u99artur
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Gorzów Wlkp
8 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
ciąg dalszy
Alves - co robił na boisku? Każdy junior wczoraj byłby od niego lepszy! Wszystko co miał tracił, podawał do przeciwnika, a przy 3:0 zaliczył koncertową stratę podając do obrońcy i po chwili poszła kontra i było właśnie 3 w sieci.
Bartra - nie czepiajcie się jego sytuacji bramkowej - to obrońca a nie napastnik, do tego wysoki, przyjął piłę tyłem, ma taką a nie inną motorykę i tak wyszło jak wyszło... ale to była jedyna nasza sytuacja w tym meczu!!!
Bayern- doskonale zabrali nam środek i tylko temu, że mają dwóch jeźdźców bez głowy (Ribery i Robben) zawdzięczamy, że nie stuknęli nam z siedmiu goli, bo przy odrobinie opanowania spokojnie mogli bo można strzelać ile wlezie takiemu stadu zdezorientowanych baranów w polu karnym.
Sama porażka - przeżyjemy, bywa, będą i lepsze czasy a każdy normalny musiał się liczyć z tym, że nadejdzie taki czas jak teraz. Ale nie można powiedzieć, że odrodzi sie TEN zespół z TYM trenerem. Niestety potrzebna jest jakaś swieżość. No i akurat nie mam problemu z tym, że wygrał bayern bo zawsze ich lubiłem i powiem Wam, że gdybyśmy ich przeszli tak jak PSG na remisach i tak zagrali w finale z Realem to dziękuję Bogu za wczorajszy wpieprz... to się da przeżyć ale taka deklasacja (byłaby na 100%) w finale z Realem to by był dopiero koszmar...
0
No to teraz ja :)
Niestety, tak jak przypuszczałem, mecz z Milanem był tylko wyjątkiem a sprawdza się to o czym mówię od początku sezonu - GRAMY PIACH! I znów mam gorzką satysfakcję, że mówiłem już jesienią, że jak przyjdą poważni przeciwnicy to nic nie ugramy z taką jakością i z tym trenerem - no i proszę :/ Wielu tutaj pisze, że wygraliśmy ligę, ktoś nawet wczoraj napisał, że wygraliśmy ligę z Realem co mnie całkiem rozbawiło :) Ligę wygraliśmy z 18 przeciętnymi zespołami, z których tylko kilka było w stanie stawić jako taki opór. Wygraliśmy ją nie myślą taktyczną Tito, ale tym, że to zespół gwiazd, nieprzewidywalnych i często przebłyski nas ratowały i oczywiście Messi, który w czasie gdy Real tę ligę przegrywał na własne życzenie dając dupy co drugi tydzień to ten mecz w mecz przez ileś kolejek sadził po dwie bramy. Ale jak ktoś ma oczy to widział, że sama gra Barcelony to nie było nic wyjątkowego. Obnażył to Real w bezpośrednich pojedynkach, pierwszy mecz z Milanem, przeciętniaki z PSG i wczoraj Bayern postawił kropkę nad "i". No i gdzie był Tito wczoraj? Nic nie szło, nie było na boisku Xaviego, generała, na którym ta cała filozofia którą zostawił Pep się opiera... czym ryzykowałby Tito robiąc zmiany? Gorzej być nie moglo a ten jak jakiś matoł trzymał wszystkich cały mecz (wprowadzenie Villi w 82 min to jakiś żart był, przy stanie 4:0) Już w 50 przy 2:0 Xavi powienien zmykać naławkę, a za niego Fabregas, po kilku minutach za Pedro Villa - nie mówię, że to by uratowało nas ale zawsze to inni zawodnicy, zawsze jakaś próba zmiany, odwrócenia losu a nie bierne przyglądanie się nieudacznictwu jakie było na boisku i liczenia na co? na cud? może na to, że Bayern sam sobie gole strzeli?
0
Słuchajcie - KAŻDY zawodnik gada jak to jest super w klubie, w którym gra. Może on tam przesadzał, ale nie wiemy do końca w jakim kontekście to mówił - jak go pytali to może powiedział, że tak, że dobrze mu tutaj, że dom sobie zbuduje...no bo pomyślcie, co miał powiedzieć - a jestem bo jestem, bo mnie nikt inny nie chce, ale jak będzie lepsza oferta to spadam... ? Tak? Wtedy byłoby, że szczery? Gówno... Chłopak wchodzi na szczyty i sorki, BVB to nie jest szczyt marzeń... Bayern to Bayern...
