0

@ferdas_rawa Wybacz, ale Twoja wypowiedź wskazuje, że jednak nie zrozumiałeś mojej. W drugim akapicie łapiesz mnie za słówka.

"W Twojej wypowiedzi widzę, że chcesz rozmyć granicę między wadami letalnymi a chorobami, które nie zagrażają życiu płodu"
Co proszę? Przecież między nimi nawet nie ma granicy, pomiędzy mamy jeszcze pełno kategorii. Niczego takiego nie mogłem więc sugerować.

Wobec powyższych nie mogę Ci teraz odpowiedzieć.
Wyjaśnij proszę o co Ci w tych wypadkach chodziło, bo moje słowa zostały wypaczone, nie będę więc odpowiadał na kontrargumenty na słowa, których nie wypowiedziałem.

0

@MESSIah16 Polska w kwestii prawa aborcyjnego jest na poziomie Czadu, Arabii Saudyjskiej, czy Demokratycznej Republiki Kongo. Aż współczuje bólu głowy narodowcom, którzy z jednej strony muszą być pro-life, a z drugiej nienawidzić Arabów i Murzynów.

1

@Pawel1980 Zmęczyło Cię to drążenie, rozumiem. Zagadką jest dla mnie jakim cudem jesteś w stanie ciągnąć dyskusję tak długo mimo zaprezentowania Ci, że zaprzeczasz własnym słowom, ale nie musisz się na mnie za to wyzłośliwiać.

0

@ferdas_rawa Ja to rozumiem dwojako, w jeden bardziej... dogmatyczny sposób, w drugi bardziej praktyczny.
Ten pierwszy - uważam wolność za podstawową wartość kultury europejskiej. Wolność z kolei wymaga wiedzy i wykształcenia, żeby nie stała się bezmyślną anarchią. Wykształcenie bez wolności sprowadza się do absurdu albo propagandy. Bo albo uczymy się wartości tego, czego i tak nie możemy robić... albo uczymy się dlaczego nasza racja jest jedyną słuszną.

Praktyczny (tak go górnolotnie nazwę, bo mi się nie chce wymyślać precyzyjnego określenia) sprowadza się do faktu, że prawne obwarowania wymagane do stworzenia idealnego systemu bez "aborcji na życzenie", są skrajnie trudne do zrobienia. O co mi chodzi - co i raz ktoś proponuje stworzyć np. listę chorób płodu, przy których można wykonać aborcję. Niedawno nawet Prezydent Duda to proponował.
To jest nierealne, ponieważ konstelacji mutacji prowadzących do ciężkich wad płodu jest niewyobrażalnie więcej, niż ilość chorób które dotychczas opisano. Co więcej rozwija się diagnostyka, więc nawet w znanych zespołach odkrywamy różne podtypy. Są na świecie dzieci, które są jedynymi osobami chorymi na daną chorobę kiedykolwiek opisanymi. Stworzenie więc podobnej listy doprowadziłoby do olbrzymiej niesprawiedliwości.
Dalej - aborcja w przypadku ciąży będącej wynikiem gwałtu. Zbyt wiele słyszałem i czytałem (np. reportaże Justyny Kopińskiej, medycy sądowi) o kobietach zgwałconych, które po zderzeniu z systemem zaczynały wierzyć, że to one są winne gwałtu, albo nigdy nie doczekały się sprawiedliwości, że nie wierzę w funkcjonowanie tego zapisu.

Tak w skrócie - jako idealista ten pierwszy powód uważam za najważniejszy i z jego powodu jestem za rzetelną edukację i wolną aborcją. Jako medyk-praktyk jednak, gdy już opada kurz po wojnie idei, wiem z czym w rzeczywistości wiąże się coś innego.

0

@Pawel1980 Świadomość i empatia podmiotu, czy przedmiotu?

2

@ferdas_rawa Pozwól, że odniosę się. To, że pojawia się kwestia, czy to płód, czy żywy człowiek nie jest argumentem powstającym z próżni, tylko odpowiedzią na argumenty prolifersów.
Problem jest taki, iż jedna ze stron sporu uważa, że druga chce robić aborcje. Nie, nikt nie chce robić aborcji, wszyscy marzą o tym, żeby w ogóle nie trzeba było ich robić. Chcą jedynie wolności, ponieważ - jak można wynieść po jałowym sporze o życie - nie da się stworzyć jasnych kryteriów kiedy ten płód można usuwać, a kiedy nie. Wszystko zależy od sytuacji i osobistej wrażliwości danej osoby.
Teraz, kiedy dajemy możliwość dowolnego wyboru połączonego z uczciwą edukacją biologiczną, etyczną i seksualną, osiągamy nie dość, że pełnię sprawiedliwości, to również minimalne ilości aborcji.

