Los_Dawidos
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Jelenia Góra
4 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Skład może nie jest strasznie wąski, ale wielu zawodników nie prezentuje odpowiedniego poziomu i to jest problem powodujący konieczność wzmocnień.
0
Wydaje mi się, że to nie całkiem jest tak jak piszesz. Po VV tez ciężko powiedzieć czego się spodziewać, a mimo, iz ciężko mu odmówić umiejętności to tez jest on bramkarzem, któremu wszystko się może zdarzyć.
1
Wszyscy krytykuja Wengera za transfery, ale jak dla mnie to dwa transfery zrobil genialne. Kupil za stosunkowo niewielkie pieniadze genialnego Alexisa, sprzedal Vermaelena, ktory zaraz okaze sie, ze nie zagra przez caly sezon i jeszcze wzial za to pieniadze.
Nawet nie wiem jak nazwac tak wielkie frajerstwo Barcelony...
0
Owszem, awans jest, ale nie moze byc mowy o odpuszczaniu, bowiem obowiazkiem jest walka o pierwsza pozycje, zeby juz na starcie nie trafic na Bayern albo Chelsea, bo przygoda z LM moze zakonczyc sie wowczas bardzo szybko i brutalnie.
1
100% racji.
Wracając do poprzednich postów - problem Messiego jest jeden - on wszystkich przyzwyczaił do rzeczy nadzwyczajnych, np. do 50 bramek w sezonie ligowym czy też 14 w LM, to on grał w drużynie, która wygrała 6 trofeów, która porwała swoją grą cały świat. Dziś te czasy minęły i to nie z winy samego Messiego, tylko całej drużyny, która zdaje się liczy 11 zawodników.
Dziś chcąc wygrać z Barceloną wyłącz Messiego z gry i masz problem z głowy. Neymar choć genialny, to jeszcze nie ten poziom, Suarez dopiero zaczyna swoją przygodę, a resztą zawodników? To już nie te czasy, gdy Xaviego, Iniestę, Busquetsa, Alvesa czy Pique chciał mieć każdy trener, gdy byli to bezsprzecznie najlepsi zawodnicy na swoich pozycjach. Zanim zaczniemy krytykować Messiego, że traci piłkę, że się nie angażuje itd. spójrzmy też na całą drużynę. Łatwiej się gra jak się ma z kim grać, gorzej gdy reszta zaczyna znacząco odstawać poziomem. Kiedyś Ronaldo miał ten problem, dziś ma go Messi. Od Messiego można oczekiwać wiele, ale ten chłopak jest tylko jeden, on sam sobie nie poda, nie przejdzie 4, 5 czy 6 rywali i nie strzeli naraz. Czasem niestety mam wrażenie, ze tego od niego wszyscy oczekują, a jak przejdzie jednego, drugiego, trzeciego i zatrzyma się na 4 rywalu to jest wielkie uuuuu i narzekanie, bo Messi stracił piłkę.
Barcelona jest nudna, przewidywalna i to jest cały problem, a skoro większość z was twierdzi, że Messi jest słaby, bo w 17 meczach strzelił 17 bramek i jeszcze 11 razy asystował to chyba nie z Messim jest coś nie tak tylko z wami.
P.S. Zanim zachłyśniecie się raz jeszcze 20 bramkami Ronaldo w lidze, nie zapomnijcie, że 6 z nich padło z 11 metrów - owszem, to też bramka - ale bez karnych jest ich 14 i już nie ma nadzwyczajnie wielkiej dysproporcji między Cristiano a Messim.
0
Jak wyglądała wczoraj Barcelona? Jak zaprezentowali się Luis, Masche i Rafinha? Dwa ostatnie wyniki świetne, ale czy widać jakieś postępy w grze, bo niestety nie miałem możliwości oglądać ostatnich dwóch meczów w całości.