0
1,35 tej kwoty :)
0
Żeby tylko Gotze trzymał celownik tak skalibrowany jak w meczach z malagą to niechby grał i w bayernie dzisiaj... ale nie wiem o co ta afera skoro grał już w LM w Dortmundzie w tym sezonie, to nawet jakby przeszedł dzisiaj to co z tego?
No a cholera wierząc w Barcę można dzisiaj zarobić sporo forsy
3,35 na wygraną i 3,4 na remis? Czyli zakładając, że nie przegramy to przy postawieniu takiej samej stawki na oba zakłady mamy minimum 1.25 tej kwoty do przodu... tylko, że ja nie jestem w stanie zaryzykować więcej niż 2 x 5 PLN na to że nie przegramy :) a z taką walutą to szkoda butów zdzierać w drodze do buka ;)
0
carlok - ja rozumiem, ale skoro "jest gotowy do gry" no to jeszcze gdyby w sobotę był jakiś morderczy mecz z Realem w upale i z wielkim tempem i dogrywką to ok, ale po zwykłym meczu 3 doby to nie róbmy jaj, jeśli tak to NIE JEST GOTOWY do gry... powinien spędzać czas na boiskach treningowych. Ja myślę, że to zwykłe bicie piany przez pismaków
0
ja mam takie samo zdanie jak gansoo - kurde... piłkarze podczas 90 minut przebiegają około 10km, w róznym tempie, nie mówię, że to nie jest męczące, ale nikt nie schodzi ledwo z boiska po normalnym meczu rozgrywanym w normalnych warunkach... zadyszki nawet nie mają. Zatem dlaczego 3 doby odpoczynku to tak mało? Na drugi dzień można spokojnie gałę kopać. Weźmy np. biegaczy na nartach - zapieprzają 15 czy 30km na mecie padają z wycieńczenia, często zapluci, wymiotują... a za kilka dni jest następny bieg - PO TAKIM WYSIŁKU.... naprawdę nie wiem skąd te narzekania
Wiem, profesjonalny futbol to nie to samo, ale mając na uwagę programy przygotowań, masaże i inne udogodnienia porównajcie sobie jak byliśmy dzieciakami - grało się w upale cały dzień, niejednokrotnie wcale mniej z siebie nie dając niż piłkarze i nikt nie mówił na drugi dzień, że nie gra bo wczoraj grał...
0
Gość już od kilku tygodni trenuje... i tak sobie myślę, ze przebiegnięcie 10km to nie jest jakaś niebywała sprawa żeby po trzech dobach nie można było znów pobiegać - to nie maraton... , zwłaszcza, że mecz z levante to nie była jakaś kosmiczna bieganina
0
tak w kwestii narzekania :) i tego co niektórzy piszą o klepaniu, jak np. Gallaret o pierdylionie podań :) no właśnie, czy prawdziwy kibic musi pieprzyć, że podania i klepa to jakieś DNA tego zespołu? Że inaczej się nie da i kto nie rozumie to nie powinien kibicować Barcy? A ja Wam podam poniżej linka, że można się nie pieprzyć - i niestety dzisiaj JAKIKOLWIEK zawodnik zamiast się odważyć na takie coś to będzie szukał "lepiej" ustawionego kolegi... to jest problem, jakby gole zdobyte nie po milionie podań były jakieś gorsze...
0
gallaret - 100% prawdy...tu jak w komunie...aplauz i zaakceptowanie a krytyka nikomu nie jest potrzebna ;)
0
King Leonidas - nie mam nic wspólnego niejakim Bingoo :)
0
dlugi20 - nie zawsze mądrze gadam :) ale mówię co myślę i jest tutaj kilka osób myślących podobnie, a to że linczują - przywykłem :) i raz czy dwa coś takiego walnąłem, że miałem 15 plusów na 15... cholera dziwnie się z tym czułem :) nie wiedziałem czy powiedziałem coś nie tak ;)
0
busel004 - rekord w lidze... zobacz jak wyglądają te mecze, z kim my gramy? same ogórki w porównaniu do takiego składu. Sporo meczów było wymęczonych a niestety w LM większość. Jest to wypadkowa - kiepskiej taktyki i braku powera u zawodników.
Co do Twojego tekstu, że chciałbyś zobaczyć mnie w roli trenera.... to jeden z argumentów typu "sezonowiec" "gimbus" ... dlaczego? Jeśli masz samochód, który powinien być super, bo dobra firma itp. a psuje Ci się non stop i nie spełnia Twoich oczekiwań... wyrazisz swoją opinię, że ten model jest kiepski bo to i tamto a ktoś by Ci odpowiedział - "chciałbym Cię widzieć w roli konstruktora samochodu"... czaisz?
