YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
@michal26 powiedz mi, czemu Ty ciągle zmyślasz argumenty, jak z tym 99%, które mogłoby normalnie funkcjonować? Przecież to jest bzdura.
Zapominasz też o takich problemach jak zmuszanie kobiet do aborcji - problemie istotnym w pewnych państwach, gwałtach, wadach genetycznych, a wszystko podpinasz pod "kobiety chwalące się, że dokonały ósmej aborcji", kiedy te kobiety to kilka przypadków, o których wieści do Ciebie dotarły.
9
@LuisSalvano Wow, będziesz mówił kto jest kobietą i co jest wyborem, a reagujesz "nic dodać nic ująć" na gościa nazywającego aborcję antykoncepcją.
Marginalizowanie ojca, kiedy w kontekście mamy też kobiety zgwałcone - no po prostu ekstraklasa uczciwego myślenia.
"Nawet jak wpadnę to sobie usunę", którym prolajferzy sobie wycierają mordę to wytwór ich wyobraźni i może skrajny promil kobiet tak podchodzi do sprawy.
Czemu nie zaczniemy o tym rozmawiać uczciwie, zamiast głosić takie nieprawdziwe hasła?
1
@LuisSalvano Może być, szczególnie za jakiś czas. Miejsca urazów są częstym miejscem powstawania nowotworów, wiadomo to od kilkuset lat. Od niedawna wiemy dlaczego tak się dzieje.
Z jednej strony miejsce gojenia się jest pełne intensywnie dzielących się komórek, a gdzie dużo podziałów, tam duże ryzyko mutacji. Mutacje dają komórki nowotworowe. Z drugiej strony właśnie tam mechanizmy odpornościowe poniekąd robią się ślepe na zmutowane komórki - jest to taki wybór "mniejszego zła" - ważniejsze staje się samo szybkie gojenie.
Z tego samego powodu poparzenia słoneczne dają ryzyko nowotworów skóry, poparzenia przełyku jego raka, a częste zapalenia trzustki (np. po alkoholu) raka trzustki.
Szansę masz na to bardzo małą, więc nie zamierzam Cię straszyć, ale... zawsze. Dlatego przynajmniej obserwuj zmianę, choć zawsze bezpieczniej skonsultować się z lekarzem przynajmniej dla spokoju ducha.
2
@LuisSalvano Prawdopodobnie masz krwiaka podokostnowego. To analogiczna sytuacja do siniaka, tylko zamiast pod skórą, krew z uszkodzonych naczyń krwionośnych rozlała się pod okostną. Jest to tkanka pokrywająca kość od zewnątrz, dobrze unerwiona i ukrwiona. Ten krwiak zwykle boli, utrzymuje się długo i może po nim pozostać taki ślad.
W większości sytuacji nie ma problemu, ale lekarz może chcieć zlecić zdjęcie RTG, żeby wykluczyć inne choroby (np. nowotwory złośliwe i łagodne kości). Uważam, że prawidłowo byłoby gdybyś zgłosił się do lekarza rodzinnego z tym problemem. Jeśli tego nie zrobisz, obserwuj przynajmniej, czy ta zmiana się nie powiększa lub nie zmienia w inny sposób albo czy nie dochodzą nowe objawy.
Polecam też w przyszłości szukać informacji medycznej u profesjonalistów systemu opieki zdrowia albo przynajmniej w rzetelnych źródłach (serwisy takie jak mp.pl), szansa że ktoś nagada Ci mniej lub bardziej szkodliwych bzdur gwałtownie spadnie.
"A masz pomysł, co by to mogło być poważnego? Bo mi nic do głowy nie przychodzi. "
Odradzam takie podejście, ponieważ z racji braku wykształcenia medycznego znasz BARDZO MAŁO chorób i możesz w przyszłości przegapić coś poważnego.
0
@mate92 Nie no jasne, to w takim razie nie odpisuj. Niech ta wiadomość będzie tylko sygnałem dla Twojego rozmówcy, że pleciesz zmyślone na poczekaniu bzdury.
0
@mate92
"Wcześniejsze znane znam epidemie liczone były od ilości zgonów."
Bzdura
" Zgonów tylko i wyłącznie na tą chorobę, odrzucić należy choroby współistniejące w tym wypadku."
