Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
11
Jak już jestem niby tą legendą... to najwyższy czas się udać na zasłużony odpoczynek (park sztywnych), szkoda, bo jeszcze chciałem coś spłodzić, oczywiście, że tu - na forum, bo jeśli chodzi o inne płodzenie to już się wystarczająco namachałem w swoim życiu czy raczej w łóżku że się tak wyrażę ;)
11
Powiem Ci szczerze, że transfery to nie są moją mocną stroną, ciągle jesteśmy zasypywani przeróżnymi informacjami kto ma przyjść do Barçy, czy kto ma odejść, można od tego wszystkiego dostać fixum-dyrdum i niezłego hopla.Ile w ubiegłym sezonie było nazwisk łączonych z Barçą, no ile? Multum i mrowie! Co się tyczy Iniesty to jest ciężko cokolwiek rozsądnego zapodać, bo statystyki ma po prostu żenujące i kompromitujące, ale staty to nie wszystko, chociaż trzeba przyznać szczerze, że od ME w Polsce i na Ukrainie to Don Andres jest cieniem samego siebie, oczywiście, że było kilka świetnych występów Bladej Twarzy, ale to były raczej sporadyczne i incydentalne przypadki. Wiesz, Iniesta jest jeszcze w takim wieku, że może śmiało pograć ze dwa /trzy lata na najwyższym światowym poziomie, ale trochę się pogubił w tym systemie nakreślonym przez Lucho, a być może to po prostu przechodzi najtrudniejszy/najsłabszy okres w swojej dotychczasowej (fenomenalnej) karierze? Darliśmy japę o Rafinerię, żeby jak najczęściej grał w podstawowej jedenastce, a ile Mu wyszło bardzo dobrych meczorów? Raptem parę spotkań, gdzie zagrał na dość przyzwoitym poziomie, fakt faktem, że dużo szans od Lucho to Rafineria nie otrzymuje. Ja mam małe pytanko do Ciebie? Wiadomo, że najgorętsze nazwiska about transferów to m.in. Pogba, Reus, Dybala, Vietto, Danilo... a dla Ciebie to kto jest największym marzeniem odnośnie tego, kogo chciałbyś widzieć w trykocie Blaugrany? ;)
BTW, wybacz, że tak późno udzielam Ci odpowiedzi, ale mam naprawdę duże problemy techniczne, żeby się dostać na tę stronę, zapewne wina Pereza ;)
10
A kto by nie poszedł, wszak wystąpiłyby w jednym miejscu i w tym samym czasie dwie legendarne ekipy zarówno rocka, jak i piłki nożnej, czyli Head and Shoulders... pomarzyć ;)
13
Aleś dowalił do pieca z tą legendą, przecież ja tu jestem regularnie i systematycznie kopany po cojones, oczywiście, że z tego powodu nie płaczę i nie wpadam w duprechę, wręcz przeciwnie nawet mam niezły ubaw ;) Co się tyczy Cruyff vs Dieguito to po prostu chciałem się dowiedzieć, bo wg mnie to jest tak, jakby porównywać Karla Malone'a do Jordana, no ale wg mnie, z całym szacunkiem dla jednej z największych legend zarówno Barçy, jak i całej historii futbolu (Boski Johan). Pzdr ;)
14
Otóż to! Dżizas Krajst, co za matoł i kurzy móżdżek, może wówczas byłby rozgrzeszony (wg siebie), gdyby się zachował tak jak chociażby Haaland vs Keane (i na odwrót), Pepe vs Casquero, Schumacher vs Battiston, Goiko vs Diego i Schuster lub Johnson vs Eduardo!
9
"Kaka" - mam takie małe pytanko do Ciebie, jeśli nie chcesz to nie musisz na nie odpowiedać. Chodzi mi o to, że wczoraj napisałeś, że wg Ciebie to Cruyff był lepszym piłkarzem od Dieguito, w ogóle widziałeś tych dwóch piłkarzy w akcji, czy tylko masz taki osąd na podstawie chociażby YouTube'a.... bo dla mnie to jest szokująca sprawa wyżej cenić umiejętności Johana od Dieguito, zaznaczam od razu, że to nie jest z mojej strony żadna prowokacja gliwicka, pytam się ot, tak z ludzkiej ciekawości, a poza tym to masz w swoim avku mojego idola z lat szkolnych? ;) Co miał takiego lepszego i wyjątkowego w swoim repertuarze Johan od "Dziesiątki", bądź co bądź najlepszego piłkarza XX wieku?
