Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
12
Nie dziwota, że Zizou zarzucił sieci na Pogbę, nie dość że są ziomalami z tej samej krainy geograficznej, to być może Pogba przypomina mu innego znakomitego piłkarza,z którym to Zizou osiągnął w futbolu dosłownie wszystko, mam na myśli Marcela Desailly'ego. Co by nie mówić i co by nie pisać to Pogba i Desailly są podobni do siebie jak kropla w kroplę, jota w jotę, wszak de facto to dzierżą/dzierżyli te same pozycje na boisku, podobne gabaryty, no ale Marcel zdobył w futbolu największe laury i zaszczyty, a Pogba to dopiero melodia przyszłości, chociaż trza przyznać szczerze, że jak na chwilę obecną to jest najbardziej pożądanym piłkarzem na globie (mroczny przedmiot pożądania) , biją się o niego największe kluby na Starym Kontynencie, czyli już osiągnął sukces.... acz jego morduchna jest prawie codziennie na okładkach czasopism, a public relations w dzisiejszych czasach to podstawa budowy cepa! Ale Ney jest poza zasięgiem wszelakiej młodzieży i ślimoków w futbolu, bije ich wszystkich na łeb, na szyję nawet nie ma o czym pitolić ;)
9
Leo ma 19 tytułów "Man of de Match" wg redakcji (tyle, ile wszyscy inni piłkarze razem wzięci!).Szacowny Kolega Korbel przyszedł mi z pomocą, za co Mu bardzo dziękuję, a Tobie Pax wielkie dzięki za fatygę, może się kiedyś odwdzięczę, kto wie? ;)
7
Wiesz co? W zasadzie nigdy nie chcę fajczyć i wcinać się w rozmowę, ale muszę dodać swoje pięć grosz, bowiem temat jest bardzo interesujący i frapujący. Nigdy, ale to nigdy na boisku nie powinno się robić tego, co zrobił Busquets, bo to jest niczym jak samobójstwo czy autodafe piłkarskie, nie chcę tu za bardzo przytaczać podobne sytuacje, bo musiałbym walnąć dłuższą perorę, a po co to komu potrzebne? Weźmy np. takie kiksy i babole jakie popełnili tacy gracze jak Illarra, Nacho czy Alcântara, co się tyczy Thiago to ów kiks przydarzył mu się bodajże wtedy, kiedy Lionel pokazywał publicznie swojego czwartego Złotego Ballona, czyli w meczorze przeciwko Maladze w PK, czyli nieudana kiwka przed polem karnym, po czym strata i gol dla Malagi. Nie chodzi o to, że Busquets zagrał aż nadto fajtłapowato i ciamajdawato, ale co niby miał zrobić Leo gdy miał gostka na plerach, to nie koszykówka gdzie można bezkarnie stać tyłem do kosza czy przeciwnika, co innego gdy się podaje piłkę do nieobstawionego gracza w środku pola albo wtedy, kiedy piłkarz dostaje futbolówkę, po czym obaj są face to face, a co innego gdy się podaje piłkę tak, jakby Jefectico chciał się jej pozbyć na siłę i na chamiora, bez jakiegokolwiek pomyślunku z Jego strony. Na własnej połowie to nie można odstawiać gry na totalnym ryzyku i brawurze, bo to jest niczym hazard i szaleństwo, które prędzej czy później to się kończy utratą gola. Nie adwokatuję i nie bronię Leo tylko dlatego, że jestem nawiedzonym i sfanatyzowanym maniakiem na Jego punkcie, co to, to nie... ale wg mnie to Busquets dał dupy na maksiora, tak się po prostu nie powinno zagrywać piłek... ot, co!
7
Okej, na Ciebie zawsze można liczyć :)
8
Pax? Piszę jak najbardziej poważnie, zresztą dobrze wiesz o tym, jakie mam bardzo pozytywne i pochlebne zdanie na Twój temat (chodzi mi o Twoje fantastyczne posty) dlatego że jesteś obeznany (nie wiem czy obrzezany, ale to już nie moja brocha, bez urazy, please ;) i otrzaskany na potęgę i full wypas odnośnie jakichkolwiek statystyk... nie wiesz czasem, ile razy Lionel był wybrany ZM na tej zacnej stronie, oczywiście, że chodzi mi o tegoroczny sezon, z góry Ci dziękuję? ;) Odtąd już zawsze będę na czasie co się tyczy Leo.
