YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
9
@michal26 Płacisz na lekarzy mniej niż za sprzątanie swojej ulicy/klatki schodowej/miejsca parkingowego.
Poza tym co proszę? Chirurg plastyczny zajmuje się odtwarzaniem uszkodzonych części ciała, między innymi przeszczepianiem skóry na niegojące się rany, odtwarzaniem narządów po nowotworach, oparzeniach. Czy Ty w ogóle rozumiesz czym zajmują się ludzie o których mówisz? Myślisz, że ostrzyknięcia botoxem to ich zajęcie?
Poza tym Kodeks Etyki Lekarskiej jest dostępny do przeczytania za darmo. Weź się do lektury i potem operuj argumentem o "etyce zawodowej".
3
@MaTt_BarcaFan Dlatego, że w przychodni mają listę oczekujących w przypadku niektórych specjalizacji długą na 2-4 lata, a prywatnie (gdzie robią drugie pół, albo cały etat) krótszą z racji potrzeby uiszczenia opłaty (długą na miesiąc-dwa). Takie są niedobory.
Pokazuj dalej, jak nie rozumiejąc ani trochę jak działa system będziesz go oceniał i obrażał całą grupę zawodową. Pokaż wszystkim i sobie samemu co masz pod kopułą :)
3
@Statistics Ale skąd wiesz, że nie był?
7
@MaTt_BarcaFan Prywatnie pracują Ci sami co w szpitalach i poradniach na NFZ :) 30% ma powyżej 60 lat. Powodzenia w przyszłości!
5
@Statistics Bardzo wstrząsające, ale puste słowa. Ciągle nie odnosisz się do polskich wymogów, tylko ściągasz "wiele krajów".
Test nie jest nawet najlepszą metodą do diagnozowania COVID o ciężkim przebiegu, jest nią tomografia, więc jeśli maja takie kryterium, jest wystarczające. Normalne, że każdy kraj wypracowuje własny system, kliniczna ocena jest wystarczająca w wielu chorobach, o COVID wiemy coraz więcej, więc przy istnieniu klasycznych objawów (utrata smaku i węchu obecnie jest najprawdopodobniej nim spowodowana, przy kontakcie z chorym diagnoza jest praktycznie pewna) powinniśmy z testów rezygnować też w Polsce. Nie robimy tego jednak, tylko każemy chorym bez ciężkich objawów zostawać w domu bez testu, przez co w Polsce ZANIŻAMY ilość chorych.
Poszukaj więc, o jakie kryteria konkretnie się opierają, bo nie ma możliwości robienia takich wałków masowo bez uzasadnienia.
12
@MaTt_BarcaFan Nie potrzebuję Twojej zgody, ani polecenia, ale dziękuję za życzenia. W obecnych czasach nie, i życzę Ci, żebyś nigdy nie potrzebował, jednak pobożne życzenia i rzeczywistość pozostają oddzielnymi bytami.
Jak po wypadku lub chorobie nie będzie Cię komu leczyć, to zapamiętaj dobrze, że dołożyłeś do tego swoją cegiełkę.
Zachód ściąga każdego, czy to z Ukrainy, czy Rumunii i proponuje im świetne warunki. Polscy lekarze, pielęgniarki i ratownicy są na absolutnym topie, jeśli chodzi o kompetencje, damy sobie radę :)
6
@Statistics To nie wiedziałem, że mówimy o Belgii, myślałem, że o Polsce :/
46
@MaTt_BarcaFan Polacy to w tej chwili jedyny naród w Europie, który jest na tyle głupi, żeby w kwestiach zdrowia ufać bardziej swoim mamom i babciom (wykazało to oficjalne badanie), niż lekarzom oraz podkopywać tych ostatnich, gdy są najbardziej potrzebni.
Ale nie martwcie się, gorzej w statystykach już nie będzie. Mamy najmniej personelu medycznego w całej Europie, a młodzi lekarze, studenci i uczniowie aspirujący na medycynę dobrze to widzą, przez co podejmują decyzję o emigracji albo rezygnują. Po co pracować na dwa etaty, użerać się z beznadziejnym systemem i takimi pacjentami jak Ty, skoro można iść do korpo i normalnie żyć?