Bo właśnie do liczb możemy odnieść się, kiedy nasze hipotezy zawodzą w dostarczaniu dowodu. Prolifersi uważają, że wolny dostęp do aborcji skutkuje dużą ilością aborcji i, cytuję "traktowaniem jej jak antykoncepcji". Nie potwierdzają tego jednak liczby. Co natomiast potwierdzają - państwa z liberalnym podejściem do aborcji i wysokim poziomem edukacji seksualnej mają tych aborcji najmniej na świecie.


0

@Pawel1980 Zadając takie pytanie wykazujesz, że Twoim kryterium jest morfologia, więc odpowiadasz pośrednio na moje pytanie. W takim razie jak spytam, czemu kryterium nie jest fizjologia? W szczególności neurofizjologia?

1

@Pawel1980
Robisz coś nie tak, jeśli można obalać Twoje argumenty Twoimi słowami

"Jest tak tylko i wyłącznie w przypadku gwałtu jednak gwałt musi zostać udowodniony a od tego jest sąd i sąd jest od zasadzenia czy może poddać się aborcji."
Co ma do tego aborcja pytasz?

Czy uważasz, że kryterium zamiany płodu w człowieka jest wyłącznie morfologiczne i powinno być określone "kiedy wygląda jak"?

https://i.pinimg.com/originals/81/cc/f4/81ccf4ee07bce1a2a5d1992ac04dccae.jpg
Czy to gatunek z rodzaju Loxodonta, czy Elephas?

2

@Pawel1980 Polecam Ci zobaczyć sobie statystyki zgłaszania gwałtów w różnych państwach europejskich oraz reportaże Justyny Kopińskiej celem skonfrontowania tego idealistycznego zdania z rzeczywistością.

3

@Pawel1980
"Szpital W Rudzie Śląskiej na Goduli 3 referencji położnictwa i ginekologii."
To nie znaczy, że mają mało powikłań, a że mają ich dużo, ponieważ zajmują się ciążami najbardziej zagrożonymi.

"Akurat żona pracuje w takim szpitalu iż ratuje się z powodzeniem bez żadnych powikłań bardzo wczesne noworodki. "
"Nie pisze ze bez powikłań żadnych tylko jest ich mało. Dobrze sobie radzą z ratowaniem tych dzieci. "

Serio? Serio?

Możesz go nazywać człowiekiem, ale to jest płód.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

@Pawel1980
Oczywiście, że medycyna jest do ratowania życia, ale nie zmienia to faktu, że do czasu porodu mamy płód, a nie dziecko. Ty wywołałeś tę bezowocną dyskusją uważając, że jest inaczej, a ja powiedziałem, że w takim razie rozwój medycyny uniemożliwia stosowanie tych określeń. Powiedz w takim razie, czy jeśli możliwe będzie całkowite rozwijanie się zarodka poza organizmem matki, to nie będzie w ogóle można stosować pojęcia "płód" i "zarodek", bo to będzie od początku dziecko?

Bez żadnych powikłań, bo taki szpital? No weź proszę już skończ te żarty. Nie jest to ujmą dla umiejętności Twojej żony i oddziału na którym pracuje, ale to jest po prostu niemożliwe, bo powikłania wcześniactwa są w dużej mierze nie do uniknięcia. Powołując się na literaturę:

"Pomimo postępu technologicznego i starań ekspertów pediatrii w ciągu ostatniego pokolenia, noworodki urodzone poniżej 28. tygodnia ciąży i o ekstremalnie niskiej masie urodzeniowej są narażone na 30-50% ryzyko śmierci i 20-50% ryzyko choroby, u tych, które przeżyją"
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4438860/

"Tematem jest aborcja.
Która nie powinna być traktowana jako antykoncepcja. Bo to są przyszli ludzie .
Koniec kropka"
Czy ja w ogóle mógłbym powiedzieć taką semantyczną bzdurę jak aborcja traktowana jako antykoncepcja? Nie sądzę, żebym właśnie o tym dyskutował, więc kończysz coś co zacząłeś jeszcze w tym samym akapicie"

5

@Pawel1980
No dobre sobie, żona lekarz ze specjalizacją nie zna powikłań wcześniactwa :) Może niech spyta neonatologów? Nie obrażaj jej w tej sposób, bo nie w smak mi odnosić się krytycznie do kolegów po fachu, jeśli pośrednikiem jest jakiś random w necie.
W ósmym tak, to już nie mówimy o siódmym? Już Ci się nie podoba ten siódmy, jak uzyskałeś wsparcie merytoryczne, prawda?