0
Dalej jedno i to samo. Suarez z Messim będą operować w jednym miejscu na boisku, Mascherano będzie obserwował mecz z poziomu ławki rezerwowych... Oby to się udało, ale z tego, co widzę to Lucho nawet nie próbuje jakichkolwiek zmian w ustawieniu, składzie... Dalej będzie wolno, przewidywalnie, bez pomysłu na rozegranie, a jedynym elementem zaskoczenia będzie liczenia na błysk geniuszu kogoś z trio MSN.
0
Ja mam wrażenie, że już od Fify 14 nie potrafię strzelać. Jeden gol na kilkanaście strzałów, a cała reszta albo obok, albo bramkarz broni, albo słupek albo obrońca zablokuje strzał z dystansu. Kumpel zachwycał się strzałami z dystansu w 14-stce, mówi mi "ładuj z dystansu, bo świetnie się strzela", a u mnie ani z dystansu nie wchodzi, ani sam na sam... W F15 identycznie.
1
Nie zapominaj, że czasy Barcy Rijkaarda i Ronaldinho to również czasy Laporty. Ja liczę na kogoś sprawdzonego - wybory nie są co roku, żeby na typowe udo dopuszczać do władzy "świeżą krew", bo jak się jednak nie udo to konsekwencje będą się ciągnąć kilka lat.
Owszem, kto nie ryzykuje... ale sytuacja jest tak fatalna, że trzeba jak najszybciej zacząć ratować to, co jeszcze jest (będzie) do uratowania - Laporta poniekąd stanąłby wówczas przed tym samym zadaniem, co kilkanaście lat temu. To, co jeszcze może przemawiać na korzyść Laporty to fakt, iż wiadomo, czego mniej więcej można się po nim spodziewać, a także doświadczenie. Nowy może powiedzieć wszystko, w słowach wszystko może pięknie wyglądać, ale jak będzie wyglądać w rzeczywistości?
0
To jest dla mnie coś niesamowitego, że tak potężny klub jakim jest Barcelona może się tak kompromitować na rynku transferowym. 12 mln € za Douglasa? Czy ktoś tego Douglasa kiedykolwiek widział czy to taki transfer na chybił trafił rodem z naszej Ekstraklasy? Nie potrafię pojąć jak klub, który ma siatkę skautów na całym świecie może dawać się nabrać na takie buble i (o ironio) nie jest to pierwszy raz.
0
Pogba i Koke to byłby strzał w "10". Młodzi, perspektywiczni, a mimo to już świetni. Do tego Rafinha, Rakitić i młodzitki Alen - pomoc na lata. Tylko za taki duet trzeba byłoby koło stówki wyłożyć, podczas gdy był i Thiago i Cesc, który zostali sprzedaży za żałosne pieniądze.
0
Ostatnie przypadki pokazują, że sprzedaż takiej mega gwiazdy, gościa, który jest ponad całą drużyną i próby zastąpienia go całą zgrają grajków co najwyżej dobrych nie wychodzą zbyt dobrze. Tottenham do dziś, choć wydał kupę kasy na wzmocnienia po odejściu Bale'a i kupił wydawało się naprawdę solidnych zawodników, wygląda jak wygląda. Liverpool podobnie wyszedł na sprzedaży Luisa, też dostał kupę kasy, też Rodgers dokonał wielu transferów, a mimo to drużyna wygląda fatalnie w porównaniu do poprzedniego sezonu.
Messi jaki jest każdy widzi, ale sprzedać go, kupić za tą kasę czterech czy pięciu dobrych i nie stracić nic w jakości, tak się nie da. Tyle w temacie.
0
Nagroda jest indywidualna i wydaje mi się, że sukcesy z zespołem nie mogą mieć tu specjalnego wpływu, więc śmieszy mnie takie stawianie sprawy jak np. rok temu, kiedy to sporo głosów domagało się Ribery'ego (którego skądinąd cenie). Ribery wygrał z Bayernem potrójną koronę, był ważnym zawodnikiem drużyny, ale należy zadać inaczej pytanie.
Czy któryś z tych najbardziej krzyczących, że nagroda należała się wówczas Ribery'emu mógłby z czystym sumieniem powiedzieć "tak, wolę Francka niż Messiego/Ronaldo".
