3

@Joaquin88 A jak Ci odpowiem historią o heteroseksualnym mężczyźnie, który zamordował dziecko, to będzie znaczyło, że heteroseksualiści nie powinni mieć dzieci? :D

1

@AlexDark00 Dziękuję, właśnie to chciałem usłyszeć :)

0

@AlexDark00 Tak, do tych płodnych kobiet należą również kobiety homoseksualne, wystarczy dawca nasienia. Ta płodność w przypadku jednych i drugich ma się nijak do zdolności wychowywania dzieci.

0

@AlexDark00 Tak samo jak niemożliwe jest zapłodnienie u pary, w której oboje partnerów jest bezpłodnych.
Powiem więcej, homoseksualna płodna para ma dużo większe szanse, wystarczy surogatka, a w przypadku kobiet dawca nasienia.
W takim razie natura preferuje tych drugich, bo w ogóle daje im taką możliwość.

2

@AlexDark00 Czyli nie ma znaczenia, czy rodzina jest "normalna" czy "nienormalna", bo dziecko i tak wyniesie naukę i będzie wiedziało co ma robić w swoim życiu.

0

@AlexDark00 No właśnie wcale nie inna i nie chcesz tego przyznać ze zrozumiałych powodów :)

3

@AlexDark00 I kolejny raz Ci mówię, mylisz legalność z naturalnością. Nekrofilia i zoofilia jest nielegalna, ponieważ kulturowo uważamy je za złe. Podobnie uważamy z homoseksualnością. Tylko o ile w przypadku pierwszych dwóch mamy moralne, logiczne i naukowe uzasadnienie, że są rzeczywiście złe, to w przypadku homoseksualizmu mamy nagie uprzedzenia niepoparte niczym, prócz świętych i mniej świętych pism.

"Chodzi mi, że naturalnie facet z facetem i kobieta z kobietą nie zrobią dziecka i dlatego jest to sygnał, że takie pary nie powinny mieć dzieci i z natury ich nie mogą że sobą mieć"
W takim razie jeśli para jest bezpłodna, to jest to dla nich sygnał, że z natury nie mogą go mieć. Trzeba im w takim razie zablokować możliwość in vitro i adopcji, ponieważ natura przemówiła.

"Druga sprawa to fakt, że jednoplciowe pary nie przekarzą takich wartości jak NORMALNA (bo taka jest para kobiety i mężczyzny, inne połączenie nie) para. "
Zarzucam bullshit. Tzn. jakich wartości?

2

@AlexDark00 No i mówię Ci po raz wtóry, w takim razie należy odebrać dzieci samotnym rodzicom, czy babciom/dziadkom wychowującym wnuki. Tak będzie sprawiedliwie.

2

@AlexDark00 Ale są ludzie chorzy, którzy nie mogą mieć i jeszcze nie widziałem kobiety bez jajników, która zostałaby "naturalnie" zapłodniona.
W porównaniu do homoseksualnych kobiet, które mogą być przecież całkowicie płodne :)

3

@pt9
"powinni wprost i otwarcie mówić że są dziwakami" xD Co proszę?
Ich zachowanie mieści się w kategoria norm seksualnych. 40 osób na 100 wymaga w życiu leczenia psychiatrycznego. Może to 40% ma otwarcie mówić, że są dziwakami?

"Geje i lesbijki maja strasznie mało dystansu do siebie"
Przepraszam, mówimy o tych samych osobach, które potrafią pomalować włosy na różowo i w kolorowych strojach przeparadować przez miasto? Bo chyba z kimś Ci się pomyliło.

"Ja jestem w stanie zaakceptować te dziwactwo tylko niech nie wmawiają mi że jest to normalna rzecz gdy facetowi podoba się drugi facet"
Ale jak byczki idą na siłkę i chwalą swoje muskuły albo jak jakiś nerd siedzi z padem w ręku i zachwyca się muskulaturą Kratosa w najnowszym God of Warze, to jest wszystko w porządku...
Tak, większość ludzi to ma. To jest właśnie to spektrum ;)

"Ja nawet nie rozumiem jak dziewczynom mogą się podobać faceci - jesteśmy obleśni co do jednego."
Ja tam jestem zajebiście atrakcyjny i całkowicie rozumiem, czemu moja dziewczyna tak mnie kocha, więc mów za siebie.