10
Nie wiedziałem, dzięki za info, prawdę mówiąc to nigdy nie jestem zwolennikiem jakiejkolwiek przemocy, ale nie jestem zaś jakimś zagorzałym pacyfistą, bo raz mnie tak teściowa zdenerwowała, że ją poczęstowałen takim sierpowym, jakim poczęstował Paul Vaden - Stephena Johnsona. Niestety Johnson zmarł po dwóch tygodniach... moja teściowa przeżyła, co za niesprawiedliwe c'est la vie;/Kiedyś Chris Brown Brown spunktował Rihannę, bo zupa była za słona, jak ja nienawidzę damskich bokserów! ;)
10
Szeryfie, Bóg (Lionel Messi) mi świadkiem, że nie chciałem, ale jak czytam takie głupstwa i niedorzeczności... to mnie nosi po całym pokoju, powaga ;)
9
Brachu, zawsze byłem /jestem fanem zioło(lecznictwa), a moim mottem przewodnim jest utwór, który śpiewa Afroman - "Because I Got High".
12
Łoo Jezusie, naprawdę nie chciałem Was gwałcić w weekend moimi wypocinami, tym bardziej, że wciągnąłem weekendową porcję koki i mam stan halucynacyjny und wizyjny, ale jak czytam takie bzdury i bzdety, to mnie chce szlag trafić! Nie chodzi o to, że zrobił się wielki rwetes i kakafonia niezadowolenia, że nie ma w niej najlepszego piłkarza w historii futbolu , czy chcą przez to Leo ujaić, udupić i poniżyć? Bez jaj Ladies and Gentleman! Chodzi mi raczej o to, że często i gesto zapodaję naftaliną, nie wiem czy kiedyś piłka nożna była lepsza od dzisiejszej, ale jednego jestem pewien na sto procent, że kiedyś bardziej przywiązywano uwagę do wyszkolenia technicznego, naprawdę było na co luknąć, a piłkarzy, którzy to potrafili swoimi nogami krawaty wiązać to było po prostu multum i mrowie. Pamiętam takiego napadziora, a zwał się Mario Jardel, sadził i grzmocił bramki na potęgę, bądź co bądź to dwukrotny zdobywca Złotego Trepa, a dlaczego nigdy nie grał w jakimś topowym klubie? Bo był po prostu drewniany jak Pinokio, a ile dzisiaj byłby wart znając realia współczesnej cywilizacji zachodniej? Zapewne ze 150 baniek ojro! Dzisiaj jest taki futbol, że nieważne czym strzelisz bramkę, czy swoim Wackiem, czy ręką, czy pupcią, czy ze spalonego byleby kręcić swój licznik about wszelakich statystyk i matematyki, a gdzie się zapodziała magia i wirtuozeria?Oczywicha, że są reguły od wyjątku, ale to na palcach jednej ręki można policzyć. Oczywiście, że teraz najważniejsze jest public relations, czyli swój fizys na wszystkich okładkach począwszy od "France Football", a skończywszy na czasopiśmie przeznaczonym dla ludzi pedałujących inaczej - "Hole". Dla mnie Lionel jest największym debeściakiem w historii futbolu... nic i nikt tego nie zmieni, dlatego walę swoim batonem we wszelakie plebiscyty i konkursy piękności, bo to już jest chore i niezdrowe! Amen. Pzdr
13
Masz rację, chociaż moim najbardziej ulubionym sprawozdawcą sportowym był bez cienia wątpliwości Jan Ciszewski ew. Chruścicki. À propos Tomaszewskiego to zawsze czekałem na Jego relacje z Wyścigu Pokoju, pamiętam jakie miał ogromne problemy, gdy zapodał słynny tekscior o naszej największej gwieździe w historii naszego kolarstwa, czyli o Szurkowskim, cytuję "Szurkowski to cudowne dziecko dwóch pedałów" lub "Pani Irena Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej". Ech, to były czasy, jak się czekało na peleton, który i tak przemknął w okamgnieniu, ale była orkiestra dęta lub jakaś inna cepeliada albo te słynne pojedynki na stadionie, gdzie kolarze wjeżdżali w tunel, po czym kraksa, bo tunel był za wąski, powaga... Szozda, Mytnik, Barinow, Kowalski, Ludwig, Suchoruczenkow, Brzeźny itp itd. Albo jak Ciszewski relacjonował chociażby mistrzostwa świata na żużlu, wówczas to niepodzielnie rządził i dzielił w speedway'u - Mauger, a tu sru i niesamowita surprise w postaci zwycięstwa Szczakiela nad Maugerem na Śląskim w '73,Y'aaa!
