4

@polishtoaster "Zmiany klimatu to proces antropogeniczny? Dobre sobie"
Widzę, że masz ubaw z tego, co uważa 99,9% klimatologów. To chyba kończy dyskusję, bo wobec tego nie istnieją argumenty, które mogłyby Cię przekonać. Jak dożyjesz, to sam zobaczysz skutki tego przeludnienia i jak bardzo pomyliłeś się co do braku skutków dla Polski (swoją drogą polskocentryzm olśniewający). Ja dziękuję za rozmowę, bo nie warto.

Szczerze mam nadzieję, że to z paleniem wodoru i resztą Twojej wiadomości również było ironią :)


0

@clyde Ja bym spróbował załatwić to stacjonarnie, z telefonami u nich trudno. Wiem, pracowałem tam :P

3

@Odcinkowy
— Dobrze! — rzekł Wołodyjowski.
Dał się słyszeć świst krótki, straszny, potem stłumiony krzyk… jednocześnie Kmicic rozłożył ręce, szabla wypadła mu z nich na ziemię… i runął twarzą do nóg pułkownika…

4

@Persyfl Nie nazywaj go proszę kolegą po fachu dla lekarzy. On tak bardzo nie miał pojęcia o czym pisze, że sam sobie rzucił minę pod nogi wymieniając nadciśnienie w ciąży. Żarły te przechwałki o pracy w systemie, dopóki nie poczuł się zbyt pewnie myśląc, że nikt nie przejrzy przez tę ściemę.
Lekarzem nie jest, jeśli pielęgniarzem to na bank niepracującym nigdy na położnictwie, w laboranta też wątpię, skoro utratę 300mg białka na dobę z moczem uznał za główny problem kliniczny preeklamsji. To wszystko widać jak na dłoni.

5

@Odcinkowy Kolega może już odetchnąć z ulgą, bo po tym jego popisie o stanie przedrzucawkowym nikt w jego wiedzę medyczną nie uwierzy. Nie wiem, może on w tym szpitalu sprząta i myślał, że nabył w ten sposób niezbędną wiedzę.
Ale śmiało, jak się czujesz tak pewnie to atakuj, może nawet kiedyś przechodziłeś pod szpitalem, to się znasz, nie?

5

@Odcinkowy Oczywiście, że zostało, ale wciąż jest główną przyczyną śmierci matek, o czym pisałem. Poza tym jak już google poszły w ruch to sobie sprawdź śmiertelność wcześniaków i co jeśli ten przedwczesny poród będzie trzeba zrobić przed 23. tygodniem ciąży :)
Co, jak dziecko umiera na OIT to już jest wszystko w porządku, bo nikt nie zrobił aborcji?
Niestety, to nie jest temat, w którym się dokształcisz na poczekaniu.

4

@Mat_Cat Nie kolego, teraz się nie wyłgasz. Szybki przejazd po wikipedii Cię nie uratuje.
Jak dobrze Ci zapewne wiadomo, białkomocz w stanie przedrzucawkowym jest najczęściej nienerczycowy, co zwykle nie doprowadza do klinicznie istotnej utraty białka. Poza tym 300mg/d to dość obfity? Przecież to granica tzw. mikroalbuminurii, jakiż on tam obfity :)
Ba! On nawet nie jest potrzebny do zdiagnozowania stanu przedrzucawkowego, w odróżnieniu od nadciśnienia tętniczego. Ale to każdy profesjonalista systemu opieki zdrowotnej dobrze wie, prawda? To co, kłamiesz, czy nie uważałeś na studiach? Masz nadciśnienie tętnicze + (białkomocz LUB inny marker uszkodzenia narządowego), nieprawdaż?

No niestety @Mat_Cat, trzeba było siedzieć cichutko, rzucać dalej kamieniami zza płotu i nie wchodzić za bardzo w szczegóły, bo teraz bardzo łatwo każdy może sobie sprawdzić to co piszemy i porównać z literaturą fachową.


