YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Coutinho007 Myślę, że jeszcze nie ma żadnego "za Koemana", był jeden oficjalny mecz. Oby było tak dalej, ale ferowanie wyroków już teraz może skończyć się bolesnym rozczarowaniem (oby nie ;))
A Setien... czy my możemy go w ogóle oceniać? Został wrzucony w ten magiel między zespołem a zarządem w środku sezonu, żeby za chwilę mieć lockdown. Podziwiam go, że się nie popłakał na meczu Bayernem, bo na jego miejscu czułbym olbrzymią niesprawiedliwość.
Wolę myśleć, że styl z poprzedniego sezonu do w dalszym ciągu Valverde :P
1
@Hushovt Tolkien też się inspirował, np. mitologią nordycką. W sumie o czym to świadczy? Te same motywy powtarzają się od początku literatury.
0
@busquets5 LOTR jest monumentalny, czyta się jak mitologię, którą ten świat w zamierzeniu miał być. Zachwyca rozmachem, budzi szacunek, jest archetypowym fantasy.
HP czyta się przyjemnie, zwiewnie. Wsiąka się w świat, jakby był tuż obok, a wydarzenia przeżywa razem z bohaterami.
Zupełnie inne dzieła, ale odpowiadając na pytanie - wolałbym znów przeczytać HP, bo sprawiłby mi więcej radochy, ale wskażę zawsze LOTR jako dzieło większe i ważniejsze.
2
@Szymix654 On w wyniku swojej słabości chciał Ci udowodnić, że Ty również jesteś słaby. Pokazałeś, że jest inaczej i masz w sobie olbrzymią siłę. Nie pozwól sobie nigdy o niej zapomnieć! Trzymaj się!
0
@Flores No i słusznie prawią te strony antyfejkowe, bo jak już razem udowodniliśmy, zmieniła się definicja nie pandemii, a pandemii grypy. Całkowicie oddzielnego bytu :)
Twoja wola, nie moja sprawa. Jednak nie ma też powodów, żeby sądzić, że będzie teraz podobnie, co do jej bezpieczeństwa.
Zauważ, że ja w ogóle nie rozmawiam o tym, jakie ograniczenia były stosowane. Dyskutowałem na tej stronie na tematy związane z pandemią już chyba z kilkonastoma osobami. Ograniczałem się zwykle do słów, co do których mam 100% pewność, że były fałszywe. Związane są zwykle z biologią człowieka, czy wirusów.
Weźmy np. takie zdanie "Na grypę sezonową czy na zapalanie płuc też ludzie chorują i umierają a nikt nie robi obostrzeń."
Ono jest w połowie nieprawdziwe, a w połowie mija się z sednem. Grypa sezonowa wiąże się z takimi obostrzeniami, jak zakaz odwiedzin w szpitalach, a w krajach azjatyckich już od dawna noszono maseczki przez osoby chore, by ograniczać transmisję. Co do zapalenia płuc, to jest to zły przykład, ponieważ jest to jednostka chorobowa mogąca być spowodowana m.in. grypą, czy koronawirusem, ale także dziesiątkami innych patogenów, czy nawet bez obecności patogenu (jak w śródmiąższowych zapaleniach płuc o pochodzeniu autoimmunologicznym).
Ale biorąc częste przyczyny zapalenia płuc istnieją przecież istotne działania profilaktyczne i jest to obowiązkowa szczepionka przeciw Streptococcus pneumoniae oraz Hemophilus influenzae typu B.
Masa chorób jest związana z obostrzeniami, wystarczy zerknąć do ustawy o zapobieganiu chorobom zakaźnym. Jest tam wykaz chorób podlegających obowiązkowej kwarantannie oraz hospitalizacji.
O czym jednak nie dyskutuję, to o skali potrzebnych restrykcji, sensowności poszczególnych obecnie istniejących... ponieważ się na tym nie znam :)
2
@Jacob94 Dziękuję za ten komentarz.
To jest wielki paradoks dzisiejszych czasów. Mamy w kieszeniach pudełeczka z całą wiedzą świata, ale pragniemy prostych odpowiedzi.
