donfajda
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Piłkarzem był średnim, ale człowiekiem najlepszym :) Dobry rzut! Visca el Barça y visca Oleguer ! :)
0
masq -> myślę, że Eto'o nochala ma szerszego od Benzemy, a i w kilku innych elementach fizjonomii, góruje nad Francuzem. Potrzebny skrzydłowy z najwyższej półki. Benzema jak dorośnie, to sam poprosi o transfer do Barcelony, ale na razie słusznie obawia się Samu, bo nie jest jeszcze gotowy na rywalizację z takim rzeźnikiem.
fffj -> Chłopcze! Cała Polska na Ciebie patrzy! Przyznam, że chciałbym przeczytać listę lektur, które "przerabiałeś" w zeszłym roku na zajęciach, bo sądząc po Twoim stylu, w Ministerstwie Edukacji dalej chleją przy ustalaniu programu dla młodzieży szkół podstawowych. Skąd biorą się takie horyzonty i ten zajebisty flow w Twoich tekstach? Mógłbyś kiedyś podzielić się jakimiś refleksjami na temat sposobu pracy nad własną osobowością? Ja też chcę to ćwiczyć!!!
0
Przez kilka dobrych miesięcy Andrzej troszkę zluzował z formą. Na Mistrzostwach nie był w szczytowej. Nie oglądałem wczoraj meczu, ale to co tu czytam strasznie mnie cieszy, bo Andrzej w formie na lewym = koniec strasznej dziury, którą w efekcie spieprzenia okienka transferowego przez zarząd, dość mocno eksponowało życie.
0
fffj - ja się pytam dlaczego jesteś takim paniczem komentarzy? Gdzie szlifowałeś ten oryginalny styl? Myślę, że trzeba Ci przyznać nagrodę "objawienie sierpnia" + plecak, klej i nożyczki...by Twoje pióro nie przestało iskrzyć bogactwem środków stylistycznych w sukutek stagnacji i ograniczenia wynikającego z oddania się tylko jednej z Muz. Popularność już zdobyłeś. Brawo!
Co do ex-Barcelonistów: sprzedanie Belle niezbyt przypadło mi do gustu...
0
Prawda jest taka, że nie możemy być pewni istoty sprawy Eto'o. Prawda jest taka, że Laporta (którego przeciwnikiem nie jestem) trochę niezbyt dobrze poczuł się bluzgany i wzywany przez tłumy do dymisji. Z całą pewnością Ronnie i Deco zasłużyli na odejście. Z całą pewnością nie zasłużył na to Eto'o. Byłem na CN, kiedy Eto'o powracał po długiej kontuzji kolana 10.12.07 w meczu z Depor. Biegał najwięcej, choć to Ronnie strzelił bramkę z karnego i to on po słabej grze zebrał oklaski publiczności. Może nie jestem do końca obiektywny w sprawie Eto'o, bo już kiedy obejrzałem urywki z jego pierwszego przylotu do Barcelony, zakochałem się w tym zawodniku. Moim zdaniem to Eto'o miał właśnie najsilniejszy charakter, a nie najsłabszy. Przyjął brzemię wariata, bo cholernie wku...a go postawa tych imprezowiczów, tych cool ziombli, którzy postanowili być w Barcelonie królami świata, zapominając o trenowaniu i klubie. Eto'o chciał być królem świata poprzez tytuł najlepszego piłkarza globu. Nigdy go nie dostał. Chciałbym, żeby kiedyś stał się symbolem Barcelony takim jak Henry dla Arsenalu, z którego nie powinien być wykupiony jako fajny kolega dla Ronniego i Deco. Często myślę, że Eto'o został tylko dla mediów wystawiony na listę transferową, a tak naprawdę odbył w czerwcu rozmowę, w której zapewniono go, że trzeba odwalić taką szopkę dla socios, którzy będą głosować...szkoda, że socios chcięli ukarać go tylko doraźnie, pod wpływem szału rewolucyjnych myśli związanych z marazmem i brakiem tytułów... Eto'o to dla mnie hat-trick z Panathinaikosem i jego uśmiech po bramce z biegu. To