16
Leo z roku na rok jest coraz lepszy, coraz doskonalszy? Kiedy człeczunio rozważa i rozmyśla nad tym, że nie można zrobić w futbolu nic więcej, nic ekstra, nic ponadto,ale to się nie tyczy Leo , bowiem "Wybrany" zaprzecza wszystkim statystykom i kolejny raz potwierdza, że nie zatrzymał się w rozwoju... tak jak ja. Ciekawe,gdzie leży kres Jego możliwości, czym jeszcze jest w stanie nas zaskoczyć, a to, że nas zaskoczy czymś wyjątkowym i czymś niespotykanym to jest tak pewne jak to, że Mademoiselle Ogórek-Korniszonek nie zostanie prezydentem RP! Cały czas korzysta z ogromnego bagażu doświadczeń, które to pozwalają Mu stawać się jeszcze lepszym grajkiem. Niezastąpiony, wyjątkowy, szybki jak błyskawica albo kreuje grę, albo oddaje na bramkę fenomenalne strzały i to obojętnie czy lewym kopytkiem, czy prawym kopytkiem, najbardziej uwielbiam te Jego nadzwyczajne podcinki, choć trza przyznać szczerze, że jest ich coraz mniej w wykonaniu Leo, ale do czasu... Brzytwa und Żyleta! ;)
9
Na whoscored zdziwiło mnie to, bo zawsze wybierają ZM kogoś, kto strzelił dwa, trzy gole. A tu pięknie zauważyli to, że Leo był tak altruistyczny, że bardziej się nie dało, prawie cały ciężar meczu niósł na barkach. Super akcje, niejedna skończyła się prawie bramką, lub sytuacją bramkową. Ten karny? Sam go sobie wypracował i sam go zniszczył. Należy to ganić i tyle, ale nie znaczy to, że Messi ma oddać teraz karne. Bez przesady. Messi bije je wyśmienicie, chyba z obecnie grających piłkarzy jest drugi po Crisie biorąc pod uwagę liczbę prób. Bo wiadomo, że są piłkarze, którzy strzelają po kilka do dziesięciu razy i mają skuteczność stuprocentową. Leo dalej ma karniaki naparzać jak sytuacja się nadarzy. Alba zanurkował w sposób perfidny czym tylko ośmiesza Barçę, w poprzednim meczu Ney podobnie się ścipił, jak jak tego nienawidzę. Messi to porządny gość, nie potrzebuje takich prezentów. Alves też zachował się nieprofesjonalnie . Musi zaakceptować decyzję trenera, a nie zachowywać się jak świr czy psychol. Za niedługo piłkarze będą wchodzić na łeb trenerowi. Wściekłość niech zachowa do szatni, niech wygarnie Lucho, co o tym myśli.
Wynik jest dobry, a mógł być zajebisty. Przed meczorem niektórzy userzy robili gówno w majty po meczu z Malagą. Po prostu City nie jest topem z klubów. Jest w stanie przejść Barçę w rewanżu, ale szanse są jak 80% do 20%, przy wyniku 1-2 dla Barçy, która ma dwa gole na wyjeździe, a w Jaskini Lwa będzie jeszcze większym faworytem, jeśli nic się nie stanie fatalnego kluczowym zawodnikom, tfu!