Moja wiedza o limfocytach to jest poczynając od liceum dobre 7 lat edukacji, by rozumieć to na takim poziomie. Potem wybrałem inne tematy. A wiedz, że to jest tak podstawowy poziom, że moi profesorowie co najwyżej wzruszyliby ramionami, jak na stwierdzenie że w jesieni zbiera się grzyby. Przy tym dla mnie mówienie, że układ odpornościowy jest czymś zajęty, to jak sugerować, że myszy powstają z brudnej wody i słomy.
Jak wobec tego w ogóle nawiązać dialog z osobami chcącymi wziąć udział w dyskusji, a kształcących się od zawsze w działkach niezwiązanych w ogóle z biologią?
Trudne pytanie i obawiam się, że zanim na nie odpowiemy, będziemy już na amen pozamykani w bańkach informacyjnych.
No i muszę przyznać, że ta dyskusja z użytkownikiem @Flores naprawdę trzyma dobry poziom. Fajnie, że na to wskazałeś, bo jest do dla mnie sygnał, żeby również docenić dobrą wymianę zdań i podziękować :)
0
@TrzecieOko On nie jest podany tak, by był przekonujący. On jest przekonujący. Nie podałem go w z żadnym dodatkiem, rzuciłem fakt. I jest bardzo dobry, ponieważ godzi w osoby uważające, że są w stanie ocenić czy śmiertelność 0,1% czy 1% jest mała bez żadnej wiedzy o epidemiologii.
Fajnie by było taki argument wyprzeć, skoro powala całą retorykę pt. "paczcie 1% to mało", ale to ta retoryka jest zła, a nie argument.
Podałeś mi wirus SARS, odpowiedziałem Ci.
"Co do avatara to ustawiłeś go w czasie pandemii i mówi to tylko o Tobie że jesteś ich skrajnym zwolennikiem"
To jest wyłącznie Twoja interpretacja i wybacz, ale bawi mnie jak dużą wagę do niego przyłożyłeś. Ustawiłem sobie lekarza, bo jestem związany z medycyną, a z Simpsonów, bo lubię Simpsonów, teraz, bo ostatnio mam ochotę więcej pokomentować i fajnie mieć avatar. Komedia :)
"Do reszty się nie odniosę, bo nie mam tyle czasu żeby szukać danych i statystyk, żeby udowodnić coś anonimowemu użytkownikwi z internetu, chciałbym ale nie mam"
Dać Ci suche liczby, to wjedziesz, że są manipulacyjne, a sam nie podasz, bo szkoda Ci czasu :) Nie zdołasz mnie przekonać? Po pierwsze powiedz do czego konkretnie zamierzasz mnie przekonać, bo nie widzę jakiejś jasnej celowości w Twoich wypowiedziach. Po drugie jak będzie miał dobre argumenty, to mnie przekonasz do czego tylko chcesz, ale jak nie masz czasu ich szukać, to na co liczysz?
Proszę bardzo, polecam się na przyszłość. Pozdrawiam :)
0
@Flores Możesz nie odczuwać, ale właśnie udowodniłem, że fałszywie przetłumaczyłeś zdanie z artykułu, a następnie tym złym tłumaczeniem wojowałeś w dyskusji, więc nie wiem jak zamierzasz temu zaprzeczać :) Tu jest wszystko czarno na białym.
Co jest niemerytorycznego? To jest elementarz retoryki. Argumentum ad verecundiam, znany chwyt erystyczny i błąd logiczny jednocześnie
https://en.wikipedia.org/wiki/Argument_from_authority
[jak źródło Ci nie odpowiada, to weź dowolny słownik wyrazów obcych]
"W dzisiejszym świecie właśnie każdy tego oczekuje że się poda źródła. "
Odwołanie się do źródła informacji naukowej (badania naukowego, podręcznika) nie jest argumentem do autorytetu, a nienaukowa strona tworzona przez antyszczepionkowców nie jest źródłem naukowym.
Naprawdę trzeba tłumaczyć takie rzeczy? Jedną z tragedii systemu nauczania w Polsce jest brak należytej logiki, retoryki i pominięcie metodologii pracy naukowej na przedmiotach przyrodniczych.
