Los_Dawidos
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Jelenia Góra
4 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Skoro i tak jesteśmy przy niemożliwym to ja pozostaje przy De Gei.
Nie ma takiej możliwości, żeby jakikolwiek liczący się klub oddał dobrego bramkarza za grosze, bo dla przykładu Bayern sprzedający Neuera do Barcelony sam stawia się w miejscu Barcelony. Z wielkich klubów do wyjęcia może jakimś cudem byłby Szczęsny, choć i w to nie bardzo wierze.
0
@Markus: Teoretycznie tak, ale sam wiesz jak jest. Barcelona rok temu finał LM miała w garści, by w kilka minut wszystko stracić. Ja nie twierdzę, że Barcelona wygra i awansuje, bo jak już mówiłem Malaga to nie ogórki i będzie to mega trudne spotkanie, ale takie stawianie sprawy, że Barcelona na 100% już odpadła też jest dla mnie śmieszne.
0
Nie róbmy sobie jaj. To zaledwie jeden zremisowany mecz z Malagą, czyli bardzo mocną drużyną i porażka z Sociedad, która prędzej czy później przyjść musiała. Czy to kryzys? Nie sądzę. Może mała chwila słabości, wypadek przy pracy, ale na mówienie o kryzysie chyba jeszcze za wcześnie. Poza tym lepiej, że taki mecz jak ten dzisiejszy przyszedł w takim momencie, bo taki strzał prosto między oczy nie zaszkodzi, a pokaże, że mecz sam się nie wygra i trzeba coś od siebie dać.
0
Ja widziałem na RM.pl, że szampany już otwarte i świętowanie pełną gębą, przecież Real już jest prawie mistrzem, przecież nawet w najlepszym przypadku to tylko 15 punktów straty.
Zastanawia mnie jedna rzecz - jakim trzeba być tępym, żeby cieszyć się z przegranego meczu przez Barcelonę, skoro Real gra kompletny piach i raczej wszystkich 19 spotkań do końca ligi nie wygra.
P.S. Kibice z RM.pl oczywiście już mieli wizje i wiedzą, że Barcelona odpada w czwartek z Malagą :P
0
Casillas - przecież to nierealne. Barcelona jest po prostu w ciemnej d... Wydaje mi się, że jak już inwestować to przede wszystkim w bramkarza młodego, który zagości na dłuższy czas, a najlepiej gdyby był to ktoś z La Masii. Guaita może i nie byłby złym pomysłem, ale jakoś nie mam przekonania. Ponadto jak klub miałby sprowadzić jakiś szrot to lepiej zająć się swoimi bramkarzami.
Neuer jest chyba dla Bayernu za cenny, żeby go ot, tak wypuścić. Sir Alex też raczej De Gei nie puści, choć to mój faworyt. Ciekawi mnie jak wyglądałby Szczęsny w Barcelonie, gdyby tak trochę nad nim popracować ;)
0
Masz racje drogba, inteligenty komentarz wiele wyjaśnia.
0
O co Ci chodzi?
0
P.S. Nie odbierajcie potencjału Bundeslidze, bo powiedzmy sobie szczerze - w czym La Liga jest lepsza od Bundesligi? Poza Realem, Barcą i Falcao jest paru dobrych zawodników, ale nic więcej. To samo w Bundeslidze. Jest Bayern, BVB, paru ciekawych ludzi w Bayerze czy Schalke i koniec. To nie Premier League, że na QPR ma gwiazdy w składzie.
0
Nie ładnie, nie ładnie.
0
Ja się bardzo cieszę. Bayern to klub poukładany, bardzo mądrze prowadzony, z wielką tradycją. Zespół jest perspektywiczny, mnóstwo młodych ludzi :) A tymczasem Barcelona coś sobie jajka robi i brameczke traci
0
Jakiego lepszego? Słucham? Już widzę jak Neuer, Hart albo Buffon odchodzą ze swoich klubów. I teraz pragnę zwrócić uwagę na jedną sprawę. Wielu z was twierdzi, że Valdes to g***o, a nie bramkarz, a to, że Barcelona traci, bądź nie traci bramek to tylko zasługa obrony. Casillas, przez wielu uznawany za najlepszego bramkarza wpuścił w tym sezonie 20 bodaj 17 bramek w lidze, regularnie w ostatnich latach Iker wpuszczał więcej bramek, a Real akurat specjalnie słabej obrony nie ma. Hart wpuścił chyba 19, nie wiem kto i ile bronił bramki United, ale United stracili aż 28 bramek. Oczywiście nie twierdzę, że VV jest jakimś super bramkarzem, ale też bez przesady, bo niektórzy zaraz postawią go w jednym szeregu z Gikiewiczem albo innym Cabajem.