10
Niech Martino pójdzie w ślady chociażby Alfio Basilego, który to dwa razy z rzędu zdobył z reprą Albicelestes Copa America. Pamiętam takiego świetnego pomocnika, a zwał się Leonardo Rodriguez , który po turnieju w Ekwadorze, gdzie zdobył MVP - Copa America to od razu został okrzyknięty szóstym Maradoną, ale później gdzieś zniknął z radaru i z pola widzenia, szkoda, bo naprawdę nieźle wymiatał i wygarniał. Alfio miał naprawdę czaderskich graczy pod swoim dowództwem, bo grali tacy świetni piłkarze jak Batitgol, Redondo czy Simeone, miał na swoim liczniku aż 33 meczory z rzędu bez porażki, a tu nagle ni stego, ni zowego przyszła kompromitująca i jakże haniebna porażka na swoich śmieciach z reprą Kolumbii aż 5 do jaja, szok i niedowierzanie! Najlepiej by było, gdyby Martino poszedł w ślady Menottiego czy Bilardo, wówczas to byłaby eudajmonia na full wypas, oby!
8
Pepe? Czyżby afront i policzek w kierunku Los Blancos, bowiem dlaczego to wybrał na swojego guru i przewodnika duchowego Anglosasa, a nie chociażby taką legendarną postać drużyny madryckiej jaką był bez cienia wątpliwości Fernando Hierro? No, ale jeżeli mu się podoba gra i styl życia Terry'ego, to w sumie jego brocha...Hierro to troszku coś a'la Puyi w Barcelonie, ale tylko trochę, ponieważ Puyi całą swoją karierę spędził w Barcelonie, a Fernando to miał tam takie małe epizody w innych klubach, ale lwią część swojej kariery to spędził na Santiago Bernabéu.
7
Z tą racją to troszku przesadziłeś po prostu czasami powiem coś konkretnego, a czasami palnę jakąś głupotę. Mój problem (chociaż swoją drogą to bardzo uwielbiam ten swój big problem) polega na tym, że ja za bardzo identyfikuję i utożsamiam się z jakimś piłkarzem, czyli że dostaję fixum-dyrdum i kompletnego zajoba na jego punkcie, kiedyś to byli Cruyff i Dieguito, a teraz Lionel. Dlatego też, gdy Lionelowi coś nie wyjdzie to chce mnie ch*j strzelić, wczoraj taki genialny meczor w Jego wykonaniu, a tu masz babo placek w postaci tego "artystycznie" przeputanego przez Leo karniaka (na pociechę jest to, że tak surowo oceniający piłkarzy jakim jest portal whoscored, wybrał Leo ZM). Mnie zawsze jarał i kręcił futbol w wykonaniu piłkarzy południowoamerykańskich, czyli niebywały kunszt, magia i wirtuozeria, a kto jest najlepszym przedstawicielem tego, co wymieniłem? Właśnie - napadziory ew. pomocnicy, oczywiście, że doceniam klasę takich piłkarzy jak Roberto Carlos, Cafu, Dunga czy Puyi ew. Maldini czy Baresi, ale zawsze byłem/jestem zagorzałym fanem piłkarzy ofensywnych że się tak wyrażę. Ot, cała filozofia mojego kibicowania, oczywiście, że kookam na futbol w każdej postaci, czy to europejski czy nawet MLS, wszak futbol to futbol, ale najbardziej uwielbiam graczy /piłkę prezentowaną przez piłkarzy rodem z Ameryki Południowej... nie można zapomnieć o takich wirtuozach z Europy jak Cruyff, Baggio, Hagi, Best, Xavier, Iniesta, Zizou czy Platini i wielu innych znakomitych piłkarzy, ale numero uno to są piłkarze rodem z Albicelestes czy z Copacabany :) Masz rację, ale obrońcy czy defensywni pomocnicy to chyba nigdy nie będą tak doceniani... jak piłkarze ofensywni, co jest wielką niesprawiedliwością i bardzo krzywdzące, ale cóż - cholerne c'est la vie! Pzdr
7
Gra Wadlle'a to zawsze mi się lepiej podobała od gry jaką prezentował Steve McManaman, no ale to już kwestia gustu.