0
@Flores W artykule pada natomiast informacja, że wyszczepialność jest wyższa u lekarzy z USA i UE (oni najwyraźniej uważają, że to takie świetne), do których poziomu Polska ciągle próbuje dobić. Pada również zdanie "Jaki naród, tacy lekarze" :)
1
@Flores Ojoj, same argumenta ad personam. Zupełnie niepotrzebnie mnie obrażasz, bo ani nie osiągniesz pożądanego efektu, ani nie masz racji :) Kilka głębokich oddechów i jedziemy dalej.
Powiedz mi kto z nasz przekręcał i tłumaczył "WHO Changed Definition of Influenza Pandemic" na "WHO zmieniło definicję pandemii"? Przecież to tak jakby zmienić "Volkswagen zakończył produkcję Skody Octavii 1.6 MPI" na "Volkswagen zakończył produkcję Skody"
Trochę co innego, prawda?
WHO zmieniło definicję PANDEMII GRYPY. WHO zrobiło dwie zmiany, jedną dotyczącą "olbrzymiej ilości zgonów", drugą dotyczącą kryterium nowego podtypu GRYPY PANDEMICZNEJ.
Przykro mi, rozumiem, że chciałbyś by było inaczej, ale Twoje własne źródło przemawia na moją korzyść. Definicja pandemii jest ogólna i nie została zmieniona. Definicja pandemii grypy [wcześniej napisałem, że tylko grypy pandemicznej, co potwierdza zdanie "many seasonal flu viruses could be
classified as pandemic influenza", ale również pandemii grypy] jest potrzebna jako oddzielny byt z tego właśnie powodu, że grypa często mutuje. Bez oddzielnej definicji w zasadzie nigdy nie można by mówić o epidemii grypy, a tak można było stworzyć oddzielne określenie dla każdej kolejnej fali, będącej już poniekąd inną chorobą.
Nie ma się to nijak do zjawiska pandemii w ogóle oraz do pandemii COVID-19 i możesz tłumaczyć ten artykuł na 100 sposobów, a tego nie wykażesz. A ja nic nie przekręciłem.
Nie odniosę się do reszty Twojego posta, ponieważ dyskutowaliśmy o definicji pandemii. Jeśli chcesz kogoś wsadzać do więzienia, to podyskutuj z tym o kimś innym, najlepiej prawnikiem.
I po raz wtóry mówię, że nie będę dyskutował z osobą, która nie ma szans mi odpowiedzieć ;) Jeśli chcesz stosować argumenty, sam je wypowiedz, zamiast odwoływać się do autorytetów, ponieważ jest to pozamerytoryczny sposób dyskutowania.
1
@vota Dzięki, bardzo mi miło :)
0
@against_modern_football Media od zawsze straszą. Z tego czerpią zyski. Jeśli Ci się nie podoba, nie śledź mediów. Bardziej to użyteczne niż zaprzeczanie temu co mówią, pomijając emocjonalny szum.
Jeśli gazeta straszy mnie głupotą Donalda Trumpa, to mam zaprzeczać istnieniu albo głupocie Donalda Trumpa, czy się tym nie przejmować? Wolna wola.
Całkowicie się zgadzam, należy bardziej nagłaśniać niebezpieczeństwo biegunek. Ja od jakiegoś już czasu zachęcam znajomych, świeżo upieczonych rodziców do szczepienia na rotawirusy. Jeśli zamierzasz tworzyć jakąś akcję propagującą wiedzę o niebezpieczeństwie biegunek, to pisz do mnie, razem podziałamy :)
Biegunkę dobrze leczy się w rejonach z dobrym dostępem do wody, stąd w Polsce to nie jest duży problem epidemiologiczny. Zachęcam do wpłacania pieniędzy na akcje humanitarne.
BTW niebezpieczeństwo jednej choroby nie sprawia, że inna nie jest niebezpieczna. Zamierzasz krytykować akcje propagujące wiedzę o raku prostaty, bo biegunka zabija więcej osób na świecie?