Bzdura. Nawet tego nie wyszczególniano, wszyscy lecieli do jednego wora i może przez to foliarze nie mieli powodu do takich teorii.
"W normalnym liczeniu nawet nie było by możliwości aby zaliczyć wirusa do pandemii. "
Bzdura. Spójrz na definicję pandemii.
"Szepionki powinny być lepiej opracowywane, tak świat idzie do przodu ale w tym wypadku najważniejsze jest zdrowie ludzkie."
A co to znaczy lepiej? Jakie masz sugestie dla biotechnologów, farmaceutów i lekarzy? Co KONKRETNIE ma się poprawić?
"Nie pożądane jest zaczepienie się szczepionka przez zdrowego człowieka który przeszedł covid 19 a później zmarł za 5 lat z powodów poszczepielnych. "
Fantastyka naukowa.
"Nie jestem foliarzem ale osobą zadająca pytania. "
To nie były pytania, tylko twierdzenia. Jak widać - bzdurne.
0
@clyde A ile razy każdy ma przechorować, żeby było normalnie Twoim zdaniem? Ten wirus nie pozostawia odporności, a jest nieprzewidywalny i niebezpieczny. Potrzebujemy pilnie szczepionki stosowanej masowo.
0
@MESSIah16 Sorry, w ogóle głupio napisałem, powinno być raczej
"pytanie było sugerujące"
Po to mamy ludzi studiujących prawo, żeby odpowiadali na to pytanie w odniesieniu do danego przypadku.
1
@MESSIah16 4) odpowiedzi były sugerujące
3
@tristan87 Młody Papież + Nowy Papież (to drugi sezon)
Sorrentino i wszystko jasne :)
0
@masq Tacy są konsekwentni :)
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/122717414_656517548364644_1001619528958557571_o.jpg?_nc_cat=107&ccb=2&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=-QLE6u3kMlkAX8JdzqQ&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=726a1a6d049fdd8f3b56d46a56624481&oe=5FD3F40F
A "nie powinieneś stygmatyzować" wobec rasistów i szowinistów jest co najwyżej zabawne.
2
@michal26
"Gdzie jest ta służba zdrowia? Gdzie jest obsługa, która kosztuje kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie. 500 Sasinów zł idzie na to, ale tego nie ma."
Służba zdrowia nie istnieje od 30 lat. System już dawno jest hybrydowy, co pudruje trupa jakim jest publiczny system opieki zdrowotnej. Porównaj sobie jaki procent PKB inne państwa wydają na opiekę zdrowotną (za zachodnią granicą mamy taki przykład hybrydowego systemu) i zastanów się jeszcze raz nad swoimi słowami.
Za dużo wniosków przy zbyt małej ilości informacji.
Tłumaczenia jak działa system i jak walczyć z pandemią nie będę powtarzał, bo jak sam zauważyłeś, nie dociera to do Ciebie.
4
@Bykunn Chrześcijanie ciągle przodują w rankingu ilości ludzi zamordowanych ze względu na wiarę
10
@michal26 słusznie w dyskusjach o pandemii zaznacza, że wiele ludzi umiera z powodów innych, niż sam COVID-19. Od początku my medycy ostrzegaliśmy, że przeładowanie systemu będzie właśnie tym skutkowało, dlatego trzeba wypłaszczać krzywą, a nie lekceważyć pandemię.
Jednakże zarówno obywatele, jak i pracownicy systemu ochrony zdrowia, choćby dali z siebie wszystko, odbijają się od ściany politycznych absurdów.
