0

Dla tego klubu, z tym zarządem nie ma dziś żadnej przyszłości. Nie ma przyszłości z kolejnym trenerem, który będzie marionetką w rękach zarządu.

0

Z pustego i Salomon nie naleje... Lucho idealny nie jest, drugim Guardiolą nie zostanie, ale bez odpowiednich transferów, zmian nikt tu nic nie zrobi. Swoje robi fatalny zarząd, który niszczy tą drużynę. Problem jest taki, że w Monachium potrafili sprzedać Kroosa, w Madrycie Di Marię czy Oezila, a w Barcelonie nikt po Pepie nie miał jaj i nie powiedział Xavi, Iniesta, czy inna święta krowa grająca za zasługi nie mieszczą się w mojej koncepcji, mam inny pomysł na drużynę, z Fabregasem, z Thiago czy z kimkolwiek innym. To samo w drugą stronę, potrzebuje tego, tego i tamtego. Guardiola w Monachium sobie ubzdurał Thiago i dostał Thiago, zażyczył sobie Bernata to go dostał, chciał Xabiego to ma Xabiego. Ciężko mi uwierzyć, że Alves, Xavi czy Iniesta dla Lucho spełnienie marzeń, zawodnicy nie do zastąpienia na swoich pozycjach.

0

Wszyscy wracamy do Pepa, do jego drużyny, sukcesów... Podejrzewam, że większość z nas przyjście Lucho utożsamiało z nowym rozdaniem, miało być tak jak wówczas gdy trenerem został Guardiola. Miało być tak jak w 2008, miała być rewolucja w składzie, miały być zmiany, miało być nowe otwarcie, tymczasem prawda jest taka, że jest to, co było rok temu i dwa lata temu...

4-3-3 jak było jedynym ustawieniem tak jest, nawet nie ma żadnej próby zmiany ustawienia... Filozofia filozofią, ale dziś filozofia kompletnie niszczy tą drużynę, jest życie ciągłą nadzieją, że wróci Barca z roku 2009, 10 czy 11, ale samo się to nie stanie. Spójrzmy co wyczynia Pep w Monachium, Ancelotti też ma jakieś alternatywy... Lucho nie ma kompletnie nic, zresztą jaką on ma mieć alternatywę skoro na prawej stronie nie ma kto grać. Nie ma elementu zaskoczenia. Transfery zrobione bez ładu i składu. Nie ma prawego obrońcy, nie ma prawoskrzydłowego, są ogromne braki w środku pomocy i co najważniejsze - nie ma kompletnie pomysłu na Messiego. Nie ma Thiago, Fabregasa, Alexisa... Cuadrado pozostał w średniaku Serie A, Koke ciągle gra w Atletico. Ale czego tu oczekiwać skoro ciągle panuje magiczne przywiązanie do nazwisk, do Alvesa, do Pique, Busquetsa, Iniesty, Xaviego, Pedro... Wydaje mi się, że gdyby Guardiola dostał swobodę, gdyby był inny zarząd to dziś w Barcelonie nie byłoby żadnego z nich gdyby prezentowali taką formę jak prezentują. Dziś w Monachium mówi się, że przyjście Reusa oznacza koniec Ribery'ego w Bayernie - czy ktoś sobie wyobraża, odejście z Barcelony Iniesty?

0

Tak jest. Przy prowadzeniu jest fajnie, ale jak wynik jest niekorzystny, wowczas az zal to ogladac. Za Pepa zdarzalo sie, ze to Barca czesto pierwsza i szybko tracila bramki, ale wtedy mecz sie nie konczyl, tylko zaczynal. Dzis jest odwrotnie.

Do tego dochodzi brak zmiennikow, alternatyw. Mozna liczyc na mlodych, ale w takich meczach jak ten z Realem, PSG z lawki musi wejsc ktos, kto da odpowiednia jakosc, wezmie gre na siebie... ciezko liczyc, ze zbawieniem bedzie Munir, Sandro, Roberto czy Halilovic, bo dla trojki z nich przyjdzie na to czas, a czwarty jest po prostu za slaby.