0
@TrzecieOko Powiedz mi w jaki sposób jest to manipulacja?
Uczepiłem się, bo jest to świetny argument i nie przegadasz go nazywając go bez podstaw manipulacją. Postaraj się bardziej.
Co za to z pewnością jest manipulacją - podczas SARS masa osób nosiła maseczki. W krajach, których ta epidemia dotyczyła. W Polsce go nie było, dlatego maseczek możesz nie pamiętać.
Szczepionki nie były kupione, bo były niedostatecznie skuteczne, brawa dla ówczesnego MZ.
Powiedz mi jak wyobrażasz sobie izolację osób z grup ryzyka? W grupie ryzyka są osoby z nadciśnieniem tętniczym, ponieważ wirus wiąże się z białkiem istotnym dla utrzymania właściwego ciśnienia tętniczego (konwertazy angiotensyny II). W Polsce jest 11 mln chorych z nadciśnieniem. W grupie ryzyka są osoby starsze. Po 60rż mamy w Polsce 9 mln osób, także czynnych zawodowo.
Fajnie by było dla zdrowia publicznego, gdyby społeczeństwo tworzyły idealnie jednorodne grupy i dało się je łatwo, bez konsekwencji podzielić. Nie jest, dlatego wszyscy musimy się starać. Może nauczy nas to poczucia wspólnoty i dbania o innych obywateli, choć niestety obawiam się, że dzieli jeszcze bardziej i uczy braku względu na drugiego człowieka.
Mam maseczkę na awatarze. Ponieważ ten awatar przedstawia lekarza z Simpsonów. Lekarza w czasie operacji.
Jeśli obrazek lekarza z Simpsonów jest dla Ciebie argumentem, to dalsza dyskusja nie ma sensu.
A ja właśnie straciłem wiarę w człowieka xD
0
@Flores Artykuły napisane przez lekarzy, bądź oparty na ich słowach (!). Jeden z nich podaje, że argumentem innych lekarzy był brak czasu i wyszczepialność udało się znacznie podnieść. Nieszczepiący się są również palącymi.
Czy te artykuły naprawdę przekonują Cię, że lekarze są przeciw szczepieniom na grypę z powodów medycznych? Bo ja nie widzę o tym nawet zająknięcia, za to wytknięcie niskiej świadomości względem lekarzy z USA i UE.
0
@Flores Dziękuję.
Jak zapewne możesz łatwo przeczytać, zmiana dotyczyła definicji grypy pandemicznej, nie definicji pandemii.
Potwierdza to reszta artykułu podająca kolejno - zniesiono także wymóg obecności nowego podtypu wirusa grypy, co oznacza, że wiele szczepów wirusa grypy może powodować grypę pandemiczną.
Wobec tego, niestety, obecna pandemia spełnia definicję pandemii. Tej poprzedniej i tak by nie spełniła... bo nie dotyczy grypy :)
Jeśli zaś chodzi o wrzucanie do pandemii "olbrzymia ilość zgonów" to wcale się nie dziwię, że to usunęli, ponieważ jest to niedokładny, wieloznaczny termin, których staramy się unikać w definicjach pojęć medycznych.
Skoro to mamy załatwione, to proszę o odpowiedź na resztę podanych przeze mnie argumentów.
PS Dzięki za kontakt, może napiszę maila :)
2
@Flores A jak brzmiała poprzednia definicja? Nie mogę znaleźć takiej informacji. Co masz na myśli "gdyby oprócz grypy COVID zabijał osobno"? Na czym polegał interes WHO ze szczepionkami na świńską grypę?
Na grypę choruje nadal wiele osób, stąd szczepienia na grypę byłyby dodatkowo istotne, ponieważ ułatwiałyby różnicowanie między tymi dwoma chorobami.
Nie wiem co miał na myśli ten lekarz, zakładam, że użył jakiś skrótów myślowych, które możesz przytaczać nie do końca zgodnie z jego intencjami. Zastanówmy się więc:
"Mi lekarz powiedział że szczepienie na grypę jest bez sensu, gdyż w szczepionce są szczepy wirusów z lat poprzednich."