Więc w statystykach gorzej nie będzie, ale dla Was - tak. Ja już mam podpisany kontrakt w Niemczech i stają tam na głowie, żeby mi wszystko ułatwić. Jako profesjonalista systemu opieki zdrowotnej będę doceniony na całym świecie, oprócz własnej Ojczyzny, nie ma sensu się dłużej męczyć.
66
@Kurkmen Śmiem wątpić, ponieważ lekarz nie ma ŻADNEJ potrzeby ani obowiązku pytać rodziny o taką zgodę. Idąc dalej, żeby móc wpisać COVID jako przyczynę zgonu potrzebny jest dodatni wynik testu, który jest weryfikowany przez zewnętrzny organ (sanepid) bez kontaktu z lekarzem.
Co więcej widzę tę niewyobrażalną historię słowo w słowo już co najmniej trzeci raz, co wobec powyższego uważam za trollową pastę i zwykłe kłamstwo :)
0
@kamilkrycha Nieprecyzyjnie się wyraziłeś, to mogło skutkować pierwotnym błędem w komunikacji.
Dlaczego nie było paniki? Dlatego, że grypa jest z nami od zawsze i jesteśmy do niej przyzwyczajeni, w dodatku większość z nas posiada szczątkową odporność na pojedyncze szczepy. Ponadto na grypę mamy szczepienia i leki.
Podczas gdy COVID jest ekstremalnie zaraźliwy i praktycznie nikt nie jest na niego odporny, przez co zwiększa on ilość ciężko chorych na jednostkę populacji tak bardzo, że całkowicie tamuje szpitale nawet w krajach z dobrze rozwiniętym systemem opieki zdrowotnej.
Ludzie sprzeciwiający się tym wszystkim zakazom zwykle nawet przez sekundę nie pomyśleli, co może oznaczać zawalenie się sytemu opieki zdrowotnej.
Przy żadnej nie było takiej paniki? Przed laty były różne "szopki" związane np. z hiszpanką, grypą świńską i ptasią. Czy Ty pamiętasz co działo się na świecie przy pierwszym SARS? Pewnie nie, bo nie dotarł do Polski. Pamiętasz panikę przy grypie ptasiej, gdy odkażano auta przed wjazdami do miast?
Jest to kolejna choroba, ale na szczęście ludzie analizujący dane epidemiologiczne i znający się na tym mają świadomość, że niezahamowanie rozprzestrzeniania się tej choroby doprowadzi do umierania ludzi w kolejce na SOR, co już się zaczęło.
0
@michal26 "Pomyśl co piszesz. Sam zaprzeczasz teorii, którą popierasz. "
Bardzo się mylisz w ocenie sytuacji. Każdy dodatni zaraża, bo ma replikację wirusa w nosogardle (dlatego wyszedł mu dodatni wymaz).
Kombinezony przeznaczone są dla personelu pracującego na jednostce przeznaczonej dla COVID (tzn. OIOMy dla COVID i wydzielone części pozostałych oddziałów). Personel taki wykonuje swoją pracę przy pacjencie, po czym zdejmuje kombinezon i przejściu przez śluzę pracuje dalej bez kombinezonu.
W przypadku pracownika dodatniego musiałby on mieć na sobie środki ochrony przez cały dzień, tzn. musiałby izolować się od rodziny w domu i nosić je w drodze z pracy, do pracy i przez wszystkie godziny pracy.
Personel w szpitalu jest w większości mobilny. Weźmy na przykład chirurga:
- zaczyna pracę odprawą z resztą zespołu,
- potem idzie na obchód obejrzeć pacjentów, potem idzie do poradni przyjąć kilkudziesięciu pacjentów
- lub zajmuje się wykonywaniem operacji (i tu powinien przebrać sprzęt na czysty, nie ma umożliwiającej to infrastruktury w szpitalach, nie wspominając o tym że personel operujący w kombinezonach ma absolutnie beznadziejne warunki do pracy, co tworzy ryzyko większych powikłań)
- konsultuje pacjentów na innych oddziałach
Pojedyncze rozszczelnienie powodowałoby natychmiastową kontaminację w miejscu aktualnego przebywania.
To jest absolutnie nie do wykonania, nie licząc jednostek zamkniętych (np. OIOMów tylko dla COVID) przy założeniu że lekarz tam mieszka przez cały czas trwania choroby.
