PJ777
Dołączył/a: sierpień 2014
Warszawa
7 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Tak, jeśli chodzi o pensję, to masz absolutną rację. Generalnie płacimy piłkarzom zbyt wiele. Suarez, kiedy odzyska swoją formę (bo w to nie wątpię) to pogra na najwyższym poziomie pewnie maks 2-3 lata. Messi też będzie grał tylko głębiej, więc tak naprawdę tylko Dembele w tym momencie jest prawdziwie perspektywicznym piłkarzem skrajnie ofensywnym. Griezmann byłby dobrym uzupełnieniem tej linii ataku i mógłby wskoczyć na miejsce Suareza. Chętnie bym też zobaczył u nas Dybalę, ale za niego to już w ogóle będzie trzeba wydać majątek.
0
Jeśli wolałbyś wydać na Mbappe 180 mln (który rozegrał póki co jeden dobry sezon i wciąż może nie osiągnąć pełni potencjału), zamiast 100 mln za Griezmanna to, niestety, ciężko mi brać Twoje argumenty na poważnie. Napisałeś, że nie wiadomo, czy przez 6-7 lat utrzyma taką formę - moim zdaniem się mylisz, bo statystycznie piłkarze, którzy do 26 roku życia prezentują równą dyspozycję, będą w stanie ją utrzymać do wieku 30+. Taka niepewność jest właśnie u młodych zawodników, w przedziale (mniej więcej) 17-24. Poza tym jeśli grałby 6-7 lat i Barca sprzedałaby go wtedy za grosze, no to chyba zakładamy, że coś by wygrali, więc 100 mln by się zwróciło. Barcelona to nie Dortmund - ona nie musi kupować za grosze i sprzedawać za miliony. Oczywiście - jeśli kupuje się takich Turanów w wieku 28 lat, to to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto, ale Griezmann to w tym momencie pewniak. No i pamiętaj o realiach dzisiejszego rynku - 100 mln za Griezmanna w tym momencie to świetna cena, jeśli dzieciak Mbappe idzie za 180, a Neymar za 222.
14
Jemu brakuje pewności siebie na boisku. Jeśli ma do wyboru minięcie rywala, albo bezpieczne podanie do tyłu, zawsze wybiera to drugie. Nawet taki Grosicki, który umie zdecydowanie mniej niż on, przeciwko Urugwajowi nie bał się wchodzić w pojedynki jeden na jeden, bo wierzył w swoje umiejętności. Tak samo Semedo. Nie rozumiem tylko jednego - czy nikt w tej Barcelonie nie pracuje indywidualnei z takimi chłopakami pod kątem większej odwagi na boisku ?
0
Nie no, bez przesady. 26 lat to idealny wiek dla piłkarza. W takim wieku już wiadomo, czy zawodnik jest podatny na kontuzje, czy nie. Czy trzyma równą formę, czy nie. Suareza kupiliśmy jak miał 27, a Robben ma w tym momencie 33 i gra jak z nut. 100 mln za piłkarza, który jeszcze przez 6-7 lat będzie grał na najwyższym poziomie, to świetna cena.
1
No tak, przecież o tym napisałem.
1
Pasowałby do nas i gdyby przyszedł byłoby super, ale nie wyobrażm sobie, żeby Atletico obniżyło za niego klauzulę. Zwłaszcza dla nas. No i nie pozyskamy go w zimie, a do lata jeszcze wiele może się zdarzyć (kontuzje, duży spadek formy, eksplozja formy, udane lub nieudane MŚ, itd.). Co do klauzuli - jeśli nic drastycznego się nie zdarzy, to Griezmann jest pewniakiem w najepszym dla piłkarza wieku. 100 mln za kogoś takiego to nie jest dużo, jeśli Paulinho kupiliśmy za 40, a Dembele za 150.
0
Mistrz :D Aż skomentuję, żeby sobie zachować na poprawę humoru w przyszłości.
5
Wyadje mi się, że ocena wyjściowa dla Suareza to zdecydowanie za dużo. Zgadzam się z głosem ludu - nie zasłużył na więcej niż 3, może 3,5. Jest w katastrofalnej formie i nie rozumiem, dlaczego Valverde tak usilnie na niego stawia. Gdyby tylko chodziło o niewykorzystywanie sytuacji bramkowych. Ale Luis traci piłki, nie potrafi minąć nikogo, podaje niecelnie. Zupełnie stracił swój błysk. Przydałoby mu się parę meczów oddechu. Może to jest kwestia tego kolana. Mam nadzieję, że teraz się tym zajmą.
0
No właśnie oglądałem. Ale zaznaczam, że mówię o wprowadzaniu młodzieży, nie o stylu gry i taktyce. Bo oczywiście na poziomie taktycznym zmieniło się bardzo dużo, tak samo w defensywie i w ogólnej intensywności. Ale mówię - chodzi mi stricte o wprowadzanie młodzieży.