Nie wiem, czy przeszli samych siebie, bo już się przyzwyczaiłem, ale i tak zachęcam do zapoznania się. Pozwolę sobie opublikować post użytkownika FB. Link poniżej
"Stworzyli medialny, ale pusty niczym wydmuszka Szpital Narodowy. Z połowy szpitali w Warszawie zrobili szpitale covidowe. Dostępność leczenia szpitalnego dla chorych ze schorzeniami innymi niz COVID spadła drastycznie. Dali d*** na każdym możliwym froncie od początku trwania epidemii. Nieustająco wykonują pozoranckie działania, żeby wydawało się, że coś robią i dzielnie walczą z pandemią, a w praktyce zostawili ochronę zdrowia samą sobie. A teraz pan wojewoda mazowiecki, hrabia Konstanty Radziwiłł, były książę w ministerstwie zdrowia postanowił dokonać kolejnego zamachu na duży akademicki szpital, tym razem przy ulicy Banacha. On też ma się stać szpitalem covidowym. Ktoś powie, że to ma być tylko część łóżek przeznaczona dla pacjentów z COVID. W praktyce zajmą oni większość miejsc respiratorowych i swoją działalność będzie musiała ograniczyć do minimum, jeżeli nie całkowicie zamknąć, większość oddziałów wykonujących wysokospecjalistyczne procedury, zabiegi, operacje, gdyż nie będzie gdzie ich potem monitorować . Chorzy którzy stracili szansę na zabiegi w innych szpitalach nie uzyskają pomocy również tutaj. Decyzja o tym z 7 listopada wpłynęła do szpitala przy Banacha wczoraj, 9 listopada z terminem wykonalności (UWAGA!!!) od 9 listopada. Pozostawię to bez komentarza. Władze szpitala wraz z Rektorem WUM napisali odwołanie od tej decyzji. Jeśli to nie przyniesie skutku, tysiące pacjentów stracą szansę na leczenie. Gratulacje dla naszych wladz! Spie*********** to tak, jak tylko wy potraficie. Kto chce i może, niech udostępnia."
https://www.facebook.com/gorylislaw/posts/10158711113044841
4
@Szreko Czyli nie warto walczyć o zmiany w Polsce, bo jesteśmy zakonserwowani do końca świata.
W sumie w gorszy dzień bym się zgodził, ale jakoś ta idealistyczna część mnie mówi, że jest inaczej.
Dzieci przechodzą niewyobrażalne cierpienie przez przemoc w heteronormatywnych rodzinach, ale w Polsce nie można się wtrącać w czyjeś życie rodzinne. Dzieciom nie sprzyja wychowanie w domach dziecka. Dzieciom sprzyjałoby wychowanie w kochającej rodzinie, a homoseksualność opiekunów nie miałaby na to wpływu, jeśli zaczniemy to upowszechniać tu i teraz.
2
@Szreko A kiedy będzie gotowe? Na pewno bierność tego nie zmieni. Poza tym dlaczego strach przed patologią atakującą dzieci z powodów światopoglądowych ma nas powstrzymywać przed walką z tą patologią?
5
@SamuelUmtiti
"oczywiście że nie, rodzice to matka i ojciec a nie dwie matki lub dwóch ojców. Pozdrawiam "
Czyli samotny ojciec/samotna matka powinni oddać potomstwo do domu dziecka.
Pozdrawiam.
Dlaczego można mieć poglądy tak bardzo niekonsekwentne i udawać, że wszystko jest ok?
1
@sebasek99 Chodzili w tłumie między ludźmi na wypadek ataku narodowców ;)
0
@RobsonPL No jak, przecież napisałeś - nad czym tu się zastanawiać, skoro otwarte złamanie. Więc Ci napisałem nad czym. To nie jest dziwne szukanie czegoś na poparcie, tylko podstawowe problemy do rozpatrzenia ze sprawy, którą ktoś Twoim zdaniem powinien nagłośnić. Nie rób sensacji.
0
@RobsonPL A czy chory jest we wstrząsie? Skąd wiadomo, że to złamanie otwarte, a nie zamknięte z raną powierzchowną? Jakie leczenie dotychczas zastosowano? Debridement?Jaki personel jest dostępny? Jakie są wyniki badań laboratoryjnych? Jakie leki przyjmował wcześniej? Czy
złamaniu towarzyszy uszkodzenie naczyń i nerwów? Czy jakieś inne objawy
występują?
Masz opowiastkę z internetu, a wiesz lepiej od lekarzy co mają robić, do tego stopnia, że już chcesz nagłaśniać sprawę. Zero ignorancji i efekciarstwa :)
0
@RobsonPL @michal26 Proponuję zejść na ziemię i założyć, że ani nie znasz całej historii, ani nie wiesz jak powinno się leczyć.