6

@AlexDark00 Choroba jest naturalna, więc to natura zablokowała im drogę do płodności. Byłoby więc nienaturalne, idąc Twoim tokiem myślenia, by mogli wychowywać dziecko.
Gdyby homoseksualiści mogli zmienić produkowane w organizmie gamety, to też by mogli mieć.

3

@AlexDark00 Ale dlaczego siłą rzeczy? Tu nie ma przełożenia. Są mężczyźni zdolni zapładniać, a nienadający się do wychowywania dzieci, analogicznie z kobietami. Są ludzie bezpłodni mające wszelkie narzędzia, by właściwie wychować dziecko.
Tu nie ma związku, jedno nie wynika z drugiego.

4

@AlexDark00 To jest analogiczne do kryptogejów kryjących się w partiach konserwatywnych, czyli "ja się dostosowałem i zniosłem swoje, to czemu inni mają mieć lepiej?".
Nie powinniśmy rozumieć dzieci, które wyśmiewają ze względu na takie coś. Powinniśmy je uczyć, że wyszydzanie jest niewłaściwe, a inność należy szanować.

Ciągle używasz słów "normalny" i "naturalny" jako ostatecznych argumentów, ale te słowa również wymagają uzasadnienia. To pierwsze jest wytrychem, który każdemu służy inaczej, to drugie odnosi się do natury. Spójrz więc na zwierzęta i prymitywne społeczeństwa - tam to zachowanie występuje. Jest więc naturalne. Teraz zastanów się, czy regulacje związane z religią i ideologią wpływają na postrzeganie tego problemu w społeczeństwie. Natura nie wymaga, by jakaś instytucja jej doglądała w sensie ścisłym (nie mówię tu o ochronie obszarów przyrodniczych, czy gatunków). Nie da się złamać praw fizyki, nie da się żyć wiecznie, nie da się stworzyć perpetuum mobile. To by było nienaturalne.
Jeśli możliwe w przyrodzie - jak wychowywanie dziecka przez parę jednopłciową, to naturalne.

9

@AlexDark00 To, że tylko mężczyzna z kobietą mogą dokonać zapłodnienia nijak się ma do faktu wychowywania dziecka. Próbujesz połączyć te pojęcia, ale odbijasz się.
Częsty model rodziny w Polsce to dziecko wychowywane przez dwie kobiety. Babcię i matkę. Wtedy to nie jest problemem, ale jak zaczynasz sobie wyobrażać że miałyby być to dwie kobiety darzące się uczuciem, to Cię wzdryga.
Twoja postulowanie "naturalności" to tylko Twoje wyobrażenie. Uważam, że w takim rozumieniu najbardziej naturalne są prymitywne ludy zamieszkujące jeszcze planetę, gdzie model rodzicielski wygląda zupełnie inaczej.

6

@AlexDark00
Zgodnie z Twoją logiką jest. Nie są to ich biologiczne dzieci, więc jest to skrzywiona rodzina. Dwupłciowość nie jest równoznaczna z odpowiednimi wzorcami, tak jak w Twojej rodzinie ich zabrakło, z racji alkoholizmu. I w mojej również!
I idąc dalej samotny rodzic daje tak samo nienormalną rodzinę jak homoseksualna para, a nawet bardziej.
Wybacz, ale przedstawiłeś taki tok rozumowania i właśnie takie konsekwencje z jego płyną.
Twoje poczucie rzeczywistości nie jest kwestią natury, a przekonanie w jakim zostałeś wychowany, co wykazałem powyżej.

2

@Kusco15 A dlaczego nie? W naszej kulturze lekko wmuszony seksik uchodzi u wielu osób za normę. To nie musiał być brutalny gwałt, a sytuacja w której kobieta została w jakiś sposób seksualnie wykorzystana wbrew jej woli. W takiej Szwecji przyzwolenia nie ma żadnego i zgłaszane są wszelkie przypadki, stąd taka przepaść w statystykach. I dlatego nie można tych liczb bezrefleksyjnie powielać

Co do reszty - już po raz wtóry Ci odpisuję, że to święta prawda i należy coś z tym zrobić. Chcesz jednak tę rozmowę obrócić przeciw feministkom, kiedy ona nie jest przeciw nim, a za mężczyznami również niesprawiedliwie traktowanymi w naszej kulturze.