0
Błagam, mieć Laskowskiego w składzie i nie dać mu komentować meczu - śmiech na sali.
0
Chryste Panie... Za jakie grzechy Szpakowski komentuje Barcelone... Ludzie, mieć Laskowskiego w składzie i nie dać mu komentować. Śmiech na sali
0
Nie oszukujmy się, Złotą Piłkę przyznają kraje typu Mauretania, a nie Hiszpania. czy Niemcy.
Zastanawia mnie jedna rzecz, z jakiej okazji Iwański głosował? Już nie było nikogo bardziej adekwatnego? Nie wymagam, żeby Smokowski głosował, ale wydaje mi się, że Stanowski byłby dobrym rozwiązaniem.
0
Wydaje mi się, że naprawdę nie ma się czego bać. Przecież podobnie wielu z nas myślało, gdy właśnie Tito przejmował stery, a okazało się to świetnym posunięciem. Z drugiej strony sam w pierwszej chwili jak gdzieś tam rzuciło mi się w oczy zastępstwo o Guardioli, Enrique, a także Eusebio Sacristanie. Pytanie tylko czy lepiej drużynę poprowadzi Jordi Roura, człowiek będący cały czas przy drużynie czy bądź, co bądź człowiek z zewnątrz. Eusebio raczej z przyczyn naturalnych odpadł mi już na początku, bo ktoś musi przecież Barcę B prowadzić, Luis Enrique jakiś czas temu opuścił klub... Jordi Roura jako jedyny gwarantuje ciągłość. To na pewno nie będzie tak, jak myślą głównie dzieci z rm.pl, że nagle przyjdzie jakaś sierota i Messi czy Iniesta przestaną grać.
0
Jak przeczytałem news o Abidalu naprawdę się ucieszyłem, bo to jest rzecz wręcz niesamowita, że po tak ciężkiej chorobie, Eric będzie mógł normalnie żyć, tak jak każdy z nas. Na jego powrót do zawodowego sportu powiem szczerze liczyłem, bo przecież po chorobie, nie mówiąc nawet o przeszczepie, życie siłą rzeczy będzie trochę inne, a tutaj taka niespodzianka.
Niestety szczęście nie trwało zbyt długo, bo pojawiła się kolejna dramatyczna wiadomość. Mnie najbardziej martwi informacja o radio i chemioterapii, bo oznacza to, że żarty już się skończyły, a trwa naprawdę bardzo poważna walka, choć naprawdę wierzę i mam olbrzymią nadzieję, że Tito jak najszybciej wróci przede wszystkim do pełni zdrowia. Niestety obawiam się, że może nie być to kwestia kilku tygodni, jeśli chodzi o powrót na ławkę trenerską, lecz obym się mylił :(
Jest to niesamowicie przykre zarówno dla sympatyków Barcelony, jak i po prostu zwykłych ludzi, bo kolejny z nas przeżywa w tym momencie ogromną tragedię. Niestety nie każdy potrafi to uszanować i zachować się stosownie do sytuacji, o czym można się przekonać odwiedzając stronę rm.pl.
0
Wiesz Aniu, to jest poniekąd tożsame z gadaniem "co z Guardioli za trener, przecież z takimi piłkarzami to ślepy i kulawy wszystko by wygrał", a dziwnym trafem Rijkaard rok wcześniej poniósł porażkę. Wydaje mi się, że Vilanova powinien mieć ogromny szacunek u wszystkich sympatyków Barcelony, chociażby za to, że po tak ciężkich chwilach bez tak naprawdę większego doświadczenia w roli pierwszego trenera miał jaja i podjął wyzwanie. Tito miał mnóstwo do wygrania, ale do stracenia miał jeszcze więcej. Większość trenerów zaczynało powoli, od mniejszych drużyn wyrabiało sobie markę i nawet dlatego po fatalnym epizodzie AVB w Chelsea czy Beniteza w Interze ciągle ktoś o nich pamięta z tych lepszych czasów. Tito gdyby zaliczył taki okres w Barcelonie jak powiedzmy AVB w Chelsea to mógłby mieć później olbrzymie problemy ze znalezieniem pracy w przypadku ew. zwolnienia.