Nie mówiąc już o tym, że absolutnie łamie to prawo pracy.
"Według wielu wirudologów najbardziej zarażają osoby chore i bardzo młode (dzieci). Osoby 20-50 praktycznie nie zarażają, chyba że mają objawy."
Chyba źle rozumiesz tę informacje. Chodzi o to, że dzieci częściej mają przebieg bezobjawowy, a kontaktują się z największą ilością innych osób (a więc są głównym wektorem transmisji), podczas gdy starsi częściej są objawowi a z wiadomych względów rozsądniej stosują środki ochrony i dystansowania społecznego. Nie świadczy to o jakiejś biologicznej cesze uniemożliwiającej dodatnim, bezobjawowym dorosłym zarażanie innych, tylko o statystycznym rozkładzie zarażających z w/w względów.
0
@A4ron Tylko, że maseczki od początku miały przede wszystkim zapobiegać rozsiewaniu wirusa przez chorych, zakażeniu dobrze zapobiegają jedynie maseczki FFP2 i podobne.
Moim zdaniem odpowiedniejsze pytanie do badania brzmiałoby - jaki procent osób chorych miał na ulicy kontakt z osobami nienoszącymi/źle noszącymi maseczki?
Niedoskonała czułość i specyficzność to cecha każdego testu, nawet ciążowego. Taki komentarz w badaniu miał zapewne zadanie pokazać, że cało badanie jest obarczone błędem. W związku z tym możesz w oparciu o te badanie wyciągnąć jedynie ostrożnie wniosek drugi, a wniosku pierwszego nie.
0
@MaTt_BarcaFan A wiesz, że gdyby wszyscy od początku do końca stosowali się do zasad, to nigdy nie doszłoby do takiej ilości zakażeń, żeby potrzebne były obostrzenia?
0
@kamilkrycha Ale jak możesz uważać to za odmianę grypy, skoro to nie jest wirus grypy? Wiesz, że takie sprawy rozstrzygają wirusolodzy, a nie arbitralny sąd internautów. To tak jakbyś powiedział, że uważasz kota za kolejny rodzaj psa i zdziwił się, że nie aportuje.
+ jako osoba chora na astmę powinieneś chronić się zarówno przed grypą jak i COVID. Widziałem już podczas swojej kariery takich młodziaków, którzy byli w głębokim szoku, że nawet oni mogli trafić na OIOM i ledwo przeżyć.
0
@FC1899Barca Czy zdajecie sobie, drodzy komentujący, sprawę, że kiedy pandemia się zaczęła, w Polsce nie wystarczyło maseczek dla operujących chirurgów? Były takie niedobory sprzętu, że trzeba było przez cały dzień wykonywać operację w tych samych jednorazowych maseczkach.
Dlatego odradzano ich stosowanie przez zdrowe osoby - żeby produkcja trafiała do najbardziej potrzebujących.
Wobec tego czy "hipokryzją" i "idiotyzmem" jest zmiana zaleceń, kiedy tego niedoboru już nie ma?
Kontekst zmienia wszystko.
0
@michal26 A wiadomo Ci, że ile konkretnie jest?
Jak mają pracować? Zastanów się nad tym dwa razy. Jeśli lekarz wychodzi dodatni, to najpewniej znaczy, że miał kontakt z resztą personelu i pacjentami. Wtedy wszyscy z otoczenia muszą być wyłączeni przynajmniej do czasu możliwego potwierdzenia/wykluczenia zakażenia. Chcesz narażać pacjentów w szpitalu na zachorowanie na COVID? Nawet osoby nie rozumiejące o co chodzi z "chorobami współistniejącymi" przyznają, że to nie jest dobry pomysł.
Dodatni lekarz może wykonywać pracę z dokumentacją albo udzielać e-porad, ale idąc do pacjentów stanowi dla nich zagrożenie.
Powodem paraliżu nie jest więc fakt logicznej polityki, jaką jest wyłączanie z pracy zarażającego personelu. Powodem paraliżu jest:
- chroniczny niedobór personelu (najmniej w całej Unii)
- niedobór środków ochrony osobistej
- społeczeństwo, które ignoruje zasady sanitarne, przez co personel zaraża się poza pracą
Ale masz rację. Obecnie spartoliliśmy jako Państwo sprawę tak bardzo, że dodatni personel będzie musiał pracować przy pacjentach. Bo po co wykorzystać okres między falami zakażeń do dobrego przygotowania się, lepiej udawać że nic się nie dzieje, a potem robić gorączkowe ruchy w przeciągu tygodnia.