zero tłuszczu i najlepszy potencjał kiedy trenuje i nie ma kontuzji. Eto'o to bramka na 1-1 z Arsenalem w finale, to wiara ponad rozum. To w końcu jeden z najlepszych napastników świata, nienawidzący Realu, produkt woli zwycięstwa za wszelką cenę. Opinie kolegów potwierdzają moją wcześniejszą teorię: wina jest po stronie wszystkich z wyjątkiem Eto'o. Też chyba tych, którzy milczeli. Żenująco kończący przygodę z Barceloną Edmilson miał rację z tymi czarnymi owcami. Został wyśmiany, bo to Puyol, Xavi i Iniesta powinni powiedzieć te słowa. Edmil nie miał żadnej wartości piłkarskiej w chwili kiedy to mówił, więc został wyśmiany. Iniesta - zbyt młody, blada twarz, mała osobowość, żeby coś zrobić. To, że Ronnie, król życia, odejść chciał do Milanu, było widać od 2 sezonów. Myślę, że to normalne. Królowie życia po prostu nudzą się czasem w tym samym miejscu. Ronnie podbił Paryż, Barcelonę i chciał podbić trzecie najpiękniejsze miasto Europy. Trudno zrozumieć zwykłemu człowiekowi, geniusza, dlatego dziwnie się niektórzy zachowują po tym co Ronnie zrobił dla klubu...widać że miał wyrzuty sumienia z powodu chęci odejścia do klubu z jednym z najlepszych dopingów Europy. Zaczął więcej chlać, imprezować, bo dobrym w głębi duszy jest człowiekiem, kochającym życie. Powinien tylko powiedzieć Laporcie, żeby go spylił za 50mln we właściwym momencie, ale nie miał odwagi. Może teraz trochę za późno na odrodzenie po tych balangach, a może jeszcze zdąży zakrólować w Milanie. Prawda jest taka, że cholerny ferment zasiał w Barcelonie, a Deco lizał mu tyłek. Fajnie, że wyszło to z tą laską Ronnie vs. Eto'o, ale to przecież nie główny powód, to mogło być jednym z wielu czynników. Eto'o nie można niczego zarzucić. Tłumaczycie Henryka, że kontuzje miał? Przecież Eto'o też miał i też 2 razy !! Dzisiaj pokazuje, że od Boga dostał większy potencjał piłkarski niż Thierry Henry. Ciekawe, czy ludzie odpowiedzialni za umożliwienie mu pokazywanie swojej wartości, dostali od Boga właściwą porcję rozumu.
0
Siema! masq i sciach robicie tu niezłą robotę. Kibicuję Barcelonie od dawna i chyba kocham ją bardziej niż drużynę z miasta, w którym od zawsze mieszkam. Bardzo nie lubię Wisły, ale FrankDrebin (prawdopodobnie jej kibic) wcale nie musi być przez Was dissowany za to, że poinformował nas o lepszych i gorszych sektorach (B i A - mniejsza szansa, że kibicując Barcelonie, hooligani wywalą nas ze stadnionu). Też dostrzegam żenujący poziom sportowy polskich drużyn, ale lekceważenie zwyczajów stadionowych świadczy tylko o średniej wiedzy na temat realiów panujących na polskich stadionach. Macie do tego prawo, jeśli nie chodzicie i wbijacie w całą polską ligę. Natomiast wyśmianie w tym przypadku FrankaDrebina może poskutkować niezbyt miłym incydentem w trakcie meczu, kiedy ktoś zabierze Wam ulubioną koszulkę, szalik lub flagę i/lub wyprosi ze stadionu. Cały mecz jest (jeśli do niego dojdzie) natomiast ogromną szansą dla polskiej Penyi! Nie wiem jak z niej skorzystają nasi zapracowani organizatorzy, ale gdyby wypełnić cały sektor gości i zorganizować choćby kilka minut trwający, słyszalny doping? Z pewnością byłby to wielki sukces polskiej Penyi i chłopaków, którzy odpowiadają za tak dużą popularność Barçy w Polsce. Liczę na wspólną zabawę w Krakowie z pękającym w szwach sektorem gości. Pozdrawiam.