1
Ja Zlatana tak jednoznacznie w kategorii "pieniądze wyrzucone w błoto" bym nie oceniał. Grał? Grał. Strzelał? Strzelał. Gdyby nie konflikt z Guardiolą i trudny charakter Ibry w połączeniu z jego wielkim ego to być może do dziś Zlatan cieszyłby nas swoją grą, bo jest genialny, tego nikt mu nie może odmówić.
Żeby nie być gołosłownym: W Primera Division 16 bramek w 29 meczach, do tego 9 asyst. Innymi słowy 0,55 bramki/mecz albo bramka co 127 minut (grał średnio 70 minut w każdym meczu).
0
Tylko co z tego wszystkiego jak jest nałożony zakaz i wcale nie musi zostać on zawieszony po raz kolejny.
0
Całe mnóstwo. Samper jeden mecz, Montoya jeden mecz, Bartra gra, bo już innego wyboru nie ma. To nie są wejścia młodych takie jak były u Pepa, teraz młodzi grają ogony albo z konieczności.
0
Już dziś jest wielu po 30-stce i wszystkim widzimy jak to wygląda. W takiej drużynie musi być żądza zwycięstw, głód sukcesów, a to gwarantuje młoda krew, a nie stare spasione koty.
W 2016 roku Barcelona będzie musiała od nowa stworzyć praktycznie cały środek pola, a i w obronie czeka masa zmian.
0
Też tak sądzę. Myślę, że Leverkusen byłoby dla Martina najlepszym wyborem, mógłby się chłopak ograć w silnej lidze, Leverkusen ma szansę na grę w LM, drużyna dość ciekawa, gra w niej trochę młodych chłopaków. Myślę, że Martin mógłby się tam fajnie wpasować i wejść na wyższy poziom, na co na razie nie ma szans na Camp Nou. Obowiązkowo jednak Barcelona powinna sobie zagwarantować prawo pierwokupu.
0
A tam Smuda... wowczas nawet manekin osiagnalby tyle samo z tymi zawodnikami co Pep.
W sumie dziwi mnie tylko, ze ani wczesniej Rijkaard, ani pozniej Tito nie osiagneli z tymi zawodnikami tego, co osiagnal Guardiola.
0
Zastanawia mnie dlaczego Lucho, jeśli istniała konieczność zmian w ataku, nie spróbował wystawić Suareza w ataku. Dlaczego drużyna nie mogła zostać "zakręcona" właśnie wokół Luisa, chociażby po to, żeby zobaczyć jak to będzie funkcjonować, żeby sprawdzić czy Luis będzie w stanie sam uciągnąć zespół, żeby sprawdzić jak Luis zagra 90 minut na szpicy...
0
Słuszne spostrzeżenia. Ja już pisałem ostatnio, że w Barcelona nie potrafiła skutecznie przeprowadzić zmiany pokoleniowej w środku pola i teraz trzeba kombinować, szukać, tylko wszystko to jest bez pomysłu. Efekt jest taki, że Cesca i Thiago w Barcelonie nie ma, a ciągle mamy wiekowego już Xaviego oraz Iniestę, któremu także stuknęła trzydziestka. Owszem jest Rafinha, ale z jednej strony nie miał on okazji pokazać się jeszcze w 100% w tym sezonie, a z drugiej czy aby na pewno mózgiem drużyny ma być młody jeszcze chłopak, którego doświadczenie w poważnej piłce ogranicza się do jednego sezonu w Celcie? Jest jeszcze Rakitić, który sprawia wrażenie zagubionego, nie mogącego dopasować się do stylu gry, co mnie nawet nie dziwi, wszak mam wrażenie, że Ivan stworzony jest do piłki bardziej bezpośredniej.
Inna sprawa jest taka, że Lucho nie ma kompletnie pomysłu, gra jest wolna, przewidywalna... Wszystko kręci się wokół klepania piłką dla samego klepania, tylko nic z tego nie wynika. Dodatkowo coraz częściej wszystko sprowadza się do tego, że jedynym planem na mecz jest oddanie piłki Suarezowi, Messiemu albo Neymarowi i może któremuś coś wyjdzie, może któryś wygra mecz. Tak się nie da, tak nie może grać drużyna, która chce zdobyć puchary.