0
Umiejętności trenerskich Mourinho na pewno nie można kwestionować, bo bądź, co bądź wygrał dużo.
@realmadrid15: Nie pisz takich bzdur, bo aż oczy bolą jak się to czyta. Twierdzisz, że Barcelona bez Messiego nie istnieje, bo tylko zremisowała z Benficą? Po co męczyć drużynę, skoro awans i tak już zapewniony? United zrobili dokładnie to samo i przegrali dwa ostatnie mecze. Stwierdziłeś, że Guardiola to żaden trener, bo miał Messiego. Rijkaard też miał. Ponadto Guardiola to taki sam leszcz jak Benitez, bo nic nie wygrał z inną drużyną. Przypominam Ci mój drogi, że ten Benitez wygrał z Liverpoolem LM i doszedł raz jeszcze do finału. Dwukrotnie wygrał mistrzostwo Hiszpanii i Puchar UEFA z Valencią.
Poza tym spójrz na to z innej strony. Co osiągnął Mourinho?? Wygrał LM z Porto i Interem. Ok. W Chelsea już LM nigdy nie wygrał, mimo nieograniczonych środków finansowych, a Real jak na razie też bardziej przypomina Chelsea.
0
Nie zmienia to faktu, że się trochę kompromituje takimi wypowiedziami, jeśli są one prawdziwe. Nie róbmy sobie jaj, Messi na 22 bramki w obecnym sezonie zaledwie jedną strzelił z karnego.
0
Dla Barcelony jak już mówiłem chciałbym drużynę, która coś sobą reprezentuje i nie będzie meczu w stylu Barca - Bayer, bądź Barca - Celtic, bo jak mam oglądać szybkie 3-0 w pierwszej połowie, a przy drugiej zasnąć albo bicie głową w mur przez cały mecz to może mnie coś trafić. Milan i Arsenal po pierwsze mają bardzo dużo do udowodnienia, po drugie znają Barcelonę i wiedzą czego się po niej spodziewać, przez co zapowiada się fajne spotkanie, po trzecie ostatnie spotkania były całkiem, całkiem, a po czwarte będą to mecze stosunkowo wyrównane. Najgorzej będzie jak przyjdzie grać z Galatasaray albo Cluj pod względem widowiska, zaś biorąc pod uwagę stopień trudności chciałbym uniknąć jak już mówiłem Juve.
P.S. PSG z Realem - sądzę, że prędzej PSG poległoby jak Tottenham niż zaprezentowało się jak BVB, choć chciałbym po raz kolejny zobaczyć Ibrę strzelającego zwycięskiego gola Realowi.
0
Fajnie byłoby gdyby zagrał Rafinha i Deulofeu od pierwszej minuty. Co do potencjalnych rywali. Z pewnością hiciorem mógłby być pojedynek Bayern - Real, bądź United - Real i ja życzyłbym sobie właśnie meczu United - Real. Co do Barcy to fajnie byłoby trafić na Milan albo Arsenal, bo to drużyny grające piłką i w piłkę, a nie zapominajmy, że Milan nie położył się ani przed Juve, ani Napoli, więc bez przesady z tym lekko, łatwo i przyjemnie, jak wam się wydaje. Absolutnie nie chciałbym Juventusu, bo to najtrudniejszy przeciwnik z możliwych (zakładając remis w starciu Szachtar - Juve)
Ja życzyłbym sobie mniej więcej takiej tabelki;
PSG - Milan
Malaga - Porto
Barca - Arsenal
United - Real
Szachtar - Celtic/Benfica (preferowałbym Benficę)
BVB - Valencia
Bayern - Juve
Schalke - Galatasaray/Cluj
Oczywiście chciałbym z jednej strony chociażby jednego megahitu w stylu Bayern - Juve albo United - Real, z drugiej jednak szkoda, żeby już na początku Juve albo Bayern odpadło z rywalizacji.