Przecież mówię, że się je ratuję, nawet opisałem dość obrazowo w jakich warunkach. Nie czytasz moich wiadomości ze zrozumieniem, więc pozostaje mi zacytować samego siebie:
"Z powodu niedojrzałości kluczowych narządów będzie narażone na wymienione już przeze mnie powikłania, takie jak martwicze zapalenie jelit (jeśli przeżyje, do końca życia będzie walczyło z zaburzeniami wchłaniania i powikłaniami niedożywienia), ciężkie mózgowe porażenie dziecięce, wady płuc, serca, ciężkie infekcje. Wszystkie one mogą spowodować szybką albo opóźnioną śmierć. Nazywasz to normalnym życiem? Nie bez powodu leczenie skrajnych wcześniaków budzi takie kontrowersje"
"Tak, jeśli przez cewnik wstrzykniesz im do płuc surfaktant, po czym będziesz wentylował respiratorem z wysokimi stężeniami tlenu, co spowoduje takie powikłania jak dysplazja oskrzelowo płucna, retinopatia i leukomalacja okołokomorowa, dożylnie będziesz mu wstrzykiwał pokarm i podawał leki przyspieszające dojrzewanie. Ładne mi samodzielne życie. "

Ja nie mówię, że się ich nie ratuje (pokaż gdzie). Ja mówię, że są niezdolne do samodzielnego życia.
I to są fakty.

3

@FDJ Jakie poglądy? :) Swoją drogą faktycznie, trudno odróżnić naukę od pseudonauaki nie znając tej pierwszej, rozumiem wobec tego Twą pomyłkę.

4

@Pawel1980
Nie, nie będzie żył i rozwijał się jak każde dziecko. To jest przykład Twojego kłamstwa.
Z powodu niedojrzałości kluczowych narządów będzie narażone na wymienione już przeze mnie powikłania, takie jak martwicze zapalenie jelit (jeśli przeżyje, do końca życia będzie walczyło z zaburzeniami wchłaniania i powikłaniami niedożywienia), ciężkie mózgowe porażenie dziecięce, wady płuc, serca, ciężkie infekcje. Wszystkie one mogą spowodować szybką albo opóźnioną śmierć. Nazywasz to normalnym życiem? Nie bez powodu leczenie skrajnych wcześniaków budzi takie kontrowersje.

"Odwołujesz się do medycyny to wiesz doskonale iż rozwój jest rożny płodu i dziecka w zależności od przypadku."
No właśnie nie jest, kolejne kłamstwo. Wszystko musi spełniać normy, jeśli ich nie spełnia, jest w medycynie perinatalnej oraz pediatrii (w tym neonatologii) uważane za patologię, nie za wariację normy.

Nie pytałeś mnie o zdanie, tylko sugerowałeś mi je. Jak pytasz, to OK, odpowiadam. Jestem przeciwko aborcji z przyczyn innych niż fetopatologiczne w 7 i 8 miesiącu, w przypadku potrzeby wywołania przedwczesnego porodu powyżej 23. tygodnia jestem za dozwoloną eutanazją noworodka, jeśli nie rokuje. Ale nie uzasadniam tego żadnymi półprawdami o świadomości i zmianie płodu dziecko w macicy, tylko osobistymi doświadczeniami medycznymi. Akceptuję inne opinie. Nie akceptuję kłamstw o biologii.

Sorry, ale ilość argumentów jakie porzuciłeś po drodze można zebrać w worek i dać Ci w prezencie, nie sugeruj mi, że ja na coś nie odpowiadam.

3

@Pawel1980 Przypomina mi się znany wywiad telewizyjny, w którym dziennikarka kilkadziesiąt razy powtórzyła "so you're saying, that...".
Nie, to nie jest moje zdanie. To rozważanie implikacji Twoich argumentów quazibiologicznych. Jakbyś po prostu powiedział, że aborcja Twoim zdaniem jest do końca pierwszego/drugiego trymestru, bo taka jest Twoja wrażliwość, to bym to uszanował. Wybrałeś jednak argumentacje odwołującą się do nauki, a mam straszliwe uczulenie na przekłamywanie prawd biologicznych celem uzasadniania poglądów.

