Azi
Dołączył/a: luty 2017
Warszawa
14 obserwujących
13 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
A nie powinni ich strzelić? Może nie 3 bramki ale jedną albo dwie mogli i powinni przy dobrej skuteczności. Może zresztą wyszłoby to nam na dobre - ale szkoda czasu na bawienie się w gdybanie.
Myślisz że czemu zawodnicy Liverpoolu podeszli do rewanżu z przekonaniem że da się coś zrobić pomimo tego że przegrali w pierwszym meczu aż 0:3? Czemu Klopp powiedział że to był ich najlepszy mecze w LM? Bo oni nie byli słabsi. To nasi zawodnicy uwierzyli że są już w finale. I to nie jest problem na ten meczu i rewanż z Romą. To w nich siedzi. I trener tego nie rozwiąże. Ani Valverde ani żaden inny.
1
Informacja zaczyna się od tego kto jest kretem ale nie podaje kim jest tajemniczy dziennikarz. Media zawsze tak działają: prezenter stoi w kominiarce a jego "rozmówcy" stoją i gadają o tajemnicach bez skrępowania.
Tyle czasu siedzicie w necie i wierzycie we wszystko co tam można znaleźć?
0
Jakiego DNA Barcelony oczekujesz jeżeli Xavi skończył karierę a Iniesta gra w Japonii? Środek pola jest kluczowy a na dziś jest tylko Busi który pozostał z legendarnego tercetu. Busi, który był najmniej kreatywny. Valverde robi to co może z tymi, których ma. I robi to dobrze. Dlatego zawodnicy go szanują i nie chcą zmiany trenera.
Patrzysz na to co było 10 lat temu i dziwisz się że świat ruszył do przodu. To co było nie wróci. I nie ma na dziś nikogo osiągalnego, kto poprowadziłby ten klub lepiej.
Valverde wyciągnął wnioski z meczu z Romą. Rewanż z Liverpoolem to nie było jednostronne widowisko. W pierwszej połowie powinniśmy rozstrzygnąć kwestie awansu. Ale zawodnicy nie umieli tego zrobić. Tyle że nieskuteczność to nie jest wina trenera. Kogo miał wystawić albo co zrobić Twoim zdaniem? Bo narzekać jest łatwo ale zmienić mentalności zawodników się nie da.
0
Nie jest prawdą to co piszesz. Nie ma problemu z motywacją bo zespół wielokrotnie gonił wynik i wychodził z walki zwycięsko. Najwięcej bramek zdobywając w końcówkach spotkań.
Problem leży w lekceważeniu rywala i braku woli walki. Kręgosłup przyzwyczaił się do tego że rywale się ich boją. Ciężko im zrozumieć że trzeba wyjść i dać z siebie wszystko - nawet jeżeli wygrałeś pierwszy mecz 3:0 czy 4:2. Żaden trener nie wejdzie do głowy zawodnika i choćby był najlepszym mówcą to nie zmieni tego co w tej głowie siedzi.
Problem leży w tym, że nasi rywale nie czują się pokonani. Lepsze jest zwycięstwo 1:0 i rywal który czuje się bezsilny niż 3:0 i rywal, który nie czuje się od ciebie gorszy. Bo ten drugi da z siebie 150% w rewanżu i czasem mu się uda Cię skompromitować (Roma, Liverpool). Ten pierwszy nie będzie czekał rewanżu - będzie się go bał. PSG popełnia ten sam błąd.
0
To co się dzieje nie zaczęło się za Valverde. Ani wynik z Romą ani z Liverpoolem ani żadne inne lekceważenie rywala nie jest efektem pracy Ernesto. Dlaczego miałby cierpieć z tego powodu albo obwiniać samego siebie? Problem nie leży w trenerze tylko w podejściu do rywala zawodników. No chyba że chcesz zatrudnić psychologa sportowego a nie trenera - wtedy zgoda - taka zmiana ma trochę sensu. Tylko czy ten psycholog będzie umiał poprowadzić zespół?
3
W ekstraklasie też każdy mecz jest trudny :P
0
Zagrali w dwóch meczach. Nie mam też nic przeciwko temu aby zagrali w kolejnych - nawet w takich, gdzie nie mamy przesądzonego mistrzostwa (zresztą głównie takie spotkania są wartościowe). Ale nie wystawiłbym ich na widowisko polegające na agresję z trybun. Oni niczym sobie na to nie zasłużyli. A tego należało się spodziewać. Nie oglądałem meczu ale z tego co przeczytałem to trybuny nie zawiodły oczekiwań.
