el pelusa
Dołączył/a: listopad 2012
Toruń
9 obserwujących
4 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Dziękuję Panu bardzo ;]. Myśli się kłębią w głowie, po takiej deklasacji, takim zgnojeniu narodu który z piłką się rodzi i z nią umiera, wiele z sensem się napisać nie da. Chyba lepiej być cicho nad tą trumną.
0
Miałem się ustosunkować, ale daruję sobie. Miej swoją chwile wygranej ;]. Aluzja osobista do pracy, no cóż, w GB już 15 pracują... Po za tym słabiutka, jak i pewne szczegóły, które Cię obnażają. Chociażby to wspaniałe "wybiórczo wybierasz" ;] Drogi Panie, nawet jeszcze w 90' takich pleonazmów nie uczono. Koniec końców, Ty szukasz personalnych zaczepek, ja nie rozumiem Twego kultu jednostki, i wszyscy są zadowoleni. Z pozdrowieniami od Myszki Miki (mojej ukochanej przytulanki ;]).
0
Nie dziel skóry na niedźwiedziu, Holandia nie jest w ciemię bita. Robben to "international level" ;P, obrona solidna, Snaider mimo piachu który grywa, umie wciąż dobrze podać.
5
Techno prosto z Niemiec. 8 lipca 2014 roku umarła piłka nożna. Brazylia sama się rozkraczyła i zaprosiła Niemców. To trudno mówić o kompromitacji, to jest epokowa klęska. Upadek ze stu metrowego wieżowca. Niemcy grali solidną piłkę, Brazylia nie wiedziała co się dzieje. Brak Silvy i Neymara to nie wytłumaczenie. Felipao (chociaż dziś to już raczej Felipinho) został zmiażdżony, jego piłkarze biegali jak dzieci we mgle. Padł mit narodu Bogów Footballu. Wielkie święto chcieli sobie zorganizować Brazylijczycy, ale jak zwykle to bywa, wszystko popsuli Niemcy... Takie wyniki się w piłce na tym poziomie nie zdarzają. Brazylia już nigdy się nie zdecyduje na organizację mundialu. Kto wie, czy ta porażka nie uczyni Belo Horizonte miejscem przeklętym dla Brazylijczyków.
Zastanawiają mnie dwie kwestie, ile osób dziś popełniło samobójstwo w Brazylii po tym spotkaniu. Oraz druga, ciekawsza, czy jakiś chłopiec oglądając ten mecz w TV nie powiedział do ojca, że kiedyś ich pomści.
0
W którym Mundialu niemieckim wygrała Brazylia? w 1974, triumfowali Niemcy, a w 2006 Włosi.
0
Kto wie, może i ma chłopak jakieś niemieckie korzenie, wielu oficerów Wermachtu zbiegło na Copacabanę ;]
0
Dziś pomylił Bernarda z Dante ;] i z Fernandinho zrobił Ferdinando ;] No ale racja, Maradona jest królem tego Mundialu ;]
0
"okładka Sportu jest więcej niż żenująca", to Twoje słowa. Żenująca ponieważ nie jest w całości poświęcona Stalinowi... wróć, Stefano. Jest żenująca ponieważ nie oddaje hołdu jednostce. Czyli właściwie jaka jest jeśli więcej niż żenująca? Jaka powinna być, aby usatysfakcjonować Twoje oczekiwania? Oczekujesz hołdowania jakiejś osoby? Oczekujesz całkowitego poświęcenia ze strony dziennikarzy Sportu? To się zowie "kult jednostki", a najbardziej wymownym jego przykładem w Polsce są właśnie okładki gazet po śmierci Stalina. Pluralizm, zakłada wolność przekonań i poglądów. Ty odmawiasz dziennikarzom prawa do określenia swojego zdania. Odmawiasz im prawa do stanowienia o sobie w imię "podkreślenia śmierci jakiegoś człowieka". Jak już pisałem, dla Sportu nie był on nikim istotnym, nie był nikim ważny. Mają do tego prawo, aby nie składać mu hołdu. Ty za to nie posiadasz prawa krytyki, gdyż jest ona pogwałceniem praw podstawowych każdego człowieka.
