6

Nie wiem czy grasz w bierki czy w warcaby, a być może u bukmachera, ale jeżeli interesujesz się szachami, to Byś wiedział o tym, że najwybitniejszy szachista wszech czasów, czyli Bobby Fisher to był zagorzałym madridistą! Gdy zrozumiał swój błąd, to zniknął z życia publicznego na kilkadziesiąt lat, oczywiście, że to było po walce stulecia z Borisem Spasskim, gdzie owym zwycięstwem to przełamał hegemonię i dominację mużyków sowieckich, za co Mu się należy szacuneczek do końca życia - jak ode mnie! Nie wiem, które było bardziej epokowe i wiekopomne zwycięstwo za czasów "Zimnej Wojny", czy Fishera nad Spasskim, czy wielgaśne i monstrualne zwycięstwo amerykańskich amatorów nad ekipą Sbornej podczas finałowego meczora na igrzyskach olimpijskich w Lake Placid w '80 w hokeju na lodzie, Sowieci przeżyli takie upokorzenie i dyshonor, tym bardziej, że to się zdarzyło na ziemi amerykańskiej, czyli na terytorium znienawidzonego wroga... że to były dla nich niczym jak "Igrzyska Śmierci". Kiedyś przeczytałem, że Bobby Fischer lubił od czasu do czasu luknąć na grę Barçy, powaga. Pzdr

6

No co Ty! Przecież ja też się pomyliłem pod tym postem, czyli jest fifty-fifty... nie myli się ten, kto nic nie robi ;)

8

No co Ty! Rekord najwięcej zdobytych bramek w jednym meczorze w całej historii La Liga to dzierżą ex aequo legenda Barçy Ladislao Kubala i Bata, którzy to huknęli aż po siedem bramek.

6

Tyż prowdo, ale chociaż nie pomyliłem się co do rekordu Villi, jednak jestem słabym studentem Seniora Pax'a co do statystyk, a kiedyś byłem nawet niezły z matmy, ale kiedyś. Dzięki za sprostowanie ;) Ty z kolei to jesteś specem i fachurą odnośnie wszystkich rekordów Leo, nie powiem - bo ja też staram się być na bieżąco, ale Lionel tak gęsto i często sadzi rekordy, że niekiedy to już tracę rachubę, no ale na szczęście jesteście Wy, kibice Barçy, którzy to zawsze przychodzicie z pomocą, to się ceni. Pzdr

7

Małe sprostowanie, albowiem najwięcej goli w historii futbolu strzelił Brazylijczyk, a zwał się Arthur Friedenreich, który grzmotnął w swojej karierze aż 1329 bramek. Również do grzmotnięcia jest najszybciej zdobyty hat-trick w historii La Liga, a dzierży go David Villa, który huknął go w meczorze przeciwko Athletic Bilbao w przeciągu 4 minut!

6

Rzadko i sporadycznie dyskutujemy ze sobą, ale jak już do tego dochodzi, to przynajmniej jest pomiędzy nami nić porozumienia, tak trzymać ;) Pozdrowionka... o żesz w mordę, ale w poprzednim moim poście to dwukrotnie napisałem słówko "są", sorry i scusa bowiem trzeba trzymać bardzo wysoki standard tej zacnej strony, przynajmniej nie robić super-baboli... Ups! ;)

11

Prawdę mówiąc to nie wiem po co to piszę, przecież wszyscy o tym wiedzą, kurna, nie jestem uzależniony ani od neciora, ani od alkoholu, ani od słodyczy czy hazardu... tylko jestem uzależniony i omotany grą Lionela! Żeby nie było, wcale a wcale nic nie piję i nie czuję żadnej ansy do Ciebie, raczej chciałem powiedzieć, że mieć talent - to jedna strona medalu, ale ów talent wykorzystać tak jak chociażby wykorzystał Leo - to druga strona medalu. Pzdr