2

Mam mieszane uczucia po tym meczu. Z jednej strony szybka bramka, chwila kiedy Real zaczal Barce mocno gniesc, ale pozniej ciezko powiedziec, zeby Real byl lepszy. Barcelona mogla zamknac ten mecz, mogla strzelic na 0:2 i dzis wszyscy mowiliby o geniuszu Lucho, o kolejnym fantastycznym meczu z bramka Neymara i Messiego, a gromy przyjmowalby Ancelotti. Problem jest taki, ze Barcelona w drugiej polowie kompletnie nie ostniala, Real od momentu strzelonej bramki na 2:1 robil co chcial, a w dzialaniach Barcy chaos, brak planu, pomyslu, charakteru. Problemem Barcy jest elektryczny Pique, ktorego kazdy kontakt z przeciwnikiem w polu karnym lub jego okolicach przyprawia o palpitacje serca. Problemem jest, ze za Luisa moze wejsc co najwyzej Pedro, a oprocz Rakiticia na lawce nie ma zadnego powaznego pomocnika na lawce, skoro na taki mecz musi wejsc z koniecznosci Sergi Roberto. Barcelona ma lawce zenujaco slaba, wrecz smieszna i teraz wychodzi oddanie Fabregasa, Alexisa, a nawet Deulofeu, ktory ma wiecej doswiadczenia niz Munir czy Sandro, a pewnie zagralby tez wiecej niz taki parodysta jak Pedro.

Lucho ma nad czym pracowac, gra defensywna, alternatywa w ataku, pomocy, optymalne zestawienie defensywy, ale tez charakter. Mam wrazenie, ze jak Barca zaczyna przegrywac to konczy sie jej gra. Mankamentow jest mnostwo, chociaz sa i pozytywy. Real idealny nie jest i z cala pewnoscia mozna bylo wygrac, bo gra defensywna Realu tez pozwalala na wiele, dopisalo tez ciut szczescia, co jednak nie zmienia faktu, ze to Real zasluzenie ten mecz wygral i ostatecznie pozostawil po sobie zdecydowanie lepsze wrazenie.

0

Tam jest po prostu potężny ból pupy i jakaś maść z pewnością przydałaby się.

Ja chciałbym zobaczyć Luisa w tym spotkaniu, tylko problem jest taki, że kompletnie nie wiadomo czego się po nim spodziewać. Treningi, treningami, ale jak będzie wyglądać gra tria MSN w meczu o punkty, tego nie wie nikt.

1

Mielcar jest ok, do jego komentarza nie można mieć zastrzeżeń. Całe szczęście, że nikt nie powtórzył genialnego pomysłu z dudkiem.

0

Podpisuję się pod tym składem ręką i nogą :)

0

Spokojnie, nie ma co od razu całkowicie skreślać Ter Stegena. Niemiec mojego zaufania też jakoś nadzwyczajnie nie wzbudza, przynajmniej na razie, ale dajmy mu trochę czasu. Może warto sobie przypomnieć jakie wejście do Man United miał De Gea? Pierwszy sezon też nie był raczej nadzwyczaj kolorowy, nie grał we wszystkich meczach, wpuścił trochę bramek, też były narzekania.

1

Niestety sklad ustala kto inny... Pique jest elektryczny, Ronaldo cwaniak i o karnego nie bedzie trudno. Barca musi zagrac konkretnie, agresywnie w obronie, nie ma prawa sie powtorzyc mecz jak z PSG. Z drugiej strony jesli atak zagra na naprawde wysokim poziomie to szansa na bramki jest naprawde duza, bo Real rowniez obrony nie do przejscia nie ma.

0

Ciekawa sprawa. Alves jest slaby, ale ciagle gra, chociaz w skladzie jest Montoya, Douglas czy na upartego nawet Adriano. O ile Adriano jednak to ostateczna ostatecznosc, bo przede wszystkim jest on brany pod uwage jako lewy obronca, a Douglas to tak naprawde czlowiek zagadka, bez ogrania w Europie, tak jestem naprawde ciekawy jaki defekt ma Montoya, jak slabo musi sie prezentowac na treningach, ze mimo slabego Alvesa ciagle przegrywa z nim rywalizacje. Ba, jeszcze dochodzi do tego kwestia taka, ze Montoya juz bodaj 3 sezon jest zawodnikiem pierwszej druzyny, ale ani Tito, ani Martino, ani tym bardziej Lucho nie sa w stanie mu zaufac i dac powazniejszej szansy.