18
Ja nie rozumiem w czym tkwi big problem i utrapienie odnośnie tego, gdzie się ma odbyć meczor finałowy PK? Przecież ów meczor śmiało mógłby być jako support przed koncertem AC/DC ew. po koncercie , ileż te dziadki mogą wytrzymać na scenie, no ile? Co tu dużo mówić i co tu gadać, albowiem Malcolm Young to już odpadł z gry, przecież zachorował na demencję starczą, fakt, że jego miejsce zajął następny członek z klanu Youngów, czyli ich bratanek - Stevie Young, ale czy Angus jest jeszcze w stanie odprawiać takie na full flamenco z tornistrem na plerach jak onegdaj, czy jeszcze jest w stanie tak wdechowo i szałowo trząchać dyńką? Śmiem wątpić!
11
Pamiętaju, jak Barça wpipcyła w Finale PE ze Steuą Bukareszt grając prawie że u siebie... czyli w Sevilli, ale to wówczas była big surprise, a jacy szczęśliwi byli dumni potomkowie "Słońca Karpat" czy "Jutrzenki Wszystkich Rumunów, czyli ich wodza narodu (który później został, zresztą słusznie pociągnięty z kałacha) - Nicolae Ceauşescu (tęsknię za Tobą, Wodzu!). Wówczas to był dzień konia bramkarza Steauy - Duckadama, który to obronił wszystkie karne wykonywane przez graczy Barçy - OMG! Kiedyś była taka dykteryjka (o ile prawdziwa?), że po owym meczorze to syn" Gwiazdy Karpat ", Nicu, to zażądał od Helmutha, żeby ten mu podarował te rękawice, w których Duckadam obronił owe karniaczki, ponoć Helmuth odmówił...a jak odmówił, to mu w podzięce połamano ręce! Może to jest prawda, a może fałsz , ale w komunie to wszystko było możliwe! Co tam stadion ma do rzeczy, najważniejsze jest to, żeby wygrać (ale jestem odkrywczy, nie ma co ;).
12
Nie narzekaj i przestań marudzić, nie ma Tytonia/Tytoniu , ale za to jest alkohol... czyli wino Bueno Vista! Nie znasz się na trunkach ;)
11
Śmiało do owego koszyka największych sztukmistrzów w historii futbolu odnośnie wykonywania rzutów wolnych to można wrzucić takich wielkich graczy jak m. in. Zico,Dinho, Pirlo, Van Hooijdonk, Platini czy Becks, ale Mihajlović był jednym z największych magików i kuglarzy, to szczera prawda! Pamiętaju, jak na MŚ w '74 to w meczorze Polska contra Haiti, Gorgoń grzmotnął taką hekatombę i atomowkę bodajże z 40-stu metrów, że bramkarz repry Haiti sposobił się do obrony rzutu wolnego, nie wiedząc o tym, że futbolówka już była dawno za jego plecami, czyli w sieci, tak był zdezorientowany i zahukany tym atomowym strzałem Jurka Gorgonia, piłka mknęła z prędkością światła! ;) Bardzo lubię kookać na rzuty wolne za kołnierz, czyli Ronaldinho contra Seaman (meczor na MŚ w 2002 roku, England contra Canarinhos) , czy Lionel contra Courtois (meczor Rojiblancos contra Barça) , co by nie mówić i co by nie pisać to Lio i Dinho zrobili owych bramkarzy na szaro i w bambuko, ba! Nawet powiem więcej - pośmiewisko i ofiary losu, bez urazy, ale te rzuty wolne to naprawdę były hocki-klocki i szopka nie z tej ziemi ;)
11
Zgadzam się z Tobą w stu procentach, jak zwykle się troszku zagalopowałem i przeholowałem, ale pobujać w obłokach i pomarzyć zawsze można, co nie? ;) Jak to mawiał niezapomniany Benedykt Korczyński z powieści Orzeszkowej - "To, tamto, ten, tego, ten"... co się tyczy Leo.
