u99artur
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Gorzów Wlkp
8 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Mateć - Twój pierwszy zarzut kulą w płot - nie chciało mi się rozwijać myśli, ale proszę bardzo, specjalnie dla Ciebie - tak, podczas meczu patrzę na to co jest na boisku bo jakbym darł ryja, skakał itp to połowy meczu człowiek potem nie pamięta (wiem, bo mając lat naście siadałem regularnie w strefie kibica na meczach koszykówki w swoim mieście - cały mecz miałem jak na slajdach bo najważniejszy był doping)... ale piłka to nie tylko sam mecz... to skrajne emocje, to euforia, duma, pewność siebie ale też strach, płacz, rozczarowanie i mnóstwo innych, to wiele rzeczy które dzieją się na boisku i poza nim i nie mają nic wspólnego z samym kopaniem gały... obejrzyj sobie np. dokument francuski "zabić sędziego"...inne spojrzenie, itp. itd.
drugi akapit Twojej wypowiedzi - wielokrotnie dyskutowałem z "kibicami" polskich zespołów... i wcale to nie byli bojówkarze jeżdżący na ustawki, żebyś Ty widział jak oni się pienią jak im się mówi, że dlatego muszą sięzająć tym całym skakaniem na trybunie bo na trawie nic ciekawego nie ma do oglądania - reagują dokładnie jak Ty na prawdę, że Barca w tym sezonie od jesieni gra padakę i jest cieniem, ledwie widocznym Barcy Guardioli - bo tak samo Ty i oni macie klapki na oczach.
cdn...
0
Mateć - bo ja oglądam piłkę z tego względu, że jest to dla mnie dużo więcej niż sama gra, ale skupiam się na tym co jest na boisku. I owszem, fajnie jest jak stadion śpiewa itp. ale jak widzę (a uwierz, byłem na meczach w Poznaniu bo mam w miarę blisko) takich ultrasów to się zastanawiam czy do ich zabawy w ogóle potrzebne jest to co siędzieje na boisku - według mnie nie. Ale każdy z nich dałby mi w ryja jakbym powiedział, że po takim meczu ligowym zbierało mi się na wymioty od tego co widziałem na murawie... i tak - takie jest dla mnie pojęcie ultrasa i wcale nie jest mi z tym źle!
I mam właśnie zupełnie odmienne zdanie co do wymagań - to nie czasy piłki amatorkiej kiedy to za darmoche ludzię poświecali swój czas, siły i zdrowie - ci ludzie zarabiają MILIONY DOLARÓW!!!! Piłkarze, trenerzy, cały sztab... i sorki, jak w pracy dasz dupy to się Twój szef nie patyczkuje bo ON Ci płaci ... a tym ludziom płacą kibice - bo dzięki nim są bilety, wpływy z transmisji, z reklam i mająprawo wyrażać swoje niezadowolenie
Challenger - to prawda, że dla nas ma to znaczenie moralne, ale nikt nie wie jakie! zły wynik może nas wpędzić w całkowity dół, ale też może pozostawić mecz z Milanem jako ostatnią batalię o wyjście z twarzą dla TAKIEGO klubu. A dobry wynik, też na dwoje babka wróżyła, bo może być tak jak piszesz, że nowy system zadziała, ale może też wszystkich uspokoić, że jest dobrze i wyjdziemy znów wyluzowani, że zagramy swoje a Milan nam zrobi kuku...
0
Mateć - już wczoraj to zauważyłem, zachowujesz się jak szalikowiec znany z naszej ligi... byleby wygrać z odwiecznym rywalem i nie dasz sobie wcisnąć, że rywal np. trochę odpuścił mecz bo ma ważniejszy za chwilę... właśnie - może to do niektórych nie dochodzi ale TAK, w tej chwili Real ma ważniejszy mecz niż ELCLASICO! W obliczu wyniku z wtorku to my musimy grać o honor, a oni mogą powiedzieć...phi, z naszymi rezerwami wygrali... dla mnie zwycięstwo w meczu granym na BARDZO POWAŻNIE jednak smakuje inaczej niż w meczu, w którym jedna ze stron wystawia rezerwowy skład
0
Challenger - jak wczesniejsze artykuły mi się podobały tak tutaj - po co tyle słów? Po co to wodolejstwo... nie wiemy nawet czy Mou nie wystawi zmienników (raczej tak bo ma mecz z MU we wtorek)... może i wygramy w takim przypadku i wystarczyłoby sobie postawić pytanie - mecz o nic, I CO DALEJ????