8
Nie chwaląc się (od razu zaznaczam), ale byłem na meczorze, w którym to grał Waddle, a był to meczor w ramach eliminacji do mundialu w Italii, najpierw żeśmy wpipcyli na Wembley z Angolami trzy do nula, po bramkach naszego kata i oprawcy - Linekera oraz czarnoskórego Barnesa, kurna, trzeciego zdobywcy gola to nie pamiętam. Ów meczor na Śląskim zakończył się remisem, ale trza przyznać szczerze, że Chris wkręcał naszych obrońców jak tylko chciał, tylko mu grzywa fruwała, gdy mijał naszych defensorów jak tyczki slalomowe. Chris i Papin to wówczas rządzili w futbolu na Starym Kontynencie... hahaha, co za news, czyli strzał w przysłowiową dziesiątkę (jakże na czasie), acz Wadlle to następny wielki gracz do koszyka i kolekcji, który to przeputał arcyważnego karniaka, mam na myśli półfinałowy meczor na MŚ u Italiańców w '90 przeciwko reprze Helmutów, jprdl, dawać dzisiaj więcej takich newsów i to chyżo! Clichy naprzeciwko Leosia to wyglądał jak niczym Romet-Komar, Zaporożec 968 M (zemsta Stalina) czy Syrenka 105 ew. dwusuw Honeckera - Trabant-Mydelniczka, Y' aaa! ;)
6
Nie zawsze, Szeryfie, bowiem są /były wyjątki od reguły, czyli Beckenbauer, Cannavaro, czy Sammer, Matthias to nawet kiedyś pyknął samego Nazario odnośnie zwycięstwa w plebiscycie na Złotego Ballona, dzięki czemu to z wrażenia moja szczenka opadła mi na glebę, albowiem wówczas Nazario był w fenomenalnej formie i na niesamowitym speedzie. Oczywiście, że masz rację,ponieważ obrońcy czy defensywi pomocnicy to zawsze byli w cieniu drzew i napadziorów, rzeczywiście, że czasami to jest trochę irracjonale i niezrozumiałe myślenie, ale zawsze na piedestale i najbardziej gloryfikowani byli, są i będą napadziory ew. co poniektórzy pomocnicy.
7
Goycochea? Trochę podobne nazwisko do "Rzeźnika z Bilbao", tylko że się inaczej pisze, czyli Goikoetxea, który to chamior und niebywały zakapior o mały włos, aby nie przerwał kariery Dieguito czy Schustera. Nigdy nie zapomnę jednej z najpiękniejszych bramek jakie widziały moje patrzałki, mam na myśli cudowne golazo Baggio w meczorze przeciwko reprze Pepiczków na MŚ w '90,po prostu arcymistrzowstwo sztuki piłkarskiej!
6
Genialny Pique - Okey! No to nie wiem jakie słowo kluczowe znaleźć na to, co wczoraj grał najlepszy z najlepszych, czyli Lionel, który jak zwykle musiał wziąć na swoje bary i plery cały ciężar rozgrywania, czyli że był głównym motorem napędowym Barçy! Najlepiej by zrobił, gdyby tylko czyhał w cieniu na jakieś genialne podania, po których to mógłby sadzić bramki, tylko od kogo miałby je dostawać, oto lufa pytanie?