"Niektóre dzieci rodzą się nawet w 7 miesiącu i żyją. Chodzi o dojrzałość poszczególnych układów."
Tak, jeśli przez cewnik wstrzykniesz im do płuc surfaktant, po czym będziesz wentylował respiratorem z wysokimi stężeniami tlenu, co spowoduje takie powikłania jak dysplazja oskrzelowo płucna, retinopatia i leukomalacja okołokomorowa, dożylnie będziesz mu wstrzykiwał pokarm i podawał leki przyspieszające dojrzewanie. Ładne mi samodzielne życie.

2

@Pawel1980 Dlatego o nich piszę, że przyjmowanie i reakcja na niektóre bodźce (a raczej ich większość) odbywa się poza świadomością i nawet po śmierci mózgowej (co się uważa za równoznaczną śmierci człowieka) można te reakcje wywołać. Jest to całkowicie co innego niż świadome odbieranie bodźców, do czego potrzebne są krytyczne struktury mózgu. Do odczuwania np. cierpienia, definiowanego jako modulowana przez wyższe struktury mózgowe złożona reakcja związana z bólem, też są one potrzebne. Dlatego samo odbieranie bodźców słuchowych i prosta na nie reakcja, nie świadczy o istnieniu rozwiniętego człowieka.
Prawo płodu do życia, kiedy nie jest on do życia zdolny jest z kolei dość niejasna. Myślę, że jednak prawo żywej kobiety do decydowania o swoim ciele jest więcej warte.

2

@Pawel1980 Oczywiście, to tylko przypisane określenia. Niemniej jednak stworzone przez ludzi, którzy zbadali temat od podszewki i nie Ty będziesz je podważał i modyfikował.
To czy płód może się dalej rozwijać poza matką ciągle zmienia rozwój medycyny, więc nie da się stworzyć ścisłej granicy kiedy to jest. W dalszym ciągu 23-tygodniowy płód utrzymywany przy życiu przez aparaturę oddychającą, ogrzewającą i karmiącą, narażony w dodatku na ciężkie powikłania na całe życie w związku z nimi. To jest zdolność do życia poza? Marna.

Oczywiście, że nie ma! Więc powiedz jakimi kryteriami sam oceniasz kiedy już jest dzieckiem, a kiedy płodem? Co jest dla Ciebie krytycznym momentem poziomem rozwoju?

Słyszy i odczuwa =/= świadomie reaguje na bodźce. Organizm po śmierci pnia mózgu też potrafi reagować na niektóre bodźce, np. poprzez odruchy rdzeniowe. To chyba co innego niż ich świadome przetwarzanie.

5

@Pawel1980 No to jej spytaj o to, wyprowadzi Cię z błędu. Płód jest płodem od kiedy nie jest zarodkiem, czyli od około 9. tygodnia ciąży aż do porodu. Więc weź swoje definicje do kupy i skończmy tę durną dyskusję.
"Specjalista ginekologiem i terminuje ciąże i wiele wiem na temat rozwoju dziecka w łonie matki."
Mylisz się. To oznacza, że ONA wiele wie na temat rozwoju dziecka w łonie matki. TY NIE.

2

@Pawel1980
To, że Twoja żona jest ginekologiem absolutnie nic nie mówi o Twojej wiedzy.
Ja skończyłem uczelnię medyczną, zdawałem egzaminy z biologii, embriologii, ginekologii, odbywałem praktyki na trzech różnych oddziałach ginekologicznych i widzę, że mylisz się w tych sprawach.

Ale mniejsza o przechwałki - odnieś się do argumentów.

2

@Pawel1980 A skąd pomysł, że kobiety w Polsce, indoktrynowane ideowo na katechezie od dziecka, będą chciały usuwać ciążę w ten sposób? Może nie dozwólmy polskim mężczyznom bez zdania odpowiednich egzaminów legalnie uprawiać seksu, bo przecież są niewyedukowani i nie zdają sobie sprawy z odpowiedzialności jaka kryje się za wolnością.

Fajnie sobie argumentujesz - nie porównuj tego, nie mów tak, bez sensu ciągniesz. Merytorycznie. A chodzi przecież tylko o to, że nie możesz wyjść ze standardowych torów, które takiego porównania Cię nie dopuszczają.

