YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@barcelonaLM Ale o czym Wy mówicie ludzie. Mieszkam w mieście wojewódzkim, codziennie spaceruję do pracy i z pracy, spotykam kilkadziesiąt osób po drodze i widzę może 1/3 mającą poprawnie założoną maseczkę. Reszta albo z nosem na wierzchu, albo na brodzie, albo w ogóle (maseczką, nie nosem).
Jak można w ogóle oceniać tę strategię, jeśli nie jest zrealizowana?
0
@pax Trochę smutne, ale to jest efekt działania mediów społecznościowych i algorytmów Googla i YouTube'a. Algorytm łapie, że ludzie łykają pewne treści, więc podsuwa im kolejne. Każdy się na to w jakiś sposób łapie, czy to na kolejne promocje w H&Mie, czy więcej teorii spiskowych. Nic dziwnego, że ludzie są coraz bardziej radykalni.
0
@herbblaugrana Badania z USA po protestach związanych z Black Lives Matter wykazały, że protesty nie przyczyniły się do wzrostu liczby zakażeń. Ma to być tłumaczone odbywaniem się ich na otwartej przestrzeni i stosowaniu maseczek.
Mam pewne wątpliwości, że wystarczająco dużo ludzi nosiło należycie maseczki, ale osobiście uważam, że nie przyczyniły się.
Sądząc po skali protestów jak i stopniu przyrostu ilości chorych jeszcze przed marszami, spodziewałbym się dramatycznego jego przyspieszenia, którego nie było.
Od początku się mówiło, że ryzyko zakażenia jest duże przy długotrwałym przebywaniu w jednym pomieszczeniu.
Argument anegdotyczny, więc nic nie warty :P, ale ja byłem na marszu w maseczce KN95, tydzień później miałem nawet wymaz. Wynik ujemny, brak objawów.
0
@RosjaninBut
"A armagedon z powodu pandemii jest wszędzie, niczym się nie różnimy od większości w Europie."
Niczym? Ilością lekarzy, pielęgniarek, ratowników, respiratorów też nie? Organizacją systemu opieki też nie?
Pobożne życzenia.
Ja nie piszę o gospodarce. Pod tym względem przeszliśmy przez pierwszą falę cudem suchą stopą. Ja piszę o naszym przygotowaniu organizacyjnym i medycznym.
1
@SiSenior Przecież piszę, że zły w kontekście relacji z sąsiadami, nie bezwzględnie. Idąc dalej teraz nie jest już ministrem, więc jakie to ma znaczenie?
2
@SiSenior W ogóle nie odniosłeś się do tego co napisałem, więc mam wrażenie jakbym nagle przeniósł się do innej rozmowy.
Ale ok, z czego wynosisz, że sojusz z USA to per se działanie na szkodę Polski? Nie da się tego zdania interpretować poza kontekstem konfliktowania się z Niemcami i USA.
3
@SiSenior OK, ale ja w zasadzie nie widzę gdzie on klęka. Czy zauważanie płytkiej dumy i niskiej samooceny oraz krytykowanie konfliktowania się z sąsiadami kosztem sojuszu z USA stoi w sprzeczności z niechęcią do Trumpa i gratulowaniu jego rywalowi?
W sumie nigdy nie byłem fanem Sikorskiego, ale węszę tu hejt dla hejtu. Tym bardziej, że w tym wypadku zgadzam się. Chciałbym, żeby Trump stracił władzę ze względu na sprowadzenie polityki do poziomu rynsztoku, przez co kibicuję Bidenowi. Uważam, że Polska jest słaba i gardzę konfliktowaniem nas z Niemcami. Gdzie tu sprzeczność?
1
@IronSanHybrid Brawo, doskonała robota. Najbardziej ograniczający czynnik w pomocy przedlekarskiej to podjęcie decyzji. Zbyt wiele osób boi się zacząć działać, w strachu przed popełnieniem błędu - paradoksalnie błędem jest niepodjęcie działania.