14
To, co wczoraj wyprawiał za cudeńka na boisku, a zwłaszcza w pierwszej połowie Lionel - to nie ma nawet słów kluczowych, żeby to opisać, zresztą komentatorzy w studiu powiedzieli wszystko na ten temat, to po kiego bajtlować i mielić swoim ozorem, po prostu Lionel - Nieuchwytny Cel! Ale widzę, że zaczynamy jechać folklorem i cepeliadą odnośnie tego,że Lionel w dość humorystyczny sposób przeputał karniaka i co z tego, przecież Barça powinna śmiało mieć na swoim liczniku co najmniej z 4 bramki, ale taki jest czasami osobliwy urok futbolu, czyli że niekiedy nie strzelasz bramki z 20 centymetrów, a niekiedy walisz golazo z połowy boiska. Przecież nie od dziś wiadomo, że karniak to gra nerwów, ale zawsze na przegranej pozycji stoi ten, który wykonuje owego karniaka, bo gdy przeputa strzał z wapna to od razu robi się wielkie larum i wielkie halo, a portero gdy obroni karniaka - jest bohaterem, a gdy nie obroni - to nic wielkiego się nie stało. Hę, Dżizas Krajst, ile ja widziałam on live przeputanych karniaków i to przez najlepszych specjalistów w dziedzinie wykonywania rzutów karnych, to się w pale nie mieści. Przytoczę najważniejsze z nich;Kaziu Deyna na MŚ w'78 przeciwko reprze Albicelestes, Dieguito na MŚ w'90 przeciwko reprze Plavi, w jednym meczorze na MŚ w '86, czyli Canarinhos contra Le Bleus to karniaka przeputali Zico, Platini czy Socrates, Socrates to bardzo w specyficzny sposób wykonywał karniaki, bez jakiegokolwiek rozbiegu (z miejsca), Martin Palermo to w jednym meczorze przeputał aż trzy karniaki podczas turnieju Copa America, Becks przeciwko reprze Portugalii na ME w 2004 r, Riquelme przeciwko Moździerzom, CR7 w finale CL czy Baggio. Temat rzeka. Pzdr
7
Bigfoot? Twój przekaz przyjęty do mojej świadomości, czyli od dzisiaj kieruję się... Killer Instinct;Season 2! ;)
6
Bigfoot? Masz absolutną rację, tym bardziej, że można przy okazji zarobić permanentnego banika, no ale z kolei to skąd mam wiedzieć w neciorze who is who? ;)
8
Ba! Idąc takim tokiem rozumowania to Ney czy Suarez powinni być wyautowani z ekipy Barçy, a ich miejsce to powinni zająć Sandro i Munir, przecież to wychowankowie... w przeciwieństwie do Ney'a czy Ludwika hehe. Dobra, dzisiaj najważniejszym wydarzeniem jest meczor, dlatego też nie mam najmniejszego zamiaru pociskać bajerki, która zresztą ciągłaby się w nieskończoność i można by było pitolić bezgranicznie, a po co maścić temat ? Ty masz takie podejście do tematu, ja mam inne, cześć pieśni.
12
Jeśli mogę Cię zapytać? To jaka wg Ciebie jest definicja kibica/kibicowanie ekipie Barçy, czy gdybym "łebował" na końcu swojego komentarza typu sławetne "VEB"... to byłbym oddanym i wiernym kibicem Barçy? Pedrito? Gdzie tu widzisz hejt na Niego w moim poście, przecież to napisałem tak dla picu i dla zgrywy, czyli ogólnie to z przymrużeniem oka. Czyli że co? Ronaldinho, Eto'o,Villa,Cesc, Thiago Alcântara czy Alexis to mogli opuścić szeregi Blaugrany, gdy tymczasem Pedrito jest nie do ruszenia i nietykalny? W swoim dotychczasowym pobycie na forum to tylko raz napisałem w dość nieprzychylnym i nieżyczliwym tonie na temat" dyskretnej" gry Pedrito, to tak dużo? Gdy niekiedy Lionel jest wyrzucany z Barçy na zbity pysk że się tak nieelegancko wyrażę, oczywiście, że przez niektórych userów to olewam i kładę lachę na ten tematos, bo dobrze wiem o tym, że tak zobaczą drugiego metafizycznego i zjawiskowego gracza w trykocie Barcelony jakim jest bez cienia wątpliwości Leo... jak świnia niebo. Moje motto życiowe brzmi odnośnie kibicowania ekipie Barçy, czyli że nie bądź bardziej kataloński niż rodowity Katalończyk.Co innego gdy jest się prawdziwym ultrasem z krwi i kości, a co innego gdy się siedzi przed tv czy compem... ot, co!