0
NO TO PO JAKI CH.J GRALI????? TO był znak z nieba żeby ich posadzić na trybunach a sztab swoje...
0
Mateć - pierwszy mecz zagraliśmy bardzo dobry??? Nie no... proszę ... zagraliśy beznadziejną 1 połowę, NIE ISTNIELIŚMY... potem udało się strzelić bramkę i fakt, Real spuchł przez 20minut i musiał odpocząć bo forsowali za bardzo tempo i wtedy mogliśmy ich dobić, i wtedy zabrakło skuteczności, ale to tyle...
0
Mateć - biła rekordy? Tak, ale z kim? Z laczkami z LaLiga... chłopie, zachwycała grą? W jakich spotkaniach zachwycała? No podaj.. wymień? Jak wymienisz mi spotkania typu 6:1 z Getafe to proponuję Ci zakup jeszcze większych klapek na oczy niż masz bo niedługo te Ci nie wystarczą...
0
Mateć - gra Barcelony nie wyglądała wcale inaczej jak Vilanova był z drużyną... to było nieudolne powielanie stylu Guardioli przez drużynę, która jest bez szybkości i dokładności... miałeś próbkę już jesienią - 2x superpuchar, mecz u siebie z Realem, Celtic, Spartak i kilka potyczek ligowych wygranych tylko geniuszem Messiego i Iniesty...
0
Challenger - Brawo! Brawo! Brawo! DOść histerii jaki to wpływ by mogło mieć jakby Tito mógł im popatrzeć w oczy - dupa z niego jest nie taktyk i tyle i silniejsze zespoły to pięknie obnażają
0
REMONT czas zacząć :)
0
No i tak Eoren została mianowana na organizatora zlotu ;) no jak sie żona dowie, że to organizuje młoda ładna kobieta to chyba jednak nie pojadę ;)
0
Eoren - musiałem tego nie czytać rok temu - ja jestem zawsze nastawiony na realizm i krytykę a nie na zbiorową masturbację jak to ma często tutaj miejsce ;)
A co do spotkania - no to myślmy, może coś się kiedyś uda...
0
King - trzeba mieć też naturalne predyspozycje - ja nie mam ;) ale z mądrymi ludźmi zmrożonej czystej zawsze miło się napić ;)
0
Noooo... moja też by mnie puściła, ale na 3 dni picia to ja kondycji nie mam ;) od drugiego dnia bym Wam tylko polewał ;)
0
Eoren - co racja to racja, z tym przesunięciem, jest to jedna z opcji, której też przyznaję rację.
King - oooo... jak z sensem gada to niechby jechała ;) moja absolutnie nie rozumie jak mogę to samo oglądać co 3 dni... przecież tak samo kopią non stop ;)
0
duch toma - podzielam twoje zdanie ;) to musimy zrobić swój zlot bo przy okazji jakiegoś zlotu z "prawdziwymi" kibicami to byśmy się chyba z nimi pobili przy tej wódce ;)
Ciekawe jakie odległości nas dzielą...
0
Duch TOma - właśnie...Messi... ja wiem, że on jest zawsze bo wszyscy liczą, że może jego geniusz coś odmieni, ale czasem trzeba by zaryzykować i posadzić go na ławie! Po pierwsze wszyscy jużwiedzą jak go pilnować, po drugie chyba następuje to co miało miejsce w przypadku Ronaldinho - kumaci zawodnicy już umieją czytac grę jego ciała i wiedzą jak się ustawiać, przecież Leo ma coraz większe problemy z objeżdżaniem obrońców (nie mówię o obrońcach typu Getafe)... a do tego to co napisałeś, co raz większe gwiazdowanie - pretensje do Villi, do Tello... a tak naprawdę chłopak we wtorek ZJE.AŁ dwie kluczowe sytuacje - kontra z możliwością na 1:1, w której mógł podać na milion sposobów a podał do obrońcy o KRETYŃSKIE, DEBILNE!!!! Zagranie do obrońcy w momencie gdy miał miejsce aby strzelać czy próbować swojego rajdu w pole karne... z tej straty po 10 sekundach było 2:0... dla mnie MESSI w meczu z Realem zasłużył na miano " flop of the match"
0
o to to to... KingLeonidas... jest wedlug mnie tak, że ktoś się boi wyraźnie dać do zrozumienia niektórym zawodnikom, że nie zawsze będą grać...
i to co napisałeś - przegrac można, nawet najlepsi przegrywają bo to jest sport, ale to w jakim stylu przegraliśmy i z Milanem i z Realem to jest żenujące... to nie były mecze, że daliśmy z siebie wszystko, że już lepiej nie można a nie wyszło bo ktoś był lepszy, miał więcej szczęscia itp...
