u99artur
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Gorzów Wlkp
8 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
niedobrze, jakieśtam alexisy, pedra to kij... ale Fabs ostatnio załapał formę i dużo daje na boisku - zwłaszcza asysty!
0
Po pierwszej połowie powiedziałem do siebie - "wraca najlepsza Barca", ale niestety... okazuje się, że to Betis (o dziwo!) tak jak wszyscy wyszedł z kilogramem gówna w gaciach. Jak strzelili bramkę i się otrząsneli już nie było kolorowo. Powiecie, że Betis zagrał świetny mecz - tak, ale czy to nie prowadzi do (może fałszywego) wniosku, że Barca pokazuje kunszt z drużynami, które są osrane? A jak Betis zaczął grać to mecz był jak równy z równym - gdzie była Barca? Nie potrafiła ani na chwilę odzyskać kontroli nad meczem, przez 13 minut drugiej połowy prawie nie wychodziła pod pole karne przeciwnika potem ciągle było groźnie. Fakt, mieliśmy też okazje - Pedro! Alba!!! Niedokładne podanie Messiego do Thiago!!!!! Potem strzał Thiago!!!! Ale wczęsniej kilka razy ledwie uszliśmy spod gilotyny!
Można też powiedzieć, że gdyby liniowy nie dał ciała i Messi pognałby z piłką sam na sam to byłoby 3:0 i po meczu i wtedy byćmoże nawet byśmy sięnie dowiedzieli, że Barcelona nie jest z kosmosu jeśli przeciwnik umie grać i gra odważnie i z zaangażowaniem.
To, że były mecze kiedy nasi byli ospali, wolni, niedokładni a przeciwnik stawiał autobus to można już przywyknąć, ale wczorajsza II połowa mnie zmasakrowała
0
dobrze prawisz Don Pablo :)
0
Tak MVP, wszystkim podobają się mecze z nerwami do ostatniej minuty...jesli kończą się happy endem. Mecze z emocjami to sobie mogą być od 1/4 a w 1/8 ja wolę spacerek
0
MVP - finały z Mu pamiętam, a meczów z Arsenalem chyba wszystkich nie pamiętasz skoro twierdzisz że był luzik. raz w rewanżu było zupełnie spoko, ale raz to co pisałem - zanim sędzia (w bardzo nietypowej sytuacji) nie wywalił RVP to byliśmy w czarnej dupie mając wynik 1:2 przytargany z Londynu i 0:0 do przerwy na tablicy w Barcelonie
0
dorzucę Ci jeszcze MVP - finały z MU to spoko, ale masz:
sezon 2000/01 - wyeliminował nas Liverpool
sezon 2004/05 - wyeliminowała nas Chelsea
sezon 2006/07 - wyeliminował nas Liverpool
sezon 2007/08 - wyeliminował nas MU
sezon 2008/09 - prawie wyeliminowała nas Chelsea (pamietny gol Iniesty)
sezon 2011/12 - wyeliminowała nas Chelsea
jak chcesz jeszcze pogrzebać to doszukasz się kilku ciekawszych pojedynków w historii a bilans całej historii Barcelona vs England to jest
31 zwycięstw
21 remisów
20 porażek
jak to jest dla CIebie luzacki bilans to gratuluje, że kibicujesz Barcelonie ot tak dawna, że ja nie pamiętam
0
MVP - a Ty od kiedy? Pamiętasz jak odpadaliśmy z Chelsea (nie w zeszłym sezonie), jakie boje były toczone kiedy nawet wygrywaliśmy? A Arsenal? Finał 2006 to nie była betka... tam było sporo kontrowersji i ledwie 2:1... a mecz kiedy przegrywaliśy u siebie 1:0 i sędzia wywalił RvP dając drugie żołtko za kopnięcie piłi po gwizdku? Wtedy już poszło...
0
Wszyscy chcecie Arsenal - niby nie błyszczą, ale jakoś mecze z Anglikami Barcelonie nie leżą, Szachtar to oczywiście najgorszy z możliwych przeciwników ale ze względu na ciężki wyjazd -w lutym tam będzie albo mróz, albo bagno na boisku
Galata to najlepsza opcja, choć i Porto i Milan nie powinny stanowić większego problemu w tym sezonie.