11

Leo wspaniale potrafi przewidywać ruchy przeciwnika, zawsze jest o krok przed nim. Niektórzy twierdzą, że to nie jest wcale boiskowa intuicja i to coś tylko zespół Aspergera, czyli ( zapewne jak wiesz ) lekka odmiana autyzmu. Taki człek jeden z drugim twierdzą, że owa choroba pomaga Leo w grze w piłkę, pomaga przewidzieć pewne ruchy przeciwnika, przez co jest jakby ponad nim i w związku z tym to jest kompletnie nie fair. Jak dla mnie to sa sąkompletne bzdury ! Czytałem o tym co nieco , zresztą w niedalekiej przeszłości był nawet o tym artykulik tu, na FCBarca.com. Czytałem też o tej chorobie i faktycznie autyści mają doskonałą pamięć, przez co mogą niektóre ruchy przewidzieć bez trudu, ale przecie ten człowiek ma tak samo trudno jak cała reszta, a nawet gorzej ! Bezustannie i notorycznie kopany po nogach/kostkach, krycie po trzech, czterech, a nawet pięciu zawodników.A jaką gehennę i drogę krzyżową przeszedł, gdy był małym bajtlem, co? Wszak Lionel gdy miał jedenaście lat, mierzył zaledwie metr trzydzieści wzrostu, tyle co ośmioletni szkrabik, dlatego też musiał przyjmować hormon wzrostu. Ojczulek Leo (Jorge) to poprosił włodarzy klubu Newell's o wsparcie finansowe na leczenie Leo, a te ciule i lamusy z Boysów - to odmówili owego wsparcia, mondzioły z River Plate to również pokazali środkowego paluszka-świntuszka ojcu Leo!Dopiero pomocną dłoń wyciągnęła Barça, kiedy to się stało to Lionel codziennie wieczorem, przed pójściem w objęcia Morfeusza, podwijał nogawkę dżinsów, wyjmował strzykawkę i wbijał sobie igłę wpierw w jedno udo, później w drugie udo! Czy Go bolało? A jakżeby inaczej, ponieważ każdy zastrzyk to nie byle co... kłuje, boli i zostawia ślad, jednym słowem - Udręka. Rzeczywiście, ale miał w pytę dzieciństwo, wszystko Mu przyszło łatwo, zwiewnie i przyjemnie. Amen.

18

Widzisz, Panie Kolego, to jest tak, a mianowicie, że wszyscy się jarają i podniecają tym, co zrobił Dieguito na MŚ w '86,ale jak rzadko i sporadycznie pisze się o tym, czego nie zrobił w finałowym meczorze na owych mistrzostwach przeciwko reprze Helmutów. Czy był to genialny i rewelacyjny występ Maradony? Otóż nie, ponieważ był podwajany, ba! Nawet potrajany przez zawodników repry Niemiec, dosłownie nie miał żadnego pola manewru żeby pokazać swoją boskość, ale miał kolegów z drużyny, którzy to wzięli na siebie ciężar zdobywania bramek w owym meczorze, czyli Brown, Valdano i Burruchaga. Wiesz, gdy repra Albicelestes miała już nóż na gardle, bowiem prowadzili już dwa do nula z Helmutami, no to przyszło odprężenie i full relaks, ale nie z Helmutami te numery , bo ni stego, ni zowego to Helmuty zaaplikowały reprze Albicelestes dwie brameczki (Rummenigge und Völler), kuźwa wówczas byłem w stanie agonalnym i przedzawałowym. Włacha, ale wtedy Niemieszki podłożyły swoje głowy pod topór i krajarkę do mięsa, wszak zostawili Dieguito na chwilkę bez opieki, wtedy to wyszedł cały kunszt i maestria Diego, czyli przepiękne podanie do El Burruru, po czym gol Burruchagi na wagę zdobycia przez reprę Albicelestes Pucharu Świata. Dlatego nic nie usprawiedliwia tego, co zrobili El Pipita czy Palacio , bo powinni grzmotnąć te seteczki z palcem w zadku... po czym to Leo pieściłby w swoich rękach Puchar Świata a tak to dupa zbita. Oczywicha, że nie można glajchszaltować dokonań Dieguito względem tego, czego dokonał Leo albowiem inne czasy, inna piłka. No cóż, nie zdobył gleby sowieckiej Napoleon czy Hitler, to może zdobędzie Leo, oby! ;)