1
Mieliśmy, to prawda, ale nikt tego nie potrafił wykorzystać. Wydawało się, że Thaigo i Cesc to naturalni następcy dla Iniesty i Xaviego, a gdzieś tam w tym wszystkim był jeszcze młody Rafinha. To się nie mogło nie udać, ale jednak udało się spektakularnie wszystko zepsuć. Za duże przywiązanie do nazwisk spowodowało, że Cesc i Thiago odeszli, bo nie mieli na co liczyć dopóki wyniki było jako takie i gra jeszcze jakoś wyglądała.
Dzisiejsza Barcelona mogła i powinna wyglądać zupełnie inaczej, gdyby w odpowiednim momencie została przekazana pałeczka. Dziś Barcelona w wydaniu Ter Stegen - Montoya, Bartra, Pique, Alba - Mascherano, Cesc, Thiago - Messi, Suarez, Neymar mogłaby spokojnie rywalizować z najlepszymi i dawać puchary. Średnia wieku 25,1 lat, mieszanka młodości z doświadczeniem... Zamiast tego mamy drużynę starszą mniej więcej o 3 lata, samych starych dziadów, spasione koty.
1
Ja od początku nie rozumiałem jak można było puścić Deulofeu na kolejne wypożyczenie, podczas gdy ten chłopak nie dostał nawet poważnej szansy na pokazanie swoich możliwości na Camp Nou. Oddanie Deulofeu jednocześnie wiązało się z pozostaniem na łasce fatalnego Pedro, a także młodych Munira i Sandro, którzy nie mają żadnego doświadczenia, a było nie było dziś tylko oni mogą zastąpić kogoś z trójki MSN.
2
Rzecz w tym, ze w Mercedesie silnik ciezko wchodzi na obroty, nierowno pracuje, zawieszenie w fatalnym stanie, wszystko stuka, wszystko puka, ale wlasciciel wraz z kierowca auta stwierdzili, ze kupia ladne duze felgi, dokupia nowe opony, a przy okazji wypoleruja lakier. Woz wtedy bedzie swietnie wygladal, tylko obaj zapomnieli, ze bedzie fatalnie jechal.
W Barcelonie podobnie, na zewnatrz sklad wyglada swietnie, nazwiska palce lizac, zakupy byly, ale jak przychodzi do gry to wychodza wszystkie problemy i druzyna gra fatalnie.
1
Owszem, masz troche racji, ale z drugiej strony zadziwia mnie Twoj optymizm. Krytyka w strone Lucho nie jest jednak bezpodstawna. Czas to jedno, ale fatalne decyzje to drugie. Ja nie widze, zeby Lucho chociaz probowal odcisnac swoje pietno na druzynie. Jak Pep stworzyl druzyne w jej obecnym ksztalcie, tak kolejny trener trzyma sie tego niczym kola ratunkowego na srodku oceanu. Pep przesnal Masche do obrony i ten gra tam do dzis, Pep przesunal Leo do srodka i nikt nawet nie probuje nic zmieniac... ciagle trzymamy sie 4-3-3 i posiadania, bo tak, chociaz korzysci z tego brak. Pep w Monachium wywrocil wszystko do gory nogami, widac, ze to jego druzyna, a w Barcelonie... kiedys cos fajnie zadzialalo i tak uzywane jest do dzis, choc wszystko sie kupy nie trzyma.
8
W kwestii ego... pamietam jak przed sezonem ktos mi mowil, ze rozmawial ze znajomym, de facto sympatykiem Romy i ow znajomy dosc przecietnie wspominal Lucho i jego prace w Rzymie, konflikt z Tottim, brak wiekszego pomyslu (strategia, taktyka) na druzyne, wzorce barcelonskie chcial przeniesc do Rzymu, co sie ostatecznie zakonczylo klapa.