A mają być z przyszłości? :) Szczepionki są tworzone zgodnie z przewidywaniami jaki patogen będzie dominujący w nadchodzącym roku. Używane jest do tego wyrafinowane modelowanie statystyczne i wyraźnie widać, że ono działa, ponieważ szczepieni rzadziej ciężko przechodzą grypę i umierają. Masz lepszy pomysł na tworzenie skutecznej szczepionki?
"Dodatkowo osłabia się swoją odporność gdyż organizm jest zajęty budowaniem przeciwciał na wstrzykniety specyfik"
Nie jest to prawda. Jeśli dana populacja limfocytów B różnicuje się na komórki pamięci i plazmocyty, a plazmocyty mnożą się celem produkcji danego typu przeciwciała w większej ilości, to inne komórki odpornościowe nie są w tej chwili zajęte, tylko wykonują swoją pracę. Tak samo inne limfocyty B produkują resztę przeciwciał. Jest ich kilka tysięcy na mikrolitr krwi, więc bez obaw ;)
Mówienie, że organizm jest w tym czasie zajęty jest oczywistą nieprawdą. Po pierwsze nie jest to zgodne z podstawami immunologii, po drugie praktyczne implikacje byłyby takie, że dziecko stykające się z olbrzymią ilością antygenów (nowe środowisko, wszędzie są bakterie, wirusy, grzyby, ciała obce) mogłoby bronić się tylko przed jednym patogenem, a wszystko inne byłoby dla niego zabójcze. W rzeczywistości jest zgoła inaczej i pobudzenie układu odpornościowego jest korzystne w wielu kierunkach, stąd duża skuteczność szczepionek skoniugowanych i prawdopodobny negatywny wpływ na układ odpornościowy zbyt sterylnego środowiska.
Przykro mi, że silnie zareagowałeś na szczepionkę, jednak Twój przypadek jest anegdotyczny i co więcej, nie wyklucza, że uniknąłeś w ten sposób grypy. Ja szczepię się co roku, jedyne co się dzieje, to mam lekko zaczerwienioną skórę w miejscu wkłucia.
Lekarze mieli rację, nie może im nakazać. Bronili swojej autonomii, nie jest to jednak argument przeciw szczepieniom. Analogicznie - znam oddział, na którym wszyscy się szczepią co roku. Zdanie przeciw zdaniu i odwołanie do autorytety nic nie znaczy, wartościowe są argumenty naukowe.
Wybacz, ale uważam, że jest nieeleganckim dyskutować z osobą, która nie ma szans odpowiedzieć. Poza tym powoływanie się na autorytet doktora nie jest zbyt merytorycznym sposobem argumentowania. Chętnie porozmawiałbym z nim, gdybym miał sposobność. Nie wiem jednak Pan Doktor co miał na myśli, bo żadna ze znanych mi definicji epidemii, czy pandemii nie zawiera w sobie kryterium śmiertelności. Byłoby to zresztą absurdalnie, gdyż wtedy przy hipotetycznej epidemii choroby, która nie zabije nikogo, ale wyłączy cały obszar z funkcjonowania, czy wywoła trwałe powikłania i uczyni z ludzi inwalidów nie mogli byśmy jej nazwać epidemią.
12
@FC1899Barca Nie no, bądźmy konsekwentni. Skoro chorzy na COVID-19 nie umierają na COVID-19, tylko na choroby współistniejące, to na raka też się nie umiera.
Argumenty?