12

Hę, Luis Suárez to w 1964 roku przyjmował gratki za zdobycie z reprą Hiszpanii tytułu majstra Europy i był murowanym kandydatem do zdobycia swojego drugiego Złotego Ballona... ale jakimś cudem przegrał z rudowłosym Denisem Rozrabiaką-Lawem, który na wieść o tym, że dostał tę nagrodę to był tak zdziwiony, jakby zobaczył ufoludków w swoim zaciszu domowym, na dodatek Denis był wówczas na przymusowym urlopie, ponieważ opluł sędziego w jednym z meczorów rozegranym na boiskach w England , za co dostał miesiąc karencji, jprld, ale szopka! Doping w futbolu? Też mi nowość, przecież repra Helmutów na MŚ w 1954 r, to była na niesamowitym speedzie i haju (amfetamina), w roli murowanego faworyta na owych mistrzostwach to przystępowała "Złota Jedenastka Madziarów", która przed tym turniejem to była niepokonana od 31 meczorów,najpierw w fazie grupowej wygrali z Helmutami aż 8:3,by w finale sensacyjnie przegrać 2:3!Puskas wyciągnął armatę w postaci takich słów, że jawnie i publicznie oskarżył Niemiaszków o doping, oczywiście, że Niemiaszki odrzucili te wszystkie oskarżenia... by po kilkudziesięciu latach to ówczesny konował repry Niemiec, przyznał się do tego, że zapodawał swoim graczom "witaminki", tylko że po owych witaminkach aż 8/9 zawodników zachorowało na żółtaczkę, a dwóch zasiliło niemiecką glębę, czyli zmarło na wirusowe zapalenie wątroby! Faccheti, Rivera und Mazola? Dostali omłot i niemiłosierny oklep od naszych "Orłów" na MŚ w '74,widziałem to ;)

9

Ależ oczywiście, Szefuncio... odtąd jak ktoś tak wali to mówi się na to - karniak a'la Antoś Panenka, ostatnio widziałem taką genialną podcinkę w wykonaniu Pirlo ;)

14

Zgadza się, pamiętny meczor w niesamowitym upale, co ciekawe, przecież Zico wszedł z ławki w drugiej połowie owego meczora, a tu taki klops i blamaż w Jego wykonaniu, tym bardziej, że Zico był wybitnym specem od karniaków. Mnie najbardziej w dyńce utkwił sławetny karniak w wykonaniu Panenki, kiedy to w finale ME w '76 ośmieszył i zbłaźnił na oczach całego świata samego Seppa Maiera, Y'aaa! ;)

13

Również doskonałe pamiętam takiego wybitnego specjalistę w wykonywaniu rzutów karnych, a zwał się Manfred Kaltz, Dżizas Krajst, ależ on był ciosanym i drętwym piłkarzem odnośnie wyszkolenia technicznego, a jaki chamior i brutal, wszak wyznawał taką zasadę w futbolu, jeszcze na dodatek mówił to na głos i wprost, cytuję " piłka mnie może zawsze przejść, ale zawodnik nigdy!". Tak więc na siedemdziesiąt prób, popełnił tylko dwa błędy w całej swojej karierze, szok!

20

Pamiętam takie kuriozalne i groteskowe zdarzenie na MŚ u Jankesów w '90,a mianowicie również doszło do serii rzutów karnych w meczorze pomiędzy Bułgarią a reprą Meksyku, tylko że wcześniej meczor został przerwany, bowiem jeden z meksykańskich piłkarzy wpadł z całym impetem w swoją bramkę, po czym ją rozpipcył doszczętnie, organizatorzy musieli wymienić całą bramkę, powaga. Albo przeputany karniszonek przez Zico na MŚ w' 86 w meczorze Canarinhos contra Les Bleus lub sławetne mina Southgate'a, kiedy to przeputał karniaka w konkursie rzutów karnych na ME w 1996 r w meczorze półfinałowym, czyli Royal Air Force contra Luftwaffe. Można mnożyć w nieskończoność takie przypadki.

9

A ja to bym jeszcze dołożył do owego koszyka tych wspaniałych i bestsellerowych spotkań w wykonaniu ekipy Barçy takie meczory jak m. in. meczor przeciwko Moździerzom w ćwierćfinale CL na Camp w kwietniu 2010 r, gdzie Barçą bodajże już w 20. minucie przegrywała 0:1 po strzale Bendtnera, ale później stało się coś nieprawdopodobnego i niewyobrażalnego, czyli genialny i niesamowity czteropak w wykonaniu Atomowej Pchły i słowa coach'a Moździerzy - Wengera;"Messi to gracz z PlayStation ".Również wspaniały półfinałowy meczor w Cl w sezonie 2010 /2012 i genialny rajd Lionela na Santiago Bernabeu, gdzie mijał gostków jak niczym Alberto "La Bomba" Tomba lub Ingemar Stenmark, a za tyczki do slalomu Leo to robili Diarra, Xabi, Albiol, Marcelo i Ramos. Finał CL na Stadionie Olimpijskim w Rzymie w 2009 roku, czyli pojedynek gigantów Barça contra ManU i już w 9.minucie owego meczora to Eto'o wali bramkę z prawego skrzydła na 1 do nula, po czym nadchodzi 70. minuta i wspaniałe golazo z arbuza Leo, gdzie Twins Towers (van der Sar i Ferdinand) oraz O'Shea to stali w osłupienie i patrzyli z otwartymi japami jak im Niziołek (bez urazy) sadzi bramkę, po czym ta wspaniała runda honorowa na cześć zdobycia bramki z turkusowym chodakiem w ręku Leo, Y'aaa! Jeszcze dorzucę fenomenalny występ Rivaldo w meczorze przeciwko Los Ches w sezonie 2000/01,a zwłaszcza ta Jego pozaziemska i pozazmysłowa przewrotka w 89. minucie, nie dość, że jedna z najwspanialszych bramek w historii futbolu, to jeszcze dała Barçie przepustkę do eliminacji w CL. Ale tu się zgodzę, wszak najlepszy występ w dumnej historii Blaugrany miał miejsce na Wembley, czyli niezapomniane i wiekopomne zwycięstwo Barçy nad ManU, po którym to meczorze to SAF zapodał hipertekścior;"Jeszcze nigdy nie widziałem tak wspaniale grającej drużyny! ".