0
busel004- po pierwsze za krytykę tutaj dostaje się przeważnie minusy a nie plusy ;) a po drugie - ostatnie zdanie - przeczytaj cały wątek a potem komentuj - przecież tu nie ma mowy o jakimkolwiek konkretnym meczu
0
geble - pocisk Luiza widziałem ;) wspaniała bramka - zaraz dostanę z 15 minusów ale wolę takie bramy po stokroć niż te po milionie podań w polu karnym. No ale jakby się przyczepić to gdyby bramkarz.... itd ;) czasem się nie da i koniec :/ czasem decyduje naprawdę głupie szczęście bądź pech a nie brak umiejętności czy dobrej woli
0
Geble - definitywnie to niemal każda piłka jest do wyjęcia :)
EdB - to ja może podam Ci raczej to co ja tu najczęściej widzę odnośnie Twoich przykładów :)
- Pedro grał piach -co z tego Visca el Barca
- Cesc grał piach - co z tego Visca el Barca
- Villa niewidoczny - co z tego Visca el Barca
- Tito - w końcu to trener Barcelony najlpeszego klubu na świecie i namaścił go sam św.Pep - Visca el Barca
- nie mamy obrony - jak to nie mamy? to najlpesza obrona na świecie najlepszego zespołu na świecie - Visca el barca
- Song drewno - w końcu kupiła go Barca - Visca el Barca
a tak w ogóle to wszystko jest super bo to najlepszy klub na świecie i jest cudowny zawsze i wszędzie i nie można bluźnić przeciw sowjemu klubowi bo kto narzeka i nie oddaje czci klubowi bez względu na to jaką jakośc prezentuje to nie jest godzien byćkibicem i jest na pewno sezonowcem i od przyszłego sezonu będzie kibicował Chelsea a do tego jest gimnazjalistą i nigdy nie grał w piłkę :)
0
Geble - był czas przywyknąć do tego, że na tej stgronie to dwa najlepsze argumenty "nie grałeś w piłkę" i "do lekcji dziecko" ;) aaaa jeszcze "sezonowiec" ;)
no a co do Valdesa to ja się też z Tobą nie zgadzam :) gol na 2:2 w Paryżu - fizyka... i nic więcej, czasem wygląda na błahostkę a niestety się nie da. Jak dla mnie był w takim położeniu, że nie mógł jej wyciągnąć... przypomnę, że to są ułamki sekundy kiedy piłka okazuje się lecieć w inną stronę po rykoszecie a ciało już jest wprawione w ruch...ma swoją energię, działają na nie różnorakie siły, dochodzą ograniczenia stawów itp... wiem, piłka przeszła tuż obok niego i to sprawia wrażenie, że wystarczyło mieć dłuższe paznokcie i by ją pyknął ;)
0
EdB - masz takie prawo, jednych cieszy to innych tamto, ale na litość boską - naprawdę? naprawdę obawiałeś się PSG? Po meczach z kim? Valencią? :)))) no comment
0
King - też na to liczę, mogą za bardzo zwietrzyć szansę... i tak jak mówisz sie spalą...