14

@AlexDark00 Będzie obrażane przez osoby tak uprzedzone jak Ty, a potem ich samobójstwa przez takich jak Ty będą wykorzystywane jako argument przeciw takim rodzinom.

Kiedy jak na dłoni widać, że to ludzie nietolerancyjni są w tym układzie problemem i należy z nimi walczyć.

14

@AlexDark00 W takim razie przeciw naturze jest również rodzina zastępcza, macocha, czy ojczym. Doliczamy ich do rodziny z samotnym rodzicem jako sprzecznych z naturą i wykrzywiających obraz świata.

Co nam zostanie na koniec?

2

@Kusco15 Powiem Ci tyle o statystykach policyjnych - w Polsce policja ma najlepsze wyniki skuteczności śledztw w Europie. Ich sekret? Oficjalnie wszczynają śledztwo, gdy znana jest już tożsamość sprawcy.

Analogicznie jest w gwałtami. O historiach kobiet, które chciały zgłosić gwałt i z jaką odpowiedzią spotkały się od policjantów i prawników możesz poczytać, np. w reportażach Justyny Kopińskiej.

Powołujesz się w tym przypadku na fikcję.

11

@AlexDark00
"Osoba wychowana w skrzywionej rodzinie będzie miała skrzywiony obraz świata"
To jest Twoja opinia. Trzymając się tego typu myślenia, osoba wychowana przez samotnego rodzica również będzie miała skrzywiony obraz świata. Nie wspominając o wychowanej w domu dziecka.

"w rodzinach jednopłciowych częściej dochodzi do samobójstw u dzieci"
Po pierwsze poproszę o źródło, po drugie jakie byłby tego przyczyny? Bo może bullying przez nietolerancyjne środowisko. Ciąg - homoseksualna para ma dziecko, Ty gnębisz to dziecko za "nienormalną rodzinę", ono popełnia samobójstwo - zrzucasz winę na homoseksualną rodzinę. Najgorsze reżimy totalitarne wywoływały tak posłuszeństwo u obywateli.

"Myślisz, że dlaczego pary homo nie potrafią zrobić sobie dzieci? Bo jest to wbrew naturze"
Potrafią, wystarczy wykorzystać surogatkę albo dawcę nasienia. Wychowywanie dzieci przez jednopłciowe pary nie jest niczym nowym ani w naturze (u zwierząt), ani u ludzi. Od dawien dawna wdowy zamieszkiwały ze sobą i wspólnie wychowywały swoje dzieci.
Z drugiej strony wiele par hetero jest bezpłodnych, co to mówi o naturze?
Prawa ludzkie nie są odbiciem natury, tak poza tym. To, że nie mogę według prawa zamordować człowieka nie oznacza, że jest to fizycznie niemożliwe.

W naturze występują wszelkie konfiguracje, a zwyczaje Twoje plemienia prawami natury nie są, parafrazując klasyka.
Gdyby zapłodnienie in vitro było niezgodne z naturą, Bóg nie dałby nam rozumów i sprawnych rąk, by je wywołać :)

"Facet z kobietą ma dziecko, a inne połączenie nie działa. "
Jak udowadniają badania, działa.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6309949/


7

@AlexDark00 Argumenty, dowody? :D

14

@Majsteer Świetny przykład. Nauczą się czym jest miłość, tolerancja, a potem poznają, że skłonności seksualne są cechą wrodzoną, nie wyuczoną.
Jeśli taka rodzina ma być złym przykładem, odbierajmy dzieci każdej dysfunkcyjnej polskiej rodzinie.
Chyba, że tylko to co człowiek robi w sypialni może być złym przykładem, choć tego akurat nikt nie widzi, a to co dzieje się w salonie to sprawa prywatna... :)

13

@AlexDark00 Jeśli samotny rodzic może stworzyć dla dziecka właściwe warunki, to dwoje tym bardziej. Niezależnie, czy są tej samej płci.