0

Byc moze jest tak jak piszesz, ale prawda tez jest taka, ze z odejsciem Guardioli odeszly cojones. Nikt pozniej nie potrafil mocniej postawic na mlodych z drugiej druzyny. Chyba nikt z nas nie odmowi umiejetnosci Thiago, a mimo to Tito na niego nie postawil. Od czasow Pepa nie bylo tak mocnych wejsc do druzyny jak chociazby Busquets, Pedro. Byc moze gdyby Bartra czy Montoya dostali szanse to dzis nie byloby problemu w obronie... niestety Bartra jest 4, a za chwile bedzie 5 w hierarchii stoperem, a Montoya gra co 10 mecz. Gdyby Pep szedl ta sama sciezka to byc moze w pomocy do dzis gral Yaya Toure, ale w zamian to Sergio bylby wiecznym rezerwowym.

0

Bledy, bledami. To jest po prostu brak jaj. Iker jest juz w pewnym sensie legenda, ma zaslugi, nazwisko i byc moze komus ciezko jest go posadzic na lawce, tak jak zrobil to Mourinho.

0

Szacunek, szacunkiem, ale odrobina powagi. Nie jest wazne to co sie dzieje wokol Ikera, wazna jest aktualna dyspozycja, a ta delikatnie mowiac do najlepszych nie nalezy. Problemem Hiszpanow i obsady bramki jest ogromne przywiazanie do zaslug i nazwiska, od momentu gdy w bramce Casillas 'zluzowal' Canizaresa nie ma kompletnie zadnych zmian. O ile przez wiekszosc tego czasu ciezko bylo miec jakies pretensje to Casillasa, o tyle tenze Iker bez wzgledu na forme wygrywal rywalizacje z Reina, Valdesem, ktorzy mieli takze naprawde rewelacyjne momenty. Teraz to, co przezywal Valdes czy Reina przezywa De Gea, ktory oglada mecze z lawki...

0

Pedro powienien odejsc w ostatnim okienku, poki ktos chcial za niego jeszcze jakiekolwiek pieniadze zaplacic. Ten chlopak mial swoj czas w Barcelonie, dal jej w najlepszym swym okresie bardzo duzo, ale dzis wydaje sie, ze ten czas minal. Pedro nie notuje zadnego postepu, jest wrecz kompletnie bezproduktywny. Byc moze przeprowadzka w inne miejsce wyszlaby Pedro tylko na dobre, bo potencjal w nim jakis jednak jest.

2

A Montoye w pierwszym skladzie tyle widzieli...

0

Pytanie czym zmierzymy poziom popularności. Ja swoją tezę (być może błędną) oparłem na ilości sprzedanych praw do transmisji. Podejrzewam, że ciężko będzie ustalić jedną konkretną dyscyplinę (zespołową oczywiście), z tego względu, że jest wiele sportów popularnych w pewnych krajach, ale już kompletnie niszowych w innych. W sytuacji podobnej do siatkówki pewnie jest i piłka ręczna i hokej.

1

Jakieś konkrety? Taka jest prawda, że siatkówka to nie jest jakiś najpopularniejszy, najbardziej elektryzujący sport na świecie. To, że akurat w siatkówkę coś tam znaczymy i jest to u nas popularny sport, nie zmienia faktu, że w większości krajów jest to sport niszowy.Jako ciekawostkę można wziąć pod uwagę, że zaledwie 10 europejskich krajów ma prawa do transmisji MŚ w siatkówce.

1

Bartek Gleń i Tomek Lipiński

0

Wydaje mi sie, ze kiedy jak kiedy, ale akurat w takim meczu moglby pograc Ter Stegen, Bartra, Montoya, Rafinha.