Naszym "ziomkom" z Madrytu oczywiście przydałby się MU :)
0
Chaser i inni - nie unoście się, wiem, że pewnie wiele komentarzy było poniżej krytyki, ale tak zwyczajnie jak na to patrzę ze swojej strony to wcale nie dziwię... tzn, żeby było jasne - jest w takim przypadku (u normalnego człowieka) moralny dylemat, że nie należy życzyć nikomu utraty zdrowia i cieszyć się jeśli to mu się przydarzy, ale ... widać jak wiele Messi daje Barcelonie i jak wiele bez niego możemy stracić, a to znów daje nadzieję na skuteczny pościg więc co się dziwić, że nawet ci którzy nie życzą Messiemu źle podświadome muszą liczyć na to, że byłoby łatwiej gonić Barcelonę bez niego... czasem dziwicie się jakbyście się wczoraj urodzili.
A co do grania w meczu z Betisem - zapomnijcie... jeśli zagra to są dwie opcje:
1) Naprawdę nic a nic mu nie jest
2) jeśli to jest mocne stłuczenie kolana to musiałby być nienormalny i Tito razem z nim żeby zagrać ;)
0
I znów bardzo dobry, skuteczny mecz, choć Bilbao w tym sezonie jest cieniem samego siebie, to jednak należy przyznać, że nasi wykorzystali to tak jak powinni. A gol dla bilbao i zdziwione, jak zwykle wielkie jak telerze oczy naszej obrony :) bezcenne, choć przy tym wyniku tylko się pośmiałem zamiast wściekać ;)
Co do RM-ATM - niestety, ale Altetico było przeceniane, może i oni są wiceliderami, może i oni grają efektywnie ale sobotni mecz pokazał jak kiepska jest cała liga w porównaniu do Barcelony i Realu. To, że ktoś pogubi trochę punktów (jak teraz Real) to nie znaczy, ze liga jest tak nieprzewidywalna tylko świadczy o słabszej dyspozycji. Atletico, wicelider, rewelacja rozgrywek nie stworzyło przez 92minuty ani jednej sytuacji w stylu "ojezusmaria", ba, nawet jednego groźnego strzału nie oddało... a Real, grał solidnie w obronie, ale wszyscy wiemy, że to nie jest "TEN" Real.. i taka drużyna zupełnie zneutralizowała Atletico...jaki wniosek - to nie Atletico jest takie dobre ale liga taka przeciętna
0
King - gdzie? Chyba w niższych jeszcze klasach rozgrywkowych - teraz mieszkam w Gorzowie i byłem kilka razy na Stilonie - normalnie ochrona, zero alkoholu, silna ekipa popieprzonych szalikowców nie dających w spokoju obejrzeć meczu... no i co mnie tu strasznie zdziwiło i rozczarowało w mieście gdzie przez kilkadziesiąt lat była II liga i bogaty zakład sponsorujący stadion to jakieś wiejskie boisko, gdzie nawet jak siądziesz na najwyższym możliwym miejscu to siedzisz prawie na trawie :((( ja nic nie widzę z takiej perspektywy przyzwyczajony do oglądania meczów bardziej z góry ;)
0
Eric Clapton - brawo! Tak to ja rozumiem chodzenie na mecze :) bez głupiego gadania, że to super jest piłka i sam pokaż co potrafisz ;)