Słabo trybisz, wolniutko (pominę brak zrozumienia tekstu czytanego i próbę relatywizacji moich słów). Jeszcze raz, gdybyś żył w czasach Di Stefano, jego świetności, to pamiętając, że przekazy wizualne w tamtej epoce były mocno ograniczone, musiałbyś być mieszkańcem Madrytu, aby dokładnie obejrzeć jego grę, i dziś występować w roli Szanownego Pana Eksperta, orzekającego jego przewagę nad innymi piłkarzami. Idąc dalej, gdybyś poznał w sposób realny reżimową władzę falangi, nie odważyłbyś się atakować jakiejkolwiek gazety, za ich własne zdanie. Pojąłbyś czym jest wolność, bo rozumie ją w pełni osoba która przeżyła zniewolenie. Ty tego nie rozumiesz, gdyż wyrosłeś w czasach wolności, epoka wolności Cię ukształtowała.
Co do wyboru, to zawsze lepiej się śmiać, wszak to zdrowie ;]
0
Mistrzem nie byłem, nie jestem i raczej nie będę (chociaż może, przecież każdy ma prawo do marzeń! ;]). Drogi Użytkowniku, cieszę się, że moja rada do Ciebie trafiła ;]. Mam nadzieję, że nie zawiedziesz się na zmianie, której dokonasz. Z pozdrowieniami i życzeniami szczęścia ;].
0
Oj, pisałem to z lekką szyderą ;]. Wiadomo, że na większość zespołów jakieś nieopierzone młokosy to za mało, a przy grze obecnej Messiego (bardzo statycznej), może być ciężko coś wykombinować. No ale jestem dobrej myśli ;]
1
Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś zlikwidował konto, spalił koszulkę i udał się do sklepu po nową, w biało-czerwonych barwach z armatką na piersi ;].
1
Wreszcie nie będzie płaczu, że młodzi nie mają się gdzie ogrywać, że nie dostają swoich minut na boisku. Wszyscy będą zadowoleni ;]
0
Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zazwyczaj wyznacznikiem nowych trendów w grze, jest Mundial. Tutaj szału nie robi klasyczne zestawienie. Po za tym, catenaccio też długo królowało na Półwyspie Apenińskim, mimo, że poniosło klęskę w europejskich pucharach.
1
Mistrzowski komentarz ;] zatka usta wszystkim zwolennikom sprzedaży Chilijczyka.
0
4-4-2 to już archaizm, no ale oldsql ;) 3-5-2 to formacja z trzema środkowymi, no chyba, że gra na "Samobójców", z jednym środkowym, dwoma bocznym obrońcami grającymi cofniętych skrzydłowych i defensywnym cofającym się na środek obrony na drugiego stopera. Ustawienie godne gier komputerowych ;]
0
"Nie dziel skóry na niedźwiedziu".
0
Niektórych wszystko sprowokuje do kłótni. Trzeba by nic nie mówić, siedzieć cicho, bo się kogoś "sprowokuje". Są ludzie, szukający prowokacji. Jednak prawda, nie ma co gdybać. Historię należ znać, szanować, ale nie rozgrzebywać. Nie warto psuć krwi ;]
0
Di Stefano był spokojniejszy, bardziej wyważony w ocenach. Cruyff to typ holendra z manią wielkości ;]. Czy się to podoba komuś, czy nie, Cruyff lubi "dać do pieca". Wsadzić swoje trzy grosze, często trafnie, ale jednak nie jest "politykiem". Trudno aby zaskarbił sobie przyjaźń ludzi "śliskich", a tacy zazwyczaj kręcą się przy władzy i podszeptują. Cruyff nie pasuje do takiego towarzystwa.
0
Skąd ta pewność? To prosta logika, gdybyś żył w czasach w których ten piłkarz grał, nie pieniłbyś się o wielkość czcionki i zdjęcia w informacji o jego śmierci. Rozumiałbyś wolność, bo przeżyłbyś zniewolenie.
Opinie są subiektywne. Statystyki, w kontekście przeciwników Realu, chociażby w Pucharze Europy, nie powalają. Epoka ultra ofensywniej gry (ryglowanie bramki zdarzało się rzadko, w niektórych zespołach).