15
Zobaczysz, Lionel jeszcze przeskoczy Sinisę Mihajlovicia i Juninho Pernambucano, oczywiście, że wykonuje rzuty wolne a'la Dieguito, nie strzela na chamiora jak Koeman czy Roberto Carlos...ale niech Leo połączy kunszt Pernambucano z powerem Koemana i nikt Mu nie podskoczy, jeszcze nie jest za późno, żeby Leo osiągnął kontaminację tych zawodników, których to wymieniłem, tym bardziej, że ma dopiero 27 lat ;)
8
Pax? Wiesz, ja nigdy nie lubię kogokolwiek krytykować i oczerniać, ale również nie lubię, gdy ktoś na mnie bezpodstawnie najeżdża. Lubię krytykę uzasadnioną np. gdy zrobię pomyłkę odnośnie jakiejś statystyki albo gdy walnę babola co do pisowni nazwiska jakiegoś zawodnika, ale mnie bardzo jeży i wkurza jak jakiś user mnie wyzywa od sezonowca czy jednorożca, bo co taki user może cokolwiek o mnie wiedzieć? Dlatego też doceniam pracę zarówno Redakcji, jak i Twoją po prostu zasuwacie i urabiacie sobie ręce po łokcie, a ja np. wskoczę na forum tylko po to, żeby powiedzieć że Senior Ściah jest niekompetentny i że odwala amatorszczyznę, co to, to nie - Never! Raczej chodzi mi o to, że fanatyzm i zaślepienie to jest coś takiego jak to, że dla każdego dziecka jego matula jest najpiękniejsza na świecie, dziecku tego nie przetłumaczysz, a do mnie trafiają różne kontrargumenty, staram się być elastyczny i giętki w swoich poglądach (różnie to bywa, ale chociaż staram się) . Powiedzmy, że obejrzałem trochę więcej meczorów w swoim życiu niż przeciętny user na tej stronie, dlatego też potrafię dostrzec pewne niuanse i wydaje mi się że Lionel naprawdę zagrał niezły meczor, bramka zdobyta przez Rakietę nie była jakimś majstersztykiem, podobnie jak bramka Lionela, było naprawdę kilka świetnych akcji i crossów w wykonaniu Lionela...5.0 to wg mnie pachnie trochę bonanzą, no ale wg mnie.Rafineria za taki meczor zapewne miałby nagłówek "Rafinha - Wejście Smoka". Dobra, bez uszczypliwości z mojej strony ;) Pzdr
12
Tak było w przypadku Becksa, Capello mówił wszem i wobec, że Becks to się zachowuje jak półprofesjonalista i że mu tylko w dyńce lans, fryz i public relations, a tu taka surprise w postaci świetnego sezonu w wykonaniu Davida. Pamiętaju, jak Capello siedział z otwartą japą i przyglądał się w osłupienie na to, co za cudeńka wyprawiał Leo podczas El Clásico, czyli wspaniały hat-trick w wykonaniu Pana Hat-tricka...nie dość, że Barça grała w osłabieniu, bo czerwo załapał Oleguer, to na dodatek Leo został najmłodszym zawodnikiem w historii Barçy, któremu to udało się ustrzelić fantastycznego triplé,a Capello mógł tylko stwierdzić - "To jest wprost niemożliwe", piękne wspomnienia ;)
18
Hahaha... dobre, dobre przyuważ na to, jakie głowy poleciały z Los Blancos i to po zdobyciu przez ekipę z Madrytu, czy to tytułu majstra Hiszpanii, czy po zdobyciu CL...Capello, Heynckes czy Vicente del Boski, del Boski przyjmował gratki za zdobycie tytułu majstra Hiszpanii, by na drugi dzień dostać bardzo wesołą nowinę, czyli telefon od przyjaciela - "Panu już dziękujemy za owocną współpracę". Taki czasem bywa urok trenowania topowych klubów, istny rollecoaster i wańka-wstańka und życie na krawędzi. À propos Seydou Keity to kiedyś przeczytałem, że Pep nie wyobrażał sobie spokoju w szatni bez Malijczyka. Seydou był Mu potrzebny do tonowania grobowych nastrojów po przegranych meczorach, Guardiola bardzo cenił umiejętności i wspaniały charakter Keity, odszedł Pep... odszedł Keita. Oczywiście, że nie śmieję się z Twojego postu, tylko to jest taki szyderczy śmiech w kierunku włodarzy niektórych klubów ;)
7
Żeby nie było tamto i owamto, wszak Rakiecie się należy ZM jak psu buda! Czy to nie była sytuacja z Piketem, gdzie była zadymka odnośnie tego, kto popełnił większy błąd czy Dani, czy Piket?