Tutaj świetna decyzja - dla uściślenia:
1) Najpierw zachęcamy do kaszlu - może wystarczyć
2) Jeśli to nie działa, uderzamy mocno dłonią w plecy - między łopatkami, 5 razy
3) Jeśli to nie działa, robimy wymieniony chwyt Heimlicha - stajemy za poszkodowanym, uciskamy do siebie i w górę. Też 5 razy
4) Jak nie działa, wracamy do punktu 2
5) Jak straci przytomność kładziemy na ziemi, dzwonimy na 112 i rozpoczynamy RKO
Polecam każdemu sobie spojrzeć jak robimy RKO
0
@RosjaninBut Te kilka odciętych głów robi większe wrażenie, niż armageddon jaki właśnie zaczął się w Polsce z powodu pandemii. Ale liczy się wrażenie, nie rzeczywistość :)
8
@NaFazieHitman Mam wrażenie, że w tej wypowiedzi boli tylko bicie w sentymentalizm narodowy, bo słabość Państwa Polskiego przez te 6 lat tylko bardziej się unaoczniła.
3
@Przemo91 To nie politycy PiSu będą umierać z braku respiratorów. Dla kogo jest zaskoczeniem, że wybierają konsekwentne dążenie swoim nacjonalistycznym programem, niż życie Polaków i Polek? Oczywiste jest, że mamy odmienne interesy.
2
@reloaded Własne mieszkanie mimo dwójki dzieci w wieku, kiedy rozpoczyna się dopiero zarabiać pieniądze?
0
@Ryjewski Będę jednak polemizował.
Tu nie ma się z czym zgadzać, bądź nie zgadzać. To jest fakt. Można wątpić w dokładność statystyk dotyczących nielegalnych procederów, ale potwierdzają to lekarze. To są historie z całego świata - zawsze i wszędzie znajdują się kobiety chcące usunąć ciążę, zawsze znajdzie się ktoś kto to robi. Jeśli nie będzie to profesjonalista, będzie to robił źle. Byłem w swoim życiu w wielu szpitalach i nie było takiego, gdzie oddział ginekologii nie pamiętałby kobiety zmarłej po powikłaniach piwnicznej aborcji.
Moim zdaniem popełniasz podstawowy błąd zakładając, że możesz porównywać legalną aborcję z jakimkolwiek innym zjawiskiem i dywagować o niej.
Podążając za Twoim przykładem - dzieci uprawiające seks to nie jest normalne zjawisko, tak jak ciąża, która może się przydarzyć wielokrotnie kobiecie. Nie ma wątpliwości co do absolutnie niemoralnego charakteru tworzenia i posiadania pornografii dziecięcej, w przypadku aborcji wątpliwości jest co niemiara. W przypadku pornografii dziecięcej ktoś inny decyduje o tym, do czego zostanie wykorzystane ciało podmiotu, w przypadku legalnej aborcji to kobieta decyduje co zrobi ze swoim ciałem. To nie wszystko, ale to powinno wystarczyć.
Podążywszy, nie będę go właśnie z tego powodu dalej poruszał - nie jest to żadna analogia to tematu sporu.
"Sam fakt, że ludzie coś robią nie legitymizuje konieczności legalizowania tego procederu"
Szukając gdzieś punktu odniesienia, np. w tym jakie było prawo przed "kompromisem" i jakie jest prawo w innych państwach (europejskich, z którymi zwykle się porównujemy łagodniejsze, w krajach Afryki i Bliskiego Wschodu, które najbardziej przypominamy w tej kwestii), odwróćmy to myślenie - to, że religia katolicka uważa coś za grzech, nie oznacza że kiedykolwiek powinno być zdelegalizowane. A teraz - zakażmy sprzedaży alkoholu. Pijący sam decyduje co robić ze swoim ciałem, nie jest to powszechnie uważane za niewłaściwe, ale wiemy że bardzo szkodzi zdrowiu, psychice i rodzinie. Co się stanie? Ludzie będą dalej pić, zapewne nielegalnie, niekontrolowanie pędzony bimber - będą się też zatruwać metanolem i glikolem. I teraz gdyby ktoś chciał wrócić do legalizacji sprzedaży alkoholu powiemy mu - to, że coś robicie, nie legitymizuje konieczności legalizacji tego procederu.
Oczywiście jest to kolejna analogia, ale uważam, że bardziej trafna. Wszak o piciu decyduje pijący, kwestie moralne są wątpliwe, nie jest powszechnie uważane za niewłaściwe i podejście zależy od wiary, poglądów i doświadczeń.