Pamiętam czasy kiedy mieszkałem w moim rodzinnym Koszalinie, mając lat naście chodziłem na 3 ligę na Gwardię - stadion jak na czasy poPRLowskie całkiem fajny (wysokie trybuny, dobry widok)... siadało się jak była ładna pogoda w sobotę po południu, oddychało świeżym powietrzem, na boisku niewiele się działo, samo oglądanie piłki było przyjemne :) nikt przy zdrowych zmysłach nie napalał się, że świetny mecz - raczej wszystko było w żartach, ktoś coś śmiesznego krzyknął...wokół wciąz te same twarze, starsi panowie siadali w kilku na ławce, jeden wyciągał ogórki w woreczku, drugi flaszkę i przechodni kielonek... nikt się nie bił, nikt nie awanturował... żadnych klubów kibica itp... później nawet na prowincjonalnej Gwardii musieli zamknąć do klatki gamoni w kapturach, zakazali alkoholu i to już nie jest to..Ja tak kojarzę polską ligową piłkę i szkoda, że takiej atmosfery już nie ma i nigdy nie będzie ;) ... wiem III liga to nie I ale poziom tego co widać na zielonej trawie nie rózni się zbyt wiele ;) a do tego wariaci w klatkach okrzyki w stylu "Arka Gdynia, K... Świnia... " itp. zero dziadków z flaszką, którym zawsze dopisywał humor a znajomość ligowych drużyn i nazwisk przyprawiała o zachwyt ;)
0
gansoo - no sam dałeś ekstra świadectwo - zgodzę się, może być fajnie iść i drzeć się, być członkiem grupy itp... ale sam mecz w wykonaniu tych miernot nie jest wart funta kłaków! Z oglądaniem polskiej kartoflanej ligi (na pewno nie jest ekstra klasa) jest jak z oglądaniem żużla - w tv patrzysz i myślisz sobie: "ja p... co to jest? gorsze to niż brazylijski serial", a na stadionie żużlowym ten cyrk nabiera jakiegośtam sensu i w grupie drących się szalikowców pewnie też jest wesoło (choć wygląd i sposób bycia wielu z nich mi by nie pozwoliły stać tam ramię w ramię i ściskać się z nimi) ;)
0
whatis - jeśli ligę wygra Atletico to naprawdę nie będę płakał! W tym rzecz, że przez to, że ostatnio było Barca czy Real cała sytuacja zrobiła się CHORA! Bo żal jest zawsze podwójny - 1. to nie my wtgraliśmy, 2. to ONI (czytaj "te gnoje") wygrali ;)
a tak to jak z gałą w szkole - jak inni dostali to i człowiekowi było lżej na duszy ;) nawet nie wiesz jak się cieszyłem gdy odpadliście z Bayernem i nie dlatego żeby być zawistnym tylko dlatego, że Wy też wtedy nie mogliście wygrać LM... a znów na odwrót, po naszej porażce z Chelsea zapewne mnóstwo fanów realu odetchnęło z ulgą :) dlatego bliskość ATM wcale mnie nie martwi ;)
0
fish - do mniejszych jeżdżą skauci i to wszystko jest robione pod kibica a nie rynek transferowy, to że raz na 50 meczów jakieś ogórki powiozą faworyta to nie znaczy że każdy chce spędzić czas oglądając mecze jakichś badziewiarzy, których ma pełno w rodzimej lidze - i sama nazwa - liga MISTRZÓW... a nie ogórkowa liga europejska
0
złota piłka to złota piłka - niepokoi to co Platini mówi o reformie - już reforma ME jest do dupy - 8 zespołów to było zbyt elitarne, 16 jest idealne a i tak trafiają się ogórki a 24 to za duży turniej na Europę. No i teraz LM - już to nie jest LM, zobaczcie jak trudno czasem z danego dnia kolejki wybrać naprawdę ciekawy mecz w fazie grupowej, a jak będzie 2 razy więcej zespołów to kto będzie grał? Legia z Trabzonsporem... to w P.UEFA w takim razie zagra Pogoń Szczecin z zespołami, których nazw nie potrafimy powtórzyć!