11
Pax? Nie chcę Cię chwalić publicznie (zresztą jak można kogoś w internecie chwalić publicznie, gdyż jesteśmy anonimowi w cyberprzestrzeni?), ale bardzo lubię Twoje oceny są po prostu uczciwie i wiarygodne. Nie kierujesz się jakimś fanatyzmem wobec jakiegokolwiek gracza Barçy, w przeciwieństwie do mnie, gdyż ja mam totalnego zayoba na punkcie Leo, ale na pewno nie kieruje mną całkowite zaślepienie i full pryncypializm wobec Jego osoby /gry itd itp. Gdy gra słabo i poniżej oczekiwań to po prostu sznuruję usta i piłuję dziób, ale taka niska nota dla Leo, toż to granda w biały dzień, nie był to jakiś pierwszorzędny i znakomity występ naszego magacracka, ale z kolei to nie było takiej kichy i maniany w Jego wykonaniu. Przecież Leo gra teraz z dala od linii pola karnego, bardziej teraz przypomina gracza na rozgrywaniu niż na typowego łowcę bramek, czyli kapitalne przerzuty czy dryblingi to już nie mają żadnego znaczenia, najlepiej by zrobił, gdyby nie wdawał się w żadne pojedynki face to face tylko żeby jak najszybciej pozbywał się futbolówki, tak jak to teraz robi Don Andres czy Pedrito (zresztą Pedrito de facto to zawsze tak grał). Czyje wg Ciebie było piękniejsze podanie czy Rakiety, czy Lionela do Pedrito? Lionel w tym roku ma najwięcej kluczowych podań spośród wszystkich graczy w Europie bodajże 64/65,to chyba o czymś świadczy? Przeputał dwie setki, no to w takim razie CR7 za meczor przeciwko Yellow Submarine to powinien dostać ocenę "Minus 10 w Rio ",bo przerżnął co najmniej z 4/5 sytuacji stuprocentowych. Wszystkie noty okej...ale 5.0 dla Leo to uważam, że jest to nota stanowczo za niska!
8
Prawdę mówiąc to fantazjowałem i snułem marzenia o bratobójczym finale CL pomiędzy Barçą a Villarrealem, taka dintojra i zemsta Barçy za rozgrywki CL 1999/2000,kiedy to Barça w półfinale wpipcyła z ekipą Los Ches. Ależ to wówczas była jakże bolesna i dotkliwa porażka Barçy w owym meczorze półfinałowym, przecież Blaugrana była zdecydowanym faworytem tego dwumeczu, gdyż w swoich szeregach posiadała takich znakomitych grajków jak chociażby Rivaldo, Cocu, Figo, Gabri, Kluivert czy de Boer, no ale co z tego, jak Los Ches przejechali się po Barçie niczym walec, z kolei to Los Blancos w finale, omen nomen na stadionie Stade de France to rozbili Valencię w drebiezgi i doszczętnie, w ogóle to przedstawiciele Primera Division rządzili i dzielili na Starym Kontynencie, przecież mieli w półfinale trzech swoich delegatów czyli Barçę, Los Ches i Los Blancos. Pamiętam świetny meczor w fazie ćwierćfinałowej,czyli Barça contra Chelsea, gdzie dopiero dogrywka wyłoniła półfinalistę owych rozgrywek albo jak Jardel (FC Porto) pyknął po dwie bramki zarówno przeciwko Barçie, jak i Los Blancos, wówczas to cała Europa ekscytowała i jarała się Jardelem, oprócz mnie...bowiem mnie bardziej przypadła do serca i gustu gra piłkarza rodem z Albicelestes, a zwał się Claudio López (Valencia CF) ,hasał na skrzydle jak brzytwa czy żyleta! Belletti - czyli historia jednej bramki, podobnie jak Domarski czy Trezeguet...ot, co!