Częste mechanizmy śmierci w wyniku nowotworu:
- osłabienie odporności i infekcja, np. zapalenie płuc z niewydolnością oddechową albo sepsa ze wstrząsem
- zespół lizy guza, wyrzut potasu, kwasu moczowego i fosforanów - prowadzi do zaburzeń rytmu serca (kolejno do niewydolności krążenia) i niewydolności nerek
- uwalnianie wapnia z przerzutów do kości - analogicznie jak wyżej
- powikłania zaburzeń neurologicznych z powodu przerzutów do mózgu, np. zakrztuszeniem wskutek porażenia mięśni gardła, a więc niewydolność oddechowa
- naciek nowotworu na naczynia krwionośne, co skutkuje ich przedziurawieniem i krwotokiem wewnętrznym - umierają na wstrząs
Także kolego kłamiesz. W Polsce nikt nie umiera na nowotwory, tylko ich powikłania :D
Proszę, tu jest karta zgonu:
https://www.gov.pl/web/zdrowie/nowy-wzor-karty-zgonu
Zobacz ile informacji trzeba tu wpisać. Teraz jeśli weźmiesz chorego z populacji polskiej, gdzie 1/3 dorosłych ma nadciśnienie tętnicze, 3 mln cukrzycę, a 8 mln pali fajki, to poznasz odpowiedź dlaczego większość zmarłych na COVID miała "choroby współistniejące"
2
@against_modern_football
"Dostaniesz sraczki, to z odwodnienia możesz być hospitalizowanym"
No uśmiałem się, tylko że nie. Biegunka jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci niemowląt na całym świecie, a u starszych często powoduje odwodnienie i ostrą chorobę nerek o śmiertelności OIOMowej 50%. Z tego powodu choroby powodujące sraczkę, jak np. cholera, czy zakażenie Clostridium wymaga hospitalizacji i reżimu sanitarnego.
Niespodzianka, co?
BTW czemu wybierasz strach? Czemu to jest emocja, którą odczuwasz jako pierwszą? Gdy zaczęła się pandemia pierwsze co poczułem, to ulga, że większość researchu już zrobili Chińczycy i nie walczymy z nieznanym przeciwnikiem. Potem poczułem się bezpiecznie, bo znaliśmy skuteczne sposoby na zapobieganie zakażeniom. W pracy poczułem zaangażowanie, żeby uczestniczyć w dostosowaniu pracy szpitala do nowego wyzwania. Dlaczego Ty skupiasz się na strachu i krzyczeniu głośno, żeby ten strach od siebie odsunąć?
1
@TrzecieOko A jakie były? Skąd wiesz, że będzie? Prewencja jest dostosowana do typu wirusa (polio nie szerzy się drogą kropelową, więc maseczek nie stosowano, SARS-Cov-2 przeciwnie).
- No to wiesz czy nie wiesz jak działają? Przecież to dotyczy wszystkich badań prowadzonych od zawsze. Dlatego są one oceniane pod względem zastosowanej metodologii, wielkości próby, randomizacji i dopiero potem można z nich wyciągać wnioski i tłumaczyć sprzeczne wyniki.
- Dzięki za ocenę, jednak zwróć uwagę, że niezbyt dobrze przemyślałeś swój własny - przecież do dziś nie wiemy skąd na 100% pochodzi Hiszpanka, a badamy to od stu lat
- Zdecyduj się, czy mówisz o mechanizmach rynkowych działających przy wystąpieniu nagle jakiegoś zjawiska, czy o tym co robią rządy, bo dla mnie to materiał na dwie kompletnie różne dyskusje, z czego żadna nie ma wiele wspólnego z istnieniem, bądź nieistnieniem pandemii
1
@Flores "tylko że na koronawirusa umiera tyle samo ludzi co na grypę lub nawet mniej"
To wciąż dużo, bo grypa to jeden z największych morderców na świecie. Jak myślisz, dlaczego w okresie epidemicznym grypy nie wpuszcza się odwiedzających do szpitala? Czemu zaleca się szczepionki grupom ryzyka? Jeśli dochodzi druga choroba o podobnej skali i śmiertelności (choć nie wiemy, czy COVID nie jest kilkakrotnie bardziej śmiertelny) mamy dwa razy więcej zgonów.
"nie wierzą że to epidemia tylko zwykły wirus"
Osoba z wykształceniem medycznym powiedziała takie zdanie? A co to, epidemia dotyczy tylko specjalnych zarazków?
Oficjalna definicja: Epidemia to zachorowania na daną chorobę na określonym terenie i w określonym czasie w liczbie większej niż w poprzednim okresie.
"Opowiadała o testach które pokazują przy badaniach jednej i tej samej osoby wyniki w kratkę"
Niska swoistość, niska specyficzność, jak setki innych testów na setki innych chorób. Nie ma teraz innych, a czymś testować trzeba.