Reszta to już, wybacz, dywagacje całkowicie oderwane od rzeczywistości. Postaram się to wykazać odpowiadając na kolejne zdania:
Po pierwsze - skąd dane o tym, że problem dotyczy głównie nastolatek? Oficjalne dane o kobietach poddających się aborcji absolutnie temu zaprzeczają, stąd niegrzecznie zasugeruję, że nie sprawdziłeś tego, tylko "tak Ci się wydaje". Zabiegowi poddają się przede wszystkim kobiety między 20. a 30. rokiem życia.
Po drugie - do podstawowej opieki medycznej w Polsce nie trzeba dopłacać. Jednodniowa hospitalizacja opłacana z NFZ, niewielki koszt - nikt nie musi szukać rozwiązań po kosztach, tak jak nikt nie wyrywa ósemek u kumpla w garażu.
Po trzecie - dane medyczne są chronione, zabieg oczywiście podlega tajemnicy lekarskiej, co tu miałoby "nasrać" w dokumentacji?
"Jakość zabiegu może być równie zła, kiedy aborcja jest legalna."
Taki zabieg wykonywałby lekarz, który wliczając studia, staż i pierwsze lata rezydentury (zanim ktoś pozwoli mu wykonać samodzielnie zabieg) ukończył około 10 lat edukacji medycznej. Oprócz tego, że sugerowanie mu podobnego wyniku leczenia jak skrobaczom z piwnicy jest obraźliwe, to nie ma nic wspólnego z prawdą. W porównaniu z nielegalną aborcją, gdzie nie ma profesjonalistów opiekujących się następnie pacjentką, lekarze i pielęgniarki oceniają po zabiegu, czy nie ma krwotoku oraz zakażenia, które w przypadku powikłań natychmiast leczą. Następnie pacjentka stawia się na wizytę kontrolą, która ponownie ocenia jej stan.
"najpierw na swoją odpowiedzialność (wyłączam gwałty, bo to inny temat) robi sobie dziecko (czy jak wolicie płód), potem na swoją odpowiedzialność decyduje się na usunięcie ciąży i ostatecznie na swoją odpowiedzialność wybiera, kto dokonuje zabiegu"
Skrajnie idealistyczne z Twojej strony. W Polsce dostęp do edukacji seksualnej oraz antykoncepcji w zasadzie temu wszystkiemu zaprzecza. Wspomnę tylko, że przed chwilą chciałeś mi wmówić, że problem dotyczy głównie nastolatek - oprócz tego, że jest to fałszywe, to byłoby wobec nich okrutne.
Doceniam rozmowę z Tobą, bo myślę, że dyskutując doszlibyśmy do wielu ciekawych przemyśleń. Jednak kiedy już porzuciliśmy, zawsze bardzo plastyczne, rozmowy o moralności i prawie, a doszliśmy do twardych faktów, potraktowałeś je zbyt luźno, by to zignorować.
3
PRAWDZIWY atak na polskie rodziny - Krzysztof Gonciarz
Moja rodzina zawsze unikała dyskusji o polityce, ale wszystko to jest prawdziwe w odniesieniu do moich dalszych znajomych. Moja grupa ze studiów pozostała ze sobą w kontakcie po ich zakończeniu. Ostatecznie rozbiły nas różnice poglądów.
Przypomnijmy sobie co jest ważne i kto tak naprawdę jest naszym wrogiem. Ja myślę, że ten, kto zwraca nas przeciwko sobie.
2
@edi81 Jak zamiast odnieść się do tego co napisałem. wolałeś pozostać na poziomie swoich informacji wyjściowych i powtarzać się jak katarynka, to mogłeś nie odpowiadać, szkoda klawiatury.
0
@edi81 A to musiałem się wychować poza Polską, żeby to stwierdzić?
Debilizm, nie debilizm, oceniaj jak chcesz - aborcja była, jest i będzie. Jak nie będzie legalna, będą ją robić "po piwnicach" i ponosić nieproporcjonalne konsekwencje zdrowotne. Dlatego ją popieram, inaczej do szpitali będą trafiały kobiety z przedziurawionymi albo zakażonymi macicami. Oczywiście nie od razu, tylko jak się zorientują, że samo nie przejdzie. Dla Ciebie debilizm - patrzyć trochę szerzej jednak nie trzeba dla takiej oceny, dla mnie racjonalne patrzenie na sprawę.