0
Dobry artykuł :) bo zgodny z moim postrzeganie sprawy no i widzę, że kolejny redaktor serwisu nie gada jak stado "prawdziwych" kibiców, dla których ilośc zgromadzonych punktów w lidze była wykładnią rzekomej dobrej formy Barcy. Masz rację Rozwad - mierna to satysfakcja, ale jednak... lepiej jest sobie powiedzieć "a nie mówiłem" niż siedzieć z rozdziawioną gębą i zachodzić w głowę co się stało? Tak jak Ty wiedziałeś tak pewnie wielu wiedziało, że gramy piach i że nas w końcu za to ktoś ukarze.
Dostaliśmy dwa strzały, które morze niektórym otworzą oczy, obawiam się, że trzeci strzał i decydujący cios zada Milan w rewanżu.
Wczoraj chciałem napisać, że Puyol i Xavi powinni zacząć szukać miejsca w MLS... ze względu na ich charyzmę bałem się jednak sam przed sobą do tego przyznać... no, ale skoro nie jestem sam to mogę ;)
0
keffin - ja też dzisiaj mam koszulkę na sobie w pracy... ale to nie znaczy, że nie mam mówić prawdy, że gówno grają od wrzesnia i należy coś z tym zrobić...
DO CH..JA! Ja nie kibicuję jakiejś zasranej Legii czy innej Jagiellonii... to jest klub, od którego oczekuje się gry na najwyższym poziomie. I jasne, że czasem nie idzie... ale z Milanem i wczoraj to nie było, że mecz nie wyszedł tylko jakośc gry, szybkość, taktyka ... wszystko było W DUPIE GŁEBOKIEJ! To mam prawo się wkur..ć, tak czy nie? Czy mam walić konia wykrzykując Barca?
0
keffin - dodaj sobie jeszcze napis - "graliśmy świetnie i tak będziemy grali dalej i jestem z tego dumny"
0
spojrzenie z zewnątrz jest zawsze inne i często obiektywne - whatis, chyba masz rację ztym, że błąd Rosella był nie w tym, że nie spojrzał na stan zdrowia Tito, ale że w ogóle to z Pepem wymyślił!!!!
0
agger - zwracam honor, nie doczytałem dokładnie :) dobrze prawisz
0
agger - co Tito wygrywał? z kim???? Z Realem ZERO razy na 3 próby, a reszta z leszczami z LaLiga z którymi i bez Tito wygrywamy... LM? Spartak ledwie u siebie... Celtic na wyjeździe? To było według Ciebie dobre granie?