6

@Odcinkowy Uroczy jesteś wpadając tu tylko poklepać kolegę po pleckach. Nie Twoja wina w sumie, że wybrałeś akurat moment, w którym pokazał całkowitą medyczną ignorancję :)

7

@Mat_Cat No więc upewniłeś mnie w przekonaniu, że mimo pracy w szpitalu nie masz pojęcia o chorobach i te całe Twoje "doskonale wiem jak miałaby wyglądać interpretacja prawa" staje się kolejnym pustym sloganem.
W dzisiejszych czasach nadal jedynym skutecznym leczeniem stanu przedrzucawkowego jest zakończenie ciąży. Ale skoro jesteś z branży, to najczęstszą przyczynę śmierci matek powinieneś chyba znać na wylot, nieprawdaż? :)

6

@Mat_Cat Nadciśnienie tętnicze jako składowa stanu przedrzucawkowego i jego powikłań to doskonały przykład zagrożenia życia matki podczas ciąży. Dziękuję za pomoc w obalaniu Twoich argumentów.
Tak czy siak, myślę że należy pozostawić tę ocenę właśnie lekarzom położnikom, choć pewnie wolałbyś decydować za nich, żeby ktoś przypadkiem nie postąpił wbrew Twoim zasadom moralnym.

7

@polishtoaster Chcesz sprowadzać wodę z księżyca dla 10-12 mld ludzi? To chyba nie "zwyczajnie" podrożeje, a podrożeje nadzwyczajnie. Tak, że nie będzie na nią ludzi stać, więc ostatecznie zaczniemy umierać z braku wody.

Dalej - sugerujesz, że uzyskamy wodę przez spalanie wodoru, kiedy większość metod otrzymywania wodoru wymaga wody jako substratu? Nobel z chemii dla tego Pana!

Z tym plastikiem kompletnie minąłeś się z sednem, także odpuszczę sobie tłumaczenie.

Zmiany klimatu trwające obecnie to proces antropogeniczny, więc w szerokim rozumieniu słowa - nie są naturalne. Nie są też cykliczne. Ocieplenie klimatu nie jest dla nas korzystne, ponieważ inicjuje roztapianie się lodowców i podnoszenie się poziomu mórz, suszę, powodzie i liczne ekstremalne zjawiska pogodowe. Wszystkie te rzeczy wpływają na ograniczenie wydajności rolnictwa, ale to tylko czubek góry lodowej, bo zabić nas może całe mnóstwo innych rzeczy. Np. choroby infekcyjne wywołane przez uwięzione w lodzie drobnoustroje, na które nikt nie ma odporności.
Samo postulowane przez Ciebie wydłużenie okresu wegetacyjnego jest NEGATYWNE, ponieważ zwiększa ryzyko wystąpienia przymrozków podczas sezonu. Poziom zanieczyszczenia też wzrośnie, ponieważ z potrzebą zwiększania wydajności hektara stosuje się coraz więcej chemicznych środków ochrony roślin oraz nawozów.

"Problem przeludnienia rozwiązuje się sam za sprawą walki o zasoby i emigracji"
Czyli nie ma problemu przeludnienia, bo ci, dla których nie starczy po prostu wymrą z głodu?
Przecież właśnie w walce z przeludnieniem właśnie o to chodzi, żeby do tego nie doprowadzić!

4

@StasiaNaPrezydenta No strasznie, tylko pytanie czy skłamałeś dwa razy w tej krótkiej wiadomości, czy naprawdę wierzysz w to zaoranie. Bo ja nic nie zgłaszałem.

2

@Bykunn Spoko, niedobory wody to już namacalny scenariusz w Polsce, przekonało się o tym parę miast ostatnimi laty. Jako, że będzie tylko gorzej - niedługo ludzie zaczną zmieniać zdanie.
Pewnie będzie już za późno, ale chociaż odniesiemy moralne zwycięstwo.
Dramat.