Dlatego proponuję, żeby każdy mógł wybierać jak mu pozwala moralność własna, w świetle prawa, a debilami ponazywasz sobie ludzi po fakcie (choć lepiej nie, takie społeczne represje są jedną z głównych przyczyn zaburzeń psychicznych po aborcji, na które się paradoksalnie prolajfersi powołują).
0
@edi81 Kłuje w oczy z powodu okna Overtona i wychowania w Polsce, gdzie na religii w szkole uczyli, żeby kłuło.
1
@Slazmi Rozumiem, po tak głębokim niezrozumieniu rozmówcy i popisywaniu się swoimi wiadomościami z podstawówki w poważnej rozmowie też bym wolał już nic nie pisać. Dobrej nocy i zdrowia życzę!
1
@Slazmi No właśnie, interpretujesz. Tu nie ma miejsca na interpretację, to nie wiersz, ani Biblia,
Nadajesz wartość moralną faktom. Są one w Twojej wypowiedzi tylko wymówką dla przedstawienia swoich racji w sensie etycznym.
Dlatego próbuję Ci unaocznić fakt, że jeżeli zamierzasz konsekwentnie iść tą ścieżką, musisz założyć, że prawdopodobnie większość embrionów obumiera w pierwszych tygodniach swojego istnienia. Nawet te ciąże, o których wiemy w 30% kończą się poronieniem. A więc jeżeli uznajesz wszystko co dzieje się po połączeniu się gamet za nowe życie, a jego usunięcie za morderstwo, musisz przyjąć że większość ludzi z definicji umiera tragicznie przed urodzeniem, a nawet 50% z nich przed zagnieżdżeniem się macicy. W takim razie polecam przyjąć żałobę i płakać za nie każdego dnia, bo o codziennym, masowym umieraniu "bytów biologicznych" niewykorzystujących potencjału zostania człowiekiem tu mówimy.
Ja tego etapu rozwojowego za nowe, oddzielne życie nie uznaję, dlatego unikam tego dylematu moralnego i jestem za aborcją w pierwszym trymestrze.
Jeśli próbujesz używać biologii w ten sposób jako wyznacznika moralnego, to mylisz się w założeniach czym są w ogóle nauki przyrodnicze i nie różni się to w gruncie rzeczy od posiadania poglądów bez żadnej wiedzy. Zresztą już nieraz próbowane podejmować podobne próby i kończyło się zwykle tragedią.
PS Tylko proszę, nie tłumacz mi teraz embriologii na poziomie podstawówki, bo limit żenady na ten tydzień został wykorzystany
1
@Slazmi "Widzę, że problem jest dużo głębszy niż myślałem..." - masz Ty człowieku czelność :D Poziom arogancji i samouwielbienia bijący z tej wiadomości doprowadza mnie do głębokiego zdumienia.
Wytłumacz mi, po co Ty mi to wszystko tłumaczysz? Dlaczego nawet pozwalasz sobie założyć, że należy mi to tłumaczyć?
Jedyne wyjaśnienie jakie przychodzi mi do głowy - nie rozumiesz nawet sensu mojej poprzedniej wiadomości.
Byt biologiczny to w gruncie rzeczy puste pojęcie. Tak samo jak plemnik, komórka jajowa, jak i zygota, czy embrion są bytami biologicznymi. To Ty wybierasz który z nich uznajesz za nadwartościowy i uznajesz za początek nowego życia, które można zabić. Biologia nie odpowiada na to pytanie.
1
@Slazmi To przepraszam, plemnik jest częścią ciała rodzica, potencjalnego dziecka, czy czym?
Właśnie o to chodzi, że każdy próbujący w tej dyskusji mówić o pewnikach potyka się o pojęcia graniczne i dlatego kwestia aborcji nigdy nie zostanie rozwiązana.
Do 1/3 wszystkich ciąż ulega poronieniu, 90% w fazie embrionalnej, 1/4 wszystkich kobiet, które kiedykolwiek było w ciąży, poroniły, czy w takim razie mówimy o śmierci tak ogromnej ilości osób, których nikt nie opłakuje?
0
@FDJ Powiedz, z jakiego powodu pomyślałeś, że to będzie inteligentna odpowiedź?