"Termin 22 tydzień jak coś bo płody się różnie rozwijają."
Tzn. jak różnie?

"Bo piszesz ze w brzuchu kobiety nie ma człowieka tylko płód :) i porównujesz do jajka.
Tak nie jest nie można tego tak porównywać."
To się dosłownie nazywa w ginekologii, co potwierdzi Twoja szanowna małżonka, jajo płodowe i jest to doskonałe porównanie, które adepci nauk biologicznych muszą umieć przeprowadzić. Rozmnażanie się ptaków i ssaków to świetny model treningowy dla uczniów, bo porównujemy dwie podobnie zaawansowane ewolucyjnie gromady zwierząt. BTW są również ssaki składające jaja.

Fajnie, że co do reszty się zgadzamy ;)

3

@Pawel1980
Bo co? Bo Ci niewygodnie z tym porównaniem? :) Edukacja biologiczna to ciągłe porównywanie wszystkich organizmów, także człowieka z roślinami. Tyle tu wtłaczasz informacji z zakresu tejże dziedziny, że powinieneś o tym wiedzieć.

Zdrowego, wykształconego dziecka? Już nie wspominając o tym, że wykształcone dziecko uznaję dopiero po studiach pięcioletnich, to kwestia "zdrowego" jest tak boleśnie niejasna, że znowu... nic nie znaczy. Ja np. bym zrobił aborcję przy pewności zespołu Downa, ale Klinefeltera już nie, ktoś inny ma inne poglądy. Dlatego powinna być wolność, by czyjeś światopoglądowe kryteria zdrowia nie wpływały na ludzi o poglądach odmiennych.

"Wiesz czym się różnią zwierzęta od ludzi ? Tym ze nie poruszają takich tematów :) dlatego już się różnimy."
Wiesz czym się różnią konie od zwierząt? Tym, że ich śledziona ma tak silną torebkę, iż może dopompować kilka litrów krwi do łożyska naczyniowego w chwilę! Tak więc już się różnią. Konie to nie zwierzęta.

15

@KimBassinger1 To są Ci sami Polacy, którzy łapią każdy populistyczny tekst, nienawidzą elit, podczas wyzywania innych od komunistów. Nie oczekuj za dużo.

4

@Pawel1980
A czy wiesz, że pyłek rośliny jest oddzielnym organizmem, gametofitem, który dopiero produkuje gamety? Porównanie rośliny do człowieka tutaj jest bardzo na korzyść rośliny, gdzie de facto mamy do czynienia z osobnym organizmem w cyklu rozwojowym.

W pewnym etapie ciąży, dobrze, że to zaznaczasz. Wykazano, że istnienie struktur mózgu odpowiedzialnych za świadome odczuwanie bodźców (istnienie, nawet nie ich pełne funkcjonowanie) rozpoczyna się w 29. tygodniu ciąży.
Wobec tego aborcja do 28. tygodnia dozwolona, potem nie, zgadzam się w zupełności.

Powiedz, czy to odpowiadanie nie tylko za siebie oznacza, że jeśli matka w wyniku wypadku czy choroby poroni oznacza to samo, co nieupilnowanie dziecka na pasach i śmierć tegoż pod kołami auta? Na to by wychodziło, a przecież to potworna interpretacja.

Jeśli argumenty nie wytrzymują takich prób, to nie są zbyt silne ;)

Argument z dziećmi jest nic nie warty. Większość moich znajomych, którzy mają dzieci są jak najbardziej pro choice.

"Płód jest w kobiecie !!!
Jajko nie jest w kurze ;"
A w rekinie jest zarówno jajko jak i płód. Taka tam wariacja w przyrodzie, nic z tego nie wynika. Ostatecznie i u kury, i człowieka sprowadza się to do wykształcenia owodni.

PS tabletek dzień po już nie ma

0

@tobiasson92 Mówi się o prawdopodobnej ochronnej roli limfocytów T już od jakiegoś czasu. Tłumaczyłaby ona, dlaczego zwykle drugie przechorowanie było lżejsze.
Nie zapominajmy jednak, że ono również będzie związane z aktywacją procesów zapalnych, co w przypadku osób chorujących na inne choroby wciąż stanowi duże niebezpieczeństwo.
Wnioski są takie, że w dalszym ciągu nie można mówić o odporności grupowej, skoro są ludzie z powtórnie pozytywnym wynikiem, słabo to wróży dla końca pandemii.
Wieści dla ozdrowieńców są znacznie bardziej pozytywne.
Niemniej ciekawe co przyniosą nowe badania :)