3

@Mat_Cat
No brawo, w końcu do Ciebie dociera, czemu chciałem, żebyś określił co masz na myśli przez lewicę? Na nic mi niepotrzebny ten Twój wywód, dałeś tylko dowód, że sprokurowałeś dyskusję, w której uciekasz się w swoim pierwszym merytorycznym poście do niejednoznaczności pojęć, tak ochoczo sugerując, że "im dalej na lewo tym lepiej". Skoro pojęcia są dla Ciebie jasno niejednoznaczne, zacząłeś od pustosłowia i na pustosłowiu kończysz.

"Owszem tak samo jak od lat pojawiały się głosy o zaostrzaniu prawa, ale przedstawiasz sprawę tylko z jednego punkty widzenia"
Ja ją przedstawiam z tylko jednego punktu widzenia? xD Mamy scenę polityczną zawłaszczoną przez bardziej lub mniej miękkich konserwatystów i jedyne ruchy legislacyjne o jakich możemy teraz realnie mówić to zaostrzanie tego prawa, więc jakoś przeżyję tę moją dramatyczną stronniczość.

"Pierdolisz (sorry za słowo ale inaczej się tego nazwać nie da) o PiS-ie i Korwinie zapominając ze w tak trudnych sprawach może obowiązywać jedynie kompromis a nie wytwór Jarka i Mateusza albo tylko twój. "
Grubo, powiedziałeś przekleństwo. Poważny z Ciebie zawodnik widzę.
Jestem bardzo, bardzo ciekaw co skłoniło Cię do założenia, że zapomniałem, iż nie obowiązuje... cokolwiek uważasz za "mój kompromis" (te mądre słowa, których nie rozumiemy). Masz rację - takowy musi być. Weźmy teraz na scenę po równo z prawicy, lewicy, mężczyzn i kobiet, i go w końcu ustalmy. Tylko, że łatwo stracić rozeznanie gdzie jest środek, skoro w Polsce rządzi prawica, która odbiera obecnie głosy skrajnej prawicy, opozycją jest prawica i zagrażać jej będzie nowa formacja budowana przez... katolickiego publicystę.

"W twoim mniemaniu kompromis nie obowiązywał bo i tutaj hit bo „decydowała jedna strona”? "
No naprawdę - hit. Decydowali w 90% mężczyźni w sprawie, która dotyczy w 100% kobiet i ktoś śmie nie uważać tego za kompromis.

"Ta jedna strona pomijam czy podjęła decyzje lepsze czy gorsze doprowadziła do względnego spokoju przez ostatnie 20 lat. To ze dopiero teraz doszło do buntu niczego nie dowodzi."
Lata "względnego spokoju" trwają najlepsze także w Korei Północnej, jakoś nie widzę kilkusettysięcznych strajków na ulicach. Taki to mocny dowód.
Przypominam, że przez te 20 lat tylko jedna ze stron miała takie narzędzia masowej indoktrynacji jak katecheza w szkole, ale pewnie podważanie tego to również dla Ciebie hit i najskrajniejsza lewica ze skrajnych lewic.

"Przypominasz skrajnego liberała stojącego na ulicy krzyczącego ze tylko twoja prawda jest najprawdziwsza."
Widzisz jak nieuczciwie grasz w tę grę? Tak niecierpliwie czekałeś aż Ci odpowiem, a ani razu nie pokusiłeś się o zaprezentowanie w czym niby przedstawiam tak skrajne poglądy, o co Cię poprosiłem :)