"Tak to bywa, wiesz jaka grupa zawodowa najmniej się szczepi na grypę gdyż uważa że ta szczepionka jest do dupy? "
Poproszę statystyki. Znani mi lekarze się szczepią. Niestety takie zdanie jest rzucaniem słów na wiatr, ale nikt nie zweryfikuje, więc można sobie rzucić. Poproś Izbę Lekarską o ustosunkowanie się i nagle przestaje być tak kolorowo.
3
@TrzecieOko
- zabawne ile to już liczb wpisanych nie widziałem, ale ok - polio miało śmiertelność na poziomie 0,025%, najwyraźniej nie było to za mało, by szukać skutecznej szczepionki i leczenia
- badania naukowe tak działają, że trzeba je prowadzić przez kilka lat, by móc zebrać ich odpowiednio dużo w metaanalizę i wyciągnąć jednoznaczne wnioski. Czego się spodziewałeś po kilku tygodniach i miesiącach?
- mamy podział antropologów co do pochodzenia człowieka, a istnieje już trochę dłużej
- witamy w kapitalizmie, jeden zarabia, drugi traci i tak w koło
- argument na niekorzyść rządów, nie wirusów
Pozdrawiam :)
4
@Flores Czyżbyś pamiętał hiszpankę? :) Albert Camus w "Dżumie" opisywał dokładnie coś przeciwnego, niż sugerujesz, mianowicie że nawet podczas Czarnej Śmierci nie brakowało ludzi negujących zagrożenie, lekceważących dziesiątki tysięcy zmarłych, bo nawet nie potrafili sobie tej liczby wyobrazić.
Poza tym - Twoje założenie implikuje, że skuteczne powstrzymywanie zakażeń automatycznie wyłącza pandemię. To tak jak powiedzieć, że żałuje się, że za mało ludzi umarło.
Tool - Vicarious się przypomina.
8
@Pawlak1992 No ciekawe, cały mój szpital leczył już kilkudziesięciu pacjentów z COVID, jeden starszy lekarz prawie stracił życie, bo sam się zaraził i dwa tygodnie spędził pod respiratorem. Ale wycieranie sobie twarzy lekarzami, którzy "nie wierzą" się fajnie kliknie, nie?
"Cud medycyny. Pierwsza choroba w moim 22 letnim stażu pracy w ratownictwie medycznym, która jest bez objawów i nazywa się ją chorobą !!!!!"
Słyszałeś o wirusie Epsteina-Barr, śwince, grypie, gruźlicy, WZW itd., czy niezakaźnych chorobach jak cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, czy nowotwory? Wiem, że w Kodeksie Etyki Ratownictwa Medycznego nie ma nic o szerzeniu nieprawdziwych informacji, ale zastanów się ile złego możesz zrobić utrwalając w ludziach pogląd o nieistnieniu bezobjawowych chorób. I tak trudno ich nauczyć, że ten prestilol to trzeba łykać codziennie, nawet jak nic nie dolega.
"Nie neguje obecności korona-wirusa, obecnego w naszym środowisku od lat 60-tych ubiegłego stulecia bo już wtedy go Świat poznał,"
SARS-Cov-2 jest innym wirusem, niż ten, o którym wspominasz, to chyba oczywiste. Czy skoro retrowirusy są stare jak świat, a ich genom występuje jako wtręty w naszym własnym genomie oznacza, że HIV jest niegroźny? To dokładnie taki skrót myślowy na jakiś pokusiłeś.
"Dopiero gdy nasz organizm osłabnie, układ odpornościowy zawodzi zaczynamy chorować na różne choroby i to co mamy na sobie w sobie, może być dla nas groźne!!!!""
Problem w tym, że nie przewidzisz, kiedy Twoja odporność się załamie, a masz w społeczeństwie ludzi z wrodzonymi i nabytymi zaburzeniami odporności, czy będących w immunosupresji z powodu leczenia, czy po prostu starszych. I jest ich dużo.