9
Senior Pax? Nie chcę niepotrzebnie drążyć tematu, ale jednak w kontekście historycznym i całego sezonu to jednak pół punkcika w dół lub pół punkcika w górę ma znaczenie , albowiem gdy jest podsumowanie za cały sezon to średnia nota dla poszczególnego gracza Barçy ma dużą rangę, przynajmniej dla mnie. Okey, wszakże to jest zabawa, ale czy można to traktować jako zabawę, taką jak chociażby w cyrku czy w lunaparku? Otóż nie. Przecież Senior, Redaktoiro Szumi czy Szacowny user Pax to naprawdę poświęcacie mrowie i multum godzin na to, żeby to wszystko miało ręce i nogi, czyli rzetelność i full profesjonalizm dla not/oceny poszczególnych graczy Barçy, dlatego też często mam taką zagwozdkę, czy jest to tylko zabawa jak dla dziecka w przedszkolu czy w piaskownicy, czy bawimy się na konkretnym poziomie, oczywiście, że wybieram tę drugą opcję, ponieważ doskonale wiem o tym, jak ciężko jest dogodzić wszystkim userom (raczej to jest niemożliwe, acz co kraj - to obyczaj). Trochę odbiegłem od tematu (jak zwykle zresztą), dobra, nie chcę już ciamkać i bełtać swoim ozorem, ale czuję, że na koniec sezonu to Lionel będzie miał niebotyczną średnią krajową, dzięki czemu - będę szczytował, Ney również! Oczywiście, że kibicuję wszystkim graczom Barçy, to nawet nie podlega żadnej dyskusji, ale nigdy nie ukrywam tego, że dla mnie Lionel jest postacią prymarną i fundamentalną, z drugiej strony medalu to jest rzeczą niemożliwą, żeby rozegrać w swojej karierze wszystkie meczory na niewyobrażalnym poziomie, dlatego ten meczor nie był w dechę w wykonaniu Lionela, ale zaś nie był jakąś katastrofą, powiedzmy, że przeciętny... czyli nota 5.0 - sprawiedliwości stało się zadość, no ale wg mnie. Pzdr ;)
6
Ależ nie trzeba, ale jak już - to jestem happy i ukontentowany, napisałem do Seniora tak pół żartem, pół serio... żeby nie było ;)
8
OhYeah! Teraz to Senior zagrał w duchu fair play i honorowo, to się ceni, ale mam małe "ale" do Seniora, a dlaczego? Czuję troszku się przez Seniora spostponowany i zlekceważony, przecież ja również darłem japę hałaśliwie i wniebogłosy, ażeby podnieść notę dla Lionela.Doskonale rozumiem, że nie przedstawiłem takiej rzetelnej i drobiazgowej analizy gry naszego megacracka, ale po prostu zrobili/ograbili to za mnie userzy Pax czy Mekston. Tym bardziej mnie to boli, że chyba jestem na tej zacnej stronie największym fanatykiem i fanboy'em najlepszego z najlepszych, bardzo proszę Seniora, żeby mnie Pan na drugi raz ujął w swoim komentarzu (oczywiście, że wtedy, kiedy przedstawię jakieś konkretne kontrargumenty), po prostu byłoby miło zobaczyć swojego nicka w walce o dobre imię Lionela ;) Pozdrowionka
10
Szejkowie? A niechże wezmą do siebie Pedro... za Ped(t)rodolary! ;) Nie ma bata, serce Leo bije po właściwej stronie (czyt. tylko i wyłącznie dla Barçy!).
8
Brachu, nie chcę nikogo wyzywać od gówniarzerii i smarkaterii, przecież kiedyś byłem młody, to doskonale wiem o tym, jaki jest urok lat młodzieńczych, czyli jak niekiedy człeczunio miał nasrane pod arbuzem. Wiesz, kiedyś jeden mondzioł mi zapodał taki tekścior; "Dlaczego masz w swoim avatarze bambusa"... nosz kurna, z wrażenia to mi szczena opadła na parkiet, na to ja mu zapodałem taką odpowiedź;" Jak żeś taki chojrak i chachar to idże na Bronx czy Brooklyn, i zapodaj to, co zapodałem do mnie, a daję ci cztery sekundy twojego żywota na tym padole łez". Niestety, ale ksenofobia, szowinizm i nietolerancyjność była, jest i będzie, smutny temat, Szeryfie!