7

No to następny dyszak do mojej kolekcji, dzięki za odzew :)

9

Aha! Czyli była nota ex aequo, a tego to nie wiedziałem, ale jednak co by nie mówić i co by nie pisać to nie było za dużo tych dyszaków, z kolei to dyszak jest notą marzeń, dlatego też trzeba wspiąć się na Mount Everest światowej klasy i swoich możliwości. Dzięki za natychmiastową pomoc w udzieleniu mi konkretnej odpowiedzi ;)

7

Dziękować Wam za odpowiedź :)

20

Kiedyś miałem pozytywne i życzliwe starcie z Seniorem Ściahem odnośnie meczora w El Clásico, gdzie Lionel dostał notę 6.5,to było w sezonie za czasów Martino i pamiętna wygrana Barçy 2:1.Senior Ściah wytłumaczył mi dogłębnie i dosadnie,że wg Jego kryteriów i czynników służących za podstawę oceny poszczególnych graczy Blaugrany to np. nota 6.5 jest oceną bardzo dobrą, no to jeżeli Lionel dostał notę 9.0,to jest to występ klasy światowej, również uważam, że Lionelowi należy się dyszak za ten meczor jak psu buda, ale 9.0 to również jest oceną, z której to jestem bardzo zadowolony i ukontentowany. Jest na sali taki użytkownik, który pamięta jaki zawodnik Barçy oprócz Lionela to dostał od Redakcji dyszaka?

9

Zgadzam się z Tobą w stu procentach, chodzi mi o to, że do Muellera przylgnęła taka etykieta, która to towarzyszy Mu przez całe Jego życie, czyli że był wybitnym snajperem i goleadorem... którego wyszkolenie techniczne było na poziomie podstawowym /okręgówki, a to akuratnie jest wcale a wcale nieprawdą. Oczywicha, że nie był takim wirtuozem i tuzem pod względem wyszkolenia technicznego jak niektórzy zawodnicy z Jego epoki, w której Mu dane było ciupać m. in. Cruyff, Pelé, Jairzinho, Mazzola czy Rivelino, po prostu wykorzystał to, czym Go obdarzyła natura, czyli nieprawdopodobnym instynktem łowieckim und strzeleckim! Był znakomitym czempionem zarówno na boisku, jak i w lokalach nocnych, myślę, że trochę w tym naśladował George'a Besta ;) Z ówczesnej reprezentacji Helmutów to bardzo mi się podobała gra takich piłkarzy jak m. in. Kaiser, Overath, Sepp Maier, a nade wszystko Paul Breitner, ale i tak do końca swej marnej egzystencji to zawsze będę pod ogromnym wrażeniem i wpływem piłki/piłkarzy południowoamerykańskiej, zawsze! Pzdr

11

Ale piękne słowa Muellera na temat Leosia, gdy Lionel grzmotnął Jego rekordy, cytuję "Technicznie Messi jest świetny. Jego bramki są genialne. I mimo że słusznie uchodzi za piłkarskiego geniusza, wcale a wcale się nie samolubi"... Lionel? Piłkarz, który nic sobie nie robi z żadnych ograniczeń co do wszelakich rekordów - tylko patrzeć na to , jak przestanie podlegać prawom grawitacji hehe :)