0
@michal26 Ludzie przywołują zalecenia z marca, a nie wiedzą już nawet jaki działania miały od początku cel.
Chodziło o wypłaszczanie krzywej, żeby nie przeładować systemu opieki zdrowotnej. Przez cały czas tylko o to, nie o powstrzymanie zarażenia większości Polaków, a rozciągnięcie tego w czasie.
Żeby nie doprowadzić do tego, co mamy teraz, czyli braku miejsc respiratorowych dla chorych z COVID, wyłączania szpitali z powodu chorych lekarzy, pielęgniarek i ratowników.
Poza tym testy na DNA wirusa nie pokazują, czy już się miało, a przeciwciał nie badamy.
4
Po lecie orbitującym wokół wyborów prezydenckich oraz walce z poważnymi problemami naszej bananowej republiki, czyli LGBT, nie wspominając już o kolejnym bacie na lekarzy ukrytym za "Tarczą Antykryzysową", czyli karze więzienia za nieumyślne błędy, nasi rządzący wzięli się za gorączkowe zalepianie dziur.
Z uwagi na fakt, że respiratory dla chorych na COVID zostały w 100% zajęte zanim jesień na dobre się rozkręciła, zbudujmy teraz szpital polowy na Narodowym. A co, chociaż pokażemy, że mamy rozmach. Zbudujemy gigantyczną umieralnię.
No bo jak inaczej nazwać twór, na który do pracy będzie trzeba kierować stażystów i STUDENTÓW? Tych samych którzy w normalnych warunkach do czasu ukończenia kilku lat specjalizacji w anestezjologii i intensywnej terapii nie mogliby samodzielnie prowadzić respiratoroterapii starowinek z wielochorobowością?
W tym kraju już od wielu lat nie ma komu pracować w opiece zdrowotnej, miejsc na OIOMach nie było i bez pandemii choroby atakującej układ oddechowy, więc jakim cudem kołderka ma teraz być odpowiednio długa?
Co rządzący proponują lekarzom za opuszczenie swoich miejsc pracy celem zwalczania niepotrzebnie rozkręconej pandemii...? Zawieszenie penalizacji nieumyślnych błędów, którą wprowadzili zaledwie kilka miesięcy temu!
Tymczasem "zwykli" obywatele, którzy najbardziej mogliby zahamować rozwój pandemii poprzez niewiele kosztujące założenie maseczek, narzekają na "maseczkowy terror" :)
Polska w dużych dawkach.
0
@lucca87 Gdybym nie wiedział z doświadczenia, że łatwiej wytłumaczyć coś psu, to bym się nawet postarał. Miłego dzionka
PS Jesteś w ignorowanych i blokowanych, więc możesz pokazywać swój poziom bez najmniejszej szansy na wywołanie we mnie jakichkolwiek emocji :)
0
@tbas Wszyscy noszą? Ja widzę, że nosi co drugi, w tym połowa z nosem na wierzchu. A czy daje? Wszystkie dane mówią, że tak, daje. I zaraz znowu zobaczysz jak krzywa się wypłaszczy, kiedy będziemy je nosili przez czas równy maksymalnemu czasowi wylęgania się wirusa.
1
@lucca87 Pamiętasz te czasy, kiedy obrażałeś mnie, bo komentowałem Twoje posty? Ciekawy jestem czemu po przegraniu dosłownie każdej dyskusji biegasz za mną po forum i klepiesz po plecach każdego, kto też mnie obraża bez podania argumentów :) Może przypomnij sobie co wtedy napisałeś i uświadom, że sam tym jesteś...
0
@Shapiro Łóżek covidowych, tzn. np. łóżek na ortopedii, chirurgii itd. do leczenia "dodatnich" chorych na covid wymagających leczenia specjalistycznego na tych oddziałach. Są to łóżka dla dodatnich, niewymagających respiratora pacjentów wydzielone, by nie narażać "ujemnych" pacjentów tychże oddziałów na zarażenie.
