4

Alonso jest fatalny. Zdecydowanie najgorszy w naszym zespole.

4

Garcia dzisiaj profesor.

0

Pobudzaj, ale swój łeb Onana. Teraz też graj na czas głabie.

0

Dobrze że Marciniak sędziuje. Będzie sporo minut doliczonych.

6

#NBA - power ranking

21 miejsce - New York Knicks
Konferencja Wschodnia

Starter: PG: J.Brunson, SG. E.Fournier -
SF: RJ Barrett, PF: J.Randle -
C: M.Robinson

2ND: PG: D.Rose, SG: I.Quickley -
SF: C.Reddish, PF: O.Toppin -
C: I.Hartenstein

W dniu dzisiejszym zerkamy na ekipę z Nowego Jorku. Kiedy 2 lata temu zespół z Maddison Square Garden zajmował 4 w Konferencji Wschodniej wszyscy łapali się za głowy. Knicks zaskoczyli wszystkich fanów koszykówki. Przed sezonem typowani byli na drużynę, która powinna zająć ostatnie miejsce na Wschodzie, a zamiast tego oglądaliśmy drużynę zdyscyplinowaną, waleczną po obu stronach parkietu, co pozwoliło im na zajęcie miejsca gwarantujące rozstawienie w playofach. Wieszczono wtedy, że to początek wielkiego projektu, poprzedni sezon jednak sprowadził organizacje na ziemie. 11 miejsce i brak awansu nawet do play-in było sporym rozczarowaniem. Teraz kibice Nowego Jorku chcą powtórki sprzed dwóch sezonów i awansu swojej ekipy do play-off, ale czy jest to w ogóle realne? W lato władze Knicks nie próżnowali, głównym celem było podpisanie klasowego rozgrywającego. Przez długi czas wydawało się, że New York Knicks są głównym faworytem do pozyskania Donovana Mitchella. Kierownictwo klubu z Wielkiego Jabłka nie pociągnęło jednak za spust, co wykorzystali Cleveland Cavaliers. Knicks fiasko transferu Mitchella zrekompensowali sobie pozyskaniem z Dallas, Jalena Brunsona. Zawodnika bardzo utalentowanego, ale raczej bez potencjału, by stać się w NBA gwiazdą pierwszej wielkości.
Brunson jest typem gracza, który sprawdza się znakomicie jako druga opcja i zawodnik wspierający gwiazdę zespołu. Jest solidnym koszykarzem, który może stworzyć ciekawy duet z Juliusem Randle, ale nie materiałem na lidera drużyny. Takim bez wątpienia byłby Mitchell, ale ten ostatecznie wybrał Cavs. Obok Brunsona o sile Knicks będa stanowić liderzy Julius Randle oraz RJ Barett. Ten drugi ma za sobą najlepszy sezon w karierze pod względem indywidualnych statystyk (20 punktów, 5,8 zbiórki oraz 3 asysty na mecz). Pierwszą piątkę uzupełnią Evan Fournier oraz Mitchell Robinson, a z ławki wsparcie mają dawać młodzi Immanuel Quickley, Quentin Grimes i Obi Toppin. Ważnymi graczami rotacji mają być także Cam Reddish oraz Isaiah Hartenstain. W nowym Jorku liczą także na wracającego po kontuzji Derricka Rose, który ma być liderem drugiego garnituru NYK. Czy skład, który zajął w poprzednim sezonie 11 miejsce na wschodzie, wzmocniony Brunsonem jest w stanie powalczyć o play-off? Śmiem wątpić.
@Keson @Comentateiro @Roni/VEB @FCB24 @MCPaRaCa

2

Mbappe po prostu chce wyjść z cienia Messiego.