10

Wiem, wiem że jak jest jakiś artykuł o piłkarzu to przeważnie są achy i ochy, ale tym razem to naprawdę o Muellerze można mówić tylko i wyłącznie w samych superlatywach. Powszechnie się mówi o tym, że Gerd był napadziorem drewnianym i drętwym odnośnie Jego wyszkolenia technicznego, a to jest gówno prawda, bo potrafił wejść w pole karne i zawiązać kilku gostków w supełek i węzełek. Oczywicha, że to był lis pola karnego, fakt, że Jego większość bramek jakie huknął to nie były jakieś dzieła sztuki po prostu strzelał w każdej, najbardziej beznadziejnej sytuacji, jak się dało i czym się dało, nawet plerami czyli swoim dupskiem, powaga! Pamiętam, że wówczas mówiliśmy na Niego - Rumcajs, z racji tego, że miał brodę jak z bajeczki produkcji tv Pepiczków, czyli "Przygody rozbójnika Rumcajsa" i tenże Rumcajs załatwił naszą reprę w słynnym meczorze na wodzie, czyli na MŚ '74 i meczor we Frankfurcie nad Menem. Kurna, że też wówczas nie mógł zagrać Szarmach (kontuzja), bowiem w tym bajorze i grzęzawisku to Andrzej mógłby strzelić Maierowi coś z dyńki, przecież Szarmach był takim mistrzem gry arbuzem jak niczym Horst Hrubesch, ale zagrał Domarski, jakie szanse mieli Deyna, Gadocha czy Kmiecik to głowa boli, ale z kolei to po prostu Sepp był nie do pokonania - Geniusz-Portero. Chociaż Tomaszewski również zagrał na kosmicznym poziomie, wszak obronił drugiego karniaka na owych mistrzostwach, wpierw obronił karniaka w meczorze przeciwko reprze Szwecji - Tapper przeputał, by z Helmutami obronić karniaka, którego przeputał Hoennes.Cóż, wystarczyła chwila nieuwagi i Mueller pozbawił nas złudzeń na finał MŚ, cały Gerd!

14

Pax? Z Tobą to nawet nie ma pojazdu i stawać w konkury prezes GUS-u - Janusz Witkowski! ;) Jednak opieram się na Twoich statystykach, bo raz mnie zagiąłeś about hat-tricków Lionela, jeszcze raz sprawdziłem, niestety, ale miałeś rację ;)

11

A juści tam takie kary 500 czy 600 ojro, najlepszą karę to dostał Rooney od SAF-, kiedy to w przeddzień meczora z Blackburn to poszedł na balety z Evansem i Gibsonem, owa dżamprezka kosztowała Rooney'a bodajże 250 tys. funciaków i na dodatek Rooney nie zagrał w tymże meczorze, w którym to ManU wtopiło 2:3.No cóż, Wayne stracił na tym, bo miał "se" strzelić na swoim arbuzie fryz a'la Fellaini czy Hendrix, a wyszedł fryz na Schetynę lub ew. na Jude Law, w sumie to smutne:/

6

Oczywicha, że masz rację, ale ja zawsze staram się być lojalny i oddany wobec Dieguito, ale naprawdę tercet spod Wezuwiusza to wymiatał nie z tej ziemi, ale z kolei to mało co widziałem ów magiczny tercet, bo niby gdzie? Ale raczej to jest mój ukłon wobec Dieguito, że wprowadził taką przecietną ekipę jaką wówczas była drużyna z camorry na salony europejskiej piłki, właśnie o to mi chodziło :)

10

À propos najlepszych tercetów egzotycznych to pozwoliłem sobie na mały ranking, czyli że na pierwszym miejscu i to bezapelacyjnie jest tercet Lionel-Don Andres-Xavier.2)Canarinhos Ronaldinho-Ronaldo-Rivaldo. 3)MAGICA, czyli piłkarze spod Wezuwiusza Maradona-Careca-Giordano. 4)Tulipanki Gullit-Rijkaard-van Basten. 5)Albicelestes Diego-Burruchaga-Valdano. 6)Romario-Bebeto-Dunga...Brachu, ja na temat gry Lionela to pizłem ok. 12 tys. komentarzy, już mi się opony mózgowe zużyły about tego, co by tu jeszcze napisać, ale bardzo trafne Twoje spostrzeżenie, czyli że ni stego, ni zowego to jakoś się zamknęły japy i paszczęki tym użytkownikom, którzy to pisali, że Lionel nie istnieje bez Xaviera i Don Andresa hehe ;)