Prosto, medycznie myśląc - prawdopodobnie człowiek przeszedł ciężki wypadek, trzeba go "wyrównać" przed operacją - nie wszystko operuje się natychmiast. Do tego mamy teraz masakryczne braki personelu, bo uwaga - breaking news - lekarze i pielęgniarki też chorują na COVID.
OCZYWIŚCIE że dostał leki przeciwbólowe, zapewne morfinę albo silniejsze. Dostał zapewne jeszcze z 5-10 innych zleceń i ktoś z doświadczeniem rozważa jego leczenie.
Więc może by tak na chwilę przystanąć i przyznać przed samym sobą, że nie umiecie leczyć złamań, ani tym bardziej całych pacjentów. Potem te wszystkie efekciarskie "...w środę" i "sprawa do nagłośnienia", "bo teścik trzeba zrobić" jakoś zatrzymają się na etapie myśli i nie pokażecie swojej ignorancji pomieszanej z roszczeniowością.
0
@michal26
Wiesz co? Mi to się już nie chce. Wychodzę ze szpitala, w którym harujemy w skrajnie niesprzyjających warunkach, żeby czytać co ludzie patrzący na to z zewnątrz mają do powiedzenia o systemie i naszej pracy.
U mnie na test się czeka do doby, a chirurdzy z ortopedii operują także COVID+. Ponadto skomplikowane złamanie czasem operuje się w odroczeniu, aż ustąpi ostra faza uszkodzenia miękkich tkanek. Także mnie wiem czy macie wyjątkowo przeładowany szpital, czy historia jest podkręcona dla efektu, mniejsza o to.
Wiem, że wierzysz w wirusa - super, ale nie potrafisz od miesięcy zrozumieć, że nie chodzi o to, że COVID jest wyjątkowo śmiertelny, tylko o to, że nagły przyrost chorych grozi zablokowaniem szpitali. Choroby o wysokiej śmiertelności rzadko się szybko przenoszą z oczywistych względów. Tego od dnia zero baliśmy się właśnie dlatego, że jest ekstremalnie zakaźny, a cecha, z której szurstwo się nabijało (czyli bezobjawowy przebieg) tylko mu w tym sprzyja.
Ostrzegaliśmy przed tym od marca, ale lepiej było gadać kocopoły w stylu "też mi pandemia, zwykła grypa".
To co mówisz o odporności, to bujda. Nie wiem po co wymyślasz takie brednie. Nauka wie, że ani odporność po przechorowaniu nie jest silna i długotrwała, ani nie możemy osiągnąć takich liczb chorych bez zawalenia się systemu, by odpowiedni procent populacji ją przeszedł. To są bajki i proszę Cię, przestań pisać takie złote myśli, bo oczy bolą.
Prywatyzacja super. Pozarabiamy sobie więcej i w ogóle będzie fajnie, tylko że większości społeczeństwa nie stać na większość procedur medycznych, a bezdomni i skrajnie ubodzy będą po prostu umierać pod szpitalem. Ja tego nie chcę i nie znam żadnego pracownika systemu, który by tego chciał. Także to też włóżmy między bajki. Podam Ci przykład - wykrywają u Ciebie chłoniaka Hodgkina. Jak chcesz się skutecznie leczyć to potrzeba Ci 12 chemioterapii po $8500 każda. Rodziny nie stać na dobre ubezpieczenie? Trudno, będą grzebać dzieci.
Pracownicy systemu na licznych strajkach proponowali rozwiązania. Teraz podczas pandemii, gdy rządowy zespół wzywał naszych przedstawicieli na narady, nie dawano im praktycznie dojść do głosu.
Masz rację, zarówno rząd, jak społeczeństwo nawalili. Zamiast zwrócić się o pomoc do tych, którzy się na problemie znają, wolą wymyślać rozwiązania na kolanie, bo "na logikę się zgadza", tymczasem deprecjonując ekspertów.
0
@NaFazieHitman http://www.daily.art.pl/img/127_2007-01-03_1167783416.gif
Jak byłem dzieckiem, to myślałem, że jesteśmy po prostu pechowcami. Dziś widzę, że jesteśmy zasadniczo głupim narodem, który miewa zrywy i podrygi dzięki wybitnym jednostkom.
Narodowe barwy mamy jak Santa Claus. I to ma sens...