No, chyba, że to ukłon do Zibiego żeby w końcu polskie drużyny grały w pucharach ;)
0
Whatis - słuszna uwaga do Challengera, nie tak dawno oczy przecierałem ze zdumienia jak to właśnie Challenger chyba napisał artykuł krytyczny i wypunktowujący to co Barca w tym sezonie robi źle... a tu taka odmiana ;) za szybko i za mało ostrożnie
Niestety teraz Whatis Ciebie roczaruję ;) poczielam 90% zdania ElDominatore :) to, że Mou to palant, że jego drużyn i jego samego wszędzie nienawidzą, że sieje zamęt, że piłkarzy nastawia agresywnie itp... no i to co pisze o Ramosie to sama prawda - to gamoń jakich mało... ;)
no ale trzeba przyznać, że wielu piłkarzy to gamonie :) wystarczy popatrzeć na zachowanie i "żarty" takiego Pique... często idealizujemy bo są wspaniałymi zawodnikami, bo pomogą tej czy innej organizacji charytatywnej, bo nie zachowują się jak debile spod bloków na co dzień, ale tak naprawdę wielu z nich inteligencją nie grzeszy
0
Fajnie... wszyscy wiemy, że jednak wśród zdobyczy punktowych Barcy nie brakło meczów "o włos" i trzeba się cieszyć z takiej przewagi, ale nie popadać w euforię - pamiętacie sezon (nie tak dawny) kiedy w grudniu zrobiło się chyba +12 a przed rewanżowym GD na wiosnę mieliśmy tylko 3pkt przewagi??? Ostatecznie dobrze się skończyło, ale wtedy tak jak dzisiaj - Real pogrzebano już w grudniu a potem wszyscy mieli pełno w majtach jak wygrywali wszystko jak leciało a Barca gubiła punkty raz za razem... Jak w Kwietniu będzie +11 to możemy zacząć świętować a teraz lepiej żeby nikt nie patrzył w tabelę
0
gansoo, Geble - jestem tego samego zdania
P.S. Czy ktoś wie kiedy władze ligi podadzą termin meczu z Atletico?
0
Geble - podobno angielski hicior był beznadziejny - ale nie ma co się naśmiewać - powiem Ci, że gdyby nie Barca to LaLIga bym właściwie nie oglądał - nawet jak oglądam skróty na C+ (takie fajne bez gadania komentatorów puszczają) to o wiele przyjemniej ogląda się skróty z Premier League i nie ma co się rzucać - ligę mają ciekawszą dla kibica, który nie ma fioła na punkcie danego zespołu tylko lubi oglądać futbol!
0
gedeer - o Valdesie już było 1000razy... pokaż mi bramkarza, którego postawisz między słupkami i będziesz miał pewniaka 100% że nic nigdy nie zwali? Ja w obecnej chwili nie widzę nigdzie żadnego wybitniaka lepszego od Valdesa
A co do karnego wczoraj - to ja zawsze twierdzę, że karny nie jest obroniony tylko źle strzelony, czy też beznadziejnie strzelony - jak wczoraj, ale za to dobitka - TO JEST CAŁY VALDES! Wtedy kiedy nie ma czasu na myslenie tylko włącza się instynkt facet jest jednym z najlepszych na świecie... gorzej jak ma czas do namysłu...
0
oper21 - nawet nie wiesz jak mnie cieszy postawa Atletico - fakt, są dla nas teraz dużym zagrożeniem, ale w końcu jest jakaś odmiana! Nie tylko pytanie Barca czy Real, ale jest ktoś trzeci!
A swoją drogą strasznie zryta jest ta liga :/ jedno-dwa potknięcia urastają do miana tragedii, zwalniania trenera i gwiazd... wiem, nie lubimy tutaj Premiership, ale tam MU ma 3 porazki i jest liderem z 30pkt, za nimi City, które nie przegrało ale 5 razy traciło punkty w remisach, na 3 miejscu WBA z bilansem takim jak u nas Real, ale mają tylko 4 pkt straty do lidera a nie 11... czwarta Chelsea ma bilans 7-4-2 i tylko 5 pkt do lidera, co pokazuje, że jedna czy dwie wtopy wiosny nie czynią w przeciwieństwie do LaLiga - u nas przez tą przepaść sytuacja jest chorobliwie nerwowa przez calutki sezon
0
No, żeby nie było, że tylko marudzę :) w końcu mu się podobało - w pierwszej połowie było sporo niedokładności (niestety taka bolączka obecnej Barcy w porównaniu z tą którą widywaliśmy wcześniej) ale było zaangażowanie i większa szybkość... w drugiej to już było to, wiadomo, że geniusz Iniesty (swoją drogą jak nie dostanie tu 10 za ten mecz to bunt podniosę ;)) ale im się nadal chciało, nie poprzestali na ryzykownym 1:0 co często miało miejsce i to poskutkowało tym, że doskonale grające w 1 połowie Levante zupełnie się posypało. Oby tak dalej to nie będzie powodów do narzekania :)
P.S.1 Pedro... czemu on się boi strzelać i non stop szuka Messiego???