Teraz przypominaja mi sie te slowa kiedy czytam, ze zawodnicy nie wiedza jak maja grac, ze Lucho nie rozmawia z pilkarzami, kiedy slysze jak Leszek Orlowski mowi, ze z Lucho kiepski taktyk, ze Montoya jest u Lucho skreslony, bo tak... kiedy widze ten cyrk z Pique.
Przyznam, ze spowiedzialem sie czegos innego, moze zmiany nie napawaly 100% optymizmem, moze fani Romy mieli racje, moze ci, ktorzy wypominali brak obycia i doswiadczenia 'na salonach' rowniez mieli racje, ale wydawalo mi sie, ze tak charakterny typ jak Lucho musi sobie w tym cyrku Rosella poradzic i wyprowadzi go na prosta. Z czasem jednak widze, ze racja byla po drugieh stronie i Lucho nie jest taki wspanialy jak ja i wiele innych osob chcialo go widziec.
0
Mourinho z pewnoscia mialby szanse zrobic porzadek w szatni, ale ja osobiscie uwazam, ze Mourinho nie jest najlepsza opcja, ktora moglaby sie przytrafic ze wzgledu na jego metody i styl gry jego druzyn.
Jezeli jednak maja byc zmiany to przede wszystkim ten, ktory bedzie przeprowadzal te zmiany musi dostac wolna reke.
0
Czyżby szykował się kolejny beznadziejny mecz? Ciągle Busquets w pierwszym składzie, ciaglę Mascherano w obronie... I jeszcze ten Suarez na skrzydle... Czyżby Luis był kolejnym wielkim napastnikiem zniszczonym przez Barcelonę w ostatnich latach? Już Henry z Villą grali na lewej stronie, teraz Luis będzie się męczył na prawej stronie.
0
Ryba psuje się od głowy. Z tym zarządem Barcelona zostanie doszczętnie zniszczona, bo kryzys pogłębia się coraz bardziej i nikt nie wie jak z kryzysu wyjść. To, co stworzył Laporta jest rokrocznie niszczone. Dlaczego przypominam Laporte? On też miał kryzys w swoich czasach, też po sukcesie nadeszła stagnacja, ale Laporta (być może miał dużo szczęścia) wyprowadził drużynę z kryzysu perfekcyjnie. Laporta po słabym, ostatnim sezonie w wykonaniu Rijkaarda nie trzymał się uparcie schematu, postawił na Guardiolę, nie trzymał się rozpaczliwie Ronaldinho jak rozbitek koła na środku oceanu. Pep wprowadził swoje rządy, Pep pozbył się Ronniego, oddał Deco, a sezon później dopiął swego i jeszcze pozbył się Eto'o. Dziś jest to sytuacja nie do pomyślenia, żeby sprzedać starego, spasionego kota, który choć kiedyś się znacząco zasłużył, tak dziś jest cieniem samego siebie... Dziś nazwisko jest ponad wszystkim i dlatego nie dość, że Xavi, Iniesta, Busquets itd. są w składzie to jeszcze grają w pierwszej "11". Sam Messi już nie ma tego błysku, już nie potrafi wygrywać seryjnie spotkań, to już nie ten chłopak, cichy, spokojny, który strzelił 50 bramek w sezonie ligowym.
Dziś jest życie nadzieję, że to, co było za Guardioli wróci, że Iniesta z Xavim znów zaczną czarować cały piłkarski świat, że skoro udało się z Pepem to musi się udać z Lucho, choć nie do końca udało się z Tito i w jeszcze mniejszym stopniu Martino. Dziś mamy trzeciego szkoleniowca to Pepie, każdy gra tym samym systemem, każdy gra praktycznie tymi samymi zawodnikami, żadnemu się już nie powodzi w takim stopniu jak Guardioli. Lucho jest kolejnym, którym rządzą, a nie tym który rządzi.
2
I będzie dom spokojnej starości jak znalazł :) Myślę, że jeszcze warto byłoby rozważyć kandydaturę Drogby i Lamparda. Doświadczenie to podstawa, a średnia wieku drużyny ma do 30 lat coraz bliżej :)