BTW, przez śnieg to najprawdopodobniej zostanę wykopany z tej zacnej strony, skończę jak Pablo Escobar czy Chapo Guzman!!!
12
Riquelme? Pamiętaju, pamiętaju JRR, ale raczej z repry Albicelestes czy z gry w barwach Villarrealu niż z gry w trykocie Blaugrany, wszak gra w Barçie to był tylko mały epizodzik w Jego karierze , bo co on zagrał - raptem parę meczorów? Miał przejąć schedę i spuściznę po Rivaldo, ale nic z tego nie wyszło, w ogóle to wówczas Gaspart nieźle dał dupy, bowiem mógł jeszcze odczekać rok i wtedy JRR przyszedłby za darmo z Boca, a tak to pochopnie wydano na Niego bodajże 13/14 melonów ojro, no ale z kolei to skąd Gaspart mógł wiedzieć, że Riquelme okaże się niewypałem seksualnym w ekipie Barçy, tym bardziej, że JRR był okrzyknięty siódmym Dieguito. Później musiał zwolnić miejsce dla nie byle kogo, bo samego Ronaldinho, dlatego też czmychnął na dwa lata do Villarrealu, później chciał jeszcze raz podjąć próbę na Camp Nou, ale gdy zobaczył jaką będzie miał ostrą konkurencję w linii środkowej Barçy, to postanowił rozwiązać umowę za porozumieniem stron, nie dziwota, ponieważ wówczas w pomocy grali tacy genialni piłkarze jak Xavier, Deco, Don Andres czy nawet van Bommel. Ale ogólnie to JRR był/jest w tytkę zawodnikiem, najlepiej Go pamiętam z MŚ u Helmutów czy z igrzysk olimpijskich w Pekinie. Riquelme? Kolejny do kolekcji wielkich piłkarzy, którzy to w swojej karierze przeputali arcyważnego karniaka.
19
Okej, okej, przecież doskonale wiem o tym, jak ciężko jest się dostać do podstawowej jedenastki zarówno Barçy, jak i Los Blancos, niektórzy myślą, że La Masia to niczym jak linia produkcyjna czekoladek u "Wedla", a tak nie jest. Był/jest cudowny i genialny rocznik '87,który się zdarza w futbolu raz na kilkanaście /kilkadziesiąt lat, nie będę pitolił o Tello, Deulofeu czy Cuence, bo nikt tego nie wie czy odpalą na maksimum, czy nie odpalą, po prostu napisałem, że ekipa z Madrytu gra w tym roku poniżej oczekiwań i słabiutko, to nie był jakiś wypadek przy pracy, tylko że ekipa Villarrealu to obnażyła wszystkie słabości i bolączki ekipy pod dowództwem Carletta, czyli słabiutka ławka rezerwowych oraz brak jakichkolwiek rotacji ze strony Ancelottiego...zajechany na żywca Kroos czy Isco, wiem że brak Modricia czy Hamesa ew. Ramosa to odbija się czkawką dla ekipy Los Blancos, ale trio BBC gra żenująco słabo! Po co maścić temat w nieskończoność, wszak trio BBC ma tyle bramek w tym roku kalendarzowym...co jeden piłkarz Blaugrany, czyli "Wybrany". Cieszę się z wtopy ekipy z Madrytu, bo El Clásico zapowiada się po prostu fascynująco i olśniewająco, to cieszy, ale do końca sezonu jeszcze kupę meczorów, dlatego szanse obu ekip na zdobycie tytułu majstra Hiszpanii stawiam fifty-fifty, z małą przewagą dla Barçy, no bo jakżeby inaczej?