0

@czółkovsky zdecydowanie za wcześnie, prędzej Cunningham

6

#NBA - power ranking

22 miejsce - Washington Wizards
Konferencja Wschodnia

Starter: PG: M.Morris, SG. B.Beal -
SF: W.Barton, PF: K.Kuzma -
C: K.Porzingis

2ND: PG: D.Wright, SG: J.Davis -
SF: D.Avdija, PF: R.Hachimura -
C: D.Gafford

Kolejną ekipą w naszym zestawieniu jest Washington Wizards. Zespół ze stolicy chce wrócić do play-offów po roku przerwy, bowiem w tamtym sezonie zajęli 12 miejsce na Wschodzie i zabrakło dla nich miejsca nawet w fazie play-in. Tym razem ma być inaczej. Dowodem tego jest podpisanie maksymalnego kontraktu z liderem Czarodziei Bradleyem Bealem. . Beal podpisał pięcioroczny kontrakt i zarobi na jego mocy obłędne 251 milionów dolarów. Obrońca który trafił do NBA w 2012 roku wybrany w drafcie z numerem 3 w swoim kontrakci otrzymał klauzulę no-trade.W praktyce oznacza to więc, że obrońca może zawetować każdy transfer ze swoim udziałem. W historii NBA to dopiero dziesiąty taki przypadek. Tym samym Wizards postawili wszystko na jedną kartę i wręczyli Bealowi klucze do miasta. Beal, który w Waszyngtonie jest już dziesiąty rok i jest ich największą gwiazdką w końcu powinien udowodnić że nie przez przypadek jest uznawany za jednego z najlepszych zawodników NBA. Czas wreszcie stać się liderem z prawdziwego zdarzenia i pociągnąć swój zespół do play-offów. Żeby tak sie jednak stało. Reszta drużyny musi wnieść się na wyżyny swoich możliwości. Wydaje się że w zeszłym sezonie uczynił to Kyle Kuzma, który pod nieobecność Beala (opuścił połowę sezonu z powodu kontuzji) był liderem zespołu prowadzonego przez trenera Wesa Unselda Jr'a. Skrzydłowy notował średnio 17,1 punktu, 8,5 zbiórek i 3,5 asysty na mecz. Jeśli Wizards chcą powalczyć w nadchodzącym sezonie o play-in to Kuzma musi zagrać sezon na podobnym poziomie. Obok wspomnianych Kuzmy i Beala, ważną postacią w zespole ma być Kristaps Porzingis. Łotysz który trafił do stolicy zeszłej zimy z Dallas, ma rozwiązać problemy pod koszem, których Wizard mieli co niemiara. Problemem może być zdrowie Porzingisa. W każdym sezonie swojej przygody z NBA Porzingis tracił co najmniej kilkanaście meczów. Teraz jeśli Wizards chcą powalczyć o coś więcej muszą chuchać i dmuchać na Łotysza. Uzupełnieniem rotacji Czarodziei w nadchodzącym sezonie mają być sprowadzeni z Denver Monte Morris oraz Will Barton. Ten pierwszy ma wypełnić dziurę, ktora mieli Wizards na pozycji rozgrywajacego, natomiast 31-letni Barton to gracz z niewykorzystanym potencjałem, który przy nadaniu mu większej roli w zespole może dostarczać co nocy zdobycze w granicach 18 punktów. Trener Unseld może także liczyć na solidne wsparcie z ławki, mamy bowiem na niej młodych zawodników z ogromnym potencjałem jak Dani Avdija, Rui Hachimura czy Daniel Gafford. Warto śledzić ich rozwój bo ich sufit znajduje się bardzo wysoko. Teraz tylko trzeba zebrać to wszystko do kupy, modlić się o zdrowie kluczowych zawodników i liczyć na swojego lidera i wtedy szansę na play-in staną się realne.
@Keson @Comentateiro @Roni/VEB @MCPaRaCa @FCB24

0

Barca w środę w TVP?

0

@FCB24 W mojej ocenie będzie.

7

#NBA - power ranking

23 miejsce - Charlotte Hornets
Konferencja Wschodnia

Starter: PG: LaMelo Ball, SG. T.Rozier -
SF: G.Hayward, PF: PJ Washington -
C: M.Plumlee

2ND: PG: C.Martin, SG: J.Bouknight -
SF: K.Oubre Jr., PF: J.McDaniels -
C: M.Williams