0
No widzisz, nie wiem ;]. Kompromitacji to w tym za grosz nie ma. No ale odwołajmy się do historii, wszak "kto historii nie znam, będzie ją musiał przeżyć ponownie". W 1975 roku, czyli 39 lat temu w Hiszpanii zmarł generał Franco (regent) i zakończył epokę faszystowskiego reżimu frankistów. Wprowadzono nową konstytucję, która daje prawo wypowiedzi. Każdemu, bez wyjątku, jeśli tylko nie wytacza on kalumnii w stronę nikogo (w takim przypadku, można wejść na drogę sądową). Wielkość wiadomości o śmierci Stefano nazywasz kompromitacją. No i znów odwołanie do historii, gdy 61 lat temu umarł Stalin, wszystkie czasopisma i gazety w Polsce miały nakaz zamieszczenia na okładce zdjęcia Stalina i słów "Stalin nie żyje". Twoje słowa, o wymogu "uświęcenia" Stefano okładkami wszystkich pism w Hiszpanii, żywo przypominają tamte wydarzenia. Z przerażeniem czytam, jak starasz się wmówić, że tak musi być. To jedyna słuszna "opcja". Myślenie reżimowe. Podejście czysto dyktaturalne. Jeśli sport zamieściłby informację "Nie żyje Di Stefano, złodziej, morderca, pedofil", to byłbym pierwszym, który zaatakowałby gazetę. Jednak nie obraził go, nie zaatakował. Zwyczajnie poinformował o jego śmierci. Miał pełnię praw, aby wybrać w jakiej formie to zrobić. Pamiętajmy, że to gazeta Katalońska, a Di Stefano wielu w Katalonii kojarzy się ze słusznie minionymi rządami Franco.
Kończąc, Di Stefano nie był mężem stanu, nie był bohaterem narodowym Hiszpanii. Był piłkarzem grającym w barwach Realu Madryt. Był dla wielu Kastylijczyków wielką postacią, a dla wielu Katalończyków jednym z wielu przejawów dyktatury. Każda gazeta, czasopismo mają prawo wspomnieć o nim zgodnie ze swą wolą.
0
Lista 100 Pelego to hard ;] Wiele nazwisk zgodnie z kluczem, który podała mu FIFA ;]
3
Jak już tutaj kiedyś pisałem, nie lubię "kółek" rodem z czołówki Domowego Przedszkola. Na jakiej podstawie stwierdzasz, że Stefano był tak cudowny? Stawiasz laurkę facetowi, którego na oczy nie widziałeś, stawiasz ją bo zmarł. Czepiasz się wolności wypowiedzi, wolności do samostanowienia o sobie (Sport i jego okładka). Stawiasz siebie w gronie oburzonych "kompasów moralności". To ślepy zaułek, nie warto w tę grę się zabawiać. Wracając do Stafano. Powodów może być wiele, chociażby taki, że stranieri grający dla tego kto da więcej, nie zasługuje na wielkie peany (jeśli Ty moralizować możesz, to ja również). O ile jakoś da się wyjaśnić jego grę dla Hiszpanii, bo odległość w czasach w których żył, mogła być kłopotem w przypadku powrotów do kraju na reprezentację, to jego gra w kadrze Kolumbii to "Biblia hipokryzji i pazerności". Wybór najlepszych w historii wedle Diego, no cóż. Diego to świr, wariat, szaleniec (za to tak wielu ludzi ko kocha). To że postawił na tej liście na Stefano, było jakąś jego zagrywkę w stosunku do innych piłkarzy. Jak zawsze wsadził kij w mrowisko. Nihil Novi ;]
Marginesu nie załapałeś, chłopie, "ITP."?! "i tym podobne" kluby piłkarskie którym kibicujesz? W jaki sposób podobne do zestawu FC Barcelona, Real Madryt, Łódzki KS, Liverpool FC?