43
Z rzadka i sporadycznie piszę na temat ekipy Los Angeles-Blancos, bo po co dostać niepotrzebnie banikiem po cojones, ale wczoraj nareszcie skończył się niebywały fart jakiego miała ekipa ze stolicy Hiszpanii w tym roku z niektórymi ekipami. No cóż, CR7 w sposób artystyczny i finezyjny schrzanił kilka stuprocentowych sytuacji, a jak w ogóle gra zbawca narodu portugalskiego. Ano tak, czyli poskacze swoimi przeszczepami nad futbolówką, który to taniec nie przynosi żadnych wymiernych korzyści dla swojej ekipy, ponieważ po owym tańcu w stylu pogo (do utworu Sex Pistols - "Anarchy in the Los Blancos") to oddaje piłkę do tyłu, no to na kiego on tak tańczy, szkoda tylko sił? Gdzie te skrzydła które są ponoć warte ponoć 200 baniek funtów czy ojro, czyli Bale i CR7?Nie wiem, kto jest bardziej drewniany i hebanowy czy Drewnolamendi, Lucas Silva...czy Alex Song (nie ubliżajac Kameruńczykowi), a fantasy zamysł taktyczny Carletto to przechodzi ludzkie pojęcie (czyżby drugi Franz Smuda), bowiem jak można zmienić jedynego kreatora mody, jakim jest genialny Isco na heavymetalowego Illarrę, fakt faktem, że Isco jechał już na głodzie tlenowym, ale co by nie mówić to bardzo niefortunna zmiana Carletta? Groszek i Jesé to nawet szkoda cokolwiek pisać na ich temat, wszak trio BBC czuje się nie do ruszenia i rozswawolone, to gdzie duch fair play i rywalizacji o miejsce w podstawowej jedenastce? Jesé to zapewne podzieli los Moraty czy Callejona, a szykował się napadzior na co najmniej formatu a'la Morientes, fajowa sprawa, bo dwie drużyny madryckie zagrały na remis i dziwię się,że" Asior" dzisiaj nie krzyczy na swoim nagłówku - "Znowuż decydujące golazo CR7, który ów gol dał drużynie Realu bezcenny jeden punkt!". Wielkie słowa uznania dla ekipy Villarrealu, zapieprzali i zasuwali jak koń w kieracie!
14
Najlepiej zrobisz w swoim życiu jak dalej będziesz słuchał "Radia Maryja". Człeczyno posłuchaj? Jesteś świrem jakich mało, albowiem jak można mieć pretensje o takie coś jak, bądź co bądź grzecznościowe słówko - Brachu. Ty się uważasz za kogoś lepszego, że będziesz mi tu jakieś morały życiowe prawił i pouczania odnośnie tego, jak mam pisać? Kogo ja rżnę? Luzaka i młodzieżowca mawiasz. Rżnąć to ja mogę, ale batona w klopie lub drzewo w tartaku. Jaki slang młodzieżowy, to zapodaj jaki jest slang emerytów i bigotów,do których Ty się pewnie zaliczasz. Walę od czasu do czasu takimi tekściorami, ponieważ wychowałem się na polach namiotowych podczas koncertów w Jarocinie, czy jeździło się na meczory swojej ukochanej drużyny po całej Polsce, to wiadomo że komunikowaliśmy się pomiędzy sobą ozorem na pewno nie ze szkółki niedzielnej. Co mam zapodawać teksciorem z Biblii czy z książeczki do nabożeństwa, co? Nie kumasz człeczyno, że to napisałem pół żartem, pół serio, na pewno nie jestem takim debilem i kretynem, żeby promować w neciorze jakieś środki odurzające, klony czy substancje psychoaktywne! Amigo? Mam nadzieję, że masz jakąś klasę i urok osobisty oraz honor, i nie będziesz więcej się podpinał pod moje komentarze, co? Summa summarum - to Ty wywołaś jakąś bezsensowną i niedorzeczną sprzeczkę. Jakie moje "super-ego", jak można pisać w neciorze pod publikę? Wszak to oksymoron. Żegnam Szanownego Pana na wieki wieków. Amen. Tylko przez wzgląd na Pana starczy wiek (mój również, żeby nie było) i brak jakichkolwiek wątpliwości co do braku u Pana chociażby odrobiny dawki humoru, to napisałem bez tąpnięcia i bez przytupu. Zamiast pisać o futbolu i sporcie...ech, szkoda gadać. I to by było na tyle.
8
Wielkie halo, ale o co? W ubiegłym sezonie w CL w meczorze Schalke contra Basel to było aż czterech Niemiaszków na pozycji spalonej, a pomimo tego to sędzia uznał bramkę, to jest dopiero kuriozum i dziw nad dziwy. Co tydzień dochodzi do takich kontrowersyjnych sytuacji, kwestia przyzwyczajenia... ile razy niesłusznie odgwizdano wyimaginowane spalone przeciwko ekipie Barçy, no ile? Multum.