0
EdB - jeszcze nie leży znokautowana chociaż Real regularnie posyła nas na deski, w pófinale jesteśmy bo w grupie mieliśmy ogórków (z problemami) w 1/8 Milan... taki sobie, który o mało nas nie wysadził, w 1/4 żabojadów, którzy na żadnym powaznym zespole nie powinni zrobić najmniejszego wrażenia (z Ibrą czy bez niego)... ciągle to jest zespół kilkunastu doskonałych piłkarzy i stąd ten półfinał, ale nie powiesz mi, że cieszy Cię sposób awansu do niego
0
Senor - kto za Tito to nie wiem... w sumie róznie może być bo i najlepszy trener czasem nie daje rady w danym zespole, ale to, że Tito powinien zając się rodziną i dbaniem o zdrowie, a piłkę oglądać w TV to jest sprawa bezsporna... no chyba, że nowy trener będzie potrzebował asystenta na treningi ;) albo jakiśtam Juvenil G itp ;)
0
King - jak wygra... co jest możliwe (trzeba zagrać minimum dwa mecze na takim poziomie jak rewanż z Milanem czyli koncentracja+szybkośc+dokładność)
niepokojące jest to, że mimo wygranej niemal ligi to taki mecz był chyba pierwszym od roku, no i Milan chyba nie do końca wierzył, że będziemy zdolni tak zagrać, do tego mimo wszystko im się zespół całkiem zesrał w tym rewanżu... Mou i jego ogary wiedzą co jest grane i jak jest grane... to mnie baaardzo niepokoi i sam nie wiem czy odetchnąłbym z ulgą gdybyśmy odpadli w 1/2 i nie grali z nimi w finale... nie wiem co lepsze
0
Senor - druga Twoja wypowiedź to trochę przesada... jednak odrobinę wiary nalezy mieć ;) cholera... i ja to piszę? wieczny pesymista? ;)
0
Znowu Challenger wraca na dobre tory TRZEŹWEGO myślenia :) bardzo mnie to cieszy wśród zalewu sloganów "wierni po porażce", "najlepszy klub na świecie", "sam weź i trenuj" itp.. ;)
0
Biję się w pierś - pomyliłem Granadę z Getafe jesli chodzi o Nolito no i nie przekopałem całkowicie tematu a znalazłem go wśród debiutantów Pepa i... co się okazuje, facet nie jest wychowankiem a trafił do rezerw Barcy i kilka miesięcy później debiutował w pierwszym zespole, jednak i tak poszedł na wypożyczenie - czyli droga do pierwszego zespołu wcale nie prowadzi przez szkółkę Barcy. To że się nie zaczepił na dłużej to inna sprawa.
Moje zdanie jest takie, że w szkółce jest mnóstwo chłopaków i nawet wyróżnianie się w zespołach młodzieżowych nie daje pewności jakiejkolwiek szansy w pierwszym zespole. Oczywiście nie daje takiej pewności przejście do szkółki Arsenalu czy innego City, ale to się czuje, wie... czy jesteś wybitny i idziesz na sukces w Barcelonie czy patrząc na dziesiątki kumpli ze starszych roczników, z których kilku się przebiło a kilku wciąż walczy dostając nieliczne szanse myślisz sobie - pokażę angielskim drewniakom na co mnie stać, może tam będzie łatwiej.
Najbardziej mnie dziwi zdziwienie niektórych, że jak tak można odejść z Barcelony najlepsiejszego klubu na świecie. A może niektórzy z nich wcale nie są barcelonistami na zabój - Barcelona to nie jedyny klub w Europie. Może ktoś od małego marzył aby grać w Premier League.
0
kułenka dla mnie to klapa, a Nolito...oj... własnie się przeniósł do jeszcze "lepszego" zespołu ...Getafe... no to pokazuje jaki z niego crack ze szkółki barcy...
0
Łukasz - ależ ja tego nie kwestionuję... chodzi o to, że jeśli się nie przebiją to od początku będą się pałętać za większe pieniądze. Chodzi mi też o to, że Barcelona to nie jest jedyny klub na świecie potrafiący wyprodukować wspaniałych zawodników stąd nie widzę powodu, żeby tak się dziwić jak ktoś chce trenować gdzie indziej... w równie dobrych szkółkach
0
Diabełek- jakbyś grał... to po pierwsze - a ci dwaj młodziacy nie grają w "prawdziwej" Barcelonie tylko w jakichś juniorskich ekipach
a po drugie - jesteś wyjątkowy - założe się, że jakbyś któremukolwiek piłkarzowi ze składu, od najemników jak Song po wychowanków jak Iniesta, Xavi, Messi, którzy na co dzień całują herb nakoszulce zaproponował, że od jutra grają za miskę ryżu to... kochaliby barce dalej, oczywiście, ale grając w innych zespołach :))))
0
Snajper10 - tutaj niektórzy gloryfikują Barcę myśląc, że każdy najemnik ma tak narąbane w głowach na bordowo-grantowo jak my i najważniejsze dla niego będzie, że może się pałętac po rezerwowych boiskach LaMassi- to są PRACOWNICY! Piłkarz to obecnie ZAWÓD i musisz tak kierować swoją karierą żeby jak najwięcej zarobić a do tego nie prowadzi jedyna droga przez pierwszą jedenastkę Barcelony
0
Trexb - strzał w stopę :) najpierw piszesz, że ci dwaj, o których jest w artykule to wyróżniający i głupio robią, że odchodzą z najlepszej szkółki ... a teraz wynika, że mają rację - przykłady podałeś piękne - wyróżniający w młodzikach nie zawsze znaczy gwiazda Barcy...