Miejsce respiratorowe dla COVID+ (o których pisałem) się skończyły w całej Polsce. To efekt przygotowań naszego cudownego Państwa na drugą falę.
Zabawne, że tylu ludzi się wypowiada z pełnym przekonaniem, po czym okazuje się, że nie rozróżniają umieralności ze śmiertelnością, czy miejsc covidowych i miejsc respiratorowych.
Marzę, żeby po tej tragedii, jaka się właśnie zaczęła Polacy zaczęli ufać ekspertom, a nie swoim matkom i sąsiadom w kwestii zdrowia.
1
@Jersi PAP, Medycyna Praktyczna, https://www.facebook.com/bfialek/photos/pcb.651110148908413/651109992241762/ +doświadczenie własne z pracy w szpitalu. Znajdź sobie te dane i przeproś za wyzywanie mnie niezgodnie z prawdą.
Bardzo chciałbym, żeby było inaczej.
1
@Jersi Może to nie wynika z mojej wiadomości - chodzi o miejsca respiratorowe dla chorych na COVID ;)
https://www.facebook.com/bfialek/photos/pcb.651110148908413/651109992241762
Dodam, że respirator =/= miejsce, ponieważ brakuje również specjalistów anestezjologii i intensywnej terapii. Może Ci stać tych respiratorów nawet milion, ale jak nie ma ich kto użyć, nie ma leczenia.
0
@clyde Polska Agencja Prasowa, Medycyna Praktyczna
10
Oficjalnie proszę Państwa, w Polsce skończyły się miejsca dla pacjentów wymagających podłączenia do respiratora. Właśnie następuje załamanie systemu, który przez lata był haniebnie zaniedbywany przez rządy i obywateli. Ludzie zaczynają umierać pod szpitalami, dotarliśmy do momentu w którym trzeba wybierać kto umrze, a kto dostanie miejsce.
Przeciwko temu systemowi strajkowali od lat rezydenci, ratownicy i pielęgniarki. Niewiele to dało, jesteśmy krajem o najmniejszej ilości profesjonalistów medycznych w Europie.
Wobec tego próbowano ratować ten system, zawieszony nad przepaścią wobec pandemii, robiąc lockdown, nakazując noszenie maseczek, dystansowanie i dezynfekcję. I teraz również rząd i obywatele zawalili po całości. Lockdown został zmarnowany, a my jak zwykle jesteśmy ewenementem na skalę światową.
Podczas gdy południe Włoch nauczyło się na błędach północy w dni-tygodnie, Polacy nie nauczyli się od siebie, ani od innych przez pół roku. Mieliśmy za to wiele rzewnych słów o wolności, którą tak bardzo cenimy. I mieliśmy wybory... Jak zawsze pokazaliśmy w czym jesteśmy dobrzy, jak zwykle wyjdziemy na głupków i inni będą uczyć się na naszych błędach.
"Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi. "
Wszystkim antycovidowcom gratuluję sukcesu. Oby Wasze wypowiedzi na fejsbuku pod imieniem i nazwiskiem trafiły do książek o historii tej pandemii.
1
@Kubox Idź to POZ i zostaw ten SOR w spokoju, mają teraz ważniejsze rzeczy na głowie (i w sumie zawsze mieli)
0
@Czaro1 Ja miałem takie godziny zajęć przez 4 lata studiów dziennych, z przerwami na przejazdy między wykładami i ćwiczeniami.
A jak nie wiesz po co Ci to, to po co w ogóle poszedłeś na studia?
0
@Tori_Black Tak działa nauka. Dlatego zastępy uczonych pracują dniami i nocami, żeby zmienić aktualną wiedzę na lepszą. Oni mają za zadanie udowodnić, że mieli rację dzień wcześniej i jeśli im się uda, przechodzą do historii.
My z racji braku wehikułów czasu musimy działać w oparciu o to, co na temat świata wiemy dziś.
Za to ludzie bez odpowiedniego przygotowania, wiedzy i środków zaprzeczających głównemu nurtowi niefalsyfikowalnymi teoriami są foliarzami, nie aspirującymi uczonymi ;)
0
@Tori_Black W nauce jest albo główny nurt, albo coś co z uzasadnionych przyczyn aspiruje do głównego nurtu i gdy udowodni swoją wartość, to do niego przejdzie, albo foliarstwo.