8
Szeryfie? Chodziło mi o Matysika... a nie o Matyska, ja Cię kręcę, po prostu nie mam dzisiaj dnia do pisania postów, lepiej sobie odpuścić ;)
7
Bardzo się tym przejąłem, chyba pójdę przez to... na tory albo rzucę się z wieżowca, jeszcze się nad tym zastanawiam , jak popełnić samobójstwo?Dam Ci znać, powaga!
7
Masz absolutną rację, trochę się zagalopowałem i za bardzo poszedłem po bandzie , wiesz, to jest tak jak chociażby w przypadku Platiniego czy Dieguito to niby gdzie grali, na jakich pozycjach? Czy byli z krwi i kości napadziorami, czy byli rozgrywającymi... i to, i to (Daiki Ito)by tak rzec , czyli ogólnie Head and Shoulders. Ale posypuję swojego arbuza popiołem i przyznaję się do błędu, chociaż tyle dobrze, że ci wszyscy gracze, których to wymieniłem w swoim poście... to pochodzą znad Sekwany und Wieży Eiffla, mała rzecz, a cieszy. Kiedyś również dałem ciała, bowiem pomyliłem się co do pozycji w naszej kadrze Wójcickiego a Matyska, co świadczy tylko o tym, że nie myli się ten, co nic nie robi ;) Ale dzięki za to, że mi udzieliłeś słusznej informacji! Pozdrowionka
10
Fajny temat, bowiem obaj jesteśmy w matuzalemowym wieku, ba! Nawet jesteś pięć lat starszy ode mnie (choć goni nas czas!) , to naprawdę nie wiem, po co nam ta chryja i spinka, a najgorsze jest to, że młodzież ma z nas niezłą bekę i polewkę?Gdybym napisał do Ciebie coś a'la mondzioł, lamus czy lamer to wówczas mógłbym zrozumieć Twoje oburzenie i irytację, ale za słowo "Brachu", toż to jest trochę niezrozumiałe jak dla mnie, no ale cóż, taki czasami bywa urok neciora. Myślałem, że jestem najstarszym dziadkiem na tej zacnej stronie, na szczęście się myliłem. Przepraszać Cię nie będę, bo nie poczuwam się do żadnej winy z mojej strony wobec Twojej osoby. Koniec spamowania.
9
Dżizas Krajst, dopiero teraz luknąłem na chłodno i na trzeźwo, jakże mogłem popełnić takiego mega-babola odnośnie pisowni nazwiska - Sołtysik, tym bardziej, że Zygfryd należał do moich ulubionych graczy z lat młodości, tak więc sorry i scusa - Zygfryd Szołtysik. OMG!
11
Jeszcze jedna sprawa, a mianowicie to, że gdybym napisał cokolwiek o takich piłkarzach jak m. in. Kempes, Ardiles, Passarella, Sołtysik, Skrobowski czy Kusto - okej, może to być dla Ciebie pojęcie abstrakcyjne i mrzonka, ale jeżeli nic Ci nie mówi nazwisko Jardel, to znaczy, że nawet nie ma najmniejszego sensu pociskać na temat futbolu jakiejkolwiek bajerki. Nie było tematu.
11
Po pierwsze, to się pisze tak w przenośni "Brachu" czy "Szeryfie" po prostu jesteś za bardzo spięty i brak Ci luzu und lajciku, jeśli Ci przeszkadzają takie, bądź co bądź zwykłe popierdółki. Po drugie, to masz rację, że nie powinienem pisać na forum o żadnych speedach tudzież klonach. Po trzecie, mam małą prośbę do Ciebie? Jesteś za krótko w stadzie, żeby cokolwiek żądać i nalegać, przynajmniej ja z rzadka widzę Twoje wpisy, chyba że jestem ślepy (-10 dioptrii)... reasumując, czyli nie podpinaj się do moich postów, a ja nie będę się podpinał do Twoich, okej? Nie trawię takich gostków jak Ty... którzy to nie mają dystansu ani do siebie, ani do innych użytkowników - Brachu!