0
O ile Ronaldo i Messiego można w jakiś sposób porównać, tak Iniesty z nimi nie sposób porównać i tutaj wychodzi problem.
0
@Geble: To też nie do końca tak. Nie zapominaj, że Vettel odszedł z BMW do bardzo przeciętnego Toro Rosso, a po kolejnym sezonie zmienił barwy na jeszcze słabszego wówczas Red Bulla. Nikt się nie spodziewał, że RB tak wystrzeli, a przecież Webber już wcześniej jeździł w RB.
Vettel podjął ryzyko, które się opłaciło, Kubica został w BMW, później poszedł do Renault i gdy wydawało się, że może już być tylko lepiej to Robert przed sezonem zakończył karierę i tyle w temacie. Szkoda, bo przez nadmierne i nie potrzebne ryzyko Kubica stracił wszystko. Nie oszukujmy się, rok za rokiem leci, a w momencie ewentualnego powrotu będzie miał on 30 lat, a trzeba też wziąć pod uwagę, że z miejsca nikt nie weźmie Roberta na pierwszego kierowcę czołowego teamu, a startować znów od zera może po prostu być za późno. Tyle.
0
Dla mnie to niesamowite, że chłopak w bądź, co bądź silnej lidze hiszpańskiej potrafi walnąć w sezonie 50 goli, podczas gdy w Anglii RvP strzelił bramek 30, we Włoszech Ibra 28, we Francji Giroud zaledwie 21, a w Niemczech KJH 29.
0
I znowu przyjdzie mecz taki jak z Celtikiem, Barca wpuści dwa kapcie i będzie tłuc głową w mur przez cały mecz. Owszem, ofensywa jest ważna, nawet bardzo, ale zespół zawsze trzeba budować od defensywy, bo co z tego, że Barcelona strzeliła Szkotom bramkę, skoro straciła 2.
0
Ja nie wiem z czego tu się cieszyć. Gra Barcelony nie powaliła na kolana to raz, a w defensywie jak zwykle fatalnie. Alves w tym sezonie to jedno wielkie nieporozumienie. Valdes gra jak jakiś amator, można się po nim wszystkiego spodziewać.
0
Już pomijam tą obronę, ok, nie ma Puyola, Pique, Abidala, no jeden Mascherano to trochę za mało, szczególnie przy fatalnym w tym sezonie Alvesu, ale gdyby chociaż był ktoś, kto potrafiłby te straty odrobić. Moses w doliczonym czasie strzelił Szachtarowi głową. Może gdyby w Barcelonie był wysoki napadzior to też dostałby piłkę z rożnego na głowę i coś by strzelił, ale gdzie tam... I wszystko fajnie, też wolę trenera Guardiolę czy Vilanovę ze swoim podejściem do futbolu, niż taktyka Mourinho, ale pragnę zauważyć, że ten Mourinho często potrafi ze swoich błędów wyciągnąć wnioski. Z Barceloną tylko raz przegrał 5-0, więcej się to nie powtórzyło. Barcelona zaś już kolejny raz jest zatrzymywana w ten sam sposób i ciągle jeszcze nikt nie znalazł na to recepty. A teraz wyobraźmy sobie, co byłoby gdyby to była 1/8 finału LM? Barcelony mogłoby już dalej nie być. I jestem wręcz przekonany, że jak nie w 1/8 to w ćwierć- czy półfinale ktoś zagra właśnie tak jak Inter, Chelsea czy Celtic i Barcelona po raz kolejny odpadnie we frajerskim stylu.
Dziękuję.