0
@Slazmi Och, już służę z przypomnieniem - nie istnieje taki punkt w czasie, który jesteśmy w stanie ze 100% pewnością stwierdzić, dlatego każdy zgodnie ze swoimi przekonaniami wybiera własny.
Nie ma za co!
1
@Slazmi A do czego, przepraszam, służy plemnik, jeśli nie do połączenia się z komórką jajową, stania się zygotą, zarodkiem, płodem i w końcu dzieckiem?
Embrion nie jest potencjalnym przyszłym dzieckiem. Embrion jest embrionem.
Płód nie jest potencjalnym przyszłym dzieckiem. Płód jest płodem.
Proste, nie?
2
@FDJ No proszę, typowo ginekolog - czyli ktoś po min. 12 latach edukacji w tym zakresie, nie zaleca trzech metod naraz, ale random w necie uważa się za osobę godną odpłatnego edukowania innych :)
Nie, to nie jest lekkomyślność. To jest wypadek.
Jak kiedyś wypierdykniesz się na chodniku w zimę i będzie Ci trzeba zespalać połamane kości, powiedz ortopedom, że sobie nie życzysz, bo musisz zapłacić za swoją lekkomyślność. Trzeba było założyć lepsze buty. Trzeba było iść wolniej. Trzeba było sypać przed siebie żwir. Trzeba było nie wychodzić z domu. Nie potrafisz zastosować tak prostych rzeczy zastosować?
Nie jestem za tym, żeby lekarz musiał Ci wobec tego pomóc...
0
@FDJ Ja się mylę co do Ciebie, ale po jednej kropce dalej już mi mówisz za czym ja jestem?
Po pierwsze - wyjście zawsze będzie, np. nielegalne aborcje wykonane po macoszemu, które doprowadzą do utraty płodności albo i życia przez kobietę.
Po drugie - żadna antykoncepcja nie działa w 100%
Po trzecie przy polskim podejściu do gwałtów i opieszałości służb w tej kwestii jest to czasem jedyna opcja dla zgwałconych kobiet, by nie urodzić niechcianego, wmuszonego w nią dziecka.
Tylko, żeby dojrzeć te wszystkie kwestie trzeba... hmm, na przykład nie być debilem.
2
@Chakalaka Radykalna prawica doskonale wie, że bardzo ważne dla zniszczenia dyskusji politycznej i przekierowaniu jej na własną korzyść, jest zmienianie języka, nadawanie nowych znaczeń słowom powszechnie stosowanym.
Jeśli się nie mylę pisał o tym Timothy Snyder w 20 lekcjach, jak na ironie wniosek wyciągnięty był właśnie na podstawie propagandy ZSRR.
I właśnie w ten sposób działa od lat Korwin, czy Bosak.
"To nie geje, tylko homosie", utożsamianie socjalizmu z komunizmem, nazywanie jakichkolwiek odmiennych idei neomarksizmem, neokomunizmem, neoleninizmem, "feministka to nie kobieta" itp., itd. Samo słowo lewak zmieniło znaczenie w debacie publicznej i stało się o wiele bardziej popularne, niż w przeszłości.
Chłopaki dobrze wiedzą jak działać. Są w tym na dodatek nieustępliwi, choć oczywiście dobrze radzą protestującym kobietom złagodzenie języka i pójście na ustępstwa :) Bo wiedzą, że to je osłabi.
0
@FDJ Pobożne (:)) życzenia. Aktualny "kompromis" jest efektem wpływów Watykanu, które pewien przedstawiciel tego państwa zapewnił mu w Polsce. To, że dyskutujesz na ten temat w podobny sposób, pomijając ogromne etyczne wątpliwości, jest zapewne efektem innego skutku tych wpływów, mianowicie indoktrynacji religijnej od dziecka w szkole.
0
@FDJ No... właśnie tak się robi ze zwłokami, jeśli człowiek (za życia :)) nie wyraził sprzeciwu.
Można go rozebrać na narządy, wykorzystać jako preparat prosektoryjny, spalić, zakopać albo wysłać w kosmos. Sądząc po Body Worlds stawianie na balkonie też jest dozwolone.
0
@Barcza223 Każdy Twój plemnik też jest potencjalnym przyszłym dzieckiem. Nie możesz bez powodu walić w chusteczkę!
Przypominam, że nawet 1/3 wszystkich ciąż ulega poronieniu. Czy w takim razie każdej należy się żałoba?