I wracając do początku
"antynatalim serio ? "
Tak, serio. Jeśli mierzymy dyskurs o aborcję na osi prawica-lewica, a domeną skrajnej prawicy jest całkowity zakaz aborcji, domeną skrajnej lewicy jest nakaz aborcji (vide polityka jednego dziecka w Chinach) i antynatalizm (pojawiający się w postulatach niektórych skrajnych grup proekologicznych). Pomiędzy
mamy spektrum: aborcja na życzenie, aborcja dozwolona w pierwszym trymestrze bez wskazań, następnie nasz "kompromis". Mi się widzi, środek nie leży wcale tam, gdzie się wydaje Polakom przyzwyczajonym do dotychczasowego porządku, ale właśnie tak działa okno dyskursu politycznego, które nam rządzący przesunęli tak na prawo, jak tylko się da. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że rzeczywista skrajna lewica w tym przypadku wydawała Ci się tak nierealna, że aż zareagowałeś "antynatalim serio ?".
Tu by Ci się przydały, że tak to ujmę, szersze poglądy. Ale to dotyczy również innych aspektów życia.

Także - pustosłowie, inwektywy, protekcjonalizm... Niewiele się ruszyło z tym Twoim stylem dyskusji, ale są jakieś postępy. Tak trzymaj.

7

@Mat_Cat Dam Ci podpowiedź, bo widzę że przeraźliwie boisz się powiedzieć cokolwiek od siebie.

W popularnym w Polsce pojęciu prawicy i lewicy, prawdziwie lewicowy byłby...
Nakaz aborcji oraz antynatalizm.

Dawaj, teraz Ty. Pokaż mi gdzie jestem tak bardzo na lewo :) Nie mogę się doczekać, jak zobaczę pod Twoim nickiem coś bardziej merytorycznego niż ubliżanie rozmówcom i bliższego prawdy, niż science fiction w postaci ludzi masowo używających aborcji zamiast antykoncepcji.

1

@michal26 Jeszcze jest nieźle (zawsze mieliśmy względnie wysoki wiek inicjacji seksualnej, ale również bardzo mały odsetek ciąż planowanych, co zaburza trochę percepcję), ale trend jest niepokojący. Z jednej strony obniża się wiek inicjacji seksualnej, z drugiej spada dostępność do edukacji seksualnej i częstość stosowania antykoncepcji. Obecnie nie ma również "tabletki po", więc można się spodziewać wzrostu liczb. Badania ankietowe wskazuję, że Polki mają bardzo małą wiedzę o nowoczesnej (zwykle bezpieczniejszej, pewniejszej i bardziej komfortowej) antykoncepcji.
Poza tym ciąża nie jest jedynym problemem - wśród osób młodych najczęściej dochodzi do zarażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową... a kiedy mówimy o połączeniu ciąży z zarażeniem HIV... myślę, że warto walczyć o uniknięcie każdego jednego takiego przypadku.

7

@michal26 Spoko, Twoje poglądy, Twoja sprawa, tylko że hybrydowy system opieki zdrowotnej siłą rzeczy ostatecznie też będzie fundowaniem komuś rzeczy z Twoich pieniędzy.

Zrywa kolejną zasłonę, ale te zasłony są nieudanym wytworem kultury. Nie potrzeba było wolnego dostępu do pornografii, żeby nastolatki chciały uprawiać seks. Seksualność płynie z wewnątrz, czemu udawać że jest inaczej?

Tajemniczość różnie można rozumieć. Ja chciałbym, żeby to było świadome poznawanie się ludzi uczonych o seksualności od dziecka, a nie po omacku szukających odpowiedzi u kolegów ze szkolnej ławki albo wspomnianych filmów porno. Mogą być dla siebie tajemniczy i poznawać się powoli z wszelkim namaszczeniem, jeśli im takiego potrzeba. I nie musi się to zakończyć seksem symulującym popisy aktorów porno zakończonym wpadką.

Nie mówiąc już o tym, że świadomość seksualna jest najlepszą drogą do tego, czego każdy z nas, a Ty myślę szczególnie, chce. Mam na myśli redukcję liczby aborcji.

7

@Mat_Cat Haha, no z pewnością miałbyś rację, gdyby moje argumenty i poglądy nie były do wyłuszczenia w kilku wiadomościach powyżej, podczas gdy Ty do powiedzenia miałeś tylko
"mam wrażeniem ze jak nie jest na lewo to jest źle wg Ciebie."