0
@michal26 Teraz? Teraz kał trafił w szprychy. Proponowaliśmy, jako pracownicy systemu opieki zdrowotnej, różne rozwiązania od kilku lat. Teraz musimy patrzeć jak ludzie umierają i zastanawiać się co dalej robić ze swoim życiem, jeśli przeżyjemy.
Badania mówią, że po pandemii nastąpi największy odpływ pracowników z systemu. Ludzie albo się przekwalifikują, albo wyemigrują, bo nikt już nie ma na to siły.
Studnia bez dna, kiedy patrzy się na nią bez kontekstu. Zdrowe społeczeństwo jest bardziej produktywne, dłużej żyje, dłużej może pracować. To jest inwestycja. Może wydawać się, że pieniądze są pompowane, ale w rzeczywistości nie zbliżyliśmy się nawet do zalecanego procentu PKP przeznaczanego na zdrowie.
Ja już nawet nie mam siły mówić czego jestem zwolennikiem. Uważam, że obywatele powinni karnie dostosowywać się do prostych zasad - maseczki, dezynfekcja, dystans społeczny. Każdy, bez wyjątku. To by zmieniło WSZYSTKO. Było tanim, skutecznym rozwiązaniem, które zrujnowały szury.
Uważam, że rząd powinien przeprowadzać zmiany prawne, budować szpitale polowe i kupować sprzęt latem, nie teraz. Powinien być spójny i nie wykorzystywać sytuacji, żeby pozostać przy władzy.
Uważam, że zmiany w systemie o których dopiero zaczynamy myśleć, powinny być przeprowadzone dekadę temu.
6
Ja tu to zostawię, bo w zasadzie nie mam wiele dodania. Było to dyskutowane wiosną, sam nawet odkopałem jedną z dyskusji, w których próbowałem wytłumaczyć z czym się mierzymy.
https://www.fcbarca.com/94312-arturo-vidal-to-jest-jak-koszmar-ktory-z-kazda-chwila-staje-sie-coraz-gorszy,dyskusja-8389308.html#comment-8391115
Wszystko już było. Podważanie pandemii, bo za mało ludzi umarło, teraz podważanie pandemii bo za dużo ludzi umarło. Walki z maskami, walki z lekarzami. Teraz wielkie zdziwienie, że wielu zmarłych to wcale nie chorzy na COVID, jakbyśmy właśnie temu nie próbowali zapobiec od marca.
Dzisiaj czytam te rozmowy i czułbym się jak prorok, tylko że każdy pracujący w opiece zdrowotnej doskonale o tym wiedział bez umiejętności nadprzyrodzonych.
Lekarz Bartosz Fiałek:
"Mniej więcej na początku października bieżącego roku straciliśmy panowanie nad przebiegiem epidemii nowego koronawirusa na terenie Polski. Nigdy nie górowaliśmy nad pandemią, jednak początek poprzedniego miesiąca był ostatecznym upadkiem systemu opieki zdrowotnej.
Skrajnie niewydolna ochrona zdrowia pochłania coraz więcej ofiar definiowanych jako zgony możliwe do uniknięcia dzięki skutecznej i terminowej interwencji medycznej.
Ostatnie tygodnie to 25-procentowy wzrost liczby zgonów w porównaniu do wyników z ostatniej dekady i wartość najwyższa od czasów II Wojny Światowej.
Część z tych zgonów, to chorzy z COVID-19, jednak gros to pacjenci, którzy - z powodu przeładowania i wtórnego zablokowania funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej - umarli w swoich domach, w ciszy, nie uzyskując pomocy, a cierpiąc na jednostki chorobowe, które dotychczas można było leczyć i wielu z tych ludzi uratować.
To istna tragedia, kiedy w XXI wieku, w ok. 38-milionowym kraju środka Europy, który mieni się - w ustach panujących nam parlamentarzystów - jako wzór do naśladowania dla innych, niewydolność ochrony zdrowia zabija Polki i Polaków, którzy mogliby żyć."