0
@Dr_Lubitch: Była okazja, trzeba było brać Van Persiego. Wolnego potrafi uderzyć, wysoki, silny (jak na warunki Barcelony to wręcz olbrzym). I jak ktoś strzela 30 bramek w najsilniejszej lidze świata to chyba zna się na swojej robocie. Dodatkowo Van Persie do United poszedł za grosze w porównaniu z tym, co trzeba byłoby zapłacić za powiedzmy Falcao. RvP ma jeszcze jedną niepodważalną zaletę - on jeszcze w piłce klubowej niczego tak naprawdę nie wygrał, więc jest głodny sukcesu. Ale po co... Przecież jest tak wspaniała linia ataku, że Sanchez od początku sezonu nie wie o co chodzi, Pedro nawet od dwóch sezonów, Villa jest po ciężkiej kontuzji, a jedyny, który to wszystko ciągnie też ma prawo mieć słabszy dzień to powodzenia. Kiedy ktoś w końcu zauważy, że największy sukces ta drużyna odniosła mając do cholery klasycznego środkowego napastnika i Messiego po prawej stronie. No błagam, jak na 3m2 jest 10 zawodników to jak tą piłkę swobodnie wymieniać? Jak Messi minie jednego, drugiego, trzeciego to w końcu czwarty mu i tak tą piłkę odbierze, bo nie ma co z nią dalej zrobić. Ja wszystko rozumiem, chęć wychowanków, przykry incydent ze Zlatanem, swoja filozofia, ale jak ktoś marzy o sukcesach to musi mieć klasycznego, środkowego napastnika, bo na filozofię Barcelony już coraz mniej osób daje się zrobić... Już nie tylko Inter, nie tylko Real, nie tylko Chelsea, ale mnóstwo malutkich klubów wie, że Barcelonie piłki i tak nie zabierze, więc staną w 9 w polu karnym z nadzieją, że przetrwają przez 90 minut.
0
Ale kibice mają prawo wyrazić swoje zdanie. Nie popieram przy tym sezonowców, którzy oglądają tylko tych, co wygrywają, ale ja i zapewne wiele osób nie ma przyjemności z oglądania tak bezradnej Barcelony. I martwi mnie stwierdzenie Vilanovy, że jest on zadowolony z takiej gry, bo Barcelona rozegrała fatalny mecz i nie chodzi mi już nawet tylko o wynik, bo taki każdemu się może przydarzyć. Dla mnie to jest nienormalne, że drużyna, która pragnie być najlepsza nie ma w ogóle defensywy. Celtic miał 3 albo 4 okazje i strzelił 2 bramki. Jedna bramka to rożny, ale jak też Barcelona ma się bronić, skoro chyba tylko Bartra i Song mają ponad 180 cm... To samo przy rożnych dla Barcelony - tam nawet nie ma kto wejść w pole karne jak nie ma Pique i Puyola. Druga bramka to zwykła kontra Celtów, mogła paść jeszcze trzecia bramka, ale Mascherano bardzo odważnie zabrał piłkę przeciwnikowi i 4 okazja to nie porozumienia Bartry i Valdesa. No ludzie kochani... Nie może być tak, że Barcelona ciągle nadziewa się na kontry i ciągle w ten sposób traci bramki. Trzeba szczególnie zwrócić uwagę na to w przypadku takich meczów jak ten z Celtikiem, gdzie wiadomo, że nie uda się wejść z piłką do bramki i może trzeba będzie do końca walczyć o 1-0, ale Barcelona gra sobie beztrosko radosny futbol...
0
Messi kolejny mecz błąka się po boisku, a jak już dorwie piłkę to jak nie trzeci to czwarty mu ją zabierze i game over. Dlaczego do cholery nikt nie wpadnie na pomysł, żeby skrzydła obsadzić Cristianem Tello i Messim, a do środka wsadzić Villę? Jak patrzę na grę Sancheza i Pedro to nóż mi się w kieszeni otwiera. Jak to możliwe, że Pedro w kadrze strzela hat-tricka, a w Barcelonie gra jakby się czegoś bał? Odrobinę świeżości. Mourinho jak wpuścił wczoraj Callejona to od razu zaczęła się coś dziać w ataku Madrytu. Dlaczego więc Tello przesiedział cały mecz na ławce? Po co był Pique, jak wynik trzeba było gonić, a nie bronić? Nagle Vilanova stracił jaja? Jeszcze do niedawna potrafił wywalić 4 napastników na raz, a dziś? Czy naprawdę konieczne było grać do końca 4 obrońców? Tello może i nie jest jeszcze wirtuozem, ale jest zwrotny, szybki i z któregoś z podmęczonych obrońców Celtiku spokojnie mógłby zrobić wiatrak. Nie oszukujmy się, w Celtiku nie grają żadne Hummelsy, ani Vidicie, żeby Tello miał sobie z nimi nie poradzić. Może ta porażka da coś do myślenia Vilanovie i spowoduje, że w końcu Tito zacznie pracować nad alternatywnymi opcjami w przypadku gry przeciwko autobusom.