Dzisiaj oceniamy drużynę Charlotte Hornets. 10 drużyna Konferencji Wschodniej ubiegłego sezonu, zespół który w fazie play-in musiał uznać wyższość Atlanty Hawks. Czy Szerszenie będą w stanie przynajmniej powtórzyć wynik z zeszłego sezonu. Jeśli mam być szczery, daje im na to bardzo małe szanse. Powodów jest kilka. Po pierwsze przespane lato. Hornets nie dokonali praktycznie żadnych wzmocnień, biorąc pod uwagę, że z klubu odszedł Harrell a zawieszony jest Bridges, można wręcz powiedzieć że zespół z Karoliny Północnej się osłabił. Po drugie, drużyny które w tamtym sezonie na Wschodzie były wyżej niż Hornets wydaje się, że mocno odjechały ekipie z Charlotte. Na domiar złego, Knicks i Wizards, czyli ekipy które w tabeli znalazły się tuż za Hornets w tej chwili stawiane są wyżej niż zespoł trenera Steve Clifforda. Problemów w ekipie z Charlotte jest znacznie więcej. Niejasna sytuacja Bridgesa, problemy zdrowotne Haywarda czy wąska rotacja zespołu. Naprawdę nie widzę w tym roku Hornets w play-in i gdyby nie LaMelo Ball kompletnie nie interesowałby mnie ten zespół. Według mnie ta drużyna bez LaMelo skończyłaby niżej w tabeli niz Orlando czy Detroit. Nie wiem do kąd zmierza ta ekipa, ale zaraz może się okazać że LaMelo widząc co się dzieje, a dzieje się niewiele, za dwa lata może być już w innym klubie. Kompletnie zawalone lato i Hornets wygląda jak drużyna która w nadchodzącym sezonie może okazać się naprawdę sporym rozczarowaniem. Cała nadzieja w LaMelo, ale i to może nie wystarczyć.
@Keson @Comentateiro @Roni/VEB

4

#NBA - power ranking

24 miejsce - Orlando Magic
Konferencja Wschodnia

Starter: PG: M.Fultz, SG: J.Suggs -
SF: F.Wagner, PF: P.Banchero -
C: W.Carter Jr.

2ND: PG: C.Anthony, SG: T.Ross -
SF: C.Okeke, PF: J.Isaac -
C: Mo Bamba

Dzisiaj bierzemy na tapetę drużynę Orlando Magic. Kolejna młoda ekipa z wielkim potencjałem na przyszłość, która pomału powinna kończyć etap przybudowy. Czy w tym roku Magic będą chcieli już powalczyć o coś więcej? Wydaje się to całkiem możliwe, bo talent i umiejętności w tej drużynie niewiątpliwie są. Magic w składzie mają masę młodych zawodników, którzy za kilka lat mogą być gwiazdami tej ligi. Mowa tutaj przede wszystkim o Paolo Banchero numer 1 tegorocznego draftu, którego mogliśmy zobaczyć już w barwach Magic podczas Summer League i trzeba przyznać że wyglądał imponująco. Mierzący 208 centymetrów wzrostu silny skrzydłowy po prostu od początku swojej przygody z Magic chce pokazać że może z miejsca stać się liderem tej ekipy i poprowadzić ją do play-offów. Może jeszcze nie w tym, ale juz w następnym roku, czemu nie? Na ten moment jeśli mówimy o zawodnikach wybranych w tegorocznym drafcie Banchero wygląda na zawodnika najbardziej gotowego na tę ligę.
Oprócz "jedynki" draftu trener Magic, Jamahl Mosley ma w składzie innych fenomenalnych dzieciaków jak m.in Franz Wagner, Jaylen Suggs, Markelle Fultz, Cole Anthony czy Wendel Carter Jr. Do gry w tym sezonie ma wrócić także Jonathan Isaac, którego karierę mocno stopują kontuzję ale jeśli upora się z nimi na dobre może być wartością dodaną tej ekipy. Kontuzje w Magic to zresztą najwięsza bolączka. Oprócz wspomnianego Isaaca, problemy zdrowotne dotykają Fultza czy ostatnio Suggsa. Obecnie kontuzjowany jest także jeden z najbardziej doświadczonych zawodnków druzyny z Orlando Gary Harris, ktory zerwał łąkotkę i bedzie pauzował kilka miesięcy. Magic mogą odczuć jego nieobecność, bo tego czego brakuje tej ekipie to właśnie doświadczenie, które Harris niewątpliwie gwarantował. Czy bez tego, Magic będą w stanie powalczyć o play-in?
@Keson @Comentateiro @Roni/VEB

4

#NBA - power ranking

25 miejsce - Detroit Pistons
Konferencja Wschodnia

Rotacja:
Starter: PG: C.Cunningham, SG: J.Ivey -
SF: S.Bey, PF: B.Bogdanović, -
C: I.Stewart