25

@AlexDark00 Uff, całe szczęście dzieci zostaną w domach dziecka i nie zaznają rodziny. Już się bałem, że ktoś coś z tym zrobi.

0

@Kusco15 Ależ o tym właśnie mówię - nasze bzdurne opowieści stoją nam na przeszkodzie do zobaczenia świata jakim jest w rzeczywistości i zrobienia z nim czegoś konstruktywnego.
Ostatecznie odwołałeś się na koniec znowu do tego... że kobiety też marzą i opowiadają o bajkach.
A ja na to - tak jak one nauczyły się walczyć o siebie i zmieniły świat, tak i my porzućmy nasze wyobrażenia i zmieńmy świat.

Co do sedna - odniosłem się do niego w innej wiadomości, nie odpowiedziałeś na nią. Tutaj dekonsturuję Twoje posty tak jak obiera się cebulę.
Bo wiesz, cebula ma warstwy. Ogry mają warstwy. I mężczyźni też mają warstwy, w tym przypadku okazały się nimi opowieści o plemionach zależnych od kobiet i mężczyznach tonących na statkach, by uratować kobiety i dzieci :)

1

@Kusco15 Ja bym to ujął inaczej. Ta zasada udowadnia, że lubimy o sobie myśleć w określony sposób, kiedy jest spokojnie i wygodnie. Gdy kał trafia w szprychy łatwo stajemy się oprawcami i szczurami uciekającymi z tonącego okrętu...
To tylko kolejna przypowieść, którego potrzebuje wiara w twardych, ale szlachetnych mężczyzn, jaką wpajano nam od dziecka.

Aż mi "Opowieść podręcznej" staje przed oczami, z pięknymi słowami i piekłem jakie można stworzyć wokół tej teoretycznej hierarchii wartości.

2

@Kusco15 Jest taka rycerska zasada, ale gdy zbadano jak to się przekłada na rzeczywistość okazało się, że Titanic był wyjątkiem.
Przeanalizowano katastrofy morskie od 1852 do 2011 roku dotyczące 15 tysięcy pasażerów i członków załogi z 30 różnych krajów. Konkluzja była taka, że kobiety mają około 50% mniejsze niż mężczyźni szanse na przetrwanie takiej katastrofy.

Wybacz, ale jeśli jakaś martwa zasada ma w zestawieniu z tymi liczbami coś udowadniać, to tylko tyle, że stać nas na szlachetne słowa, a gdy przychodzi pora na czyny, rycerskość trafia szlag.

Link do badania:
https://www.researchgate.net/publication/230589088_Gender_Social_Norms_and_Survival_in_Maritime_Disasters

0

@Kusco15 Jeśli ciągle jesteśmy przy ludach pierwotnych, to właśnie w tym upatruje się monogamiczności ludzi. Kobieta co prawda jest w ciąży, rodzi i karmi dziecko, ale to sprawia, że jest bezbronna i potrzebuje ochrony. Nie doceniasz w tym układzie roli ojca.

2

@Kusco15 To teoria. W praktyce mężczyzna nie spłodzi tyle dzieci, ponieważ nie ma wystarczająco dużo kobiet, a warunki kulturowe pozwalające mu na taką rozwiązłość to rzadkość w historii świata.

Ratowanie kobiet i dzieci pierwszych na tonących statkach to praktyka medialna, bo zaprezentowana na jednym z najpopularniejszych filmów w historii o najsłynniejszej katastrofie morskiej w historii, ale w rzeczywistości niespotykana.

4

@Kusco15 Jak to niczego nie zmienia? Pula genowa mężczyzn zmniejsza się 5-krotnie, w efekcie suma możliwych nowych połączeń genów obniża się znacznie bardziej. Traci na tym całe plemię, bo różnorodność genetyczna jest znacznie niższa, niektóre allele mogą całkowicie zaniknąć przy takim efekcie wąskiego gardła. Dodatkowo wzrasta szansa chowu krewniaczego i objawienia się niekorzystnych cech recesywnych.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?