0
Nie jestem osobą decyzyjną. I będę mało bezstronny bo moim ulubionym piłkarzem był Puyol :)
Stąd mam pewien wzór kapitana i cechy jakie powinien prezentować. Jestem w stanie zrozumieć dlaczego Leo dostał opaskę. Ale kłóci się to z moimi poglądami.
2
Jak dla mnie Valverde może polecieć a może zostać. Nie jestem kibicem Valverde (ba - nie jestem kibicem nawet Leo) tylko Barcelony. I to dobro klubu leży mi na sercu. A to kto jest na boisku jest mi szczerze obojętne :)
8
Dobija mnie fakt, że ktoś może chcieć w Barcelonie Wengera. Ludzie mają naprawdę bardzo krótką pamięć.
4
Na ten moment nie idziemy w żadną ze stron. I to mnie boli.
Druga droga jest dużo, dużo trudniejsza. Xavi odszedł dawno temu. Iniesta był już cieniem samego siebie. Następców brakowało. Ale dużo bardziej zależy mi na powrocie do drogi Cruyffa niż na wygraniu jakiegokolwiek trofeum. Tęsknię za Barceloną której rywale się zwyczajnie bali. Jak ManUtd gdzie Rooney w finale LM powiedział "że już wystarczy - wygraliście". Dominacja ponad wynik. Dziś pozostało nam tylko poczucie dawnej dominacji. Poczucie, które zabiło nas z Romą i dobiło z Liverpoolem. Nasz kręgosłup nie wyciągnie z tego wniosków, bo takie wyniki są dla nich czymś irracjonalnym. Jeżeli całe życie dominujesz rywala to nie będziesz w stanie zrozumieć kogoś kto Cię nagle zdominuje. A zrobiła to nie tylko Roma i Liverpool. Ale również Betis w lidze.
Jeżeli mamy iść drugą drogą to trzeba awansować Wague. Pozbyć się Malcoma i Semedo. I poukładać taktykę na nowo. I nie przejmować się wynikami, bo takich raczej nie będzie. Ale to pozwoli zbudować zespół na lata, kiedy nie będzie już Leo. A ten stan nadejdzie niedługo.
1
Tutaj trzeba się zastanowić jaką drogą idziemy. Jeżeli odchodzimy od naszego stylu na rzecz bardziej bezpośredniej piłki to Busi się faktycznie nie przyda. Ale jeżeli idziemy w stronę wręcz przeciwną to Busi będzie nie do ruszenia.
Nie poszedłbym pierwszą ścieżką choć wydaje się ona prosta i wygodna. Lucho próbował grać radosny ofensywny football ale nawet mając MSN z przodu środek pola nie dawał rady. Nie można grać pięknie radośnie i ofensywnie a jednocześnie panować nad meczem i uniemożliwiać rywalowi wyjścia z kontrą. Nasz styl powstał dlatego, że Cruyff wiedział, że taka droga to droga donikąd. Może być dobra na jeden sezon ale z pewnością nie będzie skuteczna w długiej perspektywie czasu.
0
Raczej nie. Arthur ma dołek formy ale to jego pierwszy sezon. I być może za szybko uwierzył że on i Xavi to ta sama osoba - ale tutaj się przekonamy w kolejnym sezonie. Teraz niech zadba o siebie.
0
Z drugą częścią się zgodzę. Wiem i rozumiem dlaczego Leo nosi opaskę ale dla mnie te powody są bez sensu. Brakuje Puyola... :'(
Trener nie jest psychologiem. A zawodników nie przygotowuje się w 3 dni czy nawet tydzień. Liverpool wyjechał z Barcelony z poczuciem że nie był słabszy a my pojechaliśmy do nich z myślą że już awansowaliśmy. Nawoływanie do zawodników w takiej sytuacji to krzyczenie w próżnię. Jeżeli zawodnicy sami się nie zmotywują to NIKT ich nie zmotywuje w takich okolicznościach. Dlatego podkreślam na każdym kroku - kręgosłup zespołu jest zbyt słaby aby podjąć się walki na całego w takich meczach. Trzeba go wzmocnić lub wymienić. A nie sztucznie zwalać winę na Valverde. Ten problem występuje już bardzo długo. Nawet przed erą Lucho były objawy. Wymiana trenera nie zmieni tego faktu.
0
Widziałem. I nie widzę powodów dla którego na mecz u siebie mielibyśmy wystawiać "losowy" skład skoro kibice przychodzą na ten mecz. Tym bardziej, że ci kibice musieli być z samego założenia niezadowoleni. Po co narażać młodzież na porcję gwizdów i nienawiści? W dodatku rywal z Madrytu.