2ND: PG: C.Joseph, SG: A.Burks -
SF: H.Diallo PF: M.Bagley -
C: N.Noel

25 miejsce w naszym power rankingu zajmuje Detroit Pistons. Drużyna również bardzo młoda, podobnie jak Houston, ale chyba o krok bliżej od fazy play-off, aniżeli zespół z Teksasu. Przede wszystkim głównymi czynnikami takiego stanu rzeczy jest szeroka rotacja, nowy lider w osobie Jade Cuninghama, który z miejsca powinien stać się największą gwiazdą ekipy po tym, jak zespół tego lata opuścił Jeremi Grant oraz wzmocnienie pozycji, która wcześniej w Pistons była słabo obsadzona, mowa o pozycji skrzydłowych. Pozyskanie z Utah Bojana Bogadanovicia i rozwój młodych może to zmienić. Czy to wszystko sprawi że Pistons zdolni będą powalczyć choćby o play-in. Będzie o to bardzo ciężko, szczególnie patrząc na inne drużyne na wschodzie, które także mają apetyt na baraże play-offów. W tej chwili Detroit raczej nie jest stawiane wyżej niż Bulls,Knicks,Wizards czy Hornets. Przyjrzyjmy się jednak kogo w nadchodzącym sezonie będzie miał do dospozycji trener Tłoków, Dwane Casey. Trzeba przyznać że skład Pistons wygląda ekscytująco. Przede wszystkim gdy patrzymy na backcourt. Duet Cunningham i wybrany w tegorocznym trafcie z 5 pickiem Jaden Ivey to potencjał na najlepszy duet obwodowych w lidze. Do tego dodajemy wcześniej wspomnianego Bogdanovicia, świetnego w poprzednim sezonie Saddiqa Beya, wysokich Isaiaha Stewarta, Nerlensa Noela i debiutanta Jalena Durena i naprawdę ten sklad wygląda obiecująco. Nie należy także zapomnieć o Marvinie Bagley'u III, "dwójki draftu 2018 roku, który w to lato podpisał nową umowę z ekipą ze stanu Michigan. W odwodzie pozostają jeszcze Hamidiou Diallo, Cory Joseph, Kilian Hayes czy Alec Burks. Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale w drużynie Tloków jest także Kemba Walker, który w czerwcu został wysłany do Detroit z Nowego Jorku. Walker jednak nie potrafi dojść do poruzumienia z klubem i przy jego nazwisku pozostaje wielki znak zapytania czy zostanie włączony do rotacji. Podsumowując, czy Detroit Pistons to ekipa, która jest w stanie powalczyć o play-in i czy w ogóle chcą powalczyć o coś wiecej w rozpoczynającym się pomału sezonie? Patrząc na to w perspektywie przyszłorocznego draftu i to kogo można w nim wydraftować można się zastanawiać czy walka o play-in ma sens. To może być historyczne tankowanie i Detroit również może się do niego dołączyć.
@Keson, @Comentateiro, @Roni/VEB

0

@FCB24 link jest podany do wczorajszej oceny Utah. Wydaję mi się że na początku sezonu nie będą aż tacy słabi jak wiekszość uważa. Napsują krwi niejednym. Ze względu jednak na przebudowę będą chcieli iść po Wembanyame. Tego jestem pewien, dlatego zimą pewnie wymienią Clarksona, Conleya, Markkanena czy Vanderbilta.

0

Vinicius to w tej chwili najlepszy skrzydłowy na świecie?

3

#NBA - power ranking

26 miejsce - Houston Rockets
Konferencja Zachodnia

Rotacja:
Starter: PG: K. Porter Jr., SG: J.Green -
SF: E.Gordon, PF: J.Smith Jr. -
C: A.Sengun

2ND: PG: T.Maledon, SG: J.Christopher-
SF: Jae'Sean Tate, PF: T.Eason -
C: D.Favors

Kolejną ekipą w naszym rankingu jest Houston Rockets. Młoda perspektywiczna drużyna, której głównym celem jest dalszy rozwój młodych zawodnków i dodawanie do składu kolejnych prospektów. Kolejny sezon nie będzie różnił się od tych poprzednich. W Houston w to lato nie doszło do większych ruchów. Drużynę Rakiet opuścili John Wall oraz Christian Wood. Pozbycie się wysokich kontraktów świetnie wpłynęło na finanse klubu. W tej chwili w NBA nie ma chyba zespołu z lepszą sutuacją finansową na najbliższe lata. Niskie, długie kontrakty, łatwe do przedłużenia sprawiają że elastyczność finansowa jest czymś co naprawdę napawa optymizmem. Rockets w każdej chwili może pozwolić sobie na podpisanie maksymalnego kontraktu i dodanie do składu jakiegoś all stara. W tej chwili wydaje się jednak, że drużynę czeka kolejny sezon tankowania i eksperymentowania. Nadchodzący sezon powinien dać nam odpowiedź, na kim warto budować drużynę, a kogo należałoby wymienić. Rozgrywki 22/23 to również czas odpowiedzi na inne nurtujące nas pytania.
Raz, czy Kevin Porter JR to rozgrywający z krwi i kości czy gość, którego należałoby się pozbyć. Dwa, czy Jaylen Green to materiał na gwiazdę. I trzy, czy wybrany w tegorocznym drafcie z numerem 3 Jabari Smith Jr. odnajdzie się na parkiecie z drugoroczniakiem Alperenem Sengunem
Na te i na inne pytania powinniśmy poznać odpowiedzi już niedługo.
@Keson @Comentateiro

0

To są zerwane więzadła w kolanie Fofany. On już wie. Wielka szkoda.

