a mimo wszystko ciągle nie gra. Też większość z nas miała pretensje do Lucho, że ten ciągle pomija Montoyę, a rzeczywistość okazała się brutalna. To nie z trenerami było coś nie tak, tylko z piłkarzem, choć jakieś papiery na granie musiał mieć, skoro jednak dotarł do pierwszej drużyny Barcelony i parę meczów w niej zagrał.
1
Z Munirem problem jest taki, że on ma okazję, tylko ich nie wykorzystuje. Moim zdaniem problem nie jest w umiejętnościach, tylko w głowie, bo chłopak za szybko został okrzyknięty mega gwiazdą, kolejnym geniuszem z La Masii. Presja z każdym kolejnym meczem i niewykorzystaną okazją będzie rosnąć, jak mu każdy będzie wyliczał minuty bez gola.
1
Cóż poradzić... Real wydaje kolejne miliony przy każdym kolejnym okienku, a mimo tego wszystkiego stać ich tylko na krótkotrwałe zrywy, na jedno czy dwa dobre spotkania z Barceloną, a chwilę później i tak oglądają plecy Blaugrany. Tu gdzieś jedno mistrzostwo, tam gdzieś jakiś puchar króla, gdzieś w tym wszystkim ta szczęśliwie wygrana Decima, a to i tak mimo wszystko nie robi wielkiego wrażenia przy tym, co wyczynia Barcelona, przy bodaj 7 mistrzostwach w 10 lat, przy 4 LM w 9 lat, przy dwóch trypletach, przy bardzo ciężkich i trudnych porażkach 2:6, 0:4 czy 5:0. Tyle mówienia, że czas pomocników Barcelony już minął, że dziś nikt nie może konkurować z pomocnikami Realu, z Modriciem, Kroosem, Jamesem czy Isco, a to wszystko ciągle nie poparte niczym wielkim.
0
Jeżeli chodzi o moją osobistą opinię na jego temat to zagrał przyzwoite, choć przeciętne spotkanie. Raczej niczym specjalnym się nie wyróżnił.
0
Z Munirem problem jest taki, że z niego za szybko wszyscy zrobili wielką gwiazdę. Chłopak strzelił jedną bramkę, został obwołany kolejnym genialnym wychowankiem klubu, zagrał w kadrze i wydaje mi się, że to wszystko okazało się być zbyt wielkim ciężarem psychicznym, z którym Munir ewidentnie sobie nie radzi. Co ważne, to nie jest tak, że Munir to kompletna pokraka, który nie potrafi grać w piłkę, bo jednak dochodzi do tych sytuacji, tu gdzieś wywalczy karnego, tam ma patelnie, a mimo wszystko piłka nie znajduje drogi do siatki. I Munirowi będzie dziś ciężko pozbyć się tej presji, ciężaru oczekiwań i zagrać spokojnie na luzie.