0

Jak mozna wyciagac wnioski po ledwie 3 kolejkach? Chlopcze, zostalo jeszcze 35 kolejek do konca, innymi slowy - jeszcze 105 pkt do zdobycia... na tym dystansie moze zdarzyc sie wszystko, ale ty juz teraz wiesz, ze Real zakonczy lige na dnie z dorobkiem 38 pkt. Idac twoim tokiem rozumowania to duzo grozniejszym rywalem od Realu bedzie chociazby Celta, bo ta, jak dotad, zdobywa 1,66 pkt w kazdym meczu.

0

Pytanie tylko czy to wiele zmieni, bo ja osobiscie mam watpliwosci. Placz byl o to, ze taki Arsenal ma miejsce z pierwszego koszyka, a City to koszyk drugi, choc pierwsi musieli przebrnac faze play off, a drudzy sa mistrzem kraju. Efektem tego jest to, ze City trafia kolejny raz na Bayern, ale gdyby spojrzec na to inaczej to w dalszym ciagu moze byc grupa np. City z Barcelona, Bayern albo Real z Chelsea... rownie dobrze moze byc grupa smiechu z Szachtarem jako tym z pierwszego koszyka.

0

Nie bardzo rozumiem co znaczy, że z Celtą lekko się wybił, ale nic potężnego nie osiągnął?Celta zdaje się rok wcześniej skończyła sezon zaledwie punkt nad strefą spadkową i na 17 miejscu. Z Lucho na ławce Celta skończyła sezon na miejscu 9., na poziomie Valencii, przegrywając praktycznie z samymi wielkimi firmami La Liga. Ciężko oczekiwać, że nagle Celta będzie walczyć do końca o Ligę Mistrzów mając za rywali Athletic czy Sevillę.

1

To wręcz niesamowite, że nagle spotkanie Roma - CSKA Moskwa stało się tak fantastycznym meczem, że blisko połowa głosujących pragnie ten mecz obejrzeć. Szkoda tylko, że większość (bo pewnie jakaś część głosów pochodzi od prawdziwych fanów Romy) tych głosujących później i tak wybierze mecz Bayernu z City.

Kino, normalnie kino...

0

U mnie wyszło następująco:

A: Real, Juventus, Leverkusen, BATE
B: Arsenal, Basel, Olympiakos, Monaco
C: Porto, BVB, Liverpool, Anderlecht
D: Barcelona, Zenit, Sporting, Łudogorec
E: Benfica, Schalke, Galatasaray, Maribor
F: Atletico, Szachtar, CSKA, Roma
G: Bayern, City, Athletic, APOEL
H: Chelsea, PSG, Ajax, Malmö

0

Nie przejdzie :P Zamiast Romy chciałbym Monaco i byłoby ok.

1

Coraz mniej mi sie to zaczyna podobac. Gerard bedzie tulal sie po wypozyczeniach jak Bojan... zmian w pomocy prawie zadnych, a transferem Barcelony na prawa obrone bedzie... Alves. Brawo

Nie rozumiem tylko po co sciagali go tutaj, skoro mogl zostac w Evertonie i na lepsze by mu to wyszlo.

0

A jak zaprezentowali się Halilović i Deulofeu?

0

Wiesz co... wydaje mi sie, ze to nieco inna sytuacja, w United nr 7 byl albo wolny albo nosil go jakis ananas, tutaj raczej Pedro ot, tak siodemki nie odda. Sytuacja moze byc nieco podobna do Messiego. Na samym poczatku w pierwszej druzynie mial 19, dopiero pozniej po odejsciu Ronaldinho przejal 10.

0

Mnie to sie bardziej wydaje, ze to predzej Viola nie chcialaby mnie takiego parodysty w swoim skladzie. Niestety ciezko bedzie znalezc frajera, ktory bedzie chcial w ogole zaplacic za takiego ananasa jak Alves w obecnej formie i jeszcze spelniac jego zachcianki jak ogromna pensja. A Alvesowi w sumie ciezko sie dziwic, ze mu nie spieszno do odejscia, bo ma pieniadze jakich nie zaplaci mu nikt inny.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?