2

#NBA - power ranking

27 miejsce - Utah Jazz
Konferencja Zachodnia

Rotacja:
Starter: PG: Mike Conley, SG: C.Sexton -
SF: M.Beasley, PF: L.Markkanen -
C: K.Olynyk

2ND: PG: N.Alexander-Walker, SG: J.Clarkson-
SF: T.Horton-Tucker, PF: J.Vanderbilt -
C: C.Zeller

Czas na drużynę, która w minione lato przeszła największą rewolucją. Rewolucję która wisiała w powietrzu już przez jakiś czas. Kiedy w 2017 roku Utah Jazz wybierali z 13 numerem draftu Donovana Mitchella nikt w Salt Lake City nie spodziewał się, że stanie się on od razu gwiazdą takiego kalibru. W swoim pierwszym sezonie w NBA zdobywał średnio 20,5 punktów na mecz i był o krok od zdobycia nagrody Debiutanta Roku, którą otrzymał wtedy Ben Simmons. Swoją drogą gdyby nie kontuzja i opuszczenie całego debiutackiego sezonu, Australijczyk nie byłby zaliczona do grona rookies w sezonie kiedy do ligi trafiali Mitchell, Tatum czy Lonzo. Naturalnie gdyby nie Simmons to Mitchell zgarnąłby statutetkę Rookie of The Year. Po fenomenalnym sezonie nastolatka w Utah zrozumieli, że to wlaśnie na nim oraz na Rudy Gobercie powinni budować drużynę. Mitchell praktycznie w pojedynkę wypełnił lukę po all starze Haywardzie i już w swoim pierwszym sezonie osiągnął więcej niż Gordon przez 7 lat. Jazzmani z Mitchellem i Gobertem stali się stałymi bywalcami play-offów, dwa razy nawet awansując do drugiej rundy. Największe oczekiwania i apetyt na więcej kibice drużyny z Salt Lake City mieli po sezonie zasadniczym 20/21 kiedy to Mitchell i spółka zajęli pierwsze miejsce w konferencji Zachodniej i stali się jednymi z faworytów do tytułu. Niestety jednak nie sprostali presji oczekiwań i ulegli w półfinale konferencji LA Clippers (2-4) Potem było już tylko gorzej, a kulminacją byly zeszłoroczne play offy i porażka w pierwszej rundzie z Dallas Mavericks.
W Utah stało jasne że drużyna budowana na Mitchellu i Gobercie zbyt wiele nie osiągnie. Dni duetu były już policzone. Jazz rozpoczęli przebudowę od sprzedaży Goberta, który po niemal dekadzie opuscił Salt Lake Sity i trafił do Timberwolves. Potem pozbyli się swojego głównego zadaniowca Royca O'Neala który trafił do Nets. Najważniejsze jednak miało nadejść i nadeszło. 1 września Donovan Mitchell został wytransferowany do Cavs i stało się jasne że pewna era w Utah się skończyła. Jazz opuścił także Bojan Bogdanovic co bylo ostatnim ruchem menedżera generalnego Danny'ego Ainga w to offseason. Jak wygląda teraz nowe Utah Jazz? Jedynym graczem pierwszej piątki, który pozostał w klubie jest Mike Conley, ale to nie on ma być liderem nowych Utah. Do klubu bowiem w wyniku wymiany Mitchella do Cavs dołączył Collin Sexton, podpisując przy okazji 4-letnią umowę. Sexton, który opuścił praktycznie cały poprzedni sezon przez kontuzję łąkotki w lewym kolanie zapowiada, że jest już w pełni zdrów i z optymizmem patrzy na nadchodzące rozgrywki. Numer 8 draftu 2018 roku przed kontuzją był najlepszym zawodnikiem Cavs i jeśli wróci do formy może wykręcać naprawdę niezłe cyferki w barwach Jazz, nie przeszkadzając jednocześnie zbyt mocno w "zaatankowaniu" po wysoki wybór w drafcie. Kto poza tą dwójką znalazł się w rosterze Utah na sezon 22/23? A no mamy w nim naprawdę kilku ciekawych oraz solidnych zawodników m.in. mowię tutaj o Jordanie Clarksonie, który zdecydował sie pozostać w Utah na kolejny sezon, Lauri Markkanenie który również trafił do Jazz w ramach wymiany z Cavs czy też Maliku Beasley'u, Talenie Hortonie-Tuckerze czy Jareddie Vanderbiltcie. Na co stać tę drużynę? Uważam, że w pierwszej części sezonu Utah mogą być naprawdę niewygodnym rywalem. Zmieni się to zapewne po przerwie na All Star. Sądzę że w tej ekipie zimą dojdzie jeszcze do kilku wymian i w drugiej fazie sezonu drużyna nowego trenera Willa Hardy'ego rozpocznie tankowanie.
@Keson @Comentateiro