2
Słabo graliśmy. Sevilla to w ogóle poziom średniaka obecnie, więc z taką grą przeciwko lepszej drużynie (np. Valencii) dostalibyśmy ostry wpierdziel. Super mecz Paco - nie dość że dwie bramy, to ciężko harował w defensywie i kilka razy odzyskał ważną piłkę. Deulofeu nic, Luis bardzo nic, Rakitić dosyć spoko, Messi dużo szumu, ale brak konkretów. Iniesta chyba grał najlepiej, ale zszedł kosztem Paulinho, który w sumie nic nie pokazał.
2
Największą nadzieję wiązałem z młodymi zawodnikami, gdy do klubu przychodził Valverde. Ale widzę, że na dobrą sprawę nic się nie zmienia. Denis niedługo zapomni jak się gra przeciwko rywalom. Już nawet nie wspominam o Alenii, czy innych wychowankach.
0
No i ma minusa....
4
Jeśli w tym momencie zejdzie Paco, a Suarez zostanie, to Valverde ma ogromnego minusa (i to pewnie nie tylko u mnie).
1
Świetny mecz tego Pizarro. Nie dość, że wyjaśnia Messiego raz po raz, to jeszcze bramę załadował.
1
Znów bez Denisa :( Przecież tak dobrze mu szło, a nagle Valverde przestał na niego stawiać. Fakt - ostatnio nie miał tak dobrych występów, ale nic dziwnego, skoro nie dostaje regularnych szans. Marnujemy chłopaka już drugi sezon.
9
Wchodzę se na meczyki.pl, żeby sprawdzić, ile wygrał Real, a tutaj widzę, że w Madrycie to już poważna zima nadeszła. Cóż za sympatyczne zakończenie weekendu :D
0
OK, dzięki Panowie. Po tym komentarzu Amora miałem trochę nadzieję, że pokazał coś wyjątkowego, no ale nic.
0
Hej ludziska ! Nie mogłem obejrzeć meczu - jestem ciekaw, jak zagrał Andre Gomes. Tylko bardzo bym prosił o jakiś fajny opis gry,a nie "kopał się po czole i w ogóle niech wyp******" :P
1
Bardzo fajny temat, pax. Mi się wydaje, że Lucho nie był genialnym taktykiem. Był co najwyżej dobry, ale przy tym inteligentny i charymatyczny, co sprawiało, że był bardzo dobrym szkoleniowcem naszej ekipy. Jednak taktykiem nie był wybitnym. Już mówię, czemu.
Uważam, że dostając Suareza do duetu Ney-Messi wykorzystał idealnie to czym dysponował. Stworzył bardzo solidną taktykę, w której pomoc pracuje na bramki tridente. I pierwszy sezon był dzięki temu kapitalny. W drugim rywale zaczęli to rozumieć, a Barcelonie brakowało świeżej krwi przez ban transferowy. Arda do końca sezonu nie dawał nic, Vidal to już w ogóle był u Lucho stracony.
W trzecim sezonie najbardziej dało się zobaczyć pewną indolencję Enrique. Pozyskaliśmy kilku nowych, młodych i perspektywicznych zawodników. Problem był taki, że Lucho nie próbował być elastyczny w taktyce, nie podchodził indywidualnie do swoich piłkarzy (w każdym razie nie na tyle, by wykrzesać z nich maksimum ich potencjału). I dlatego jeśli Denis grał na pozycji Iniesty, miał poruszać się jak Iniesta. Jeśli z kolei grał na pozycji Rakitica, miał poruszać się jak Rakitic, walczyć. I podobnie z innymi piłkarzami pomocy (i trochę też ataku). Wyjątkiem może był Arda Turan na skrzydle, ale on zastępował Neymara, więc ciężko, żeby miał identyczne zadania. Innymi słowy uilne dopasowywanie piłkarzy do taktyki, zamiast taktyki do posiadanych piłkarzy.
Miało to też, w mojej opinii, drugie dno. Otóż - jak już kiedyś pisałem - Messi, Iniesta, Neymar i inni magicy, którymi się zachwycamy, w swoich najmłodszych latach dostawali wolność w grze. Piłka była nie tylko zlepkiem poleceń taktycznych - była frajdą. I to pozwoliło im wejść na ten poziom. Gdyby Inieście kazano tylko odbierać piłkę i przenosić ją jak najszybciej pod nogi trójki napastników, jestem pewien, że nie wyrósłby na geniusza jakim jest. A dokładnie to działo się z Denisem i Gomesem. Oczywiście - Ci dwaj poziomu Iniesty pewnie nie osiągną (i nie oni jedni), ale nie zmienia to faktu, że skutecznie mogło ich to zniechęcać do gry w piłkę. A już na pewno wysysało radość z futbolu.
Oczywiście miał swoje momenty pomysłowości, jak 3-4-3, ale to na dłuższą metę też nie zdało egzamiu. I prawdę mówiąc myślę, że gdyby Neymar nie odszedł, dalej mielibyśmy ten problem. A tak Valverde pokazuje taktyczną klasę.