Całość: https://www.facebook.com/bfialek/posts/671989260153835
0
@michal26 No i przecież piszę o tym w kółko. Zapchanie miejsc w szpitalach i karetkach przez chorych (którzy WYMAGAJĄ hospitalizacji) powoduje ich niedobór dla chorych z innych przyczyn. Sprawia to, że jakaś ilość tych COVID+ i COVID- umiera z braku pomocy, bo system jest niewydolny. Z Twojego gadania o "bożku" wynika tylko tyle, że chciałbyś żeby wszyscy COVID+ umierali w domach, a chorzy na inne choroby jechali do szpitala.
Właśnie przed tym przestrzegali lekarze od lutego, właśnie o tym pisałem już wielokrotnie tłumacząc jakim cudem choroba o tak "niskiej" śmiertelności spowoduje masowe umieranie Polaków. Ile jeszcze razy mam się powtarzać?
Swoją drogą ciągle mam niesamowitego zonka, bo dopiero co taka dyskusja szła w drugą stronę, czyli "wytłumacz mi jedno, czemu nie wzrosła ilość zgonów?". Ile jeszcze takiego kręcenia, zanim zaczniecie ludzie słuchać ekspertów, zamiast kombinować z własną rażąco szczątkową wiedzą?
Mogę dodać jeszcze jedną przyczynę - w rzeczywistości zmarłych na COVID jest, wbrew mitom o podbijaniu statystyk, prawdopodobnie więcej niż oficjalnie. Możemy klasyfikować tylko te z dodatnim wynikiem, a jeśli chorzy umierali w domu bez wymazu, nie trafiali do statystyki. Ale to nic przy powyższym.
Poza tym - druga fala z większym żniwem to nie nowość w epidemiologii.
0
@michal26
U mnie nic się nie zmieniło z wchodzeniem do szpitala, jest wręcz poluzowane, bo nie wpuszczano studentów, którzy teraz mają zajęcia w szpitalu. Więc nie, to nieprawda.
Mniej umierało, bo było mało przypadków COVID. W dodatku spadła ilość przypadków grypy z powodu stosowania maseczek, dezynfekcji i dystansowania.
Teleporady są standardem na całym świecie i jest to lek dla Polaków, którzy wizytę u lekarza traktują jako swoją zachciankę. Szkoda, że w takich okolicznościach musimy na nie przejść.
Odpisałem Ci na pytanie, ale nie chcesz przestać wierzyć, że "covid jest bożkiem", co oczywiście nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Dlaczego jest zwiększona śmiertelność? A jest? Mi się wydaje, że umieralność jest zwiększona, nie śmiertelność, chyba że masz jakieś inne informacje na ten temat. Wzrost umieralności ma z kolei znaną przyczynę.
Chciałbym zrozumieć jak, już po raz kolejny, tak łatwo możesz dawać swoje diagnozy na temat tego co i jak powinno funkcjonować w systemie opieki zdrowotnej nie mając pojęcia jak on funkcjonuje, nie mając pojęcia o biologii i medycynie.
"Może dlatego, że z Covidu zrobiono bożka i inne choroby są jakby mniej istotne?"
Co to w praktyce według Ciebie znaczy? Wytłumacz mi to, bo uprawiasz jakieś fantasy.
"Covid, bo to śmieszne liczby w porównaniu do innych chorób. "
To jest żart? 3 tys. na 13 tys. które podałeś to jest Twoim zdaniem mało? Naprawdę trzeba mieć doświadczenie w epidemiologii, żeby widzieć jak to jest cholernie dużo?
"To jest skandal. Szpitale powinny być otwarte jak były. Przychodnie też.
Już pomijam kwestie tych testów i ze nie do tego służą. Czy to też będziesz kwestionował? :)"
Będę, to te testy służą właśnie do tego i jakiś kolejny mit puszczony w motłoch tego nie zmieni :)
Szpitale i przychodnie otwarte jak były to byłby karygodny błąd, który jeszcze zwiększyłby umieralność. Nawet podczas sezonowych epidemii grypy szpital nie jest "otwarty jak był".
2
@PizzerMan Myślę, że to po prostu skrót myślowy - przez artroskopie mamy tu na myśli zabieg artroskopowy. Analogicznie kolonoskopię robi się w celach diagnostyczno-leczniczych. Sama w sobie jest zaglądaniem, ale gdy podczas zaglądania zechcemy coś usunąć, zamienia się to w zabieg kolonoskopowy, np. polipektomię.