P.S. 2 Dodatkowo co sprawiło, że mi się wczoraj podobała Barca - STRZAŁY Z DYSTANSU!!! Były, były groźne i powodowały, że obrona nie mogła się skupić tylko na pilnowaniu prostopadlych podań a zasadność strzelania z daleka podkreślił Iniseta strzelając PRZEPIĘKNĄ BRAMĘ!!!! (uwielbiam gole od poprzeczki)
P.S.3 - 11 wychowanków, w normalnym meczu, bez specjalnego ich wystawiania tylko tak po prostu się ułożyło - do zapisania w kronikach futbolu!
0
noooo juliancarax - teraz zapunktowałeś!!!! ładnie i mądrze ujęte no i Pilecki, bohaterowie Wizny, Pyjas, Powstańcy ... nono, czapki z głów!
0
Progrssive - fajnie grali z Realem, ale taki dzieńjak dzisiaj pokazuje, że powinni odpaść bo w 1/8 jak w ten sam dzień trafi się mecz np. Barcelona-Arsenal i Dortmund-Galatasaray to wszyscy będziemy musieli szukać transmisji po necie zamiast obejrzeć w TV... O TO MI CHODZI!
0
klubowi nie życzę źle - ale dzisiaj (JAK WIĘKSZOŚĆ PIŁKARSKIEGO ŚWIATA) wolałbym obejrzeć mecz City-Real... ale przez to, że tam grają Polacy (I CO Z TEGO?????) muszę szukać tego meczu w internecie! Przecież gdyby nie to nasze nieszczęsne trio to nikt normalny by nie chciał oglądać meczu Ajax-Borussia
0
King Leonidas - ja Bayernowi np. kibicuję zawsze jeśli nie gra z Barcą albo Milanem ;) a Niemcom w MŚ lub ME jeśli nie grają z Polską (co rzadko bywa;)) albo z Hiszpanią ;)
0
i tu się z Tobą zgodzę juliancarax - anglia była słaba a Urugwaj ustawił naszych cieniasów w szeregu... co do Dortmundu to niestety jakąs taka nasza głupia przypadłość wobec braku jakichkolwiek sukcesów w piłce - wszyscy chcą oglądać borussię bo tam Polacy... jak Żuraw poszedł do Celtiku to Polsat kupił prawa do transmisji kartoflanej ligi Szkockiej! Nie do pomyslenia w normalnym kraju... jak Lewy strzelił gola Realowi to komentator podał iż jest on 8 polakiem, który strzelił gola Realowi - przecież to jest chore żeby w ogóle ktoś taką statystykę podał... dlatego życzę Borussi rychłego odpadnięcia to wtedy w 1/8 obejrzymy mecz najciekawszy a nie będziemy skazani na polskie trio :(((
0
malutkiFCB - weź obejrzyj jeszcze raz skróty, to nie były sam na sam (choć ten w drugiej połowie, który się zdziwił, że mu gała spadła na nogę był sam na sam), ale wystarczyło trafić w prostokąt wyłączając sylwetkę bramkarza....
0
a mnie śmieszą... :) jestem w stanie zrozumieć kolesia, który całe życie chodzi na Wisłę czy innego Lecha i nie ogląda piłki poza tym i w dupie ma cały piłkarski świat - ma takie punkty odniesienia, że lepszy okres gry pod wodzą jakiegoś trenera może uznać za "bajeczną" piłkę... na tle tych miernot ligowych.... ale jak pisze to facet, który ogląda LaLiga i LM regularnie to musi coś palić, nie ma bata... :D