0
King Leonidas - nie chodzi o chorobę, pewnie, że to nie jego wina...ale jak był to graliśmy takie samo wolne gówno, a'la Pep... przecież to było widać, zdrowy czy chory - TITO to nie trener na TĘ Barcę - ktoś tu niżej napisał, trzeba świeżości, małej rewolucji, zmian i zmiany taktyki
0
King Leonidas - super wypowiedź z tym, że nie poddaję w wątpliwość kwestii bycia czy nie bycia Tito na ławce - ja obstaję przy tym, że z dwoma a nawet trzema zdrowymi Titami na łwce tak samo by było... Tito to ŻADEN TAKTYK... grał to co jemu i zawodnikom pokazał Pep, który sam zauważył, że ta filozofia zbyt długo nie pociągnie a nie mając lepszego pomysłu dał sobie siana z prowadzeniem Barcy. I nie mam o to pretensji, ale mam ogromne za jego debilną sugestię o mianowaniu Tito na trenera... kto wie, gdyby nie słowa "świętego" Pepa to może zarząd poszukałby trenera z prawdziwego zdarzenia
0
cd:
Messi - w artykule jest napisane, że jest człowiekiem i to jest jasne, że sam meczu nie wygra, ale... wczoraj miał dwie sytuacje, w których doprowadził mnie do białej gorączki:
1. Kontra w pierwszej połowie, nie wiem kto był z jego lewej strony ale miejsca było w ch...j... a ten podał do obrońcy
2. Jak nie trzeba do desperacko pakuje się w 5 obrońców aż tu nagle dostaje piłę na 20m i nikogo obok nie ma a ten zamiast ją sobie ułożyć i sypnąć, albo nawet zrobić zryw w pole karne to zagrywa jakąś debilną piłę prostopadłą jakąś sztuczką techniczną - oczywiście podaja do obrońcy i po chwili jest 2:0 i po meczu... NIE TEGO OCZEKUJE SIĘ OD TAKIEJ GWIAZDY
Na koniec... obrona... jak zwykle brak obrony - Pique... za wolny... od razu było widać, że nie zatrzyma żelka.... Puyol... wkręcony przez DiMarię jak korkociąg o mało się nie rozerwał w kroku :(
0
No to teraz ja :)
Szkoda, że w takich okolicznościach, ale znów miałem rację... ja i Geble i KingLeonidas gdy jesienią pisaliśmy, że Barca w tym sezonie GÓWNO gra, że jak przyjdą poważne mecze po nowym roku to może być ciężko...wtedy wielu z Was pisało, że jestesmy kretynami, że rekord punktowy w lidze itp... a jednak, widać kto miał klapki na oczach i komu zamydliły obraz wyniki z osranymi leszczami z LaLiga.
Sztab trenerski - powtórzę - Vilnova to nie trener a asystent, Roura to asystent asystenta i wszystko odbywa się na zasadzie - gramy jak gramy, wszyscy wiedzą i musimy zagrać swoje... ale jest ZERO rozwiązań gdy to "swoje" nie wychodzi bo jest za wolne, niedokładne, bez polotu i gdy lepszy przeciwnik ma to nasze "swoje" rozgryzione w 100% i ma zawodników, którzy potrafią realizować założenia taktyczne. Niech Tito zajmie się leczeniem i rekonwalescencją, niech zostanie ekspertem w jakiejś telewizji a Barca potrzebuje trenera z prawdziwego zdarzenia, taktyka z charyzmą!
Szkoda TAKIEJ szansy.... bo przecież Real już słaniał sięna nogach... miał opuszczonągardę gdy w pierwszym meczu mimo dobrej gry dostali 1:0 i przez 20 minut nie istnieli... nie dobiliśmy ich... w sezonie, w którym ligę mają załatwioną, mogliśy ich wykopać z CdR a za chwilę MU z LM...niestety po takim zwycięstwie Real będzie bardzo silny, w sobotę poprawią a we wtorek rozniosą MU... nam zostanie liga a ich wtedy nikt nie zatrzyma w LM, tam już nikt na tyle mocny nie został. Niczego się nie uczymy, niczego nie zmieniamy bo kiedyś to dawało efekt... A Mou... dostał manitę na wjazd, ale z każdym meczem przeciw nam jego Real robił postęp, już wcześniej mieliśy furę szcześcia, że nas nie rozsmarowali... zrobili to wczoraj, zupełnie zasłużenie - byli LEPSI na boisku - BEZWGLĘDNIE!
0
Drogi Dorosły WilliamPedro - chciałbym zauważyć, że piłka nożna na tym poziomie to nie tylko "gra" tak jak na Twoim podwórku... choć Barca od pewnego czasu tak sięzachowuje - taktyka jest żadna tylko gramy i jak mamy formęi dzień to sklepiemy każdego. Problem w tym, że od dłuższego czasu formy, szybkości, dokładności, woli walki NIE MA!!!! Real przez większość meczu u siebie nie był niczym zaskoczony... w lidze jesienią też, w superpucharze również.... Milan? Nie był zaskoczony... I w takim wypadku Ty sądzisz, że dzisiaj nagle wyjdzie inna Barcelona i będa tak grali swoje, że nawet przygotowany Real nie podskoczy?
0
czyli standard, jesteśmy do usrania wierni swojej filozofii, która już dla nikogo nie jest zagadką a dla drużyn, które coś potrafią nie jest przeszkodą!!! Jak my to wygramy z takim składem to chyba w przypadku gdy Real da dupy... inaczej tego nie widzę!!!