3
Ja byłem na Chechow Żartuje w 6-tym Piętrze. Kapitlna komedia. Tak naprawdę był to zlepek kilku krótszych sztuk Czechowa, a występowali Malajkat, Dereszowska i Grabowski. Wszyscy troje świetni, ale bez wątpienia najbardziej zaimponował mi właśnie Wojciech Malajkat - nieprawdopodobna elastyczność, po prostu genialny aktor. Sama sztuka zlatuje momentalnie, jest naprawdę zabawna, ale w inteligentny, ambitny sposób. Jak będziesz miał okazję, to polecam.
0
To i ja :D Dzięki za ogłoszenie się na forum
4
Cholerny Neymar... 1-1 :/
0
A Mundo Deportivo to co? Robi dokładnie to samo w drugą stronę. Obie gazety prezentują wysoki poziom hipokryzji. Najlepiej je olać i skupiać się tylko na ciekawych wywiadach.
0
Od roku to chyba jednak przesada. Jeszcze w pierwszej fazie sezonu 16/17 dobrze grał. A co do Twojej analizy - w punkt. Też lubię oglądać Semedo, ale ufam Valverde, że wie co robi. Lepiej dla samego Semedo, żeby był głodny gry i pamietał swoje występy jako tylko udane, niż grał cały czas, przeplatał lepsze mecze z gorszymi, a w marcu fizycznie spuchł. I fajny punkt o Roberto. To jest chyba najbardziej inteligenty piłkarz jeśli chodzi o łączenie kilku pozycji w meczu, w zalezności od fazy gry.
W ogóle czasem to wygląda tak, jakby Vaverde cały czas próbował nowych rozwiązań i to jest dla mnie wielka sprawa. Wydaje mi się, że podchodzi do piłkarzy bardzo indywidualnie i próbuje dobrać do każdego z nich ich własną rolę. Dlatego tak dużo gra Roberto - bo sprawdza go z Deulo na skrzydle, z Vidalem na skrzydle, bez żadnego skrzydła, etc. I podobnie z innymi. To ogromna zmiana w stosunku do Lucho, który wymyślił dobrą taktykę, ale potem próbował na siłę dopasować do niej piłkarzy. Stąd jego gra od razu byłą efektowna, choć z czasem straciła element zaskoczenia i nikt nie potrafił się w tej grze odnaleźć. U Valverde efektowności jest póki comniej, ale trener z meczu na mecz uczy się każdego z zawodników coraz lepiej.
1
Widziałem powtórkę akcji Roberto i zmarnowanej akcji Luisa. Ja nie wiem co się z nim dzieje. Nie wiem, czy on kiedykolwiek w karierze był aż tak nieskuteczny.
0
Ten mecz musiał być wyjątkowo tragiczny, skoro tyle osób daje tak silne porównania :P
7
Tak się zastanawiam - nie przesadzamy trochę z tymi oczekiwaniami? Dużo negatywnych opinii słyszę ostatnio po prawie każdym meczu odnośnie stylu. Ja rozumiem, że Barcelona Pepa grała tak, że nie można było oderwać oczu, ale może czas pogodzić się z tym, że Barcelona już prawdopodobnie nigdy nie będzie miała sezonu z tak przytłaczającą przewagą I JEDNOCZEŚNIE aż takim pięknem gry. I powołam się na słynne piłkarskie porzekadło "grasz, na ile Ci rywal pozwala". Gdy Pep stworzył tiki-takę w 2008, rywale byli w szoku. Kompletnie nie potrafili sobie radzić. I to nie tylko ogóry, ale i Real. Po prostu tak szybka wymiana piłek był niespotykana dotychczas. Ale rywale się w końcu nauczyli i Pep do tego stopnia zmienił futbol, że dziś obrońcy są znacznie szybsi, taktyka defensywna bardziej dopieszczona i pressing bardziej agresywny. To wszystko sprawia, że nawet jak byśmy wystawili Barcę Pepa to miałaby ogromne problemy tak czarować przeciwko nawet Realowi Sociedad. Nie wspominając o obu Madrytach. Naprawdę - cieszmy się tymi wygranymi. Fakt - nie widziałem meczu z Malagą, ale nawet jak zagrali jak totalne kasztany, to wygrali. Ewidentnie nie są w stanie czarować w każdym meczu, więc cieszmy się z tego co mamy. Poza tym czuję, że na magię przyjdzie jeszcze czas w tym sezonie.
0
Oj, to w ogóle się nie dziwię :/
0
Oczywiście i Cavani jest fantastycznym napadziorem, ale nie ma takiej zuchwałości Suareza. A wydaje mi się, że to sporo zmienia. Bo jedną rzeczą jest utrzymać krycie świetnie ustawiającego się piłkarza, a inną powstrzymywanie się przed faulami, nie przejmowanie prowokacjami i trzymać koncentrację.
2
Dobra wiadomość dla kibiców Barcy, za to nieco gorsza dla Polski. Bo naszym defensorom przydałby się taki napadzior, który non-stop nęka, walczy, przepycha się, prowokuje, nakłada pressing. Póki co żadna z drużyn nie miała takiego zawodnika, a przed mundialem musimy się naprawdę solidnie zapoznać z najwyższym poziomem piłki. No ale mówię - jako kibic Barcy to jestem bardzo szczęśliwy, że nie jedzie.