0
Wystawianie Semedo kosztem S. Roberto na prawej obronie to jak proszenie się o brak prawego skrzydła. I za kogo miałaby grać ta 2?
Pomijam fakt, że jeżeli wystawiłby taki skład a wynik byłby taki sam to pisałbyś że powinien grać Cou czy kogo tam wymienisz za ww. dwójkę...
1
Co to jest agresywna taktyka? Taktyka nie ma nic do rzeczy - to nastawienie zawodników ma znaczenie. A tutaj trener dużo zrobić nie może. Powtarzam - życie to nie football manager.
0
A jaka byłaby ofensywna?
1
Piłkarze to nie są dzieci a życie to nie football manager. Co dokładnie miałby zrobić Valverde przed rewanżem? Jak motywować zawodników którzy najwyraźniej już drugi raz z rzędu uznali się przed meczem za królów wszechświata?
2
O minuty dla de Jonga się nie martwię. Tak samo jak nie martwiłem się o minuty dla Artura, który miał dużo trudniej przychodząc z ligi brazylijskiej a nie klubu grającego football oparty na podobnej filozofii. Nie zdziwi mnie nawet jeżeli Frankie wygryzie kogoś ze składu (ale nie uprzedzajmy faktów i nie róbmy mega nadziei - to tylko możliwość).
Mecz z Getafe nie był o pietruszkę. Szkoda mi że nie mogłem zobaczyć, więc o spotkaniu nie będę się wypowiadał.
Valverde nie popełnił błędu ze składem na rewanż. Wystawił najmocniejszą możliwą 11. Zastanawiałem się czy nie lepiej zagrać 442 z nastawieniem na kontrolę nad meczem i odzew był negatywny - trzeba wystawić ofensywy skład - tak usłyszałem. I teraz te osoby, które głośno krzyczały o ofensywny skład krzyczą ze Valverde jest beznadziejny - zupełny brak samokrytycyzmu. Którego w dodatku domagają się od EV...
Co zrobili zawodnicy w rewanżu? Oddali pole. Żadna ze straconych bramek nie wynikała ze złego ustawienia składu i nie są to błędy których można byłoby uniknąć wystawiając inną 11. Nie przypadkiem rywal przebiegł 7 km więcej. SIEDEM KM! Ktoś mi zaraz powie że nie przygotował zawodników mentalnie. Tylko pytanie czy da się ich przygotować? Oni w wywiadach samo mówili że Roma to był incydent i że będą gryźć ziemię żeby wygrać LM. A na boisku zrobili coś zupełnie innego. Valverde sam nie wejdzie na boisko. Jeżeli kręgosłup zespołu nie daje z siebie wszystkiego w takim meczu to oznacza że problem jest w zupełnie innym miejscu, niż w osobie trenera.
2
I bardzo dobrze. Nie jest ideałem ale nie ma żadnego lepsze kandydata. Pozostaje pytanie czy EV będzie umiał wstrząsnąć szatnią? Jeżeli przyjdzie de Ligt i Griezmann to dobrze byłoby aby Pique i Suarez nie dostali gry za zasługi/kumplowanie z Leo. Dobrze że przyjdzie Frankie co wreszcie pozwoli zluzować Busigo i Rakitica. Oby tylko Artur wrócił do dobrej gry. Liczę też, że Wague awansuje do pierwszej drużyny co pozwoli wreszcie grać na pełnej szerokości boiska.
2
Piast ma taką jakość że sędzia nie ma żadnego znaczenia. Po kiego grzyba szukasz problemu tam gdzie go nie ma?
3
Zgodnie z logiką kolegi wyżej - najwyraźniej Valverde mu nie pozwala grać na kadrze lepiej :P
1
Weź na wstrzymanie albo lepiej zmień nick i avatar bo swoim zachowaniem obrażasz prawdziwego Arthura...
1
Valverde zabronił im biegać. I atakować.
0
Trzeba znaleźć kompromis pomiędzy utrzymywaniem rytmu meczowego a dawaniem szans rezerwom. Narażanie się na łomot od rywala z Madrytu (czy okolic) walczącego o LM na pewno nie będzie budujące dla nikogo.
39
Cillessen miał dostać szansę w ostatnich meczach ligowych.
1
Może. A dlaczego ma grać?
1
OK. Niech Valverde zostanie. Dobrze że ma poparcie. Ale chyba jednak pora wstrząsnąć kręgosłupem zespołu. W zasadzie najlepiej byłoby sformułować go na nowo. Pytanie czy zawodnicy pogodzą się ze swoim mniejszym znaczeniem?
9
Scout Legii szuka wsparcia na RL? :P