1
@michal26 "Czy prawdą jest jednak to, że z całego miasta/powiatu zwożą ludzi chorych ciężko na covid do jednego szpitala (jednoimiennego) czy może rozsyłają proporcjonalnie po innych szpitalach?"
Żadne - ciężko chorzy są zwożeni tam gdzie powinni być zwożeni w kontakcie ze szpitalami i dyspozytornią, a reszta umiera w domach z braku personelu i karetek. Jeśli ciężko chora na COVID rodzi, jest wysyłana na odpowiedni oddział ginekologiczno-położniczy dla chorych na COVID itd. itp.
Jest taka cecha, tylko chcesz tłumaczyć naszą sytuację zjawiskiem bardzo rzadkim (w takim nasileniu), kiedy zjawisko bardzo częste (choroba, której mamy obecnie epidemię) tłumaczy ją całkowicie.
Rozbrajasz mnie. Jeszcze dwa miesiące temu argumentem przeciw systemowi opieki zdrowotnej (nie mamy służby zdrowia od 30 lat) było
"nie umarło więcej osób, niż w analogicznym okresie w zeszłym roku"
teraz argumentem przeciw jest
"umarło więcej osób, niż w analogicznym okresie w zeszłym roku"
Naprawdę trudno dojść do ładu z taką argumentacją, ale już Ci mówię:
Bardzo chciałbym, żeby tak było, ale jako kraj straciliśmy na to szansę wskutek niekonsekwentnych działań rządu oraz obywateli kwestionujących pandemię i niestosujących środków ograniczających szerzenie się wirusa. W tej chwili w szpitalu na OIOMie leżą ludzie po planowych zabiegach, w gruncie rzeczy zdrowi, którzy mieli pecha znaleźć się obok innego pacjenta, któremu w trakcie hospitalizacji wyszedł dodatni wynik na COVID.
Jak sobie przeanalizujesz dyskusje, które toczyłem (także z Tobą) na wiosnę i tłumaczyłem dlaczego ten wirus nas wykończy jeśli nie podejmiemy środków zapobiegawczych, to zobaczysz, że dokładnie takie sytuacje wymyślałem (teraz już ich nie muszę wymyślać, bo dzieją się każdego dnia na moich oczach).
Mówiłem, że z powodu zajęcia łóżek przez ciężko chorych na COVID nie będzie można przyjmować innych chorych? Mówiłem, że mamy za mało personelu w Polsce, żeby pozwolić sobie na lekceważenie wirusa? Mówiłem, że ludzie będą umierać z powodów, które normalnie można by leczyć?
Teraz to wszystko się spełniło, więc w zasadzie obrażasz mnie swoim pytaniem.
Ludzie umierają, bo jest za mało karetek, ratowników, pielęgniarek i lekarzy. Bo system jest przewlekle niedofinansowany, źle zorganizowany. To problem, o którym te środowiska mówiły głośno od lat - zlekceważeni zarówno przez rząd, jak i przez obywateli. Teraz zarówno rząd, jak i obywatele mówią im, że za mało się starają i są za mało otwarci.
BTW Wbrew wyobrażeniom, polski system opieki zdrowotnej jest bardzo otwarty na pacjenta. W wielu krajach, np. w Szwecji trzeba przejść weryfikację telefoniczną, czy problem zasługuje w ogóle na uwagę lekarza. W Polsce do przychodni dostaje się każdy z byle bzdurą (dobre przykłady na instagramie zapodaje "Lekarz POZ" - zobacz sobie). Na SOR nieodpłatnie idzie się ze skręconą kostką. To jest zderzenie z rzeczywistością, które bardzo boli jak widzę, ale Polacy dostali niejedno ostrzeżenie.
0
@michal26 Chcesz powiedzieć, że ci pacjenci, którzy umierają teraz w moim szpitalu, czy na rękach moich kolegów na wizytach domowych z powodu niewydolności oddechowej spowodowanej COVIDem wmawiają sobie, że ciężko chorują?
Ale ok, w Dr Housie było, to z czym ja w ogóle próbuję dyskutować. Szkoda, że nie ma jakiegoś lepszego narzędzia do weryfikowania naszych przekonań... czegoś co używałoby powtarzalnej metodologii i statystyki... Oh, wait.