5

@Ryjewski Stara śpiewka, ST się nie liczy, chyba że akurat jakiś natchniony przez Ducha Świętego kapłan nie odnajdzie w nim fragmentu, który jest mu akurat przydatny. Tylko to nie jest wtedy manipulacja, tylko dowód, że pismo wyraża boską wolę ponadczasowo przynosząc radę w trudnej chwili xD
Po pierwsze nie masz się o co czepiać, bo ja odpowiadałem na konkretny post i wykazałem, że pada w nim nieprawdziwe stwierdzenie.
Religia od wieków głosi, że nowe życie trzeba czczić? No nie sądzę. Więc temat zamknięty.

Po drugie - mamy i Nowy Testament:
"Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim."

Ale rozumiem, że trafiło w czuły punkt, skoro napisałem tu jeden post, po którym przyrównujesz mnie do fanatyków religijnych :) Mówisz, że zarzucam coś papieżowi? A przepraszam bardzo, po czym to wnosisz? Pisałem coś o nim? Nie wiesz nawet na jaki post odpisywałem i jaki był kontekst tej wypowiedzi. Same cytaty Cię tak zabolały?
Przykro mi, że boli. Mnie Twoje słowa jednak niespecjalnie. Bywa i tak, że czyjaś narastająca fala frustracji celuje na oślep.

5

@junior1905
Nowe życie trzeba czcić.
Powiedziała Bóg poprzez Biblię.

"I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu"

"Dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach,
ich domy będą splądrowane,
a żony - zgwałcone.
Oto Ja pobudzam przeciw nim Medów,
którzy nie cenią sobie srebra
ani w złocie się nie kochają.
Wszyscy chłopcy będą roztrzaskani, dziewczynki zmiażdżone.
Nad noworodkami się nie ulitują,
ich oko nie przepuści także niemowlętom"

"Samaria odpokutuje
za bunt przeciw Bogu swojemu:
poginą od miecza, dzieci ich będą zmiażdżone,
a niewiasty ciężarne rozprute"

W kościółku akurat te fragmenty zapewne pominięto, nieprawdaż? Biskupi trzymają je na lepsze czasy, jakąś wojnę, czy coś w tym rodzaju. Teraz mogłoby... źle wpłynąć na morale owieczek.

1

@Persyfl
Pójdę dalej - największy błąd jaki popełniłem, to założenie że Polska leży na Ziemi. I jak teraz zaczynam rozważać tę wtopę, bardzo wiele rzeczy nabiera sensu.

1

@polishtoaster "Nie umrzemy z braku wody, tylko woda zwyczajnie podrożeje, gdyż trzeba będzie ją sprowadzać, czy odsalać wodę morską. Woda powstaje w wyniku spalania wodoru, a lód jest nawet na Księżycu. Wody nigdy nie zabraknie, jedynie podrożeje."

OK, w takim razie to był tylko zbiór randomowych ciekawostek i mogłeś tam wrzucić dowolny fun fact. To ja niepotrzebnie założyłem, że elementy Twojej wypowiedzi są zwartym szykiem logicznie powiązanych ze sobą zdań mających wykazać tezę.
Moja wina.

Greyhound to zdecydowanie najszybszy pies świata. Biega prawie tak szybko jak gepard!

2

@polishtoaster Przecież obaliłem każdy co do jednego w Twojej poprzedniej wiadomości i nawet się do tego nie odniosłeś. Nie dziwię się - jakbym walnął taką gafę, jak Ty z pozyskiwaniem wody ze spalania wodoru, to bym chyba skasował konto.
"Wydłużenie okresu wegetacyjnego jest negatywne, ponieważ zwiększa ryzyko wystąpienia przymrozków podczas sezonu? W jaki sposób zwiększa się to ryzyko?"
W taki, że wraz ze zmianami klimatu przymrozki wiosenne występują bardzo późno, a jesienne bardzo wcześnie. Jest to zjawisko udowodnione przez klimatologów. Tylko jeśli im nie wierzysz, bo swoje wyobrażenia uważasz za wystarczające źródło wiedzy, to Cię nie przekonam. Zapoznaj się z jakimś sadownikiem i pytaj go przez parę lat jak się bawi, skoro wolisz doświadczenia własne.
Na te "złe chemie" Ci nie będę odpowiadał, bo to taki chybiony strzał, kula trafiła w płot, lepiej obrócić się na pięcie i odejść.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?