Ja rozumiem, że można być niezadowolonym z działań rządu, skali głupich działań, zaniedbywania opieki zdrowotnej i inspekcji sanitarnej przez dekady. W takim razie rozmawiajmy o tym, o naszych propozycjach na obostrzenia, na następne pandemie (bo na 100% będą). Ale nie idźmy w skrajność wymyślając po prostu nietrafne i szkodliwe argumenty.
EDIT - początkowo nie zauważyłem, że to cytat, myślałem, że to Twoje słowa. Niemniej, argumenty zostają
1
@tobiasson92
Skoro nic, to po co w ogóle się powoływać na autorytety? Masz swoje zdanie, które szanuję, ale skoro i tak nic nie jest w stanie go zmienić, to z jakiego powodu w ogóle szukać argumentów?
W nauce generalnie wiele osób się ze sobą nie zgadza, ale jak przychodzi do oficjalnych dokumentów, jak rekomendacje i zalecenia, to zostają one zobiektywizowane co do siły i jakości dowodów. Dlatego ostatecznie nie ma zdania przeciw zdaniu, a konsensus na nich oparty. Jak ktoś to odrzuca, to w porządku, jego wolne prawo. Lepiej jednak nie szerzyć nie do końca zgodnych z rzeczywistością argumentów, bo one już trafiają do osób próbujących się w tym odnaleźć i nie robią niczego dobrego.
Pozdrawiam i życzę zdrowia ;)
3
@YoNoEntiendoNada Pracowałem swego czasu jako korepetytor. Olbrzymią frustrację czułem, gdy uczeń nie rozumiał mojego mini-wykładu i stawałem na głowie, żeby je zobrazować na wszystkie możliwe sposoby. Wielką satysfakcją było, gdy w końcu znajdowałem ten dobry sposób.
Może stąd zostało mi ciągnięcie takich dyskusji z nadzieją na zamknięcie tematu, szczególnie gdy jest mi on bliski.
Dlatego dziękuję, że pomogłeś mi się otrząsnąć, ten przypadek jest beznadziejny i nie ma takich argumentów, które by zadziałały.
Niestety, kłamstwo rozprzestrzenia się szybciej od prawy i pozostaje mieć nadzieje, że nasze społeczeństwo jakoś przetrwa ten potop.
1
@lucca87 Wysłałem, dowód w moim profilu.
Ja nie pisałem, że się żegnam, to czemu miałbym nie odpisywać?
Tym wyzwiskiem od "pedzia" ugruntowałeś swój rynsztokowy poziom na amen ;)
1
@lucca87 Zarzucasz, że nie dałem Ci oficjalnego linku, po czym popierasz swoje zdanie hasłem
"mówił o tym Prezes polskiego Związku Onkologii czy jakoś tak"
PS 6x z rzędu się ze mną żegnasz, po czym mam 6 nowych powiadomień od Ciebie :)
1
@lucca87 Poważnie? Do czegoś co można znaleźć dwoma kliknięciami w googlu też musisz mieć link.
Chcesz mieć link do badania naukowego o śmiertelności polio? xD
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0140673653903596
Lata 50', musisz wykupić dostęp.
Oficjalne info? Łap
https://www.cdc.gov/vaccines/pubs/pinkbook/polio.html
https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/poliomyelitis
1
@lucca87 Profesorowie Parczewski, Szczeklik, Jaeschke, Heczko i ogólnie cała czołówka polskiej medycyny ;)
1
@lucca87 Po raz 6 się dziś ze mną żegnasz, to urocze.
Przejrzyj moje ostatnie posty i uzasadnij, że nie ma tam dowodów. Aż sobie spojrzałem:
- linki do badań naukowych w czołowych czasopismach medycznych
- dalsze tłumaczenie niepełnego przekładu podsumowania artykułu (na który się próbowałeś powołać)
- konkretne dane na temat śmiertelności polio jako dowód, że nie masz pojęcia co oznacza 0,1% śmiertelność, mimo że wierzysz, że to mała wartość
- dane śmiertelności ze strony rządowej, bez kłamliwej interpretacji
No rzeczywiście, brak dowodów, same hasła :)