15

No cóż, prawdę mówiąc to dość smutny i przygnębiający felieton Seniora Bystrzyckiego, a pomyśleć że jeszcze stosunkowo całkiem niedawno to druga linia Barçy to dzieliła i rządziła na boiskach całej Europy, a dzisiaj? Czyżby kirkut, aleja sztywnych czy aleja zasłużonych? Dla mnie najlepsza Bermuda Triangle w historii futbolu to bez cienia wątpliwości tercet Lionel-Don Andres-Xavier, ale z tego magicznego i niezwykłego tridente to ostał się jeno Lionel, który dalej ciupie w piłkę na takim poziomie, że nie ma bata i leszcza, żeby jakikolwiek grajek na globie zbliżył się do poziomu prezentowanego przez Leo, bo to jest poziom wręcz kosmiczny i pozaziemski (uniwersum). Oczywicha, że w żadnym wypadku to nie można skreślać Xaviera czy Don Andresa, co to, to nie, chociaż kiedyś to Don Andres miał takie depnięcie na paru metrach kwadratowych jak niczym Lamborghini, a teraz niestety, ale jak Cinquecento, raczej jest hamulcowy i zawadą, a te bezsensowne kółeczka, które to tylko spowalniają i STOP-ują naszą grę. Albo Xavier - kiedyś był wprawdzie mniej efektowny chociażby od Ronniego, ale nie mniej pracowity od Zizou, podejmował błyskawiczne decyzje na boisku, technika jak u Seedorfa a nieustępliwość jak u Gattuso czy Scholesa, jaka łatwość kontrolowania dryblingu czy zmiana tempa akcji lub nad wyraz inteligentne dyrygowanie drużyną, nie wspominając już o Jego cudownych patelniach do funfli z ekipy - Geniusz środka pola, ale latka lecą, niestety. Oczywicha, że widzę światełko w tunelu co do Rakiticia, a zwłaszcza Rafinerii, ale to melodia przyszłości, teraz Dominatorem i Terminatorem about kreacji i intencji twórczej drugiej linii jest nie kto inny jak Lionel! Ale nie jest tak źle, bowiem jak na chwilę obecną to rżniemy gostków jak piła w tartaku!

10

Odpowiem Ci krótko, zwięźle i na temat, gdyby Dinho grał z Lionelem po dzień dzień, to Leo miałby na liczniku co najmniej z"pincet" bramek, jak nie więcej, ale gdyby..;) Rijkaard sam sobie strzelił w stopę, wszak wystawił Ronniego na El Clásico, który był kompletnie nieprzygotowany i bez formy co zaowocowało tylko tym, że później doszło do lekkiego buntu w szatni Barçy, zresztą było-minęło, lepiej wspominać fenomenalne czasy gry Dinho w trykocie Blaugrany... ot, co!

13

No cóż, Senior Robethino, Szef tu rozdaje karty, a nie ja, ja jestem tylko zwykłym użytkownikiem takich, jakich jest tu tysiące. Nie będę miauczał i grzmocił swoją paszczękę, albowiem sam często i gęsto balansuję na krawędzi upadku, czyli permanentnego bana, mnie raczej chodzi o to, że tak jak kiedyś zapodał Senior Ściah pod artykułem odnośnie not dla poszczególnych graczy, cytuję;"zadymy tutaj zawsze były, są i będą ", wszak to jest bardzo konfliktogenny i awnturniczy temat, czyli nota/noty dla graczy Barçy za dany meczor. Senior Roberthino? Chciałbym tylko rzec, że czasami to można trochę przymknąć oko na niektóre wypowiedzi użytkowników (czyt. Korbel) , summa summarum to nie dochodzi do takich awantur i zadym na forum... jak chociażby w znakomitym filmie dokumentalnym pt." Hooligan". Dzięki za ustosunkowanie się do naszych komentarzy w tej kwestii, ale dalej optuję za skróceniem kary dla Kolegi Korbela, ale ja to "se" mogę, jeno wyć do księżyca. Pzdr

11

Nie bądź taki pewny kto dostał większe owacje na stojąco na SB, bowiem pierwszym zawodnikiem w historii Barçy, przed którym publiczność na Santiago Bernabeu złożyła hołd i uznanie w postaci niebywałego aplauzu... był sam Diego Maradona, a było to w meczorze Pucharu Ligi w 1983 r. Wynik był 2:2,mówię jak najbardziej poważnie ;)A bramkę jaką wówczas zdobył Diego, to można tylko nazwać prawdziwym arcydziełem sztuki piłkarskiej - majstersztyk i cacko!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?