I nie, nie ja zacząłem temat o tym co jest lewicowe, tylko wyraźnie Ty w powyższym tekście. Bo ja tu nic lewicowego nie widzę. Także dopiero teraz odpiję piłeczkę: proszę, pokaż nam swoją wiedzę o scenie politycznej :)

7

@semafor Masz rację. Brak wiedzy to tylko część problemu. Ekstremizm, szczególnie narastający social mediach zmienił już język polityki. Słowo "lewactwo" jeszcze 10 lat temu rzadko pojawiało się w debacie. Za sprawą prawej strony stało się powszechne w codziennej rozmowie bez zrozumienia co oznacza.

Wykształceni ludzie nazywają dziś skrajną lewicą poglądy typowo neutralne. Przesunięto granicę, Okno Overtona jest wykorzystywane przeciw zwykłym ludziom jak sztuczka iluzjonisty. Trzeba zacząć to zmieniać teraz. Trzeba wychodzić z własnych baniek informacyjnych i rozmawiać z ludźmi, bo idziemy w stronę katastrofy. Oglądam "Opowieść Podręcznej" i nie zastanawiam się "jak", tylko "kiedy".

9

@michal26 No i dobrze, że wpływają. W twardej rzeczywistości to czy nastolatek wyposaży się w prezerwatywy idąc do dziewczyny nie zależy tylko od tego, czy zastanie je w sklepie, ale również o tego:
- czy wie, że powinien ich użyć
- czy wie, jak ich użyć
- czy wie jakie ma alternatywy
- czy są oficjalne źródła informacji na ten temat
- czy go stać
- czy ojciec mu nie skopie dupy za ich zakup
W Polsce, w której edukacje seksualną uważa się za uczenie dzieci masturbacji, a o antykoncepcji uczy ksiądz i przedstawia metodę kalendarzykową - wychodzi 35%.

I nie jest to żadne wydumane szachrajstwo, tylko rutynowe badanie. Jak firma będzie analizować dostępność swoich produktów, to nie skończą na sprawdzeniu, czy produkt jest na półkach. Sprawdzą też, czy konsument ma świadomość istnienia i jakości ich produktu.

To skandal, żeby prezerwatywy miał po części spłacone z Twoich podatków? No teraz patrz jaki myk: jeśli zarazi się WZW, HIVem, rzeżączką, chlamydią, czy kiłą to wielokrotnie więcej pieniędzy pójdzie z TWOICH PODATKÓW na leczenie tych chorób, niektórych do końca życia. Jeśli wpadnie - 500+ dostanie z Twoich podatków.
Jeśli naprawdę bolałyby Cię pieniądze, jasno widziałbyś, że w rzeczywistości oszczędzasz. Ale Ciebie interesuje tylko kwestia światopoglądowa ;)

0

@Mat_Cat Może zacznijmy od tego, że Ty powiesz co w moich wypowiedziach jest lewicowe, skoro już postawiłeś diagnozę

4

@Mat_Cat Pewnie masz takie wrażenie, bo zamiast mieć pojęcie co jest w rzeczywistości lewicowe nałykałeś się Korwinów i Kaczyńskich uczących Cię WOSu

2

@Odcinkowy No nie był, bo zgodnie z definicją
kompromis
1. «porozumienie osiągnięte w wyniku wzajemnych ustępstw»
Tu nie było wzajemnych ustępstw, bo decydowała jedna strona, nie było więc kompromisu, jak byś tego nie nazywał.

Działał, a jak miał nie działać? Ograniczał prawa "tylko trochę", przyzwyczailiśmy się. Równie dobrze można powiedzieć, że polityka jednego dziecka działała w Chinach, w końcu odnieśli wielki sukces. A więc co to znaczy "działać" tak naprawdę?