4

#NBA - power ranking

28 miejsce - Oklahoma City Thunder
Konferencja Zachodnia

Rotacja:
Starter: PG: S.Gilgeous-Alexander, SG: J. Giddey -
SF: L.Dort, PF: D.Bazley -
C: J.Robinson-Earl

2ND: PG: T.Mann, SG: J.Williams -
SF: Aaron Wiggins, PF: A.Pokusevski -
C: M.Muscala

Kontynuujemy zestawienie. Dzisiaj przyglądamy się drużynie, która w tym roku miała większe aspiracje niż bycie caly sezon tankowcem. Kontuzja Cheta Holmgrena - "dwójki" tegorocznego draftu, który zerwał więzadło w stopie i opuści cały sezon 22/23 sprawia jednak, że plany te można odłożyć na kolejny rok. Skład Oklahomy bowiem pozostał niezmieniony. To jest praktycznie ta sama drużyna, która w poprzednim sezonie zajęła 14 miejsce na Zachodzie i walczyła o jak najlepsze rozstawienie w loterii draftu. W tym może być niestety podobnie. Największą gwiazdą ekipy OKC jest Shai Gilgeous- Alexander, któremu kończy się powoli cierpliwość. Nie ma co się zresztą dziwić młodemu liderowi Thunder, proces przebudowy drużyny przebiega opieszale. Rozwijanie młodych trwa już kolejny rok, a Shai ma apetyt na coś więcej niż coroczne tankowanie i zbieranie kolejnych picków. SGA w zeszłym sezonie notował średnio 24,5 punktu, 5 zbiórek i 5,9 asysty na mecz i był to najlepszy sezon 24-latka odkąd trafił do NBA. Statystyki to jedno, a ambicje to drugie. Shai w końcu chciałby wygrywać i jeśli dalej będzie to wyglądalo jak wygląda, gwiazda Thunder niedługo może powiedzieć dość i poprosić o transfer. Po kontuzji Holmgrena w składzie Oklahomy brakuje bowiem pewnych, solidnych punktów którzy wnieśliby drużynę trenera Marka Daigneaulta na wyższy poziom. Nadzieję powinno upatrywać się głównie w osobie Josha Giddeya, który uznawany jest za diament o krok od brylantu. Żeby tak się jednak stalo Australijczyk w następnym sezonie powinien wskoczyć na jeszcze wyższy poziom. Giddey pomimo „wysokiego sufitu” wciąż ma przed sobą sporo pracy. Oprócz niego nie można także zapominać o Lu Dorcie, który w poprzednich dwóch sezonach pokazał, że w przyszłości może być kluczowym elementem drużyny Grzmotów i ich najlepszym obrońcą.
Do tego należy dorzucić rezerwowych, (Aleksieja Pokusevskiego i Tre Manna), ale w ich przypadku brakuje jeszcze regularności, bo choć prezentują się dobrze, to grają mocno w kratkę. Może kolejny sezon coś zmieni w tej kwestii i młodzi gniewni pokażą jaki drzemie w nich potencjał. W tej chwili nie pozostaje nic innego jak czekać, sprawdzać, kombinować i po raz kolejny tankować.

@Keson @Comentateiro

0

@clyde Taki obraz powinien mieć VAR

1

Najgorsze jest to że Inter był rzadki jak cholera. Szczególnie Lautaro był fatalny. Gorzej na Camp Nou na pewno nie zagrają.

0

Oby to tylko problem z kostką a nie achillesem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?