0
Powiedzieli to teraz, po śmierci? Z tego co widzę, w niezawodnym google, to jedynie Pele się wypowiedział. Kurtuazyjnie wypowiedział się o piłkarzy którego nie oglądał. Szok i niedowierzanie, Nie bez przyczyn Diego lubi co jakiś czas przypomnieć światu co sądzi o Brazylijczyku. Di Stefano odpłacił mu się, podkreślając, że Pele był lepszy zarówno od Messiego jak i C. Ronaldo. No a "niegrzeczność" w tym wypadku, to fałszywe peany na temat tego słynnego stranieriego, którego się zna głównie z przekazów.
Wyższość pozostałych zawodników, polega na tym, że grali dla jednej reprezentacji, swojej. Po za Puskasem, który i owszem, grał zarówno dla Węgier jak i Hiszpanii, ale z powodów bardzo politycznych.
1
"być może najlepszego piłkarza w historii tego sportu"? Kpisz czy o drogę pytasz? To tak zgodnie z zasadą "o zmarłych się mówi dobrze albo wcale"? No ale bez przesady. Pele, Garrincha, Platini, Cruyff, Van Basten, Beckenbauer, Maradona, czy nawet z tamtej drużyny Realu, Puskas czy Kopaczewski, można tak wyliczać w nieskończoność cale zastępy piłkarzy stawianych na równi z "Argentyńczyko-kolumbijczyko-hiszpanem".
Tak na marginesie Barcelona, Real Madryt, ŁKS, Liverpool itp.?! Wtf?
2
Rojo to wariat ;]. Krzyżaczki we własnym polu karnym to lekka przesada.
Co do Hummelsa to Pique też ma 192 cm. No i tutaj jest pies pogrzebany, to zawodnik o bardzo zbliżonych parametrach do Pique, można stwierdzić, że podobny w sposobie gry. Takie dublowanie ról w środku obrony.
Jeśli możnesz (bez złośliwości), skąd wziąłeś sumę 40 mil €? Jakieś źródło taką cenę podaje? Czy sam obliczyłeś? No jeśli sam to z jakiego "klucza" korzystałeś?
0
Wybacz, ale per "Ziomusiem" to ja nigdy nie byłem... ;]
Niekoniecznie. On był "Specjalistą" od konserwacji sprzętu sportowego w szatni. Czyli w zasadzie pełnił rolę woźnego. Samo wpisanie sobie do CV takiego czy innego pracodawcy wiele nie zmienia. W Hiszpanii wciąż jest nietęgo z zatrudnieniem. Jeśli mógłby przejść na emeryturę, to nie zostałby zwolniony, tylko poproszony o przejście. Wiek wcześniejszej emerytury przypada na 63 lata. Jak już wcześniej wspominałem, informacje o powodach takiego działania nie są znane, jeśli był "głębokim gardłem" to nieźle go urządzili.
3
Konkretny obłęd. Hiszpania to wolny kraj, w którym każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy zgodnie z zasadą pluralizmu społecznego. Jeśli kataloński Sport uznał, że taka okładka im wystarczy to ich biznes. Mogli w ogóle nie informować na pierwszej stronie o tej śmierci. Di Stefano nie został jakoś specjalnie obrażony, gdyż nie podano na jego temat żadnych fałszywych i szkalujących go informacji. Sport nie jest oficjalnym biuletynem informacyjnym, ani nekrologiem, aby nie posiadał reklam.
Lepiej nie pracować za "kompas moralności" bo można się na tym srogo przejechać.
0
Rewolucja, rewolucją, ale facet ma 62 lata. Trudno wyobrazić sobie, że chłop w tym wieku znajdzie pracę. Możesz mieć poglądy skrajnie prawicowe, ale możesz przyznać, że mogli mu chociaż sprzątanie toalet na pół etatu dać. No ale racje, wiele nie wiadomo o tej sprawie. Jeśli facet był "głębokim gardłem" to strasznie frajersko wyszło.
1
Z klucza mistrzowskiego ;] Chociaż pierwszy uczestnik z Polski mistrzostwa nigdy nie zdobył (KS Warszawianka).
0
Gdyby ugryzł Neymara lub Messiego tak samo bym się śmiał. Oczywiście, że często. Nie na wielkich imprezach, nie w tych najbardziej medialnych ligach, ale zdarza się częściej niż nie jedno prześcieradło sądzi ;]. Apropo tego gdybania, to gdyby matka miała ... to by była ojcem ;]