Prawdziwy kompromis jest między całkowitym zakazem aborcji a nakazem aborcji, nazwałbym go swobodnym do niej dostępem. My byliśmy od początku na prawo, teraz przesunęliśmy się jeszcze bliżej skrajnej prawicy.

To, że dopiero teraz doszło do buntu niczego nie dowodzi. Głosy o potrzebie poluzowania prawa pojawiały się od lat, dopiero po decyzji TK były tak głośne, że je usłyszałeś.

5

@Feliciana @semafor
Trzeba kontynuować tę oświatę, bo prawda słabiej przebija się niż hasełka o kobietach chwalących się aborcją i kompromisie niebędącym kompromisem. To jest pokłosie beznadziejnej edukacji w polskich szkołach trwającej od lat.

Wszyscy pamiętamy uczniów na biologii śmiejących się na słowo "penis", a na WOSie pijący browary za szkołą. Niewielu z nich potem doczytywało w domu. Tak wykształcono ciemną masę obywateli nie dość, że przekonanych o swojej zdolności dedukcji (bo przecież jakoś tę szkołę średnią bez czytania się skończyło), to podatnych na te populizmy.

Wierzę, że te dyskusje ostatecznie trafiają do kogoś i zmieniają coś w pustej, polskiej dyskusji.
Dziękuję Wam i pozdrawiam!

2

@Odcinkowy
Podważam kompromis, bo on nie był wypracowany i jak jesteś taki "mundry" (zabłysnąłeś, naprawdę) to wykaż, że się mylę.
Ustawa z 1993 przeszła prawie jednomyślnie - w czasach kryzysu gospodarczego, w rządzie którego skład to 90% mężczyzn. Można domniemywać, że panowie nie bardzo się zastanowili nad całym problemem, ale na czele rządu stała kobieta, prawda?
Kobieta, która lata później była... Ambasadorką RP w Watykanie :D
Kto nas nauczył, że to kompromis, bo przecież "przeciwne strony" bronią go rękami i nogami? Kaczyński i Tusk, którzy wtedy byli w koalicji partii w gruncie rzeczy konserwatywnych i chrześcijańskich, a to że do dziś uważamy ich za przedstawicieli całkowicie przeciwnych poglądów to już tylko fantastyka, którą wmusiły nas lata absurdalnego sporu politycznego w Polsce.

Także jaki kompromis? To była decyzja katolickich, prawicowych mężczyzn. W kraju gdzie połowa obywateli do niemężczyźni, a wielu to niekatolicy (chociaż oficjalne dane KK nic nie znaczą, przynajmniej z powodu ciągłego kwalifikowania apostatów) i lewicowcy.

3

@michal26 Bardzo cieszy mnie Twoja dociekliwość, tylko że zamiast wymyślać jakie Twoim zdaniem były zasady przeprowadzenia badania, wystarczy je wyszukać i przeczytać. Myślę, że to lepszy sposób poznawania prawdy>

https://www.epfweb.org/node/89
Miłej lektury

9

@michal26 Znowu ściemniasz. W Polsce jedynie 35%* ludzi ma swobodny dostęp do antykoncepcji. To są oficjalne wyniki badań, a Twoje farmazony o supermarketach (wiesz, że istnieją takie miejsca, w których nie ma supermarketów?) i obleśne "pakiety ruchacza" tego zmienią.

* Lepiej jest m.in. na Białorusi i w Turcji

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

6

@Odcinkowy No właśnie to jest tzw. kompromis, który z kompromisem nigdy nie miał nic wspólnego, a Twoje "to powinno być jasne dla wszystkich" to tylko wtłaczane w Ciebie od dziecka przekonania, do których tak się przyzwyczaiłeś, że inne wydają Ci się skrajne. Okno Overtona.

4

@Khardan Jak walisz w skarpetę zamiast w kobietę, to też zabierasz możliwość urodzenia się potencjalnemu człowiekowi.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?